Dodaj do ulubionych

otworzę rezerwat czarujących panów 2

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 17:15
a w nim podtrzymam wymierające gatunki, klasy, rzędy osobników o nieprzeciętnym
usposobieniu, humorze, pomysłowości i sile mięśniowo-duchowej. Mogę dokarmiać,
obwozić po okolicy, spełniać nawet bardzo wyrafinowane zachcianki. Czego to nie
zrobię dla podtrzymania takiego rodzaju!

wasza markiza Lilly de M.

p.s. odgrzewam legendarny wątek, dla zainteresowanych jego świetlaną
przeszłością: cofnijcie się do 3.08.2001, czego tam nie ma....
Obserwuj wątek
    • Gość: leziox Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 IP: 62.26.70.* 03.01.02, 17:17
      To ja się już wypisuję,nie jestem wcale czarujący,chociaz na jakieś wycieczki
      jeszcze bym się może zgłosił,tylko żeby nie trzeba było potem za to placić
      gotowością na smaganie batem mojego obnażonego tyłka,jak to rozmaite markizy
      mają w zwyczaju.
      • Gość: samanta Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 17:19
        Nie pie..Lesio ,toz Ty czarujacy jezdes:)
    • Gość: crimen Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 17:18
      Witaj wsrod zywych Lilly.Dawno Cie nie bylo:)
      • jasmina_tdi criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! 03.01.02, 17:19
        buziaczki aniołku!!!!!! chodZ za ten pejcz i instrumentalne traktowanie
        powinnam cie conajwyzej ugryzc!!! :-)))
        • Gość: crimen Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 17:25
          Jasminko, gryz mnie gryz..katuj mnie katuj!tak mi dobrze ,tak mi rob!:))))
          • jasmina_tdi Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! 03.01.02, 17:27
            ej no coś Ty :-)))) chyba zdajesz sobie sprawę czym grozi pejcz w mojej raczce...
            to nie spacerek hehehehe...

            Gość portalu: crimen napisał(a):

            > Jasminko, gryz mnie gryz..katuj mnie katuj!tak mi dobrze ,tak mi rob!:))))

            • Gość: crimen Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 17:30
              Alez Jasminko z Twoich rak przyjme to jak pieszczote:)
              • jasmina_tdi Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! 03.01.02, 17:31
                jesteś słodki :-))))) na imprezke przyjezdzaj!! obiecuje wziać worek z kapciami
                na zmianę :-)))

                Gość portalu: crimen napisał(a):

                > Alez Jasminko z Twoich rak przyjme to jak pieszczote:)

                • gero1 Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! 03.01.02, 17:55
                  Zachowuj sie jełopie. To rezerwat a nie dom uciech, tam się pejczować, skuwac
                  kajdankami, maseczki żelazne na łeb czy cokolwiek jeszcze fantazja podpowie.
                  Lilly patrzy a ty wstydu nie masz. Oj podpadłeś mi juz na samym początku.


                  Wzywałas Pani to jestem. Przyrzekam tępic wszelakie zasmiecanie rodzimego
                  rezerwatu przez nullum crimen jak i pomniejsze drobnoustroje.
                  votre
                  Gero
                  • Gość: crimen gero IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 17:59
                    A skad Ty chlpoczyku tak swietnie jestes zorientowany co jest w domu uciech?
                    Moze jeszcze poopowiadasz to sie czegos ciekawego dowiemy od Ciebie?
                    • gero1 Re: gero 03.01.02, 18:12
                      Probieren geht uber studieren. Wiec nie czekaj az ci cos podpowiem tylko sam
                      sprawdz asortyment usług, skoro ta materia cie tak zywo interesuje. I swoje
                      stekania zachowaj dla usługodawczyni zamiast wyprawiać żenady w rezerwacie.
                  • Gość: o+o-o Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! IP: *.qc.sympatico.ca 03.01.02, 18:12
                    gero1 napisał(a):

                    > Zachowuj sie jełopie. To rezerwat a nie dom uciech, tam się pejczować, skuwac
                    > kajdankami, maseczki żelazne na łeb czy cokolwiek jeszcze fantazja podpowie.
                    > Lilly patrzy a ty wstydu nie masz. Oj podpadłeś mi juz na samym początku.
                    >
                    >
                    > Wzywałas Pani to jestem. Przyrzekam tępic wszelakie zasmiecanie rodzimego
                    > rezerwatu przez nullum crimen jak i pomniejsze drobnoustroje.
                    > votre
                    > Gero

                    v-Gero, masz spazmy zrenic? Widziales mnie w tym rezerwacie,zarezerwowanym?
                    Bez miejscowki nie wchodze, do pierwszej klasy!

                    o:)



                    • gero1 Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! 03.01.02, 18:19
                      Ja tu tylko sprzątam. Po crimenie na ten przykład, przy stole to juz markiza
                      usadawia, wiec o miejsce przy kominku petycje nie do mnie. Ale zyczę
                      powodzenia.
                      • Gość: o+o-o Re: v - G IP: *.qc.sympatico.ca 03.01.02, 18:45
                        gero1 napisał(a):

                        > Ja tu tylko sprzątam. Po crimenie na ten przykład, przy stole to juz markiza
                        > usadawia, wiec o miejsce przy kominku petycje nie do mnie. Ale zyczę
                        > powodzenia.

                        Rozumiem.
                        Proponuje przejsc do innego salonu, a w tym otworzyc okna na osciez.
                        Ide dalej.

                        o:)

                      • crimen geeeeeeroooooo 04.01.02, 03:24
                        Copulation is relation, więc nie wpierdalaj się dupku między wódkę i zakąskę,
                        bo ci ktoś jaja drzwiami prztrzaśnie.Sprzątasz, to łap za ścierę i morda w
                        kubeł.Jasne!
                • Gość: crimen Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 17:56
                  Jasminko, chetnie bym przyjechal, ale nie moge.To nie jest ostatnia impreza,
                  wiec chyba jeszcze razem zabalujemy;)
                  • jasmina_tdi Re: criiiiiiiiiimeeeeeen!!!!!!!!!! 03.01.02, 18:02
                    szkoda :-((((((((( ale impreza faktycznie - nie pierwsza i nie ostatnia!!!!


                    Gość portalu: crimen napisał(a):

                    > Jasminko, chetnie bym przyjechal, ale nie moge.To nie jest ostatnia impreza,
                    > wiec chyba jeszcze razem zabalujemy;)

                    • Gość: crimen Jasminka IP: *.bci.net.pl 03.01.02, 18:08
                      Do zobaczenia na nastepnych baletach:)))
                      • jasmina_tdi Re: crimen 03.01.02, 18:27
                        do zobaczenia crimenku!!!!!! i uwazaj na drodze!!!!

                        Gość portalu: crimen napisał(a):

                        > Do zobaczenia na nastepnych baletach:)))

    • yess pytanie do Lilly 03.01.02, 17:41
      kiedy przwidujesz dni otwarte? czy moze jakies karty wstepu?
      • florentynka Re: pytanie do Lilly 03.01.02, 17:46
        I jeszcze: czy korzystanie z eksponatów będzie płatne?
        • yess Re: pytanie do Lilly 03.01.02, 17:48
          florentyko myslisz ze to moralne?
    • karina_17 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 03.01.02, 18:57
      chyba już troche za późno.....
      • Gość: leziox Re: Gero matolku IP: *.arcor-ip.net 03.01.02, 21:40
        Gero,fakt ten,iż tobie podpadłem,mogę zaraz wyrzucić do śmietnika,bo naprawde
        klade na to laske.Co do domów uciech,skoro w nich jesteś tak dobrze
        zorientowany,uczęszczaj tam w celu psucia humorów osobom z tobą niejako duchowo
        spokrewnionym.Nikt mnie nie będzie pouczał jak szkolnego niedorostka,co mam
        robić.To była moja opinia,możesz z nia sie zgadzać,albo nie.Jednak od jełopów
        wyzywać mnie jełopie kwadratowy nie będziesz i tyle.
        Czuje że jest to początek wspaniałej przyjaźni,baranku.
    • Gość: XpOver Lily? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 21:57
      Jaka jest punktacja za poszczególne kategorie i suma punktów wystarczająca do
      obwożenia po okolicy i spełniania wyrafinowanych zachcianek?
      • yess Re: Lily? 03.01.02, 22:07
        o jej jestes zainteresowany?
        • Gość: XpOver Re: Lily? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 23:22
          ja jestem asekurant i okazuję zainteresowanie się zazwyczaj już po wszystkim
          • Gość: yess Re: Lily? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 23:26
            skad ta bojazliwosc?
            • Gość: XpOver Re: Lily? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 23:31
              to nie bojaźliwość to sposób na skuteczność,
              a poza tym jestem ten, który ufa tylko raz
              • Gość: Lilly Do motlochu i wybranych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 01:28
                (wybaczcie wybrani, ze was w jednej odezwie z tym pospolstwem umieszczam, ktore to uzylo naszego watku do uprawiania prywaty i to jeszcze jezykiem barow szybkiej obslugi)
                Zaroilo sie od kandydatur.
                Czas zweryfikuje ich przydatnosc i poziomy intelektu. Wszystko wyjdzie w praniu (mozgu oczywiscie).
                Najpierw zalatwie interpelacje:
                leziox-owi z braku czaru - dziekujemy za samoocene, Jan pokaze Ci gdzie sa drzwi.
                crimen - na tortury jeszcze niczym sobie nie zasluzyles i pamietaj, kto tutaj je wymierza!
                na baraszki z jasmina znajdz sobie lepsze czyli gorsze miejsce
                a gdybys okazal sie jednak blyskotliwy odkurze jakies dyby w ramach maso-nagrody
                do yess: dni otwarte wlasnie sie zaczely i potrwaja przez dwa tygodnie
                florentynko! twoj merkantylizm nieco mnie zaskoczyl, coz nie wiem co kryje sie dla ciebie w slowie "korzystanie", ale jak mozesz sie domyslec za jakosc placi sie wysoka cene
                np. mozesz przezyc nerwowe zalamanie
                XpOverze, nie ma punktacji bo to nie skoki narciarskie, ale oko markizy ocenia aparycje rzadkich okazow, a przede wszystkim zawartosc duchowa danego worka skory.
                I last but not least: Gero tesknilam za toba okrutnie. Grozi ci tutaj nie lada samotnosc, ale licze ze twoja osobowosc spelni role filtra, ktory wyeliminuje zrazu obiekty pozbawione czaru najwyzszej proby.
                Pozwol ze Tobie pierwszemu naleje szampana powitalnego. Zajmij sie naplywami i wplywami (tymi dobrymi) a ja biegne poprawic toalete, czyli nieco przypudrowac dzialania czasu.
                Jak widzisz jestem tak utrudzona reozganizacjo-modernizacja salonu, ze dopiero noca moge w nim zasiasc i podniebieniu dogodzic.
                wije sie na wysokosciach
                Lilly Fatige nieco
                • Gość: XpOver Re: Do motlochu i wybranych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 01:36
                  markizo, a co jeśli trafisz na potomka księcia?
                  Kłaniam się, arystokratycznie.
                  • Gość: leziox Re: Do motlochu i wybranych IP: *.arcor-ip.net 04.01.02, 03:27
                    Wal sie sama hrabianko w te miejsca w które ci wygodnie,intelektualistko od
                    siedmiu bolesci
                  • mag_nolia Re: Do motlochu i wybranych 04.01.02, 11:05
                    ...potomkowie księcia...istnieje możliwość...,że czar ich emanować będzie do
                    tego stopnia...,że w błękitnej komnacie umieszczeni zostaną...
                • maryjo2 Re: Do motlochu i wybranych i Lilly 04.01.02, 12:12
                  Skoro juz moja droga, pozujaca na arystokratke debileczko. Skoro juz pragniesz
                  czarowac nas znajomoscia jezyka arystokrato, to radze Ci wpierw sie go nauczyc!
                  A w ostatecznosci siegnac po bardzo madra ksiazke zwana slownikiem polsko -
                  francuskim. W tej to ksiazeczce mozesz np. sprawdzic, ze "fatiguee" ( w rodzaju
                  zenskim) pisze sie jat w podanej przeze mnie wersji, nie tak jak Ty to
                  uczynilas.
                  Nie tylko sloma, ale i nieuctwo wychodzi z naszej lumpenproletariackiej
                  arystokracji!
    • mag_nolia Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 08:43
      ...no nareszcie...bo nasz Gero...zapłakałby się chyba...
    • mag_nolia Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 11:17
      ...a czy wypożyczyć kogoś z rezerwatu...od czasu do czasu...będzie można...???
      • ja_nek Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 11:53
        Ukłon dla markizy...

        Pozdrawiam
        Janek
      • maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:32
        Magnolia, wybor chyba nie bedzie zbyt duzy :o)).Jak do tej pory nie ma nawet
        spisu eksponatow, poza jednym moze...A jedna jaskolka, jak mowia, wiosny nie
        czyni.
        • mag_nolia Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:37
          Witaj Maryjko...
          ...a niech i Mario Twoje pozwolenie zapisania się do rezerwatu otrzyma...gdy
          już wybiore się w odwiedziny...wszystkich ich mogłabym spotkać w komplecie...
          ...udanej balangi Vikingowej...!
          ...moim zatroskanym sercem...jestem z Wami...!
          pozdr!
          PA!
          • maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:41
            Droga Magnolio, Mario i taki rezerwat??? Jego wszak odrzuca sama mysl o
            arystokracji, tfu, pseudo-arystokracji. I nie tylko.... To na wskros
            nieujarzmiona bestyjka i biada temu, kto go zechce zmusic do czegokolwiek, ze
            mna wlacznie.
            • mag_nolia Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:44
              ...wiem...Mario z Czerwonymi trzyma...
              ...ja natomiast ...chyba nieco wyuzadana jestem...i różnego rodzaju
              zabawy...lubię...z zabawą w arystokrację włącznie...
              pozdr...!
              PA!
              • maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:47
                Tylko sie najpierw upewnij, ze z prawdziwa arystokracja masz do czynienia, a
                nie z jakas miąchaną! Najlepiej wsadź ziarenko grochu pod materac i obserwuj
                uważnie. Inaczej ryzykujesz upapraniem się w tzw. (fu, co za eufemizm) nawozie
                naturalnym.
              • gero1 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:48
                Nullum Crimen, vel lezioxu, masz rację nie jesteś jełopem, udowodniłeś to swoja
                wypowiedzią, do jełopa jeszcze dużo ci brakuje. Jesteś zwykłym pospolitym lujem
                pasiastym. przeżywającym kryzys wieku średniego. Jeszcze do tego z rozdwojoną
                jaźnią. Crimen jak i leziox, obaj jesteście żałosni, nie ma na świecie gorszego
                widoku niż clown, wzbudzający żałość. Nie chce mi się więcej z tobą gadać,
                wolanda i zarazę upraszam o to samo.

                Maryjko, a ciebie co znowu ugryzło, chłop ci nie dogodził? Jasne ze fatiguee,
                ale co z tego. Jeśli inni piszą “jezdem” w rodzinnym języku, jakoś ci to nie
                przeszkadza. Przyczepiłaś się Lilly jak pijana płotu. Czyżby kompleksy ? Skoro
                niedoleczone w młodości, teraz ci się odnawiają. To niebezpieczne.
                Na forum, Maryjko nie liczy się metryka, tylko styl. A Lilly ma styl. (nie
                jest to tylko moja opinia) i dla mnie jest markizą pełną gębą. Ten sam styl
                decyduje o tym, ze taki crimen vel leziox urodził się motłochem, jest motłochem
                i umrze jako motłoch. On na szczęście o tym nie wie, bo gdyby miał tą
                świadomość, to by się powiesił. Można się wiec pokusić o teze, ze żyje tylko
                dzięki swojej głupocie.

                Tobie to nie przystoi. Cenie cie na forum jako nieustaszonego pogromcę głupoty,
                infantylizmu i innych mend. Chciałbym aby tak zostało.
                Kreslę się
                Gero
                • crimen Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:57
                  Gero, czy jak ci tam.Jeśli nie chcesz ze mną gadać to wypad stąd.Nie ja
                  zacząłem tę rozmowę, bo dyskusja z zerem nie sprawia mi przyjemności.Łap się za
                  kubełek, szczotkę i zapierdalaj sprzątać rezerwat.Tylko do tego się nadajesz
                  przydupasie.Mam nadzieję, że to co piszę trafi w twój pusty łeb i nie natknę
                  się więcej na twoje wypociny.Bez przyjemności żegnam ozięble.
                • mag_nolia Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:59
                  ...Gero...nie przesadzaj..???
                • maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 13:15
                  Gero - powyzsze slowa wprawdzie nie ja wystukalam na klawiaturze, tylko Mario,
                  ktoremu juz z pewnoscia zarzucic nie moge, ze mi nie dogadza. Ale wspolna
                  prowadzila nas mysl, wiec mozesz spokojnie uznac, ze to ja napisalam. I, mimo
                  ukonczonej romanistyki, nie wstydzilam sie dla pewnosci, sprawdzic w slowniku
                  pisowni rzeczownika "fatigue", co pozwolilo mi upewnic sie, ze nie wszystko
                  jeszcze, po 12 latach braku kontaktu z jezykiem, zapomnialam. Jezyk polski znamy
                  tu wszyscy na Forum, i mozemy sie nim dowolnie bawic, bo takie zabawy sa dla
                  wszystkich zrozumiale. Ale z jezykiem obcym, jak na moj gust, sprawa ma sie
                  odrobine inaczej. Kto go nie zna- nie polapie sie, w czym rzecz. Ba - naiwnie
                  moze nawet zachwyci sie jego uzyciem. Ale kto ma klase i szacunek do
                  wspolrozmowcow - nie pozwoli sobie na wpisanie jakiegos tam slowa obcego, ktore
                  gdzies kiedys zaslyszal i mniej wiecej kojarzy jego znaczenie, jak rowniez mniej
                  wiecej zna jego pisownie, ale nie za bardzo i nie do konca. Poza tym - czemu to
                  ma niby sluzyc??? Potrafisz to wyjasnic?
                  • maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 P.S. 04.01.02, 13:31
                    A, jeszcze jedno zapomniałam dodać, Gero. Znasz takie powiedzenie
                    francuskie "noblesse oblige"?? Dla tych, ktorzy nie znaja francuskiego
                    wyjasniam, ze w wolnym tlumaczeniu znaczy to, ze szlachectwo zobowiazuje. Mowa
                    o prawdziwym szlachectwie, rzecz jasna.
                  • o+o-o Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 - maryjo2 05.01.02, 15:41
                    maryjo2 napisał(a): " I, mimo ukonczonej romanistyki, nie wstydzilam sie dla
                    pewnosci, sprawdzic w slowniku pisowni rzeczownika "fatigue",...."

                    A, jeszcze jedno zapomniałam dodać, Gero. Znasz takie powiedzenie
                    francuskie "noblesse oblige"?? Dla tych, ktorzy nie znaja francuskiego
                    wyjasniam, ze w wolnym tlumaczeniu znaczy to, ze szlachectwo zobowiazuje. Mowa
                    o prawdziwym szlachectwie, rzecz jasna.

                    Mimo ukonczonej romanistyki i sprawdzeniu w slowniku, mylisz rzeczownik z
                    przymiotnikiem.
                    Nigdy nie napisalbym tego zdania, gdybys za wszelka cene nie starala sie
                    postawic na swoim, gnojac w wiadomym celu i stylu.

                    "noblesse oblige"??....dyplom zobowiazuje rowniez.
                    Stawiam ocene niedostateczna, siadaj!!! :))

                    Pozdrawiam



                    • Gość: maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 - maryjo2 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 16:39
                      o+o-o napisał(a):

                      > maryjo2 napisał(a): " I, mimo ukonczonej romanistyki, nie wstydzilam sie dla
                      > pewnosci, sprawdzic w slowniku pisowni rzeczownika "fatigue",...."
                      >
                      > A, jeszcze jedno zapomniałam dodać, Gero. Znasz takie powiedzenie
                      > francuskie "noblesse oblige"?? Dla tych, ktorzy nie znaja francuskiego
                      > wyjasniam, ze w wolnym tlumaczeniu znaczy to, ze szlachectwo zobowiazuje. Mowa
                      > o prawdziwym szlachectwie, rzecz jasna.
                      >
                      > Mimo ukonczonej romanistyki i sprawdzeniu w slowniku, mylisz rzeczownik z
                      > przymiotnikiem.
                      > Nigdy nie napisalbym tego zdania, gdybys za wszelka cene nie starala sie
                      > postawic na swoim, gnojac w wiadomym celu i stylu.
                      >
                      > "noblesse oblige"??....dyplom zobowiazuje rowniez.
                      > Stawiam ocene niedostateczna, siadaj!!! :))
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >

                      Drogi trójjajeczny. Kiedy piszę "fatigue" bez akcentu (accent aigu) nad
                      końcowym "e", to jest to rzeczownik. Masz co do tego wątpliwości??? Lilly
                      prawdopodobnie zamierzała użyć w podpisie przymiotnika "zmęczona" czyli fatiguée,
                      z dodatkowym "e" dodawanym w rodzaju żeńskim. Jako, że nie mam na klawiaturze
                      akcentowanych liter, przywołałam celowo rzeczownik, gdzie nie byłam zmuszona
                      używać akcentowanych liter. Posłużyłam sie analogią i skrótem myślowym. Nic
                      więcej. Ty to wyłapałeś, ok. Merytorycznie miałeś rację.
                      >

                      • Gość: o+o-o Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 - maryjo2 IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 17:17
                        "Drogi trójjajeczny. Kiedy piszę "fatigue" bez akcentu (accent aigu) nad
                        końcowym "e", to jest to rzeczownik. Masz co do tego wątpliwości??? Lilly
                        prawdopodobnie zamierzała użyć w podpisie przymiotnika "zmęczona" czyli
                        fatiguée, z dodatkowym "e" dodawanym w rodzaju żeńskim. Jako, że nie mam na
                        klawiaturze akcentowanych liter, przywołałam celowo rzeczownik, gdzie nie
                        byłam zmuszona używać akcentowanych liter. Posłużyłam sie analogią i skrótem
                        myślowym. Nic więcej. Ty to wyłapałeś, ok. Merytorycznie miałeś rację."

                        Oczywiscie, ze nie mam watpliwosci.Widze, ze bylas wtedy bardziej zmeczona niz
                        teraz, ok. o:)
              • Gość: samanta Jaki jest odpowiednik....... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 12:50
                dupka zolednego w zenskim wydaniu?Pytam bo panna Lili wyraznie kims takim jest.Jej przyjaciel
                gero rowniez. Alez sie tu weszki zalegly! Niechaj ta mila para odpierdzieli sie od Leziunia ,Crimenka a
                Jasminy nie poucza gdzie i kogo ma katowac bo moge sie podkurzyc.Energie naladowalam w ciagu
                kilku ostatnich dni wiec mam duuuzo sily zeby pluc jadem.A tak w ogole to dziekujemy juz Panstwu
                Gero ....naobrazaliscie i odpalajcie.Amen.Bez wyrazow szacunku Samanta
                • woland? [...] 04.01.02, 13:32
                  Ludzie, co z wami jest do kurwy nędzy.
                  Usiłujecie sobie wszyscy na wzajem udowodnić, że jeste�cie dupkami, pół-debilami i cholera wie jeszcze kim. Po co ? Co Wam przszkadza, Gero, Men, Lilly, Anka1 i diabli wie kto jeszcze. Co wam przeszkadza, że sobie kto� przycupnie i przez chwilę duby smalone poplecie. Co Wam się stało, gdzie tu, kurwa, ta sławetna wolno�ć słowa, demokracja, i inne frazesy. Stado wron. Kłapiecie, jak stado wron, bezduszne, gotowe zadziobać na �mierć każdego białego kruka, czy choćby zwykłego szarego wróbla bez jednej nóżki.

                  Ludzie opanujcie się, proszę.
                  Woland
                • gero1 Re: Jaki jest odpowiednik....... 04.01.02, 13:34
                  To co was tu motłochu, ciągnie do rezerwatu, skoro obrazają was tu w kazdym
                  poscie. Nikt was tu nie trzyma, Won.

                  Mario, to nie było do ciebie. Teraz nie moge. Wieczorem odpowiem
                  kresle sie
                  hgero
    • men_ Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:47
      Ale Ci prawdziwi, czarujący, pomysłowi etc. i myślący cenią sobie samodzielność i
      wolność jak orzeł na niebie ...
      W przeciwieństwie do Was sliczne Panie, które bardzo lubicie złote klatki.
      Może w takim razie zmienić tytuł wątka ?:))

      pozdrawiam

      • maryjo2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:49
        Men - niby o sobie mówisz??
        • men_ Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 04.01.02, 12:55
          o nas, tych ostatnich, prawdziwych; dinozaurach ???

          p.s.: i nie chodzi mi tutaj o stan majątkowy czy cywilny :))
          • jasmina_tdi jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 13:27
            ....że będzie sobie baraszkowac tam gdzie kaprys jej na to pozwoli i z tym, kim chce. Specjalnego
            przyzwolenia na to nie potrzebuję. A już tym bardziej tak mizernego zarówno w formie jak i treści.
            Być może jednak moja buraczana edukacja nie objęła tak szlachetnej odmiany języka jak a la
            rezerwat (kak to po francuskiemu budziet?) więc z góry uprzejmie przepraszam. A teraz zmykam z
            baranim bekiem bo tłum oniemałych z wrażenia kandydytów cokolwiek mnie przeraża.

            jasminka-granatem-od-pługa-oderwana
            • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 13:45
              Święta prawda Jasminko.Żadne zero nie ma tu nic do gadania.Swoją drogą ma facet
              szczęście, bo gdybym go dzisiaj spotkał w Vikingu to udowodniłbym mu wyższość
              argumentu siły nad siłą argumentu:)Gorąco pozdrawiam;)
              • maryjo2 Re: do Crimena 04.01.02, 13:49
                Crimen, no takiego to ja Cie nie przeczuwalam nawet! Ale meski
                jestes...Zupelnie jak Mario, mmmm..... :)))
                • jasmina_tdi Re: do Crimena 04.01.02, 13:50
                  ....coż mogę dodać....... chyba tylko mmmmmmmmmmm do kwadratu :-)))))))

                  maryjo2 napisał(a):

                  > Crimen, no takiego to ja Cie nie przeczuwalam nawet! Ale meski
                  > jestes...Zupelnie jak Mario, mmmm..... :)))

                • crimen Re: do Crimena 04.01.02, 13:57
                  Przyznaję, lubię rzeczową wymianę "argumentów" :)))
              • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 13:49
                szkoda, że Cię nie będzie :((((((((( impreza bez Crimena to jak szpilki na oblodzonym chodniku :-)))
                miłego łikendu aniołku!!!!
                pozdrawiam i buziaczki

                jasmine

                crimen napisał(a):

                > Święta prawda Jasminko.Żadne zero nie ma tu nic do gadania.Swoją drogą ma facet
                >
                > szczęście, bo gdybym go dzisiaj spotkał w Vikingu to udowodniłbym mu wyższość
                > argumentu siły nad siłą argumentu:)Gorąco pozdrawiam;)

                • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:00
                  Jasminko, wypiję Twoje zdrowie przed moniterem;)
                  • Gość: zarazka do gero! IP: 213.76.140.* 04.01.02, 14:19
                    kochanienki! wlasciwie adresuje do ciebie, ale to nie jest do ciebie li
                    tylko......

                    musze ci odpowiedziec na twoja zaczeple z watku Gero do Lilly a propo
                    wyrzuconych wierszykow..... wiec zapewniam cie, ze to nie byly rymy
                    czestochowskie (znam sie na tym zawodowo poniekad), ale chce ci uswiadomic, ze
                    piszac o tych czestochowski obrazasz kogos, kogo bys nie bardzo chcial chyba
                    obrazic (he, he.... to jest ktos czuly na tym punkcie az do przesady; mowie to
                    jako psycholog kliniczny amator); te ktore przysylaly mi wierszyki nie sa
                    grubymi babami (nie lubie grubych bab, sam jestes gruby - co nie znaczy, ze
                    niesprawny fizycznie, he, he, he - wystarczy)

                    nawet nie masz racji, co do tego, ze jestem pusty jak bazylika (nie uscisliles
                    ktora? piotrowa? mariacka?).... co najwyzej prozny, a to co innego........

                    ps. niestey nie zdolalem sie zapoznac poki co z rozkwitem rezerwatu nr 2.....
                    wiec nic dodac tu nie moge.....

                    lilly pojdziesz ze mna na wystawe do zamku ujazdowskiego w niedziele? chce sie
                    wybrac ok.15; wiem ze wspolczesna nie bardzo podchodzi kazdemu, ale moze sie
                    skusisz?
                    • woland? do zarazki 04.01.02, 14:25
                      miałe� chamie złoty róg.
                  • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:28
                    Crimenku specjalnie dła Ciebie po kolana będę brodzić w śniegu!!!!!!!!! Sama!!! :)

                    crimen napisał(a):

                    > Jasminko, wypiję Twoje zdrowie przed moniterem;)

                    • Gość: crimen Re: jasminka oswiadcza.... IP: 10.1.2.* 04.01.02, 14:32
                      Odrobina wyobrazni nie zaszkodzi.Podam Ci moje wirtualne ramię;)
                      • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:34
                        dzięki :) na pewno się przyda! tak gdzies koło północy....wytrzymasz??? :)

                        Gość portalu: crimen napisał(a):

                        > Odrobina wyobrazni nie zaszkodzi.Podam Ci moje wirtualne ramię;)

                        • Gość: crimen Re: jasminka oswiadcza.... IP: 10.1.2.* 04.01.02, 14:36
                          Pewnie że wytrzymam.Wirtualnego orła też zrobię;)
                          • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:46
                            Tylko nie walnij głową w ekran! Stałe łącze nie jest najlepszym sposobem na sztuczne oddychanie :)

                            Gość portalu: crimen napisał(a):

                            > Pewnie że wytrzymam.Wirtualnego orła też zrobię;)

                      • maryjo2 Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:37
                        Jasminka - wpadłaś już w kolejny nałóg, czy dopiero jesteś w drodze? Tylko
                        proszę- dekolt dziś prosiemy mieć głęboooooooki. Co by Crimenkowi było co
                        opowiadać :))
                        • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:42
                          I zdjęcie...Zdjęcie poproszę(nieśmiało) ;)
                          • maryjo2 Re: jasminka oswiadcza....do Crimena 04.01.02, 14:48
                            Wzrokowiec - jak kazdy meżczyzna :)).
                          • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 14:48
                            nie .ma !!!!!! trza se było przyjechać!!! a kiecke mam dzisiaj boską:-))))))))

                            crimen napisał(a):

                            > I zdjęcie...Zdjęcie poproszę(nieśmiało) ;)

                            • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 15:01
                              Będę Ci towarzyszył oczyma duszy;)Jakiś zdrajca też na pewno się znajdzie:)))
                              • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 15:19
                                a wiesz co sie robi ze zdrajcami....????? oj, będzie bolało!!! nie chcę cię martwić ale zbyt intensywne
                                wpatrywanie grozi zapaleniem spojówek :))))

                                crimen napisał(a):

                                > Będę Ci towarzyszył oczyma duszy;)Jakiś zdrajca też na pewno się znajdzie:)))

                                • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 15:47
                                  Niech się zdrajca martwi o to co z nim zrobisz, a na oczy założy się filtry:)))
                                  • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 15:50

                                    biedactwo a co Ty zobaczysz przez te filtry????? to juz lepiej przyjedz zamiast
                                    kombinowac.....

                                    crimen napisał(a):

                                    > Niech się zdrajca martwi o to co z nim zrobisz, a na oczy założy się filtry:)))

                                    • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 15:53
                                      Za pózno.Gdyby wczoraj Samanta choć okiem mrugnęła, to wieczorem bylibyśmy w
                                      Warszawie.A filtry nie przeszkadzają gdy patrzy się oczyma duszy:)
                                      • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 15:59
                                        eeeeee takie tam patrzenie:) i co z Ciebie za Crimen jak Ty kobitki do mrugania
                                        okiem zmusić nie mogłes!!!!! do bagaznika bylo zapakowac i w droge!

                                        crimen napisał(a):

                                        > Za pózno.Gdyby wczoraj Samanta choć okiem mrugnęła, to wieczorem bylibyśmy w
                                        > Warszawie.A filtry nie przeszkadzają gdy patrzy się oczyma duszy:)

                                        • crimen Re: jasminka oswiadcza.... 04.01.02, 16:02
                                          Mam miękkie serce.Już ją miałem zniewolić i w ostatniej chwili zawahałem się:)
                          • Gość: zarazka? do wolanda.... IP: 213.76.140.* 04.01.02, 14:54
                            mialem zloty rog??????? glupis wolandzie, oj glupis......

                            po pierwsze: to czy mialem, to tylko moja sprawa
                            po drugie: chamie? nie jestem chamem..... jestesm bardzo milym i kulturalnym
                            czlowiekiem, drogi wolandzie...... gdybys mnie poznal przy innej okazji i
                            poznal blizej, dobrze bys o tym wiedzial (aczkolwiek mam swoje wady, m.in. jak
                            chce gero prozny jestesm; ale poza tym porywczy, zazdrosny itp.)
                            po trzecie: zloty? nie tak bardzo byl on zloty...... pzlacany po wierzchu,
                            powiedzmy
                            po czwarte: rog? raczej.... he, he.... dobra, juz nie bede....

                            pozdrawiam.....

                            ps. twoja obrona lilly w innym watku zaprawde porazajaca..... ale.....
                            • woland? Re: do wolanda.... 04.01.02, 15:16
                              Wiesz dobrze, że za chama Cię nie uważam. Już Ty mnie raczej. Co chciałem powiedzieć, �wietnie zrozumiałe�. W końcu znawca nie tylko z powołania, ale i z profesji. Czy pozłacany, czy szczerozłoty nie mi oceniać. Jak to mówiš: nie chwal dnia przed zachodem słońca i baby przed �mierciš.
                              Próżny jeste�, ale to nie wada, to charakter.
                              Moja obrona Lilly, jaka by nie była, to była. Ty za� siedziałe� z gębš zamkniętš na skobel. Ach jesne! mróz, zgadłem ? Mróz straszy zeszklił łšcza i nie pozwolił Ci na jakškolwiek obronę, chciałe�? nie ! wiem, jeste� ponad to. wysoki, na piedestale, z dala od motłoch. tu se zagadnie, to se wtršci, tutaj jęknie. łatwo się kolego ocenia. łatwo się kolego karci. łatwo się kolego gnoi. gorzej jest zajšć stanowisko i nie ugišć się, nawet je�li inni odsšdzajš Cię od czci i wiary.
                              Tak więc do Twych wielorakich cech dodam jeszcze jednš: tchórz.

                              Lilly nie bronię, za to że co� od niej chcę, ale za to, że uważam, że kto� jš pomówił, być może i słusznie. Ale pomówienie, pomówieniem zostaje. To nie była zwykła obelga, jakich pełno na forum. Ja do niej nic nie mam. Daj jej Panie Boże zdrowie, a choćby i z Tobš o 15 w niedzielę.

                              Woland


                              Gość portalu: zarazka? napisał(a):

                              > mialem zloty rog??????? glupis wolandzie, oj glupis......
                              >
                              > po pierwsze: to czy mialem, to tylko moja sprawa
                              > po drugie: chamie? nie jestem chamem..... jestesm bardzo milym i kulturalnym
                              > czlowiekiem, drogi wolandzie...... gdybys mnie poznal przy innej okazji i
                              > poznal blizej, dobrze bys o tym wiedzial (aczkolwiek mam swoje wady, m.in. jak
                              > chce gero prozny jestesm; ale poza tym porywczy, zazdrosny itp.)
                              > po trzecie: zloty? nie tak bardzo byl on zloty...... pzlacany po wierzchu,
                              > powiedzmy
                              > po czwarte: rog? raczej.... he, he.... dobra, juz nie bede....
                              >
                              > pozdrawiam.....
                              >
                              > ps. twoja obrona lilly w innym watku zaprawde porazajaca..... ale.....

                        • jasmina_tdi Re:maryjka 04.01.02, 14:47
                          dekolt bedzie pierwsza klasa :))))))))) nic tylko sie wpatrywać !!!

                          maryjo2 napisał(a):

                          > Jasminka - wpadłaś już w kolejny nałóg, czy dopiero jesteś w drodze? Tylko
                          > proszę- dekolt dziś prosiemy mieć głęboooooooki. Co by Crimenkowi było co
                          > opowiadać :))

                          • crimen Re:maryjka 04.01.02, 14:49
                            I uwiecznić!!!!!!!!!!!!!!
                            • jasmina_tdi Re:maryjka 04.01.02, 14:54
                              ale po co?????? kobieta zmienną jest! za miesiąc będzie nieaktualne :)))

                              crimen napisał(a):

                              > I uwiecznić!!!!!!!!!!!!!!

                              • crimen Re:maryjka 04.01.02, 15:03
                                W życiu piękne są tylko chwile;)
                                • Gość: samanta Drogi Gero........Drogi Wolandzie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:01
                                  jestem istota lagodna i pelna dobroci ..zapraszam Cie wiec na kubek goracej herbaty zaprawiony
                                  arszenikiem.Nie musze chyba dodawac gdzie mam Twoje zdanie gdyz wrodzona kultura oraz
                                  blekitna krew nie pozwalaja mi na to. Jesli jednak Twoja idolka bedzie sie zle wyrazala o moich
                                  znajomych to zupelnie nie po hrabiowsku bede musiala sie wyslowic.
                                  Mily Wolandzie tak Ci dobrze z oczu patrzy ze az dziw ze leziesz na niewlasciwa strone .Azaliz to
                                  mozliwe ,ze ten sam czlek o ktorym wiele dobrego slyszalam???
                                  • Gość: leziox Re: od chamstwa dla pospólstwa IP: *.arcor-ip.net 04.01.02, 16:58
                                    Gero,juz na poczatku przewidziałem,że sie pokochamy,matole tuptusiowy.
                                    I skoro już od zaraz uważany jestem przez ciebie za imbecyla oraz jełopa,to
                                    pragnę takim pozostać,nie siląc sie na inteligentną dyskusje,bo na chuja?
                                    Sam fakt,że za swojego nicka wybrałes nazwe firmy,która prowadzi u Niemca
                                    tzw.flohmarkty,czyli pchle targi,może świadczyć,jaki z ciebie ynteligent.
                                    I jeszcze jedno-nie dziw sie,że ciebie,śmieciarzu sprzatający brudy po swojej
                                    zboczonej markizie nikt tu nie polubi.Zaraz na początku atakujesz osoby
                                    wypowiadające sie w pokojowym duchu na temat znany i wyzywasz,jakby to były
                                    dzieci,które strofować można bezkarnie.A potem sie dziwisz,że kazdy wbija ci
                                    chuja do dupy,za to co robisz.I dobra.
                                    Powiesić cie za jaja przywiązanego do czynnego wiatraka,to jeszcze za
                                    mało,obdartusie pierdolony z Kmieciowa Dolnego.Ile byś sie nie wysilał,kutasie
                                    na rope,to i tak nigdy nie dorosniesz do poziomu ludzi tak chetnie przez
                                    ciebie,skurwysynie,na tymże forum obrażanych.
                                    Załóż dla siebie i swojej hrabianki z gromnicą w cipie najlepiej oddzielny room
                                    i tam gadajcie o sprzataniu śmieci,czyli o waszym ulubionym zajeciu,
                                    szmaciarze.Tylko napiszcie od razu ze to wy tam urzedujecie.Wtedy mieć
                                    będziecie pewność,że nikt z motłochu do was nie zajrzy,bando łachów cmentarnych.
                                    I na koniec,skoro preferujesz też również jezyk niemiecki w swoich osranych
                                    gadaninach:du kannst mich mal kreuzweise am arsch lecken,gott verdammtes
                                    hurensohn.
                                    Kolejnego chuja w dupe na każdą okazje życze dla palanta.
                                    • gero1 Re: od chamstwa dla pospólstwa 04.01.02, 19:36
                                      Zarazko nie traktuj wszystkiego co do Ciebie mowie za obrazę majestatu. Wcale
                                      nie twierdzę, ze brak im talentu poetyckiego,(nie miałem okazji przeczytac,
                                      więc nie oceniam) a juz bynajmniej nie chce dotykać niczyjego nerwu. Rozejzyj
                                      sie wokół, wrogow mam tu dosyć. (strzeż mnie Panie od przyjaciól, z wrogami
                                      sobie poradzę;). Wierszyki opiewające miłosne uniesienia sprzed lat po prostu
                                      kojarzą mi się z Częstochową.
                                      Wielbicielki sprzed lat maja generalnie tą ewolucyjna przypadłość, o której
                                      mówiłem, co nie znaczy , ze te twoje akurat mają, czytaj uważniej. Natomiast
                                      końcówke podtrzymuje, uważam, ze nie powinieneś wyrzucać, albo wcale nie jestes
                                      sentymentalny.

                                      A propos, czy mógłbyś temu poliglocie post wyżej rzucić złotówkę za kolędę
                                      noworoczna, niby to było dla mnie, ale mam najdrobniej 10 zł, a on już jest
                                      wystarczająco wcięty. Będę zobowiązany. A o pieszczoty, kolędniku poproś kogo
                                      innego, źle trafiłeś, bo ja reprezentuję orientacje większościową. Jasminka i
                                      ta druga będą zawiedzone.

                                      Woland ma rację, nie wstąpiłeś do komitetu obrony dobrego imienia, kiedy kazda
                                      opinia ważyła szale. Grzech zaniechania, mój zarazko. Mam nadzieje, ze
                                      wynagrodzisz to Markizie. Pewnie bedzie jeszcze okazja.

                                      Widzisz Markizo, jakich czasów dożylismy, o tempora o mores.
                                      kreslę się
                                      Gero

                                      • Gość: samanta Re: od chamstwa dla pospólstwa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 19:44
                                        Ty sie gero kurwa skresl sam bo my juz to z Toba i ta nawiedzona markiza to zrobilismy.
                                        • Gość: Lilly do pomylek i wyjatkow... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 05:08
                                          ...
                                          jestem wstepnie bardziej poprawna politycznie, ale tylko wstepnie.
                                          Laskocze moja proznosc ta lawina oburzenia; ilosc wrogow zobowiazuje (bardziej niz szlachectwo).
                                          Zegnam wszystkie pomylki (bo nie znajduje wiekszego eufemizmu) - fora z rezerwatu: samanty, crimeny, jasminy, marie numerowane i nie, cala te bande, ktora chciala uszczknac z panskiego stolu jakiego ochlapu.
                                          Co mnie obchodza wasze "imprezy", wasze seksualne premiery, wasza miernosc i nieistotnosc?
                                          Sadze z jezyka, ktorym operujecie, ze jeszcze po drabinie na dywan wchodzicie, a nam tradziku w rezerwacie nie potrzeba. Wieje tez od was nuda towarzystwa wzajemnej adoracji. Doprawdy gnijcie w swoich watkach, nie o taki czar tutaj chodzi.
                                          Co do lezioxa, to w zasadzie jego vulgaris tez go dyskwalifikuje, ale posunal sie juz do takiego stopnia frenetyzmu i obrzydliwosci, ze to juz zaczyna byc tzw. camp - vide artykul S. Sontag (o ile mnie pamiec nie myli): takie zle, taaakie kiepskie, ze az JAKIES. Poza tym pan l. przynajmniej barwnoscia sie wyroznia i potoczystoscia. Mysle, ze mozna go mianowac czarujacym inaczej i chetnie na nudne przyjecia bedziemy go wypozyczac.
                                          Widze, ze Woland tez sie w wulgarnosci posunal. Czy to jakas metoda, a moze wirus komputerowy?(to zarcik, kochany, w innym watku wiecej...)
                                          Zarazko! Sugerujesz mi bracie, ze poezja moja (vide pierwsza edycja rezerwatu) Czestochowa zalatuje... No kochani, ocencie sami. Chyba nie najgorzej markiza rymuje? he?
                                          Nie mam moze takiej motywacjyi, nie musze przylbicy rozbijac dla samcow, ale kiedy serce mi zadrzy...
                                          Co do ewidentnej proby Zarazki umowienia sie ze mna na wystawe, powiem, ze wprzody musze utorowac sobie droge do bram, bo uslana ona kwieciem moich wielbicieli (coraz mlodszych, moj drogi...) oraz spytac mego milego Gero, czy zwolni mnie z obowiazkow rezerwatowego nadzoru i czy w ogole nie ma nic przeciwko. Choc ze zlosliwosci wysnuwam wnioch, ze lepiej byloby gdybys Zarazko udal sie w niedziele na ekshibicje z Wolandem, chyba tesknicie za pedalskimi czasy, gdzie ja bylam tylko pretekstem do wspolnego piwa.
                                          A (do wszystkich mych wrogow) co do fatygi czyli francuskiego zmeczenia - to powiem tak: na pewnym poziomie na wiele ekstrawagancji mozna sobie pozwolic, chocby powiedziec: hapinjujer.
                                          J. francuski znam w stopniu pozwalajacym na zamawianie dan i gorace noce, ale za to operuje dosc swobodnie czterema innymi jezyczkami obcymi. Buonanotte a tutti!
                                          Wasza markiza L.

                                        • gero1 Re: od chamstwa dla pospólstwa 05.01.02, 12:23
                                          Gość portalu: samanta napisał(a):

                                          > Ty sie gero kurwa skresl sam bo my juz to z Toba i ta nawiedzona markiza to zro
                                          > bilismy.

                                          Co ja mogę na to odpowiedzieć, będę z tym żył. Coż, forum działa na zasadzie
                                          anonimowosci, nie musiałas ujawniać swojej profesji. Ale też twierdzę, że nie ma
                                          się czego wstydzić. Profesja stara, z tradycjami, użyteczna społecznie, ostatnio
                                          nawet doceniona przez Trybunał w Strasburgu, który orzekł, ze swiadczenie usług
                                          seksualnych mieści się w pojęciu "samozatrudnienie" (Jana -case). Możesz więc
                                          pracować w całej Europie. Ze tak powiem swiat stoi przed Tobą otworem, o pardon.
                                          Na wojaże nie zapomnij zabrać swojego pimpa Lezioxa.
                                          W nowym roku wielu dewizowych klientów życzę
                                          i kłaniam sie nisko
                                          Gero

                                  • kitek1 Re: Drogi Samanto, 05.01.02, 07:59
                                    o tobie tez rozne chodza opinie, nie tylko bardzo pochlebne,
                                    • Gość: samanta Re: Drogi Kitku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 10:41
                                      Nie jestem facetem wiec nie pisz o mnie w r.meskim. Pieprze opinie o mnie.Ci ,ktorzy mnie znaja
                                      wiedza jaka jestem i ich sympatia czy przyjazn wystarcza mi zupelnie.
                                      • nora38 Re: Drogi Kitku 05.01.02, 11:19
                                        a tu czego szukasz?
                                        • gero1 ma belle 05.01.02, 13:06
                                          Zbędna Twoja kurtuazja, przeciez i tak juz podjęłaś decyzję żadna zgoda lub jej
                                          brak niczego nie zmieni. Jak to Dobry Szwejk mówił, lubie rozmawiać z
                                          inteligentnymi ludzmi, jemu chodziło o zawiadowcę, a przecież Zarazka to cos
                                          wiecej niz zawiadowca a wystawa to cos wiecej niz dworzec. Wiec łap szanse za
                                          gardło, póki się Zarazka nie rozmyślił.
                                          Ja niestety musze , przez cały weekend popracować, dziś przychodzi moja
                                          guwernatka francuska (doktorantka teologii sic!!!) i musze się przygotować do
                                          rozmowy, która mnie czeka w przyszłym tygodniu. Będzie ciężko, taka rozmowa to
                                          jak bitwa, wygrywa ten, kto ma lepsza taktykę i nikt nie bierze jeńców. Jak mi
                                          się nie uda, wielu tu bedzie mieć szadenfrojdę (Schadenfreunde – wersja dla
                                          purysty mario). Ale w zyciu trzeba myslec pozytywnie. Jak pewien generał
                                          napoleoński, który tak zagrzewał swoich do boju: Zołnierze ich jest 2000 nas
                                          tylko setka, a więc szanse są fifty fifty, podstawa to celnie strzelać.
                                          Banzaaaaaaj
                                          Gero
                                          • maryjo2 Re: do Lilly 05.01.02, 14:12
                                            Wiesz co, jeśli wszystkie cztery języki znasz w takim samym stopniu jak
                                            francuski, a tak właśnie ośmielam się mniemać, to gratulacje! Powinno Ci to
                                            wystarczyć do porozumiewania się co najwyżej z ewentualnymi nabywcami Twych
                                            arystokratycznych wdzięków na placu Pigalle, albo w innych tego typu
                                            miejscach.Cenę może zdoła Ci się z nimi uzgodnić, ale nic innego. Buona notte
                                            pisze się rozdzielnie, Madame z nie wiadomo czyjej łaski.Może pisz w jakimś
                                            języku, którego nie zdołam zrozumieć. Od razu mówię, że francuski, włoski,
                                            rosyjski, angielski i niemiecki odpadają. Znasz może chiński, albo arabski?
                                            Szkoda mi odtąd czasu na Ciebie - i tak nigdy niczego się nie nauczysz. Adieu!
                                            • Gość: samanta gero IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 14:18
                                              jestes zwyklym podupkiem zza krzaka i nic nowego nie powiedziales.Dodam tylko ze Maciusiowi
                                              nawet do piet nie dorastasz. Nawet dokopac pierdolo jedna nie potrafisz. Wymysl cos nowego bo
                                              dziwka portowa juz mi sie znudzila.Z reszta ..czego ja wymagam od Ciebie .jestes tylko dzieckiem
                                              specjalnej troski .Otrzyj usteczka bo sie oplules .
            • o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 15:59
              jasmina_tdi napisał(a):

              > jasminka-granatem-od-pługa-oderwana

              Niestety bez raczek, super-glue cementuje na zawsze. o:)
              I, jak bedziesz teraz buty pastowac ?



              • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 16:54
                poczekam na frajera, który zrobi to za mnie :))))))

                > Niestety bez raczek, super-glue cementuje na zawsze. o:)
                > I, jak bedziesz teraz buty pastowac ?
                >
                >
                >

                • Gość: o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 17:20
                  A nie bedzie Ci zal ?

                  o:)
                  • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 17:21
                    litosc jest gorsza od faszyzmu hehehehe......

                    Gość portalu: o+o-o napisał(a):

                    > A nie bedzie Ci zal ?
                    >
                    > o:)

                    • Gość: o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 17:54
                      A co jest lepsze ?

                      o:)
                      • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:00
                        wyciagnij se zapałki jak masz dylemat moralny!

                        Gość portalu: o+o-o napisał(a):

                        > A co jest lepsze ?
                        >
                        > o:)

                        • Gość: o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 18:05
                          A, ktora mam zlamac ?
                          o:)
                          • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:06
                            zadzwon do przyjaciela!


                            Gość portalu: o+o-o napisał(a):

                            > A, ktora mam zlamac ?
                            > o:)

                            • Gość: o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 18:13
                              Zostawmy umarlych sobie samym.Wiec, ktora?
                              o:)
                              • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:20
                                zastanów sie chwile! w końcu taki oryginalny nick zobowiazuje, nie?

                                Gość portalu: o+o-o napisał(a):

                                > Zostawmy umarlych sobie samym.Wiec, ktora?
                                > o:)

                                • o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:23
                                  Twoj czy moj? Mam juz dooosyc tanich prowokacji!!! o:)
                                  • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:24
                                    a stac cie na drogie????


                                    o+o-o napisał(a):

                                    > Twoj czy moj? Mam juz dooosyc tanich prowokacji!!! o:)

                                    • o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:28
                                      Masz na mysli samochody? o:)
                                      • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:30
                                        nie, cos bardziej trywialnego! moze jednak sprobujesz pomyslec, co?


                                        o+o-o napisał(a):

                                        > Masz na mysli samochody? o:)

                                        • o+o-o Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:34
                                          Nie pozwole sie rozczarowac!!!!! o:)Jestem staly.
                                          o:) (zdarzaja sie wyjatki,jednak sa zawsze uzasadnione)
                                          • jasmina_tdi Re: jasminka oswiadcza.... 05.01.02, 18:35
                                            on był stały tylko one sie zmieniały heheheheeh!!!!!!!!

                                            miłego

                                            pa!
                                            j.

                                            o+o-o napisał(a):

                                            > Nie pozwole sie rozczarowac!!!!! o:)Jestem staly.
                                            > o:) (zdarzaja sie wyjatki,jednak sa zawsze uzasadnione)

                                            • o+o-o Re: o+o-o oswiadcza.... 05.01.02, 18:44
                                              Wirtualna przeslanka, ze sa jeszcze wierne na tym swiecie.
                                              Pozostaje jednak we mgle, jak wczesniej.

                                              o:)
                                              • Gość: Lilly do maryjo2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 20:36
                                                Non urlare come un'anima dannata, Maryjko
                                                Polujesz na kazde potkniecie markizy i za jej Schoenheitsfehler powstaly pozna pora, kiedy jej piekne oczeta sie kleily i litery gotowys/was na szafot prostytucji poslac.
                                                Co to za maniery, co za malostkowosc.
                                                Nobody's perfect, a markiza tym bardziej - wszak wady jej nadmienial juz urazony zaraza.
                                                Zaluj ze nie mozesz spojrzec jej gleboko w oko
                                                nad kielichem szampana powitalnego
                                                Zaluj ze nie jestes czarujacy.
                                                Lilly z Niesmaczo
                                                • marylin Re: do maryjo2 06.01.02, 14:50
                                                  Lilly, niniejszym chce wyrazic poparcie dla Ciebie, jako jednej z niewielu
                                                  osob, ktora ma cokolwiek do powiedzenia. Reszta nie mowi, tylko belkocze,
                                                  mniemajac, ze ten belkot jest interesujacy i atrakcyjny dla kogokolwiek.
                                                  • gero1 Re: do maryjo2 07.01.02, 11:04
                                                    Ostroznie z wyrazami poparcia. Kiedy ludzie przytakują, trzeba się zastanowić,
                                                    czy rzeczywiscie ma sie racje. Panie menie.

                                                    Lilly nie chce mi sie juz stad wychodzic,
                                                    niech na całym swiecie wojna, byle nasza wies spokojna... nasza wies spokojna.


                                                  • marylin Re: do Gero 07.01.02, 11:53
                                                    Mylisz sie, mylisz. Do Mena tak samo mi daleko jak do kazdego innego z calej
                                                    tej koterii wrzaskliwych nieudacznikow.
                                                  • Gość: Lilly Re: do Gero IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 16:02
                                                    No to osiadzmy na wsi.
                                                    Zanim jednak porabiesz drewek do kominka, a ja zasiede do maselnicy, zajrzyj do skrzyni, drogi Gero, tam tajne doniesienia z wielkiego swiata.
                                                    bis gleich
                                                    Lilly
                                                  • kwiatuszek_z_pachnacej_la Re: do Gero 07.01.02, 16:17
                                                    Zawsze wiedzialam, ze w Tobie pokrewna dusze moge znalesc. Wielki Swiat i
                                                    Wielka Arystokracja naleza do siebie. Tak jak w Tobie wyczuwam siostrzana
                                                    dusze, tak niemal pewna jestem, ze gdy pierdniesz, wokol rozchodzi sie uwodzacy
                                                    zapach fijolkow. Po tym mozna poznac ludzi wielich i szlachetnych. Radzem tylko
                                                    jenzyki, nie tylko jenzyczki pocwiczyc!

                                                    Es sollte man schreiben " bis Gleich" . Mysle, ze to tylko malutkie potkniecie
                                                    spowodowane odurzeniem przez zapach fiolkow, ktory sie z Ciebie wydobyl na
                                                    widok Rycerzyka!
                                                  • Gość: Lilly zajrzyj se do slownika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 18:53
                                                    bis gleich, bis dann, bis hierher und bis zuletzt
                                                    es tut mir furchtbar leid,
                                                    du arme Besserwisserin
                                                  • gero1 Re: do Gero 07.01.02, 19:04
                                                    Naturalny zapach, jak to na wsi. A ty mendo pachniesz, jakby cie kto lezioxem
                                                    albo innym pestycydem spryskal i przy okazji zmodyfikowal genetycznie. gleich
                                                    nie rzeczownik, a gdyby byl trzeba by taka rzecz wsadzic ci tylek i przekrecic
                                                    trzy razy w kazda strone. Moze bys na skutek szoku zmadrzal.

                                                    Lilly mialo byc spokojnie, sielankowo, laurofilonowo, ale innym to nie w smak.
                                                    Slawa niestety ma i ta przypadlosc, ze budzi w ludziach uczucie bezinetersownej
                                                    upierdliwosci, co widac na załaczonym powyzej obrazku.
                                                  • kwiatuszek_z_pachnacej_la do Arystokracji 07.01.02, 21:39
                                                    szczerze zawiodlam sie wasz postawa. Nie potraficie sie sami bronic, nie
                                                    potraficie rozmawiac, tylko pluc i gryzc. Az nie przystaje to arystokracji.
                                                    Gero wiamaruj Lilly srom spermozolem, moze w koncu zacznie robic uzytek ze
                                                    swojej lechtaczki i myslec...
                                                    Nie bede tutaj sie rozpisywac, na temat akuratnosci urzywania zwrotu "GLEICH"
                                                    bo nie z wami mi o tym rozmawiac. My arystokracja prawdziwa nie bratamy sie z
                                                    arystokracja zuborzona w glowie i cherbie! Sami sie do nas pchaliscie.
                                                    Niestety, jak sie to mowi, nie dla psow kielbasy, nie dla kotow boczek!

                                                    Jestescie smutni i zalosni, az mi sie plakac chce cichutko w konciku. Zal mi ze
                                                    sie na Was zawiodlam. Wobec czego sama cheroicznie bede walczyla z ta potforna
                                                    liga!

                                                    p.s. (TAK SIE PISZE JAK SIE CHCE COS DOPISAC) Gero to w naszym majontku byl
                                                    taki pies, a Lilly doila krowy w oborze

                                                    Lebt wohl ihr Paar Arschloecher!
                                                  • Gość: Lilly deorolle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 00:56
                                                    Gero, usmialam sie do jedej wielkiej lzy.
                                                    Ja tez popieram pomysl wypuszczenia na rynek antydezodorantu "Leziox".
                                                    Mysle nad spotem reklamowym dla naszej bandy orzeszkomozgich.
                                                    Lilly w oparach platkow akacji
                                                  • Gość: samanta Re: deorolle IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 02:46
                                                    To Ty lilli jeszcze sie tu snujesz po forum jak smrod za wojskiem? czy Ty nie masz ambicji sieroto Boza? Gdziez ci
                                                    sie z leziem rownac czy kimkolwiek tutaj ! No ,moze z gerusiem jedynie! ten sam poziomik reprezentujecie czyli
                                                    parter.
                                                  • gero1 Re: deorolle 08.01.02, 10:31
                                                    Samciu, cos nie ma ruchu w interesie o drugiej w nocy? Nie bede z toba
                                                    polemizował, bo zapewne schodzenie do parteru masz opanowane do perfekcji. Na
                                                    macie to ty jestes krolowa. Kiedys poprosimy cie o szerszy wywód na ten temat,
                                                    ale nie teraz. Sama rozumiesz jest czas uciech i czas walki. Smacznych snów
                                                    dziecko.

                                                    Lilly upudrowawas sobie noska przed wyprowadzeniem na szafot? którą suknie
                                                    włozysz? Ja jestem gotowy, a ostatniej posługi od samanty nie potrzebuję.
                                                    Pewnie zapytasz, czy nie załuję, ze się zaciągnęłem do Ciebie na służbę. Ryzyko
                                                    zawodowe giermka. Motłoch dzis nas zetnie, jutro będzie nam stawiał pomniki.
                                                    Wszelkie rewolucje klasycznieją, ta nie bedzie wyjatkiem. Jutro powiedzą, tak
                                                    jak któryś z cezarów, to nie ja, to lwy. Honorem było mi tobie pani, ma belle
                                                    giermkować.
                                                  • mario2 Re: deorolle 08.01.02, 10:34
                                                    No tak pomniki juz JP2 stawiaja, to Wam tez nie zaszkodzi!
                                                  • gero1 Re: deorolle 08.01.02, 11:55
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > No tak pomniki juz JP2 stawiaja, to Wam tez nie zaszkodzi!

                                                    Ma belle,
                                                    Jeszcze zyjemy. Sierpacz dostał dzis retorycznego rozwolnienia, Ale gawiedź dzis
                                                    jakaś taka znudzona, co nam dobrze nie wróży.
                                                  • Gość: Lilly w sprawie dekapitacji markizy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 19:49
                                                    Po coz ta hipokryzja Samanto? Wszyscy wiemy, ze moja obecnosc gwarantuje jako taki poziom tego forum i pozbawieni moich komentarzy zalosnie probujecie byc jakas alternatywa: vide efemeryda antyrezerwatu, nie wspominajac o rezerwacie ohydy. Sam fakt powolywania takich instytucji swiadczy o moich wplywach.
                                                    Proba pozbawienia mnie glowy moze sie nie powiesc. Niczym u hydry - w jej miejscu wyrosnie nowa, takze strzykajaca jadem. Ale coz, wkladam firmowa lilliowa suknie, poprawiam make-up i w towarzystwie wiernego Gero, ide zabawic sie w ofiare.
                                                    Jestem przekonana, ze podswiadomie liczyliscie na moje odwiedziny w rezerwacie ohydy, ale nie dam sie sprowokowac. Wole podziwiac pawie ogrodowe niz zoladkowe. Poza tym dostrzegam, ze samych was juz nudzi konwencja wulgarnosci za wszelka cene, ale nikt nie ma odwagi z niej wyjsc oraz wyobrazni, by nadac jej jakis "glebszy"sens.
                                                    Nie tyle pozdrowienia co ozdrowienia

                                                    Lilly
                                                  • Gość: single2 Re: do Lilly IP: *.*.*.* 09.01.02, 09:25
                                                    Zawsze mowilam, ze dogrywki (patrz Rambo II, III itd) sa kiepskie. Przyznac
                                                    musisz Lilly, ze nasze towarzystwo pierwszorezerwatowe bylo sympatyczniejsze i
                                                    bardziej hrabiowsko zlosliwe.
                                                    Po powrocie z wojazy pozdrawiam Lilly, gero, wolanda i mojego ulubionego
                                                    zarazke, a ten watek opuszczam
                                                  • gero1 Re: do Lilly 09.01.02, 11:33
                                                    Rekomendowanych przez Ciebie filmów nie widziałem, ale przyznaje, młodszemu
                                                    rodzenstwu trudno jest dogonić starszego brata. Szczegolnie, kiedy mu ciągle
                                                    starszego za wzor cnot stawiaja.
                                                    Ale przyjda czasy, ze i mlodszy zyc zacznie swoim wlasnym zyciem, trzeba tylko
                                                    w niego uwierzyc, nie badz Singileko czlowiekiem malej wiary i nie opuszczaj
                                                    nas przedwczesnie.
                                                    Jak znam Lilly, pewnie szykuje teraz jakis deus ex machina..., jeszcze nas
                                                    wszyskich zaskoczy.
                                                  • garfield01 Re: orewuar?? 09.01.02, 16:28
                                                    czas dluzszy nie spogladalem ku tym lesnym odstepom, rezerwatem kiedys
                                                    nazwanym, lecz w tym przypadku klam musze zadac stwierdzeniu, ze absens carens.
                                                    po kolei, choc kolejnosc przypadkowa;

                                                    droha Lilly, miast ostoi dla czarujacych istot obu rodzajow, zastaje dol z
                                                    pomyjami (nie chce uzywac zbyt mocnych slow...). co niektorzy zdazyli ci juz
                                                    zarzucic zbytnie upodabnianie sie do panienki z hot-dogami (tak na marginesie -
                                                    przygryzalas waskie wargi czytajac te slowa?). wprawdzie pozniej ci sami
                                                    bronili, pardon!, nie ciebie, zasad (sic!) z wielka gorliwoscia, ale czemus nie
                                                    odparla skierowanego jednoznacznie z twa strone wyrzutu? czyzby zbyt prawdziwy
                                                    (inaczej: bolesny)?
                                                    chybas, cherie, zbyt pospiesznie dumna na gilotyne wstapila. to jednak nie
                                                    plebs ani pospolstwo (jak nieslusznie mniemalas), nie zetna ci glowy, obrzuca
                                                    najwyzej zgnilymi jajami. na nienawisc tlumu trzeba sobie zasluzyc. przyjdzie
                                                    ci noca, ukradkiem, powrocic do swej komnaty, zasiasc przed toaletka i zetrzec
                                                    nadmiar pudru (darmne zale, prozny trud...).

                                                    panie Woland, piekna przemowa. bene! uchylilbym kapelusza, gdybym takowy
                                                    posiadal.

                                                    Gero - juz nie Don, ale po prostu - Gero, mylnie za blednego (ale jednak!) cie
                                                    bralem. niestety, slowa jakie padaly z ust twoich, nawet jeslis pani swego
                                                    serca bronil, niegodne giermka byly, co dopiero rycerza!

                                                    panie Zaraza, rozczarowales srodze. spodziewac sie mozna bylo obrony na miare
                                                    Jedrzeja K., a tu ....z daleka, bo tak lepiej/ i w razie czego... pozujesz na
                                                    czlowieka, ktory zna cene wszystkiego, a nie zna wartosci niczego (Lilly
                                                    powinna znac odpowiedz, to jej ulubiony(?) Wilde).

                                                    zegnam, przynajmniej na czas jakis, pozostawiajac po sobie zawieszony w
                                                    powietrzu chlodny usmiech - Garfield, kot.
                                                  • Gość: Lilly Re: orewuar?? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 21:51
                                                    Drogi Kocie,

                                                    milo ze wetknales swoj nos, ktory na tle tutejszych "gosci" tryska i obryzguje otoczenie czarem.
                                                    Dostrzegam, ze czar jest w dzisiejszych czasach wyraznie demode.
                                                    Jak tak dalej pojdzie to zamkne intereres lub poczekam na jakas pokoleniowa zmiane.
                                                    Nie przygryzlam waskich warg czytajac slowa o hot-dogach, bo
                                                    primo: wargi mam okazale
                                                    secundo: nie dotykaja mnie pseudoobelgi albo slowa-zaczepki
                                                    Ale zgadzam sie, nudno sie zrobilo. Woland wyeskploatowal sie na obrone, a przy okazji stracil nieco wielbicielek, ktore nie zniosly druzgoczacego porownania ze mna. Szczerosc kosztuje.
                                                    Zaraza przepadl - ale znajac jego nieprzejednanie, wroci i - jak mowia reprezentanci tradziku - dorzuci do pieca.
                                                    Zaraz potem zjawi sie jak jego cien Singielka.
                                                    Jedynie nasz Gero gotow jest pojsc ze mna na dno i w tym sie objawia jego rycerskosc, a ze bywa mocny w gebie - czyni go jedynie bardziej uniwersalnym. Pantoflarstwo mu w kazdym razie nie grozi.
                                                    Koncze ten smutny nieco wywod i w nadziei na nowe okazy czaru
                                                    pelzne ku lozu (wersja oficjalna)
                                                    zalegam przy lekturze (wersja zyciowa)
                                                    Lilly

                                                    p.s. pomimo uzywania przez cie, Kocie, rodzaju meskiego, wszystkie komory mego ciala mowia mi, zes kobita jak trzy w jednej.
                                                    m.
                                                  • gero1 Re: orewuar?? 10.01.02, 17:53
                                                    Musze się więc bez godności kulać przez zycie, nie mozna miec wszyskiego
                                                    Garfieldzie. Bo gdybym mial, ktorz zechcialby absoluta. Ani z takim wypic, ani
                                                    pojsc miedzy ludzi. A ilez mozna dyskutowac o tym, jak twoja jazn wykoncepywuje
                                                    się na determinizm eschatologiczny.
                                                    Juz mowilem, ze Lilly nie potrzebowała ani mojej ani Wolanda obrony.
                                                    Przyzwoitość jedynie nakazywała zająć stanowisko. Chociaz przyznac trzeba, ze
                                                    Woland wykonał polemiczne salto mortale, noty za styl juz zebrał, nawet od
                                                    Lilly dostał w nagrodę welonkę (posmiertnie ale zawsze). Nawet chyba sam sie
                                                    nie sppodziwał takiego łabedziego śpiewu. O jego wielbicieli, Lilly nie masz
                                                    sie co martwic. Jeszcze dobrze nie ostygł, a już mu fan cluby zakładaja. Sam
                                                    gdzieś tu jeden widziałem.
                                                    Myslisz Garfieldzie, ze Lilly nie dość na niełaskę tłumu zapracowała? Kto więc
                                                    na nią paszkwile pisze?
                                                    Zarazka... wróci, zawsze wraca, jak mówiła moja babcia. Tylko co z tego.
                                                    czakamy, niczym Zydzi na Mesjasza, az w końcu pokaże próbke swoich możliwości a
                                                    on nic. Strzeżcie się fałszywych proroków, mówi Pismo.
                                                    Nie przeszkadam więcej Lilly pogrązonej w lekturze
                                                    i ulatniam się systemem bezszmerowym
                                                    votre Gero.
                                                  • Gość: Lilly dzis prawdziwych okazow juz nie ma IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 22:25
                                                    Swiat mknie do przodu, nikt juz nie oglada sie za klasa
                                                    co najwyzej kasa
                                                    Markiza smutne dzis refleksje ma dla Panstwa, co moze sciagnie przynajmniej
                                                    jakichs depresjofilow.
                                                    Hola, nie trace wiary w stary team.
                                                    Pomimo iz nosze od jakiegos czasu dzwonek tradu w tym dziale
                                                    zabieram sie za generalne porzadki w rezerwacie.
                                                    Nieco ruchu na swiezym powietrzu nie zaszkodzi.
                                                    Na razie wielkich przyjec nie urzadzam, bo nie ma dla kogo.
                                                    Ale kameralny drink z Gero potrafi mi wszystke wysilki wynagrodzic.
                                                    Jak tak dalej pojdzie to z rozwrzeszczonego rezerwatu zrobi sie elitarny klub samotnych oldboyow i oldgirlow pod wezwaniem Ghogiej Single2.
                                                    Koncze z braku laku
                                                    Lilly
                                                  • Gość: Lord Pani, racz spojrzec IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 05:10
                                                    Droga Markiiiiiizo,
                                                    nie rezygnuj Pani tak latwo,prosze. Dopiero niedawno wlaczylem sie do rozmowy ale nawet po pobieznym
                                                    przejrzeniu kilkunastu listow moge podzielic Pani poglady i potrzebe stworzenia rezerwatu kultury i
                                                    piekna i niniejszym don skladam akces, zmeczony, jak i Pani panoszeniem sie plebsu i jego wulgarnych
                                                    rozrywek i obyczajow.

                                                    z szacunkiem i sympatia
                                                    m
                                                  • gero1 Re: Pani, racz spojrzec 13.01.02, 14:21
                                                    Lilly
                                                    Pewnym okazom chyba brak slonca doskwiera, klimat nie sluzy i mniemam pojawia
                                                    sie dopiero z wiosenną jaskółką. Stąd nastal pewien marazm w rezerwacie, by nie
                                                    rzec apatia. Na szczescie przyroda, nawet ta zimowa nie znosi prózni, sa wiec
                                                    nowi goscie, chetni do popływania pod prąd. Mam nadzieje, ze przystąpią bez
                                                    zbednej zwłoki z młodzieńczym zapałem do zbożnego dzieła.
                                                    Dziekuje za zaproszenie na drinka. Chetnie podzielę się pikantnymi ploteczkami,
                                                    przejzymy niedzielną rubrykę towarzyską i obituaria.
                                                    Koncze tą lakoniczną prozę
                                                    pozostając w uwielbieniu
                                                    gero


                                                  • Gość: samanta Re: Pani, racz spojrzec IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 14:25
                                                    wyzsze sfery winny wiedziec ze po j pisze sie "rz" np.przejrzymy
                                                  • Gość: Lilly Lordzie poranny! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 14:43
                                                    Kto rano wstaje temu ... wiadomo.
                                                    Cieszy mnie Twoj akces Panie do naszych szlachetnych salonow.
                                                    Juz myslalam o remenencie, czasowym zawieszeniu dzialalnosci albo emigracji.
                                                    Sa jednak na kuli jakies mile okazy.
                                                    Chyba wzmocnimy straze i rezerwat bedzie pod absolutnie scisla ochrona.
                                                    Wyciagam wiec z piwniczki najlepszego burgunda i kaze podjac Cie nalezycie.
                                                    W kuchni zimno, ostatnio waflami sie dokarmiam by nieco zaoszczedzic, ale w kazdej chwili moge dac sygnal kuchcikom, by cos specjalnego podali.
                                                    Nie wiem tylko Lordzie, w czem gustujesz.
                                                    Przewietrzymy tez pokoje goscinne: blekit Giotta i zielen Veronesa. Wybieraj.
                                                    A ja udaje sie na moja rekamiere
                                                    po zimowym spacerze przezylam szok tlenowy
                                                    Lilly
                                                  • Gość: Lord Re: Lordzie poranny! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 15:06
                                                    Pani,
                                                    wiesz, wsrod barw najbardziej lubie szkarlaty, purpury ale i nasz narodowy amarant, gdy poblyskuje w
                                                    Baujaulais Nouveaux, we wnetrzu zas odcienie bezu,ugrow, siena palona, umbra z domieszka bieli, to
                                                    barwy, ktore uspokajaja, barwy ziemi Toskanii, otworz wiec proszze komnate Montalcino gdzie stoja
                                                    tylko te zlotoglowiem obite szezlongi, bysmy odpoczeli na nich po dlugiej podrozy rozkoszujac sie
                                                    Brunello Rosso i widokiem....no wlasnie jakim, nie pomne, wsrod 365 pokoji twego palacu, ten na pewno
                                                    ma najpiekniejszy. Wysle umyslnego, kiedy przyjezdzam
                                                  • Gość: Lilly Fuchs do Wenecji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 21:17
                                                    Milordzie!

                                                    w obliczu sklonnosci do czerwieni oraz renowacji Montalcino, zdecydowalam zaproponowac Ci La Stanza Carmesina, ognista mansarde w lewym skrzydle palacu z widokiem na rozarium. Gdyby kolory, Panie, zbytnie na Twe nerwy dzialanie mialy (ksiezna de Planteul ostatnio miewala tam wapory, chociaz nie wiem ile w tym jej fantazji), kaze przygotowac lokum w kolorze kosci sloniowej. A najlepiej oprowadze Cie po pokojach i sam Milordzie dononasz wyboru.
                                                    Cieszy mnie niezmiernie wizyta tak dostojnego goscia, biegne wiec sluzbie zadania rozdzielac i przywdziac odswietna toalete.
                                                    Moze uda mi sie jeszcze namowic mego zaprzyjaznionego skrzypka Carmignole na i jego weneckich kolegow
                                                    na muzyczna uczte.
                                                    Biegne wiec faxy slac
                                                    i pozdrawiam
                                                    Lilly
                                                  • Gość: Lord Re: Fuchs do Wenecji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 22:30
                                                    Pani,
                                                    choc nie wszystkie miejsca,o ktorych piszesz sa mi znane i piekna ich ocenic nie umiem, cieszy mnie
                                                    niezwykle Twe zaproszenie, nie sadzisz jednak ze we dwoje, w towarzystwie wiernego Gero lub Madame de
                                                    Compagnon oczywiscie, milej nam bedzie i lepiej sie poznamy nizli w otoczeniu gromady prostych
                                                    wloskich muzykantow ,gdyz w dzisiejszych czasach calkiem dobrze zastapic ich moze jeden prosty
                                                    Marantz, ktoremy kazemy zagrac wczesnego Palestrine, jesli lubisz lub cos innego co bedzie godne
                                                    naszych uszu.
                                                    pozdrawiam
                                                    milord
                                                  • jasmina_tdi sfery drogie wyzsze 13.01.02, 22:39
                                                    jestescie lepsi niz Harlequin ale do cholery nie strzelajcie tylu byków, bo
                                                    cholera jasna mnie bierze!!! ja mam skrzywienie zawodowe i ponadto milośc
                                                    głeboka do trunków wytrawnych. Uprzejmie wiec polecam dokładniejsze studiowanie
                                                    etykietek na butelkach (gorna pólka w sklepowej lodówce to te drozsze) lub tez
                                                    strone na Gazecie naszej cudownej - nie tylko koneserom poswiecona. Nie
                                                    wspominając juz o pisowni innych zjawisk w korespondencji wymienianych.
                                                    buzi
                                                    zraniona estetycznie jasmine
                                                  • Gość: Lord Re: sfery drogie wyzsze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 23:13
                                                    Droga Jasmino,
                                                    choc nieladnie jest czytac cudza korespondencje, w tym wypadku (forum) wezmy te norme w nawias,
                                                    Ktore wino, kolor, miejsce, czy nazwa razi Twoje poczucie estetyki?
                                                    Wina,kolory i miejsca wymienione przeze mnie istnieja,ich nazwy sa takie, jak pisze Markizie,
                                                    choc oczywiscie uzywamy tu pewnych skrotow np.Brunello Rosso zamiast Brunello Rosso di Montalcino,
                                                    albo Palestrina zamiast Giuseppe Costam costam di Palestrina, ale to oczywiste
                                                    Moze półka nie byla tak wysoka jak Ci sie zdaje, a moze moja piwniczka zawiera rarytasy?
                                                  • jasmina_tdi Re: sfery drogie wyzsze 13.01.02, 23:32
                                                    wyzsza sfero zejdz z drabinki na dywanik i bożole siem naucz pisać! to taki
                                                    sikacz co do co do tych cuchnacych serkow pasuje! a juz wiem: kamemberd

                                                    buzi
                                                    j.
                                                  • Gość: Lord Re: sfery drogie wyzsze IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.01.02, 16:00
                                                    czepiasz sie Beaujolais...
                                                  • Gość: Lilly O Dio! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 22:52
                                                    Milordzie!

                                                    przyjmij wyrazy mego oburzenia.
                                                    Primo: zaden Marantz nie zastapi obcowania z muzyka na zywo i to w moich salonach.
                                                    Secundo: jak mozesz geniuszy w rodzaju Sonatori della Gioiosa Marca nazywac gromada prostych muzykantow!!! Wenecja gotowa sie zalac w rozpaczy slyszac te niecne slowa.
                                                    Poza tym nie musisz sie obawiac samotnosci we dwoje: Gero jest naszym stalym bywalcem. Zas za obecnosc Madame de Compagnon reczyc nie moge, ostatnio jest rozrywana, chyba ze poslesz jej osobiste zaproszenie.
                                                    Zerknelam do epistoly niejakiej Jasminy. Alez ten motloch szuka drog do panskiego stolu! Slownik ortografii nie wystarczy, moja panno, by znalezc sie w naszej socjecie.
                                                    To przykre, ze obralas sobie na pseudonim moje ulubione kwiecie.
                                                    Koncze i zycze
                                                    zdrowia milordzie.
                                                    Karnawal wymaga wielkiej formy.
                                                    markiza L.
                                                  • mario2 Re: O Dio! 14.01.02, 23:12
                                                    A kto by chcial do waszych zatechlych cel sie wprowadzac? he? mitomania to
                                                    jedyna rzecz, ktora mozecie tutaj imponowac. Nie tylko Jasminka, ale i Maryjo,
                                                    tudziez Samanta wykazywaly nieraz, ze wasza znajomosc nie tylko slownikow
                                                    ortograficznch, ale i jezykow obcych jest na poziomie szlachty zasciankowej.
                                                    Nie mowiac juz o nieznajomosci pisowni nazw szlachetnych trunkow, ktore z
                                                    pewnoscia znacie tylko i wylacznie z nalepek.
                                                    Poziom plyty chodnikowej. Nawet przeswietny Wilde, tak czesto cytowany tutaj
                                                    mylil sie piszac o tym, ze wszyscy lezymy w rynsztoku, a tylko niektorzy z nas
                                                    spogladaja ku gwiazdom. Wy nie widzicie nic poza czubek wlasnego nosa, a
                                                    ogranicza was wasze zadufanie sie w sobie i wszechogarniajaca mitomania.
                                                  • Gość: Lord Re: O Dio! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 03:04
                                                    O Pani,
                                                    choc ostatnimi czasy pospolstwo istotnie straszny rejwach podnosi,i mial racje Ortega y Gasset, ze zyc
                                                    nam przyjdzie wsrod zbuntowanych mas, wciskajacych swoja zolc i nienawisc przez kazda szczeline
                                                    prastarych murow twojej Villi dei Misteri, kazmy po prostu zamknac szczelnie drzwi i spuścic Mariodue
                                                    ze smyczy, sam jego widok powinien ich zniechecic.
                                                    Przyjmij tez prosze prosbe o wybaczenie niezrecznej proby zaproszenia Marantza do naszego towarzystwa
                                                    i zastapienia nim Twej tak subtelnej propozycji.Twoje towarzystwo Pani jest wszystkim czego oczekuje
                                                    po tym spotkaniu i tylko skromnosc i wzglad na typowe dla polnocnych krajow,z ktorych pochodze,
                                                    konwenanse oraz troska o Twoje dobro i honor sklonily mnie do wziecia pod uwage obecnosci Gero, czy
                                                    innych milych Ci osob, jesli jednak wieczor ten zaplanowalas inaczej, nie godzi mi sie ani chwili
                                                    dluzej przeciwstawiac Twej woli tylko poddac jej z najwieksza przyjemnoscia. Zaszczyt to dla mnie
                                                    wielki, gdyz sily niebianskie i piekielne slawia twe imie.Czort z nimi.Wezmy Vaporetto
                                                    i plynmy Canale Grande sluchajac Leoncavalla, ku zdumieniu gawiedzi a naszej uciesze.
                                                    Twoj
                                                    Lord Paradox

                                                    PS.Naszemu drogiemu kuzynowi Oskarowi nie pomogl niestety ani portret Doriana ani Washingtona
                                                    ani nawet Madisona i niestety sczezl w wiezieniu.
                                                    LP
                                                  • Gość: Lilly Re: O Dio! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 23:28
                                                    Milordzie!
                                                    ubawil mnie setnie widok Mariodue spuszonego w koncu ze smyczy!
                                                    Nie wiem wprawdzie jak przyjelyby to nasze harty, ale zakladam
                                                    ze maja poczucie humoru. Dostalyby zapewne oczoplasu, bo ktos mocno frustrowany i od dawna zakuty gdy nagle poczuje zew wolnosci
                                                    najpierw musi wykonac czterdziesci rund honorowych dookola stolu.
                                                    Za probe zbrukania mnie w kwestii onomatopei
                                                    jestem gotowa glodzic go potem przez dwie doby. Msciwa nie jestem. Taka
                                                    ekstrawagancja.
                                                    Panie, wizja spotkania z Toba i rozmowy w moim ulubionym jezyku
                                                    wprawia mnie w dobry nastroj, by nie powiedziec szampanski, bo zaraz znajdzie sie ktos kto bedzie mnie uczyl jak sie pisze slowo szampan
                                                    w oryginale.
                                                    Powaga zapieklosci tego motlochu zaczyna mnie istotnie nudzic.
                                                    Gdybys zas Panie bardzo byl przywiazany do Marantza,
                                                    zapros go na nastepne spotkanie, niech i elektronika ma cos od zycia.
                                                    Twoje przeprosiny Milordziego, ich subtlnosc i malowniczosc wprawily mnie niemal w zaklopotanie. Zaczynam wrecz zalowac, ze tak surowo Cie potraktowalam.
                                                    A jaka dzis temperatura w Baltyku?
                                                    (Gero, a moze to bylo Morze Norweskie???)
                                                    Uklony
                                                    Lilly
                                                  • Gość: Lord moze zmienimy morze??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 02:52
                                                    Droga Lilly,
                                                    wielce zdumiewa, a i zachwyca mnie Twoj rumieniec Pani, i nie poglebie go mam nadzieje gdy spytam
                                                    czy chodzi o francuski? Czy tez angielski lub rosyjski a moze niemiecki? Wloskim niestety wladam slabo
                                                    choc mowia ze jezyk D'Annunzia i Bocaccia jest rownie latwy dla nas jak jezyk Putina i Rasputina.
                                                    Zaprawde zostawmy Marantza gminowi, niech nasze uszy rozkoszuja sie szumem cieplego morza (zimne
                                                    zostawmy na lato) i dzwiekami granymi przez zywych muzykantow, zwlaszcza gdy o zmierzchu Viola da
                                                    Gamba zacznie mierzyc sie z cykadami.
                                                    Gdybys Pani miala ochote przeniesc te rozmowe w cichsze miejsce i byla tak laskawa je zaproponowac
                                                    moze bedziemy mogli nasza korespondencje prowadzic bez towarzyszenia dzwiekow niewyregulowanej
                                                    sempiterny do jakich nie waham sie przyrownac niektorych docierajacych tu glosow.

                                                    z nadzieja i niecierpliwoscia
                                                    Twoj Lord Paradox

                                                  • mario2 Re: moze zmienimy morze??? 16.01.02, 06:59
                                                    Lelyja piedrnela:
                                                    >Nie wiem wprawdzie jak przyjelyby to nasze harty, ale zakladam>

                                                    jedynym sposobem na wasze bezbledne porozumiewanie sie jest pierdzenie. Juz raz
                                                    proponowalem odejscie od uzywania jezykow i slow, ktorych sie nie zna, lub nie
                                                    rozumie! Jak widac ojczystego jezyka tez za bardzo uzywac nie potraficie.
                                                    Charty droga Lebiodo pisze sie przez "ch" . Pozostaje wam wiec tylko
                                                    pierdzenie, ale prosze nie na tym forum. Juz i tak bije od was fetorkiem
                                                    debilizmu!

                                                  • Gość: Lilly charty sa hart IP: 212.45.227.* 16.01.02, 13:25
                                                    Mariodue,

                                                    wiem, wyobraz sobie, jak sie pisze chart.
                                                    Ale nasze okazy sa niemieckie i twarde.
                                                    Dlatego zakpilam.
                                                    Ale warto bylo, zeby posluchac jak spiewasz.

                                                    Lilly
                                                  • Gość: Lilly do nocnego milorda IP: 212.45.227.* 16.01.02, 13:48
                                                    Drogi Milordzie,

                                                    nie jest to francuski, bo tym wladam najwatlej, ale italiana, sercu memu bliska.
                                                    Liczylam, Panie na jakies korepetycje w tej materii bo daleko mi do perfekcji,
                                                    ale skoro skromnosc kaze Ci mowic o slabosci, poskromie swe nadzieje.
                                                    Nie wiem doprawdy, gdzie bym mogla rozmowe przenosic, skoro wszedzie wrzawa i
                                                    choroby mentalne. A moja prywatna skrzynia szwankuje, nadaje sie tylko do rzutu w
                                                    przepasc.
                                                    Dziwi mnie tez, Milordzie, ze takis w goracej wodzie kapany.
                                                    Niecierpliwosc - pierwszy stopien do rozczarowania.
                                                    A tego nikt by sobie nie zyczyl.
                                                    Pozdrawiam przy dzwiekach Ariodante
                                                    i odchodze we mgle
                                                    - markiza.
                                                  • mario2 Re: do popapranca 16.01.02, 18:10
                                                    dziewczynko, skoro sobie zakpilas z chatow i nazwalas je z niemiecka "hart"
                                                    (wlasciwszym slowem uzywanym w stosunku do psow byloby okreslenie "scharf"), w
                                                    co absolutnie nie wierze, poniewaz juz nieraz ujawnijas swoja niekompetencje w
                                                    uzywanych przez ciebie jezykach, w tym takze w jezyku ojczystym, to budowa
                                                    gramatychna tego zdania tez pozostawialaby duzo do zyczenia!
                                                    Polecam miast wypisywania tego, co legnie sie w twoim przepoconym
                                                    umysle,zabrania sie do przeczytania kilku madrych ksiazek. W twoim przypadku
                                                    radzilbym lektury rozpoczac od elementarza, po czym przejsc do serii "poczytaj
                                                    mi mamo", chociaz to drugie wymyga juz jakiegos stopnia percepowania czytanego
                                                    tekstu, wiec moze na razie sobie daruj.
                                                  • Gość: Lord Re: do nocnego milorda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 22:22
                                                    Markizo droga,
                                                    zabawa nasza moglaby sie toczyc po prostu bez tych dzwiekow, ktore slusznie jak widze powyzej,
                                                    przyrownalem do odglosow wydawanych przez zaniedbany zla dyeta przewod pokarmowy, a wlasciwie, jak sie
                                                    rzeklo, jego ostatni odcinek. Dziwi mnie wielce i zastanawia, ze znizasz sie do odpowiedzi na owe
                                                    dzwieki, ktore moga byc tez, choc to chyba zbyt smiala hipoteza, znieksztalcona mowa ludzka owego
                                                    oslizlego pokraka zwanego Mariodue, ktorym proponowalem poszczuc gawiedz a ktorego z litosci i ze
                                                    wzgledu na odor dotad trzymasz w piwnicach palacu.
                                                    Pani, odpowiadajac narazasz Twoja pozycje spoleczna a Twoj wyrafinowany smakna wielki dyskomfort.
                                                    Niech Gero potraktuje go tak jak mu sie nalezy, a rodzinie wyplaci troche Luidorow i wiecej na pokoje
                                                    nie wpuszcza bo znowu napaskudzi.
                                                    Czymze wiec narazam sie na zarzut niecierpliwosci ponad miare skoro zaproszenie i plany wloskie, choc
                                                    mile memu sercu, nie ode mnie przeciez wyszly i nie tylko potrzeba luxow, tak typowa dla naszej
                                                    szerokosci geograficznej ale wizja pieknego wspolnego wieczoru i subtelnej rozmowy a i chec wsparcia
                                                    Twojej postawy w tym miejscu byly tym co sklonilo mnie do nawiazania tej korespondencji,
                                                    uklony
                                                    lp
                                                  • mario2 Re: do nocnego milorda 16.01.02, 22:36
                                                    Gość portalu: Lord napisał(a):

                                                    > mile memu sercu, nie ode mnie przeciez wyszly i nie tylko potrzeba luxow, tak t
                                                    >

                                                    O!, widze, ze nasz naburmuszony narcyzek tez ma niejakie klopoty z uzywaniem mowy
                                                    ojczystej. Nie dziwota przeto, ze arystokracja wymiera, a jej niedobitki
                                                    prezentuja poziom yntelektualny rowny lezacej plycie chodnikowej. Brak oczytania,
                                                    stosowenie nieumiejetnie dobranych cytatow, kaleczenie pisowni obcojezycznych
                                                    nazw wlasnych, uzywane zwrotow z jezykow obcych z razacymi bledami
                                                    ortograficznymi, belkotliwe wypowiadanie swoich mysli(?)- to cechy prezentowane
                                                    przez wiekszosc zwolennikow Lebiody, no i naturalne przez nia sama. cala ta banda
                                                    przypomina mi strojenie sie w strusie piorka przez kogos, komu uszy brudem
                                                    zarastaja, z butow sloma wystaje, a do oczyszczania zas swoich gornych drog
                                                    oddechowych uzywajacego wlasnych, brudnych paluchow.
                                                  • Gość: Lilly do Mariodue IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 02:11
                                                    Mariodue, psino wyleniala!

                                                    coz widzisz zdroznego w oczyszczaniu gornych drog oddechowych koniuchem palcowym?
                                                    Toz to blogie zajatko nekac ow malenki sezamik pelen skarbow dnia codziennego.
                                                    Ocierac się o jedwabiste scianki przybytku, zywic sie nadzieja, ze jest to wyprawa po zlote runo, pelne niespodzianek, raz wilgotnych, ciagnacych sie w nieskonczonosc, lsniacych i nieustepliwych, raz sprezystych i oburzonych naglym wyrwaniem z pieleszy nozdrza, raz skruszonych, zapomnianych przez Boga i Historię, ciemnych, zamkniętych w sobie - prawie juz nie wierzacych, ze wydostana sie na swiatlo dzienne a jednak wydobytych!
                                                    Dlubac w nosie to niczym pytac: jak minšl dzien?
                                                    Wydlubane ogladac to odpowaiadac na pytanie: kim bylem?

                                                    Wielki ch doznan i mniejszczej hipokryzjii
                                                    zyczy Lilly
                                                  • mario2 Re: do Mariodue 17.01.02, 23:18
                                                    ot i nieznane nam zabawy arystokracji. To co wydlubiesz radze uplastycznis,
                                                    uturlac w kulke i pstryknac w mordke pieskowi Gero. Na pewno sie ucieszy ze
                                                    smakolyku!
    • lordd Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 16.01.02, 22:46
      Gero! Wyprowadz chama na swiatlo sloneczne, niech zlapie troche luxow !!!!!!
      • gero1 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 17.01.02, 16:35
        Interesy, którymi nie chce was zanudzac zatrzymały mnie przez dni pare. Zarazka
        sie jeszcze nie pojawił? Nie wspominal, ze sie wybiera do wod.
        Widze, ze nic sie interesującego nie wydarzyło sie podczas mej nieobecności. Bo
        chyba trudno nazwac interesujacą rzeczą wykopanie jednej wywłoki i jednej pani,
        z forum.
        W kwestji formalnej, od kiedy jestesmy na "ty"? Panie live peer? Które to z
        wymienionych przez Pana win razem wypilismy? Prosze mi przypomniec, moze to
        tylko brak lecytyny.
        Secundo, dokąd się Pan z angielskim pozegnaniem wybiera, nie uiściwszy wprzódy?
        Czyzby klimacik rezerwatu nie odpowiadal albo korzonki sie odezwaly?

        Widzę, ze przyprowadził pan klonika za sobą. Bez smyczy, sam przyszedł? Nauczył
        Pan toto jakiś innych sztuczek? Aportowac potrafi? Więc niech Pan temutemu
        kaze warowac w kącie i w rozmowach wiecej nie przeszkadzać.
        A jak zdrowie szanownej Pani Lilly. Przy chodzeniu ciagle cos skrzypi?
        kresle sie
        gero


        • lordd Do Pana Gero ??? 19.01.02, 03:04
          Wielce Szanowny Panie Gero
          Prosze przyjąć najszczersze me przeprosiny.Pana, Panie Gero w konfuzye,alem i siebie w pomięszanie
          wprawil.Azaliż nieprawdą jakobys prosty a dobry czlek z ludu od lat wiernie na sluzbie u markizy ?
          Tedy raz jeszcze wybacz Panie Gero.Zdradz tez jakimż to herbem sie pieczetujesz i jaka funkcje
          pelnisz, bym nalezycie do Twej godnosci Cie honorowal.
          Co do owej pokraki Mariodue co ja Markiza w swej wielkiej dobroci w zamkowych lochach trzymala, to
          radzilem nia pospolstwo poszczuc i odeslac skad przybyla lub zgladzic by sie nie meczyla wiecej a
          nastepnie rodzine a i wies cala sowicie wynagrodzic/wybatozyc* ( niepotrzebne skreslic)
          Co do uiszczenia czegos, to wybacz Panie ale nie rozumiem.Chetnie zaprosze Cie bysmy,skorosmy rownego
          stanu,ktoregos wieczoru wraz z Markiza sprobowali dobrego, rocznikowego Chateau z mojej piwnicy.
          z powazaniem
          LP
          • mario2 Re: Do Pana Gero ??? 19.01.02, 07:10
            hihi razmowa intelektualistow granatem od pluga odpierdolonych :o))
    • woland? Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 20.01.02, 11:13
      Witam!
      Dawno mnie tu nie było, taki rok <wiadomo!>, ale chyba dużo nie straciłem.
      Lylka jakby nieco niedzisiejsza, gotowa do pana Boga rączki w geście
      dziękczynnym składać za jednego Lorda <notabene jego lordowska mość chyba nieco
      zachorzał po wypiciu tej butelczyny tegorocznego cienkusza skoro nawet nalepki
      przeczytać poprawnie nie mógł. Ja tu raczej podejrzewam, że nalepka całkiem
      inna była – As Pik naprimier....>
      Zarazę diabli wzięli, Gero stracił na animuszu, a napastliwe i żądne krwi
      bestie w uosobieniu Samanty i Mario jakieś takie niemrawe i mało uszczypliwe
      są.
      Ech... cóż tu mi przyjdzie począć.... No bo tak: zajmować jedną ze stron- źle.
      Stać sobie z boczku i obserwować tyż źle <jeszcze mnie zaraz o zaniechanie
      oskarży jak ja jego..., troszkę mi chłopaka szkoda, przepraszam Cię zarazo, za
      tak jednoznaczne zaklasyfikowanie i nowy nie za bardzo wyszukany przymiot... A
      właśnie! Jadę sobie ostatnio, jadę <autkiem, a co!> i w radiu mówią <vel w
      radio = wersja dla tradycjonalistów językowych>, że dziś <tzn. wtedy, a to
      chyba przy środzie, albo przy czwartku było...>, jadę <na szczęście droga
      czarna i nijakich niespodzianek nie spotkałem, korki, wypadki i takie tam...,
      to żem słuchał> i jadę ... i co???? No i tu w radiu mówią, że dziś <powtórzenie
      dla osiągnięcia odpowiedniego nastroju>, że dziś <wtedy ma się rozumieć>
      imieniny !!!!! i to nie byle kogo, bo zarazki. No a że ja jednak człowiek bądź
      co bądź kurturaarny jestem to se myślę, tak: trzeba chłopakowi życzenia złożyć.
      No, a że nie było kiedy i jak, to teraz to czynię:

      Żyj nam Zarazo sto lat, w zdrowiu i pomyślności wszelakiej. Niech cię zło
      wszelakie omija, niech dobry humor i samopoczucie zawsze u Ciebie goszczą!
      Zdrowia życzę, bo te zawsze się przydaje, a szczególnie wtedy gdy statystycznie
      rzecz ujmując <chłe, chłe> połowę swego żywota ma się już dawno za sobą ;-
      ))))))))))))))

      Tyle ode mnie kochanieńcy,
      Całuję Was gorąco i po francusku się żegnam <...>
      Adje !
      • mario2 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 20.01.02, 12:29
        :o))))
        • gero1 Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 20.01.02, 15:00
          Dzien dobry Wolandzie
          Animusz nie szczepionka na odrę, nie dany raz na zawsze. Przypomne tu Twoje
          własne krucjaty, kiedy to animusz jakby został w rezerwacie. Ale zostawmy
          krucjaty, milo, ze wpadles, znaczy zaszedles swiadomie. Co slychowac,
          przepraszam purysci czytaja, słychać. Jakis progres? podobno brak regresu to
          juz progres.
          Zarazka ma wiele twarzy i imie pewnie tez nie jedno, tym sposobem imieniny
          przynajmniej raz w miesiacu. Dla zarazy gromkie sto lat (a reszte na wolnosci).
          Udanych powrotow i szerokich zakretow dla was obu.
          Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego.
          Gero ♣
          • lordd Re: otworzę rezerwat czarujących panów 2 24.01.02, 19:41
            Markizo? Co z tobą Pani, czyzby sluzba Cię opuściła, a ubrany w niebiesko bialo czerwone czapki
            motłoch właśnie wyważał drzwi? A może ściętaś, jak czterominutowe jajo i glowa Twa piękna już toczy
            się do stóp gawiedzi...Nie,to niemoźliwe,rezerwat ma swoje prawa, to tylko nasze lęki...do kogóż ma
            się odnosić lud i porownywać i dązyc, jak nie do arystokracji, skad ma wiedziec czego nienawidziec a
            co potajemnie nasladowac, czymże sa wiejskie slomiane lampiony ( pajaki) jak niewzruszającą w swej
            naiwności kopią kryształowych pałacowych zyrandoli...tak więc glowa do góry ( choćby ścięta) Madame,
            niech Cię duch nie opuszcza,
            o...slyszę szept i szelest Twej szaty...

            Lord P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka