Dodaj do ulubionych

Obiektywna ocena!!!

10.06.08, 12:57
Witam wszystkich,dlugo zastanawialam sie jak to wszystko ujac w slowa i
postanowilam sprobowac.
Rozstalam sie ostatnio ze swoim facetem,ktory nie potrafi pogodzic sie z
tym.Niestety mieszkamy w jednym domu co jest dla mnie katorga.W zeszlym
tygodniu podjelam dezyzje o przeprowadzce,znalazlam nowy dom,nowych
wspollokatorow i oznajmilam swoja decyzje bylemu.I wtedy zaczely sie schody.
Byly zmienil front dzialania nie zalezy mu juz na tym zebym wrocila,ale na tym
zebym nie zostawiala go samego(mieszkamy w UK)gdyz sobie nie poradzi.
Wypomina mi ze przezemnie zmarnowal sobie zycie bo przyjechal tu za mna,rzucil
studia,a teraz ja go zostawiam na pastwe losu.Doszlo nawet do tego ze grozi mi
ze cos sobie zrobi i to bedzie moja wina.Tlumacze mu ze nie bedzie sam ,ze
zawsze moze na mnie liczyc.
Jestesmy tu troche czasu ja jestem zwierzem stadnym potrzebuje
przyjaciol,ludzi z ktorymi mozna sie spotkac przy wekendzie,osob na ktore moge
zawsze liczyc,tym bardziej ze w polsce zostali wszyscy bliscy.Jestem osoba
komunikatywna i szybko znalazlam sobie grono ludzi podobych sobie. Natomiast
moj byly nie ma takiej potrzeby,wrecz gardzi innymi polakami twierdzac ze
wszyscy chca zrobic mu jakis przekret(w pl bylo tak samo).
Podjelam juz decyzje o przeprowadzce,ale po tych jego wywodach przemyka mi
przez mmysl, ze moze to jednak ja jestem ta zla,ze on ma racje ze zostawiam go
na pastwe losu i ze naprawde zmarnowalam mu zycie.
Moi przyjaciele znaja go i uwazaja ze powinnam trzymac sie tego co
postanowilam,ale ja chcialaby uslyszec jakas postrona osobe.


Niczyje wywody nie zmienia mojej decyzji, ale moze latwiej bedzie mi przez to
przejsc poniewaz jeszcze przez miesiac musze pozostac w tym domku.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wieczna-pesymistka Re: Obiektywna ocena!!! 10.06.08, 14:05
      Dosc zrozumiale ze twoj byly ma do ciebie pretensje ale zapewne jest dorosly i
      sam podjal decyzje przyjazdu do ciebie, ty go nie zmuszalas a nalezy umiec
      ponosic konsekwencje podejmowanych decyzji, mimo ze czesto jest to trudne.
      Powinien byl liczyc sie z tym ze moze wam nie wyjsc, sam rzucil studia. Teraz
      probuje toba manipulowac chwytajac sie roznych sposobow ale czy mozna sie zmusic
      do bycia z kims? watpie, dlatego powinnas byc konsekwentna i dazyc do tego co
      juz postanowilas-wyprowadzki. Moze kiedys on tez zrozumie ze kazdy sam kieruje
      wlasnym zyciem.

      rowniez pozdrawiam i zycze udanego konca tej hist

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka