Gość: Irytek
IP: *.dialup.warszawa.pl
29.12.02, 17:33
Nie jestem pewny czy nam padający deszcz nie sp....li (np.:spartoli ) naszego
sylwka na Safaji. Może waro by tak na wszelki wypadek ustalić plan "B".
Byłem tam dziś i samo wejście od Okólnej nie wygląda jak normalna droga tylko
jak część toru imć Pałkiewicza z czasów jego świetności. Błoto po pachi alibo
i dalii. A może jakiś trawersik na linach i kotwach od strony południowej
szczytu. O ile wiem tej ściany w zimę jeszcze nikt nie zdobywał! :-)
pzdr