Dodaj do ulubionych

Przykra sprawa...

28.10.07, 10:56
Sprawa, o której chciałbym napisać, dotyczy naszego forum i jest jak wrzód,
który nabrzmiał do tego stopnia, że przyszła pora, aby go przeciąć. Zanim
przejdę do konkretów, chciałbym przypomnieć o pewnej zasadzie, która legła
kilka lat temu u podstaw tego forum. Otóż forum to powstało w opozycji do
forum Płock, gdzie atmosfera stała się trudna do wytrzymania. Tworząc Forum
Romanum założyliśmy, że będzie to miejsce, w którym każdy uczestnik będzie się
czuł dobrze i nikt nikogo nie będzie atakował, ośmieszał czy obrażał ani
tutaj, ani nigdzie indziej na forum. Nie bez kozery jednym z podtytułów
naszego forum było określenie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Wiem, że
niektórym to określenie się nie podobało, ale pół-żartem i pół-serio określało
charakter naszych wzajemnych stosunków.
Niestety, ostatnio zaczęliśmy od tej zasady odchodzić. Ze smutkiem stwierdzam,
że nie dość starannie dobierałem uczestników naszego forum, skutkiem czego
atmosfera się tutaj popsuła. Mój błąd. Postanowiłem jednak błąd ten po czasie
naprawić i jedna osoba zniknęła już z listy uczestników. Drugiej chcę dać
jeszcze szansę, choć może to z mojej strony zbyt duża uprzejmość.
Maćku.zwany.jajem niniejszym informuję Cię, że zostałeś nominowany do
opuszczenia Forum Romanum. Chcę Ci dać jednak szansę zdecydowania, czy chcesz
z nami pozostać, czy wolisz się rozstać. To Twoje drugie ostrzeżenie. Za
pierwszym razem postanowiłem, że nie będę czytał Twoich wpisów na Forum
Romanum pozwalając Ci jednak pisać tutaj bez żadnych ograniczeń. Tym razem
będzie inaczej.
Proszę Cię, żebyś począwszy od północy dnia dzisiejszego do północy 30
listopada powstrzymał się od dokonywania wpisów na Forum Romanum pod swoim
nickiem. Początkowo planowałem usunąć Cię z listy na ten okres, ale doszedłem
do wniosku, że to byłoby pójście z mojej strony na łatwiznę. Decyzja należy do
Ciebie, a jednocześnie informuję Cię, że wpisując się na forum między podanymi
przeze mnie datami zadeklarujesz jednocześnie, że nie chcesz być dalej
członkiem naszej społeczności, w czego konsekwencji zdejmę z Ciebie to brzemię.
Możesz się do mojej prośby ustosunkować, ale moja propozycja nie podlega
negocjacjom. Piłka jest teraz po Twojej stronie i będzie tam do 30 listopada
lub krócej, jeśli wcześniej zdecydujesz się sprawę rozstrzygnąć. Jeśli
zdecydujesz się pozostać wiedz, że jeśli po raz kolejny będę zmuszony wrócić
do tej sprawy, wtedy okres próby wyniesie rok. :-))
Życzę miłej niedzieli i pozdrawiam. :-))
Obserwuj wątek
    • maciek.zwany.jajem Re: Przykra sprawa... 28.10.07, 14:54
      roman_j napisał:

      > Proszę Cię, żebyś począwszy od północy dnia dzisiejszego do północy 30
      > listopada powstrzymał się od dokonywania wpisów na Forum Romanum pod swoim
      > nickiem. Początkowo planowałem usunąć Cię z listy na ten okres, ale doszedłem
      > do wniosku, że to byłoby pójście z mojej strony na łatwiznę. Decyzja należy do
      > Ciebie, a jednocześnie informuję Cię, że wpisując się na forum między podanymi
      > przeze mnie datami zadeklarujesz jednocześnie, że nie chcesz być dalej
      > członkiem naszej społeczności, w czego konsekwencji zdejmę z Ciebie to brzemię.
      > Możesz się do mojej prośby ustosunkować, ale moja propozycja nie podlega
      > negocjacjom. Piłka jest teraz po Twojej stronie i będzie tam do 30 listopada
      > lub krócej, jeśli wcześniej zdecydujesz się sprawę rozstrzygnąć. Jeśli
      > zdecydujesz się pozostać wiedz, że jeśli po raz kolejny będę zmuszony wrócić
      > do tej sprawy, wtedy okres próby wyniesie rok. :-))
      > Życzę miłej niedzieli i pozdrawiam. :-))

      Północy nie ma jeszcze, to piszę. Czy usuniesz, czy nie Twoja sprawa. W
      przypadku usunięcia mnie z listy forum, podejmę kroki by usunąć Cię z funkcji
      opiekuna Forum Płock :-)) Na razie wyczekam. Znamienne, że poniekąd wyłączasz
      mnie teraz, gdy planowałem wezwać Cię do koleżeńskiej debaty. Trudno. Dla dobra
      tego forum, żeby nie zanikła na nim obiektywność -> przeczekam do 30 listopada.
      Pozdrawiam Ciebie i innych forumowiczów. Wszystkich którzy poczuli się urażeni
      moją obecnością przepraszam.
    • bborkowski Re: Przykra sprawa... 28.10.07, 14:55
      No i wreszcie, pękło...
      Popieram się Romanie w 100%. Pora usunąć, albo dać szansę na poprawę niektórym,
      bo powoli to, jak dotąd BARDZO kulturalne forum, zaczęło upodabniać do tego
      głównego - płockiego.
      Pozdrawiam
      • frameset Re: dodam jeszcze 28.10.07, 17:00
        maciek.zwany.jajem napisał:

        > Kilka tygodni temu napisałem do Ciebie romanie_j @ z
        propozycją 'zawieszenia
        > broni'. Nie raczyłeś na niego odpowiedzieć. To tyle. Milczę do 30
        listopada na
        > Forum Romanum ®.

        To może, biorąc pod uwagęten mail,można by było skrócić tę karę do
        30 październiaka?
        :)

        • bborkowski Re: dodam jeszcze 28.10.07, 17:24
          frameset napisała:

          > maciek.zwany.jajem napisał:
          >
          > > Kilka tygodni temu napisałem do Ciebie romanie_j @ z
          > propozycją 'zawieszenia
          > > broni'. Nie raczyłeś na niego odpowiedzieć. To tyle. Milczę do 30
          > listopada na
          > > Forum Romanum ®.
          >
          > To może, biorąc pod uwagęten mail,można by było skrócić tę karę do
          > 30 październiaka?
          > :)
          >
          no co ty - 10.XI - w sam raz ;)
        • roman_j Re: dodam jeszcze 28.10.07, 17:33
          frameset napisała:

          > To może, biorąc pod uwagęten mail,można by było skrócić tę karę do
          > 30 październiaka?
          > :)

          To nie kara. To próba. I być może sposób na oczyszczenie atmosfery.
          A biorąc pod uwagę ten mail skłonny byłbym raczej przedłużyć jej czas o kolejne
          pięć miesięcy, więc może zapomnijmy o tym argumencie. Kiedy ktoś, kogo gościsz u
          siebie, publicznie wielokrotnie pierze Cię po papie i podstawia nogę, a potem
          łaskawie na ucho proponuje Ci "zawieszenie broni" to chyba trudno potraktować to
          inaczej jak wyjątkową impertynencję? Na takie propozycje nie mam dobrej
          odpowiedzi, ale mogę przynajmniej komuś takiemu pokazać drzwi. Na razie tylko na
          miesiąc tytułem próby. :-))
          • frameset Re: dodam jeszcze 28.10.07, 17:56
            > siebie, publicznie wielokrotnie pierze Cię po papie i podstawia
            nogę, a potem
            > łaskawie na ucho proponuje Ci "zawieszenie broni" to chyba trudno
            potraktować t
            > o
            > inaczej jak wyjątkową impertynencję?
            Ja bym potraktowała to jako wyciągniętą rękę na zgodę.
            • maciek.zwany.jajem Re: dodam jeszcze 28.10.07, 19:05
              frameset napisała:

              > Ja bym potraktowała to jako wyciągniętą rękę na zgodę.

              Tak potraktowałby to każdy w miarę rozsądny człowiek. Lecz dla jasności, nikt tu
              nie będzie nikogo całował po 4literach. To byłoby śmieszne.
            • roman_j Re: dodam jeszcze 28.10.07, 21:22
              frameset napisała:

              > Ja bym potraktowała to jako wyciągniętą rękę na zgodę.

              Być może w Twoim kierunku ta ręka rzeczywiście byłaby wyciągnięta na zgodę. Moje
              natomiast doświadczenia z tym panem są takie, że ta ręka wyciągnięta w moim
              kierunku mogłaby zawierać żyletkę. Ewentualnie niedługo po jej uściśnięciu
              znalazłbym się w powietrzu i gruchnął o podłożę po jakimś rzucie przez biodro. :-))
              Z dwojga złego ja wolę mieć szczerych wrogów niż fałszywych przyjaciół. :-))
              • frameset Re: dodam jeszcze 28.10.07, 21:42
                roman_j napisał:

                > frameset napisała:
                >
                > > Ja bym potraktowała to jako wyciągniętą rękę na zgodę.
                >
                > Być może w Twoim kierunku ta ręka rzeczywiście byłaby wyciągnięta
                na zgodę. Moj
                > e
                > natomiast doświadczenia z tym panem są takie, że ta ręka
                wyciągnięta w moim
                > kierunku mogłaby zawierać żyletkę. Ewentualnie niedługo po jej
                uściśnięciu
                > znalazłbym się w powietrzu i gruchnął o podłożę po jakimś rzucie
                przez biodro.
                > :-))
                > Z dwojga złego ja wolę mieć szczerych wrogów niż fałszywych
                przyjaciół. :-))
                >

                i jeszcze jeden fragment
                A poza tym dyskusję na temat mojej osoby proponuję prowadzić jednak
                ze mną i to
                prywatnymi kanałami komunikacji. :-))

                Jak widzę na temat innych osób chętnie Pan rozmawia na forum.
                Mówi jacy są, i co powinni robić.
                Czasami słowa tną jak nóż.
                • roman_j Re: dodam jeszcze 28.10.07, 22:29
                  frameset napisała:

                  > i jeszcze jeden fragment
                  > A poza tym dyskusję na temat mojej osoby proponuję prowadzić jednak
                  > ze mną i to prywatnymi kanałami komunikacji. :-))
                  >
                  > Jak widzę na temat innych osób chętnie Pan rozmawia na forum.
                  > Mówi jacy są, i co powinni robić.

                  O ile pamiętam, to powyższe słowa napisałem na forum publicznym. Tam obowiązują
                  ostrzejsze zasady prowadzenia dyskusji. Tak zwane wycieczki osobiste oraz
                  prywatne pogaduszki nie są tam mile widziane i są kasowane. Tutaj możesz sobie o
                  mnie plotkować do woli. Korzystaj więc z tej względnej wolności, póki tu jesteś.
                  :-))

                  > Czasami słowa tną jak nóż.

                  Wiesz coś o tym, prawda? Tniesz nimi dość często. Podobnie jak kolega-nożownik.
                  Pewnie stąd ta wzajemna nic sympatii między Wami. Ale nie dziw się, że w
                  miejscu, które założyłem właśnie jako schronienie m.in. przed słownymi
                  nożownikami z trudem toleruję takich "gości". Zwłaszcza, kiedy mają w zwyczaju
                  ciąć na oślep i znienacka w najmniej spodziewanym momencie, po czym oświadczają
                  niewinnie, że to
                  wszystko robią z czystego obiektywizmu. Jak dla mnie, to bardzo cwane
                  uzasadnienie dla uprawiania, wybacz wulgaryzm, zwykłego sukinsyństwa. Może to
                  moja wada (któż jest bez wad?), ale ja od obiektywizmu, który jest pojęciem
                  utopijnym, znacznie wyżej cenię taką namacalną cechę jaką jest zwykła, ludzka
                  lojalność. :-))
                  To forum to ma być moja (nasza) ostoja i dla komfortu pobytu tutaj gotów jestem
                  pozbyć się tego listka figowego, który bardziej przypomina mi obecnie liść
                  pokrzywy. :-))
                  • ziomal1981 Re: dodam jeszcze 28.10.07, 22:34
                    roman_j napisał:

                    > frameset napisała:
                    >
                    > > i jeszcze jeden fragment
                    > > A poza tym dyskusję na temat mojej osoby proponuję prowadzić
                    jednak
                    > > ze mną i to prywatnymi kanałami komunikacji. :-))
                    > >
                    > > Jak widzę na temat innych osób chętnie Pan rozmawia na forum.
                    > > Mówi jacy są, i co powinni robić.
                    >
                    > O ile pamiętam, to powyższe słowa napisałem na forum publicznym.
                    Tam obowiązują
                    > ostrzejsze zasady prowadzenia dyskusji. Tak zwane wycieczki
                    osobiste oraz
                    > prywatne pogaduszki nie są tam mile widziane i są kasowane. Tutaj
                    możesz sobie
                    > o
                    > mnie plotkować do woli. Korzystaj więc z tej względnej wolności,
                    póki tu jesteś
                    > .
                    > :-))
                    >
                    > > Czasami słowa tną jak nóż.
                    >
                    > Wiesz coś o tym, prawda? Tniesz nimi dość często. Podobnie jak
                    kolega-nożownik.
                    > Pewnie stąd ta wzajemna nic sympatii między Wami. Ale nie dziw
                    się, że w
                    > miejscu, które założyłem właśnie jako schronienie m.in. przed
                    słownymi
                    > nożownikami z trudem toleruję takich "gości". Zwłaszcza, kiedy
                    mają w zwyczaju
                    > ciąć na oślep i znienacka w najmniej spodziewanym momencie, po
                    czym oświadczają
                    > niewinnie, że to
                    > wszystko robią z czystego obiektywizmu. Jak dla mnie, to bardzo
                    cwane
                    > uzasadnienie dla uprawiania, wybacz wulgaryzm, zwykłego
                    sukinsyństwa. Może to
                    > moja wada (któż jest bez wad?), ale ja od obiektywizmu, który jest
                    pojęciem
                    > utopijnym, znacznie wyżej cenię taką namacalną cechę jaką jest
                    zwykła, ludzka
                    > lojalność. :-))
                    > To forum to ma być moja (nasza) ostoja i dla komfortu pobytu tutaj
                    gotów jestem
                    > pozbyć się tego listka figowego, który bardziej przypomina mi
                    obecnie liść
                    > pokrzywy. :-))
                    >
                    I na gablotę :)))
                  • frameset Re: dodam jeszcze 29.10.07, 20:06
                    Póki tu jestem.

                    póki tu jesteś
                    > .

                    Jeśli to groźba(trochę naiwna :)), to proszę mi nie grozić.
                    Nie jest pan pierwszy, który mi grozi.
                    Zawsze się boję, ale się nie daję.


                    Nie chcę o Panu plotkować.
                    Jest Pan w dość dziwnej sytuacji. Wszyscy skryli się za jakieś
                    nicki, natomiast Pana dane osobowe są wszystkim znane.
                    Domyślam się , że właśnie z tego względu stara się Pan udowodnić
                    swoją rację.
                    Co do pozostałych forumowiczów FR , sądziłam,że są
                    wygadaną "bandą", przemądrzałych ludzi.
                    Sądząc z z tego co Pan pisze to nieśmiali, byc może zagubieni
                    skromni ludzie, którzy chcą uciec od świata.
                    Znaleźli tu bezpieczne schronienie.
                    Pan jako opiekun, czy założyciel, daje im ukojenie i poczucie
                    bezpieczeństwa.

                    Widziałam,że maciek.zwany.jajem często wspominał o Pana z nim
                    przyjaźni.
                    Pan zawsze milczał, czyżby ta przyjaźń z Pana strony była tylko jego
                    wymysłem?
                    Wie Pan co, chyba nie.
                    Na początku roku, wypatrzyłam m.z.j,że chyba go znam :)
                    Przeglądając archiwalne wpisy, znalazłam coś o co mogłam się Go
                    czepnąć.:)(normalnie nie zwracał na mnie uwagi:))
                    W tym poście Obaj narozrabialiście i by było śmieszniej Obaj na
                    mnie wrzeszczeliście na forum :)).
                    W tym poście Obaj się śmieliśccie.
                    Myślę,że Obaj jesteście do siebie podobni.
                    Nie wiem o co Wam poszło, to nie moja wojna i nie będę się wtrącała.
                    Jeśli m.z.j wysłał do Pana prośbę o zgodę, przeprosił na forum i
                    mimo to ma wszystkich przeciw sobie, to ja zostanę po jego stronie.

                    • ernest_pinch Re: dodam jeszcze 30.10.07, 21:21
                      frameset napisała:

                      > Co do pozostałych forumowiczów FR , sądziłam,że są
                      > wygadaną "bandą", przemądrzałych ludzi.
                      > Sądząc z z tego co Pan pisze to nieśmiali, byc może zagubieni
                      > skromni ludzie, którzy chcą uciec od świata.

                      To nie tak. Kazde forum stanowia ludzie. Czyli zbior osobowosci, charakterow,
                      dazen, marzen i tego wszystkiego co jest zawarte w czlowieku. Zalozeniem Romana,
                      by mozna tu bylo pisac bez wzajemnego "szczypania sie". Lecz przekaz werbalny,
                      jest ubogi. Brak gestykulacji, mimiki. Stalo sie niezbyt milo. Szkoda.
                      Hmmm. Przezyjemy. Bo przezylismy trzy zabory, przezylismy i kaczory, przezylismy
                      ruska, przezyjemy i Tuska ;)))
          • maciek.zwany.jajem Re: dodam jeszcze 28.10.07, 19:03
            Kultura wymaga, by odpowiedzieć na list. Nie odpowiedziałeś, Twoja sprawa. Całą
            moją korespondencję do Ciebie mogę ujawnić publicznie, żebyś nie musiał grać
            roli 'poszkodowanego'. Podkreślam-> usuniesz mnie z listy- Twoje prawo. Chciałem
            pokoju, lecz przed wojną nie uchylę się.
    • zenobius1 Re: Przykra sprawa... 28.10.07, 19:55
      Wykopsać trola. Myślałem, że zawodnik z niego jest niezły i bystry i
      będzie jakaś zabawa ale kilka ostatnich wymian zdań pokazuje, że się
      myliłem. Niech sobie z kwiśniewskim założą forum OBORA jak to tu
      proponują,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=71201954

      gdzie będą mogli do woli obiektywanie i jedynie prawdziwie
      prowokować, judzić do woli. Z chęcią się tam włączę.
      • maciek.zwany.jajem Re: Przykra sprawa... 28.10.07, 20:37
        zenobius1 napisał:

        > Wykopsać trola. Myślałem, że zawodnik z niego jest niezły i bystry i
        > będzie jakaś zabawa ale kilka ostatnich wymian zdań pokazuje, że się
        > myliłem. Niech sobie z kwiśniewskim założą forum OBORA jak to tu
        > proponują,
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=71201954
        >
        > gdzie będą mogli do woli obiektywanie i jedynie prawdziwie
        > prowokować, judzić do woli. Z chęcią się tam włączę.

        Pokazałeś całego siebie. Brak obiektywności. Chęć rewanżu za słowne porażki w
        dyskusji ze mną.
        • zenobius1 Re: Przykra sprawa... 29.10.07, 19:30
          Pokazałeś całego siebie. Brak obiektywności. Chęć rewanżu za słowne
          porażki w dyskusji ze mną.

          Otóż to Macieju. Gdy nie masz argumentów to używasz schematów
          socjologicznych. Ty sprawiedliwy, obiektywny i inni żli przeciw
          Tobie.

          Jeżelei to cyniczne zagranie to jestem w stanie zrozumieć chociaż
          nie wiem po co - dowartościowanie się?

          Jeżlei zaś w to wierzysz to polecam jakąś poradnię.

          PS Ponieważ wiem, że nie możesz mi odpisać to oczekuję na odpowiedź
          na nowym wspaniałym forum alternatywnym. Obiecuję, że się na nim
          poudzielam...........

    • belfi Re: Przykra sprawa... 30.10.07, 21:15
      roman_j napisał:

      forum to powstało w opozycji do
      > forum Płock, gdzie atmosfera stała się trudna do wytrzymania. Tworząc Forum
      > Romanum założyliśmy, że będzie to miejsce, w którym każdy uczestnik będzie się
      > czuł dobrze i nikt nikogo nie będzie atakował, ośmieszał czy obrażał ani
      > tutaj, ani nigdzie indziej na forum. Nie bez kozery jednym z podtytułów
      > naszego forum było określenie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.

      I wszystko na ten temat.
      Jak komuś nie odpowiada, to nie trzeba Go zmuszać do członkostwa w FR.
    • podly.krzys Re: Przykra sprawa... 30.10.07, 21:39
      A tak w ogóle to czym ci maciek.z.j zalazł za skórę?
      Bo na FR nie zauważyłem żadnych chamskich ani obraźliwych jego postów. Chodziaż jestem PODLY.krzys i może mam wypaczony punkt widzenia, ale mimo wszystko prosiłbym o odpowiedź.
      • roman_j Re: Przykra sprawa... 30.10.07, 22:36
        Do takich publicznych zwierzeń mnie nie namówisz. Zdecydował całokształt. A
        jeśli na FR nie znajdziesz wystarczającego materiału do analizy, to polecam
        forum Płock. Dla człowieka inteligentnego i bystrego analityka, którym jesteś
        dotarcie do sedna sprawy nie powinno sprawić kłopotu. Ale nie pytaj mnie potem,
        czy masz rację, bo nie potwierdzę, ani nie zaprzeczę. Dodam jeszcze, że
        nadrzędną zasadą tego forum jest przyjazna atmosfera. Może to bardzo nisko
        zawieszona poprzeczka, ale niektórym nawet to wymaganie trudno spełnić. :-))
        Można różnić się kulturalnie, można się nawet ostro spierać i nadal się
        wzajemnie lubić i szanować. Ale sytuacja zmienia się, kiedy się co innego
        deklaruje otwartym tekstem, a co innego umieszcza między wierszami, maskując
        gładkimi zdaniami w najlepszym przypadku nieprzyjemne uszczypnięcie, a w
        najgorszym perfidny atak. Do tego dochodzi głębokie przekonanie o niezbyt
        czystych intencjach. :-))
        Potraktuj to jako garść podpowiedzi do tematu. Jeśli nic takiego nie znajdziesz
        w twórczości m.z.j., przyjmij, że jestem paranoikiem. To też jest w końcu jakieś
        wyjaśnienie, a najgłupsze wyjaśnienie jest zawsze lepsze od braku wyjaśnienia. ;-))
        • podly.krzys Re: Przykra sprawa... 31.10.07, 00:08
          No nie ..
          teraz to przesadziłeś!!!
          I to bardzo.
          Co ma wspólnego Forum Płock z Forum Romanum?
          Jeśli się obraziłeś na maćka to wystarczyło to napisać a nie tworzyć całostronicowe ble...ble...ble o "immanentnym zacięciu się na człowieka, będącego szczególnym przypadkiem nie pasującym intelektualnie do mentora niniejszej Agory".
          A skoro nie potwierdzasz i nie zaprzeczasz, czy innego tego typu rzeczy, to po prostu masz to głęboko w D....
          I skończ wreszczie z tymi uśmieszkami, bo już sam nie wiem czy "niezbyt czyste intencje" cię śmieszą czy nie. Skoro śmieszą to po co wywalasz maćka z forum.
          A propos wysokości poprzeczki:
          Na poziomie konkretu dorównałeś braciom Kaczyńskim: 150 cm.
          WYSTARCZYŁO NAPISAĆ, ŻE MAĆKA.ZWANEGO.JAJEM NIE CHCESZ MIEĆ NA FORUM.
          I to by wystarczyło.
          • roman_j Re: Przykra sprawa... 31.10.07, 18:28
            podly.krzys napisał:

            > No nie ..
            > teraz to przesadziłeś!!!
            > I to bardzo.

            Mam podobne odczucia po lekturze Twojej odpowiedzi. :-))

            > Co ma wspólnego Forum Płock z Forum Romanum?

            Na przykład to, że wielu uczestników Forum Romanum udziela się na forum Płock.
            Za mało? Znalazło by się jeszcze kilka wspólnych cech, ale nie widzę ich związku
            ze sprawą. :-))

            > Jeśli się obraziłeś na maćka to wystarczyło to napisać

            Widzę, że lepiej ode mnie wiesz, dlaczego zaproponowałem mu, żeby powstrzymał
            się na miesiąc od pisania. Gratuluje. :-))

            > a nie tworzyć całostronicowe ble...ble...ble

            Innym osobom należą się wyjaśnienia, dlaczego ktoś musiał na jakiś czas w pewnym
            sensie opuścić nasze grono. Nie zaszkodziło też przypomnieć niektórym nowym
            uczestnikom, których nie było przy narodzinach tego forum, po co ono powstało i
            dlaczego na pewne zachowania i postawy nie ma tutaj miejsca. Jeśli uważasz, że
            to bełkot, to albo to już wiesz, albo masz to gdzieś. :-))

            > o "immanentnym zacięciu się na człowieka, będącego szczególnym
            > przypadkiem nie pasującym intelektualnie do mentora niniejszej
            > Agory".

            To nie są moje słowa, więc nie wiem, czemu wziąłeś je w cudzysłów?

            > A skoro nie potwierdzasz i nie zaprzeczasz, czy innego tego typu
            > rzeczy, to po prostu masz to głęboko w D....

            Po prostu uważam, że nie ze wszystkiego muszę się spowiadać publicznie. Dałem i
            tak wystarczająco dużo wskazówek. :-))

            > I skończ wreszczie z tymi uśmieszkami, bo już sam nie wiem czy
            > "niezbyt czyste intencje" cię śmieszą czy nie.

            Ja Ci nie dyktuję, w jaki sposób masz pisać. Jeżeli drażnią Cię tak niewinne
            rzeczy jak emotikony (czyli "uśmieszki"; a dlaczego nie uśmiechy?), którymi
            kończę swoje wypowiedzi, to wybacz, że napiszę to publicznie, ale wygląda na to,
            że masz problem? Nie wiem tylko, czy problemowi temu na imię Roman J., czy może
            jednak problem leży gdzie indziej, a ja występuje w roli zapalnika tudzież
            chłopca do bicia. Nie odpowiada mi ta rola. Jeśli jednak problemem jednak jestem
            ja (co byłoby dziwne zważywszy, jak mało zajmuję miejsca w Twoim życiu), to
            wiesz, jak mnie unikać.
            A może jest tak, że solidaryzujesz się w duszy z M.z.j, bo być może gdzieś w
            głębi duszy obawiasz się, że Ciebie może spotkać taka sama odprawa. Kilkakrotnie
            miałeś na tym forum ze mną zwarcie. Na ile Cię poznałem, to jesteś raczej z tych
            rogatych dusz, na które określenie "towarzystwo wzajemnej adoracji" działa jak
            płachta na byka i które duszą się w atmosferze wzajemnej sympatii i przyjaźni.
            Ty lubisz czasem komuś dosadnie przyłożyć i dopiec. Nawet ludziom, którym lubisz
            i cenisz, chyba że są silniejsi i byłoby to niebezpieczne. I gotów jesteś
            przyjąć na siebie przyjąć podobną ripostę. Może zasady Forum Romanum jest dla
            Ciebie za ciasny gorset. Potrafię to doskonale zrozumieć, ale nie zamierzam nic
            zmieniać. I mimo wszystko nie zalazłeś mi za skórę jak m.z.j, bo przynajmniej
            wiem, że jesteś szczery i nic nie ukrywasz (choć czasem nie zaszkodziłoby
            pohamować się nieco). :-))

            > Skoro śmieszą to po co wywalasz maćka z forum.

            Nie wywaliłem go. Poprosiłem, żeby oddalił się stąd sam dobrowolnie i na ściśle
            określony czas. Miał wybór.
            A tak na marginesie, to nie wydaje Ci się dziwne, że zgodził się na moje
            warunki? Czy Ty byś na jego miejscu zgodził się na moje warunki, czy, wybacz
            wulgaryzm, pierdolnąłbyś to forum w cholerę? Zakładam, że to drugie. Nie daje Ci
            to do myślenia? Mnie daje.

            > A propos wysokości poprzeczki:
            > Na poziomie konkretu dorównałeś braciom Kaczyńskim: 150 cm.
            > WYSTARCZYŁO NAPISAĆ, ŻE MAĆKA.ZWANEGO.JAJEM NIE CHCESZ MIEĆ NA
            > FORUM. I to by wystarczyło.

            Przypomnę Ci, że to Ty chciałeś dodatkowych wyjaśnień, DLACZEGO nie chciałem go
            na forum. Więcej wyjaśnień chyba nie potrzebujesz, skoro zadowoliłaby Cię
            odpowiedź, że go po prostu nie chcę. Odpowiadam Ci więc tak, jak prosisz: chcę
            odpocząć od m.z.j na Forum Romanum i dać mu czas na refleksję. Ale nie
            przekreślam go. A co do porównania do braci Kaczyńskich, to być może są jakieś
            podobieństwa, choć starałem się tę sprawę raczej załatwić w stylu Tuska. :-))
            • podly.krzys Re: Przykra sprawa... 01.11.07, 05:36
              Widzę, że nie potrafisz rozdzielić bycia adminem forum płock od bycia założycielem forum romanum. Mimo, że jedno z drugim nie powinno mieć nic wspólnego, mieszasz te sprawy.
              A poza tym wydaję mi się, że trochę należy zmienić jeden z podtytułów:
              Zamiast
              "Towarzystwo Wzajemnej Adoracji"
              Należy napisać
              "Towarzystwo Adoracji Romana_j"
              Wtedy będzie oddane sedno sprawy, ale osobiście w tym nie zamierzam uczestniczyć.
              • krzysiek_33 Re: Przykra sprawa... 01.11.07, 09:27
                Wydaje mi się, że już należy dać spokój. W końcu Roman nie wywalił Maćka a
                jedynie poprosił o ciszę. Po wtóre Maciek zaczął na wszystkich zbliżonych forach
                krzyczeń wniebogłosy o swojej krzywdzie i złym Romanie, robiąc to samo co nasz
                b. Premier: własne krzywdy i jakieś przejścia przekładać na sprawy narodowe
                (forumowe). Ze swoje strony proponuję po prostu pomilczeć, wtedy do głosu
                dochodzi rozum.
                Życzę wszystkim spokoju i głębokich myśli.

                k.
                • roman_j Re: Przykra sprawa... 01.11.07, 11:16
                  Zamierzam się do tej trzeźwej rady nt. milczenia z całkowicie zastosować.
                  Oczywiście w tym temacie. Spuszczam ze swej strony zasłonę milczenia. Zwłaszcza,
                  że decyzje zostały podjęte przez zainteresowane osoby, a sprawa jest w toku. :-))

                  Napiszę jeszcze tylko, że cieszę się, że choć jedna osoba poza mną napisała o
                  tym, jak moja rzekoma "ofiara" korzystnie dla siebie wygrywa przeciw mnie swoją
                  sytuację. Nie pierwszy raz z resztą. Wniosek, jaki mi się z tego nasuwa jest
                  taki, że m.z.j świadomie lub nie pogrywa sobie ze mną w jedną z destrukcyjnych
                  gier, które opisał znakomity amerykański psychiatra Eric Berne w książce "W co
                  grają ludzie?".
                  Tutaj jest garść informacji na temat gier i analizy transakcyjnej:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Analiza_gier_%28analiza_transakcyjna%29
                  Wydaje mi się, że ta gra m.z.j weszła na poziom drugi, dlatego nadszedł czas,
                  żeby przerwać ją zanim wejdzie na poziom trzeci, choć wydaje mi się, że to, co
                  zrobiłem nadal wpisuje się w scenariusz bynajmniej nie ułożony przeze mnie. Ale
                  na chwilę obecną nie potrafię przerwać tej gry inaczej jak tylko przez
                  odizolowanie m.z.j na jakiś czas przynajmniej od tego forum. :-))

                  Na zakończenie napiszę, że wydaje mi się, że m.z.j lubi grać w tę grę:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Teraz_ci%C4%99_mam,_ty_sukinsynu

                  Najpierw trafia mnie w czuły punkt, a kiedy zareaguję w sposób, jaki można mi
                  potem publicznie wytknąć, wtedy robi to jakby chciał powiedzieć "teraz Cię mam,
                  Ty sukinsynu". Jest w tym też moja wina, że daję się do tego sprowokować. Muszę
                  nad sobą popracować. A z drugiej strony z niepokojem zauważyłem, że m.z.j
                  znalazł już nawet naśladowcę i to na FR...
                  Ale jeśli chodzi o mnie to EOT. :-))
              • roman_j Re: Przykra sprawa... 01.11.07, 10:53
                Przeczytałem Twoja odpowiedź i choć nie zgadzam się z nią, nie będę kontynuował
                tej polemiki, ale zastosuję się do rady Krzyśka_33 i po napisaniu jeszcze kilku
                zdań zamilknę w tym wątku.
                Widać jednak wyraźnie, że masz problem, który nazywa się Roman J. Dziwi mnie
                zatem, że, skoro masz o mnie takie zdanie i źle się tutaj czujesz, czemu nadal
                korzystasz z mojej gościnności? Czemu nie wyjdziesz stąd widowiskowo trzaskając
                drzwiami? To byłoby honorowe wyjście z tego klinczu, zwłaszcza, że żadne Twoje
                żywotne interesy nie są z pobytem tym forum związane, ani nie wiąże się z tym
                żaden prestiż, a wyraźnie widać, że i towarzystwo Ci nie odpowiada (nawet jeśli
                tylko ja Cię uwieram, to nic nie zmienia, bo ja, jak kapitan odejdę stąd ostatni
                zatopiwszy wcześniej tę łajbę).
                Mimo wszystko życzę więcej spokoju ducha. Niezależnie od przyczyn, które
                sprawiają, że nie potrafisz go obecnie znaleźć.
                Pozdrawiam (wyjątkowo bez emotikonek).
                • podly.krzys Re: Przykra sprawa... 01.11.07, 12:56
                  > Przeczytałem Twoja odpowiedź i choć nie zgadzam się z nią, nie będę kontynuował
                  > tej polemiki, ale zastosuję się do rady Krzyśka_33 i po napisaniu jeszcze kilku
                  > zdań zamilknę w tym wątku.

                  Koniecznie musisz mieć ostatnie słowo?!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka