benia17
07.08.04, 20:37
Wyobraźcie sobie że zbuntowany członek pewnego stowarzyszenia postanawia je
wykreślić z rejestru w KRS.
W tm celu zdzwania kilku innych członków na robocze spotkanie. jest piwko,
kawka luźne rozmowy itd. Dla porządku prosi o podpis na liście obecności, tak
dla formalności, czterech zgromadzonych członków stowarzyszenia ( tylu
przyszło i podpisało listę) Następnie już u siebie dodrukowuje na tej liście
iż jest to lista obecności na walnym zgromadzeniu członków stowarzyszenia.
Preparuje porotokół z walnego, oczywiście jest szereg głosowań itd, następnie
zapisuje iż członkowie tego stowarzyszenia postanawiają jednogłośnie o jego
likwidacji wyznaczając na likwidatora tego jegomościa, ów jegomość udaje się
do sądu rejestrowego ( KRS)skłąda stosowny formularz dołączając protokół i
listę obecności. Sąd postanawia wszcząć procedurę likwidacyjną. Przez
przypadek jeden z członków stowarzyszenia bierze odpis z KRSu i tu szok-
Stowarzyszenie w likwidacji, a w papierach w/w dokumenty. Wzbudziło to
wielkie zdziwienie członków stowarzyszenia zwłaszcza tych którzy byli na
spotkaniu, które okazało się być Walnym, a o którym nie byli świadomi,
zapewniają że nie podejmowali ani jednej uchwały, zwłaszcza o likwidacji
stowarzyszenia. Napisali stosowne oświadczenie zaprzeczajace relacji tego
jegomoscia.
Co z tym fantem zrobić? 1. wprowadził w błąd członków stowarzyszenia- oszukał
ich
2. spreparował protokół zawierający nieprawdę
3. wprowadził sąd w błąd
Co radzicie, czy takie oszustwo jest karane?