schwarzerkater
26.02.08, 20:22
Nie spodziewalam sie takiej pogody i przyszlo mi wracac dzisiaj z pracy w
ulewnym deszczu. A cykora mialam co nie miara...
Wiem, ze jazde trzeba cwiczyc tez na mokrej powierzchni, ale moze
niekoniecznie na poczatku...
W kazdym razie zostalam postawiona przed faktem dokonanym i musialam zasuwac
12 km podczas ulewy.
Jechalam oczywiscie wolniej, unikalam hamowania w pochyle i podczas skretu i
hamowalam troche mocniej tylnym hamulcem. Tyle moglam sobie goraczkowo
przypomniec z ksiazki Davida L.
Mam po drodze dwa przejazdy przez tory tramwajowe i na obydwa wjezdza sie z
zakretu. Tutaj mialam najwiekszego stracha. Dojechalam jednak kompletnie
mokra, ale cala i zdrowa do domu. I jestem z siebie b.dumna :))
A na co wy zwracacie uwage podczas jazdy w deszczu?
Wiem, wiem... przeczekac najlepiej :) Ale co jak jechac trzeba?
Pozdrowienia.