azja.pl
29.12.03, 16:30
tak sie zastanawiam czy w kazdy zwiazek wpisane sa kryzysy, i mysle, ze chyba
tak.
Ja mam wlasnie taki. Niby nic ise nie stalo, a denerwuje mnie przebywanie w
jego towarzystwie, drazni mnie jak sie odzywa itp. Zastanawiam sie czy on, to
ten wlasciwy, czy z nim chce spedzic reszte zycia. Jakby mnie ktos wczoraj
zapytal czy go kocham, to bym nie potrafila odpowiedziec. Chociaz dzisiaj juz
mi troche przeszlo i na szczescie caly czas przechodzi.
czy Wy tez tak macie? Czy moze ja nie powinnam miec takich watpliwosci?