Dodaj do ulubionych

samanta1@poczta.gazeta.pl

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 15:17
211 wiadomosci,tyle przed chwila odkrylam w swojej skrzyneczce
gazetowej.Ludzieee...przeciez znacie moj normalny adres wiec nie piszcie tam
na litosc boska.ja tam zagladam raz na rok.Niemniej dziekuje za kartki
walentynkowe,zyczenia swiateczne ,bluzgi przerozne itd:)))
Obserwuj wątek
    • silverstone Re: samanta1@poczta.gazeta.pl 31.08.03, 19:02
      Powinnas zachowac dla potomnych! Drukuj i rozsylaj!!!
      :)

      Gość portalu: samanta napisał(a):

      > 211 wiadomosci,tyle przed chwila odkrylam w swojej skrzyneczce
      > gazetowej.Ludzieee...przeciez znacie moj normalny adres wiec nie piszcie tam
      > na litosc boska.ja tam zagladam raz na rok.Niemniej dziekuje za kartki
      > walentynkowe,zyczenia swiateczne ,bluzgi przerozne itd:)))
      • pick_nick Re: samanta1@poczta.gazeta.pl 31.08.03, 20:31
        Samanta,to jest cena wirtualnej (i nie tylko) popularnosci i takie tez sa
        konsekwencje;nie wiem tylko czy wypada zazdroscic czy wspolczuc?Pozdrawiam:)
        • kitek1 przeciez samantce, o to tym postem chodzilo....... 31.08.03, 20:39
          zeby niby nieswiadomie,
          poinformowac nas,
          jaka ciekawa osobowoscia jest:)
          • Gość: mario2 Re: przeciez samantce, o to tym postem chodzilo.. IP: 217.7.150.* 31.08.03, 20:41
            Inna sprawa, ze na konto gazety kupa spammu i reklamowek przychodzi, wiec 9/10
            to na pewmo bylo to :o)
            • kitek1 o tym nie wspominala...................... 31.08.03, 20:43
              ale wy towarzsze wiecie,
              jak manipulowac informacja:)
              • Gość: mario2 Re: o tym nie wspominala...................... IP: 217.7.150.* 31.08.03, 20:45
                jasne ze wiemy- uczylismy sie od styropianowej konspiry :o)
                Bo to byli mistrzowie od robienia wody z mozgu :o)
                • kitek1 fajny tekst o twoim kolesiu jaskierni w UE........ 31.08.03, 20:48
                  Unię Europejską można przyrównać do ekskluzywnego klubu golfowego, który jest
                  bardzo drogi, luksusowy i elitarny. W przyszłym roku każdy z nas otrzyma
                  ciemnogranatową, wypisaną złotymi literami imienną kartę wstępu. Oczywiście
                  nie będziemy mogli od razu wyrywać kranów i łamać wieszaków w szatniach. Nie
                  wpuszczą nas też do klubowego baru, bo mimo że golf to sport, nie wolno tam
                  wchodzić w dresach. Nie pozwolą nam też jeździć po trawie polskimi małymi
                  fiatami przerobionymi sprytnie na wózki golfowe.
                  Na początku będziemy tylko stali za siatką, przyglądali się i płacili co
                  roku składki za pieniądze pożyczone od starych członków. Za własne
                  pieniądze będziemy mogli natomiast uczestniczyć w szkoleniach o różnorodnej
                  tematyce: „Chłop polski a mini-golf w Unii Europejskiej”, „Dlaczego w klubie
                  golfowym szatnia jest obowiązkowa?”, „ Homoseksualiści w klubie golfowym –
                  bez lęku” itp.
                  Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby Polscy Ojcowie Założyciele
                  nie zaangażowali się osobiście w prace na rzecz przyjęcia nas do
                  europejskiego klubu. Pamiętamy ich wszystkich, od szeregowych, skromnych
                  wyrobników, poprzez zawsze młodych i zaangażowanych działaczy, aż po Wiecznie
                  Żywych.
                  Ubrani w szare zaprasowane na kant spodnie, niebieskie koszulki z napisem
                  Europa, skórzane zgrabne buciki i wytworne rękawiczki, tłumaczyli nam jak
                  łatwo gra się w golfa. Pokazywali mocne uderzenia, lecące na tle błękitnego
                  nieba wprost do dołka białe piłeczki, kusili koedukacyjnymi prysznicami. A
                  przy tym uśmiechali się słodko i przekonywali, że każdy z nas będzie miał
                  pole golfowe w swoim ogródku a rolnicy jeżeli posadzą wszędzie trawę dostaną
                  dopłaty w gotówce. Nie wiem jak tam było z innymi ale mnie przekonali,
                  wystrugałem sobie kij golfowy, przemalowałem na biało piłeczkę palantową i
                  czekam na Europę.
                  Zmęczeni agitatorzy schowali się, przycichli, porozjeżdżali na zasłużone
                  urlopy Wykonali niełatwe zadanie, ponieważ, dla naszego dobra musieli działać
                  wbrew własnym życiorysom i najgłębszym przekonaniom. Przed niewielu laty
                  marzyli na zebraniach partyjnych o tym aby na wszystkich polach golfowych
                  rosła kukurydza, a na graczy w golfa mówili nie inaczej jak imperialiści,
                  wrogowie, podżegacze i kapitaliści
                  Przed laty, na Własnoręcznie Wymyślonych Uniwersytetach wkuwali na pamięć
                  tezy o niebezpieczeństwie idącym z Europy Zachodniej. Straszyli nas
                  rewizjonizmem i demokracją. Po nocach czuwali aby nikt nie rozwiązał im
                  Układu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej.
                  Organ prasowy ich partii „Trybuna Ludu” (młodszym czytelnikom, tym którzy nie
                  ukończyli jeszcze 60 roku życia przypomnę, że dzisiaj ta postępowa gazeta
                  nazywa się krótko „Trybuna” ponieważ lud im stopniał) w styczniu 1968 roku
                  w artykule: „Stary plan imperialistów w nowej formie.” demaskowała niecne
                  plany zjednoczenia Europy pisząc: „ Jak podaje francuski „Paris-Match”
                  istnieje projekt utworzenia konfederacji europejskiej. Według opracowanego w
                  Bonn projektu, konfederacja ta miałaby obejmować oba państwa niemieckie,
                  kraje Wspólnego Rynku i kraje Europy wschodniej bez Związku Radzieckiego,
                  oraz uczestniczyć w NATO, po jego reorganizacji w 1969 roku. Komentator
                  gazety stwierdza: „(...) jest to stary plan imperialistów niemieckich,
                  marzących o podporządkowaniu sobie całej Europy. W obecnej formie plan ten
                  został jedynie zmodernizowany w duchu osławionej doktryny Dules`a,
                  przewidujący odepchnięcie komunizmu przez obalenie w krajach
                  wschodnioeuropejskich władzy ludowej i przywrócenie kapitalizmu. Jest to –
                  pisze dalej gazeta: wyraz najbardziej rozpasanego rewizjonizmu, rozjątrzonych
                  i całkowicie tracących głowę pogrobowców hitleryzmu.”(sic!)
                  Autor artykułu cytuje dalej wypowiedź paryskiego
                  dziennika „Combat”: „dokument ten potwierdza w istocie rzeczy
                  istnienie „rezerwowej polityki”, która mogłaby się pojawić w bliższej lub
                  dalszej przyszłości. Politykę tę reprezentuje Joseph Strauss, który w swojej
                  książce „Projekt dla Europy” przedstawił taki właśnie plan” oraz przytacza
                  opinię I Sekretarza KC KPD (Komunistyczna Partia Niemiec) Maxa Reimana, który
                  ostrzegał: „Taki porządek oznacza powstanie kapitalistycznej Europy od
                  Atlantyku do Bugu i Morza Czarnego pod panowaniem imperialistów niemieckich”
                  Komunistyczna gospodarka była gospodarką planową. Z tego co pisała „Trybuna
                  Ludu” wynika jednak, że komunistom udało się w pełni zrealizować tylko te
                  plany z którymi sami zaciekle walczyli.
                  Dzisiaj dawni zagorzali wrogowie zjednoczonej Europy pierwsi zajmują dla
                  siebie i swoich bliskich najwygodniejsze miejsca w Brukseli i Strasburgu.
                  Wygodnie tam, cicho, jedzenie podobno nie najlepsze, ale zarobki bardzo
                  wysokie a whisky tania. Najważniejsze, że wyborcy są daleko. Kogo tam będzie
                  obchodziło w kraju jak został rozwiązany problem budowy zapór i przegród
                  wodnych w strumieniach i potokach Grecji. Zagorzały komunista i wróg planów
                  Josepha Strussa doktor Jerzy Bardzowesoły-Jaskiernia już tam jest. Ciężko
                  pracuje jako przedstawiciel Polski w Zgromadzeniu Parlamentarnym Europy.
                  On jest już w ekskluzywnym klubie golfowym, na razie nie gra, kosi i
                  podlewa trawę czasami znajdzie komuś piłeczkę w oczku wodnym lub w krzakach.
                  Za rok, jak go wybierzemy, to dostanie prawdziwe kije, wózek akumulatorowy i
                  dopiero się zacznie prawdziwa zabawa.
                  Wspólnie wybraliśmy przyszłość w zjednoczonej Europie, dokonując, jak to
                  mówi Niewidzialny Duch Supermarketu, „doskonałego wyboru”.
                  Teraz chodzi tylko o to aby nasi przedstawiciele w Parlamencie Europejskim
                  nie byli gorsi od nas samych. Wybór jest trudny.
                  • Gość: mario2 Re: fajny tekst o twoim kolesiu jaskierni w UE... IP: 217.7.150.* 31.08.03, 20:53
                    Hihi- masz racje i autor tekstu tez. tyle ze to nie tylko tekst o Jaskierni. Ja
                    np. nie wyobrazam sobie w Parlamencie Europejskim Giertycha przybijajacego na
                    sali obrad krzyz, albo Lepperka blokujacego mownice :o)

                    Slyszales, ze odkad Polacy sa w Iraku zaczeli tam reglamentowac piasek?
                    • kitek1 nasi generalowie, jeszcze w moskwie szkoleni...... 31.08.03, 20:55
                      to co sie,
                      towarzyszu marysiu,
                      dziwisz:)
                      • Gość: mario2 Re: nasi generalowie, jeszcze w moskwie szkoleni. IP: 217.7.150.* 31.08.03, 20:59
                        ponoc oni teraz wszyscy po angielsku nawijaja, a przed wyjazdem chodzili na
                        kurs zapominania rosyjskiego. Cos jednak w tym byc musi, bo 3 juz za rozwalenie
                        auta po pijaku relegowano do kraju :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka