gekon-3
10.08.11, 08:53
Wrażenia z wczorajszej rady napawają mnie optymizmem, nie dlatego, że burmistrz i rada coś tam obiecali ale z tego co i w jaki sposób potrafili powiedzieć mieszkańcy. Wielki szacunek dla gościa z sowiej. Wypowiedź jej styl i argumenty nic dodać nicując. I te milczenie burmistrza i rady po tej wypowiedzi bardzo wymowne. Gościu jeśli to czytasz to pełen szacunek, i więcej takich ludzi.
Podsumowując cały ten cyrk mam takie wrażenie, że pan burmistrz jako gospodarz tego miasta ma duże braki w wiedzy o tym co się dzieje w jego „gospodarstwie”.. bo odpowiedzi dotyczące stanu urządzeń odwadniających lub ich braku to po prostu porażka. Pan burmistrz nie wie czy jest tam rów, czy nie. Wie tylko że od jakiegoś czasu ktoś go zasypał ale on nie wie kto? I jak na razie nic z tym nie zrobił. Potrzebny samochód terenowy by dojechać. Po co wydawać kasę na samochód. Przecież zakład komunalny na jakiś traktor którym można dojechać w trudne tereny nie gorzej jak samochodem, a kasę można wydać np. na odkopanie zasypanych rowów.
Po posiedzeniu rady mam wrażenie, że może coś zrobią ale to będzie kosmetyka. Jednak jeżeli będzie na zebrania rady przychodzić więcej ludzi i wytykać błędy i nieróbstwo to może co niektórzy zrozumieją, że być przedstawicielem nas mieszkańców to nie tylko zebranie w pięknym gabinecie podewagowanie o tym i tamtym przerywane popijaniem herbatki ale tez konieczność podjęcia rzeczowych decyzji po wcześniejszym ich dogłębnym przemyśleniu. Na następne zebranie rady też pójdę, szkoda tylko że te zebranie odbywają się tak wcześnie a nie choćby o 16.00.