kann2
04.02.09, 20:22
Dziś min. Klich u Olejnik się wsypał - powiedział o złożeniu dymisji
nie wiedząc, że już jest na wizji. Olejnik, zamiast temat pociągnąć
(informując oczywiście rozmówcę, że był słyszany przez wszystkich),
dawała mu znaki rękoma, a wreszcie głupio zapytała, próbując go
ratować: "Pan minister myslał, że tak zrobi?"
Już nie zapytam, czy podobnie potraktowałaby ministra z PiS, bo
przypuszczam, że nie. Ale nie spodobało mi się to. To znaczy, że
dziennikarze nie wykorzystują wszystkiego, co wiedzą? Gdy kiedys
podano informację szkodliwą dla Polski (nie pamiętam już, co to
było, może CIA i więźniowie z Guantanamo w Polsce), ktoś z rządu
mówił, żeby takich spraw nie ujawniali, bo mogą sprowadzić
niebezpieczeństwo na kraj. Wtedy dziennikarze protestowali,
zasłaniając się misją i prawem społeczeństwa do informacji. A tu?