ptysiek2
13.01.04, 13:08
Witam Szanownych Forumowiczów.
Jak co miły sezon wyjazdowy poaraca jak bumerang problem bezpańskich
zwierzątek.
Może bym się przyzwyczaiła, że jakieś bezpańskie dokarmiam i znajduję mu
opiekuna (nowego)ale w tym roku za dużo mam "podrzutków".
Czemu nie można ich odwieźć do schroniska albo znaleźć kogoś chętnego na
takiego zwierzaka.Nie bardzo rozumiem jak można wyrzucić istotę żywą, która
już została uzależniona od opiekuna.
W ostatni weekend słyszę miauczenie z drapaniem w drzwi, otwieram i ku mojemu
zdziwieniu wpadło nieduże, puszyste i czarne, łasi się i przytula. No nie
wytrzymałam musiałam go zostawić, ten futrzak robił wszystko żeby zostać.
Po śladach na śniegu doszłam do wniosku, że został podrzucony.
kotek był czysty, bez pchełek, zdrowy i co gorsza miał obcięte pazury, takich
zwierząt się nie wyrzuca bo zginą (człowiek który go wywalił nie miał chyba
wyobraźni.
Apeluję, chociaż nie w zimę, domyślam się, że to ktoś przejezdny i nie czyta
tego forum.
Czy widząc samochód i mając numery, można zgłosić wyrzucenie takiego
zwierzaka, czy taka osoba może być pociągnięta do odpowiedzialności?