Gość: jaki IP: 195.216.121.* 01.08.01, 12:16 Zimną blondynkę na upalne letnie dni poznam, ostatecznie może być brunetka z lodówką!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jasmina Re: Zimną blondynkę ..... IP: 194.181.38.* 01.08.01, 12:26 Jestem szatynką, w żadnym wypadku nie jestem zimna i na dokładkę mam kiepską lodówkę.... To jak?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 01.08.01, 13:32 Szatynka to prawie brunetka, więc nie sprzeciwiam się ;) A co do lodówki, ja nie mam żadnej (korzystam z urządzenia chłodniczego sąsiadki, co mnie strasznie krępuje), a Twoja choć kiepska, to jednak jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snake Re: Zimną blondynkę ..... IP: 212.191.129.* 01.08.01, 12:32 Stary ja tez takie lubie. Zimne inteligentne nieprzystepne, a jak jeszcze atrakcyjne ...mrrrrrr. Ide sie polac woda. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 12:33 Gość portalu: jaki napisał(a): > Zimną blondynkę na upalne letnie dni poznam, ostatecznie może być brunetka z > lodówką!!!! jestem zimna blondynka, ale potrafie sie tez zapalic... a ty jaki jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: do Blondi IP: 194.181.38.* 01.08.01, 12:40 On jest "bezlodówkowy".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: do Blondi IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 12:52 Gość portalu: jasmina napisał(a): > On jest "bezlodówkowy".... :)))))))) to nic, jesli nie jest letni...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: do Blondi IP: 194.181.38.* 01.08.01, 13:03 No nie wiem, nie wiem... On wyraźnie napisał, że szuka kogoś na lato! Jestem ciekawa, czy to ma być model z wbudowaną kostkarką..... Brrrrrr.... Już mi zimno.... > Gość portalu: jasmina napisał(a): > > > On jest "bezlodówkowy".... > :)))))))) > to nic, jesli nie jest letni...:))) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: do Blondi IP: 195.216.121.* 01.08.01, 13:29 Przepraszam, ale nie letni! Powiedziałbym umiarkowanie wrzący ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: do Blondi IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:52 Gość portalu: jaki napisał(a): > Przepraszam, ale nie letni! Powiedziałbym umiarkowanie wrzący ;) to moze tak: powiedz w jakich sprawach jestes umiarkowany, w jakich letni, a w jakich wrzacy.... co zrobisz z zimna blondynka kiedy lato sie skonczy? znajdziesz sobie goraca brunetke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: do Blondi IP: 195.216.121.* 01.08.01, 14:35 Umiarkowany to no. w poglądach politycznych, bo już nie w jedzeniu i piciu, latem to np. pożeram ogromne ilości lodów (stąd ta lodówka) i wody mineralnej, a wrzący to kiedy długo na słońcu przebywam, rozpalam się wtedy i wrzę okrutnie ;) A że brunetka na zimę, nieeeee, jeżeli blondynka ma centralne w mieszkaniu (albo kominek) to ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 15:24 A czy będzie jakaś selekcja, drugi etap konkursu czy bierzesz wszystko jak leci? Może jakieś ankietki byś wprowadził do wypełnienia, albo bieg z przeszkodami na czas. Farbowana blondynka ze świeżo rozmrożoną lodówką i racjonalizatorskim zacięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lala Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.bms.com 01.08.01, 15:46 no coz a wic otworzmy licytacje farbowana blondynka, ze swiezo rozmrozona lodowko-zamrazarka... bez zacieciecia racjonalizatorskiego za to ze slaboscia do lodow.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 01.08.01, 16:04 Hmmmm! Mam problem, nie spodziewałem się, aż takiego odzewu. Zastanowię się przed snem (odnośnie ankiety) i jutro dam znać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.proxy.aol.com 01.08.01, 17:11 Gość portalu: jaki napisał(a): > Hmmmm! Mam problem, nie spodziewałem się, aż takiego odzewu. Zastanowię się > przed snem (odnośnie ankiety) i jutro dam znać ;) ja ankiet nie lubie... traca formalnoscia, a formalnosci tez nie lubie zdaj sie na intujcje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 02.08.01, 09:14 Hey!!! Ale wszelkie ankiety są takie zimne, bezosobowe, szczególnie te anonimowe. Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.bumc.bu.edu 01.08.01, 18:39 jestem zimna, farbowana, wyrachowana, mam lod w kostkach i dziurki w nosie ;)))). Ziebie, chlodze, mroze, szronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 02.08.01, 09:24 Wydaje mi się, że bez selekcji! Zakładam, żę bardzo zimne, jako skostniałe same się wykruszą, a te ciepłe spłyną. Zostaną takie w sam raz zimne! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 11:33 Czyli jednak konkursik z termometrem w tle. Obstaję przy małej ankietce vel zestawiku pytań. Nawet na wyborach miss świata panny są przepytywane i muszą się intelekutalnie zaprezentować. Pal sześć intuicję, pamiętacie co podpowiadała studentowi przed egzaminem i jak na tym wyszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 02.08.01, 12:56 A może jednak bez konkursu! Totalnie rozgotowany jestem, a kiedy pomyślę, że jakieś ankiety mam pisać, potem sprawdzać, brrrrr, to już na samą myśl, zimne dreszcze mnie ogarniają! :) Za wybitne schłodzenie atmosfery wręczam Ci dziką kartę, przechodzisz dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 14:14 Co za ludzie - ja tam jestem wychowana metodą "pruskiego drylu" i u mnie nawet śmieci w koszu leżą równo. Odrobina biurokracji nikomu nie zaszkodziła. Jak mi się z byłym nie układało to go zaraz rozrysowywałam w tabelkę - ZA po jednej stronie, PRZECIW po drugiej i w głowie robiło mi się jaśniej. Jaki, a może - skoro mam już fory - potrzebujesz kobietę do jury? Mogłabym Ci doradzić to i owo a do konkursu przystąpić eksternistycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 02.08.01, 15:28 Hey niesamowite rzeczy piszesz!!! Zimna blondynka, w dodatku wyrachowana, chłodno kalkulująca, analizująca. I jeszcze ten pruski dryl, który jakoby mocny wpływ na jej osobowość wywarł. To robi wrażenie! A co do jury, to może kiedyś mały wypad w Krakowsko-Częstochowską, bo takie konkursowe to nuda straszliwa, tzn sam nie uczestniczyłem, ale pamiętam, z egzaminów np., ten bolesny wyraz, zmęczonych oczu członków takich ciał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 15:51 To co, rezygnujemy z selekcji i zabierasz wszystkie panny na wycieczkę do Ojcowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 03.08.01, 08:18 Hmmm, to słowo selekcja, takie zimne, pociągające brzmienie ma, więc może ...., jednak nie, lato jest, a wszelka praca umysłowa szczególnie męcząca jest i stresująca. Zatem bez takich tam. A co do Ojcowa, to byłaś tam kiedyś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.host.btclick.com 02.08.01, 16:54 a co ze mna? ja tez chce jakas kartke dostac (moze byc z pozdrowieniami) i przejsc dalej... naleza mi sie dodadkowe punkty za naturalny kolor wlosow i naturalne zimne spojrzenie, oraz naturalne gorace serce...:))) moje haslo na dzis: precz z biurokracji! niech zyja emocje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 03.08.01, 08:25 Nie ma sprawy! Od samego rana pozytywnym nastawieniem do świata tryskam. Zapraszam naturalną blondynkę (która wreszcie się przypomniała) na ewentualny wypad do Jury (hmmmmm tylko, czy Ellen się zgodzi?! :) a i do dalszej wymiany zdań na forum również! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 11:17 ELLEN SIĘ NIE ZGADZA (naiwny ten Jaki). Wymieniać poglądy - proszę bardzo, ale co do wycieczki to miejsc już brak, bo jedzie Ellen. Może sobie Jaki robić na boku co mu się żywnie podoba ale tak umiejętnie jak mój dziadek - że babcia się o różnych sprawkach dopiero po jego śmierci dowiedziała. Lekko urażona, E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 03.08.01, 13:02 Gość portalu: jaki napisał(a): > Nie ma sprawy! Od samego rana pozytywnym nastawieniem do świata tryskam. > Zapraszam naturalną blondynkę (która wreszcie się przypomniała) na ewentualny > wypad do Jury (hmmmmm tylko, czy Ellen się zgodzi?! :) a i do dalszej wymiany > zdań na forum również! a ja nie tryskam. tym bardziej po twoje propozycji. jesli potrzebujesz zgody innej kobiety na moje towarzystwo podczas wycieczki to jestes: a)pantoflarzem b)kolekcjonerem (nie mam na mysli znaczkow, raczej kwiatki) c)jednym i drugim poza tym zasadniczo i nieodwoalnie sie niedziele... zbyt cenny jest zimno jakim chlodze w letnie upaly, abym sie rozmieniala na drobne... jedz sobie w jury, a ja bede chlodzic takiego-jakiego co to bedzie na moja wylacznosc...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 03.08.01, 14:55 Jakież to życie maxymalnie skomplikowane?! Zimne kobiety nawet latem popadają w skrajności i z lodowatą, wykalkulowaną satysfakcją, gorące pomysły traktują. A co kolekcjonowania, to nie tak jak myślisz, jest zupełnie inaczej i całkiem niewinnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.proxy.aol.com 03.08.01, 21:27 Gość portalu: jaki napisał(a): > Jakież to życie maxymalnie skomplikowane?! Zimne kobiety nawet latem popadają w > > skrajności i z lodowatą, wykalkulowaną satysfakcją, gorące pomysły traktują. A > co kolekcjonowania, to nie tak jak myślisz, jest zupełnie inaczej i całkiem > niewinnie! niewinnosc niewinoscia, ale jak tak niewinnie to moze lody wystrcza... bez zimnej blondynki:))) przeciwko wycieczkom, a szczegolnie w gory nie mam nic przciwko, ale wydawalo mi sie, ze szukasz jednej zimnej blondynki, a nie calej grupy turystek... w kazdym razie powodzenia! (bez wzgledu na to czy stawiasz na jakosc, czy na ilosc) i nie jedz lodow zbyt lapczywie, bo cie brzuszek rozboli... (czy wspominalam, ze oprocz tego, ze jestem zimna to potrafie byc i zgryzliwa?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.plaszew.sdi.tpnet.pl 04.08.01, 18:53 Hey sorrrry, że gniew wywołałem i falę zgryźliwych uwag ze strony Twej sprowokowałem!!! Nie zdawałem sobie sprawy, że tak od razu wymagasz pełnego zdecydowania, ja nastawiałem się na chłodną, stukaną konwersację, która może z czasem, po przełamaniu pierwszych lodów, ich roztopieniu, w coś bardziej ciepłego się przekształci. Pozdrawiam z Poznania!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 06.08.01, 12:37 Gość portalu: jaki napisał(a): > Hey sorrrry, że gniew wywołałem i falę zgryźliwych uwag ze strony Twej > sprowokowałem!!! hey sorrry, ze sie unioslam i w goraczce fala zgryzliwych uwag buchnelam:))) Nie zdawałem sobie sprawy, że tak od razu wymagasz pełnego > zdecydowania, ja nastawiałem się na chłodną, stukaną konwersację, która może z > czasem, po przełamaniu pierwszych lodów, ich roztopieniu, w coś bardziej > ciepłego się przekształci. Pozdrawiam z Poznania!!! no i wyszlo teraz tak, ze jestem napalona panienka, ktora sie domaga deklaracji... ale jaja! spoko - chlodna konwersacja moze byc, moze byc nawet mrozna, a z lodami radze uwazac - moze nas cos zalac, kiedy beda sie topic... pozdrawiam z krajny wiecznych niespodzianek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 06.08.01, 13:06 Eeeee, z tą napaloną panienką to przejaskrawiłaś, wcale nie tak to odebrałem, choć przyznam się, że gorąc taki zdecydowanie płomienny głowę mą ogarnął, bo zdawało mi się, że Ty już tak ostatecznie sprawę rozwiązujesz i kończysz ze mną! Ale uffff, przyjemnie ochłodziłaś atmosferę i napisałaś. To było miłe. Pozdrawiam! Napisz, co porabiasz i czy czasami w Wielkiejpolsce bywasz?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 06.08.01, 14:02 Gość portalu: jaki napisał(a): > Eeeee, z tą napaloną panienką to przejaskrawiłaś, wcale nie tak to odebrałem, > choć przyznam się, że gorąc taki zdecydowanie płomienny głowę mą ogarnął, bo > zdawało mi się, że Ty już tak ostatecznie sprawę rozwiązujesz i kończysz ze > mną! Ale uffff, przyjemnie ochłodziłaś atmosferę i napisałaś. To było miłe. > Pozdrawiam! Napisz, co porabiasz i czy czasami w Wielkiejpolsce bywasz?! to dobrze, ze przejaskrawilam. napisalam tak jaskrawo, zebys mogl znowu na pastelowym tle umiescic... w pastelowych barwach, spokojna i opanowana moge teraz poprowadzic chlodna konwersacje... co porabiam? niestety nie moge powiedziec... to narazie tajemnica(:-)), moge powiedziec co lubie, jesli mnie o to zapytasz...:-) a ty co porabiasz? co lubisz robic? i wogole... w Wielkoposce niestety zadko bywam... a ty czy bywasz czasami w Polsce centralnej? i jakie masz plany wakacyjne? pozdrowienia z krajny deszczu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 06.08.01, 15:47 Jakże mi przykro, że u Ciebie deszczowo, bo w P. faktycznie to teraz tak bardziej pastelowo, słońce sobie świeci, a chmury suną sobie wolno, wiatrem pędzone. Hmmmm, a na pytanie, czy w Polsce centralnej bywam, to trudno tak jednoznacznie, bo gdzie jest to centrum (z Łodzi może jesteś???!) A plany wakacyjne, to jeszcze przyszłość daleka, we wrześniu dopiero (2 poł.) i nie zaprzatam sobie tym głowy specjalnie (wszystko i tak od kasy zależy) A Ty, skąd piszesz (w WSI pracujesz i stąd ta tajemniczość), co lubisz (nie tylko robić, ale i inne tam ... ;) bo ja kartami się zajmuję, a lubić to np. rockmjuzik i grube książki :) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 07.08.01, 12:23 Gość portalu: jaki napisał(a): > Jakże mi przykro, że u Ciebie deszczowo, bo w P. faktycznie to teraz tak > bardziej pastelowo, słońce sobie świeci, a chmury suną sobie wolno, wiatrem > pędzone. > Hmmmm, a na pytanie, czy w Polsce centralnej bywam, to trudno tak > jednoznacznie, bo gdzie jest to centrum (z Łodzi może jesteś???!) moze... ale to tylko polowa prawdy...:)) > A plany wakacyjne, to jeszcze przyszłość daleka, we wrześniu dopiero (2 poł.) i > > nie zaprzatam sobie tym głowy specjalnie (wszystko i tak od kasy zależy) > A Ty, skąd piszesz (w WSI pracujesz i stąd ta tajemniczość), nie... chodz nie raz we wsi bylam, to raczej jestem z miasta :))) co lubisz (nie tylko robić, ale i inne tam ... ;) bo ja kartami się zajmuję, a lubić to np. rockmjuzik i grube książki :) !!! kartami? a co- wrozka jestes czy szuler? dlaczego grube ksiazki? na dluzej starczaja?:)) ja lubie tak: 1)pic piwo w dobrym towarzystwie (latem zimne, zima moze byc cieple z sokiem) 2)ogladac filmy 3)czytac smmieszne ksiazki (smutne zreszta tez) 4)lubie robic i ogladac zdjecia 5)spac 6)i wiele innych a ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 07.08.01, 12:24 Gość portalu: jaki napisał(a): > Jakże mi przykro, że u Ciebie deszczowo, bo w P. faktycznie to teraz tak > bardziej pastelowo, słońce sobie świeci, a chmury suną sobie wolno, wiatrem > pędzone. > Hmmmm, a na pytanie, czy w Polsce centralnej bywam, to trudno tak > jednoznacznie, bo gdzie jest to centrum (z Łodzi może jesteś???!) moze... ale to tylko polowa prawdy...:)) > A plany wakacyjne, to jeszcze przyszłość daleka, we wrześniu dopiero (2 poł.) i > > nie zaprzatam sobie tym głowy specjalnie (wszystko i tak od kasy zależy) > A Ty, skąd piszesz (w WSI pracujesz i stąd ta tajemniczość), nie... chodz nie raz we wsi bylam, to raczej jestem z miasta :))) co lubisz (nie tylko robić, ale i inne tam ... ;) bo ja kartami się zajmuję, a lubić to np. rockmjuzik i grube książki :) !!! kartami? a co- wrozka jestes czy szuler? dlaczego grube ksiazki? na dluzej starczaja?:)) ja lubie tak: 1)pic piwo w dobrym towarzystwie (latem zimne, zima moze byc cieple z sokiem) 2)ogladac filmy 3)czytac smmieszne ksiazki (smutne zreszta tez) 4)lubie robic i ogladac zdjecia 5)spac 6)i wiele innych a ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 07.08.01, 12:35 Noooo, jaka lista tych rzeczy ulubionych (mogłem lepiej zapytać czego nie lubisz ;) a co do urlopu, to przepraszam, ale w błąd wprowadziłem, okazuje się, że pod koniec sierpnia 5 dni, zupełnie wolnych mieć będę (i tak myślę, może pozwolić się wtedy komuś zniewolić?!) A książki grube poważniej wyglądają, przez co i ja w ręku trzymając takie tomy, poważniej z zewnątrz wyglądam, że niby taki intelo. Łódź, że połowicznie, to znaczy, że częściowo w Łodzi, a częściowo gdzie indziej, jakaś gmina pograniczna??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 07.08.01, 13:15 Gość portalu: jaki napisał(a): > Noooo, jaka lista tych rzeczy ulubionych (mogłem lepiej zapytać czego nie > lubisz ;) watpie... lista bylaby znacznie dluzsza a co do urlopu, to przepraszam, ale w błąd wprowadziłem, okazuje się, > > że pod koniec sierpnia 5 dni, zupełnie wolnych mieć będę (i tak myślę, może > pozwolić się wtedy komuś zniewolić?!) jesli chodzi o mnie, to bardzo prosze, tym bardziej, ze moj urlop tez powoli sie do mnie zbliza > A książki grube poważniej wyglądają, przez co i ja w ręku trzymając takie tomy, > > poważniej z zewnątrz wyglądam, że niby taki intelo. to dobrze, bo juz myslalam, ze jestes taki intelo. ja osobiscie wole miesniakow (tak jak te panienki z biura na reklamie pepsi czy coli - kojarzysz?):))) > Łódź, że połowicznie, to znaczy, że częściowo w Łodzi, a częściowo gdzie indzie > j, > jakaś gmina pograniczna??? mieszkam w miescie ociupinke wiekszym niz Lodz... wiec chyba nie...:))) no i napisz w koncu co ty lubisz robic? a co z tymi kartami? handlujesz, grasz czy sztuczki pokazujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 07.08.01, 14:01 Warszawa?! Czy może jeszcze coś większego? A do kart wracając to wprowadzam je do systemu, odbieram z produkcji i rozsylam do ludzi (nic wspólnego z tarotem, czy hazardem), wszystko to karty platnicze. I mięśniaków powiadasz, takich błyszczących potem, nagrzanych, jędrnych, o kwadratowych szczękach, którzy silnym uściskiem ramion, lejące się z wrażenia, piszcące blondynki obejmują. Ehhhh masz ideały!!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 07.08.01, 14:13 Gość portalu: jaki napisał(a): > Warszawa?! Czy może jeszcze coś większego? A do kart wracając to wprowadzam je > do systemu, odbieram z produkcji i rozsylam do ludzi (nic wspólnego z tarotem, > czy hazardem), wszystko to karty platnicze. > I mięśniaków powiadasz, takich błyszczących potem, nagrzanych, jędrnych, o > kwadratowych szczękach, którzy silnym uściskiem ramion, lejące się z wrażenia, > piszcące blondynki obejmują. Ehhhh masz ideały!!!! ;) :))))))) co prawda jestem blondynka, ale nie z tych piszczacych... a swoja droga pomarzyc troche nie mozna?:))) a ty iloma usciskami ramion bys mnie obja? ach ale czasem to by sie zemdlalo... szkoda, ze czasu juz nie takie no i troche nie wypada...:))) (zartowalam z tymi miesniakami - moze jestem glupia, ale nie az tak) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 07.08.01, 15:11 Hej ja też żartowałem, nie mam nic do mięśniaków, choć wolałbym, żeby żaden taki nigdy mnie nie ściskał. Swoją drogą ciekawie Ci się marzy (tak do spełnienia, bo gdybym tak bardziej zadbał o siebie, masy nabrał, to mógłbym Cię uszczęśliwić ;) no i wtedy miałabyś pełne podstawy by piszczeć, tzn ja tak myślę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondi Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 08.08.01, 12:35 Gość portalu: jaki napisał(a): > Hej ja też żartowałem, nie mam nic do mięśniaków, choć wolałbym, żeby żaden > taki nigdy mnie nie ściskał. Swoją drogą ciekawie Ci się marzy (tak do > spełnienia, bo gdybym tak bardziej zadbał o siebie, masy nabrał, to mógłbym Cię > > uszczęśliwić ;) no i wtedy miałabyś pełne podstawy by piszczeć, tzn ja tak > myślę ;) jaki ty jaki wrazliwy jestes... raz wspomnialam miesniakow, a ty odczepic sie od tematu nie mozesz... naprawde zartowalam... pozatym jako patentowana, orginalna zimna blondynka nie moge piszczec pod zadnym pozorem... to by mi popsulo image... pozdrawiam i odpowiedz na moje ptanie, bo sobie pomysle, ze oprocz kart nie masz zadnych zamilowan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 08.08.01, 13:14 Na pytania chcesz?! No dobrze, oprócz zimnych (oj dziś to może i cieplejsza by się przydała, za oknem chlupot taki się roznosi, że ciarki przechodzą, tzn po mnie, a nie że za oknem), blondynek, to jeszcze wino (najlepiej białe, wytrawne, chłodzone) i śpiew, tzn, nie żebym lubił śpiewać, ale słuchać lubię rock uber alles, ale i innym miłym dla ucha zgrzytem nie gardzę!!! A co do mięśniaków ..... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BLONDI Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.hg.mdip.bt.net 08.08.01, 14:55 Gość portalu: jaki napisał(a): > Na pytania chcesz?! No dobrze, oprócz zimnych (oj dziś to może i cieplejsza by > się przydała, za oknem chlupot taki się roznosi, że ciarki przechodzą, tzn po > mnie, a nie że za oknem), blondynek, to jeszcze wino (najlepiej białe, > wytrawne, chłodzone) i śpiew, tzn, nie żebym lubił śpiewać, ale słuchać lubię > rock uber alles, ale i innym miłym dla ucha zgrzytem nie gardzę!!! wspolczuje z powodu chlupotu i ciarek. przeslalabym ci sloneczna kartke, ale nie moge... poki co przesylam cieply usmiech. wino i spiew? co? romantyczna dusza? b. zimna blondynka z goracym temperamentem > A co do mięśniaków ..... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 08.08.01, 15:16 No blondi, tu masz pełną rację, jestem strasznym romantykiem ;) dlatego mam pewien komplex na punkcie mięśniaków. Rozumiesz, chciałbym łączyć w sobie same pozytywne cechy, taki ideał, łączący duszę wrażliwego dziecka, z ciałem męskiej bestii, co to pogłaszcze, przytuli, ale jak trzeba, to i zęby wybije. Ehhhh jak Conan barbarzyńca być!!! A co do kartki, daj kontakt na swą e-skrzynkę, to adres przyślę, bo podejrzewam, że z daleka być może ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blond Re: Zimną blondynkę ..... 09.08.01, 12:43 Gość portalu: jaki napisał(a): > No blondi, tu masz pełną rację, jestem strasznym romantykiem ;) dlatego mam > pewien komplex na punkcie mięśniaków. Rozumiesz, chciałbym łączyć w sobie same > pozytywne cechy, taki ideał, łączący duszę wrażliwego dziecka, z ciałem męskiej > > bestii, co to pogłaszcze, przytuli, ale jak trzeba, to i zęby wybije. Ehhhh jak > > Conan barbarzyńca być!!! A co do kartki, daj kontakt na swą e-skrzynkę, to > adres przyślę, bo podejrzewam, że z daleka być może ;) no dobra, ale mam nadzieje, ze nie bedzies mi zebow wybijal...:blond@poczta.gazeta.pl (a i z dusza wrazliwgo dziecka tez nie przesadzaj - w pewnych sprawach warto, i czasami trzeba byc doroslym). a swoja droga to ile ty masz lat Conanie? podtrzymujac temat pogody - u mnie dzisiaj pada. wysylam wiec troche smutny, melancholijny wlasciwie usmiech haslo na dzisiaj: barbarzynca z Wielkopolski to jest to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 09.08.01, 13:33 Szkoda, że tak melancholijnie i deszczowo, bo na mojej ulicy świeci dziś słońce. A co do dziecka, to oczywiście staram się zachowywać delikatną chłopięcą wrażliwość, ale z uwzględnieniemz twardych realiów codziennej walki o byt na tej planecie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 09.08.01, 12:43 Coś się stało, że blondi tak milczy, chłodem w dzień jakże gorący, nie traktuje. A może to przez moje wczorajsze zwierzenia, dotyczące pewnych ideałów literackich, może faktycznie zbyt brutalnie to wyraziłem???! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 10.08.01, 12:46 Hey! Pozdrowienia i informuję, że próbowałem wysyłać na ten 2, ale nie przechodzi, więc słałem na pierwszy. A u nas fatalnie chmurno, a u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 03.08.01, 12:40 Jaka szkoda, że na wypady w szerszym gronie nie pozwalasz, zawsze to raźniej w grupie, a przecież tak lubisz udział w gremiach różnego rodzaju! A co takiego Twój dziadek przeskrobał, że po śmierci, jakiś życzliwy babci donosił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 13:50 Hi hi, tak dobrze chciał Jaki a po głowie od dwóch dostał :-) Tak to zwykle bywa jak człowiek chce za przeproszeniem wszystkim dogodzić. Gremia gremiami ale jak mi męski osobnik proponuje wyjazd w góry a potem nachodzi go fantazja dokooptowania jeszcze z jednej laski to robię się podejrzliwa. Co do dziadka to nie mogę puścić pary bo to rodzinna tajemnica. Niemniej metoda się sprawdziła bo babcia go życzliwie wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 03.08.01, 14:43 Tzn. co pobily go! A co do proponowanej kolezanki to chodzilo o rozbudowanie towarzystwa, bez zadnych tam .... :) Ale wy podejrzliwe jestescie, niby takie zimne, a zaraz sie goraczkujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 16:05 To może zjemy lody żeby przywrócić atmosferze dawną rześką mroźność (o ile istnieje słow <mroźność>)? Ja biorę śmietankowe, a kolega? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 03.08.01, 16:12 Już istnieje, stworzyłaś je własnoręcznie, czy może raczej .... eee nie może przejść przez gardło, że jęęęęęęzykowo :) A co do lodów, masz świetny gust, zimne, lodowate śmietankowe wyprowadzają chyba każdego na szczyty mrożonej ekscytacji. A już w połączeniu z polewą czekoladową, ahhhh czuję się zmrożony samą już myślą. Dlatego ja to samo proszę, ale z czekomasą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 06.08.01, 13:21 A kto pozwolił zjadać całe pudełko lodów??? A co dla Ellen zostało??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 06.08.01, 15:50 Ja nie zjadłem, podejrzewam, że pozostawione na dłużej w cieple, roztopiły się, a potem, jak to w przyrodzie z płynami bywa, wyparowały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 08.08.01, 10:34 Nie wnikam w szczególy, czy zimne blondynki, ciepło, czy też może zimnokrwiste są, ale wszystko wskazuje na to (ta pustka śmiertelna, ciszą forum okrywająca), że blondynki, jak te gady jurajske, wymarły :( ?! A może się mylę?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 11:32 Daj czółko jaki, zrobię Ci lodowy kompresik. Lokaj zaraz zimną lemoniadę przyniesie. A tu Ci przypnę plakat z pingwinem, żebyś sobie na niego lukał gdy Ci się zrobi za ciepło. No w Wwie robi się niemożliwie gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 08.08.01, 11:43 Niemożliwe i niesprawiedliwe, że was słońce zalewa, a u nas chmury takie, że moje czoło zachmurzone, przy tym, co na niebie widzę, to rozpogdzone (ależ skomplikowana fraza mi wyszła) A za kompresik dziękuję, od raz mniej się kotłuję. A tak przy okazji, do kogo te oczka z pończoch puszczałaś? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 11:53 O, wypraszam sobie podejrzenia o tanią kokieterię! Oczko poszło samo i można się go ewentualnie zapytać dokąd szło, bo leży jeszcze w koszu na śmieci. A może byśmy się tak teleportowali na kwadransik wymiennie? Ja bym posiedziała w zachmurzonym Poznaniu a ty byś się pokisił przy wiatraczku w Wwie. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 08.08.01, 12:19 To dokąd się kierowały, tzn. ja podejrzewam, że do kącika jakiegoś, bo tam zazwyczaj kosze się umieszcza, a sama piszesz, że tam właśnie leżą ;) A co do kiszenia, to wolę przyjemną bryzę, co od Warty się niesie, a którą to maszyny z sykiem cichym wtłaczają do gęstych od ludzi biur, m.in. mojego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Ja chcę bryzę! IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 12:43 A ksiądz w niedzielę nie kazał kochać bliźniego jak siebie samego? Raz dwa się teleportuj, bez gadania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 09.08.01, 12:33 Hej Ellen, gdzie jesteś??! Szukam, znaleźć nie mogę i czuję, że mi się już wyrzuty po sumieniu robić poczęły, takie brzydkie, że wczoraj, pomocy nie udzielając, doprowadziłem do Twego fatalnego końca i siedzisz od wczoraj przy wiatraczku, zupełnie na wióry wysuszona :))) Pozdrawiam przepraszająco!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 12:49 Bardzo słusznie - kto to słyszał pozwolić kobiecie sczeznąć na wiór. Widzę, że wyrzuty sumienia zrobiły swoje. Rozumiem, że jesteś gotów do wymiennej teleportacji? Czy Twój szef jest bardzo wymagający? Bo mojego nie ma - bądź zatem tylko miły dla mojej koleżanki z pokoju. Jak będzies gotów to nabierz powietrza w płuca, zawołaj "Burumdembus kwadrus pędus" i wciśnij dwa Shifty naraz. To najmniej wyczerpujący energetycznie sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 09.08.01, 13:51 A ta koleżanka to miła chociaż, nie chciałbym się wpakować w jakieś skomplikowane układy, z których potem trudno wybrnąć. I w kwestii formalnej mam shifty nacisnąć i jednocześnie wymówić to tajemnicze hasło, czy raczej po naciśnięciu, albo może przed naciśnięciem i ...... to chyba wszystkie możliwości. Aaaaa, zapomniałbym tu jest chłodno, ale dość specyficznie, bo taaaaaki wielki open-space, gdzie ciągły szum panuje i ludzi dużo, w przeważnie młodych kobiet, choć i panów też, tylko, że nie tak jak ja atrakcyjnych, a mnie w końcu tu nie będzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 14:16 Naturę mam refleksyjną i zasępiła mnie trochę ta open space i brak fajnych chłopulków. Wprawdzie uroda pojęcie względne, ale wierzyć komuś też trzeba. Ja tu mam bardzo zacisznie - schowana jestem za monitorem, że tylko mi czubek głowy wystaje, pokoik cichutki. Koleżanka fajna, ale odstrzelona, w grudniu wyszła za mąż. Teraz to już sama nie wiem czy chcę tej wymiany, czy nie. Ellen w rozterce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 09.08.01, 15:28 To ja już też nie chcę, jeżeli koleżanka tak formalnie związana. A co do open space''u to nie jest tak źle, dużo tu zawsze się dzieje, masa ludzi wkoło i na ogół wesoło. I widok z okna całkiem śliczny na Wartę meandrującą granatową wstęgą. Ehhh ostatnie to dni, kiedy tak popatrywać na nią mogę, za 2 tygodnie na drugą stronę przechodzę, a tam za oknami szare Poznania kamienice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 10.08.01, 12:43 Ej Ellen, ależ to Ciebie wyciągać na siłę trzeba, gdzie sie chowasz?! Nawiąż kontakt, czy może wolisz w samotności się wytapiać, z lekka tylko wentylatorem schładzana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 10.08.01, 13:03 Pojęcia nie masz, jak w Wwie pada. Zapadłam w niskociśnieniowy letarg i dopiero się ocknęłam. A czemu Cię przez tę Wartę będą przerzucać? "Granatowa wstęga meandrująca" - no, no, jaki romantyk się znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 10.08.01, 13:29 Nieprecyzyjnie się rozpisałem, nie że na drugą stronę rzeki, tylko na drugą stronę budynku, tak z lewej na prawą, a że romantycznie, to widok jest romantyczny, ja tylko opisałem, to co widziałem. A co do letargu, to otrząśnij się i chodź na stronę (gazety.pl oczywiście ;)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 10.08.01, 13:58 To awansowali jakiego czy wręcz przeciwnie, że go przenoszą w inny kąt budynku? A może się zadeklarował ze zmianą politycznych poglądów (z lewicowych na prawicowe)? Qrka, moje szefostwo zarządziło dziś wieczorem pracę. Kto to słyszał - w piątek?... Tak się gorączkują, że dla przeciwwagi muszę się obłożyć chłodzącymi napojami i kostkami lodu. Staram się też mrozić szefostwo spojrzeniem, ale nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, więc patrzę mu w plecy, gdy kłusuje korytarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 10.08.01, 14:15 Awansowali? Trudno powiedzieć, bo finansowo stoję w miejscu, tylko zakres obowiązków się zmienił :( aaaa i mam szefową zamiast szefa, nawet sympatyczna, jak na razie, bo to wiadomo, co w kobiecie siedzi. A co pracy w piątek wieczorem, to przykro mi, podejrzewam, że te kostki lodu wyjątkowo solidnie zmrożone przez Ciebie będą, a szefa nie traktuj chłodem, taki nadmiarem pracy zgrzany przeziębić się może, a szef z katarem, to i nie tylko głośny, nie tylko, że chusteczki (takie wilgotne) wszędzie zostawia, to jeszcze zły i agresywny się robi. On wtedy cierpi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 14.08.01, 09:33 Wokół nieprzyjemnie chłodno i wilgotno, a ja nie tracę zainteresowania zimnymi blondynkami?! To chyba dobry znak, który ułatwia odpowiedź na pewne pytania, które na padły na samym początku tego wątku. Pozdrawiam wszystkie na blond zimne ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 15:05 Ale dostałam reprymendę od jakiego. Raka spiekłam - czy przystoi mieć gorące policzki na tak zimnym wątku? Sam jaki widzi, co narobił, tym swoim tropieniem! A bajeczka się podobała? Niech szron będzie z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 16.08.01, 15:25 Ja nie tropiłem, tylko gdzieś, kiedyś, jakaś domyślna przy Ellen przystukała, że s3ga, toteż po innych śladach pośledziłem i faktycznie, zgadzało się. A swoją drogą mam specjalność dochodzeniowo-śledczą i to w W-wie praktykowaną, ale to pół roku temu było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 15:45 To teraz będę się mieć na baczności. Cały czas czuję na plecach chłodne spojrzenie czyichś oczu... A pisownię S3gi rekwiruję bo bardzo mi się podoba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 16.08.01, 16:07 A ja chwilę wykorzystałem i głębiej się w mroczną strzygi powieść wczytałem,. Spodziewałem się czegoś w stylu howardowskim, mdlejących księżniczek, umięśnionych facetów z wielkimi toporami itp., ale cóż, klimat inny i nawet całkiem trzyma w napięciu, a już ten wątek okulistyczny, z badaniem dna oka ;) robi wrażenie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 16:24 Badanie dna oka? Nie pamiętam tego odcinka. A co jaki myślał, że jak ktoś spódnicę nosi to tylko Harlequiny ma w głowie? Oooooo, Ronja i Strzyga z innej są gliny! Przyłącz się do pisania bajki, przełam lody :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 17.08.01, 09:10 Ja o żadnych Harlequinach nie wspominałem!?! A z badaniem dna oka, bo okuliści kiedy to robią to tak głęboko w oczy zaglądają (ehhhh, do dzisiaj pamiętam ten świeży, chłodny, miętowy oddech na swoim policzku, jednej pani w białym fartuchu ;). A czytałaś może Mikołajki, kojarzysz nieśmiertelnego Rosoła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 17.08.01, 09:37 No, dzień dobry, dzień dobry. Przez Mikołajki przeleciałam z piętnaście lat temu i naprawdę nie wiem czemu do nich nie wracam. Nie pamiętam już konkretnych postaci ani historyjek dotyczących bohaterów - jedynie klimat, atmosferę książki. Czy mógłbyś się wychylić przez okno i podmuchać na jakąś deszczową chmurę, coby się skierowała nad stolicę? Jak nie zacznie padać do południa wsadzam głowę pod kran a to się może nie spodobać u mnie w biurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 17.08.01, 09:58 Nie ma sprawy, wskaż tylko miejsce, gdzie takowe chmury kłębią się na niebie (w Poznaniu brak ich), a wtedy niczym Super As, wdech wezmę i jednym dmuchnięciem skieruję na stolicę (dobrze trafiłaś mam płuca jak miechy) !!! A sam pomysł z kranem jest całkiem udany, zamajaczyła mi wizja zimnej, mokrej blondynki i eeeeehhh chłodny dreszcz ciało przyjemnie zmroził ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 17.08.01, 10:26 Jaki, gdyby nie moje czujne oko o lodowatej źrenicy całkiem byś się rozbisurmanił. Proszę nie fantazjować o oblepionych mokrym odzieniem kobietach tylko wziąć się do roboty! I proszę w przerwie lunchowej poszukać tych chmur bo już tchu mi brak. Spocznij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 17.08.01, 11:36 Gdzieżbym śmiał! Wrodzona nieśmiałość, myśli me płoche, jedynie wizją mokrych włosów oblepić pozwoliła, żadnych tam więcej. Zarumieniłem się, jak mogłaś pomyśleć, że ja tak na zimno i mokro o Ellen ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 17.08.01, 12:07 O Ellen czy nie o Ellen - babcia mi zawsze mówiła, że chłop jedno ma w głowie. Choćby nie wiem jak czarował i na szczyty intelektu się wspinał i tak po czaszką tętni mu myśl wiadoma. I to nawet nie chłopa wina, choćby chciał to zmienić - nie zdoła, taka jego natura. Po co więc oczy mydlić Ellen, która z 532 pieców chleb jadła. Co z tymi, qrna, chmurami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 17.08.01, 13:20 Z wrażenia tchu złapać nie mogę, toteż z tym dzisiejszym chmur przedmuchiwaniem większe problemy być mogą! Że z 532 pieców (reprezentujesz ekstremalnie konsumpcyjne podejście do życia), stąd ta znakomita znajomość męskiej psychiki ;) Rany Ellen przerażasz mnie ;) A co do mydlenia, to nie ja, ja pisałem tylko o mokrych rzeczacz, bez namydlania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 17.08.01, 14:12 Jaki, co za grzyt komunikacyjny. Faktycznie musimy być z innych planet, chociaż nie jestem pewna czy przywiało mnie z Wenus. Te piece, jaki, to są abstrakcyjne piece. Życiowe doświadczenia w ogólnym tego słowa znaczeniu, bez żadnych tam specjalizacji, tym bardziej wąskich. To wcale nie tak dużo; policzyłam i wychodzi po jakieś 17 piecy rocznie - czy to świadczy o barwności czy niezwykłości mojego życia? Średnio jeden piec miesięcznie, co to jest!... Niech już naprawdę nie robi jaki wideł z igły. I niech stanie przy okienku, tchu zaczerpnie i zostawi te mydliny. Skończę to pranie bo napaskudził tu maksymalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 17.08.01, 15:36 Żaden zgrzyt komunikacyjny, tylko czasami człowieka coś bierze, by tanimi chwytami innych się czepiać i na większe wymiany zdań wyciągać, przepraszam za to mącenie, biorę się do intensywnego płukania, sprzątania, wyżymania, suszenia, a i proszę E. aby nazbyt surowa nie była i czasami swój warszawski światek, tęczowo miniącymi się, bańkami mydlanymi ubarwić pozwoliła. Dokonałem intensywnego wysiłku intelektualnego, zastosowałem równanie z jedną niewiadomą, wyszedł mi pewien wynik, ze swej strony wystukam, że dla mnie przy takim spożyciu to wyszłoby 20,46 rocznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 17.08.01, 16:28 Albo mi się kalkulator zepsuł, albo się jaki urodził w 1912. Myślisz, że jakby dmuchnąć bańkami mydlanymi do zamrażalnika to by zamarzły?... Łaskawszym okiem patrząca E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 09:04 Hej E.!!! Do biblioteki ruszyłem, aby swą wiedzę o Jurze K-C pogłębić i faktycznie, rozpisują się tam, że jesienią dolinę Prądnika, do najpiękniejszych miejsc nie tylko w Polsce, ale i w świecie zaliczyć można. I jeszcze padalca turkusowego wśród roślinnych endemitów ujrzeć można. A baniek nie mrożę, bo jak wiesz lodówki nia mam, a zimnej blondynki, co lodowatym tchnieniem nie tylko bańki, ale i inne w skostniałą skorupę przemieniłaby, chwilowo w pobliżu brak?! Pozdrawia 89-letni, ale jeszcze całkiem gorący ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 09:16 Jak to brak?... A ja? Człowiek stara się, na rzęsach staje, żeby bliźniemu dogodzić a na koniec mu powiedzą, że go nie ma! Losie, losie... To widzę, że jaki się fachowo zabrał do tematu - nie ma to jak podeprzeć się teorią. Kiedyś w okolicach Karpacza widziałam salamandrę, ciężko mnie wystraszyła. Nie wiem, czy już się w związku z tym zahartowałam na widok żywych paskud czy lepiej omijać padalce. Może znajdę go sobie w internecie, żeby szoku nie przeżyć. To kiedy mamy czarter do Jury? Czy miejsca w hotelu Grand zarezerwowane? Przewodnik jest? Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Zimną blondynkę ..... 20.08.01, 09:43 Strzyga! Ja też się wybieram do Jury - na rowerki!!! We wrześniu! Może przypadkiem na siebie wpadniemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 09:55 Naprawdę? A to dopiero. Ja to jadę do hotelu Grand w Krakowie, czarterem z Wwy (kolega Jaki był taki miły, że zorganizował i zasponsorował mi wyjazd zupełnie za darmo, z dobrego serca; gdzie teraz znajdziesz takich bezinteresownych ludzi!...). Program wycieczki wprawdzie obejmuje głównie noszenie mnei w lektyce po górach, ale jak zobaczę Ciebie z wiatrem we włosach to może się skuszę na rowerek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Zimną blondynkę ..... IP: 212.244.252.* 20.08.01, 10:55 Dobra, umówmy się pod maczugą Herkulesa o 2 września o 16.30, co Wy na to?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 10:58 2go września to ja mam, qrna, poprawkę z myśli politycznej :-( No chyba że się Gero zlituje i zrobi hokus pokus z moim indeksem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 10:16 Uffff, wiedziałem, że tak będzie, toteż podkreślam, że w POBLIŻU nie ma blondynki, i nie jest prawdą jakibym wysiłków Ellen nie doceniał. A co do padalca, taka śliczna, zimnokrwista, pięknie ubarwiona jaszczurka nie przypomina w żaden sposób oślizgłego płaza i na pewno olśniłaby Cię swoją delikatną urodą (a, ciekawe jak Ellen w turkusie wygląda?!) Co do czarteru, odpada lotniczy, bo to teren Ojcowskiego Parku Narodowego, ale możnaby dojechać (dolecieć) do Krakowa, a potem PKSem. I sory, ale żeby strzyga w Grand hotelu, ja myślałem raczej o jakimś ustronnym miejscu na zarośniętych bujnym zielskiem moczarach, czy martwych, mgłą zasnutych bagnach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 10:35 No ładnie. Najpierw to gili-gili, zabiorę Cię w podróż w dzikie ustronie, luksusowym apartamentem oczy mydlił (mydliny na przemian z kostkami lodu są lejtmotiwem naszej znajomości) a potem ściemnia, że w hotelu miejsc nie ma, ale on chętnie namiot rozbije przed wejściem do parku narodowego. Co poradzić. Stary jest, nad grobem stoi, muszę być wyrozumiała. Ellen by się napiła szampana na tarasie Grand Hotelu, ale Strzyga golnie sobie kumpelską colę z puszki na szlaku. Zbawienna dwoistość natury. A przewodnik mamy? Miejsca do obejrzenia oznaczone na mapie czerwonymi kółkami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 12:30 Ellen!!! Jakże uroczo elastyczna jesteś, że też ja, w ten sam sposób odwdzięczyć się nie potrafię. Tak w duchu rozluźnić się, ręcę rozłożyć i wykrzyczeć głośno: po cóż me karty kredytowe, konto, pensja? Po to by ich nie używać i na dłuuuugie wakacje wśród luksusów zimnych blondynek nie spraszać ;) ?! Co do przewodnika, to kwestia kilku wizyt w bibliotekach i ew. antykwariatach. PS Puszka coli, ja myślałem, że bliskość natury, wysiłek fizyczny, jesienna niepogoda, ku bardziej pokrzepiającym trunkom Ellen skłoni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 12:55 A widzisz, widzisz - taki skarb się uchował wśród forumowej jarmarcznej tandety. Brylant prawdziwy. Czego nie zrobisz będzie dobrze (całkiem odwrotnie niż niektóre Stare Żony: czego nie zrobisz - jest źle). Kwotę, którą przeznaczyłeś na relaks z lodowatą blondyną wpłacimy na zbożny cel po czym udamy się na łono natury z litrem zimnej maślanki pod pachą. Chyba nie miałeś na myśli innych trunków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 13:23 tzn. ja miałem na myśli sok jabłkowy, poddany lekkiej fermentacji, ale jak wolisz maślankę, to i dobrze, zdrowo i swojsko. A pomijając kwestię prowiantu, a wracając do zakwaterowania, to wolisz w chatach tubylców, czy może coś we własnym zakresie zorganizowanego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 13:30 To zależy. Jeśli za tubylców uznać owce, to wolę coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 13:42 Coś kręcisz, tubylec, to tubylec, chodzi w stroju ludowym, kultywuje tradycje przodków i naciąga turystów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 13:58 Nie kręce, tylko jestem zimna, rzeczowa i dociekliwa. Lubię wiedzieć, gdzie mnie noc zastanie. Skoro tak, to może być chałupa tubylca. Ale Ty, Jaki, w Twoim wieku, nie powinieneś bardziej o siebie dbać? Może Ci zaszodzą chłodne wieczory i wilgotne ranki? Co ja zrobię, jak Cię reumatyzm w środku wyprawy pokręci? Odpowiedz Link Zgłoś