Dodaj do ulubionych

Obłuda ludzi a praca Policji

06.05.04, 20:53
Do rozpoczęcia tego wątku skłoniły mnie wydarzenia ubiegłej nocy. Po raz
pierwszy po kilkumiesięcznej przerwie na szczycie jednego z bloków przy ul.
Rejtana zebrała się ponownie grupa młodzieży. Urządzili sobie „imprezę”,
która skutecznie zakłócała sen mieszkańcom okolicznych bloków. Przez ponad 4
godziny nikt nawet nie zadzwonił na komisariat, aby zgłosić interwencje. Ja
mieszkam dosyć daleko od tego bloku, dlatego uznałem, że jeżeli tamtym
mieszkańcom taki hałas nie przeszkadza, to niech męczą się dalej.
Imprezowiczów jednak skutecznie spacyfikowały dwa radiowozy około pierwszej w
nocy, jednak nie dzięki informacji od mieszkańców, tylko patrolu radiowozu
policyjnego, który w tym czasie przejeżdżał i przypadkiem się na nich natknął.
I wszystko było by wporządku, gdyby nie poranna sytuacja w sklepie. Spotkałem
tam dwie kobiety, które obszernie relacjonowały nocne wyrażenia. Mówiły, jak
to źle pracuje policja obwiniając za cała sytuację nasz komisariat. Przez
jakiś czas przysłuchiwałem się tej rozmowie, aż do momentu, gdy nerwowo
niewytrzymałem i zapytałem te kobiet: „Jak Paniom tak to przeszkadzało, to
dlaczego nikt nie zadzwonił na policję?”. Otrzymałem odpowiedz: „Ja mam
dzwonić?, niech dzwoni ktoś inny”.
I oto jest kolejny przykład, jak ludzie usprawiedlając własną bezczynność
całą winę zrzucają na policję.

Obserwuj wątek
    • rafal.redel Re: Obłuda ludzi a praca Policji 07.05.04, 11:04
      man72 napisał:
      (...)
      > Otrzymałem odpowiedz: „Ja mam dzwonić?, niech dzwoni ktoś inny”.
      > I oto jest kolejny przykład, jak ludzie usprawiedlając własną bezczynność
      > całą winę zrzucają na policję.

      To niestety jedna ze smutnych prawd o naturze ludzkiej opisywana m.in. przez
      Aronsona. Gdy coś się wydarzy, ludzie zwykle oczekują, że niezbędne działania
      (wezwanie policji, karetki, udzielenie pomocy) podejmie ktoś inny ("dlaczego
      właśnie ja?"). Czasem oczywiście znajdzie się jednostka wyłamująca się z tego
      schematu, jednak w tej sytuacji jak widać wszyscy sąsiedzi byli typowymi
      przedstawicielami naszego ludzkiego gatunku.
      • iry Re: Obłuda ludzi a praca Policji 07.05.04, 14:54
        Przeczytałem sobie, manie72, Twoją relację z nocnych zabaw gawiedzi. Nie powiem
        bym się zdziwił faktem takiej reakcji na upierdliwość zabaw "młodzieży". Dziwi
        mnie natomiast Twoje , tym faktem powodawane, zdziwienie.
        Żeby było jasne - też uważam, że brak reakcji i zgłoszenia na komendę
        zauważonych "zabaw", jest naganne. Jeszcze bardziej godne potepienia jest
        poranne utyskiwanie paniuś z grup wzajemnej adoracji, itd,itd. Fakt - to jest
        nawet wk.....
        Ale odnoszę dziwne wrażenie, że przykładu używasz jakby do innych celów. Czy
        myślisz, że zgłoszenie, współpraca, denuncjacja, donoszenie, narażanie
        się ,bycie członkiem ORMO (teraz to chyba - ORP) i wogóle- bycie przykładnym
        obywatelem z wszelkimi konsekwencjami tej przypadłości, jest ogólnie panującym
        obowiązkiem ? Ja czasami miewam to, na przykład, głęboko z tyłu. Z wielu
        przyczyn. Nie tylko z powodu wrodzonej i chronicznej aspołeczności mego ego. A
        teraz z innej beczki- może załoga tego zasłużonego radiowozu, powinna otrzymać
        za fakt dokonanej obserwacji i udanej interwencji, jakiś medal ? Może " Za
        ofiarność i odwagę " - będzie w sam raz ? To oczywiście sarkazm. Ale właśnie w
        ten sposób, chciałem pokazać, że Ci Policjanci o których piszesz, nie zrobili w
        gruncie czegoś nadzwyczajnego. A reakcja społeczeństwa (troszkę górnolotnie,
        ale niech tam...)jest całkowicie normalna i absolutnie mieszcząca się w normie.
        Chyba idąc do TAKIEJ PRACY, ktoś tych "prawiczków" uświadomił, że moga liczyć
        na niskie pensje i brak wdzięczności ? Czemu więc jesteś tak zbulwersowany ?
        Czyżbyś zaczął widzieć wokół siebie całe rzesze skautów chętnych do okazywania
        światu miłości ?
        • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 07.05.04, 17:44
          Rozpocząłem ten wątek, ponieważ uświadomiłem sobie jak obłudni są ludzie.
          Narzekają na policję, a jednocześnie za grosz nie starają się jej pomóc.
          Osobiście uważam, że jeżeli ktoś widzi jakieś patologiczne zjawiska i
          przechodzi obok nich udając że ich niema – to nie świadczy to zbytnio o
          kulturze i obowiązkowości człowieka.
          Przykład tych policjantów opisałem pod wpływem ciągłych narzekań na pracę
          naszego komisariatu. Przecież, gdyby nasi policjanci byli tacy leniwi, to mogli
          udać, że tego niewidzieli i pojechać dalej na patrol. Żadnego zgłoszenia nie
          było, więc teoretycznie całe zajście dla policji nie istniało. A stanowcza
          reakcja policji jest tylko dowodem na jej zaangażowanie.

          Od dawna już ludzie narzekają na naszą policję. Wszystkie negatywne sprawy
          dotyczące pracy naszego komisariatu są natychmiast nagłaśniane, zarówno na tym
          forum jak i lokalnych gazetach. Natomiast jeżeli nasz komisariat pracuje
          wporządku jakoś nikt z wyjątkiem mnie nie próbuje na tym forum tego dostrzec.
          Gdybym napisał, w tym wątku jaka to nasza policja jest zła miałbym pewnie już
          ze 30 wpisów różnych osób, a jak postawa policji jest godna pochwalenia jakoś
          prawie nikt tego nie zauważa.

          Zeszłego lata nasz komisariat samodzielnie przeprowadził obławę na handlarzy
          kradzionymi samochodami. Trzymali oni 3 kradzione Hondy na parkingu pod jednym
          z bloków przy ul. Rejtana. Nasi policjanci sami namierzyli zaparkowane
          kradzione samochody urządzili zasadzkę, w celu złapania osób, które przyjdą po
          samochody, aby odprowadzić je po paru dniach od kradzieży do „dziupli”. Jak się
          później okazało przez 4 dni 24h/dobę owe samochody były obserwowane przez
          naszych policjantów ubranych po cywilnemu w nieoznakowanym radiowozie. Kiedy
          przyszli złodzieje urządzono błyskawicznie zasadzkę. Cztery radiowozy (po dwa z
          każdej strony ul. Rejtana) zablokowały błyskawicznie szczelnie ulicę w celu
          uniemożliwienia ucieczki samochodów. W brawurowy sposób zatrzymano zarówno
          złodzieji, jak i odzyskano skradzione samochody. Akcja zakończyła się pełnym
          sukcesem. Jestem pewien, że 99% czytających ten list pierwszy raz słyszy o tym
          zdarzeniu. A to dowodzi temu, że gdyby akcja się nieudała, to w Markach by
          huczało, jak to zła jest nasza policja, a jak się udało to nikt nawet nie
          wspomni – bo i po co?

          Uważam, że jeżeli ktoś kompletnie nie pomaga policji, nie zgłasza podejrzanych
          zachować lub dziwnie kręcących się bez celu osób, gdzie na oko widać, że taka
          osoba nie spaceruje, ale ewidentnie ma jakieś przestępcze zamiary, to powinna
          siedzieć cicho, a nie krytykować policje. Ja osobiście zgłaszam wszystkie
          podejrzane i patologiczne sytuacje, i z doświadczenia wiem, że wtedy policja
          reaguje, i rzeczywiście dzięki m.in. moim zgłoszeniom może działać
          prewencyjnie.

          Moim zdaniem praca naszego komisariatu znacznie się poprawiła, tylko odnoszę
          nieodparte wrażenie że tylko ja to zauważam. Do krytykowania policji są
          wszyscy, ale jeżeli policja szuka świadków w jakiejś sprawie to wszyscy
          mówią „Nic nie widziałem, nic nie słyszałem...”
          • stary.pustelnik Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 11:26
            man72 napisał:

            >Jestem pewien, że 99% czytających ten list pierwszy raz słyszy o tym
            > zdarzeniu.

            Należę do tych 99%.
            Pytanie - czy to mija wina ?
          • stary.pustelnik Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 11:30
            Tak powinno być:
            --------------------

            man72 napisał:

            > Jestem pewien, że 99% czytających ten list pierwszy raz słyszy o tym
            > zdarzeniu.

            Należę do tych 99%.
            Pytanie - czy to moja wina ?
            • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 13:57
              Kompletny barak informacji o tym zdarzeniu osobiście obwiniam lokalne środki
              przekazu. Udane akcje policji z punktu widzenia dziennikarzy są nieatrakcyjne,
              gdyż taki dziennikarz niema do czego się przyczepić i nie może zrobić tak
              charakterystycznego dla tego zawodu szumu medialnego. Dowodem na to nich będzie
              choćby ostatnia głośna akcja policji, w wyniku której jeden mężczyzna został
              omyłkowo zabity, a drugi postrzelony. Brukowce typu „Fakt” i „Super Express”
              przypuściły dziki atak na policję. Jest to niewątpliwie tragiczna pomyłka, ale
              gdyby w tym samochodzie rzeczywiście przestępca, i udało by mu się uciec te
              same gazety krytykowały by policję za nieudolność. Identyczna sytuacja jest
              zwykłymi ze ludźmi. Większość Polaków myśli według zasady: jeżeli ja potrzebuję
              pomocy policji i proszę o interwencję – to policja wtedy jest dobra; a jeżeli
              taka osoba popełni np. wykroczenie drogowe, i ukara takiego człowieka policja
              mandatem – to już policja jest zła.

              Identyczna sytuacja jest na przykładzie właścicieli prywatnych posesji. Z
              jednej strony ciągle narzekają na brak patroli, ciągłe okradania ich domów. A z
              drugiej strony swój majątek zabezpieczają w minimalny sposób lub w ogóle.
              Posłużę się przykładem mojego znajomego, który jest właścicielem prywatnej
              posesji, na jednej z ulic w Markach. Kiedyś, kiedy po okolicy rozeszła się
              plotka, o częstych okradaniach domów postanowił zabezpieczyć swój dom i
              posesję. W garażu miał oprócz samochodu 3 rowery, skuter, a w domu dużo
              drogiego sprzętu elektronicznego. Dlatego założył alarm, w samym domu i garażu
              ponad 30 czujników, a na terenie posesji następne 15. Kupił także
              antywłamaniowe drzwi oraz założył kraty w oknach. Przez okolicznych sąsiadów
              był wytykany palcami i wyśmiewany, że wydał tyle pieniędzy na niepotrzebne
              według nich zabezpieczania. Kiedyś wyjechał na parę dni do Niemiec, a mi dał na
              piśmie pełne pełnomocnictwa w razie jakiegoś wypadku lub kradzieży.
              I pewnej nocy znalazło się dwóch złodziei, którzy zachęceni pozostawionym
              domem bez opieki, pełnym drogiego sprzętu postanowili okraść go. Już
              przekraczając furtkę nieświadomie naruszyli alarm i został automatycznie
              wezwany patrol interwencyjny z agencji ochrony. Na początku złodzieje próbowali
              dostać się do strony podwórka, ale im się nieudało, dlatego postanowili wejść
              drzwiami frontowymi. Jednakże zanim zdążyli cokolwiek zrobić zostali ujęci
              przez pracowników agencji ochrony. W środku nocy zostałem poproszony
              telefonicznie przez pracownika agencji ochrony o przybycie na miejsce zdarzenia
              w celu podpisania protokołu oraz zweryfikowanie ewentualnych szkód. Kiedy
              przyjechałem samochodem ma miejscu była już także policja, a dwóch
              złodziejaszków siedziało już skutych w radiowozie. Wtedy jeden z policjantów
              powiedział do mnie jedno bardzo jakże odzwierciedlające prawdę zdanie „Żeby
              tylko wszyscy mieli takie zabezpieczenia jak Pana znajomy...”. A sytuacja jest
              dalej taka sama jak przed zdarzeniem: jego sąsiedzi dalej narzekają na policję,
              a mój znajomy spokojnie wyjeżdża na wiele dni, nie bojąc się o własny
              majątek.

              • stary.pustelnik Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 16:26
                man72 napisał:

                > Kompletny barak informacji o tym zdarzeniu osobiście obwiniam lokalne środki
                > przekazu.

                Pytanie - o jakich lokalnych środkach przekazu mówisz?

                I żebyśmy się nie bawili w ciuciubabkę, postaram się krótko wyłożyć mój punkt
                widzenia.

                Jeśli chcę aby o mnie mówiono, publikowano, itd., itp., to muszę sam być
                aktywny i wręcz wpychać wszystkim informacje o swoich działaniach. Obleciałem
                strony policji, łącznie z BIP. Informacja kończy się na etapie powiatu. Owszem,
                jest miasto Marki na mapie i to wszystko. Na hasło "Komisariat Policji w
                Markach" Google pokazują strony BIP Urzedu Miasta na których wspomniano o
                Komisariacie Policji w Markach.

                Pytam - dlaczego na stronach Policji nie ma mowy o tym, że istnieje Komisariat
                Policji w Markach? O jego załodze, składzie, itd, nie wspomnę. Tym bardziej o
                pracy, sukcesach, porażkach. A przecież Policja utrzymuje się z moich podatków
                i ma obowiązek informować mnie o swojej pracy.

                Otóż doszedłem do wniosku, po wymianie kilku e-mali, że mozliwości publikacji
                informacji o wszystkim co się dzieje w Markach są, nie zawacham się powiedzieć,
                dośc duże jak na nasze miasto.
                - Biuletyn Informacji Publicznej - ściśle urzędowe dokumenty, zgodnie z
                wymogami ustawy, tu nie można "poszaleć".
                - Serwis Informacyjny Miasta - wszelkie inne informacje, poza kategorią BIP.
                Pisać można wprost ze strony www.
                Warunek podstawowy - ktoś musi chcieć sporządzić informację i się po nią
                podpisać jako odpowiadający za jej treść.
                Według informacji, jakie uzyskałem, nie ma tam miejsca na komentarze autorskie.
                Rolą serwisu, jak się dowiedziałem, jest informować o wydarzeniach a komentarz
                należy do czytelnika.
                - Biuletyn Informacyjny - Z Naszego Ratusza - wersja papierowa, w nakładzie
                chyba 3 tys sztuk,
                To tyle "urzędowych" publikatorów.

                - Portal Społeczności Marek - publikować tam można nie tylko informacje, ale
                także artykuły, listy, opinie, komentarze. Jak rozumiem, redakcja puści
                wszystko co nie narusza dobrych obyczajów i pewnych norm. Pisać można wprost ze
                strony www. Trzeba tylko chcieć. Na stronach tego portalu nie ma nawet hasła -
                Policja. Nie przypuszczam aby spowodowane to było niechęcią do tejże
                instytucji. Podejrzewam, że jest to raczej spowodowane poziomem zainteresowania
                Policji informacją o sobie. A poziom ten =zero. Z jednym wyjatkiem, jesteś
                jedyną osobą która czasami coś napisze na forum. Ale szkoda że tylko na forum,
                bo piszesz rzeczy dla mnie ciekawe, na których ja się nie znam.
                Zauważyłem, że w tym portalu powstaje coraz więcej stron róznych instytucji i
                organizacji. Może nasza Policja też by sobie coś takiego zafundowała. O ile
                wiem to dostaną takie strony bezpłatnie, jeśli się nie mylę.

                - I wreszcie forum Marek - tu też można pisać. Można się nawet podpisać, wtedy
                może ktoś skorzysta. Zrobi z naszej informacji artykuł.

                - Mamy jeszcze Rzeczpospolitą Marecką, wersja papierowa. Sądzę, że redakcja też
                chętnie weźmie materiały do publikacji.

                Dla mnie to są lokalne środki przekazu.

                > Udane akcje policji z punktu widzenia dziennikarzy są nieatrakcyjne,
                > gdyż taki dziennikarz niema do czego się przyczepić i nie może zrobić tak
                > charakterystycznego dla tego zawodu szumu medialnego

                Jak mówią, nic dodać, nic ująć. Mam jeszcze gorsze zdanie o znakomitej
                większości dziennikarzy. Oceniam ich jako stado hien, które przelatuje się "po
                łebkach" po temacie, aby wziąć swoją wierszówkę i szukać następnej sensacji aby
                nie spadł nakład gazety. Ma to tyle wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem, co
                struganie wariata z rzeźbiarstwem.

                Co do innych, poruszanych przez Ciebie spraw, to leżą one poza sferą moich
                zaiteresowań, dlatego głosu nie zabieram.

                Ps. Pozdrawiam i liczę na to, że jeszcze niejednokrotnie będę miał możność
                poczytać Twoje posty na forum przybliżające problemy policyjne.
                • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 20:05
                  Ja przez pojęcie „lokalne środki przekazu” rozumiem stronę internetową UM,
                  gazetę UM „Wieści z ratusza”, „Rzeczpospolitą Marecką” oraz www.marki.net.pl.
                  Wszystkie te „lokalne środki przekazu” same mówią o sobie, że ich celem jest
                  informowanie o życiu Marek.
                  A w żadnym z nich ( z wyjątkiem „Wieści z Ratusza”) nie ma nawet stałej rubryki
                  redagowanej wspólne z policją. A przecież choćby Serwis Informacyjny UM jest do
                  tego idealnym miejscem. Przecież wystarczy, aby urzędnik, który redaguje ten
                  serwis zechciał zejść raz dziennie na parter UM, gdzie mieści się komisariat i
                  zapytać się dyżurującego policjanta o jakieś 2 – 3 ważniejsze wydarzenia
                  kryminalne lub interwencje policji z zeszłego dnia. Nie zajęło by to z
                  pewnością dużo czasu, a zwykłym mieszkańcom dało by prawdziwy obraz pracy
                  naszego komisariatu. Ale do tego potrzeba chęci.

                  O naszym komisariacie panuje fałszywa opinia. W oczach wielu mieszkańców Marek
                  nasz komisariat to 10 policjantów na każdej zmianie, którzy siedzą we wielkich
                  luksusach popijając przez 12 godzin dyżuru kawkę i chabetkę zajadając się
                  jednocześnie pączkami i ciasteczkami.

                  Policja kiedyś sama dzieliła się informacjami z lokalnymi mediami, ale szybko
                  pojawiły się oskarżenia pod adresem policji, że sieje propagandę. Wtedy
                  komendant główny policji zalecił, aby policja dzieliła się informacjami tylko
                  na wyraźną prośbę ze strony mediów.

                  Za swój cel pisania na tym forum uznałem szerzenie prawdziwych informacji o
                  policji. Zapewne wiele osób nie zgadza się często z treścią moich listów, ale
                  wynika to z różnicy patrzenia na pewne sprawy. Większość ludzi patrzy na pracę
                  policji z perspektywy zwykłego człowieka, natomiast ja w swoich opiniach
                  uwzględniam realne warunki pracy policji, obowiązujące policję przepisy i
                  procedury. Gwarantuję, że gdyby wszyscy mieli taką wiedzę na temat pracy
                  policji jak ja, to inaczej patrzyli by na pracę naszego komisariatu.

                  Jeżeli kiedykolwiek miałby ktoś jakieś pytania dotyczące pracy policji lub
                  funkcjonowania komunikacji miejskiej ZTM to jestem gotów udzielić w miarę
                  możliwości wyczerpujących informacji.

                  • stary.pustelnik Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 21:45
                    man72 napisał:

                    > Przecież wystarczy, aby urzędnik, który redaguje ten
                    > serwis zechciał zejść raz dziennie na parter UM, gdzie mieści się komisariat
                    > i zapytać się dyżurującego policjanta o jakieś 2 – 3 ważniejsze wydarzenia
                    > kryminalne lub interwencje policji z zeszłego dnia. Nie zajęło by to z
                    > pewnością dużo czasu,

                    Jestem zdecydowanie i kategorycznie przeciw takiemu podejściu do sprawy
                    informowania o pracy Policji. To nie o to chodzi.
                    Jeśli to ma być rzetelna i prawdziwa informacja, to jej autorem musi być
                    policjant określony z imienia i nazwiska a nie urzędnik Urzędu Miasta.

                    Jako obywatel chcę aby informował mnie ktoś kompetentny w temacie.

                    Jeśli ja mam coś do przekazania innym ludziom, to piszę informację i przesyłam
                    tam gdzie chcę aby to wydrukowano z prośbą o publikację. Ot i wszystko.

                    > a zwykłym mieszkańcom dało by prawdziwy obraz pracy
                    > naszego komisariatu.

                    Komu ma zależeć bardziej na prawdziwym obrazie pracy naszego komisariatu?
                    Urzędowi Miasta, portalowi marki.net.pl, jeszcze innym mediom czy Policji?
                    Ja sądzę, że Policji.

                    Możliwości publikacji są. Portal marki.net.pl prosi o materiały do publikacji.
                    Całą "czarną robotę" techniczną bierze na siebie. Wędka już jest. Czy to mało?

                    > Ale do tego potrzeba chęci.

                    Święte słowa.
                    Teraz trzeba trochę dobrych chęci.
                    Ale ze strony Policji.

                    Chciałbym zwrócić uwagę, że policja jest Policją Państwową a nie samorządową.
                    I jeśli chce aby instytucja samorządowa informowała o jej pracy, to niechże coś
                    zrobi w tym kierunku.

                    Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że portal marki.net.pl jest
                    przedsięwzięciem całkowicie prywatnym i opartym na społecznej chęci zrobienia
                    czegoś. Trzeba też dać szansę redagującym ten portal, jak w tym dowcipie w
                    którym Bóg prosi Icka żeby dał Mu wreszcie szansę i chociaż raz zagrał w toto-
                    lotka, a wtedy uczyni go bogatym.

                    > Policja kiedyś sama dzieliła się informacjami z lokalnymi mediami, ale szybko
                    > pojawiły się oskarżenia pod adresem policji, że sieje propagandę. Wtedy
                    > komendant główny policji zalecił, aby policja dzieliła się informacjami tylko
                    > na wyraźną prośbę ze strony mediów.

                    Wierzę, że to prawda. Ale zupełnie nie rozumiem takiej polityki informacyjnej.
                    Żeby wyrazić "wyraźną prośbę" o jakąś informację, najpierw muszę posiadać
                    informację o istnieniu takiej informacji.
                    Chyba że za wyraźną prośbę ze strony mediów uznamy pytanie typu " i co tam u
                    was słychac?"
                    A swoją drogą, coś strachliwy dla mnie ten komendant główny policji. Chyba, że
                    są w tym zaleceniu jakieś inne podteksty?

                    > Za swój cel pisania na tym forum uznałem szerzenie prawdziwych informacji o
                    > policji.
                    > .....ja w swoich opiniach uwzględniam realne warunki pracy policji,
                    > obowiązujące policję przepisy i
                    > procedury.

                    Sam przyznajesz, że aby szerzyć prawdziwe informacje o pracy Policji
                    nalezy "uwzględniać realne warunki pracy policji, obowiązujące policję przepisy
                    i procedury."
                    Dlaczego więc proponujesz aby o pracy Policji pisał urzędnik Urzędu Miasta? I
                    to na podstawie opowiadania dyżurującego policjanta? Mnie to bardziej
                    przypomina zabawę w "głuchy telefon" niż poważne podejście do problemu
                    informowania o swojej pracy.

                    > Gwarantuję, że gdyby wszyscy mieli taką wiedzę na temat pracy
                    > policji jak ja, to inaczej patrzyli by na pracę naszego komisariatu.

                    A w czym problem aby dzielić się swoją wiedzą?
                    I pytanie ostatnie - czy naprawdę nie ma w naszym komisariacie jednej
                    kompetentnej osoby która mogłaby sporządzac informacje o pracy policji?
                    Podpisać je i opublikować. A niechby nawet na zasadzie - nazwisko znane
                    redakcji.

                    Ale nie chciałbym aby była to informacja taka jak zamieszczana w Wiesciach
                    Podwarszawskich w rubryce "Kronika wypadków i przestępstw". W moim skromnym
                    odczuciu to nie jest to o czym mówimy.

                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • rafal.redel Re: Obłuda ludzi a praca Policji 08.05.04, 23:28
                      Jeśli mogę włączyć się do naprawdę ciekawej rozmowy Starego Pustelnika i Mana72:

                      Manie72, jeśli chciałbyś przyczynić się do lepszego, bardziej wszechstronnego
                      informowania o pracy Policji w Markach - zapraszam do współpracy z portalem
                      marki.net.pl. Może dzięki Twojej wiedzy i zainteresowaniom uda się stworzyć
                      dział poświęcony naszej Policji, o którym pisaliście Ty i Stary Pustelnik.
                      Oczywiście zakładam, że nie chodzi nam ani Tobie o kolejną "kronikę
                      kryminalną", lecz o coś więcej.

                      [Przy okazji, w nawiązaniu do Twojej wypowiedzi, zapewniam Cię, że próby
                      utworzenia stałej rubryki dotyczącej działalności Policji były przez nas -
                      jakieś półtora roku temu, gdy powstawał portal - podejmowane. Może jednak
                      brakowało wówczas pośród nas osoby, która miałaby odpowiednią wiedzę i umiała
                      nawiązać stały, efektywny kontakt z przedstawicielami naszego komisariatu.]

                      Tak więc podsumowując: jeśli Twoje wypowiedzi w tym wątku były na serio, to
                      bardzo proszę o kontakt pod adresem redakcja@marki.net.pl
                      • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 09.05.04, 12:35
                        Trochę padło pytań i propozycji w moim kierunku, ale zaraz postaram się na nie
                        odpowiedzieć.

                        Przykład urzędnika, który schodzi do policjanta dyżurnego podałem jako
                        najbardziej obrazujący moim zdaniem sposób pozyskiwania informacji. Przecież
                        nic nie stoi na przeszkodzie, aby UM zawarł porozumienie z policją, aby ta
                        codziennie przygotowywała opis jakiś 2 –3 ważniejszych informacji policyjnych z
                        zeszłego dnia. Taki dokument musiał by być podpisany zarówno przez komendanta,
                        jak i policjanta dyżurującego, który by go wydawał urzędnikowi. Jak widać nic
                        nie stoi na przeszkodzie, żeby to uczynić.
                        Przykładem na współpracę policji jest choćby gazeta „Fakt”. Ma ona podpisane
                        porozumienie z Komendą Stołeczną Policji i codziennie publikuje ważniejsze
                        interwencje policji i straży miejskiej z ubiegłego dnia.

                        Policja nie informuje szeroko o jej akcjach. W dużych miastach Komendy Miejskie
                        Policji podają krótką informację o ważniejszych wydarzeniach do PAP (Polskiej
                        Agencji Prasowej), i jeżeli zainteresują się tą jakieś media, to wtedy podawana
                        jest oficjalna i wyczerpująca informacja. Natomiast w małych miastach,
                        informacja o pracy policji polega na tym, że lokalne gazety podpisują
                        porozumienie z policją, i przychodzi dziennikarz na komisariat np. co 2
                        tygodnie, gdzie czeka już na niego przygotowany oficjalnie przez policję
                        dokument z wykazem ważniejszych interwencji policyjnych. Czyli jak widać da
                        się! (oczywiście jak się chce)

                        Na naszym komisariacie z pewnością jest osoba, która mogła by sporządzać takie
                        wykazy. Może to robić choćby każdy dyżurujący policjant, i nie sprawi to mu
                        żadnego problemu.
                        Cała kwestia polega na tym, że komendant musi wiedzieć, że jest ktoś, kto
                        chciałby otrzymywać takie informacje i je publikować.


                        Natomiast co do propozycji mojej współpracy z portalem www.marki.net.pl . Na
                        dzień dzisiejszy nie jestem w stanie z powodów czasowych czynie uczestniczyć w
                        tworzeni portalu. Jednakże zawsze służę pomocą i radą gdzie załatwić jakąś
                        sprawę, lub mogę wyjaśniać jakiś dziwne z punktu widzenia zwykłego obywatela
                        zachowania policji, które są jednak efektem złego prawa tworzonego przez
                        naszych „inteligentnych” posłów. Mogę to czynić zarówno na tym forum, jak i w
                        postaci tekstów mojego autorstwa zamieszczanych ewentualnie w portalu.


                        Podsuwam jeszcze małą sugestię dla osób tworzących portal. Jeżeli na poważnie
                        chcecie zamieścić informację na temat naszego komisariatu, to proponuję abyście
                        o wszystkie dane wystąpili do komendanta. Urzęduje on w komisariacie
                        prawdopodobnie od poniedziałku do piątku pomiędzy 8.00 a 16.00. Można to
                        uczynić zarówno w postaci wysłania oficjalnego pisma, ale moim zdaniem było by
                        lepiej porozmawiać osobiście. Kiedy komendant będzie wiedział, że informacje te
                        posłużą do zamieszczenia ich w portalu z pewnością nie będzie robił problemów.
                        Można by wtedy porozumieć się na stałe z policją i np. mógłby ktoś z osób
                        redagujących portal zachodzić raz na dwa tygodnie do komisariatu, gdzie czekał
                        by już na niego gotowy dokument z wykazem i krótkim opisem ważniejszych
                        informacji o pracy policji z ostatniego okresu.
                        Mając na myśli „dane” chodzi mi o: ogólną liczbę pracujący policjantów, liczbę
                        policjantów z podziałem na formacje jakie reprezentują, wykaz policyjnych
                        samochodów tzw. marka i model, rok produkcji, numer rejestracyjny, numer boczny
                        nadawany przez policję. To są chyba wszystkie ważniejsze informacje. Oczywiście
                        komendant nie poda imion i nazwisk wszystkich policjantów, gdyż zabrania mu
                        tego ustawa o ochronie danych osobowych. Jedynymi nazwiskami jakie będzie mógł
                        podać to jego własne, zastępy komendanta oraz dzielnicowych. Można by także
                        zamieścić numery komórkowe dzielnicowych oraz ich rewiry. Wprawdzie uczyniła to
                        już kiedyś „Rzeczpospolita Marecka”, ale gdyby na stałe taka informacja
                        znalazła by się w portalu z pewnością by to nie zaszkodziło.
                        • rafal.redel Re: Obłuda ludzi a praca Policji 09.05.04, 13:15
                          man72 napisał:
                          > Natomiast co do propozycji mojej współpracy z portalem www.marki.net.pl . Na
                          > dzień dzisiejszy nie jestem w stanie z powodów czasowych czynie uczestniczyć
                          > w tworzeni portalu. Jednakże zawsze służę pomocą i radą gdzie załatwić jakąś
                          > sprawę
                          (...)
                          > proponuję abyście o wszystkie dane wystąpili do komendanta. Urzęduje on w
                          > komisariacie prawdopodobnie od poniedziałku do piątku pomiędzy 8.00 a 16.00
                          (...)

                          Dziękuję za zestaw dobrych rad, choć w zasadzie nie do końca o to mi chodziło.

                          Szczególnie cenna była rada, by w sprawie policji zwrócić się do komendanta,
                          który "prawdopodbnie" urzęduje w godz. 8.00 - 16.00. No cóż, ale przynajmniej
                          teraz wiem, jak traktować Twoje wypowiedzi.

                          Pozdrawiam i "z powodów czasowych" znikam z tego wątku ;-)
                        • stary.pustelnik Re: Obłuda ludzi a praca Policji 09.05.04, 14:14
                          man72 napisał:

                          > Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby UM zawarł porozumienie z policją,
                          > aby ta codziennie przygotowywała opis jakiś 2 –3 ważniejszych informacji
                          > policyjnych z zeszłego dnia. Taki dokument musiał by być podpisany
                          > zarówno przez komendanta, jak i policjanta dyżurującego,
                          > który by go wydawał urzędnikowi.
                          > Jak widać nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to uczynić.

                          Urzędnik by potem usiadł i mozolnie przepisał ten dokument do komputera.
                          Niech żyje postęp i XXI wiek. Precz z faxami i pocztą elektroniczną!

                          > Przykładem na współpracę policji jest choćby gazeta „Fakt”. Ma ona podpisane
                          > porozumienie z Komendą Stołeczną Policji i codziennie publikuje ważniejsze
                          > interwencje policji i straży miejskiej z ubiegłego dnia.

                          Mówimy tym samym językiem, ale nie możemy się nijak zrozumieć.
                          Istnieje drobna różnica pomiędzy gazetą a serwisami o których mówię.
                          Gazeta jest przedsięwzięciem komercyjnym i walczy o czytelnika, goniąc za
                          sensacją. Jest żywotnie zainteresowana takimi porozumieniami.
                          I nie o takie informacje mnie chodzi.

                          > W dużych miastach Komendy Miejskie
                          > Policji podają krótką informację o ważniejszych wydarzeniach do PAP (Polskiej
                          > Agencji Prasowej), i jeżeli zainteresują się tą jakieś media, to wtedy
                          > podawana jest oficjalna i wyczerpująca informacja.

                          Właśnie na takiej zasadzie, jak PAP, działa Serwis Informacyjny Miasta.
                          Podaje krótkie informacje otrzymane od zainteresowanych jednostek.
                          Te informacje służa dziennikarzom, którzy podejmują wątki które ich
                          zainteresują.
                          Mają podane źródło skąd pochodzi informacj i dalej to ich problem.
                          Czy to tak trudno zrozumieć, że serwis pełni rolę "Mareckiego PAP"

                          > Natomiast w małych miastach,
                          > informacja o pracy policji polega na tym, że lokalne gazety podpisują
                          > porozumienie z policją, i przychodzi dziennikarz na komisariat np. co 2
                          > tygodnie, gdzie czeka już na niego przygotowany oficjalnie przez policję
                          > dokument z wykazem ważniejszych interwencji policyjnych. Czyli jak widać da
                          > się! (oczywiście jak się chce)

                          Tak. Ale ja ciągle mówię nie o gazetach, które mają w tym biznes aby
                          kłaniać się w pas Policji i żebrać o informację.
                          My, mieszkańcy miasta Marki, nie mamy żadnego powodu aby prosić i
                          podpisywać porozumienia. My mamy prawo żądać!
                          Mówimy o możliwościach jakie ma Policja nawet w Markach aby informować o swojej
                          pracy.
                          Ale jeśli nie chce, to nie. Przyjdzie czas i na to, że zmusimy Policję aby
                          ruszyła się trochę i sama zaczęła upowszechniać informację o swojej pracy.

                          > Cała kwestia polega na tym, że komendant musi wiedzieć, że jest ktoś, kto
                          > chciałby otrzymywać takie informacje i je publikować.

                          Jeśli komendant nie wie, że mieszkańców Marek interesują sprawy ich własnego
                          bezpieczeństwa, a więc i informacja o pracy Policji, to nie powinien ani
                          sekundy dłużej być komendantem.
                          To jest jego z........y obowiązek informować o swojej i swoich podwładnych
                          pracy a nie zwalać tego na innych. To on ma szukać możliwości publikacji takich
                          materiałów.

                          Mam głęboką nadzieję, że dożyję dnia w którym komendant komisariatu z Marek
                          zaprosi do siebie ludzi z Rzeczpospolitej Mareckiej i Portalu Społeczności
                          Marek i POPROSI ich, aby zechcieli w swoich mediach publikować przygotowywane
                          przez jego ludzi materiały.

                          Może wtedy stanie się trochę normalniej.
                          • iry Re: Obłuda ludzi a praca Policji 09.05.04, 21:48
                            Wydaje mi się , że rozmowa o możliwościach i chęciach przekazu informacji to
                            jedno. A dyskusja, o pracy i efektach - to drugie. Chcesz manie72 informować.
                            OK- informuj o sukcesach. Każdy lubi się pokazać z tej najprzyjemniejszej
                            strony. Dodatkowo, walka o akceptację w chwili gdy raczej sa negatywne opinie o
                            pracy organów- też wydaje się naturalnym Twoim odruchem (psychologicznie
                            biorąc , jest to całkowicie normalne). Tyle tylko,że mnie Twoje biadolenia
                            jakoś nie przekonują. Powtórzę może, byś nie musiał uruchamiać wyszukiwarki -
                            kiedyś (bardzo, bardzo dawno temu, za górami i lasami.... mieliśmy za szefa,
                            tego samego ministra) miałem zbliżone do Twoich obowiązki. W tamtej epoce,
                            pomimo faktu, że nie byłem w TYM resorcie, tylko w MON, widziałem zdecydowanie
                            mniej utrudnień (w odniesieniu do dzisiejszego stanu prawnego) , zwłaszcza
                            legislacyjnych, stających w poprzek pracy policjanta. To potrafię zrozumieć.
                            Natomiast (wybacz określenie) nie potrafię zaakceptować Twojego biadolenia
                            dotyczącego stosunku do problemu, przejawianego przez tak zw. Obywateli i
                            Społeczeństwo. To co piszesz można o kant d.. rozbić. I nie wysuwam tego
                            twierdzenia na podstawie wyssanej z palca opinii, tylko swoich i okolicznych
                            mieszkańców doświadczeń. Przyznasz chyba, że to już jest argument. Wydaje mi
                            się, że pracując w takiej instytucji, nie powinieneś mieć złudzeń. A jednak je
                            wypowiadasz. To może swiadczyć o kilku problemach. Zostawmy ten "głód
                            akceptacji i uznania"- można by było minimum pracę magisterską jeśli nie
                            przewód doktorski napisać. Chciałbym zwrócić Twą uwagę na pewien malutki
                            dysonans pomiędzy Twymi oczekiwaniami a tym co robisz Ty i Twoi Koledzy z
                            posterunku , w celu realizacji tych oczekiwań.
                            Nie bedę powtarzał tej całej polemiki , jaką toczyliście z Starym Pustelnikiem.
                            Zawiera dużo prawd. Zawiera również coś , od czego szybko umknąłeś. Założeniem
                            pracy grup prewencji, jest ścisła współpraca z lokalną społecznością. Jak
                            chcesz tę współpracę prowadzić jeżeli postrzega się policję w taki sposób jak
                            sam opisujesz (te pączki i kawka....)? W jaki sposób oczekujesz na powstanie
                            chęci, chociażby minimalnej, do współpracy z Wami gdy Wasza działalność w
                            ogromnej (jeśli nie całej) jest ściśle tajna/ poufna/ zniszczyć przed użyciem ?
                            Dodatkowo dochodzi do tego szereg podejrzeń (tu raczej z braku dowodów, możnaby
                            napisać -pomówień, ale te cholerne poszlaki nie dają) o niezbyt "zdrowe"
                            okoliczności kontaktowania się z Wami. Jak wreszcie sobie wyobrażasz, że
                            przedstawiciel tego "złego" społeczeństwa ma na Was patrzeć ? Czyimi oczami?
                            Waszymi ? To musiałby być jakimś chgolernym Kaszpiro, a nie mieszkańcem Marek
                            lub nawet zwykłym człowiekiem. Próbować Was zrozumieć i Wasze problemy, może
                            człowiek który miał kontakt z tymi wszystkimi procedurami, układami, pracą
                            papierowo-upierdliwą i operacyjną. Ale Wam łatwiej jest spoglądać na samych
                            siebie oczami "zwykłego" człowieka. Wydaje mi się, że problem podniesienia
                            wydajności Waszej pracy i uzyskiwania spektakularnych efektów tejże, jest ważny
                            dla Was i dla Społeczności, którą chronicie. Dlatego rozważania typu - kto ma
                            zacząć lub do kogo należy obowiązek inicjacji jakiegoś sposobu postępowania,
                            jest akademicki. Wy- macie tajne i poufne, my- widzimy "ciemność", z której nic
                            nie wynika, a tylko czasem widoczne jest światełko w tunelu. Nie biadol zatem
                            o "złym wizerunku", tylko wystąp z inicjatywą i wnioskiem do Komendanta.
                            Zacznij coś działać. Jak dostaniesz awans i podwyżkę- będziemy się cieszyli z
                            Tobą. Jak zostaniesz karnie przeniesiony do Gołdapii albo w Bieszczady,
                            bedziesz wiedział czy ta forma postępowania jest dobra ,czy zła. Mam tylko
                            jedną prośbę- nie mów więcej o tym, że ludzie z Wami nie chcą współpracować bo
                            nie zgłosili tego czy śmego. Nie mów ,że patrol w radiolce mógł "nie zauważyć"
                            i pojechać bez interwencji. Za coś do cholery bieżesz kasę. I to bez zgłoszenia
                            społecznego o terminie wypłaty ! Chyba jesteś dużym chłopczykiem i wiesz do
                            jakiej roboty idziesz rano. Wiesz również, że możesz nie wrócić (czego Ci broń
                            Boże nie winszuję). Ale to był Twój wybór. Deprecjonując założenia tego wyboru
                            (typu- można było nie interweniować bo nie było zgłoszenia)sam się degradujesz
                            do poziomu zwykłego "krawężnika" z którym nikt nie będzie chciał gadać. Bo i po
                            co, bo i o czym?
                            pzdr
                            • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 10.05.04, 11:11
                              Zaraz po raz ostatni odpowiem na wszystkie pytania, ale muszę zakłócić trochę
                              chronologię z jakimi był zadawane.
                              Niewiem „iry” dlaczego twierdzisz że jestem policjantem. Jestem tylko zwykłym
                              mieszkańcem Marek, współwłaścicielem rodzinnej firmy oraz przykładnym
                              studentem. A moja wiedza na temat policji bierze się z tego, że interesuje się
                              taką tematyką oraz znam paru policjantów, więc potrafię zweryfikować moją
                              wiedzę z praktyką policyjną.
                              Piszesz, że większość akcji policyjnych jest tajna. A wyobrażasz sobie że
                              wyjdzie policjant przed kamerę i powie np.: za trzy dni zatrzymamy szefa mafii,
                              który będzie znajdował się w mieszkaniu na ulicy ............. numer
                              domu ........... o godz. ..................
                              Czytając różne listy na tym forum dotyczące policji mam wrażenie że idealny
                              policjant dla was to człowiek, który bierze pensji 200zł, pracuje 24h/dobę
                              chodząc cały czas ulicami miasta i jeszcze aby najlepiej nie chodził na
                              zwolnienia lekarskie i urlopy.

                              „stary.pustelnik” napisał że policja powinna sama informować o swojej pracy. A
                              ja ci odpowiem, że policja to nie jest supermarket, który rozsyła oferty swoich
                              produktów. Policja jest aby pracować, a nie bawić się w agencję prasową. A że
                              żadne lokalne media nie interesują się jej pracą, to już jest zupełnie
                              oddzielna kwestia, którą można by długo rozpatrywać.
                              Piszesz „Mam głęboką nadzieję, że dożyję dnia w którym komendant komisariatu z
                              Marek
                              zaprosi do siebie ludzi z Rzeczpospolitej Mareckiej i Portalu Społeczności
                              Marek i POPROSI ich, aby zechcieli w swoich mediach publikować przygotowywane
                              przez jego ludzi materiały.” A komendant do niema ciekawszych zajęć, tylko
                              rozmyślać kogo zaprosić, aby zechciał zamieszczać jego materiały.

                              Natomiast co do listu „rafal.redel”. Pozostaje mi tylko napisać, że jest to
                              ewidentny dowód braku chęci z twojej strony. Szczerze mówiąc spodziewałem się
                              takiej reakcji, która jest dowodem na to jak ludzie podchodzą niechętnie do
                              pracy policji. Dałeś ewidentny dowód własnej obojętności i bierność. Nie jestem
                              wstanie uczestniczyć w tworzeniu portalu, gdyż mój zwykły dzień zaczynam
                              przeciętnie o 6.00 a kończę o 23.00. To jest zawsze od poniedziałku do soboty.
                              W tym czasie cały dzień biegam pomiędzy firmą a uczelnią. Nawet w niedzielę mam
                              już prawie zawsze umówione wyjazdy lub wyjścia do rodziny lub znajomych. Po
                              zakupy z braku czasu jeżdżę przeważnie po pierwszej w nocy do Tesco przy
                              Stalowej, gdyż tylko tam jest jeszcze czynne. Jestem ciekawy, czy ty tak
                              pracujesz?
                              Nawet ten list piszę na komputerze w uczelni, gdyż inaczej nie miałbym kiedy
                              tego uczynić.
                              • rafal.redel Re: Obłuda ludzi a praca Policji 10.05.04, 11:46
                                man72 napisał:
                                > Natomiast co do listu „rafal.redel”. Pozostaje mi tylko napisać, że
                                > jest to ewidentny dowód braku chęci z twojej strony. Szczerze mówiąc
                                > spodziewałem się takiej reakcji, która jest dowodem na to jak ludzie
                                > podchodzą niechętnie do pracy policji. Dałeś ewidentny dowód własnej
                                > obojętności i bierność.
                                > Nie jestem wstanie uczestniczyć w tworzeniu portalu, gdyż mój zwykły dzień
                                > zaczynam przeciętnie o 6.00 a kończę o 23.00. To jest zawsze od poniedziałku
                                > do soboty.
                                > W tym czasie cały dzień biegam pomiędzy firmą a uczelnią. Nawet w niedzielę
                                > mam już prawie zawsze umówione wyjazdy lub wyjścia do rodziny lub znajomych.
                                > Jestem ciekawy, czy ty tak pracujesz?

                                Pewnie nie powinienem schodzić do tego (dość już żenującego) poziomu na
                                licytowanie się, kto więcej pracuje i jak duża jest - jak piszesz - moja
                                obojętność i bierność, ale odpowiem Ci króciutko w punktach i mam nadzieję, że
                                zakończymy ten - bezproduktywny jak się okazuje - temat:
                                1. Dziś wstałem o 4.30 ( bo samolot miałem o 6.40) więc ta Twoja szósta jakoś
                                nie bardzo mi imponuje.
                                2. Przez większość dni roboczych jestem ostatnio jakieś 1000 km od biurka
                                komendanta, do którego odwiedzin w godz. 8-16 mnie zachęcasz.
                                3. Napisałem Ci przecież, że próbowaliśmy nawiązać kontakt z marecką policją -
                                ale kończyło się to na przykład zmianą komendanta w Markach, więc sprawę trzeba
                                by zaczynać od nowa
                                4. Szczególnie wstrząsająca jest Twoja informacja, że w niedzielę jesteś
                                poumawiany na wyjścia do rodziny i znajomych. Naprawdę myślisz, że ludzie
                                określani przez Ciebie jako "media lokalne, którym obojętna jest ciężka praca
                                policji" (czyli - tłumacząc na polski: grupa ludzi, która stara się w miarę
                                swoich skromnych możliwości i dostępnego czasu przyczyniać nieodpłatnie do
                                większej dostępności informacji w Markach) nie mają rodzin, małych dzieci,
                                pracy, znajomych? Nie przeszkadza Ci to mieć do nich pretensji, mówiąc
                                o "obojętności i bierności" tych ludzi (w tym mnie).

                                Zakończmy ten temat, bo do niczego nie prowadzi, w zasadzie wystarczyła mi
                                Twoja poprzednia odpowiedź. My będziemy prawdopodobnie nadal próbować nawiązać
                                efektywny kontakt z policją marecką także bez Twojej pomocy, Ty dalej pisz,
                                jakie te "media lokalne" są nieczułe i obojętne.

                                Cytując wypowiedź skierowaną kiedyś do mnie przez Starego
                                Pustelnika: "Proponuję - over" ;-)
                              • iry Re: Obłuda ludzi a praca Policji 10.05.04, 16:54
                                Odpiszę Ci manie72 na Twoim tekscie, tak tylko dla większej dokładności i
                                właściwszego odniesienia do Twojego punktu postrzegania problemu. Mam nadzieję,
                                że nie poczytasz mi za brak kultury, udzielanie odpowiedzi w formie stawianych
                                pytań.
                                Ad rem:
                                man72 napisał:

                                > Niewiem „iry” dlaczego twierdzisz że jestem policjantem. Jestem tyl
                                > ko zwykłym
                                > mieszkańcem Marek, współwłaścicielem rodzinnej firmy oraz przykładnym
                                > studentem. A moja wiedza na temat policji bierze się z tego, że interesuje
                                się
                                > taką tematyką oraz znam paru policjantów, więc potrafię zweryfikować moją
                                > wiedzę z praktyką policyjną.
                                Byłeś tak głęboko zaangażowany w "obronę czci", że niejako siłą inercji
                                przyjąłem taką opcję za właściwą. Mea maxima culpa. Ale nie jest to jakiś
                                większy problem (przynajmniej dla mnie)w toku tej polemiki.

                                > Piszesz, że większość akcji policyjnych jest tajna. A wyobrażasz sobie że
                                > wyjdzie policjant przed kamerę i powie np.: za trzy dni zatrzymamy szefa
                                mafii,
                                >
                                > który będzie znajdował się w mieszkaniu na ulicy ............. numer
                                > domu ........... o godz. ..................
                                A czy Ty wyobrażasz sobie następująca scenkę : Poszkodowany, który po utracie
                                własności i będąc przez czas jakiś po tej kradzieży inwigilowanym przez
                                funkcjonariuszy, idzie na komisariat, i z niewinną minką zwraca się do
                                dyżurnego w następoujące słowa- Szanowny funkcjonariusz wybaczy, że przerywam
                                te niezwykle ważne wypełnianie dokumentów, ale chciałbym się dowiedzieć jakie
                                macie wyniki w wykrywalności, jakie akcje przeprowadziliście ostatnio w ramach
                                walki z narkotykami, kradzieżą samochodów, ulicznymi rozbojami i kradzieżami,
                                wandalizmem tudzież innymi patologicznymi oznakami braku poszanowania
                                panującego prawa karnego i cywilnego. A może zamiast tego poinformuje mnie
                                Szanowny funkcjonariusz o aktualnym miejscu przebywania patroli i o
                                wykonywanych zadaniach ? Bo wie Pan - chciałbym odzyskać wiarę w to, że Policja
                                jest od ścigania przestępców a nie poszkodowanych.
                                Ja chcąc kiedyś się czegoś dowiedzieć, uzyskałem bardzo budującą odpowiedź - a
                                idź żesz w piz.... bo na dołek trafisz, k.....żesz twoja mać !
                                Może miał zły chumor, może kiepski dzień albo służbę do.......- w każdym bądź
                                razie nie wyciągałem tzw konsekwencji. Odpuściłem sobie przypominając jak taka
                                służba może kopnąć i zdołować.

                                > Czytając różne listy na tym forum dotyczące policji mam wrażenie że idealny
                                > policjant dla was to człowiek, który bierze pensji 200zł, pracuje 24h/dobę
                                > chodząc cały czas ulicami miasta i jeszcze aby najlepiej nie chodził na
                                > zwolnienia lekarskie i urlopy.
                                Coś mi się widzi, że masz jakąś manię prześladowczą. A w najlepszym razie,
                                czujesz nieodparty imperatyw bycia nie proszonym adwokatem Policji. W każdym z
                                problemów można doszukać się wad i zalet. Oczekiwania wobec Policji i
                                sprostanie tym oczekiwaniom, jest właśnie takim problemem. Można deliberować
                                długo i zadawać głupawe pytania (właśnie choćby takie jak to czy bym chciał
                                żeby Policjant zarabiał 200 zł i nigdy nie chorował i nie odpoczywał)ale czy to
                                coś zmieni ? Wątpię. Otrzymujesz z np. mojej strony, opisy nieprawidłowości w
                                działaniu Policji, a sam zadajesz pytania mające się tak jak pięść do oka. A co
                                w tym złego ,że chciałbym żeby patrole były o wiele częściej widziane na
                                ulicach? Co w tym złego, że uważam iż taki stan powinien trwać 24 h/ dobę ? A
                                zarobki ? A niech Ci ludzie zarabiają jak najwięcej !!! Daj im Boże i Panie
                                Ministrze S.W. i A. Jak będą więcej dostawać z resortu, mniej będą brać
                                łapówek, mniej bedą współpracować z szajkami kradnącymi samochody, mniej będzie
                                wielu innych nieprawidłowości, bo ludzie będą tę robotę szanować. Tak !
                                Chciałbym tak !
                                I na koniec - po raz n-ty rozpoczynasz temat, który po pewnym czasie okazuje
                                się mieć również inne oblicze, niż to które chciałbyś by miało. I po raz n-ty,
                                czując brak argumentacji do dalszej dyskusji oraz nie potrafiąc bronić
                                postawionych tez inaczej niż " tak jest ....bo.... TAK ! " zadajesz głupawe i
                                niczego nie wnoszące do tematu pytania. Również "straszysz" - że to ostatni
                                Twój wpis i.... - to po prostu niepoważne. Jak zaczynasz , to skończ. Broniąc
                                swojej tezy, lub przyznając rację oponentom, ale skończ. Tak po prostu nie
                                można , nasrać i uciec....Zupełnie jak z Policją- kiedy są potrzebni, to ich
                                nie ma.

                                • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 10.05.04, 18:10
                                  Wprawdzie pisałem, że zakończyłem już ten wątek z mojej strony, ale jeżeli jest
                                  osoba, która chce go jeszcze kontynuować to proszę bardzo.

                                  Piszesz o policjancie, który wypełnia dokumenty i druki. A wyobraź sobie, że na
                                  takim przeciętnej wielkości komisariacie jak w Markach powstaje przeciętnie 600
                                  dokumentów dziennie. Dlatego taka duża, liczba ponieważ policjant musi
                                  sporządzić z każdej interwencji protokół w 3 kopiach. Oczywiście sprawa była by
                                  bardzo prosta, gdyby taki policjant mógł napisać to na komputerze i wydrukować
                                  w 3 kopiach. Ale wyposażenie na komisariatach jest mówiąc delikatnie „niezbyt
                                  nowoczesne” więc policjant musi pisać wszystko odręcznie. Nie może napisać tego
                                  na maszynie do pisania przez kalkę, ponieważ przepisy wyraźnie mówią, że musi
                                  być to napisane podzielnie. 1/3 tych dokumentów trafia do osób poszkodowanych,
                                  a 2/3 (400 sztuk) trafia prosto do szafy, gdzie muszą leżakować przez rok. Po
                                  tym czasie zostają zabrane do centralnego magazynu policyjnego gdzie leżakują
                                  100 lat, lub ewentualnie same rozpadną się ze starości, przed upływem tego
                                  czasu.

                                  Jeżeli chcesz wiedzieć jaka jest wykrywalność naszego komisariatu, to czytaj
                                  protokoły z posiedzeń rady miasta. Dokładnego miesiąca nie pamiętam, ale na
                                  pewno raz do roku na posiedzenie rady miasta przychodzi komendant i przedstawia
                                  radnym dokładne dane.
                                  Ewentualnie możesz wystąpić z pismem do jednostki nadzorującej nasz komisariat
                                  czyli Komendy Stołecznej Policji o udostępnienie tych danych.

                                  Gdybyś wypełniał tyle dokumentów dziennie, to z pewnością nie byłbyś w takim
                                  optymistycznym nastroju. Dlatego zrozum policjantów, którzy ze wściekłością
                                  produkują nikomu niepotrzebne kilogramy makulatury, które i tak wylądują w
                                  szafie, gdzie nikt do nich z pewnością nigdy nie zajrzy. Przecież każdy
                                  policjant woli przebywać „w terenie”, niż ślęczeć nad dokumentami.


                                  Policjant dyżurny mógł sprawdzić drogą radiową, gdzie są radiowozy, ale po co
                                  ci takie informacje? Co ci da informacja, że np. jeden radiowóz jest na ul
                                  Sosnowej, drugi na Grunwaldzkiej, a trzeci na Legionowej.

                                  Piszesz: „Ja chcąc kiedyś się czegoś dowiedzieć, uzyskałem bardzo budującą
                                  odpowiedź - a
                                  idź żesz w piz.... bo na dołek trafisz, k.....żesz twoja mać !”. Ja na miejscu
                                  tego policjanta zrobił bym to samo. Ba, nawet pewnie zdzielił bym cię pałą i
                                  wezwał radiowóz z kursem na Kolską w Warszawie. Tak policja robi we wielu
                                  krajach (choćby w Niemczech) z namolnymi i upierdliwymi petentami. I jest to
                                  czymś normalnym.

                                  Aby częste patrole były całą dobę, trzeba odpowiedniej liczby policjantów, oraz
                                  stosownej pensji oraz odpowiednich warunków pracy. Za te marne pensje żaden
                                  policjant nie będzie narażał zdrowia własnego lub członków swojej rodziny.
                                  Gdyby np. pensja policjanta wynosiła 4.000zł. z pewnością żaden z nich nie
                                  spojrzał by na łapówkę, a zarazem starał by się dobrze pracować, aby nie
                                  stracić takiej dobrej pensji.

                                  Nie próbuję się jak sugerujesz wycofywać z tego wątku. Po prostu jeżeli widzę
                                  podawane cały czas te same argumenty i przykłady, tylko za każdym
                                  razem „ubrane” w inne słowa to odechciewa mi się pisania ciągle tych samych
                                  tekstów.

                                  • iry Re: Obłuda ludzi a praca Policji 10.05.04, 19:59
                                    Pozwolę sobie na powtórkę "z rozrywki".

                                    > Piszesz o policjancie, który wypełnia dokumenty i druki. A wyobraź sobie, że
                                    na
                                    >
                                    > takim przeciętnej wielkości komisariacie jak w Markach powstaje przeciętnie
                                    600
                                    >
                                    > dokumentów dziennie. Dlatego taka duża, liczba ponieważ policjant musi
                                    > sporządzić z każdej interwencji protokół w 3 kopiach.
                                    A wyobrażasz sobie, że ja, TO, nie tylko potrafię sobię wyobrazić ???

                                    Oczywiście sprawa była by
                                    > bardzo prosta, gdyby taki policjant mógł napisać to na komputerze i
                                    wydrukować
                                    > w 3 kopiach. Ale wyposażenie na komisariatach jest mówiąc delikatnie „nie
                                    > zbyt
                                    > nowoczesne” więc policjant musi pisać wszystko odręcznie. Nie może napisa
                                    > ć tego
                                    > na maszynie do pisania przez kalkę, ponieważ przepisy wyraźnie mówią, że musi
                                    > być to napisane podzielnie. 1/3 tych dokumentów trafia do osób
                                    poszkodowanych,
                                    > a 2/3 (400 sztuk) trafia prosto do szafy, gdzie muszą leżakować przez rok. Po
                                    > tym czasie zostają zabrane do centralnego magazynu policyjnego gdzie leżakują
                                    > 100 lat, lub ewentualnie same rozpadną się ze starości, przed upływem tego
                                    > czasu.

                                    Dziwi mnie fakt, że przy tak "dobrym " poinformowaniu o problemach z obróbką
                                    dokumentów nie wspomniałeś o braku dokumentów (druków Wz. taki i śmaki) na
                                    których koniecznie !!! (a nie na innych lub na białej karcie) trzeba pisać
                                    protokoły. Dodatkowo powinieneś mnie uświadomiś o kosztach xerokopii takiego
                                    dokumentu i koszcie drukowanego orginału. Ale to betka- przecież o tym wiadomo.
                                    >
                                    > Jeżeli chcesz wiedzieć jaka jest wykrywalność naszego komisariatu, to czytaj
                                    > protokoły z posiedzeń rady miasta. Dokładnego miesiąca nie pamiętam, ale na
                                    > pewno raz do roku na posiedzenie rady miasta przychodzi komendant i
                                    przedstawia radnym dokładne dane.
                                    A co by było gdybym zapałał nieokiełznaną chęcią poznania tych danych częściej
                                    niż raz w roku ?? Pewnie wizyta z "wywiadem prasowym" w godzinach urzędowania
                                    Komandanta ??? A jak się tak dziwnie złoży (bo przecież to dziwne, że ja nie
                                    mam czasu wówczas gdy Komendant urzęduje)że z racji wykonywanej pracy, nie
                                    mając czasu na zabawę z własnymi dziećmi oraz na wizytę u Komandanta ( tym
                                    bardziej), to pewnie powiesz ,że to już mój problem, rozgrzeszając taką
                                    instytucję jak Policja, z niemocy kontaktowania się z obywatelem , w dni inne
                                    niż Komandantowa fucha rzecznika komisariatu ??

                                    > Ewentualnie możesz wystąpić z pismem do jednostki nadzorującej nasz
                                    komisariat
                                    > czyli Komendy Stołecznej Policji o udostępnienie tych danych.

                                    Po co aż tak utrudniać sobie życie ?? Przecież trzeba znać wydział ,
                                    komórkę...etc. Czy nie lepiej i prościej napisać do prezydenta ? Jest tylko
                                    jeden, to i o adres łatwiej !!!
                                    Chyba Kolego przeginasz.
                                    >
                                    > Gdybyś wypełniał tyle dokumentów dziennie, to z pewnością nie byłbyś w takim
                                    > optymistycznym nastroju. Dlatego zrozum policjantów, którzy ze wściekłością
                                    > produkują nikomu niepotrzebne kilogramy makulatury, które i tak wylądują w
                                    > szafie, gdzie nikt do nich z pewnością nigdy nie zajrzy.
                                    A mnie się wydawało, że jak człek rozpoczął studia (może to znamię tych czasów)
                                    to potrafi przynajmniej czytać to, co się do niego pisze. No i dobrze by było o
                                    odrobinkę wysiłku, tzw. umysłowego, by zrozumieć treść słowa pisanego.

                                    Przecież każdy
                                    > policjant woli przebywać „w terenie”, niż ślęczeć nad dokumentami.
                                    >
                                    > Nie mów !!!! A ja głupi myślałem, że Oni tak z miłości do literatury walą w
                                    te stare maszyny do pisania. No i może z odrobiny sentymentu do wynalazku
                                    Gutenberga. Ale tu pewny nie jestem.

                                    > Policjant dyżurny mógł sprawdzić drogą radiową, gdzie są radiowozy, ale po co
                                    > ci takie informacje? Co ci da informacja, że np. jeden radiowóz jest na ul
                                    > Sosnowej, drugi na Grunwaldzkiej, a trzeci na Legionowej.
                                    A bo wiesz , lubię patrzeć jak chłopaki pracują. Wiesz ile zmieniło się w
                                    technikach śledczych od "moich" czasów ? Ups, sorry. Zapomniałem, żeś młodym
                                    człowiekiem i studentem. To możesz nie wiedzieć co i jak się robiło , wtedy ,
                                    gdy Cię na świecie nie było, Prawo - miało prostsze kształty, a Milicjant - jak
                                    wsiadł łobuzowi na dupę, tak zatrzymywali się dopiero w pierdlu. A po drodze
                                    nie powstawały stowarzyszenia pomocy ofiarom, nie było śledzenia okradzionych i
                                    innych tego typu bzdurek...... Mam nadzieję , że wyczujesz nutę sarkazmu ( to
                                    jest podpowiedź ).
                                    >
                                    > Piszesz: „Ja chcąc kiedyś się czegoś dowiedzieć, uzyskałem bardzo budując
                                    > ą
                                    > odpowiedź - a
                                    > idź żesz w piz.... bo na dołek trafisz, k.....żesz twoja mać !”. Ja na mi
                                    > ejscu
                                    > tego policjanta zrobił bym to samo. Ba, nawet pewnie zdzielił bym cię pałą i
                                    > wezwał radiowóz z kursem na Kolską w Warszawie.

                                    A jednak "duch" w narodzie nie ginie !

                                    Tak policja robi we wielu
                                    > krajach (choćby w Niemczech) z namolnymi i upierdliwymi petentami. I jest to
                                    > czymś normalnym.
                                    >
                                    > Aby częste patrole były całą dobę, trzeba odpowiedniej liczby policjantów,
                                    oraz
                                    > stosownej pensji oraz odpowiednich warunków pracy. Za te marne pensje żaden
                                    > policjant nie będzie narażał zdrowia własnego lub członków swojej rodziny.
                                    > Gdyby np. pensja policjanta wynosiła 4.000zł. z pewnością żaden z nich nie
                                    > spojrzał by na łapówkę, a zarazem starał by się dobrze pracować, aby nie
                                    > stracić takiej dobrej pensji.

                                    Albo , ja czegoś nie kumam. Albo... zacznij myśleć nad tym co się do Ciebie
                                    pisze. Nie bądź nastawiony na "tokowanie". Nie wychodzi Ci to "artystycznie", a
                                    na tym forum "rzemiechów" jest wystarczająca ilość.
                                    >
                                    > Nie próbuję się jak sugerujesz wycofywać z tego wątku. Po prostu jeżeli widzę
                                    > podawane cały czas te same argumenty i przykłady, tylko za każdym
                                    > razem „ubrane” w inne słowa to odechciewa mi się pisania ciągle tyc
                                    > h samych
                                    > tekstów.
                                    I tu przypominasz mi jednego z moich faworytów. Powiedział kiedyś
                                    tak : "..prawo- prawem, a sprawiedliwość , po naszej stronie musi być!..." Tyle
                                    tylko, że to był prosty chłop (ale uroczy i porawy). Natomiast Ty aspirujesz do
                                    bycia przedstawicielem Inteligencji.
                                    Ciemność widzę, ciemność....
                                    Wiesz, już kiedyś był na tym forum człowiek, który ni w ząb nie potrafił
                                    spróbować zrozumieć tego co się do niego mówiło. Po prostu - klapki na oczach.
                                    Jak u perszerona. Nic na boki, tylko środkiem. Obojętnie jakie słowa
                                    zastosowano- Nic nie docierało. A wiesz dlaczego ? To dosyć proste. Albo był
                                    tak przekonany o własnej nieomylności i wiedzy - co w sumie u ludzi mądrych ,
                                    może być siłą dającą szanse przezwyciężenia trudności. Ale On niczego nie
                                    przezwyciężał. On trwał w swych przeświadczeniach jak głaz. Jak beton.
                                    Albo był kretynem, nie zdolnym do przyswojenia innych danych niż te, które już
                                    z bólem zapamiętał. Obrona tych pojęć i niechęć do zmian, to całkowicie
                                    zrozumiały odruch obronny organizmu.
                                    Zazwyczaj , w takich wypadkach udzielałem porady : nie sprawiaj sobie bólu. Nie
                                    rób tego co Cię męczy- nie symuluj procesów myślowych !
                                    OVER.
              • gtx Re: Obłuda ludzi a praca Policji 19.05.04, 18:15
                Postawa MAN72 , który czeka, aż lokolane srodki przekazu zainetesują się pracą
                policji wydaje mi trochę zbliżona do podtawy krytykowanych przez niego samego
                biernych ludzi, którzy czekają, aż inni bedą interweniować w sprawie nocnej
                libacji.
                • man72 Re: Obłuda ludzi a praca Policji 20.05.04, 17:52
                  Postanowiłem pokazać, że o pracy policji z naszego komisariatu może dowiedzieć
                  się każdy, trzeba tylko dobrych chęci ze strony mieszkańców Marek.
                  Zaprezentuje dla przykładu tylko dwie ważniejsze interwencje, jakie zakończyły
                  się sukcesem, a są owocem solidnej pracy naszego komisariatu, a które zostały
                  szeroko opisane przez prasę w Warszawie.

                  Noc z 17/18 maja 2004r. – Tego Mariusz R. (31 l.), właściciel posesji przy ul.
                  Wiejskiej w Markach nie spodziewał się w najgorszych snach. Policjanci z Marek
                  nakryli go na prowadzeniu dziupli samochodowej. W budynkach znaleziono m.in.
                  skradzionego w maju VW Carawella, motocykl Hondę z przebitymi numerami, dwa
                  silniki Opla, tablice rejestracyjne i 11 radioodtwarzaczy. Mariusz R. był już
                  znany Mareckiej policji właśnie z paserstwa.

                  Noc 18/19 maja 2004r. – Policjanci zatrzymali w nocy złodziejską parę z
                  kradzionym rowerem. A to dzięki czujności mieszkańców Marek. Złodzieje wyłamali
                  zamek w drzwiach klatki chodowej bloku przy ul. Piłsudskiego. Zabrali stojący
                  tam rower i zadowoleni z łatwego łupu spokojnie uciekli. Jeszcze wtedy nie
                  zdawali sobie sprawy, że kradzież zauważyli mieszkańcy, którzy wezwali
                  policję. Ci szybko zauważyli parę z rowerem. Na widok mundurowych Renata Sz.
                  (20 l.) i Leszek J. (25 l.) porzucili rower i próbowali zwiewać. Na szczęście –
                  bezskutecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka