Dodaj do ulubionych

wygrałam milosc.

18.05.09, 20:08
Tomka poznałan jeszcze w liceum szybkos zostalismy para.Był taki
zabawny rozrywkowy ale potrafil tez rozmawiac na powaznie.Od
poczatku wiedzialam ze zbytnio sie roznimy aby byc razem na zawsze
ale serca nie da sie oszukac.Na pierwsym roku studii zamieszkalismy
razem. Trwalismy tak przez cztery lata na zmiane klocac sie i
godzac.On nigdy nie mowił o slubie a gdy go zapytalam mowil ze ma
duzo czasu musi sie wyszalec rozumialam to ale chcialam tez
stabilizacji a nie jego spotkan z kolegami i wiecznego bałaganu. Gdy
nie wrocił na noc spakowalam rzeczy i wyjechclam nad morze prosilam
mame zeby zawiozła moje rzeczy do domu. On nie dzwonil wiec myslalam
ze mu nie zalezy. odezwał sie po miesiacy mowil ze dorosl zmienil
sie i ze mnie kocha.Dlugo trwało zanim mu uwierzyłam ale udało sie
dziś obchodzimy 4 rocznice slubu. Tomek gotuje wlasnie romantyczna
kolacje a ja polozyłam spac Naszego synka i korzystajac z chwili
wolnego pisze tu aby kobiet w takiej sytuacjijak ja nie traciły
nadziei:)
Obserwuj wątek
    • fantka Re: wygrałam milosc. 19.05.09, 13:27
      Olga,
      cieszę się że to napisałaś,
      to daje nadzieję i otuchę...
      Pozdrawiam Cię serdecznie :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka