Dodaj do ulubionych

Syndrom Guślarza

20.12.03, 13:06
(Za Bardinim) syndrom Guślarza : buchnęło, zawrzało, zgasło.
Tyko mie nie mufcie,że lelucha puszczam. To poranny przegląd kulturalny, oki ?
Obserwuj wątek
    • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:07
      To mi przypomina przeczytany gdzieś keidyś dawno temu wiersz. Wiersz się nazywał
      Burza:
      Zagrzmiało, zahuczało i przestało
      No i jak wam sie podobało?
      • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:21
        Hanni, się mi nie spodobał ton surowy, jakowym mnie powitałeś u progów
        posiadłości Twej - zalęknioną, w odzieniu wiatrem podszytym, o szklaneczkę
        rozgrzewającego trunku proszącą.. gentelmenowi nie przystoi tak się wieść w
        madame obecności! ;)
        • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:29
          Madamme nie przystoi w cudzych szafach trupów szukać zamaist powitania.
          • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:41
            ech, ta przedświąteczna mania porządkowania! poza tem, jak już wspomniałam,
            uprzejma i miła jestem wyłącznie dla tych, których pragnę podstępnie zwabić, a
            następnie niecnie wykorzystać.. nie można gościowi< a właściwie gościówie> na
            wstępie listy wymagań przedstawiać, to przepłasza co wraźliwsze osobniki ;)
            • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:42
              A kto wpowiedział, że jak chcę w domu moim tłumu wrażliwych osobników?
              • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:44
                nic na to nie poradzę, iż jęki dręczonych, najdelikatniejszą w mym sercu strunę
                poruszają ;)
                • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:48
                  W moim sercu może i też by poruszały, gdybym takowe posiadał.
                  • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 15:59
                    z Gredą w konkury nie uderzę na wraźliwość, tylko ona potrafiła przemienić w
                    płomień odłamki czarciego lustra.. oczu wypłakiwać nie zamierzam za nikiem, w
                    razie przeciwności po kątkach czyhających - franciszkańskiem zaklęciem ciszę
                    wieczystą na pomoc zawezwę i wietrzyka niesfornika, kochanka mego ;)
                    • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 16:04
                      Za czyim nikiem konkretnei nie zamierzasz oczu wypłakiwać?
                      • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 20.12.03, 16:06
                        nie łap mnie za słówka! poproszę o inny zestaw pytań, z kategorii "info
                        publiczne" ;)
                        • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 22.12.03, 10:05
                          Za nic Cię nie łapię. Ręce trzymam przy sobie.
                          • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 22.12.03, 10:09
                            hyhy, jeszcze by tego brakowało, toż ja przeca wzór cnót i poskramiania
                            rozedrganych instynktów! ;)
                            • h.lecter Re: Syndrom Guślarza 22.12.03, 10:15
                              Faktycznie hyhy
                              • edzioszka Re: Syndrom Guślarza 22.12.03, 10:19
                                przepraszam, czy niechcący jakową żartowność przydałam mej wypowiedzi? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka