wypadek w Łodzi

27.10.08, 15:55
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/914672.html?ses_nm=65cf3ca815e4fe82a7df3577f3d088aa
Brak słów... wielki żal.
    • qgel600 Re: wypadek w Łodzi 27.10.08, 17:00
      [*]
      nie dawno miałem pisać, że spokojny sezon, ale widać jeszcze się nie
      skończył :( wyrazy współczucia dla rodziny
    • umathurman Re: wypadek w Łodzi 27.10.08, 17:19
      żal?
      w sumie pewnie będę zlinczowana, ale koleś jechał 150 po mieście i wyprzedzał na
      podwójnej - wcale mi go nie żal.

      zabić siebie przez głupotę to jedno, ale narażać innych ludzi do sk*rwysyństwo
      • masiwa Re: wypadek w Łodzi 27.10.08, 19:45
        umathurman napisała:

        > żal?
        > w sumie pewnie będę zlinczowana, ale koleś jechał 150 po mieście i wyprzedzał n
        > a
        > podwójnej - wcale mi go nie żal.
        >
        > zabić siebie przez głupotę to jedno, ale narażać innych ludzi do sk*rwysyństwo
        >

        uma opiniuj sobie jak chcesz, ale nie kiedy spotyka chlopaka kosa, zaszalał, ale
        tego nie jestesmy pewni z jaką prędkościa tak na prawde jechał, zarzuciło go na
        hamowaniu i nie opanował, a to nie świadczy wylącznie o jego aż takiej prędkości
        jaką wskazywał licznik :/ warunki mamy już wiadomo jakie
        należy żałować tak młodego życia, nie piętnować!!! oby kolega nauczył sie na
        jego błędzie
        [*]
        • masiwa Re: wypadek w Łodzi 27.10.08, 19:47
          p.s. nie wyprzedzał na podwójnej tylko go wyniosło
          a z własnego doświadczenia wiem jakie to proste do uzyskania :/
        • winnix Re: wypadek w Łodzi 30.10.08, 10:23
          > ale
          > tego nie jestesmy pewni z jaką prędkościa tak na prawde jechał,
          zarzuciło go na
          > hamowaniu i nie opanował, a to nie świadczy wylącznie o jego aż
          takiej prędkośc
          > i
          > jaką wskazywał licznik :/

          No to kurde co świadczy. Licznik się zatrzymał na 150km/h po
          hamowaniu, równie dobrze mógł jechać szybciej.

          Co do wyniesienia - próbował wyprzedzić, wyniosło czy nie wyniosło,
          mierz siły na zamiary. Szkoda chłopaka, ale dzięki takim jak on mamy
          taką a nie inną opinię. Wyobraź sobie, że siedzisz w tym Peugeot, co
          pomyślisz, "Biedny chłopak, wyniosło go, a o to tak łatwo na
          motocyklu" czy "Głupi gówniarzu, jak nie umiesz jeździć to nie
          szalej na drodze"?
    • blackgodiva Re: wypadek w Łodzi 27.10.08, 17:56
      Zawsze żałować trzeba młodego życia straconego, niezależnie od okoliczności, ale
      jazdę pozbawioną rozsądku piętnować.

      Sezon ma się ku końcowi, a ja sama wczoraj na drzewie wylądowałam, a dzisiaj na
      L4 do końca tygodnia.

      Dziękuję Opatrzności, że tylko na bólu się skończyło i siniakach.
      • riders123 Re: wypadek w Łodzi 27.10.08, 21:36
        Żal chłopaka i Jego rodziny [*].
        Jak jest tak chłodno, ja jeżdżę jednak duuużo wolniej niż latem.
        Czegóś się boję. Cholera, może słusznie.
        Wyrazy współczucia.
        Aga
        P.S. Blackgodiva - zdrówka Ci życzę:) A Tyś na moto się wpasowała w
        to drzewo?
        • magdzik07 Re: wypadek w Łodzi 28.10.08, 15:50
          "żal?
          w sumie pewnie będę zlinczowana, ale koleś jechał 150 po mieście i wyprzedzał na
          podwójnej - wcale mi go nie żal."

          Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Zawsze jeździsz zgodnie z
          prawem? Nigdy nie zdarzyło Ci się żadne uchybienie? Nieraz niewiele potrzeba do
          tego, żeby skończyło się tragicznie, ale to już zrozumie tylko ten, kto przeżył
          jakiś wypadek i otarł się o śmierć, działając odruchowo w ułamku sekund.
          Zginął człowiek, trzeba wyciągnąć wnioski dla siebie.
          Mnie jednak mimo wszystko żal tego młodego chłopaka i jego rodziny.

          Poniżej cytat z forum.

          "autor: strykowianka (gość)
          data: 2008-10-27 14:28

          Znałam chłopaka,znam Jego rodzinę,trudno zrozumieć to co zrobił wiedząc jakim
          był człowiekiem. Całe swoje życie pomagał przy niepełnosprawnym bracie,matka
          leczyła się na raka i wydaje mi się,że ten motor to była jakaś odskocznia od
          wszystkiego. Fakt-jechał co najmniej brawurowo,ale ludzie popełniają błędy
          czasami płacąc za to życiem:("
          • umathurman Re: wypadek w Łodzi 28.10.08, 19:04
            uchybienie przy prędkości mi się zdarza,
            ale 150 przy ograniczeniu do 50 ciężko nazwać uchybieniem.
            na podwójnej ciągłej NIGDY nie wyprzedzam.

            Zatem mogę spokojnie rzucać kamieniami.

            NIE JEST MI GO ZAL.
            • qgel600 Re: wypadek w Łodzi 28.10.08, 19:31
              1) nie wierzę umathurman, że przy podwójnej ciągłej jedziesz moto za
              np. traktorem, aż się podwójna ciągła skończy...
              2) skąd mamy pewność, że jechał przed zderzeniem 150 ?
              3) tego, że mógł jechać zbyt szybko i ryzykownie nikt nie chwali
              4) że nie jest Ci żal człowieka, który tragicznie zginął to już
              Twoja sprawa, ale mam nadzieję, że jak Ty zrobisz czasem coś
              głupiego co się dla Ciebie źle skończy, to mimo wszystko ktoś Cie
              pożałuje i będzie próbował zrozumieć...
              • riders123 Re: wypadek w Łodzi 28.10.08, 22:42
                qgel600 napisał:

                > 1) nie wierzę umathurman, że przy podwójnej ciągłej jedziesz moto
                za
                > np. traktorem, aż się podwójna ciągła skończy...
                >

                Dokładnie tak. I nie wierzę, że jest wśród nas choć jedna osoba,
                która nie wyprzedzała na ciągłej, nie jechała szybciej niż nakazują
                to przepisy, której NIGDY nie poniosła ułańska fantazja. Dlatego nie
                rozumiem o czym dyskutujemy: zginął młody człowiek!!!
                • umathurman Re: wypadek w Łodzi 29.10.08, 22:16
                  ciekawe, czy byście tak samo pisali, gdyby to bmw (samochód) jechało 150 na
                  godzinę, wyprzedzało na podwójnej i wjechało w motocyklistę jadącego z
                  naprzeciwka. też byłoby wam żal kierowcy auta?

                  punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

                  nie utożsamiam się z kretynami zapieprzającymi na jednośladach po mieście i
                  narażającymi zdrowie i życie innych ludzi.
                  a tym bardziej braćmi ich nie nazywam.
                  • masiwa Re: wypadek w Łodzi 30.10.08, 07:58
                    umathurman napisała:

                    > ciekawe, czy byście tak samo pisali, gdyby to bmw (samochód) jechało 150 na
                    > godzinę, wyprzedzało na podwójnej i wjechało w motocyklistę jadącego z
                    > naprzeciwka. też byłoby wam żal kierowcy auta?
                    >
                    > punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
                    >
                    > nie utożsamiam się z kretynami zapieprzającymi na jednośladach po mieście i
                    > narażającymi zdrowie i życie innych ludzi.
                    > a tym bardziej braćmi ich nie nazywam.
                    uma ale czemu tak sie upierasz, zekoles jechał 150 i wyprzedzał na podwójnej
                    ciągłej, czemu tak wierzysz pismakom, którzy tylko czekaja na wydarzenie z
                    udziałem motocyklisty, zeby zaraz go obsmarować jaki to niebezpieczny element,
                    daj juz spokój, jak Ci lzej , ze jednego mniej na świecie to mam to serdecznie w
                    d..., sądzi to tylko o Tobie
                    • winnix Re: wypadek w Łodzi 30.10.08, 10:27
                      A czemu nikt nigdy nie kwestionuje 150km/h jak wypdek jest z winy
                      wspomnianego już BMW? Ale jak motocyklista, to na pewno pismaki
                      przekłamali, że nam koło pióra narobić. Wśród motocyklistów jest
                      mnóstwo debili, spójrzmy prawdzie w oczy.

                      Ja też jeżdżę brawurowo, ale cholera nie po mieście, trochę
                      wyobraźni trzeba mieć...
            • yacey Re: wypadek w Łodzi 28.10.08, 22:22
              Kobieto, nie upieraj sie glupio.
              • magdzik07 Re: wypadek w Łodzi 28.10.08, 23:42
                Uma, perspektywa się zmienia jak tłuczesz ciałem o ziemię a w uszach brzmi
                dźwięk moto szlifującego o asfalt. Więcej pokory. Potem inaczej się patrzy na
                wypadki "braci".

                www.wrzuta.pl/audio/myHrNmK8YY/golden_life_-_zycie_choc_piekne_tak_kruche_jest
                • etita Re: wypadek w Łodzi 29.10.08, 07:45
                  Rozumiem, że macie ochotę porozmawiać o bezpieczeństwie na drodze,
                  ale czy naprawdę musicie to robić "nad trupem" chłopaka? Perspektywa
                  zmienia się diametralnie kiedy nagle ten "bezimienny wariat" staje
                  się kimś z waszych znajomych. Po prostu dajcie mu już spokój, ok?
                  • winnix Re: wypadek w Łodzi 30.10.08, 10:30
                    Wrzuciłam odpowiedzi zanim doszłam do Twojego postu... W tym
                    układzie spełniam prośbę i już się nie odzywam, przepraszam za
                    ciągnięcie tematu.
    • olo2222 Re: wypadek w Łodzi 01.11.08, 13:23
      hmmmmm
Pełna wersja