kocur1 29.12.01, 20:08 I kocurek może iść się poszwendać po mieście ?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karina_17 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 29.12.01, 23:40 ja mam odpowiedzieć czy ktoś inny? Odpowiedz Link Zgłoś
kocur1 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 01:06 Myszko, nie czaruj :))) Odpowiedz Link Zgłoś
karina_17 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 11:36 jasne; masz buziaki z zasypanego, pieknego NS :) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 11:44 na sumie juz bylas ??? :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karina Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 11:46 nie chodzę na sumę Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 11:48 a na Nieszpory? :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
bachuu Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 11:49 to moze chociaz na droge krzyzowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 11:51 jak widac teraz odwala "Godzinki" :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
bachuu Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 11:59 albo przezywa zwiastowanie NMP :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 12:05 myslisz o niepokalanym poczeciu? Moze o poczeciu wirtualnym? A swoja droga ciekawe jak Men tego dokonal ? :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
bachuu Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 12:26 moze pozostanmy przy terminie zwiastowanie. inne okreslenia moga sprawic ze hm.... zaplona stosy, exkomuniki etc. badz przekroczymy te cienka granice ktorej bym przekraczac nie chcial. jak on tego dokonal hm... no .. wiesz... juz wielu facetow sladami jozefa mowili ze to nie oni... hm.... kwestia wiary. badz jej tajemnicy. w sumie nie najgorszy temat jak na niedziele. ale teraz czas na ostatnia dzis kawe uszanowanie Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 12:48 Ja granic nie uznaje. Dla mnie bylo to jedno z pierwszych zaplodnien in vitro! Odpowiedz Link Zgłoś
bachuu Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 12:58 To skad biedny Jozef mialby na szklaneczki ? Skoro nawet w tamtym czasie (jesli nie bladze) szkla nie wymyslili. No chyba, ze mowisz o tym, czego podobno mialby Men dokonac. To wtedy hm.. nie wiem czy mozna by to bylo nazwac in vitro :-))) raczej in 00110110001100 :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy Karinka porzuca swojego kocurka ?????? 30.12.01, 13:06 sadze, ze postaci aniolow, tego Gabriela zwiastuna, sugeruja na pomoc w tym procesie istot pozaziemskich- ale nie duchowych! Raczej o przedstawicieli pozagalaktycznej cywilizacji! Odpowiedz Link Zgłoś
karina_17 do mario2 i tego na B 30.12.01, 14:58 Niewyspaliście się? No jasne, jak spaliście razem, to to zrozumiałe. Sorki. Co do drogi krzyzowej i tych innych, to chyba pomyliło wam się troszkę. A jeszcze moja tajemnica - przykro mi, to ani in vitro, ani niepokalane poczęcie. Znów pudło Odpowiedz Link Zgłoś
kocur1 Re: gwałt???? 30.12.01, 22:08 kitek1 napisał(a): > zyjesz manie, co za ulga, he:))) A co już Ci dały Myszki do wiwatu pod moja nieobecność ? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: gwałt???? 30.12.01, 22:09 wracam z wyprawy na czeskie myszki, polecam Ci, Odpowiedz Link Zgłoś
kocur1 Re: kochani......... 30.12.01, 22:07 Myszko, godzinka 22.00 mineła, pod pierzynke, szybciutko :) Odpowiedz Link Zgłoś
karina_17 Re: kochani......... 30.12.01, 22:11 wiesz Słońce, ż enie słucham rad facetów :) Odpowiedz Link Zgłoś
karina_17 Re: kochani......... 30.12.01, 22:33 miałeś uzasadnić po świętach, pamiętasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kocur1 Re: kochani......... 30.12.01, 22:39 karina_17 napisał(a): > miałeś uzasadnić po świętach, pamiętasz? A mówiłem po których ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
onlyania Re: kochani......... 31.12.01, 06:12 i tu kocur prawde rzekl. slonko nie znasz ty po ktorych,,,,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: kochani......... 30.12.01, 22:08 karina_17 napisał(a): > a kuku! na muniu, Odpowiedz Link Zgłoś