Dodaj do ulubionych

kradzież samochodów

24.03.06, 16:22
Proszę podzielcie się spostrzeżeniami na temat kradzieży samochodów ostatnio
w beszczelny sposób skradziono samochód z prywatnej posesji na Legionów
Polskich, co za absurd!!!!!! Czy to nie robią warsztaty samochodowe na
zamówienie??? nawet spokojnie nie da się żyć
Obserwuj wątek
    • nsti_internet_telefon Re: kradzież samochodów 24.03.06, 16:40
      Moim zdaniem trafiles w "10" z teza o warsztatach samochodowych. Jakis czas
      temu odebralem auto z serwisu w poniedzialek a ze srody na czwartek juz go nie
      mialem. Dodam, ze skradziono mi go spod domu, bez sladow wlamania. Moim
      zdaniem, dorobiono w serwisie kluczyki do samochodu i alarmu, zainstalowano GPS
      by nie jezdzic za mna niepotrzebnie i po dwoch nocach juz zlodzieje wiedzieli
      gdzie maja przyjechac "jak po swoje".
      Doradzam, niekonwencjonalne zabezpieczenia - im prostsze tym lepiej. Niestety
      to tez nie daje gwarancji....
      Pewne jest jednak to, ze gdy by ludzie nie kupowali przedmiotow w "okazyjnych
      cenach" to nie bylo by tego watku. SMUTNE!
      • flash3 Re: kradzież samochodów 24.03.06, 16:51
        O tym, że są warsztaty które współpracują ze złodziejami samochodów wiedzą
        wszyscy. Ale takie są konsekwencje, jak szuka się tanich warsztatów.

        Bo jeżeli ktoś korzysta z usług warsztatów, które za swoje usługi chcą tyle, co
        w autoryzowanym serwisie koszt 1/2 wartości części (nie mówiąc o robociźnie) to
        już jest chyba coś nie tak.

        Jak ktoś domyśla się, że za te śmieszne stawki będzie miał wstawioną w takim
        małym warsztacie jakąś kradzioną część kupioną na giełdzie z ukradzionego kilka
        dni wcześniej samochodu, i się potem z tego cieszy że „zaoszczędził” to takie
        ponosi tego konsekwencje.

        I z jednej strony to dobre – jak ktoś bierze udział w paserstwie, to niech
        potem traci samochód.
        • iry Re: kradzież samochodów 24.03.06, 17:23
          Jak zwykle, Flash3 ma własciwa teorię i jedynie słuszne podejście do
          tematyki.Nie mam zamiaru dyskutować z głupotami jakie wypisuje, z poziomu swej
          nieomylności.
          Do poruszonego tematu, mogę dodać tylko taki fakt:
          moja żona miała kolizję, samochód wymagał napraw blacharskiej + inne zabiegi.
          Ubezpieczyciel podał namiary na swe "autoryzowane" warsztaty (ma to związek z
          akceptacją kosztów i faktur wystawianych za prace naprawcze). Żona odstawiła do
          takiego warsztatu samochód (warsztat ten znajduje się w granicach adm.
          Marek!!!), praca została wykonana a szkoda rozliczona. Po tygodniu jednak,
          samochód "ulotnił się " z posesji, a policja zaczęła śledzić nas - właścicieli
          (zapewne pokrywa się to z teorią oszołomionych miłośników dobrej policyjnej
          roboty i informacji o tym, że:"... O tym, że są warsztaty które współpracują ze
          złodziejami samochodów wiedzą
          > wszyscy. Ale takie są konsekwencje, jak szuka się tanich warsztatów..."
          Bareja by tego lepiej nie wykoncypował!- tak w zakresie wiedzenia, jak i w
          zakresie "tanich warsztatów". Jednym zdaniem - czysty kretynizm).
          Od tamtej pory, odstawiam samochód do naprawdę taniego i dobrego warsztatu -
          niedaleko Marek. Pracują dobrze, szybko, na częściach autentycznych lub
          zamiennikach- co ustalają z właścicielem. Są terminowi i solidni. Warsztat
          został mi polecony, przez znajomego.
          Sugeruję właśnie takie rozwiązanie.
          • flash3 Re: kradzież samochodów 24.03.06, 18:04
            Twoja elokwencja naprawdę powala mnie na kolana.

            Wszak ja się nie znam, i nie wiem jak to jest naprawiać samochód w małych
            warsztatach.
            I też przyśniło mi się, jak podjeżdżając do kolejnych zakładów pierwsze co
            robiono po pobieżnym obejrzeniu, to sprawdzano czy akurat mają tę część.
            Jak nie mieli, to dyskretnie mi sugerowano abym przyjechał jutro, to rano
            pojadą na giełdę i przywiozą. Oczywiście za każdym razem też bez wahania
            mówiono, że naprawa oczywiście bez żadnej faktury ani rachunku, czyli w
            tzw. „szarej strefie”.

            A najlepsze w tym jest to, że w tych warsztatach mamy do czynienia z jakimś
            cudem gospodarczym – część z usługą za 1/2 wartości ceny katalogowej tej samej
            cześci z renomowanej hurtowni motoryzacyjnej.
            • stearyna Re: kradzież samochodów 25.03.06, 07:56


              Ja też znam ten ból,jedyną radą jest żądanie faktur za najdrobniejszą część.
              • flash3 Re: kradzież samochodów 25.03.06, 12:02
                stearyna napisała:

                > Ja też znam ten ból,jedyną radą jest żądanie faktur za najdrobniejszą część.

                Ale właśnie cały paradoks tej sytuacji polega na tym, że właściciel takiego
                warsztatu nie wystawi faktury – bo nie można wystawić faktury na coś, co pod
                względem prawnym nie istnieje.
                Gdyby wystawił fakturę, to musiał by sam mieć inną fakturę dokumentującą
                pochodzenie towaru – a handlarz który handluje na giełdzie kradzionymi
                częściami (bardzo często pochodzącymi z samochodów ukradzionych kilka dni
                wcześniej) takiej nie wystawi, jeżeli sprzedaje części za 1/4 ich wartości.

                Zresztą najlepiej skalę problemu widać na samym rynku warsztatów samochodowych.
                Dlaczego tyle jest takich małych warsztatów (często gdzieś w podwórkach, w
                budynkach przerobionych z garaży)? - wiele z nich nawet nie jest
                zarejestrowana, a te które są legalne, to prawie nie wykazują oficjalnie
                żadnego obrotu.

                I jak mają z nimi konkurować autoryzowane stacje, które zaopatrują się tylko w
                hurtowaniach w nowe części, które są opatrzone stosownymi nalepkami producenta,
                a warsztat ma na każdą części fakturę i potrafi udokumentować ich pochodzenie,
                a właściciel samochodu może uczestniczyć podczas całej naprawy, i jeżeli chce
                może nawet przed zamontowaniem wziął do reki każdą części i samemu sprawdzić
                czy aby jest nowa.
                • stearyna kradzież samochodów 25.03.06, 18:40


                  To tylko od nas zależy,czy chcemy w tym łańcuchu wziąć udział.

                  Myślę,że nie posiadając ubezp i odkupująć auto-też wspomagamy tych sięgających
                  po rzemyczka,po koniczka...
                  Zawierając BYLE jaki leasing-też należy skradziony przedmiot wykupić bo należy
                  płacić nadal kwoty dzierżawy.
                • stearyna kradzież samochodów 25.03.06, 18:44

                  NIE WIEM NA JAKIM SERWISIE MOŻNA WEJŚĆ NA HALĘ NAPRAW.
                  MNIE NIGDY TAM NIE WPUSZCZONO-WYJĄTKIEM BYŁA POTRZEBA NATYCHMIASTOWEJ OCENY KTO
                  KOMU PIERWSZY WJECHAŁ W KUFER.
                  Wszędzie wiszą napisy o ZAKAZIE WCHODZENIA.
                  • tomt3 Re: kradzież samochodów 25.03.06, 19:14
                    Masz rację.Nie chcą wpuszczać,bo to niby troska o to żeby klientowi samochod nie
                    spadł z podnośnika na głowę,i takie tam duperele.A kiedyś oglądałem w TV
                    program,zdaje się że to był "Magazyn konsumenta" czy jakoś tak,który jasno mówił
                    o tym że klient MA PRAWO być przy naprawie auta,a właściciel serwisu ma
                    obowiązek dbać o to żeby klientowi wtedy nic się nie stało.Ale to tylko prawo
                    tak nakazuje,a życie życiem.
                    • flash3 Re: kradzież samochodów 27.03.06, 12:15
                      tomt3 napisał:

                      > Masz rację.Nie chcą wpuszczać,bo to niby troska o to żeby klientowi samochod
                      > nie spadł z podnośnika na głowę,i takie tam duperele.

                      Jak to nie można? To do jakich warsztatów jeździcie?

                      Pozwolę sobie ma małą reklamę i mogę z całą odpowiedzialnością polecić serwis
                      motoryzacyjny w Wołominie przy al. Armii Krajowej 17a (naprzeciwko stacji
                      benzynowej).

                      Tam oczywiście nikt też nie pozwoli aby właściciel pojazdu chodził cały czas
                      pół metra za plecami mechanika, albo urządzał sobie spacery pod samochodami
                      znajdującymi sią na podnośnikach.

                      Ale nie stanowi żadnego problemu aby ktoś stał sobie gdzieś obok pod ścianą i
                      obserwował co dzieje się z jego samochodem. Może także spędzić ten czas pijąc
                      kawę i czytając gazetę w specjalnym pomieszczeniu, albo po prostu przyjechać na
                      wyznaczoną godzinę po odbiór gotowego samochodu – decyzja należy do klienta.

                      Jeżeli klient chce może nawet iść z mechanikiem do magazynu po części, a potem
                      osobiście wziąć każdą do ręki i sprawdzić czy jest ona nowa – nawet jak ma taką
                      wolę i ochotę może sam usunąć z części oryginalne naklejki producenta, i potem
                      przez cały czas przypatrywać się jak mechanik będzie mu montował właśnie te
                      konkretne części, które przed chwilą klient oglądał w ręku – jest pełna jawność
                      pracy, i tego co będziecie mieli zamontowane w samochodzie.

                      A po wszystkim tez nie ma problemu aby rachunek albo fakturę, bo tam części są
                      legalne i przede wszystkim nowe.
                      • tomt3 Re: kradzież samochodów 27.03.06, 15:53
                        Bo nie chcą wpuszczać i tyle.A jak nawet,to na chwilę i won.Znam to od innych i
                        osobiście się z tym spotkałem.Ja teraz jeżdżę do fabrycznego serwisu ze swoim
                        samochodem,a że są to tylko przeglądy,bo jeszcze nic się nie popsuło,to nawet
                        nie wchodzę tam,do mechaników bo nie mam po co.A czy można tam wchodzić-nie wiem.
                  • tadek1947 Re: kradzież samochodów 26.03.06, 15:24
                    ja od wielu lat naprawiam samochód w Automarku viv a vis FOC. Tam mażna
                    przyglądać sie, zaglądać co robi, porozmawiać z mechanikiem. Nigdy nikt mnie nie
                    wyprosił.Przy powazniejszych- długoterminowych naprawach dają samochód zastępczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka