konradbryw 02.01.08, 15:28 ...że tak cicho siedzicie? My w tym roku wyjątkowo spokojnie spędziliśmy (żeby nie napisać "przespaliśmy") Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_dzidka Re: leczycie kaca... 02.01.08, 17:49 Nieeeeee. Miałam straszne problemy z zaśnięciem, udało mi się dopiero o 7 rano (a w domu byłam o 2:30!!), więc się dłuuuugo nie mogłam pozbierać. A dzisiaj ostatni dzień urlopu wykorzystałam na rózne takie michałki, szwy mi z mordy wyjęli. A jak reszta, to nie wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: leczycie kaca... 02.01.08, 19:08 A tak jakoś spokojnie i bez ekscesów się wszystko odbyło. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: leczycie kaca... 02.01.08, 20:14 Reszta pracowała dość intensywnie - kontrola NIKu jak co roku się zaczęła. A poza tym coś mnie łamie - znaczy Młody zaraził, kota ma ruję i drze mordę - wyniosłam się na wczorajszą noc do mamy a dziś już jestem w domu i nie mam siły na nic... Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami nie-e 03.01.08, 11:37 Ale mam wrażenie, że niektórzy leczą jeszcze. Wczoraj na ten przykład miałam indywidualną lekcję szwedzkiego - nie dotarła żadna z pozostałych czterech osób. Lektor był :-D Odpowiedz Link Zgłoś
bain_de_sang Re: leczycie kaca... 04.01.08, 14:09 konradbryw napisał: > ...że tak cicho siedzicie? Olaliśmy sylwestra po totalu. Ani kropli alkoholu. Co prawda kupiłem sobie jedno piwko, ale jakoś mi się zasnęło... W ogóle nie piję, odkąd się dowiedziałem, że jedno pochlanie niszczy efekty tygodniowego treningu. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś