szybki89
03.12.10, 09:05
BALLADA O PIJACZKACH I STARUCHACH, CZYLI O AGRESJI NA FORUM I W AUTOBUSIE. AKT I
Jadąc autobusem usłyszałem, że jestem “pijaczkiem i staruchem”. Bo popieram, kogo popieram. Raz ? ok, każdy ma własne zdanie. Drugi przypadek. Trzeci raz mnie zastanowił. Bo wciąż te “pijaczki i staruchy”, zaczęło brzmieć jak jakaś oficjalna doktryna. Przy drugim podejściu osoba, mówiąca o tym tłumaczyła się z pokrewieństwa z jednym z kandydatów. Prawdopodobnie okręg 2, bo tam Pani wsiadła. Nazwiska nie usłyszałem, ale to nawet nie istotne. Nie słyszałem też z ust nikogo, że ludzi głosujący na Porębskiego, Szymańskiego, Deca czy w końcu Orycha to ?xxx?. Na forum też nie czytałem tak radykalnych sformułowań. Jednocześnie nie jestem w stanie uwierzyć, że spór tak rozpala bezstronnych mieszkańców miasta, skoro frekwencja była nieprzyzwoicie niska. Tutaj też nie wierze, że dyskusja się toczy pomiędzy Kowalskimi a Nowakami. I z jednej i z drugiej strony większością są w jakiś sposób mocno zaangażowani przyjaciele ?naszych? i ?waszych?. Mimo to, chyba po raz pierwszy odkąd udzielam się na mareckich stronach piszę, komentarz z nadzieją, że przeczyta to ktoś o nie wyrobionej opinii. Dlatego też, Krzysiek wybacz, będę wklejał tego komenta do każdej dyskusji, tak żeby internauci zwrócili na niego uwagę. Chyba, że pozwolisz mi zrobić z tego post;)
P.S. parę postów wyżej pisałem, że nie będę pisał tego co usłyszałem? przepraszam, za te nie konsekwencje. Jednak zarzutów karnych tutaj nie formułuje, więc uznałem, że raz mogę.