Dodaj do ulubionych

Angielski dla małych dzieci-prezentacja w Markach.

IP: *.braun.de 18.06.02, 11:09
Info dla innych Markowian posiadająjących małe dzieci (przeszkolaki):

Jutro o 18-tej w przedszkolu w Strudze odbędzie się prezentacja i bezpłatna
lekcja pokazowa angielskiego dla małych dzieci (przedzkolaków a nawet młodszych)
Jest to ciekawa metoda pewnej Angielki (zapomniałem nazwiska ale na imię ma
chyba Helen) - myślę, że warto zobaczyć.
Moja żona zabiera córeczkę i się wybierają (ja niestety nie mogę bom daleko).

A tak trochę a propos: macie jakieś metody "oswajania" maluchów z angielskim?
Ja na przykład puszczam mojej córce jej ulubione bajki (Śnieżkę, Pinokia itp.)
z angielską ścieżką dźwiękową. Nie wiem czy to coś daje ale chyba nie
zaszkodzi :-)) W każdym razie córka nie narzeka a fabułę i tak zna na pamięć :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix I jeszcze dodatkowe info IP: *.braun.de 18.06.02, 11:11
      To przedszkole w Strudze (jakby ktoś nie wiedział) jest przy Piłsudskiego po
      prawej stronie (jadąc od W-wy) - tuż przed kościołem i zakonem Michalitów w
      Strudze.
      • Gość: ins Re: I jeszcze dodatkowe info IP: *.uskzo.am.pnu.com / *.pharmacia.com 18.06.02, 14:44
        Raffixie - uwazam, ze nauka angielskiego przez ogladanie bajek jest bardzo
        dobra metoda. Moj synek, ktory do nie dawna nie rozumial nic po angielsku teraz
        potrafi powiedziec pojedyncze slowa. Tak samo, jezeli spytam sie go o cos po
        angielsku, to odpowiada po polsku, ale rozumie co sie do niego mowi.
        Zawsze uwazalem, ze TV oglupia. Z tego tez powodu nie ogladam jej wiecej niz 1-
        2 godz. w tygodniu, przeznaczajac zaoszczedzony czas na inne rzeczy. Ale, musze
        przyznac, ze ja sam nauczylem sie wiele ogladajac programy angielsko jezyczne.
        Nie wiem jaka metoda ucza w Markach. Ale pamietaj - b. wazna jest wymowa. W
        Polsce przewaznie koncentruja sie na gramatyce, a wymowa "lezy".....
        • Gość: Raffix Re: I jeszcze dodatkowe info IP: *.braun.de 18.06.02, 15:12
          Gość portalu: ins napisał(a):
          (...)
          > Nie wiem jaka metoda ucza w Markach. Ale pamietaj - b. wazna jest wymowa. W
          > Polsce przewaznie koncentruja sie na gramatyce, a wymowa "lezy".....
          Zgadzam się w 100% - sam mam dosyć "słowiański" akcent, choć brytyjscy koledzy z
          pracy mówią, że nie jest tak źle (pewnie przez uprzejmość).
          U córki zauważyłem ciekawą rzecz - złapała już parę słówek i piosenek z filmów
          Disney'a i wymawia je całkiem nieźle. Natomiast jeśli nauczy się jakiegoś słówka
          w przedszkolu (mają tam coś na kształt zajęć po angielsku) to wymawia je "po
          słowiańsku". Czy skończy się tym, że różne słowa będzie wymawiać różnie, zależnie
          od tego, gdzie się ich nauczyła? :-))
          Co do tej bezpłatnej lekcji, która ma być w Markach - sama metoda jest promowana
          przez oryginalną brytyjkę, nie wiem jednak, czy zawsze zatrudnia ona "native
          speakerów" (mam nadzieję, że tak, dowiem się jutro). Mam też nadzieję, że jeśli
          są to nawet brytyjczycy to nie z jakichś dziwnych okolic. Pracowałem trochę z
          takim jednym z Yorkshire - tak kaleczył mowę Szekspira, że hej! I zajmował
          całkiem wysokie stanowisko. Niby u nich to normalne, regionalizmy są w języku
          silnie zaznaczone, nie chciałbym jednak, by mówiła tak moja córka :-))
    • Gość: Raffix po prezentacji... IP: *.braun.de 25.06.02, 18:49
      Gość portalu: Raffix napisał(a):
      > Info dla innych Markowian posiadająjących małe dzieci (przeszkolaki):
      > Jutro o 18-tej w przedszkolu w Strudze odbędzie się prezentacja i bezpłatna
      > lekcja pokazowa angielskiego dla małych dzieci (przedzkolaków a nawet młodszych)
      > Jest to ciekawa metoda pewnej Angielki (zapomniałem nazwiska ale na imię ma
      > chyba Helen) - myślę, że warto zobaczyć.
      > Moja żona zabiera córeczkę i się wybierają (ja niestety nie mogę bom daleko).

      Czy wiecie, że na prezentację przyszło wtedy zaledwie kilkoro zainteresowanych z
      całych Marek? Chyba małe szanse, żeby lekcje według tej metody ruszyły w Markach.
      • Gość: Jarek Re: po prezentacji... IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.06.02, 19:11
        a możesz opisać tą metodę? Ja nie mogłem, a moja żona nie zdążyła
        • Gość: Raffix Re: po prezentacji... IP: *.braun.de 25.06.02, 20:02
          Gość portalu: Jarek napisał:
          > a możesz opisać tą metodę? Ja nie mogłem, a moja żona nie zdążyła

          Ja też znam tę metodę tylko z relacji (od żony, która była z córką) ale idea jest
          całkiem prosta (czy skuteczna to inna sprawa, sam nie wiem):
          -> spotkania polegają na zabawie, piosenkach, rozmowach tylko po angielsku
          -> by ułatwić dzieciom "przestawianie się", na początku każdego spotkania dzieci
          są "zabierane" samolotem do Londynu i od tego momentu nie pada żadne polskie słowo
          -> dodatkowo dzieci dostają do słuchania w domu kasety (chyba są tam bajki,
          piosenki itp.)
          -> w Warszawie zajęcia prowadzą "native speakerzy", jednak tu do Marek chcą
          wydelegować Polkę. Moim zdaniem trochę psuje to ideę (chociaż żona twierdziła, że
          prawadząca miała nienajgorszy akcent)

          To właściwie wszystko. Ma być jeszcze podobno kilka spotkań prezentacyjnych i
          jeśli zbierze się więcej osób, zajęcia ruszyły by w którymś z przedszkoli - mowa
          była albo o tym w Strudze albo w Pustelniku przy Dużej.
          • Gość: gaja nauka języków obcych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 23:15
            Dzieci do 10 roku życia powinny rozwijać się fizycznie, a nie siedzieć przed
            telewizorem i oglądać bajki. Jedyna na prawdę skuteczna metoda nauki w wieku
            przedszkolnym i początkach szkoły, to nauka przez ruch i zabawę. Faktycznie
            ogromnie ważna jest wymowa. Dzieciaki mają miękkie struny głosowe i jest im
            bardzo łatwo nauczyć się gardłowo wymawiać głoski. W angielskim to bardzo
            ważne. Moja córka ma w szkole angielski i niemiecki. Dzieciaki świetnie się
            bawią. I powiem szczerze, że jestem zaskoczona tym, co potrafi po skończeniu
            pierwszej klasy.
            • Gość: Raffix Re: nauka języków obcych IP: *.braun.de 26.06.02, 09:52
              Gość portalu: gaja napisał(a):
              > Dzieci do 10 roku życia powinny rozwijać się fizycznie, a nie siedzieć przed
              > telewizorem i oglądać bajki. Jedyna na prawdę skuteczna metoda nauki w wieku
              > przedszkolnym i początkach szkoły, to nauka przez ruch i zabawę. Faktycznie
              > ogromnie ważna jest wymowa. Dzieciaki mają miękkie struny głosowe i jest im
              > bardzo łatwo nauczyć się gardłowo wymawiać głoski. W angielskim to bardzo
              > ważne. Moja córka ma w szkole angielski i niemiecki. Dzieciaki świetnie się
              > bawią. I powiem szczerze, że jestem zaskoczona tym, co potrafi po skończeniu
              > pierwszej klasy.
              Co do oglądania - my jednak trochę pozwalamy oglądać bajki (ale tylko te co sami
              wybieramy i z głównie z angielską ścieżką dźwiękową) i bawić się przy komputerze.
              Szczególnie jesienią i zimą, bo latem córka sama woli pobawić się z dzieciakami
              na dworze. Wiem, może to i niedobrze z tym oglądaniem (sam się długo
              zastanawiałem) ale "nobody's perfect" :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka