Dodaj do ulubionych

założenie - "wszyscy świętują"

19.12.08, 09:46
W skrzynce pocztowej zaczęły pojawiać sie życzenia świateczne. Od znajomych,
mniej znajomych, z banku, towarzystwa ubezpieczeniowego...

Bez wnikania czy obchodze te święta czy nie. Dlaczego nie dostaje życzeń z
okazji świąt obchodzonych przez wyznawców innych religii? Bo po prostu mniej
populrne i dzięki temu życzenia składa sie staranniej, tym, których one
(swięta) dotyczą.

Co roku odżywa ten sam problem - odpisać, ze "dziękuje, ale to nie moje
święta", czy po raz n-ty odpisać "dziękuje, wzajemnie - radosnych"

Na razie odpisuje jeszcze "wzajemnie". Ale coraz więcej we mnie chęci do
przyjecia tej pierwszej wersji.

A Wy, Szanowni Ateiści Forumowi? Jak reagujecie na te grudniowe święta i życzenia?

A Wy, Szanowni Obchodzący Te Święta? Życzycie wszystkim, jak leci?

No, a niezaleznie od tego czy to moje święta czy nie, zapakuje się jak co roku
w samochód i pojade do rodzinnego miasta, zeby jedyna katoliczka w rodzinie
(moja Mama) nie była w ten dzień sama.... Przekaz kulturowy (nikt nie moze być
sam w te świeta) i świadomośc przykrości, jaka sprawilabym Mamie (która nie
akceptuje mojego ateizmu) sa jeszcze we mnie zbyt silne.

:-((
M.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 10:31
      W Niemczech zyczenia swiateczne skladaja wszyscy wszystkim, w Wigilie rano
      wszystkie kasjerki beda mowily wszystkim klientom w kolejce "wesolych swiat" ,a
      oni beda odpowiadali "nawzajem". Czy cos w tym zlego? Czy zyczliwosc ma byc
      zideologizowana?
      Uwazam ze gdybys na zyczenia swiateczne odpowiedziala ze to nie Twoje swieta, to
      pokazalabys tylko niezyczliwosc.
      • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 10:44
        > W Niemczech zyczenia swiateczne skladaja wszyscy wszystkim, w Wigilie rano
        > wszystkie kasjerki beda mowily wszystkim klientom w kolejce "wesolych swiat" ,a
        > oni beda odpowiadali "nawzajem". Czy cos w tym zlego?

        A może to moje pierwsze smutne świeta po stracie najblizszych? Wesołych???
        Życzliwość?? Dystrybuowana jak leci, bezmyslna, niezindywidualizowana.
        Życzliwowść? Konwencjonala, wydawana razem z resztą z zakupow. Taktowna???


        > Czy zyczliwosc ma byc
        > zideologizowana?

        Nie. Ale moze moe byc neutralna swiatopoglądowo?? "Dobrego dnia" i usmiech?

        > Uwazam ze gdybys na zyczenia swiateczne odpowiedziala ze to nie Twoje swieta, to
        > pokazalabys tylko niezyczliwosc.

        A jesli jestem świadkiem Jehowy? tez mam sie uśmiechnąć? żydówką? muzulmanka?
        Powiedz mi czy widząc znak religijny innej religii tez życzyłabyś "wesołych świat"?

        No nieżyczliwośc rozumiemy inaczej. Za duzo mam wokól siebie konwencjonalnej
        życzliwości, żebym, ja ceniła. Cenię tę dawaną mnie jako mnie, a nie mnie = np.
        bezimmiennnej klientce supermarketu.
        • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 10:56
          maika7 napisała:

          > A może to moje pierwsze smutne świeta po stracie najblizszych? Wesołych???

          Dwa lata temu obchodzilam pierwsze Boze Narodzenie po smierci mego meza,
          nadchodzace Boze Narodzenie bedzie pierwszym po smierci mojej Mamy. Kto
          wiedzial, czy wie o tych faktach, wie jak skladac zyczenia. Kto nie wiedzial czy
          nie wie, temu nie musze przeciez miec za zle ze mi zyczy "wesolych" Swiat.

          > Życzliwość?? Dystrybuowana jak leci, bezmyslna, niezindywidualizowana.
          > Życzliwowść? Konwencjonala, wydawana razem z resztą z zakupow. Taktowna???

          Wolalabys nadeta mine? Ja wole juz nawet taka tasmowa zyczliwosc i sluzbowy
          usmiech :)

          > Nie. Ale moze moe byc neutralna swiatopoglądowo?? "Dobrego dnia" i usmiech?

          Dobrego dnia zyczymy sobie przez 360 dni w roku.

          > A jesli jestem świadkiem Jehowy? tez mam sie uśmiechnąć? żydówką? muzulmanka?
          > Powiedz mi czy widząc znak religijny innej religii tez życzyłabyś "wesołych świ
          > at"?

          A jesli jestes swiadkiem Jehowy, zydowka czy muzulmanka to odmawiasz tez
          przyjecia premii swiatecznej czy paczki od Mikolaja dla dzieci?

          > No nieżyczliwośc rozumiemy inaczej. Za duzo mam wokól siebie konwencjonalnej
          > życzliwości, żebym, ja ceniła. Cenię tę dawaną mnie jako mnie, a nie mnie = np.
          > bezimmiennnej klientce supermarketu.

          Ja cenie kazda zyczliwosc. Nawet te konwencjonalna.
          • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 11:16
            > Dwa lata temu obchodzilam pierwsze Boze Narodzenie po smierci mego meza,
            > nadchodzace Boze Narodzenie bedzie pierwszym po smierci mojej Mamy. Kto
            > wiedzial, czy wie o tych faktach, wie jak skladac zyczenia. Kto nie wiedzial czy
            > nie wie, temu nie musze przeciez miec za zle ze mi zyczy "wesolych" Swiat.

            To, że reagujesz inaczej niz ja i lubisz zyczliośc dla samej zyczliwości nie
            znaczy, ze ja musze tak samo lubić.

            >
            > Wolalabys nadeta mine? Ja wole juz nawet taka tasmowa zyczliwosc i sluzbowy
            > usmiech :)

            Wole zwykla uprzejmość bez nadmiernej zyczliwości, szczególnie o zabarwieniu
            religijnym.

            > Dobrego dnia zyczymy sobie przez 360 dni w roku.

            no i czemu przesz te pozostale 5-6 dni nie może byc tak samo ? :-))))

            > A jesli jestes swiadkiem Jehowy, zydowka czy muzulmanka to odmawiasz tez
            > przyjecia premii swiatecznej czy paczki od Mikolaja dla dzieci?

            A składasz życzenia widząc symbol innej religii? nie odpowiedzialaś...
            Premię dostaje nie z okazji swiąt tylko za to, ze pracuję dobrze.
            Paczki mikolajowe z funduszu socjalnego, na który place. Dzieci się ciesza, więc
            nie pisze prosby, zeby mi nie dawali. Ale gdybym byla świadkiem J. to pewnie bym
            napisala pisemko, ze w ramach swiadczeń socjalnych wole ich INNą forme.


            > Ja cenie kazda zyczliwosc. Nawet te konwencjonalna.

            ok, ale ja nie muszę. I nie cenię. Uprzejmośc - ok. Ale skladanie zyczen
            "wesolych swiat" jak leci nie uwazam ani za taktowne, ani za uprzejme.

            M.
            • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 11:34
              maika7 napisała:

              > To, że reagujesz inaczej niz ja i lubisz zyczliośc dla samej zyczliwości nie
              > znaczy, ze ja musze tak samo lubić.

              Oczywiscie, mozesz przeciez na zyczenia wesolych Swiat odburknac ze sobie zyczen
              nie zyczysz.

              > Wole zwykla uprzejmość bez nadmiernej zyczliwości, szczególnie o zabarwieniu
              > religijnym.

              Zyczenia przy kasie sa wlasnie zwykla uprzejmoscia, podobnie jak zyczenia milego
              weekendu. Na nadmierna zyczliwosc nie ma tam ani miejsca ani czasu.
              Nie sadze tez zeby zwykle "wesolych swiat" mialo zabarwienie religijne, choc to
              religijne swiata sa.

              > no i czemu przesz te pozostale 5-6 dni nie może byc tak samo ? :-))))

              A nie moze byc inaczej?

              > A składasz życzenia widząc symbol innej religii? nie odpowiedzialaś...

              Koresponduje z jedna zydowska rodzina z Chicago- posylamy sobie wzajemnie
              zyczenia na Boze Narodzenie.
              To byli kiedys nasi sasiedzi, to byla kiedys moja najlepsza kolezanka. Swiat nie
              obchodzili, ale dla dzieci choinke ubierali i prezenty dzieciom tez dawali.

              > Premię dostaje nie z okazji swiąt tylko za to, ze pracuję dobrze.

              Jezeli jest premia bozonarodzeniowa, to przyznawana jest wszystkim jak leci.

              > Paczki mikolajowe z funduszu socjalnego, na który place.

              Z funduszu na krory placa tez ci, ktorzy Swieta obchodza i z tej okazji chca
              obdarowac rowniez tych, ktorzy Swiat nie obchodza.
              >
              > ok, ale ja nie muszę. I nie cenię. Uprzejmośc - ok. Ale skladanie zyczen
              > "wesolych swiat" jak leci nie uwazam ani za taktowne, ani za uprzejme.

              OK, odburknij ze sobie nie zyczysz , ze zyczysz sobie zeby Cie najpierw zapytano
              czy zyczysz sobie zyczenia czy nie.
              • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 12:46
                > Oczywiscie, mozesz przeciez na zyczenia wesolych Swiat odburknac ze sobie zyczeń
                > nie zyczysz.

                dlaczego odburknąć??


                > Zyczenia przy kasie sa wlasnie zwykla uprzejmoscia, podobnie jak zyczenia milego
                > weekendu. Na nadmierna zyczliwosc nie ma tam ani miejsca ani czasu.
                > Nie sadze tez zeby zwykle "wesolych swiat" mialo zabarwienie religijne, choc
                to religijne swiata sa.

                dla mnie mają zabarwienie religijne. I nie mów mi, proszę, ze sa neutralne -
                dotycza, jak sama piszesz świąt. konkretnych świąt.


                > A nie moze byc inaczej?

                Moze - tylko trudno się dziwic, ze nie wszyscy sa ta "okazyjnie inna
                życzliwością" zachwyceni.

                > Koresponduje z jedna zydowska rodzina z Chicago- posylamy sobie wzajemnie
                > zyczenia na Boze Narodzenie.
                > To byli kiedys nasi sasiedzi, to byla kiedys moja najlepsza kolezanka. Swiat ni
                > e
                > obchodzili, ale dla dzieci choinke ubierali i prezenty dzieciom tez dawali.


                Mario, pytanie jest inne - czy ledwo poznanemu żydowi z pejsami złozyłabyś
                życzenia "wesołych świat Bożego narodzenia"? Złożyłabyś?

                > Z funduszu na krory placa tez ci, ktorzy Swieta obchodza i z tej okazji chca
                > obdarowac rowniez tych, ktorzy Swiat nie obchodza.

                Problem swiątecznych paczekdyskutowaliśmy kiedyś w naszym zakładzie. Dostajemy
                bony. Kazdy wydaje na co chce i kiedy chce - są ważne kilka miesięcy.


                > OK, odburknij ze sobie nie zyczysz , ze zyczysz sobie zeby Cie najpierw zapytano
                > czy zyczysz sobie zyczenia czy nie.

                Mario, ja burczę tylko wyjątkowo. Nie jestem specjalnie burkliwa osoba. Pomiędzy
                przyjeciem serdecznym zyczen i odpowiedzeniam tym samym a odburknieciem jest
                sporo przestrzeni na zachowania sympatyczniejsze od burczenia. Według mnie warto
                skladając zyczenia czasem się zastanowić czy nie sprawiamy komuś przykrości tymi
                życzeniami.

                Bo własciwie jaki jest sens życzeń - chcemy życząc, zeby komuś było liepiej niż
                jest, żeby poczul naszą życzliwośc, dobre myśli, serdecznośc.
                Życzenia tez moga się zdewaluować. Te kasowe, to takie własnie. "życzonka" .


                • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:07
                  Maiko, wybacz, ale wydumalas sobie problem.
                  Zyczenia "wesolych Swiat", czy to zlozone sluzbowo przy kasie, czy tez bardziej
                  osobiscie i serdecznie sa milym zwyczajem i naprawde nie wiem dlaczego mialyby
                  kogokolwiek obrazac.

                  W kalendarzu dzien 25 grudnia i czasem 26 grudnia (zalezy od kraju) jest
                  zaznaczony jako Boze Nardodzenie i na ogol swieto to nie przypada w niedziele.
                  Jezeli ktos Ci zyczy "milej niedzieli" to Cie nie obraza? Czy tez wtedy chcesz
                  powiedziec "nie jestem chrzescijanka, nie chodze na msze"? Przeciez niedziela to
                  tez chrzescijanskie swieto.
                  Wiec jezeli masz dwa dni wolnego , dni ktore w kalendarzu sa zaznaczone jako
                  "Boze Narodzenie", to co jest zlego w zyczeniu zebys te dni spedzila wesolo,
                  obojetnie czy bedziesz lamac sie oplatkiem i czy pojdziesz na pasterke?
                  Piekno tych Swiat polega tez na tym ze "wszyscy wszystkim sla zyczenia".
                  Gdybym byla kasjerka w sklepie to tez zyczylabym "wesolych swiat" rabinowi z
                  pejsami i muzulmance w chuscie. Gdybym im nie zyczyla, moglabym byc podejrzana o
                  rasizm.

                  W sklepie w ktorym najczesciej robie zakupy jest stoisko w ktorym w piatki i
                  soboty Turek sprzedaje tureckie specjaly. On tez zyczy klientom "wesolych swiat"
                  przed Bozym Narodzeniem.

                  Gdybym ja mieszkala w Turcji to skladalabym Turkom zyczenia z okazji ich swiat,
                  gdybym zyla w Izraelu, skladalabym zyczenia z okazji zydowskich swiat. Sama
                  przeciez nie musialabym ich obchodzic.
                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:17
                    Obrażać? Pisałam o obrażaniu?

                    Mario - chyba nie piszę zbyt jasno, skoro nie rozumiesz. Dla mnie życzenia przy
                    kasie nie sa "miłym zwyczajem". Są meczące. Tak, jak wylewająca się przy każdym
                    bloku reklamowym "świateczna papka" - mająca na celu nie życzenia miłych świat,
                    tylko "kup produkt".

                    Masz ogromna zdolnośc do unikania odpowiedzi. czy Ty - Maria, złozyłabyś
                    życzenia świateczne (z okazji świąt Bożego narodzenia) żydowi
                    (starotestamentowcowi) - i uważałabyś to za taktowne? Nie jako kasjerka, tylko
                    jako Ty. W Niemczech lub w Polsce.
                    • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:33
                      Maiko, jezeli bym ortodoksyjnego Zyda miala w kregu znajomych to jemu tez
                      zlozylabym zyczenia wesolych Swiat.
                      I wcale nie uwazalabym tego za nietakt, bo zyczenia wesolego spedzenia kilku dni
                      nie moze byc nietaktem.
                      Podobnie, gdyby w Niemczech wprowadzono dzien wolny w Ramadan i gdyby mi Turek
                      zyczyl wesolego Ramadanu to tez nie uwazalabym to ani za meczace ani za nietaktowne.

                      Dwa lata temu spedzalam Boze Narodzenie w Polsce. Wsrod wieku rzeczy jakie w
                      Polsce naprawde mecza (nie chce ich wyliczac) , "swiateczna papka" i zyczenia
                      "wesolych swiat" od kasjerki (jezeli w ogole zlozy) raczej rozweselaja. No chyba
                      ze ktos jest uroodzonym malkontentem:)
                      • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:56
                        > Maiko, jezeli bym ortodoksyjnego Zyda miala w kregu znajomych to jemu tez
                        > zlozylabym zyczenia wesolych Swiat.
                        > I wcale nie uwazalabym tego za nietakt, bo zyczenia wesolego spedzenia kilku dn
                        > i
                        > nie moze byc nietaktem.
                        > Podobnie, gdyby w Niemczech wprowadzono dzien wolny w Ramadan i gdyby mi Turek
                        > zyczyl wesolego Ramadanu to tez nie uwazalabym to ani za meczace ani za nietakt
                        > owne.

                        Ufff :-)) dzięki, ze odpowiedzialas :-)))


                        >
                        > Dwa lata temu spedzalam Boze Narodzenie w Polsce. Wsrod wieku rzeczy jakie w
                        > Polsce naprawde mecza (nie chce ich wyliczac) , "swiateczna papka" i zyczenia
                        > "wesolych swiat" od kasjerki (jezeli w ogole zlozy) raczej rozweselaja. No chyb
                        > a
                        > ze ktos jest uroodzonym malkontentem:)

                        Kazdego męczy co innego :-)) akurat przez pozostałe miesiace w roku jest bardzo
                        ok - lubie ten pokrecony kraj :-))
                        • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 14:11
                          Maiko, ja mam teraz problem.
                          Nalezysz do tych paru ateistow na KiR ktorzych szczerze lubie i szanuje bo
                          potrafisz kulturalnie dyskutowac .

                          No i chetnie w nadchodzacych dniach zlozylabym zyczenia swiateczne rowniez i
                          Tobie. Ot, tak, zeby i Tobie w te dwa dni bylo wesolo, zebys mogla je milo spedzic.

                          No i nie wiem co robic- popelnie nietakt jezeli Ci takie zyczenia zloze? Czy
                          popelnie nietakt, jezeli Cie pomine?
                          • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 15:50
                            > Maiko, ja mam teraz problem.
                            > Nalezysz do tych paru ateistow na KiR ktorzych szczerze lubie i szanuje bo
                            > potrafisz kulturalnie dyskutowac .>
                            > No i chetnie w nadchodzacych dniach zlozylabym zyczenia swiateczne rowniez i
                            > Tobie. Ot, tak, zeby i Tobie w te dwa dni bylo wesolo, zebys mogla je milo sped
                            > zic.

                            Wróciłam własnie do pracy - na biurku czekała na mnie "świateczna dekoracja" od
                            mojej kolezanki. To chyba +/- sytuacja, która opisywałaś ze swoimi znajomymi -
                            żydowską rodziną. Ja skladam życzenia Koleżance, Ona mnie. Znamy sie od lat,
                            lubimy, wiem, ze te życzenia płyna z serca, nie sa rzucone w przelocie "bo tak
                            robia wszyscy". Wzruszają mnie co roku, bo sa szczególne. Obu nam nie
                            przeszkadza nasza odmiennośc.

                            Mario, może to umkneło gdzies wczesniej, ale mnie najbardziej razi (?) własnie
                            ta dewaluacja zyczeń - rzucanych gdzies tam. Dzisiaj córka wrociła ze szkoły.
                            Wypłynął temat zyczeń - "wiesz, mamo, tylko dwie dziewczyny powiedziały mi coś,
                            co było inne, takie "moje", "dla mnie" reszta to "zdrowia, szczęścia,
                            pomyslności". No własnie - o to tez mi chodzi.

                            > No i nie wiem co robic- popelnie nietakt jezeli Ci takie zyczenia zloze? Czy
                            > popelnie nietakt, jezeli Cie pomine?

                            :-) oprocz koleżanki, która mi zrobila przyjemnośc, z koperty wyciągnęłam
                            odbitki z redakcji z ... życzeniami światecznymi. Jestem dla redakcji anonimowa
                            :-)) Ale w konwencji skladania życzen trafily i do mie - szkoda było lasu na te
                            kartkę :-)))

                            Mario, znamy sie wirtualnie już czas jakiś. Wiemy o sobie nieco, tyle, na ile
                            chciałyśmy to na forum ujawnic i tyle ile kazda z nas cos o drugiej przeczytała.
                            Nie poczuję się pominięta, jak nie złozysz mi życzeń. Ale poczuję się glupio,
                            jesli będziesz życzyć mi, zeby narodzony Jezus odrodził sie i we mnie ;-)

                            z ciepłymi myślami
                            M.
                            • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 16:50
                              Spoko, Maiko,ja nikomu nie skladam zyczen odrodzenia sie w nim narodzonego
                              Jezusa. Takie zyczenia pozostawiam w gestii duchownych, poza tym- nie lubie
                              patosu , nie lubie silenia sie na oryginalne zyczenia na zadna okazje.

                              P.S. Spiewania "Sto lat" na kazda okazje i to ze wszystkimi dodatkami "Niech mu
                              gwiazda pomyslnosci" tez nie lubie.
                              • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 17:02
                                Niekoniecznie silenie sie - różnie ludziom w sercach gra. I pastos się zdarza :-))

                                no to bysmy zgodnie nie pospiewaly - tym bardziej, ze od mojego spiewania uszy
                                bola nie tylko bardzo wrazliwych na czystość dźwięku ;-)

                                a - i podpisuje sie pod tym, co napisalas o oplatkowych spotkaniach i lamaniu
                                sie oplatkiem - w watku stosownym
    • lynx.rufus Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:20
      No dobrze, przyjmijmy, że jest Ci bardzo ciężko, ale też odmienność zwykle jest
      utrudnieniem. Tylko co z tego ma wynikać? Czy proponujesz wprowadzenie nowej,
      świeckiej tradycji polegającej na nieobchodzeniu świąt, bo ateistom to sprawia
      przykrość? Czy może czujesz się zagubiona w społeczeństwie, pozbawiona znaczenia
      i ten wpis to taki krzyk o zwrócenie na Ciebie uwagi?

      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
      • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:32
        > No dobrze, przyjmijmy, że jest Ci bardzo ciężko, ale też odmienność zwykle jest
        > utrudnieniem. Tylko co z tego ma wynikać? Czy proponujesz wprowadzenie nowej,
        > świeckiej tradycji polegającej na nieobchodzeniu świąt, bo ateistom to sprawia
        > przykrość? Czy może czujesz się zagubiona w społeczeństwie, pozbawiona znaczeni
        > a
        > i ten wpis to taki krzyk o zwrócenie na Ciebie uwagi?


        Nie - sygnalizuje jedynie, ze euforia świateczna nie dotyczy wszystkich. I
        czasem warto sie zastanowić, jak wypowiadamy "wesołych świat", czy są to
        życzenia oczekiwane przez słuchacza.


        • lynx.rufus Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:37
          maika7 napisała:

          > Nie - sygnalizuje jedynie, ze euforia świateczna nie dotyczy wszystkich. I
          > czasem warto sie zastanowić, jak wypowiadamy "wesołych świat", czy są to
          > życzenia oczekiwane przez słuchacza.

          W ogóle warto się zastanowiać, co jest oczekiwane, ale też nie należy popadać w
          paranoję. Bo równie dobrze mogę się zastanawiać, czy zwracając się do kogoś
          nieznajomego na ulicy w Warszawie (choćby po to, by spytać o drogę bądź godzinę)
          upewnić się, że a) mówi po polsku; b) nie złożył ślubów milczenia; c) nie
          obchodzi żałoby; d) jest zamyślony i nie ma ochoty, by mu przerywać; e) f) g) h)
          itd.itp.

          A o tym że "euforia" świąteczna nie wszystkich dotyczy, to bywalców naszego
          forum nie trzeba przekonywać. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że nie ma
          większej obrazy dla ateisty jak konieczność życia w społeczeństwie religijnym.

          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 13:53
            Zadałam tylko dwa pytania - ciekawa osobistych reakcji...

            A Wy, Szanowni Ateiści Forumowi? Jak reagujecie na te grudniowe święta i życzenia?

            A Wy, Szanowni Obchodzący Te Święta? Życzycie wszystkim, jak leci?

            M
            • grzespelc Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 18:50
              > A Wy, Szanowni Ateiści Forumowi? Jak reagujecie na te grudniowe święta i życzenia?

              Jest to denerwujące, bo wmaga ode mnie albo podziękowania i udawania, że
              świętuję, albo ujawnienia, że nie jestem chrześcijaninem, na co nie zawsze mam
              ochote. Przez kilka lat nie odpowiadałem na tego typui życzenia i nikomu nie
              składałem, ale pomyślełem niedawno, że ci ludzie mają dobre intencje, wieć
              odpowiadam i składam im życzenia, obo oni w większosci świętują.
              A znajomym ateistom wysyłam maile pt. Niech żyje Nowe Słońce :)
              • maika7 dzięki n/t 19.12.08, 19:05
            • a000000 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 20:40
              > A Wy, Szanowni Obchodzący Te Święta? Życzycie wszystkim, jak leci?

              NIE. Tylko znajomym... 21 grudnia wieczorem będę życzyła Radosnych świąt Chanuki
              - wszystkim moim żydowskim kolegom... a oni złożą mi życzenia
              bożonarodzeniowe... również koledzy ateiści (z innego forum też się zniżają do
              życzeń z okazji nie swoich świat...niesamowite, co nie Maiko????) Ja kolegom
              ateistom złożę życzenia bożonarodzeniowe - aby przy stole tradycji wigilijnej
              też dostąpili łaski pojednania i spokoju... i zapewniam Cię, żaden się nie obrazi...
              Nie trzeba być wyznawcą danej ideologii aby składać życzenia. Wystarczy być
              wobec innych życzliwym...

              Na życzenia typu handlowo-marketingowego nie odpowiadam.

              Maiko - chyba Twój ateizm przeradza się w fanatyczną religię...


              • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 20:59
                > również koledzy ateiści (z innego forum też się zniżają do
                > życzeń z okazji nie swoich świat...niesamowite, co nie Maiko????

                nie bardzo rozumiem. co niesamowite? że ateiści składają wierzącym
                zyczenia swiateczne?

                A koledzy żydowscy złozą Ci życzenia z okazji Chanuki?

                > Nie trzeba być wyznawcą danej ideologii aby składać życzenia.
                Wystarczy być
                > wobec innych życzliwym...

                Możesz rozwinac? Zyczliwośc moja ma polegac na składaniu zyczeń
                wszystkim z okazji... np. dnia górnika, jesli jestem górnikiem????

                > Maiko - chyba Twój ateizm przeradza się w fanatyczną religię...

                bo jestem zmęczona wirtualnym "dzieleniem sie oplatkiem"?? Jakąs
                nowa moda swoją drogą... i uwazam, ze lepiej nie wycinac dzrew na
                kartki świateczne dla klientów PZU?? czy innej firmy? Albo nie
                mowić "wesołych swiat" do kogos, kto idzie wtedy do kina zamiast
                zasiadac do rytualnej kolacji?
                W czy widzisz mój fanatyzm Azerko? Bo to ciekawa uwaga - chyba
                pierwszy raz sie z nią spotkalam.

                M.

                • a000000 Re: założenie - "wszyscy świętują" 19.12.08, 21:20
                  > A koledzy żydowscy złozą Ci życzenia z okazji Chanuki?

                  tak się składa, że te święta prawie się zazębiają (chanuka trwa 8 dni i jest
                  świętem ruchomym), więc wszyscy sobie życzą jednocześnie...

                  Spotkałaś się z TRADYCJĄ powszechnego składania życzeń z okazji Dnia Górnika????
                  bo ja nie.

                  Ech... ja też jestem zmęczona świecidełkami, kolędami sklepowymi, choinkami..
                  (od lat już nie stawiam choinki - mam mandarynkę wyrośniętą z pestki i na niej
                  wieszam jedną, symboliczną bombkę), wrzawą świąteczną nie mającą NIC wspólnego
                  ze świętami.... dość mam tej LAICYZACJI świąt kościelnych.... święta to NIE
                  PREZENTY!!! nie ucztowanie!!! Jestem CAŁKOWICIE przeciwna wycinaniu lasów dla
                  produkcji kartek życzeniowych... Jestem CAŁKOWICIE przeciwna robieniu całkiem
                  wymiernych finansowych interesów z okazji świąt..

                  W czym widzę ateistyczny fanatyzm religijny???? nietolerancyjnie a nawet
                  agresywnie patrzysz na przejawy innej religii. I jest to religia katolicka...
                  ciekawe, czy tak samo byś sobie nie życzyła śpiewu muzeina.. Albo powszechnej
                  wrzawy z powodu Ramadanu...
                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 20.12.08, 09:16
                    > tak się składa, że te święta prawie się zazębiają (chanuka trwa 8 dni i jest
                    > świętem ruchomym), więc wszyscy sobie życzą jednocześnie...

                    Pytam, czy Ci składają zyczenia "miłej Chnuki"? wiedząc, ze obchodzisz Boże
                    Narodzenie. Bo o tej sytuacji piszemy - życzeń z okazji swiat nieobchodzonych.

                    > Spotkałaś się z TRADYCJĄ powszechnego składania życzeń z okazji Dnia Górnika???
                    > ?
                    > bo ja nie.

                    Lokalnie....


                    > Ech... ja też jestem zmęczona świecidełkami, kolędami sklepowymi, choinkami..
                    > (od lat już nie stawiam choinki - mam mandarynkę wyrośniętą z pestki i na niej
                    > wieszam jedną, symboliczną bombkę), wrzawą świąteczną nie mającą NIC wspólnego
                    > ze świętami.... dość mam tej LAICYZACJI świąt kościelnych.... święta to NIE
                    > PREZENTY!!! nie ucztowanie!!! Jestem CAŁKOWICIE przeciwna wycinaniu lasów dla
                    > produkcji kartek życzeniowych... Jestem CAŁKOWICIE przeciwna robieniu całkiem
                    > wymiernych finansowych interesów z okazji świąt..

                    Czy powszechność składania życzęn jest więc miłą tradycja czy wpisuje się w
                    laicyzację świąt kościelnych?


                    >
                    > W czym widzę ateistyczny fanatyzm religijny???? nietolerancyjnie a nawet
                    > agresywnie patrzysz na przejawy innej religii. I jest to religia katolicka...
                    > ciekawe, czy tak samo byś sobie nie życzyła śpiewu muzeina.. Albo powszechnej
                    > wrzawy z powodu Ramadanu...

                    Mozesz podac przykład mojego agresywnego patrzenia na przejaw innej religii. Bo
                    jako żywo tej belki w moim oku nie dostrzeglam.
                    • a000000 Re: założenie - "wszyscy świętują" 20.12.08, 19:02
                      maika7 napisała:

                      > Pytam, czy Ci składają zyczenia "miłej Chnuki"? wiedząc, ze obchodzisz Boże
                      > Narodzenie. Bo o tej sytuacji piszemy - życzeń z okazji swiat nieobchodzonych.

                      na tym przykładzie nie da się powiedzieć.... bo chrześcijanie wywodząc się z
                      judaizmu - większe święta mają zbliżone... to są święta obchodzone przez Jezusa
                      i apostołów... Pascha - Wielkanoc... Chanuki - Boże Narodzenie...

                      Święto Chanuki jest na pamiątkę ocalenia przez Judę Machabeusza wiary w jednego
                      Boga... gdyby nie on - prawdopodobnie pogańskie systemy wierzeń by do dziś
                      obowiązywały... a więc trzy monoteistyczne religie mają co świętować...

                      gdyby mi ktoś życzył z okazji "oświecenia Buddy"... no ale ta religia jest mi
                      zupełnie i od podstaw obca......Ty Maiko wyrosłaś na gruncie
                      judeo-chrześcijaństwa... to są podstawy Twojej kultury... więc skąd u ta chęć
                      niszczenia własnej tradycji?

                      Wiesz, że w Israelu jest 50% niewierzących żydów i większość z nich kultywuje
                      religijną tradycję?

                      > Czy powszechność składania życzęn jest więc miłą tradycja czy wpisuje się w
                      > laicyzację świąt kościelnych?

                      część marketingowa życzeń - jak najbardziej do odrzucenia... bo jest z gruntu
                      fałszywa - nie chodzi o życzliwość, tylko o wyciągnięcie kasy...

                      Nikt nie dostrzega WŁASNEJ belki...
                      A agresję obserwuję w odcięciu się od korzeni właśnie.. Ciebie chyba te
                      tradycyjne polskie obyczaje denerwują....i to do tego stopnia, że zwykłe
                      odcięcie Cię nie zadowala....dajesz publicznie wyraz dezaprobaty....



                      • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 20.12.08, 19:45

                        > .. a więc trzy monoteistyczne religie mają co świętować...

                        No dobrze, ale czy, mimo, ze święto bliskie w pewien sposób - czy Ci życzyli
                        TEGO święta - radosnego?


                        > gdyby mi ktoś życzył z okazji "oświecenia Buddy"... no ale ta religia jest mi
                        > zupełnie i od podstaw obca......Ty Maiko wyrosłaś na gruncie
                        > judeo-chrześcijaństwa... to są podstawy Twojej kultury... więc skąd u ta chęć
                        > niszczenia własnej tradycji?

                        Azerko, oddzielmy świeckość od religijności. Ja nie chce nic niszczyć, ja po
                        prostu nie chcę osobiście obchodzić tych świąt. Bo nie mają dla mnie wymiaru
                        duchowego. Sama piszesz niechętnie o laicyzacji swiat. Skłaniając mnie do ich
                        obchodzenia przyczyniasz się do laicyzacji - bo niby jak ateista ma świętowac w
                        ten dzień? i co???


                        > Wiesz, że w Israelu jest 50% niewierzących żydów i większość z nich kultywuje
                        > religijną tradycję?

                        I Twoim zdaniem jest to ok? świętowanie z przyzwyczajenia? dla samej tradycji
                        świętowania? Azerko, moze Tobie nie jest to potrezbne, ale ja lepiej się czuje w
                        jednoznacznosci. Skoro ateistka, to niechrzcząca dzieci, to niechodząca do
                        kościoła dla przeżycia Euchrystii, to niemodląca się, i nieświętująca. Według
                        mnie to profanacja świąt - czynienie z nich tylko świeckiej tradycji.

                        > część marketingowa życzeń - jak najbardziej do odrzucenia... bo jest z gruntu
                        > fałszywa - nie chodzi o życzliwość, tylko o wyciągnięcie kasy...

                        A niemarketingowa? a taka zwykła - ateistyczna obecnośc tam, gdzie wymiar
                        duchowy w pewnym sensie "wymaga" wiary? To jest fair? wobec wierzących?

                        > Nikt nie dostrzega WŁASNEJ belki...
                        > A agresję obserwuję w odcięciu się od korzeni właśnie.. Ciebie chyba te
                        > tradycyjne polskie obyczaje denerwują....i to do tego stopnia, że zwykłe
                        > odcięcie Cię nie zadowala....dajesz publicznie wyraz dezaprobaty....

                        Azerko, mnie nie denerwuja obyczaje. mnie denerwuje to, ze jestem w nie
                        wciągana. Że z założenia jestem "świętująca", choc nie jestem. Sprawy rodzinne
                        to trochę inna kwestia. Tak sie ułozyło i tyle. Ani ja nie mam siły na to, zeby
                        się odciać od 'tradycji" ani moja Mama tego nie zaaprobuje. Rachunek kosztów i
                        strat. Przez ten jeden dzień w roku możemy mieć do siebie żal przez cały rok.
                        Nasze wzajemne relacje były zbyt skomplikowane i zbyt wiele trudu włożyłyśmy w
                        ich naprawę, zeby przez RELIGIE miały znowu sie nadszarpnać.
                        Ale - Azerko, jak ateista moze kultywowac tradycje religijne?? No jak? Wytłumacz
                        mi, bo ja tego nie rozumiem. I to, co Ty poczytujesz za agresję, ja odcztuję
                        jako zgodnośc tego, co mówię z tym, co robię. Inaczej - schizoferenia. I co to
                        jest "zwykłe odcięcie się"?? Jak mam sie "zwyczajnie odciać" jednocześnie
                        uczestnicząc?
                        • isma Re: założenie - "wszyscy świętują" 20.12.08, 22:44
                          No, dobrze. Ale, zalozmy, gratulujac znajomym, ktorym urodzilo sie dziecko, tez,
                          ekhm, osobista radosc z tego faktu masz taka sobie. Ale cieszysz sie, bo Twoi
                          bliscy sie maja powod do radosci.
                          Ja mysle, ze jesli ateiscie sklada zyczenia Bozonarodzeniowe ktos, no, w miare
                          serdeczny, to po pierwsze czyni to powsciagliwie, a po drugie - mozna po prostu
                          cieszyc sie razem z nim, z tego, co dla zyczacego wazne, tyle.

                          Natomiast oplatkow sluzbowych i konwencjonalnych zyczen z tej okazji nie cierpie
                          szczerze, a nawet wojujaca pod tym wzgledem jestem ;-(((.
                          • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 21.12.08, 15:25
                            isma napisała:

                            > No, dobrze. Ale, zalozmy, gratulujac znajomym, ktorym urodzilo sie
                            dziecko, tez
                            > ,
                            > ekhm, osobista radosc z tego faktu masz taka sobie. Ale cieszysz
                            sie, bo Twoi
                            > bliscy sie maja powod do radosci.

                            Is, ale sytuacja jest taka:
                            Im sie rodzi, a Oni mnie gratuluja :-))))

                            Bo, to, że ja pogratuluje (złoże życzenie to ok :-)))


                            > Ja mysle, ze jesli ateiscie sklada zyczenia Bozonarodzeniowe ktos,
                            no, w miare
                            > serdeczny, to po pierwsze czyni to powsciagliwie, a po drugie -
                            mozna po prostu
                            > cieszyc sie razem z nim, z tego, co dla zyczacego wazne, tyle.

                            Tak, pisalam o tym, ze w ukladach kolezenskich, bliskich te zyczenia
                            maja inny wymiar i czesto sa po prostu ciepla, serdeczna wymiana
                            dobrych mysli o sobie. Mnie bardziej idze o "powszechnosc". O
                            skladanie wszystkim jak leci. Ostatnio bylam na oficjalnym spotkaniu
                            na jednej z uczelni. Prowadzaca konczac spotkanie zlozyla wszystkim
                            zyczenia "blogoslawionych swiat itd....". Poniewaz teraz taki okres
                            intensywnych wymian zyczen wszelkich znowu znalazlam w skrzynce
                            zyczenia od osoby, ktorej praktycznie nie znam. Dlaczego do mnie
                            trafily? Bo bylam na korespondencyjnej liscie sluzbowej..... no i po
                            co mi zyczenia? nawet nie wie jak wygladam, nie zamienilysmy chyba w
                            zyciu ani jednego slowa.

                            >
                            > Natomiast oplatkow sluzbowych i konwencjonalnych zyczen z tej
                            okazji nie cierpi
                            > e
                            > szczerze, a nawet wojujaca pod tym wzgledem jestem ;-(((.

                            Ja nie tyle wojujaca, co omijajaca, ale czasem ominac sie nie da -
                            jak w przypadku tego uczelnianego spotkania - bynajmniej nie
                            wigilijnego......
                            • isma Re: założenie - "wszyscy świętują" 21.12.08, 17:26
                              No, dobra, ale Ci powiedzieli o tym, ze sie im urodzilo - a po co wlasciwie?
                              Przeciez to ich ;-))). Albo zaproszenie na slub. Przeciez to oni sie pobieraja,
                              a Ciebie do tego zupelnie nie potrzebuja?

                              Innymi slowy - ozywiscie trudno oczekiwac, ze ateista komus bedzie z wlasnej
                              inicjatywy "zyczyl" z okazji Bozego Narodzenia. Ale jesli ktos sie z nim
                              radoscia z tego swojego Bozego Narodzenia chce szczerze podzielic, to ja bym -
                              nie podzielajac przekonania co do powodu tej radosci - sie na to nie zzymala
                              jakos forsownie, a nawet i moze byla wdzieczna ;-))).

                              W kwestii powszechnosci, to ja Cie rozumiem. Na tzw. oplatki nie chodze z zasady
                              (zreszta dochodza mnie sluchy takze o firmowych "oplatkach" w postaci
                              klasycznych "integracyjnych" popijaw, z wynajeta firma zapewniajaca dobra zabawe
                              w rodzaju przeciagania liny przez ekipy powolane sposrod zalogi ;-OOO), wyjawszy
                              oplatek w hospicjum. Natomiast w odniesieniu do bliskich to... ja rozumiem, ze
                              moze byc trudno - ale tu chyba bym sie jednak nie miala za zle. Chyba.
                              • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 21.12.08, 17:49
                                isma napisała:

                                > No, dobra, ale Ci powiedzieli o tym, ze sie im urodzilo - a po co
                                wlasciwie?
                                > Przeciez to ich ;-))). Albo zaproszenie na slub. Przeciez to oni
                                sie pobieraja,
                                > a Ciebie do tego zupelnie nie potrzebuja?

                                Sie ciesza, jestesmy blisko, to i ja sie ciesze :-) Is, no wiadomo,
                                ze z okazji slubu pary x, X-om sklada sie zyczenia, a nie gosciom :-)


                                > Innymi slowy - ozywiscie trudno oczekiwac, ze ateista komus bedzie
                                z wlasnej
                                > inicjatywy "zyczyl" z okazji Bozego Narodzenia.

                                Nie, no problem ustawiam odwrotnie :-)) Bo w rozsylaniu kartek i
                                obdarowywaniu od lat kilkudziesieciu najblizszych to mamy
                                juz "lokalna tradycje" i mam nadzieje, ze moje zyczenia nie sa dla
                                przyjmujacych je gafa czy nietaktem z mojej strony :-)

                                > Ale jesli ktos sie z nim
                                > radoscia z tego swojego Bozego Narodzenia chce szczerze podzielic,
                                to ja bym -
                                > nie podzielajac przekonania co do powodu tej radosci - sie na to
                                nie zzymala
                                > jakos forsownie, a nawet i moze byla wdzieczna ;-))).

                                Toz wdzieczna jestem i sie nawet wzruszam czasami. Ja pisze z
                                niechecia o POWSZECHNOSCI i "klepaniu "wesolych" na prawo i lewo bez
                                refleksji zadnej - komu i po co. Innymi słowy, jestem za zyczeniami
                                wsrod bliskich (czy bardziej zakolegowanych), ale jestem przeciwna
                                zyczeniom "powszechnym".


                                > W kwestii powszechnosci, to ja Cie rozumiem. Na tzw. oplatki nie
                                chodze z zasad
                                > y
                                > (zreszta dochodza mnie sluchy takze o firmowych "oplatkach" w
                                postaci
                                > klasycznych "integracyjnych" popijaw, z wynajeta firma
                                zapewniajaca dobra zabaw
                                > e
                                > w rodzaju przeciagania liny przez ekipy powolane sposrod zalogi ;-
                                OOO), wyjawsz
                                > y
                                > oplatek w hospicjum. Natomiast w odniesieniu do bliskich to... ja
                                rozumiem, ze
                                > moze byc trudno - ale tu chyba bym sie jednak nie miala za zle.
                                Chyba.

                                A te rodzinności, to juz bardzo indywidualne sa. ja jestem
                                świetami "obciazona" jeszcze z czasow "etapu religijności". Zawsze
                                to byl teatr. Teraz jest chyba nawet prawdziwiej, niz wtedy. A za
                                złe to i nie mam po co miec, bo to i tak nic nie da. Wiec skoro nic
                                nie da, to po co sie babrac w zalach? Lepiej ulepic rytualne uszka i
                                spedzic ten wieczor i pol nastepnego dnia najlepiej i najcieplej jak
                                mozna. Poomijamy tematy tabu w ten wieczor. I pocieszymy się tym,
                                czym fajnie mozemy sie cieszyc.

                                Tylko czasem marzy mi sie, ze.... no, że nie bede musiala nic udawac
                                i nic robic wbrew sobie. I w wigilie posiedze we wlasnym,
                                bezchionkowym domku, po swojemu.


                                • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 21.12.08, 18:36
                                  Wiesz, Maiko, jak czytam o tym ze marzysz o spedzeniu Wigilii po swojemu w
                                  domu, bez choinki itp. czyli o spedzeniu tego dnia jak kazdego innnego dnia w
                                  roku, to wlasciwie mi zal....
                                  Ale moze powinnas spedzic pare Wigilii po Twojemu w domu zeby docenic urok Wigilii.
                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 09:47
                                    > Wiesz, Maiko, jak czytam o tym ze marzysz o spedzeniu Wigilii po swojemu w
                                    > domu, bez choinki itp. czyli o spedzeniu tego dnia jak kazdego innnego dnia w
                                    > roku, to wlasciwie mi zal....

                                    No, wiem, wiem, takie świeta, spotkanie, bliskość, radość z bycia z rodziną,
                                    niepowtarzalny urok świat itd.... Trudno normalnie przyjac, ze ktos chce
                                    inaczej? Od razu trzeba wspólczuć? Mario, ludzie bywają szcześliwi na rózne
                                    sposoby i urok widza nie zawsze tam, gdzie inni. Rozumiem, ze Ci żal, bo pewnie
                                    dla Ciebie ten czas jest tym szczególniym, dającym chwile cenne. Dla mnie nie.

                                    > Ale moze powinnas spedzic pare Wigilii po Twojemu w domu zeby docenic urok Wigi
                                    > lii.

                                    Mario, dla mnie wigilia nie ma uroku większego, niż spotkanie rodzinne z innej
                                    okazji. Wolę te inne, bo sa bez religijnej oprawy. Tu się czuje nie na miejscu.
                                    Na te inne jezdżę z radością, tu z wewnętrznym nakazem "nie zepsuć Mamie świąt".
                                    Wiem, że po raz kolejny usłyszę zyczenia nie dla mnie. Zapomne o nich na rok. Za
                                    rok zabola mnie znowu, jak co roku od kilkudziesięciu lat.
                                    • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 16:16
                                      Maiko, wiekszosc ateistow ktorych znam obchodzi Swieta Bozego Narodzenia i
                                      przypuszczam ze robia to wlasnie ze wzgledu na urok tych Swiat. Czlowiek nie
                                      samym chlebem zyje, od czasu do czasu potrzebuje swiat, odswietnej atmosfery,
                                      potrzebuje zamiast kanapek z herbata uroczyscie zastawionego stolu, potrzebuje
                                      dawac i otrzymywac prezenty.
                                      Warto z tego rezygnowac dla ideologii?

                                      Boze Narodzenie przemawia symbolika zlobka i Swietej Rodziny. I przypuszczam ze
                                      to jest tez powod dla ktorego ateisci to swieto lubia- jest to swieto rodziny.
                                      Owszem, mozna milo spedzic rodzinny wieczor w papciach przed telewizorem lub
                                      grajac w karty, ale raz w roku mozna spedzic taki wieczor bardziej doniosle,
                                      swiatecznie, tradycyjnie.

                                      Poza tym, nawet jezeli nie wierzysz w bostwo Jezusa, to jego symboliczne
                                      urodziny to tez jest okazja do swietowania bo zostawil ludzkosci nauke z ktora
                                      wlasciwie i Ty sie zgadzasz, i Ty z niej korzystasz.

                                      P.S. Nie bron sie przed zadnymi zyczeniami Twojej Matki....
                                      • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 17:07
                                        maria421 napisała:

                                        > Maiko, wiekszosc ateistow ktorych znam obchodzi Swieta Bozego
                                        Narodzenia i
                                        > przypuszczam ze robia to wlasnie ze wzgledu na urok tych Swiat.

                                        Zapytaj ich. bardzo mozliwe, ze jest, tak jak piszesz.

                                        > Czlowiek nie
                                        > samym chlebem zyje, od czasu do czasu potrzebuje swiat, odswietnej
                                        atmosfery,
                                        > potrzebuje zamiast kanapek z herbata uroczyscie zastawionego
                                        stolu, potrzebuje
                                        > dawac i otrzymywac prezenty.
                                        > Warto z tego rezygnowac dla ideologii?

                                        Droga Mario, sprobuj zrozumiec, a nie przekonywac mnie, ze zle
                                        robie. W calym roku jest miejsce na "nie tylko chleb", na
                                        obdarowywanie siebie, na uroczyste chwile. Na bliskosc z bliskimi
                                        itd.. Warto dla katolickiej ideologii zmuszac ateiste do
                                        uczestniczenia w spotkaniu o zabarwieniu religijnym? Na prawde
                                        warto? No po co ateista dzieli sie opatkiem?? PO co? Kann pytal w
                                        stosownym watku? Sporobowalby sie ateista nie podzielic jutro....

                                        >
                                        > Boze Narodzenie przemawia symbolika zlobka i Swietej Rodziny. I
                                        przypuszczam ze
                                        > to jest tez powod dla ktorego ateisci to swieto lubia- jest to
                                        swieto rodziny.

                                        Mario, nie wiem dlaczego inni ateisci lubia to świeto (ale nie
                                        uogolnialabym lubienia na wszystkich ateistow...), wiem natomiast
                                        dokladnie dlaczego ja go nie lubie i zmuszanie mnie do uczestnictwa
                                        w nim nie pomoze mi go polubic.


                                        > Owszem, mozna milo spedzic rodzinny wieczor w papciach przed
                                        telewizorem lub
                                        > grajac w karty, ale raz w roku mozna spedzic taki wieczor bardziej
                                        doniosle,
                                        > swiatecznie, tradycyjnie.

                                        Prosze uprzejmie, tylko bywaja ludzie, ktorzy uroczyscie spedzaja
                                        inne dni, a w ten chca otulic sie kocem i z kubkiem goracej herbaty
                                        w reku zadumac sie w ciszy nad kruchoscia swiata tego. Nie wolno -
                                        musza byc tego dnia z rodzina - szerzej pojeta, musza sie cieszyc,
                                        musza.... musza...


                                        >
                                        > Poza tym, nawet jezeli nie wierzysz w bostwo Jezusa, to jego
                                        symboliczne
                                        > urodziny to tez jest okazja do swietowania bo zostawil ludzkosci
                                        nauke z ktora
                                        > wlasciwie i Ty sie zgadzasz, i Ty z niej korzystasz.

                                        No lzej mi, jak sobie uswiadomie, ze nie musze swietowac narodzin
                                        wszystkich innych, z ktorych przeslaniem sie zgdadzam :-)))) A
                                        powaznie - jesli czulabym potrzebe swietowania - ok. Ale jej nie ma
                                        we mnie ani odrobiny. jest za to ogromna potrzeba nieswietowania
                                        tego dnia.

                                        >
                                        > P.S. Nie bron sie przed zadnymi zyczeniami Twojej Matki....

                                        Nie bronie się, po prostu mnie bola i sprawiaja przykrosc. Na
                                        wstepie do uroczystego, pelnego milosci i rodzinnosci wieczoru (w
                                        zalozeniu). Wiem, co tak naprawde mysli o mnie moja mama i jak
                                        bardzo jestem Jej bliska, wiec te zyczenia sa "artefaktem"
                                        wynikajacym z emocji dnia. Ktoregos roku bylo nas za duzo przy stole
                                        i fizycznie nie dalo sie w ciasnym mieszkani dzielic oplatkiem
                                        indywidualnie - no ulge czulam ogromna ;-)))


                                        Mario, nie da sie ludzi zmusic do tego, zeby czuli inaczej niz
                                        czują.
                                        • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 19:30
                                          Majko, absolutnie nie chce Cie do niczego przekonac, a najmniej do "katolickiej
                                          ideologi"! Boze Narodzenie jest swietem chrzescijanskim, nie tylko katolickiem,
                                          a Wigilia nie jest nawet przez wszystkich katolikow obchodzona, sa kraje gdzie
                                          katolicy zaczanaja swietowac 25 grudnia. Lamanie sie oplatkiem tez nie ma nic
                                          wspolnego z religia, jest to polski zwyczaj o ktorym juz np. niemieccy katolicy
                                          pojecia nie maja.
                                          Jezeli juz mialabym do czegos przekonywac, to bardziej do pieknej polskiej
                                          tradycji... W ktorej NIKT Ci nie kaze sie cieszyc w Wigilie, bo mozesz rownie
                                          dobrze plakac tak jak ja dwa lata temu...

                                          Moj brat jest ateista , obchodzi co rok Wigilie i co rok lamie sie oplatkiem i
                                          co rok przysyla mi oplatek poczta.

                                          Maiko, naprawde nie rozumiem Twojego problemu, ale moze dlatego ze nie rozumiem
                                          Twojej ideologicznej blokady. Ja spedow blizszej i dalszej rodziny w Wigilie tez
                                          nie lubie, Wigilia powinna byc obchodzona naprawde tylko z najblizszymi, choc
                                          wiem ze czasem tych najblizszych tez jest masa...
                                          Ja jutro bede sama z corka. Ale to juz nie bedzie tak jak wtedy kiedy bylismy w
                                          trojke... Nie bedzie tak jak wtedy kiedy bywalismy w czworke, z moja mama. Nie
                                          bedzie tak jak wtedy kiedy bywalismy w piatke, z moimi rodzicami.
                                          Zycie tak szybko mija, najblizsi tak szybko odchodza... Naprawde nie warto
                                          tracic czasu na budowanie ideologicznych barier. Ostatecznie to nie Twoja Matka
                                          sie zmienila, lecz Ty... Postaraj sie ja zrozumiec.
                                          • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 20:25
                                            maria421 napisała:

                                            > Majko, absolutnie nie chce Cie do niczego przekonac, a najmniej do "katolickiej
                                            > ideologi"! [...]

                                            religijnej ideologi - lepiej?

                                            > Jezeli juz mialabym do czegos przekonywac, to bardziej do pieknej polskiej
                                            > tradycji...

                                            Mario, gdyby dla mnie byla piekna, to bym ja kultywowała bez zakladanie wątkow
                                            takich jak ten.

                                            > W ktorej NIKT Ci nie kaze sie cieszyc w Wigilie, bo mozesz rownie
                                            > dobrze plakac tak jak ja dwa lata temu...

                                            No masz. Mario, ja przplakałam nie tylko wigilie 10 lat temu. Ale co z tego?
                                            Zycie niesie i rozpacz i bol. To czy się placze w wigilie, czy poza nią ma
                                            jakies znaczenia dla naszej osobistej żaloby?


                                            > Moj brat jest ateista , obchodzi co rok Wigilie i co rok lamie sie oplatkiem i
                                            > co rok przysyla mi oplatek poczta.

                                            No i miło, ale co z tego wynika? Chce to obchodzi. Ja nie chce.


                                            > Maiko, naprawde nie rozumiem Twojego problemu, ale moze dlatego ze nie rozumiem
                                            > Twojej ideologicznej blokady.

                                            Mario, w naszym jutrzejszym spotkaniu nie odpowiada mi przymus mojej tam
                                            obecności spowodowany wylacznie okazja religijna. Nie chce mi się byc w otoczce
                                            kolęd, oplatkow, wspomnien swiat domowych, ktorych, jak pisalam wczesniej, nie
                                            wspominam dobrze. Te Świeta nie maja dla mnie czaru i uroku. Powtarzam - nawet,
                                            za czasów mojej wiary - nie lubilam ich. Teraz ich nie lubie bardziej.

                                            > Ja spedow blizszej i dalszej rodziny w Wigilie te
                                            > z
                                            > nie lubie, Wigilia powinna byc obchodzona naprawde tylko z najblizszymi, choc
                                            > wiem ze czasem tych najblizszych tez jest masa...

                                            Sorry, ale niech każdy obchodzi wigilię jak chce - tu trudno o pisanie "powinna
                                            byc obchodzona tak i siak". jedni lubia w tym czasie urządzać ogromne rodzinne
                                            zjazdy, inni wola spedzac ten wieczór w dużo mniejszym gronie, a jeszcze inni w
                                            ogóle tego wieczoru nie CHCA WYROZNIAC spośród innych. Chodzi własnie o to,
                                            zeby kazdy mogł ten wieczóre spędzać, jak mu w duszy gra...

                                            > Ja jutro bede sama z corka. Ale to juz nie bedzie tak jak wtedy kiedy bylismy w
                                            > trojke... Nie bedzie tak jak wtedy kiedy bywalismy w czworke, z moja mama. Nie
                                            > bedzie tak jak wtedy kiedy bywalismy w piatke, z moimi rodzicami.
                                            > Zycie tak szybko mija, najblizsi tak szybko odchodza... Naprawde nie warto
                                            > tracic czasu na budowanie ideologicznych barier.

                                            No to ulepilam prawie setke uszek i jade i jak co roku od KILKUDZIESIECIU lat
                                            schowam swoje "ja" do kieszeni na te 1,5 dnia. Ale nie czuje się z tym ani
                                            fajnie, ani radosnie, ani szczerze.

                                            > Ostatecznie to nie Twoja Matka
                                            > sie zmienila, lecz Ty... Postaraj sie ja zrozumiec.

                                            Do pewnego stopnia rozumiem i jak pisze problem zasadniczy to nie wigilia z Mamą
                                            (bo to się nie zmieni), tylko zakladanie POWSZECHNOSCI swiętowania tego świeta i
                                            obsypywanie wszytkich jak leci zyczeniami. Bo piekna tradycja. Nie dla
                                            wszystkich piekna.


                                            • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 24.12.08, 11:55
                                              Maiko, coz Ci moge wiecej powiedziec? Dla mnie to co piszesz zakrawa na
                                              ideologiczny fanatyzm fanatyzm ktory moze byc trudny dla otoczenia, bo Zyda z
                                              pejsami ( o ktorego pytalas we wczesniejszym mailu) mozna rozpoznac i
                                              ewentualnie pominac go przy skladaniu zyczen, ale jak rozpoznac ze Maika jest
                                              ateistka i to do tego ateistka nie zyczaca sobie zyczen?

                                              Dobrze ze , "chowajac wlasne ja do kieszeni", idziesz dzisiaj do Mamy...

                                              Posylam Ci moje cieple mysli.
                                              • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 25.12.08, 18:42
                                                maria421 napisała:

                                                > Maiko, coz Ci moge wiecej powiedziec? Dla mnie to co piszesz
                                                zakrawa na
                                                > ideologiczny fanatyzm fanatyzm ktory moze byc trudny dla
                                                otoczenia,

                                                A mozesz mi, Mario zdefiniować co nazywasz ideologicznym fanatyzmem?


                                                bo Zyda z
                                                > pejsami ( o ktorego pytalas we wczesniejszym mailu) mozna
                                                rozpoznac i
                                                > ewentualnie pominac go przy skladaniu zyczen, ale jak rozpoznac ze
                                                Maika jest
                                                > ateistka i to do tego ateistka nie zyczaca sobie zyczen?

                                                A jak rozpoznac świadka Jehowy? Który tez zapewnie niekoniecznie
                                                jest szczesliwy otrzymujac zycvzenia z okazji świąt Bożego
                                                narodzenia? Moze wystarczy po prostu nie życzyć tym, których nie
                                                znamy?


                                                > Dobrze ze , "chowajac wlasne ja do kieszeni", idziesz dzisiaj do
                                                Mamy...

                                                Nie jechalabym, gdybym miala aodmienne zdanie od twoje "w tym
                                                temacie". Pisałam wczesniej - rachunek kosztów i strat psychicznych.
                                                Mamine straty z mojej nieobecności są większe od moich z mojej
                                                obecności. Wrocilam i moge zaszyc sie "w swojej norze" na rok.

                                                >
                                                > Posylam Ci moje cieple mysli.

                                                dziękuję :-)
                                                M.
                                                • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 27.12.08, 10:14
                                                  maika7 napisała:

                                                  > maria421 napisała:
                                                  >
                                                  > > Maiko, coz Ci moge wiecej powiedziec? Dla mnie to co piszesz
                                                  > zakrawa na
                                                  > > ideologiczny fanatyzm fanatyzm ktory moze byc trudny dla
                                                  > otoczenia,
                                                  >
                                                  > A mozesz mi, Mario zdefiniować co nazywasz ideologicznym fanatyzmem?

                                                  Miedzy innymi uznawanie zyczen z okazji Swiat Bozego Narodzenia i tradycji
                                                  wigilijnego lamania sie oplatkiem za niepozadane i godzace w czyjes "ja":)

                                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 28.12.08, 18:38
                                                    maria421 napisała:

                                                    > maika7 napisała:
                                                    >
                                                    > > maria421 napisała:

                                                    > Miedzy innymi uznawanie zyczen z okazji Swiat Bozego Narodzenia i tradycji
                                                    > wigilijnego lamania sie oplatkiem za niepozadane i godzace w czyjes "ja":)
                                                    >

                                                    Nie tyle nieporzadane i godzące w moje "ja", co porownywalne ze skladaniem Ci
                                                    życzeń z okazji moich imienin....
                                                    To, co Ty nazywasz fanatyzmem ideologicznym ja nazywa przywracaniem "własciwych
                                                    proporcji wydarzeniom". Nie mam nic przeciwko świętowaniu czegokolwiek, byle nie
                                                    zmuszac do tego świetowania tych, co swiętowac nie chcą. Bo i coz to za swiętowanie?

                                                    M.

                                                    P.S. Psiapsiólki Mamy napiszą w podobnej do tej rozmowie "znamy jedna taka
                                                    ateistke. Co roku przyjeżdża z cala swoją rodzina do swojej Matki, co tez ta
                                                    maika7 wymysla??" ;-)) Ba, moja Mama napisze - "no dziwna jakas, moja córka od
                                                    lat swiętuje ze mna i NIE MA PROBLEMU...." :-)
                                                  • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 09:39
                                                    maika7 napisała:

                                                    > To, co Ty nazywasz fanatyzmem ideologicznym ja nazywa przywracaniem "własciwych
                                                    > proporcji wydarzeniom". Nie mam nic przeciwko świętowaniu czegokolwiek, byle ni
                                                    > e
                                                    > zmuszac do tego świetowania tych, co swiętowac nie chcą. Bo i coz to za swiętow
                                                    > anie?

                                                    No ale nie chca swietowac wlasnie z przyczyn ideologicznych, prawda?
                                                    I jezeli maja problem z tym ze zmuszaja sie do swietowania to jest to problem
                                                    wynikajacy z ideologii, prawda?
                                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 10:01
                                                    maria421 napisała:


                                                    > No ale nie chca swietowac wlasnie z przyczyn ideologicznych, prawda?
                                                    > I jezeli maja problem z tym ze zmuszaja sie do swietowania to jest to problem
                                                    > wynikajacy z ideologii, prawda?

                                                    No tak. Z ideologii. Ale jesli nie chcesz swiętować świeta ku czci jakiegos Boga
                                                    Kwiatów plemienia X, to tez jesteś ideologiczna fundamentalistka, czy wierna
                                                    swoim przekonaniom katoliczka? I świadek Jehowy nie chący swietować Bozego
                                                    Narodzenia to fundamentalista religijny?

                                                    :-)
                                                    M.
                                                  • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 10:48
                                                    maika7 napisała:

                                                    >No tak. Z ideologii. Ale jesli nie chcesz swiętować świeta ku czci jakiegos Bog
                                                    > a
                                                    > Kwiatów plemienia X, to tez jesteś ideologiczna fundamentalistka, czy wierna
                                                    > swoim przekonaniom katoliczka? I świadek Jehowy nie chący swietować Bozego
                                                    > Narodzenia to fundamentalista religijny?

                                                    Boze Narodzenie swietuje sie "ideologicznie" w kosciele.
                                                    Ktos kto swietuje Boze Narodzenie jako swieto religijne, idzie do kosciola.
                                                    Jezeli swietuje Boze Narodzenie tylko w domu, to znaczy ze swietuje je ze
                                                    wzgledu na tradycje nie ze wzgledu na "ideologie".
                                                    Ciebie przeciez nikt chyba na pasterke do kosciola sila nie ciagnie, a jedynie
                                                    zaprasza na kolacje wigilijna. Czyli na trydycyjna czesc tych swiat, nie na
                                                    religijna.

                                                    Gdyby mnie muzulmanie zaprosili na uczte z okazji konca Ramadanu to zaproszenie
                                                    bym przyjela. Odmowilabym jednak pojscia do meczetu z tej okazji.
                                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 11:39
                                                    maria421 napisała:

                                                    > maika7 napisała:
                                                    >
                                                    I świadek Jehowy nie chący swietować Bozeg
                                                    > o
                                                    > > Narodzenia to fundamentalista religijny?

                                                    ???


                                                    > Boze Narodzenie swietuje sie "ideologicznie" w kosciele.
                                                    > Ktos kto swietuje Boze Narodzenie jako swieto religijne, idzie do kosciola.
                                                    > Jezeli swietuje Boze Narodzenie tylko w domu, to znaczy ze swietuje je ze
                                                    > wzgledu na tradycje nie ze wzgledu na "ideologie".
                                                    > Ciebie przeciez nikt chyba na pasterke do kosciola sila nie ciagnie, a jedynie
                                                    > zaprasza na kolacje wigilijna. Czyli na trydycyjna czesc tych swiat, nie na
                                                    > religijna.>
                                                    > Gdyby mnie muzulmanie zaprosili na uczte z okazji konca Ramadanu to zaproszenie
                                                    > bym przyjela. Odmowilabym jednak pojscia do meczetu z tej okazji.

                                                    I czulabys sie komfortowo, gdybys MUSIALA ZAWSZE w tych ucztach uczestniczyc?
                                                  • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 14:37
                                                    Czy czulabym sie komfortowo zalezaloby od atmosfery tych uczt, od ludzi
                                                    bioracych w nich udzial a nie od samej okazji dla ktorej ludzie swietuja.
                                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 15:44

                                                    a pytanie pierwsze?



                                                  • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 15:50
                                                    maika7 napisała:

                                                    >
                                                    > a pytanie pierwsze?
                                                    >
                                                    To dotyczace Swiadkow Jehowy?
                                                    Podobnie. Swieta religijne swietuje sie w kosciele, w domu swietuje sie tradycje.
                                                    Swiadek Jehowy moze przyjac zaproszenie do domu, do kosciola przeciez isc nie musi.
                                                    >
                                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 15:56
                                                    maria421 napisała:

                                                    > maika7 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > a pytanie pierwsze?
                                                    > >
                                                    > To dotyczace Swiadkow Jehowy?
                                                    > Podobnie. Swieta religijne swietuje sie w kosciele, w domu swietuje sie tradycj
                                                    > e.
                                                    > Swiadek Jehowy moze przyjac zaproszenie do domu, do kosciola przeciez isc nie m
                                                    > usi.

                                                    Nie mam za duzego dośwaidczenia ze świadkami, ale ci, których znałam nie
                                                    uczestniczyli w żadnym swiętowaniu świąt. Uzasadniając to wymogami swojej religii.
                                                  • maika7 imienin tez n/t 29.12.08, 16:00
                                                  • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 18:06
                                                    Jezeli wymogi religijne Swiadkow Jehowy zakazuja im wspoluczestnictwa w kolacji
                                                    wigilijnej, podobnie jak islamskie fatwy zakazuja muzulmanowm
                                                    wspoluczestniczenia w jaselkach itp. to jest to wlasnie dowod na fanatyzm .
                                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 18:23
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jezeli wymogi religijne Swiadkow Jehowy zakazuja im wspoluczestnictwa w kolacji
                                                    > wigilijnej, podobnie jak islamskie fatwy zakazuja muzulmanowm
                                                    > wspoluczestniczenia w jaselkach itp. to jest to wlasnie dowod na fanatyzm .

                                                    Mario, fanatyzm, bo ktos mówi, "nie dziękuje za zaproszenie, ale ja nie zjem
                                                    wieprzowiny, nie bede uczestniczyć w imieninowym przyjeciu, nie napije sie
                                                    alkoholu?" Fanatyczny wegetarianin, bo odmawia zjedzeniea klopsa babci Zosi???
                                                  • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 29.12.08, 18:27
                                                    Wegetarianin jest wtedy fanatyczny, jezeli nie pojdzie do babci bo babcia klopsy
                                                    serwuje , nie wtedy jezeli on sam klopsa odmowi.

                                                    Fanatyczny abstynent to taki ktory nie przyjmie zaproszenia na imieniny, bo tam
                                                    alkohol serwuja, nie taki, ktory pojdzie ale sam alkoholu nie wypije.
                                • isma Re: założenie - "wszyscy świętują" 21.12.08, 19:58
                                  Ufff, no i wlasnie ja to usiluje powiedziec (tylko mi wyjatkowo kiepsko idzie,
                                  bo poprawiam tlumaczenie z jezyka, ktorym posluguje sie, eee... no... rzadko
                                  ;-(((, i moge byc bardziej niekomunikatywna niz zwykle) ze te zyczenia kierowane
                                  przez wierzacych do bliskiego im ateisty, to maja wlasnie taka funkcje
                                  "zaproszenia na slub", albo zawiadomienia o urodzeniu sie dziecka.
                                  Oni przeciez wiedza, ze to nie do konca Twoja sprawa, no ;-))). A mimo to chca
                                  sie z Toba podzielic ta radoscia, ktora jest ich ;-))).

                                  A niechec do zyczen "powszechnych" chyba mamy wspolna.

                                  Z tymi tradycjami to, fakt, roznie bywa. My mamy rocznice slubu w drugi dzien
                                  Świat. Jakis czas temu zostalismy skonfrontowani z pomyslem, zeby na to Boze
                                  Narodzenie jechac na Ukraine, jako obserwatorzy wyborow (to byla ta druga tura w
                                  2004 r., "pomaranczowa") - ze to by tak marketingowo efektownie bylo - i
                                  niewiele brakowalo ;-))).
                                  I ja bym nie musiala koniecznie miec uszek, karpia i choinki, byle bylo to,
                                  co... no, co z mojego moherowego punktu widzenia powinno byc ;-))).
                                  • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 09:54
                                    > te zyczenia kierowane
                                    > przez wierzacych do bliskiego im ateisty, to maja wlasnie taka funkcje
                                    > "zaproszenia na slub", albo zawiadomienia o urodzeniu sie dziecka.

                                    No tosmy sie nagadaly zeby dojsc do tego, ze w "tym temacie" tez w sumie podobni
                                    myslimy :-)) Ja co prawda nie tlumacze, ale robie korekte w rodzimym jezyku. A
                                    tej szczerze nie lubie :-))) I widac na komunikatywnosc tez mi wplywa ujemnie. W
                                    bliskości jest inaczej. I bliskich relacji zyczeniowo-swiatecznych sie w tym
                                    watku nie czepiam.


                                    :-))
                                    M.
                                    • maika7 mała errata 23.12.08, 11:19
                                      >I bliskich relacji zyczeniowo-swiatecznych sie w tym
                                      > watku nie czepiam.

                                      No czepiam sie też, a może nawet najbardziej? Tych najbliższych.
                                      Nie czepiam sie tych, które sprowadzają sie do wymiany "osobowej" życzliwości.
                                      • isma Re: mała errata 23.12.08, 15:55
                                        Wiem, ze sie najblizszych tez czepiasz. I wiem, dlaczego. I Cie rozumiem.
                                        Bo... jak sie komus urodzilo, i on z ta radoscia do kogos, kto wlasnie dziecko
                                        stracil, to...
                                        To trudno jest jak jasna cholera ;-(((.

                                        No, sciskam. Niekonfesyjnie ;-))).
                                        • maika7 Re: mała errata 23.12.08, 16:41
                                          isma napisała:

                                          > Wiem, ze sie najblizszych tez czepiasz. I wiem, dlaczego. I Cie
                                          rozumiem.
                                          > Bo... jak sie komus urodzilo, i on z ta radoscia do kogos, kto
                                          wlasnie dziecko
                                          > stracil, to...
                                          > To trudno jest jak jasna cholera ;-(((.

                                          Jeszcze inaczej. Nie tyle stracil. Porownalabym raczej do
                                          zaproszenia abstynenta na przyjecie i skupianie sie na wmawianiu mu,
                                          ze tylko z alkoholem moze sie dobrze bawic. No jakos tak. Dużo
                                          banalniej wyszlo, ale chyba bardziej oddaje sens.
                                          >
                                          > No, sciskam. Niekonfesyjnie ;-))).

                                          Dzięki serdeczne :-)
                                          >
      • grzespelc Lynx 19.12.08, 18:45
        A jakby wyglądał, jakby ktoś życzył każdemu naokoło wszyskiego najlepszego z
        powodu urodzin np. swojej żony?
        • lynx.rufus Re: Lynx 19.12.08, 19:08
          grzespelc napisał:

          > A jakby wyglądał, jakby ktoś życzył każdemu naokoło wszyskiego najlepszego z
          > powodu urodzin np. swojej żony?

          Kto niby wyglądał? I co ma do rzeczy czyjaś żona? A przedszkole w przyszłości?

          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • grzespelc Re: Lynx 19.12.08, 20:13
            A co mi do tego kiedy się urodził jakiś X z czasów starożytnych?
            • lynx.rufus Re: Lynx 19.12.08, 20:43
              grzespelc napisał:

              > A co mi do tego kiedy się urodził jakiś X z czasów starożytnych?

              Tobie pewnie nic, ale też to źle o tobie świadczy.

              No i jak z tą wolnością w ateizmie?

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • grzespelc Re: Lynx 20.12.08, 11:53
                > Tobie pewnie nic, ale też to źle o tobie świadczy.

                Odwal się.

                Wolność leży i leczy niesprawną noge i nie chce jej sie myslec.
                • a000000 Re: Lynx 20.12.08, 19:03
                  grzespelc napisał:

                  > Odwal się.

                  też Cię lubię...
                • lynx.rufus Re: Lynx 21.12.08, 02:21
                  grzespelc napisał:

                  > > Tobie pewnie nic, ale też to źle o tobie świadczy.
                  >
                  > Odwal się.

                  Za późno, przyjacielu...

                  > Wolność leży i leczy niesprawną noge i nie chce jej sie myslec.

                  Tym bardziej, myśl i pisz! A nie takie kwasy...

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • kochanica-francuza To właściwie to samo co "spieprzaj dziadu" 14.06.09, 19:46

                  > Odwal się.

                  jeśli chodzi o treść.
    • gumpel tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 19.12.08, 20:52
      Mnie życzenia świąteczne nie rażą - o ile tylko mam poczucie, że są szczere.
      Natomiast, za dość nieszczególny pomysł uważam, że życzy się akurat "wesołych"
      świąt. Tak jakby wesołość była najistotniejszym świątecznym przekazem. Ciekawe
      skąd się to życzenie wzięło ...


      G.
      • maika7 Re: tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 19.12.08, 21:00
        > Mnie życzenia świąteczne nie rażą - o ile tylko mam poczucie, że
        są szczere.

        a kiedy masz takie poczucie?
        a kiedy nie?

        M.
        • gumpel Re: tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 19.12.08, 22:17
          maika7 napisała:
          > a kiedy masz takie poczucie?
          > a kiedy nie?

          :-) Nie wiem. To się czuje ...

          G.
          P.S.
          WRZUCAM moich ulubionych artystów w sprawie Twojego dylematu:
          www.wrzuta.pl/audio/o2te7k3lhF/nadzieja
          (tylko nie bierz tego za bardzo n serio) ;-)
          • maika7 Re: tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 20.12.08, 09:10
            > :-) Nie wiem. To się czuje ...

            a tam... się czuje...


            wrzuta.pl od jakiegos czasu mi nie działa i nie mam pojęcia dlaczego
            tekst przeczytałam bez oprawy muzycznej :-)))

            M.



      • maria421 Re: tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 19.12.08, 22:10
        Trudno powiedziec skad do Polski przywedrowalo "wesolych Swiat", ale inne narody
        tez sobie na ogol wesolych zycza.
        I wlasciwie to sa swieta radosci z przyjscia na swiat Zbawiciela, wiec niech
        beda wesole, a jak nie moga byc wesole niech beda spokojne...


        • gumpel Re: tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 19.12.08, 22:29
          maria421 napisała:
          > a jak nie moga byc wesole niech beda spokojne...

          :-) No ja zawsze życzę właśnie spokojnych. Generalnie ostatnimi czasy "święty
          spokój" to dla mnie najwyższa wartość. Jak to w sławetnym "Karpiu" wyraziła
          swego czasu "trójkowa" drużyna ustami W. Manna:
          "Chroń przed chłodem i zamiecią
          drogi Mikołaju Święty
          baloniki przynieś dzieciom
          starszym zabierz mankamenty
          niech sie ludzie dogadają
          daj im łezkę szczęścia w oku
          a tym, którzy go nie mają
          daj na Święta święty spokój"
          www.youtube.com/watch?v=caqR3hpsXHs
          • a000000 Re: tak na marginesi: dlaczego "wesołych świąt" ? 19.12.08, 22:43
            bo to, co najważniejsze w życiu - to święty spokój....

            czego Ci gumplu życzę i popieram.... spokój w życiu to bardzo wielka wartość...

      • omat_koboska bo to święta zwyzięstwa światła nad ciemnością 20.12.08, 15:33
        i od tysięcy lat ludzie cieszyli się z początku końca zimy. A że przy okazji wymyślali sobie różnych bogów, to inna sprawa.
    • diabollo Re: założenie - "wszyscy świętują" 21.12.08, 20:11
      Czcigodna Maiko7,

      A mnie jako zdeklarowanego ateistę to nie rusza.
      Luzu trochę - mówię sam sobie.

      Pamiętam już ładnych parę lat temu, mój bliski amerykański przyjaciel (a
      człowiek tej już po 80tce, choć największy jajcarz jakiego znam, z zamiłowania
      aktor i komik broadwayowski) na święta najpierw przysłał mi strasznie
      chrześcijańską kartkę "Merry Christmas" (i cała reszta w amerykańskim stylu jak
      to nas ma Bóg błogosławić), potem kiedy na święta się spotkaliśmy wyjechał z
      podobnymi życzeniami; nie wytrzymałem, zacząłem się śmiać i mu mówię, że za
      życzenia pięknie dziękuję, życzę jak najlepszego, ale skąd te Twoje nabożne
      teksty bo po pierwsze, przecież jesteś kompletnym agnostykiem a po drugie Żydem
      z obrzezanym siusiakiem?
      A ten jajcarz mi na to: a wiesz, nie mówiłem ci wcześniej, ale On był z mojej
      rodziny w prostej linii, więc, kurwa, świętujmy Boże Narodzenie.

      Moja żona ma to samo co Ty, znaczy się niekoniecznie miłe wspomnienia, bo w
      przeszłości w okolicy świąt odeszli ważni dla niej ludzie, więc czar świąt prysł
      Jej bezpowrotnie.
      Ale właśnie staramy się aby było miło i czarownie dla dziecka, a my cieszymy się
      z wolnego czasu dla siebie i jest fajnie.

      Kłaniam się nisko.
      • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 09:34
        > A mnie jako zdeklarowanego ateistę to nie rusza.
        > Luzu trochę - mówię sam sobie.
        [....]

        Staram sie o "luzu trochę", ale marzy mi sie "niespotykanie sie z okazji
        narodzin bozych". Tak po prostu. Marzy mi sie, to, o czym pisałes ostatnio -
        "najblizsi - dajcie mi żyć po swojemu..."

        > Moja żona ma to samo co Ty, znaczy się niekoniecznie miłe wspomnienia, bo w
        > przeszłości w okolicy świąt odeszli ważni dla niej ludzie, więc czar świąt prysł
        > Jej bezpowrotnie.
        > Ale właśnie staramy się aby było miło i czarownie dla dziecka, a my cieszymy si
        > ę
        > z wolnego czasu dla siebie i jest fajnie.

        Moje dzieci tez sa ateistami :-)))) I czaru świat jakos nie czują specjalnie.
        Przy pogawędka ch przy stole wyszło, ze najbardziej pasuje naszej czwórce opcja
        - zostajemy w domu. Bez rytuałów.

        Pragmatycznie - to bez luzu się nie da. Więc luz na zamówienie, dąsy w kąt, w
        końcu to tylko 1,5 dnia.

        :-)
        M.


        • diabollo Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 16:49
          maika7 napisała:

          > > A mnie jako zdeklarowanego ateistę to nie rusza.
          > > Luzu trochę - mówię sam sobie.
          > [....]
          >
          > Staram sie o "luzu trochę", ale marzy mi sie "niespotykanie sie z okazji
          > narodzin bozych". Tak po prostu. Marzy mi sie, to, o czym pisałes ostatnio -
          > "najblizsi - dajcie mi żyć po swojemu..."
          >
          > > Moja żona ma to samo co Ty, znaczy się niekoniecznie miłe wspomnienia, bo
          > w
          > > przeszłości w okolicy świąt odeszli ważni dla niej ludzie, więc czar świą
          > t prysł
          > > Jej bezpowrotnie.
          > > Ale właśnie staramy się aby było miło i czarownie dla dziecka, a my ciesz
          > ymy si
          > > ę
          > > z wolnego czasu dla siebie i jest fajnie.
          >
          > Moje dzieci tez sa ateistami :-)))) I czaru świat jakos nie czują specjalnie.
          > Przy pogawędka ch przy stole wyszło, ze najbardziej pasuje naszej czwórce opcja
          > - zostajemy w domu. Bez rytuałów.
          >
          > Pragmatycznie - to bez luzu się nie da. Więc luz na zamówienie, dąsy w kąt, w
          > końcu to tylko 1,5 dnia.
          >
          > :-)
          > M.

          Czcigodna Maiko, życzmy sobie zatem luzu, a jeżeli chodzi o "czarowność" świąt,
          ta ja generalnie za tym jestem, żeby w całym życiu było jak "najczarowniej",
          podobnie ze świętami.
          Choć zgadzam się zupełnie, że rytuały religijne są zbędne, a według mnie to
          nawet z tymi rytuałami całą "czarowność" szlag trafia.

          Kłaniam się nisko.
          • maika7 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 17:15
            diabollo napisał:

            > Czcigodna Maiko, życzmy sobie zatem luzu, a jeżeli chodzi
            o "czarowność" świąt,
            > ta ja generalnie za tym jestem, żeby w całym życiu było
            jak "najczarowniej",
            > podobnie ze świętami.
            > Choć zgadzam się zupełnie, że rytuały religijne są zbędne, a
            według mnie to
            > nawet z tymi rytuałami całą "czarowność" szlag trafia.

            :-))) no to niech Ci bedzie "czarownie" w te najdziwniejsze dni w
            roku :-))
            Lece lepic uszka.... bo od czasu smierci mojego Taty, ja z calej
            rodziny najlepiej znam sie na grzybach. I nie wiem dlaczego wszyscy
            maja do mnie zaufanie, ze to co do tych uszek wsadzam nie zaszkodzi
            zdrowiu i zyciu ;-)))) Moze DLATEGO mnie zapraszaja, zebym tez
            probowala tej potrawy ;-))))

            Klaniam sie nie za nisko, bo wlasnie dzisiaj przeczytalam, ze za
            nisko nie wolno :-)) Wiec klaniam sie stosownie do sytuacji, z
            niejakim namaszczeniam, coby zaczac wchodzic w podniosly nastroj
            adekwatny do uroczystosci nadchodzacych :-))

            M.
          • maria421 Re: założenie - "wszyscy świętują" 23.12.08, 19:32
            Diabolciu, a o jakich to "religijnych rytualach" mowisz?
            Przeciez nikt Ci na pasterke isc nie kaze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka