tropem_misia1
10.10.08, 10:33
Rzuciłam kości na biały stół
bo chciałam z losem uczciwie grać
Cóż ,ten uśmiechnął sie pod wąsem:
Co ja ci mała mogę dać?
Rzuciłaś oczek widzę sześć,
myślisz o farcie moja miła?
Nic z tego mała,mam to gdzieś.
Przecież byś na śmierć mnie zanudziła,
Ech,pomyślałam,nie dam się
przed jego ciosem sie uchyliłam.
Upadłam.Nisko.Leżę wciąż,
czym go niezmiernie ubawiłam.
Lecz to nie koniec drogi panie.
Głowę unoszę, choć się nie kochamy.
Znam tajemnicę.Znalazłam wyjście.
Bowiem:"Jest brama.NIE MA BRAMY".