05.12.03, 19:13
Moze podyskutujemy o uczuciach...
Spotkalem ostatnio czlowieka, ktory tak bardzo wszystko przezywa. Owy Pan
bardzo sie obnosil z tymi uczuciami. Ale przeciez ludzie naprawde wrazliwi
nie obnoszą sie ze swymi uczuciami. Ludzie wrazliwi wiedza, ze takie
obnoszenie sie to wielki grzech i dlatego nie robią tego.

Mysle, ze nalezy trzymac sie z daleka od obnosicieli smutku i uśmiechu.
indianin
Obserwuj wątek
    • catalina1 Re: uczucia 05.12.03, 22:09
      Nie należy trzymać się na dystans od nikogo. To nie jest dobra droga.
      Uśmeichem można się zarazić a to duży plus. Troche smutku też bywa potrzebne.
    • edzioszka Re: uczucia 06.12.03, 13:01
      myslę, iż ukrywanie emocji i dławienie ich w sobie nie jest najlepszą drogą,
      może najwyżej zaowocować somatycznymi dolegliwościami, jak się to wszystko już
      zdąży nawarstwić.. ekstrawertykom zdecydowanie łatwiej się żyje i komunikuje z
      otoczeniem! nikt nie mówi zaraz o wywlekaniu na światło dzienne swoich
      osobistych problemow i dzielenia się nimi z każdą napotkaną osobą, uczuć się
      wstydzić nie należy, są jak najbardziej ludzkie, nawet te o negatywnym
      wydźwięku..
      • the_kami Re: uczucia 06.12.03, 13:12
        edzioszka napisała:

        [...]
        > ekstrawertykom zdecydowanie łatwiej się żyje i komunikuje z
        > otoczeniem!
        [...]

        Nooo... Wydaje mi się, że w tym - jak we wszystkim - trzeba zachować złoty
        środek. Bo natężony ekstrawertyzm odstrasza. Z introwertykiem nie ma
        komunikacji, bo on na nią nie pozwala, a z ekstrawertykiem dlatego, że
        otoczenie się go boi/jest przytłoczone... Więc równowaga ratuje, prawda?

        P.S. Dzień dobry.
        • edzioszka Re: uczucia 06.12.03, 13:45
          tylko to jest i tak jedynie teoria, większość z nas to esktrawertyczno-
          introwertyczna mieszanka, a w poszczególnych sytuacjach ujawniają się cechy
          charakterystyczne obu typów osobowości..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka