the_dzidka 05.01.04, 11:20 Cenę Bioparoxu juz znalazłam, ale nie o tym. Zobacz tego linka i powiedz co Ty na to, jak równiez co Ty na odpowiedź lahliq. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=9961226&a=9961226 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: Kamisiu? 05.01.04, 11:44 A ja moge? Mialem do czynienia z poczta dunska i kazda inna juz jest gorsza, podobno oprocz brytyjskiej ktora dostarcza listy dwa razy dziennie. Wiec list wyslany rano moze dosjc w innym miesice po poludniu. Z polskim odpowiednikiem mam doswiadczenia fatalne. Po prostu listy i przesylki zagraniczne sa okradane. Podobno na cle. Dlaczego list z Wrocka do Danii idzie dwa tygodnie, a z Danii do Wrocka dwa dni? Podobno dlatego ze dalej wszystko idzie za granice przez Warszawe. Echh... Ale stanowisko szefa poczty jest z klucza politycznego i ciagle jakis duren tam miesza, to czego sie spodziewac. A dajcie spokoj, bo mi cisnienie skacze. Pomijac juz takie drobiazgi ze wysylka gazet za granice, przy tej samej wadze przesylki potrafi w zaleznosci od pani w okienku zmieniac cene o 50% w gore lub w dol, tylko koleje niemieckie jeszcze to potrafia. I czemu nie ma znaczkow o normalnych nominalach, wiec ciagle przychodza do mnie koperty z pl. ktorych 40% powierzchni uzywane jest na znaczki. Nonieno, skonczmy z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 11:55 No i teraz Królowa Poczty Polskiej będzie musiała dać głos :D Zdaje się, że niechcący rozpętałam burzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Kamisiu? 05.01.04, 12:21 Dzidka, przeciez ja nie atakuje Kami, tylko pewna instytucje, na ktora Kamisia ma pewnie takie wplyw jak ja na swoja, albo mniejszy, bo moja niewielka w zrownaniu. Mysle ze nie musze tu zadnych, tfu tfu, disclaimerow, wypisywac, czyzby? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 12:33 brezly napisał: > Dzidka, przeciez ja nie atakuje Kami, Ależ ja przecież nigdzie tak nie twierdzę, no coś Ty!!!!! Ja tylko stwierdziłam, że z jednego mojego postu znowu zaczyna rozwijać się dyskusja n/t owej instytucji. I bardzo dobrze, że się rozwija (bo tutaj podobno tak nudno, że zacytuję, z całą sympatią, klasyka), a Kamisia na tęże (tę że?) instutycję to nie tyle ma wpływ, co może fachowo ocenić opisaną w tamtym wątku sytuację (która w międzyczasie się nieby wyjaśniła, ale właściwie nadal nie do końca). I tyle. A jakbyś chciał mimo wszystko kogoś sobie poatakowac, to możesz mnie, bo ja mam gorączkę i nie mogę się bronić :-DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Kamisiu? 05.01.04, 12:36 Dobra, to sobie poaatakuje, ale musze sobie najpierw posluchac gdzies Wagnera, a teraz ide cos jesc, a potem zawsze ogarnia mnie pogodna zgoda na swiat i niechec do 'Zlota Renu' i temu podobnych. To moze pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 12:40 > To moze pozniej. Dobra, tylko krzyknij, że zaczynasz, albo co... Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:23 brezly napisał: > Po prostu listy i przesylki zagraniczne sa okradane. Podobno na cle. Pocztowiec _oficjalnie_ nie ma prawa zajrzeć do przesyłki. Celnicy zaglądają 'z urzędu'. Rada: wysyłać przesyłki jako wartościowe. A otwarte/uszkodzone - reklamować. > Podobno dlatego ze dalej wszystko idzie za granice przez Warszawe. Tak, Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielcze. > Echh... Ale > stanowisko szefa poczty jest z klucza politycznego i ciagle jakis duren tam > miesza, to czego sie spodziewac. Obecny szef szefów to pocztowiec który właściwie urodził się 'w urzędzie'. Jego rodzice też byli/są pocztowcami. On sam również pracował całe życie tylko na poczcie. Zna się na tym - autentycznie bardzo się na tym zna. > A dajcie spokoj, bo mi cisnienie skacze. A co ja mam na to powiedzieć?! > Pomijac juz takie drobiazgi ze wysylka gazet za granice, przy tej samej wadze > przesylki potrafi w zaleznosci od pani w okienku zmieniac cene o 50% w gore > lub w dol, tylko koleje niemieckie jeszcze to potrafia. Reklamować!!! > I czemu nie ma znaczkow o > normalnych nominalach, wiec ciagle przychodza do mnie koperty z pl. ktorych > 40% powierzchni uzywane jest na znaczki. Nonieno, skonczmy z tym. Wiem. Właśnie wycofaliśmy część znaczków. Teraz będą nowe emisje. Może będzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:42 Fajno, tylko jak to jest z odbieraniem przesyłek awizowanych przez obce osoby? Na ten przykład paczkę do mnie spokojnie odebrała na poczcie teściowa mojego lokatora. Nie muszę chyba dodawać, że nazywa się inaczej i mieszka w innym mieście? :-) Zdaje się, że nie pownna mieć takiej możliwości, to tylko taki nieformalny zwyczaj, dla wygody klientów, tak? R Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:52 > Zdaje się, że nie pownna mieć takiej możliwości, to tylko taki nieformalny > zwyczaj, dla wygody klientów, tak? "Obawiam się" że tak. Ale zdaje się, że zaczynają się bardziej pilnować. Np. na poczcie moich rodziców (nie że ją mają w ajencji, rozumiesz) pani ostatnio mi powiedziala, że ona doskonale wie, że to ja jestem Joanna córka Jacka, że pamięta mnie jeszcze, jak przychodziłam z babcią i głową nie dosięgałam okienka i ona nawet wie, że moi rodzice wyjechali za granicę, a ja opiekuję się domem i psem, bo mama wspominała, ale paczki mi nie wyda, bo w dowodzie mam inny adres zameldowania. I kicha. Dobrze, że to nie był np. polecony z Sądu, bo bym chyba jakichś cudów tam musiała dokonać, żeby go wyciągnąć, nie wiem, oddać w zastaw swój dowód i dowód matki na przykład? Ciekawe, co się w takich wypadkach robi - bo ściągać kogoś dajmy na to z Kanarów czy wręcz z Seszeli po odbiór listu, to jednak lekka przesada.. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:25 No to mamy dwa skrajnie różne zachowania w podobnej sytuacji. I w obu przypadkach panie zachowały się w sposób najgorszy z możliwych... A co się robi? Wcześniej należy pójść na pocztę i podpisać upoważnienie. I dychę zapłacić. R Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:32 > A co się robi? Wcześniej należy pójść na pocztę i podpisać upoważnienie. I > dychę zapłacić. I takoż teraz robię. Tzn. zmuszam do tego ojca, jeśli oddala się dalej niz na Ponderosę :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:45 the_dzidka napisała: > Ale zdaje się, że zaczynają się bardziej pilnować. Muszą. Bo takie są przepisy. A w końcu zaczyna się ich przestrzegać. > Dobrze, że to nie był np. polecony z Sądu, bo bym chyba > jakichś cudów tam musiała dokonać, żeby go wyciągnąć, nie wiem, oddać w > zastaw swój dowód i dowód matki na przykład? Formalnie pani nie powinna była przyjmować żadnych zastawów :-D > Ciekawe, co się w takich wypadkach robi - > bo ściągać kogoś dajmy na to z Kanarów czy wręcz z Seszeli po odbiór listu, > to jednak lekka przesada.. Z tego, co wiem, to nic się nie robi. Po prostu list - nieodebrany - wraca do nadawcy. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:59 > Z tego, co wiem, to nic się nie robi. Po prostu list - nieodebrany - wraca do > nadawcy. I tyle. Tyle że są sytuacje, w których nieodebranie listu mogłoby mi zaszkodzić... Tam niżej napisałam Ci, co dochtórka, widziałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Kamisiu? 05.01.04, 15:04 the_dzidka napisała: > Tyle że są sytuacje, w których nieodebranie listu mogłoby mi zaszkodzić... No ale co zrobić? Upoważnienie to zabezpieczenie. > Tam niżej napisałam Ci, co dochtórka, widziałaś? Tak. Tylko wiesz, nie do końca się z tym zgadzam... Hm :-) Ale kuruj się, kuruj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 15:09 > Tak. Tylko wiesz, nie do końca się z tym zgadzam... Hm :-) Ale wiesz, że z wiadomych względów nie mam wyboru. Zresztą, wyjdę dzisiaj pół godziny wcześniej - firma jeszcze chyba nie wytrzeźwiała po N.R. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:33 raduch napisał: > Fajno, tylko jak to jest z odbieraniem przesyłek awizowanych przez obce osoby? > Na ten przykład paczkę do mnie spokojnie odebrała na poczcie teściowa mojego > lokatora. Nie muszę chyba dodawać, że nazywa się inaczej i mieszka w innym > mieście? :-) Niep owinna mieć takiej możliwości. I pani na poczcie złamała przepisy (nasze wewnętrzne). I to bardzo złamała. Jak już pisałam gdzie indziej: odbierając przesyłkę rejestrowaną masz się wylegitymować, że Ty to jesteś Raduch, a nie że mieszkasz na ulicy Takiejiowakiej. Możesz legitymować się dowolnym dowodem _tożsamości_ (paszportem?), bo nie Twój adres jest ważny. Gdybyśmy kierowali się adresem zameldowania ludków, to multum ludzi wynajmujących mieszkania i mieszkających poza miejscem zamieszkania nie dostawałoby listów poleconych. A tak nie jest :- ) Z kolei jeśli odebrać przesyłkę na osoba-nie adresat, to MUSI mieć dowód z miejscem _zameldowania tym, jaki jest na kopercie. I wtedy nawet nie musi mieć tego samego nazwiska co adresat. > Zdaje się, że nie pownna mieć takiej możliwości, to tylko taki nieformalny > zwyczaj, dla wygody klientów, tak? Bardzo nieformalny. Moglibyście (powinniście!) złożyć reklamację. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Woda na miecze 05.01.04, 14:12 Dobra juz Kami, jakos tak glupio mi sie zrobilo, ech, to ranne wstawanie. Ale dlaczego..., no dobra juz nic :-)) Serdecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Woda na miecze 05.01.04, 14:50 brezly napisał: > Dobra juz Kami, jakos tak glupio mi sie zrobilo, ech, to ranne wstawanie. Hyhyhy... > Ale dlaczego..., no dobra juz nic :-)) Ale Brezly, ja się odpowiadaniem na takie pytania zajmuję w godzinach pracy :- DDD Zawodowo :-DDD > Serdecznosci. Zwrotne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Woda na miecze 05.01.04, 15:00 the_kami napisała: > Ale Brezly, ja się odpowiadaniem na takie pytania zajmuję w godzinach pracy :- > DDD Zawodowo :-DDD Tym bardziej :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Woda na miecze 05.01.04, 15:02 > Ale Brezly, ja się odpowiadaniem na takie pytania zajmuję w godzinach pracy :- > DDD Zawodowo :-DDD Znaczy się, jako jedyna z nas wszystkich masz legalny pretekst pisania na forum w godzinach pracy :P Dobrze, że Baśka tego nie czyta :-P Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Woda na miecze 05.01.04, 15:26 the_dzidka napisała: > Znaczy się, jako jedyna z nas wszystkich masz legalny pretekst pisania na > forum w godzinach pracy :P Dobrze, że Baśka tego nie czyta :-P Powiem więcej! Kiedyś przyszlo pismo od jednego ważnego dyrektora z sugestią, że właściwie to ktoś (ja?!) powinien monitorować niusy i prostować nieprawdziwe informacje o mojej firmie ;-DDDD Powiedziałam, że służbowo niusów czytać nie będę! :-P Ale zdaje się, że mnie to nie ominie... Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:11 the_dzidka napisała: > Cenę Bioparoxu juz znalazłam, ale nie o tym. A doktorek co?! > Zobacz tego linka i powiedz co > Ty na to, jak równiez co Ty na odpowiedź lahliq. > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=9961226&a=9961226 Już odpowiadam... Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:26 > A doktorek co?! Doktorka powiedziała, że mam przyjmować to co do tej pory plus Bioparox i sudafen, a skoro juz się uparłam, żeby nie iść do domu, to mam siedzieć w cieple w biurze i pić dużo płynów. A po powrocie do domu, skoro i tak nie będę leżeć (mnie leżenie męczy), to tez mam siedzieć w cieple i sie kurować. Dobrze, że jest minus 10 stopni, to znaczy dobrze, że nie muszę nigdzie wychodzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:56 6000! przepraszam, to tylko maniakalizm łowcy setek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Kamisiu? 05.01.04, 13:56 6000! przepraszam, to tylko maniakalizm łowcy setek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:08 To juz 6001 :) Brawo, a tak w ogóle to bywaj tu częściej, nie tylko z okazji maniactwa... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:29 acha, jeden post się zdublował - takoż i prosze o usunięcie.. w ramach odwyku staram się bywać na jak najmniejszej ilości forów, poza tym napisałam już wszystko co do naskrobania było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:43 edzioszka napisała: poza tym napisałam już > wszystko co do naskrobania było ;) > Do zobaczenia za 1000 listów? ;-) R Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Kamisiu? 05.01.04, 14:46 proszę mnie nie obśmiewać! walczę dzielnie z nałogiem, póki co z miernymi skutkami :( Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Kamisiu? 05.01.04, 15:04 edzioszka napisała: > proszę mnie nie obśmiewać! W żadnym wypadku, naprawdę. :-) Przepraszam R Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Kamisiu? 05.01.04, 15:38 ale ja sobie żartuje przecież! tylko mnie już tak odmóżdzyło, iż może to i zabrzmiało całkiem poważnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś