nianiaa 07.06.09, 09:57 A powiedzcie zakręconej niani ,gdzie jest schowana cała reszta wątków z forum?Coś kiedyś słyszałam o jakichś archiwach ,ale nie wiem co i jak.Oświećcie mnie:))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariamagdalena Re: Zaginione wątki:) 07.06.09, 15:28 na forum gazetowym panuje zasada, iż wątki które nie są uaktualniane przez rok... lecą sobie na spoczynek do archiwum tzn. jeśli nic nie napiszemy w jakimś wątku przez około rok, to taki wątek trafia na "boczny tor" i już nic więcej nie można do niego dopisać można jedynie takie wątki przeglądać i czytać:) Odpowiedz Link Zgłoś
nianiaa Re: Zaginione wątki:) 08.06.09, 20:29 Chyba sobie napisze nowe wątki:))Halinko,Urszulko ,produkujmy się dalej:))) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginione wątki:) 09.06.09, 07:18 tak jest Nianiu, produkujemy:) trochę statystyki forumowej- to roczny wykaz produkcyjny:) 2009 (~1070) 2008 (~1320) 2007 (~2093) 2006 (~3859) 2005 (~6128) 2004 (~4479) 2003 (~3) jak widać na początku "produkcja wątkowa" była bardzo intensywna:) a archiwalne wątki można znaleźć tutaj: szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=zero+powod%C3%B3w+by... Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginione wątki:) 09.06.09, 07:34 są takie miejsca forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16283&w=13348415&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Zaginione wątki:) 09.06.09, 09:28 nie jest źle biorąc pod uwagę ze 2009 dopiero na półmetku. Dziewczyny bierzcie się za pióra! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nianiaa Re: Zaginione wątki:) 09.06.09, 16:34 Wygląda na to ,że "Zero powodów by..."ma już za sobą najlepsze czasy,jeśli chodzi o ilość wątków stworzonych w danym roku:)).Ale nie zniechęcajmy się ,bo jak na kilka osób to i tak dużo piszemy.Mnie to idzie tak sobie ,ale wdzięczna jestem ,że mogę sobie tutaj trochę popisać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginione wątki:) 15.06.09, 19:47 kubajek napisał: > Dziewczyny bierzcie się za pióra! > ;) pióra poprawiamy za pisanie się zabieramy:) ps. bardzo podobał mnie się Twój most, tzn. zdjęcie takie jedno, które kiedyś zamieściłeś... pojechałam sprawdzić w ktorym miejscu pstrykałeś to zdjęcie:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginione wątki:) 29.06.09, 09:50 kubajek napisał: > nie jest źle > biorąc pod uwagę ze 2009 dopiero na półmetku. > Dziewczyny bierzcie się za pióra! > ;) > nam za pióra, za pióra?, znaczy do "roboty" a sam na urlop wyskoczył?! ech... i pozdrowienia przesyła, objadając się jakimiś dziwnymi potrawami! Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Zaginione wątki:) 29.06.09, 20:23 e tam zaraz dziwnymi, zwyczajne pulpo mniaaaammm... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nianiaa Re: Zaginione wątki:) 30.06.09, 08:43 P...pulpo???????Mnie się kojarzy z jakąś pulpą:))).A jak widzę na zdjęciu ,to całkiem inna sprawa.Nie w moim guście:))Ale życzę smacznego:) Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Zaginione wątki:) 30.06.09, 09:48 w języku ludu kraju w którym przebywałem, pulpo znaczy dokładnie to o czym myślisz. Próbowałaś chociaż? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nianiaa Re: Zaginione wątki:) 30.06.09, 11:21 No pewnieeeeeeeee.......że nie:)))).Ja nigdy nie byłam w żadnym egzotycznym kraju ,więc nie jadłam wielu "ichnich" dobrych rzeczy:))).Jeśli nie znam jakieś potrawy ,to działają moje uprzedzenia,coś mi "nie wygląda":))No taka prawda:)).Pozdrówka dla Ciebie kubajku ,nasz forumowy smakoszu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Zaginiony smakosz... 30.06.09, 22:35 wrócił i ma się dobrze pomimo "egzotycznej" diety, pozdrawia was :) aha pytanie do niani - a nasze, polskie flaki jadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginiony smakosz... 01.07.09, 10:28 co tam jeszcze ciekawego robiłeś czy tylko się objadałeś?:) Odpowiedz Link Zgłoś
nianiaa Re: Zaginiony smakosz... 02.07.09, 10:00 Odpowiadam:)))Flaków nie jadam:))Jak znam życie ,powiesz,że nie wiem co dobre:))) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginiony smakosz... 02.07.09, 10:08 nianiaa napisała: > Odpowiadam:)))Flaków nie jadam:))Jak znam życie ,powiesz,że nie wiem co dobre:) > )) nie jesteś w tym osamotniona Nianiu:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginiony smakosz... 03.07.09, 08:18 kubajek napisał: > nic nie mówię ;) a z Tubylcami jak rozmawiałeś?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Zaginiony smakosz... 03.07.09, 09:47 Nie znają naszego języka więc nie miałem innego wyjścia jak posługiwać się ichnim :) Odpowiedz Link Zgłoś
nianiaa Re: Zaginiony smakosz... 04.07.09, 09:01 Kubajek znaczy lingwista jest:))).Bardzo zazdroszczę takich umiejętności:)). Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Zaginiony smakosz... 20.08.09, 09:10 Dawno już nie jadłem flaków. Hmmm, ciekawe. Może dlatego, że jedyną osobą, której mogę przy tym dotrzymać towarzystwa jest Teściowa. Bardzo miła, serdeczna, etc. Ale sami powiedzcie, kto by się męczył z przyrządzaniem flaków dla 2 osób? Szczególnie w sytuacji, gdy cała reszta kręci nosem. OLD_NIESMAKOSZ ;0) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Zaginiony smakosz... 21.08.09, 08:54 Jaki zięć,taka teściowa;)) Uwielbiam flaki.Narobiłeś mi chętki Old.:) Kilka lat mieszkałam w Świdniku k/Lublina. Opodal znajdują się Piaski,które słyną nie tylko z końskich targów . Tak,tak.Piaski słyną także ze wspaniałych flaków:) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Zaginiony smakosz... 21.08.09, 09:17 Mnie się marzy wątróbka, przyrządzona przez rzeczoną Teściową. Niestety, domowe wyroby mięsne wraz z nowymi przepisami o hodowli i uboju straciły rację bytu. Tego rodzaju standardy irytują mnie najbardziej. Niezależnie od "wyższych racji" zdrowotnych (i podatkowych) zabijają koloryt i indywidualność gospodarstw domowych, tych prawdziwie wiejskich. OLD_WSTECZNIK ;0) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Zaginiony smakosz... 21.08.09, 20:34 Pamiętam Old... Domowy ubój zajmował calutki dzień.Nie wiem,czy w/g jakichś przepisów (chyba przekazywanych z ojca na syna)rodzice robili kaszanki,salceson,kiełbasy.Do maszynki do mięsa przykręcano rurkę na którą nanizane było jelito (własnoręcznie przeze mnie czyszczone) i wprost z maszynki wcześniej przygotowane mięso szło wprost do jelita. Co jakąś długość tata przekręcał kiszkę:). Następnie na patyk i do wędzarki.Na węglowym piecu stały wielkie garnki pełne gotujących się kiełbas i boczków.. Sposobem na przechowanie, szczególnie latem było zalanie ułożonych grzecznie pęt w glinianym garnku gorącym smalcem. Potem wystarczyło tylko wsadzić rękę go garnka i wytrzeć smalec. A jaki dobry był na chlebie wypieczonym przez mamę:). Słonina gruba na długość palca nacierana była solą i układana w płóciennym woreczku.Miękka skórka na niej po opalonej słomą szczecinie to był prawdziwy rarytas. Wszystko miało swój zapach i smak. Teraz wszystko ma jeden zapach i jeden smak.Smak konserwantów. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Zaginiony smakosz... 27.08.09, 16:48 mój znajomy mawiał: że... wątróbka nie mięso, teściowa nie rodzina!:) Hilinia, ale smaka robisz na smaloszek! ...mniam i ogórasek świeżo ukiszony:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma forumowe wątki:) 17.09.09, 07:25 ... o całym gazetowym forum:) "15 września o godzinie 22:12 na Forum portalu Gazeta.pl liczba postów na przekroczyła liczbę 100.000.000! Stumilionowy post napisał użytkownik rita100 na Forum Warnija - pogodowam po naszamu. Dla jego autorki mamy laptopa Laptop Asus M5, a dla autorów postów nr 99.999.999 i 100.000.001 nagrody pocieszenia. Erę ośmiocyfrową kończy wpis ankas4 na forum *** LIPIEC 2007 *** a w powyżej stu milionów padł post nostress.ka21 na forum Moda. Autorom serdecznie gratulujemy. Skontaktujemy się z Wami mailowo." nasze forum w tym sukcesie malutką cząsteczkę też ma:) Odpowiedz Link Zgłoś