Dodaj do ulubionych

Zimną blondynkę .....

    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 14:14
      Zrobisz to, co każdy towarzysz podróży uczynić powinien. Na plecy zarzucisz i
      wszelkie przeciwności losu, nierówności terenu pokonując, do najbliższej stacji
      pogotawia doniesiesz, gdzie już fachowej pomocy udzielą. Hej, a teraz coś sobie
      przypomniałem, że przecież reumatyzmy w niskich tempraturach leczą, w komorach
      krio... coś tam, a Ty mogłabyś zimnym dotykiem swym ..... ahhhh, aż ciarki mnie
      przeszyły, całkiem przyjemne ;)
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 14:19
        Dotykiem, i co jeszcze! Spojrzenie lodowate wystarczy na wszystkie strzykania!
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 14:57
      Starca boleśnie doświadczonego, wykręconego cierpieniem nie ratowałabyś
      wszelkimi środkami. Ehhh, gdzie te siostry miłosierdzia, co to kiedyś nie
      zważając na konsekwencje ulgę i nadzieję niosły.
      A jaki masz kolor oczu?!
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 20.08.01, 15:05
        Bardzo jakiego poproszę o adres mejliczny - muszę mu pewne rzeczy wyłuszczyć na
        osobności.
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 20.08.01, 16:00
      Mój adres mejliczny?! Dobrze podaję, ale proszę, pisz tylko miłe rzeczy, gdybyś
      jednak musiała używać wyrażeń, to wpisz proszę wielokropki.
      rulon@poczta.wprost.pl
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 21.08.01, 09:06
        Dzień dobry, Jakimie Jakimowiczu.
        Przyniosłam Ci mrożoną kawę. Czy smaczna?
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 21.08.01, 09:47
      Dziękuję Ellenko! Jest wyborna, a moje migdałki wręcz zawyły z chłodnej
      ekscytacji!!!
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 21.08.01, 10:05
        Kto tak będzie o Ciebie dbał, Jakimie, kiedy mnie zabraknie...
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 21.08.01, 14:32
      hey Ellenko! A kiedy już te Pola Mokotowskie, Bolek i ten Thomas, co to
      warshafskie dziewczyny zwodzi, znudzą Cię, to do P. przyjeżdżaj, pójdziemy
      razem na wódkę, nad Wartę, gdzie wśród szelestu sitowia, słońcem spalonego,
      spokoju z dala od miejskiego betonu szukać możemy?!
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 21.08.01, 15:03
        - Śledzisz mnie - wysyczała Ellen
        - Kontroluję, nie śledzę! - odparł hardo Jaki

        Ale że Warta zobaczenia warta a Poznań godzien poznania - trzymam za słowo i
        zaproszenie przyjmuję.

    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 21.08.01, 16:24
      Poczekaj, spróbuje.....
      Wzdrygnął się, kiedyś lubił, ten jej lodowaty ton, teraz wydała mu się
      odpychająca. Spojrzał na nią i zaraz odwrócił wzrok, te jej wydęte, zaciśnięte
      usta, jakże się zmieniła od tamtej chwili....
      -Franek Cię widział, tam na forum, bawiłaś się z Łysym Tomem i jego ludźmi,
      wtedy nie przeszkadzała Ci obecność innych ludzi, że patrzą się na Ciebie,
      słyszą, co mówisz. Franek mówił...
      - Skończ wreszcie z tym Frankiem. Dorosła jestem, nie musisz na każdym kroku
      mnie kontrolować, Ty, czy ktokolwiek inny z Twoich znajomych - krzyknęła i
      odwróciła się od niego. Poszła w kierunku przystanku, gdzie właśnie grupa
      ludzi, zmęczona słońcem i ulicznym zgiełkiem, w posępnym milczeniu czekała na
      tramwaj. Nie odwróciła się. Przyspieszyła kroku.
      A jaki stał i gapił się, bo czuł, że to chyba koniec.
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 21.08.01, 17:01
        Jaki westchnął i poszedł w dół ulicy. Zawsze spotykał niewłaściwe kobiety.
        Wszedł do znajomego baru i wiedział, że tu znajdzie ukojenie. Zawsze tam było.
        - Martini z lodem.
        - Wstrząśnięte, nie mieszane? - barman wysilił się na dowcip
        Jaki wykrzywił się w uśmiechu i zapłacił. Zdążył umoczyć usta gdy zabrzęczał
        telefon komórkowy.
        - Jaki, czekam pod Twoim domem, przyjdź jak najszybciej, to bardzo ważne - to
        oczywiście była Ona.
        - Słuchaj, nie będę się z Tobą spotykał...
        - Jaki, to nie chodzi o nas, chodzi o coś znacznie ważniejszego...
        A podobno to mężczyźni są gruboskórni. Jak mogła! W chwilę po zerwaniu!
        -... zostawiłam coś u Ciebie, niechcący. Jaki, nawet nie wiesz w jakim jesteś
        niebezpieczeństwie.
        Nie pojmował dlaczego poszedł, gdzie mu kazała. Może był po prostu ciekaw. Pod
        domem oczywiście jej nie było. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętał, było silne
        uderzenie w głowę, stracił przytomność.
        Dwóch barczystych mężczyzn wciągnęło Jakiego do samochodu i czarne audi
        odjechało...
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 22.08.01, 12:46
      O k..., co za ból - to była pierwsz myśl, która z zimną wyrazistością objawiła
      się jakiemu w głowie. Kim są Ci ludzie - chciał się rozejrzeć, ale nie mógł
      ruszyć głową. Nie tylko głową, leżał skrępowany na ściernisku, a ostre źdbła
      kłuły go w policzek - Kim są Ci ludzie i co chcą ode mnie. Usłyszał cichy głos -
      Ocknął się, rozwiązać go?! Inny warkliwie odpowiedział - Jeszcze nie, może się
      rzucać. Jaki zobaczył wielkie czarne buciory przed swoją twarzą, a potem
      pochylającą się nad nim zarośniętą twarz rozpromienioną szerokim uśmiechem,
      poczuł klępnięcie na ramieniu - Nieźle mu przyłożyliście, ale cóż z takimi
      trzeba uważać! A jak się czuje nasza ofiara, wyścig z czasem chyba zakończony
      oposie 470, nie poznajesz już starych kumpli?!
      W tym momencie jaki zwątpił - Słuchaj koleś, wielu świrów już słyszałem, ale
      nie możesz po prostu powiedzieć, że ta młoda wystawiła mnie swoim znajomym?!
      Nie odpowiedzieli, tylko zaczęli się śmiać.
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 23.08.01, 09:27
        - Szefowa? Ciebie? - zarechotał właściciel czarnych buciorów - Cacka się z Tobą
        bardziej niż z innymi!
        Jaki poczuł, że ktoś mu pomaga wstać. Ryżawy gość dał mu kuksańca:
        - Naprawdę nie pamiętasz, jak służyliśmy razem w woju? W zeszłym roku, w
        Warszawie.
        - Nie przypominam sobie - jaki ciągle czuł się nieswojo. Co to za banda? Prać
        ich, uciekać czy czekać na rozwój wypadków?
        Usłyszeli warkot silnika. Granatowy land rover zaparkował wzbijając tumany
        kurzu. Za kierownicą siedziała Ona. Ledwo ją poznał - miała perukę i była
        ubrana inaczej, niż zwykle.
        - Mam nadzieję, że moi chłopcy za bardzo Cię nie wystraszyli, co jaki?
        - Niańczyliśmy go jak niemowlę, szefowo! - podlizał się Czarny Bucior
        - No dobrze, mam już to, co zostawiłam u Ciebie - wyjęła z kieszeni kurtki
        lśniącą płytę CD i rzuciła jakiemu komplet kluczy od jego mieszkania - ale
        ponieważ nie jestem pewna, czy nie udało ci się sprawdzić, co płyta zawiera
        musisz jechać z nami.
        Tego było dla jakiego za wiele.
        - Dziewczyno, ja nie wiem o co ci chodzi! Napuszczasz na mnie jakichś ludzi,
        którzy wywożą mnie na pustkowie, plądrujesz moje mieszkanie a teraz chcesz mnie
        gdzieś zabrać?! Sami się zajmujcie swoimi sprawkami, nie mam z tym nic
        wspólnego!
        - Właśnie tego nie jesteśmy pewni - popatrzyła na niego w zamyśleniu - zwiążcie
        go, bo może sprawiać kłopoty i jedziemy...
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 22.08.01, 12:56
      Hey E.! Ależ milczysz dzisiaj, a stwierdziłem, że po innych wątkach ścigać nie
      będę, zbyt bolesne doświadczenia wiążą się z wcześniejszymi próbami!
      Pozdrawiam :)
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 22.08.01, 13:07
        Odezwę się obficiej, jak szefa wypchnę do Poznania, co nastąpi dzisiaj po
        południu...
        • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 22.08.01, 13:39
          A koniecznie szef musi osobiście, spytaj się, czy nie mogłby go ktoś wyręczyć,
          np. jakaś miła blondynka o chłodnym sposobie życia?!
          • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 22.08.01, 14:33
            Lepiej nie, bo on jedzie pomóc żonie w pakowaniu dobytku w celu
            przeprowadzkowym. W tym nie chcę go wyręczać.
            Okazji do warty przy Warcie nie trzeba szukać, sama się znajdzie :-)
            • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 23.08.01, 09:29
              - Szefowa? Ciebie? - zarechotał właściciel czarnych buciorów - Cacka się z Tobą
              bardziej niż z innymi!
              Jaki poczuł, że ktoś mu pomaga wstać. Ryżawy gość dał mu kuksańca:
              - Naprawdę nie pamiętasz, jak służyliśmy razem w woju? W zeszłym roku, w
              Warszawie.
              - Nie przypominam sobie - jaki ciągle czuł się nieswojo. Co to za banda? Prać
              ich, uciekać czy czekać na rozwój wypadków?
              Usłyszeli warkot silnika. Granatowy land rover zaparkował wzbijając tumany
              kurzu. Za kierownicą siedziała Ona. Ledwo ją poznał - miała perukę i była
              ubrana inaczej, niż zwykle.
              - Mam nadzieję, że moi chłopcy za bardzo Cię nie wystraszyli, co jaki?
              - Niańczyliśmy go jak niemowlę, szefowo! - podlizał się Czarny Bucior
              - No dobrze, mam już to, co zostawiłam u Ciebie - wyjęła z kieszeni kurtki
              lśniącą płytę CD i rzuciła jakiemu komplet kluczy od jego mieszkania - ale
              ponieważ nie jestem pewna, czy nie udało ci się sprawdzić, co płyta zawiera
              musisz jechać z nami.
              Tego było dla jakiego za wiele.
              - Dziewczyno, ja nie wiem o co ci chodzi! Napuszczasz na mnie jakichś ludzi,
              którzy wywożą mnie na pustkowie, plądrujesz moje mieszkanie a teraz chcesz mnie
              gdzieś zabrać?! Sami się zajmujcie swoimi sprawkami, nie mam z tym nic
              wspólnego!
              - Właśnie tego nie jesteśmy pewni - popatrzyła na niego w zamyśleniu - zwiążcie
              go, bo może sprawiać kłopoty i jedziemy...
    • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 23.08.01, 09:34
      Się masz, jaki.
      U nas piękny dzień.
      Kłaniaj się nisko wszystkim kierowcom wozów z napisem "Przeprowadzki", wiesz
      czemu...
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 23.08.01, 10:22
      Się mam całkiem przyjemnie, a co do wozów z napisami, to tfuj szef
      własnoręcznie steruje pojazdem, że mam się kłaniać?!
      A zapomniałem wcześniej wspomnieć, polecam film Vengo, jest świetny, a że
      publikę w kinie prawie same kobiety stanowiły to przypuszczam, że jest w nim
      coś, co szczególnie na Was oddziałuje.
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 23.08.01, 10:37
        Vengo, powiadasz.
        Sprawdziłam w necie - podobno coś w stylu "Ojca chrzestnego" a jeśli tak to
        znaczy, że film pierwsza klasa. Z tym, że obecność tylu kobiet jest zagadkowa;
        to nie jest rodzaj filmu przez panie umiłowany. Może dzielnie towarzyszyły
        swoim panom? A może był tam jakiś ognisty wątek miłosny?
    • Gość: jaki Re: Zimną blondynkę ..... IP: 195.216.121.* 23.08.01, 11:23
      Ten recenzent to albo nie widział Ojca Chrzestnego, albo Vengo. Film jest
      dziwny, nie ma takiej normalnej, w amerykańskim stylu akcji, ale są świetne
      zdjęcia Andaluzji, pełno wina, muzyki flamenco i do tego motyw dwóch skłóconych
      wiejskich rodów.
      Kobiety oglądające, były same, albo w grupach z innymi kobietami. Facetów było
      dwóch.
      podejrzewam, że to przez długowłosych, o ciemnej karnacji kolesi, co z ogniście
      południowym zaangażowaniem kiwali się na ekranie?!
      • Gość: Ellen Re: Zimną blondynkę ..... IP: *.wardynski.com.pl 23.08.01, 11:29
        Ja tam - bez obrazy jakiego - wolę blondynów. Nie ma to jak lodowata
        Skandynawia.
        • Gość: Grzegorz Re: Zimną blondynkę ..... do Ellen IP: 195.136.95.* 23.08.01, 12:33
          Przepraszam, że się "wcinam" w waszą dyskusję, ale mam sprawę do Ellen. Jeżeli
          jesteś tą osoba o której myslę to zapraszam Cię na stronę www.akacje.prv.pl.
          Wpisz się koniecznie do księgi gości (zostaw swojego maila) i weź udział w
          naszym czacie.
          Jeszcze raz wielkie "sorki" za taki wtręt off-topic ale bardzo mi na tym
          zależało.
          Pozdrawiam
          gn
        • Gość: Grzegorz Re: Zimną blondynkę ..... do Ellen IP: 195.136.95.* 23.08.01, 12:37
          Przepraszam, że się "wcinam" w waszą dyskusję, ale mam sprawę do Ellen. Jeżeli
          jesteś tą osoba o której myslę to zapraszam Cię na stronę www.akacje.prv.pl.
          Wpisz się koniecznie do księgi gości (zostaw swojego maila) i weź udział w
          naszym czacie.
          Jeszcze raz wielkie "sorki" za taki wtręt off-topic ale bardzo mi na tym
          zależało.
          Pozdrawiam
          gn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka