Dodaj do ulubionych

choinkowa historyjka

27.12.07, 06:14
Rodzinka zebrała się, jak co roku
Przy stole w kolorach i półmroku
Przy stole pachnącym świeżym sianem
Kolędy śpiewając do późna nad ranem

Ciotka Maryśka wystrojona
Nerwowym ruchem pogania tatę
Dziadek gdzieś w kacie samogona
Spija, bo "dobry na prostatę"

Wuj Roman wywołał westchnienie zachwytu
Gdy, ciotce Mietce życzenia składając,
Podrzucił ja prawie do sufitu
Pupę ciotczyną obnażając

I śmiały się wszystkie ciotki do niego
Gdy towarzystwo bawił damskie
Gdy mówił "to, tamto" i ze "ten tego"
I żarty sobie robił chamskie

Brzdęknęło szkło wódczanych flaszek
I do kieliszków trucizna spłynęła
Krew uderzyła świątecznie do czaszek
Pomroczność jasna nas ogarnęła

I nadszedł wreszcie czas na prezenty
W choinki gąszczu nurzamy swe ręce
Każdy szczęśliwy, każdy przejęty
Każdemu drży w podniecie serce

I już z prezentów zdarte papiery
Oczy wpatrzone, luk brwiowy napięty
Wtem glos słychać; "kto do jasnej cholery,
Pomylił nasze wszystkie prezenty?"

Tak oto Dyzio dostał Biovital
Klej do protezy oraz Prozac
Henio zdziwieniem na twarzy przywitał
ćwieki na majtkach i obrożach

Ciotka dostała grę na playstation
Lecz chyba nie lubi Counter Strike'a
Zuzia zaś zbiór erotycznych wierszy
Tymczasem w ręce Dorotki - fajka

Tu biustonoszem z miska duża
Dziwi się dziadek oraz Jasio
A pięcioletni kuzyn Józio
Wywija viagrą przed ciocią basią

Hula hop ściska babcia ślepa
Pudełko cygar mały Tomek
Natalka w wódkę oczy wlepia
Zosia dostała udziały w ENRON-ie

Laleczkę Barbie dziadek otrzymał
Ciotka Sabina zaś gwiezdne wojny
Wujo ciekawość zaś powstrzymał
Widząc kształt obły, nieprzystojny

I już awantura się zaczyna
Kto co i komu kiedy, czemu?..
Szaleje ze złości ciotka Krystyna
Krzyczy cos Wandzia po swojemu

I piekli się ciotka wylewa żale
Ze jej nikt nigdy nie słucha wcale...
Ze w zeszłym roku ktoś gafę strzelił
I się opłatkiem nie podzieli...

Najpierw powoli jak żółw ociężale
Podniósł się wujo, nie mówiąc nic wcale
Wychylił kurażu pełen kieliszek
Już wujka naparza lizakiem syn Zbyszek
Zbyszka dziadziunio - w samoobronie -
Walnął butelka po samogonie

Potem się bracia za łby chwycili
Kopniaków poszło parę pod stołem
Jak jeden maź, się wszyscy pobili?
I kręci się wierci każdy z mozołem...

Ościami z karpia wali ze spluwki
Niegrzeczny Józio a obok malutki
Tomek, co grochem z procy po tłumie
Pestkami ze śliwek najlepiej jak umie

Baska Krystynie skacze do oczu
Aśka Justynę ciągnie za włosy
Laską babciną dostał po kroczu
Wujo i piszczy w niebogłosy

Ciotka Maryna ciotkę Malwinę
Oblała grzybowa oraz winem
Babcia Pulcheria podkłada nogę
Prababci Salci wiec na podłogę

Jak długa padła a jej sztuczna szczeka?
Wpadła do zupy pradziadka Zenka
Ten w mordę strzelił ciotkę Alicję
Zawiązał z wujaszkiem koalicje

Jurek, co rzucił Agatkę przez ramie
Bańka maćkowi nabił banię
I spoliczkował kuzynkę karpiem
Teściowa z zięciem w kacie się szarpie

Straszy ziemniakow gorącym półmiskiem
Mama bratowa, oraz wyzwiskiem
A kuzyn, co głowę nosi wysoko
Zarobił aniołkiem z choinki w oko

I nagle pośród wrzawy i kłótni
Słychać glos babci: " odwrót do kuchni"
Tak koalicja babć z ciotkami
Skryła się za kuchennymi drzwiami

Dowództwo rebelii objął dziadek
(jako ze każdy liczy na spadek)
Pociski gotowe z babci serowca
I poślizgowe miny z makowca

Pojawił się wujo, choć pozna pora
Na tyle trzeźwy by w mediatora
Role się wstawić, lecz ku dziwieniu
Naszemu, uległ już wstawieniu...
alko-holo-wemu...
Wiec stara metoda
Próbował drzwi sforsować noga
Lecz nagle w nodze, jak cos nie gruchnie,
Glos dziadka z tylu "brać szturmem kuchnie"

Lecz my wpierw - dla taktycznej zmyłki -
Wezwaliśmy głośno po posiłki
One stosując bron biologiczna
Przysłały konserwę turystyczna

Już głodne chłopy chciały ja jeść
Lecz na odwrocie lipiec 06
Widząc wiec walki spryt niecodzienny
Wezwano posiłki po raz kolejny

Wnet szarża husarska we włosiu anielskim
Dzerżąc proporzec z migdałem niebieskim
Nadeszła po chwili od przedpokoju
Zwarta i zbita, gotowa do boju

Choinka - taran gotowa do akcji
Ostatnie szyki w szeregach natarcia
Gdzie jest generał? W ubikacji?
Nie będzie żadnego papierów darcia!

I ruszy szturm pędem, wrzawą i wrzaskiem
A bitwa godzinami trwała
Otwarłem oczy z porannym brzaskiem...
Dookoła wielka, szpitalna sala

I zagadkowe postacie w gipsie
Lub na wyciągach z kończynami
Wypiszczal głosik; "świat wesołych",
Odpiszczal inny; "pokój z wami"

Tak pisze te bzdury ku przestrodze,
Tym, co o swoich myślą świętach
Że złe były, cóż zawsze może być gorzej
Wiec dobre lepiej pamiętać...

szczęśliwego nowego roku zatem :)))) pozdrawiam i znikam!
Obserwuj wątek
    • crimen Re: choinkowa historyjka 27.12.07, 15:41
      Zwierzu, piszesz dłuższe wypracowania niż Lezio. Ne ma to jak zdrowa
      konkurencja:)))
      • zwierz_futerkowy Re: choinkowa historyjka 27.12.07, 19:43
        czasem najdzie ten moment kiedy reka sama siega po ołweczek i kareczke...
        PS. nie jestem z Czestochowy - ofkors
        • leziox Re: choinkowa historyjka 28.12.07, 21:40
          Jak nam Gazeta zacznie placic za wypociny-zaczniemy sie zwalczac w niezdrowej
          konkurencji,bo kasa to kasa.Hehe,miales ciekawe swieta,Zwierzak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka