Dodaj do ulubionych

Ale się cieszę! :-))))

02.01.04, 14:47
Właśnie mnie moja Przyjaciółka (którą znam od lat - bagatela - 20) poprosiła,
żebym jej druhną/świadkową na ślubie była. Jeeeeej... ale mi się miło zrobiło!
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 14:54
      Ja tez sie ciesze. Ze ktos tu jeszcze pisze dzis.
      Czesc, Kamisiu.
      • the_kami Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 15:04
        brezly napisał:

        > Ja tez sie ciesze. Ze ktos tu jeszcze pisze dzis.

        Ojej, bo wszyscy może odpoczywają? A spora część ma wolne? O!

        > Czesc, Kamisiu.

        Czeeeeeść ;-)))
      • the_dzidka Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 15:38
        Przecież wszyscy piszą, no co Ty?! Daj ludziom szansę, jest piątek pomiędzy
        jednym wolnym a drugim....
        • brezly Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 15:45
          Dzidka, jakos mi sie przypomnial ten fragmencik ze 'kiedy ktos nie zgadzal sie z
          generalem Peckemem, ten wzywal go do obiektywizmu' :-)))
          Subiektywnie.
          BY
          • the_dzidka Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 16:00
            E, bo ja źle przeczytałam. Przeczytałam "cieszę się, że ktoś tu jeszcze COŚ
            pisze" i dlatego bardzo się zdziwiłam. Ekskizemuła.
    • the_dzidka Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 15:40
      A ja wiedziałam, że tak będzie :)
    • catalina1 Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 15:48
      No to masz kolejny wydatek ;-) Gratulacje ;-) i kupę zajęć towarzyszących ;-)))
      • the_kami Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 15:53
        catalina1 napisała:

        > No to masz kolejny wydatek ;-) Gratulacje ;-) i kupę zajęć towarzyszących ;-
        )))

        Spokojnie :-D To dopiero w połowie sierpnia ;-D
        Jak zacznę oszczędzać dziś, to powinno być OK :-)
        • catalina1 Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 17:31
          the_kami napisała:
          >
          > Spokojnie :-D To dopiero w połowie sierpnia ;-D
          > Jak zacznę oszczędzać dziś, to powinno być OK :-)
          >
          Policz dobrze wydatki ;-) bo to i sukienka i prezent ;-) i ubranie samochodu i
          dopasowanie się strojem ze świadkiem ;-))
          • the_kami Re: Ale się cieszę! :-)))) 02.01.04, 18:18
            catalina1 napisała:

            > Policz dobrze wydatki ;-) bo to i sukienka i prezent ;-) i ubranie samochodu
            > i dopasowanie się strojem ze świadkiem ;-))

            Jej.
            To ja zacznę oszczędzać dziś :-DDD
            • the_dzidka Wspomnienia weselnej kierownicy :D 02.01.04, 19:55
              > bo to i sukienka

              Wg Bridget Jones, druhna ma wyglądać jak beza w kolorze brzoskwiniowym ;)

              > i ubranie samochodu

              U nas na prowincji :P koncept ubrania samochodu należy do Państwa Młodych.
              Byłam kiedyś kierow(ni)cą ślubnego orszaku (na tę okazję skombinowałam sobie
              nawet uniform szofera z czapką!!!). Na wyczyny upiększające samochód patrzyłam
              z lekką zgrozą. PM i ich rodzina, w większości pochodząca ze Śląska, nie
              poprzestała na ubraniu mojej Astry girlandami, balonami i wstążkami, ale
              jeszcze posadziła mi na masce SAMOPRZYLEPNE BIAŁE SŁONIE z trąbami splecionymi
              obrączkami!!!!!!!!! Z wrodzonym sobie entuzjazmem w kwestii kiczu patrzyłam na
              to, dusząc radosny chichot. Co prawda bałam się, że te słonie odlepią mi się od
              maski razem z lakierem, ale zmartwienie wynagradzało mi zainteresowanie
              przechodniów na Starym Rynku (gdzie mieści się Waga Miejska - USC), kiedy
              wyskakiwałam z pojazdu w uniformie otwierając drzwiczki PM... Tak już zupełnie
              dla jaj, cały ślub przestałam na baczność przy samochodzie, w pełnym szoferskim
              rynsztunku. Kilka przechodzących osób zrobiło sobie nawet ze mną zdjęcia :D
              Ale wesele przetańczyłam już w normalnej, wytwornej kreacji :-))))

              Ech, wspomnienia...
              • catalina1 Re: Wspomnienia weselnej kierownicy :D 02.01.04, 23:26
                the_dzidka napisała:

                > U nas na prowincji :P koncept ubrania samochodu należy do Państwa Młodych.

                U nas do świadków ;-) Ja się tylko cieszyłam, że nasz kierowca miał spore
                pojęcie gdzie najlepiej przymocować baloniki, a świaek miał niezłe płuca coby
                je napompować, panie w kwiaciarni uwiązały kokardy, więc wszystko zabrało nam
                max 10 minut ;-)

                > Byłam kiedyś kierow(ni)cą ślubnego orszaku (na tę okazję skombinowałam sobie
                > nawet uniform szofera z czapką!!!). Tak już zupełnie
                > dla jaj, cały ślub przestałam na baczność przy samochodzie, w pełnym
                szoferskim
                >
                > rynsztunku.

                Super pomysł ;-) O niebo lepszy niż samochód z lat 20-tych czy dorożka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka