sutekh1
03.03.08, 17:18
pytam nie tylko o opinie ale o zbliżającą się wichurę dyskusji (jak
orkan Emma przebrzmiewającą za plecami)
:
w czym problem?
W tym, że kobity pokaują, że mogą mieć popęd i go "uprawiać" i to
boli facetów?
W tym, że język wulgarny, nieerotyczny (jakby nastawały czasy "końca
wyrafinowania" w erotyce werbalnej damsko-męskiej)?
W tym, że gópie panie mówią o seksie gdy houellebecqowscy
bohaterowie cisną w chusteczki lub do ustępu bo kobit nie mają, bo
są ugly and not cashy?
niech mi kto pomoże przeorać trochę temat...