Dodaj do ulubionych

sympatia.pl

12.12.07, 11:22
No a ja wczoraj miałam niezłą niespodziankę. Znalazłam w kompie
dziesiąki zdjęc dziewczyn z anonsami towarzyskimi z sympatii.pl. To
się Chłopisko naściągało. Ale zmieszana jestem jednak batdzo.
Obserwuj wątek
    • pulpet17 Re: sympatia.pl 12.12.07, 11:28
      tja, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...oglądacz-marzyciel?
      kara musi być: niedosmażona jajecznica /jajka koniecznie z Mazowsza/ :)))
      • almondgirl Re: sympatia.pl 12.12.07, 11:30
        może kogel-mogel z mazowieckich jaj?

        Sun, a jak stare te zdjęcia? sprawdź daty zapisania plików zanim go
        zatrujesz, moze to jakieś pamiątki z zamierzchłej przeszłości
        • sunrise2006 Re: sympatia.pl 12.12.07, 12:07
          nie, nie stare - zupełnie świeżutki - z piątku 7 grudnia wieczorem
          (ja do póxna pracowałam).
          • almondgirl Re: sympatia.pl 12.12.07, 12:41
            no co za ... !
            • boo-boo Re: sympatia.pl 12.12.07, 14:13
              No HUJ by go strzelił i to na miejscu. Szczerze mówiąc ja to bym mu kopa w dupę
              zapaliła w takiej sytuacji i jebało by mnie,że święta za pasem i że ile to czasu
              z nim spędziłam. Jak ja nie-na-wi-dzę czegoś takiego, co innego obejrzeć się za
              kimś na ulicy samemu czy jak się jest z kolegami, a co innego sobie takie fotki
              na kompa fundować i jeszcze Tobie takich sensacji i wkurwa dostarczać. Nie wiem
              Sun ale Cię nie pocieszę bo nie będę Ci oczu mydlić i go tym samym
              usprawiedliwiać. Normalni HUJ mu w dupę i to z jak najmniejszą dozą przyjemności.
              Jakiś czas temu kolo z roboty miał urodziny i mój poszedł-ja nie mogłam, byli
              też inni od nas-ludzie których znam i się przyjaźnię. No i mój zabrał swój nowy
              aparat do wypróbowania i na jednym zdjęciu on z kumpelą z pracy w pozie jak to
              na imprezach się zdjęcia robi-twarz przystawiona blisko do twarzy żeby ich fotka
              objęła, a ja dostałam takiego wkurwa. Na początku mu pokazałam to zdjęcie i
              oświadczyłam ze stoickim sposobem,że jak jeszcze raz coś takiego zobaczę to żeby
              nie był zdziwiony i zaskoczony tym co zrobię (niemiłe doświadczenia z
              przeszłości mi do głowy wróciły), a potem takiego pierdolca dostałam,że Łosiek
              to zdjęcie i resztę innych-też normalnych ze świeczkami w oczach i z trzęsącymi
              rękami kasował z aparatu w tempie błyskawicy-mimo,że nie prosiłam o to. Wiem,że
              zdjęcie normalne z imprezy w knajpie i przesadziłam z reakcją bo sama mam takich
              zdjęć z kumplami mnóstwo, ale jednak. Chociaż wiem,że jakbym tego jeszcze raz
              doświadczyła to go zostawię i nie ma zlituj się bo low- ju czy jestem z tobą
              tyle lat-znam siebie-kop w dupę i tyle jak ktoś nie potrafi zastosować się do
              prostych reguł których oczekuję w związku-nie to nie nic na siłę-skoro ja
              potrafię to chyba nie jest to nic nadzwyczajnego.
              No kurwa ale nie żeby ściągać z netu fotosy lasek chętnych na randkę i kto wie
              na co jeszcze.
              • boo-boo Re: sympatia.pl 12.12.07, 14:22
                A tak w ogóle to przykro mi Sun bo pamiętam ten post który napisałaś o
                "pewności", ale może lepiej późno niż wcale. W ogóle to się zastanawiam nad
                sensem bycia w związku i traktowania kogoś poważnie-zwłaszcza tutaj gdzie matki
                sypiają z mężami córek, ojcowie z pasierbicami, szwagrowie ze szwagierkami i
                każdy z kim i gdzie popadnie. Wiem,że Łosiek mój taki nie jest (mam nadzieję,że
                się nie mylę), ale za każdym razem jak otwieram gazetę i coś takiego czytam, a
                jest w każdej- to główka pracuje-nic tylko się jebnąć dla jakiego-kolwiek efektu
                polepszenia myślenia.Sama nie wiem-czytać coś muszę.
                • sunrise2006 Re: sympatia.pl 12.12.07, 16:09
                  ja w ogóle wczoraj go z tym zostawiłam, nocowałam oddzielnie i dziś
                  przyjechałam (czekając na starce). No i przyszedł i poszło- niezła
                  jadka była. ogólnie, krzyczałam mu, że ma mnie pakować sta itp bo ja
                  wyjeżdżam, że przez takie rzeczy to sie związki rozpadają itp. A on
                  mi na to, że tylko oglądał, że tak wszedł sobie, z ciekawości, że
                  tylko raz, że wczesniej nie bylo. faktycznie sprawdziłam że 7
                  grudnia tylko. Konta nie zakładał, nic też do nikgoo nie napisał.
                  Ale kur.. przecież jak już wszdł, no to co szkodzi następnym razem
                  napisać.!!!!!!!!!!!!! w głowie mam straszne jakieś myśli, lamki
                  alarmowe, mimo że go kocham. Bo przecie tak od razu nie przejdzie no
                  nie. Głowa mała, teraz pojechał do firmy, żeby tam trochę uratowac
                  sytuację, bo racy dużo i ma przyjechać, bo błaga o dalszą częśc
                  rozmowy. ale mam dzień, już drugą paczkę wypalam!!!!!! Kur.... a na
                  tej pieprz.... wsi nawet melisy, ani tabletek na uspokojenie żadnych
                  nie ma. !
                  • boo-boo Re: sympatia.pl 12.12.07, 22:16
                    Też tak myślę jak raz wszedł to co mu zaszkodzi wejść i następny albo i nawet
                    kilka, po co wchodzi jak nie szuka i nie myśli o "czymś"? Z tą różnicą tylko,że
                    następnym razem to może być ostrożniejszy, komp w pracy u kolegi.....-tak żebyś
                    się nie dowiedziała i nie było kolejnej draki z tego powodu. Już bym bardziej
                    zrozumiała jakbyś jakieś pornosy obczaiła. Kochanie kochaniem no ale przecież
                    klap na oczach mieć nie można, pozwalać na wszystko i dać się świadomie
                    ranić-jakieś granice i bariery istnieją w końcu jak się jest w normalnym
                    związku-nie jakimś układzie obustronnym innym niż zwykle. Czy to tak trudno
                    trzymać się z deczka "na baczność"? To,że jakieś alarmy w głowie Ci się
                    uruchamiają to się nie dziwię-mnie się na szczęście w ogóle uruchomiły w
                    poprzedni ex-związku (też kochałam, zrobiłabym wszystko, ale powiedziałam dość),
                    "trochę" za późno i tylko do dziś żałuję straconego-zmarnowanego czasu z tym
                    skurwielem,no ale lepiej późno niż wcale i na dobre mi to wyszło-mam nadzieję,że
                    tak zostanie. Nie wiem Sun, mam nadzieję,że co-kolwiek postanowisz to Ci wyjdzie
                    na dobre.
                    • azaheca Re: sympatia.pl 12.12.07, 22:32
                      Jakby wlazł tam z ciekawości to bym zrozumiała,same tak robimy,nie?;-)))),ale te
                      zanotowane panienki? szuka alternatywy na wszelki wypadek moim
                      zdaniem,sorry.Czerwony alarm bym włączyła.
              • kimonizi Re: sympatia.pl 27.08.14, 12:30
                Ja bym nie był aż takim pesymistą, może pościągał zdjęcia, ale na pewno żadnej tam nie poznał, tylko zdjęcia oglądał. Dziewczyny z sympatia.pl chcą się tylko dowartościować a nie znaleźć kogoś do łóżka. Nie wiem czy to jest pocieszenie dla jakiejś kobiety, która znalazła swojego faceta na takiej stronie ale wasi mężowie i tak kochanki tam nie znajdą, więc możecie spać spokojnie.
    • joanna784 Re: sympatia.pl 12.12.07, 22:45
      sama czasem zaglądam na sympatię (popatrzeć czy ktoś znajomy tam
      urzęduje) oraz na fotkę (podglądam regularnie brata i jego wieczne
      podrywy :D ale on wie i nie ma nic przeciwko). jednak zdjęć na kompa
      nie ściągam (nie mam takiej potrzeby).co do zachowania twojego mena
      to ja mam wogóle skrzywioną psychę i bym nie podarowała-jedną szansę
      już wykorzystał.powodzonka Sun w podjęciu decyzji.
      • almondgirl Re: sympatia.pl 12.12.07, 23:39
        zgadzam się z tym, co piszą dziewczyny - rozumiem zaglądanie, choćby
        z czystej ciekawości, ale po jaką cholerę sobie te zdjęcia
        zapisywał? to już zdecydowanie zbyt wiele - przynajmniej ja jako
        kobieta tak to odbieram, bo faceci pewnie by znaleźli jakieś
        wytłumaczenie...
        • wojtek56 nie ma wytłumaczenia :-( 13.12.07, 02:16
          No, może jedno, choć marne: facet czuje, że Wasz związek z obu stron nie jest
          trwały (Sun, nie tak dawno - o ile się nie mylę, a mylę się na pewno - sama
          miałaś rozterki).
          Tak czy siak, jeżeli zapamiętuje kontakty (choćby potencjalne), to znak, że
          niedługo z nich (lub z innych) skorzysta.
          Istnieje i inna ewentualność. Jeżeli zapisał je bez dbałości, czy je możesz
          zobaczyć, to chciał, żebyś je zobaczyła. Taki podświadomy komunikat. Zastrzegam,
          że nie wiem, co tak naprawdę chciał zakomunikować!

          Czy to przekreśla Wasz związek? Raczej przekreśla wzajemne zaufanie. Można
          całkiem nieźle funkcjonować w parze, gdzie jedna (lub obie) ze stron oszukuje,
          ale PO CO?! Z drugiej strony sam aż za dobrze wiem, jak bezsensownie można sobie
          ścieżkę życia wymościć...
          Boję się, Sun, że też jesteś słabeuszem i wcale nie będzie Ci łatwo podjąć
          jakiejkolwiek decyzji.
          • boo-boo Re: nie ma wytłumaczenia :-( 13.12.07, 09:04
            No bo to jest tak-z własnego doświadczenia. Na studiach, jednych znasz lepiej
            innych mniej. Był facet, faaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaajny, ale ja zajęta "na
            poważnie", zwykła koleżeńska znajomość i kontakty w czasie przebywania na
            uczelni-na zajęciach. No i pod koniec studiów chciał numer telefonu-wiedział,że
            mam faceta i to długoterminowego, ale że ja kur...byłam zajęta (beznadziejnie)
            to mu nie dałam tego numeru, a nie chcąc być chamska po prostu powiedziałam,że
            nie pamiętam i żeby on mi dał swój to zadzwonię-numer dostałam na chusteczce
            higienicznej, ale wyrzuciłam bo nie miałam zamiaru zadzwonić-gdybym była
            zainteresowana to bym zatrzymała na wszelki wypadek na kiedyś tam (kurka jak ja
            gupia byłam mogłam zatrzymać, ale kto mógł wiedzieć co się stanie). Ja też tak
            sądzę,że Twój to asekurant i próbuje kilka srok za ogon złapać. Co innego
            pooglądać,a co innego sobie gdzieś coś zanotować-bo z notatek się korzysta. Nie
            sądzę żeby to zapiał żebyś to zobaczyła i dało Ci to do myślenia bo po co coś
            takiego robić-gówniarskie zagrywki?
    • sunrise2006 NIe!! nie naściągał - źle ujęłam!!! 13.12.07, 09:37
      słucjacie- wyraziłam się jak widzę niezbyt trafnbie - napisałam
      naściągał - i wy zrozumiliście, ze w kompie są zapisane. Otóz Nie!!!
      chodziło mi o to, że w historii netu one siedzą, że były odwiedzane.
      O to mi chodziło, że naściągal, bo tam trzeba przecie wejśc, potem w
      zdjęcie i czekać na ten anons coby się wyświetlił. I o to chodziło.
      Nie - zapisanych nie miał!! po prostu ja sympatię zobaczyłam w
      linkach ostatnio otwieranych, w głównej kolejce (na tym środkowym
      pasku) i się przeraziłam. Otwieram historię, a tam - buch , jakieś
      anonse ze zdjęciami się wyswietlają , jak najeżdżam na adres. To o
      to mi chodziło!!
      My wczoraj przeszliśmy jeszcze jedną batalię i on dalej utrzymywał,
      że wszedł z jakiejś głupiej ciekawości, poog;ladał te dziewczyny, że
      to było z jakieś 10 minut i tylko tyle. I że go zawsze podejrzewam o
      najgorsze. A jakby on sobie szukał dziewczyny, to by nie był ze mną.
      Ponadto jak przypomniał półtora roku temu jak się przyjaźniliśmy,
      miał konto na sympatii, spotykał się z kilkoma, ale nic z tego nie
      było i ostatecznie (faktycznie pamiętam) stwierdził, że to bez
      sensu, że przez net się nikogo nie da poznać.
      No a teraz tlumaczy, że wchodził oglądał no i tylko tyle, zobaczyć
      co nowego tam.
      • almondgirl Re: NIe!! nie naściągał - źle ujęłam!!! 13.12.07, 10:51
        oj, Sun... widzę, że zaczynasz go usprawiedliwiać. Jeśli kiedyś
        stwierdził, że bez sensu jest poznawać kogoś przez net, to po jaką
        cholerę tam właził teraz?
      • joanna784 Re: NIe!! nie naściągał - źle ujęłam!!! 13.12.07, 11:17
        no nie wiem Sun czy go to tłumaczy. choć każdy facet jest inny i ty
        go znasz najlepiej.
        mój jakby zaczął śmiegać po sympatii to bym się przeraziła,bo nigdy
        te klimaty go nie interesowały.komp mu potrzebny do pisania
        programów ew. Quake'a :) jakbym zobaczyła w historii sympatię czy
        coś podobnego to byłby jasny dla mnie komunikat.
      • wojtek56 Ręce opadają... 13.12.07, 15:53
        Sun, Słoneczko, Promyczku Ożywczy... W smole i pierzu by Cię wytarzać!
        Łażenie z głupia frant po stronach to zupełnie co innego, niż ściąganie sobie
        adresów czy zdjęć konkretnych dziewczyn. Kto z nas nie jest uzależniony od
        komputera? Komu z nas nie zdarza się błądzić po stronach, które nas w gruncie
        rzeczy nie interesują? Przyznam się, że od czasu do czasu oglądam strony, na
        które - gdybym był przytomny - w życiu bym nie wszedł. I nie zawsze są to gołe
        baby... Ot, durne klikando.
        Pofolguj chłopu, Sun. Jak smycz będzie zbyt krótka, to chłopina zacznie się dusić...
        • sunrise2006 Re: Ręce opadają... 13.12.07, 21:49
          dokładnie to samo us lyszłam od niego. Wojtuś, czy wyście sie
          zmówili???
          On mi cały czas powtaza, że ot tak nie miał co robić, i sobie
          popstrykał, pooglądał, zobaczył co ciekawego, i po 10 minutach
          wyszedł. Ale czy nie powinna się wtedy włączać lampeczka, że może
          wejdzie drugi raz, że coś go tam pcha Wojtusiu?
          Ja się tak wkurwiłam maksymalnie, że ho ho - zrobiłam tu burdę
          niezłą. Chłopisko drugą noc z rzędu nie spało, blade takie, nie wie
          co robić, przera żone ze chce go zostawić.
          • wojtek56 Re: Ręce opadają... 14.12.07, 01:18
            Cóż w tym złego popatrzeć na ładny samochód czy ponętne biodra na rozkładówce
            (być może na tym Forum powinienem podać inny przykład)? Internet pozwala kilkoma
            kliknięciami podać strawę dla oczu, czasem i dla ducha. Strawę najczęściej
            ubożuchną, niestety.
            Jeżeli Twój chłop kiedyś bywał na sympatia.pl, to z głupiej ciekawości czasem
            tam zajrzy. Bez złych intencji. To coś jak spojrzenie na budynek liceum, do
            którego się chodziło przed laty. Nie chodzi o przywołanie wspomnień, a raczej o
            odruch.
            Pokochaj chłopa i daj mu poczucie bezpieczeństwa. To znaczy zaufaj mu troszkę.
            Opłaci Ci się. Żyjemy w zbyt mobilnym i wyindywidualizowanym społeczeństwie,
            żeby wciąż nawzajem siebie pilnować. A ta szczypta zaufania bardziej zwiąże, niż
            rozdzieli.
    • joannah31 Re: sympatia.pl 14.12.07, 18:51
      mnie to się czasami mój były śni. I jak mi sie tak śni to ja się
      budzę czy nie wzdycham za głośno, bo on JEDYNIE w łóżku dobry był.
      Niewiem czemu mi się śni. W domu mam innego, lepszego.
      MOże Sun, w przypadku Twojego jest podobnie? Ciekawość i
      podświadomość, ale bez podtekstów poważnych?
      • boo-boo Re: sympatia.pl 14.12.07, 21:32
        Mnie to jak się śni to zawsze w takich extremalnych sytuacjach-wychodzi szydło z
        worka-że budzę się taka wkurwiona na maksa,że nic tylko bym szła na ulicę
        mordować seryjnie kogo i gdzie popadnie. Sama się muszę uspokajać-gadam w
        myślach do się,że to tylko sen. Choć o dziwo ostatnio jak mi się śnił to mu w
        tym śnie prosto w twarz powiedziałam (do czego nigdy w rzeczywistości się nie
        posunęłam-choć nie wiem czemu) żeby się odpierdolił ode mnie raz na zawsze i od
        tego czasu spokój-nie śnił mi się i mam nadzieję,że tak zostanie już.
    • kadamiz Re: sympatia.pl 17.07.13, 01:05
      Pytania po co on ściągał zdjęcia tych dziewczyn. Anonse może przeglądać tylko po co komu zdjęcia?! Chyba, że... grzebałaś w jego poczcie i czytałaś maile.

      A tak z innej beczki to coś na temat dziewczyn z sympatia.pl i czego można się o nich dowiedzieć po ich opisach
      • yvona73pol Re: sympatia.pl 24.08.13, 11:37
        Nie chce cie martwic, ale watek nieco stary :P
        Jakos 5 lat z hakiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka