Dodaj do ulubionych

Biopaliwa...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 08:48
Słyszeliście zapewne o projekcie wzbogacania benzyny etanolem,a oleju
napędowego rzepakowym (w szczegóły ilościowe domieszki nie wchodzę).Ciekawa
jestem co o tym pomyśle sądzą nasi ekolodzy.Słyszałam w TVN ,że ilość gazów
spalinowych w atmosferze ma wzrosnąć.Czy jest to szansą dla naszego rolnictwa?
Czy kłopotem dla posiadaczy aut?Co sądzą producenci-czy jak silniki skrócą
swoją zywotnosć to dobrze,czy żle?
Pamiętacie tekst"W lokomotywe wody wleję i taka podróż taniej mnie wyniesie",
albo coś o "talonie na balon..."Może jest tu ktoś kompetentnie oświecony i
rozjaśni mroki laikom...
PS .Co zrobi Prezydent okaże się już wkrótce.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: toban Re: Biopaliwa... IP: *.local.berlin 15.01.03, 10:05
      Lobby, które chce przepchnąć biopaliwa to prawdopodobnie grupa chcąca zarobić:-)
      Biopaliwa! Co takiego w tych paliwach będzie, że będą one "bio"? To absurd!
      Jestem przeciw interesom jakiś szemranych grup, ale najgorsze jest to wciskanie
      ciemnoty społeczeństwu! Biopaliwa szansą dla rolnictwa? Argument dla osła.
      Przecież rolnictwu potrzebne są rozwiązania systemowe i dobry minister, a nie
      jakieś pomysły dla grup!
      Nowe paliwo będzie droższe, silniki aut będą się zużywały szybciej i w kogo to
      uderzy? W konsumentów.
      Słyszałem, że z krajów "rozwiniętych" najwięcej domieszek do paliwa stosuje się
      w USA ok. 2,5%, a w Polsce będzie 4,5% i wchodzimy do Europy, gdzie 1,5% to max.
      (przy Szwecji-0,7%). Jeśli się mylę, poprawcie.


      • Gość: Raffix Re: Biopaliwa... IP: *.braun.de 15.01.03, 10:13
        W tej sprawie jest gigantyczny szum informacyjny takze co do podstawowych
        faktow, wiec ciezko mi wyrobic sobie jednoznaczna opinie. Niezaleznie od tego,
        czy sama idea jest sluszna czy nie (oczywiscie jest dosc "nieliberalna" bo
        wymusza rozwiazania drozsze i byc moze gorsze ale krajowe) znacznie bardziej
        zatrwaza mnie jednak sposob, w jaki parlament chce tego dokonac. Jak zwykle na
        chybcika i to od razu 4,5% (zamiast stopnionwego zwiekszania wymagan) jak tez
        bez pozostawienia (chocby na poczatku) alternatywy w postaci benzyny
        tradycyjnej (np. oblozonej troche wyzsza akcyza dla zwiekszenia atrakcyjnosci
        oferty biopaliw).
        Rozumiem, ze gdyby alternatywe pozostawiono to nawet autorzy pomyslu woleliby
        tankowac benzyne zwykla. :-))
        • Gość: toban Re: Biopaliwa... IP: *.local.berlin 15.01.03, 10:41
          Sprawa jest jasna, to ja powinienem stojąc przy dystrybutorze wybierać jakie
          paliwo wlewam do baku.
        • Gość: GBETINA Re: Biopaliwa... IP: *.dyn.optonline.net 15.01.03, 21:27
          Na biopaliwie znajomy polamal sobie zeby. Okola 5 lat temu zajnwestowal w
          rafinerie oleju dla ciagnikow rolniczych. Zostal kompletnie udupiony(lobby
          naftowe) Teraz zielono-rozowi sa przy korycie i chca wpompowac bio do
          wszystkich samochodow. A tak na marginesie to na Pomorzu komunikacja miejska
          chodzi w 100% na Bio (nie pamietam miasta) czego ich nie zapytac o opinie na
          temat zywotnosci silnikow, spalin itd...(zobacz kto zyskuje na bio, "koles"
          prezesa partij czy cala partia)

          pozdrowko
    • Gość: Raffix A olej opalowy? IP: *.braun.de 15.01.03, 10:24
      Czy ktos wie, czy pomysl tyczy sie takze oleju opalowego? I co na to producenci
      piecow olejowych? Czy trzeba jakos przestawiac palniki?
      Chyba musze zapytac Viessmanna.
      • Gość: Hirek Re: A olej opalowy? IP: *.chello.pl 15.01.03, 12:01
        Ja nic o tymk nie słyszałem. Nie wydaje mi się jednak, żeby biopaliwa objęły
        także olej opałowy...
        Pozdrawiam.
    • Gość: Hirek Re: Biopaliwa... IP: *.chello.pl 15.01.03, 12:00
      Biopaliw być nie może i nie będzie ich. Przecież to wyjęty z rękawa pomysł
      Kalinowskiego, którego powinni zwolnić, bo naprawdę ośmiesza się na swojej
      funkcji. Biopaliw nie będzie! Byłby to skandal. Kwaśniewski to zawetuje.
      Wiele marek samochodów już zapowiedziało, że jeśli ktoś użyje biopaliw w ich
      samochodach, to stracą one gwarancję. Marki te to m.in. Ford, Opel, Volvo...
      Nie wiem, ale na pewno jest tych marek więcej.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Raffix Re: Biopaliwa... IP: *.braun.de 15.01.03, 12:30
        Gość portalu Hirek napisał:
        > Biopaliw być nie może i nie będzie ich.
        (...)
        > Wiele marek samochodów już zapowiedziało, że jeśli ktoś użyje biopaliw w ich
        > samochodach, to stracą one gwarancję. Marki te to m.in. Ford, Opel, Volvo...

        Hm... az tak prosta to sprawa moim zdaniem nie jest. Te firmy motoryzacyjne tez
        cos kreca (niektorzy mowia, ze ze wzgledu na ich powiazania z przemyslem
        naftowym). W Stanach i Kanadzie rozwaza sie wprowadzenie podobnych regulacji i
        tam jakos nikt nie mowi o utracie gwarancji.
        Np. Kalifornia chce zastapic dotychczasowe dodatki (tajemniczy Methyl Tertiary-
        Butyl Ether - spytam zony co to takiego) wlasnie etanolem i to chyba w ilosci
        10%
        www.energy.ca.gov/ethanol/index.html
        Warto poczytac komentarz o etanolu na dole strony. To pozwala spojrzec na
        sprawe z drugiej strony.

        p.s. W ramach dygresji refleksja ogolna i moze troche glupawa: Mnie tez sie
        ciezko przyzwyczaic do sytuacji, w ktorej obie strony jakiegos sporu maja czesc
        racji (i jednoczesnie obie strony cos kreca) ale regularnie ze zdziwieniem
        odkrywam, ze tak jakos dziwnie jest ten swiat urzadzony. A z tymi doradcami w
        sprawie biopaliw to jak w starym dowcipie (nie wiem czy nie przeinaczam):
        Krol pyta doradcow, jak postapic w pewnej sprawie. Doradca pierwszy: "Krolu,
        postapic trzeba tak i tak". Krol stwierdza: "Chyba masz racje". Doradca
        drugi "Alez nie krolu, trzeba postapic zupelnie inaczej, czyli tak i tak". Krol
        na to: "Acha, wyglada, ze masz racje". Doradca trzeci "Alez krolu, przeciez oni
        obaj nie moga miec racji". Krol na to: "I ty tez masz racje".
        Pozostaje tylko pytanie - czy uswiadomiwszy sobie ten paradoks, ze w wielu
        obszarach obie strony maja troche racji (i rownoczesnie obie strony troche
        kreca) da sie w ogole funkcjonowac w swiecie? Czy trzeba uczepic sie jednej
        racji i ignorowac inne? Tak zle i tak niedobrze.

        • Gość: amba Re: Biopaliwa... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 14:19
          Humorystycznie powiem,że jak kierowcę policja złapie ,w razie kolizji,to on
          się może tłumaczyć ,że to jego auto napite było i to samochodu wina.Wszak
          etanol to gorzała wysokoprocentowa.Zaraz ktoś jakąś dziurę w prawie znajdzie, i
          znowu wesoło w Sejmie będzie,nowy kodeks,nowe prawo ......;-)
          Pzdr.
        • k.bychowski Re: Biopaliwa... 15.01.03, 15:41
          Gość portalu: Raffix napisał(a):
          > Pozostaje tylko pytanie - czy uswiadomiwszy sobie ten paradoks, ze w wielu
          > obszarach obie strony maja troche racji (i rownoczesnie obie strony troche
          > kreca) da sie w ogole funkcjonowac w swiecie? Czy trzeba uczepic sie jednej
          > racji i ignorowac inne? Tak zle i tak niedobrze.

          Ale zapodałeś?!?!?!!?
          Ja bym się uczepił tej trzeciej racji - na stałe, zwłaszcza jeśli
          ze wszyskimi "doradcami" my (czyli publika) "kontaktujemy się przy
          pomocy massmediów", albo co jeszcze mniej skuteczne - polityków.
          A już jak sprawa dotyczy w jakikolwiek sposób techniki lub szeroko
          rozumianej nauki to robi się wesoło. "Prawdziwi dziennikarze" z poważnych
          czasopism (nie branżowych) popisują się taką ignorancją, że aż
          włos się jeży.

          A co do biopaliw to:
          1. słyszałem (właśnie w radiu) że Rafineria Gdańsk już od dawna dodaje 4,5%
          2. z tego co wiem (nie z radia) w ustawie nie jest zapisana ilość dodatków
          (ma ją ustalić odpowiedni minister w rozporządzeniu)
    • Gość: gbetina Re: Biopaliwa...cos w tym iest IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 18:43
      Wyobraźmy sobie, że lobby hodowców drobiu zebrało trochę ponad obowiązkowe 3
      miliony dolarów.
      (Ta taryfa za uchwalenie ustawy wydaje się dość sztywna – w każdym razie Adam
      Michnik udowodnił p. Lwowi Rywinowi, że 17,5 miliona to cena wzięta z
      sufitu...) – i Sejm uchwalił, że każdy Polak musi 6 razy w tygodniu jeść
      kurczaka. Proszę zauważyć, że to genialne rozwiązanie pomoże naszej hodowli
      kurczaków, i da bodziec dla polskich wylęgarni drobiu, chroniąc Polaków przed
      importowaną wołowiną (która jest szkodliwa dla środowiska), a także przed
      takimi obrzydliwościami, jak kotlet ze strusia. Kurczak po polsku na każdym
      stole – i już!
      I teraz wyobraźmy sobie, że Sejm nad tym „obraduje” – a w reżymowej telewizji
      widzicie Państwo dyskusje nad tym, czy kurczę pieczone nie jest przypadkiem
      szkodliwe dla żołądka. Liczni przedstawiciele rozmaitych instytutów (w tym
      fachowcy z Kentucky Fried Chicken) z zapałem tłumaczą, że kurczę jedzone
      codziennie na pewno nikomu nie zaszkodzi – a zresztą w niedzielę wolno byłoby
      Polakowi zjeść omlet ze szpinakiem, więc nie jest prawdą, że Władza chce
      zaprowadzić żywieniową monokulturę...
      ...a ludzie kiwają głowami i jak barany mówią: „No, tak: kurczaki istotnie są
      smaczne, niczego nie uszkadzają – a jeśli fachowcy mówią, że są też kaloryczne
      i zawierają dużo witamin – to w tej ustawie nie ma nic złego...”.
      Po czym Sejm taką ustawę przyjmuje.
      Oczywiście, obywatele by tylko wzruszyli na to ramionami, i żarli jak dawniej
      schabowe – więc ustawa, dla naszego dobra, zakazywałaby kupna i sprzedaży
      wołowiny, cielęciny, wieprzowiny – a także ryb, królików, dziczyzny itp.
      Trudno – postęp trzeba upowszechniać!
      Aha: i jeszcze jedno: te kurczaki trzeba by zjadać lub wyrzucać – a nie np.
      dawać psom. Nie można bowiem naruszać interesów producentów „Chappi”, „Pedigree
      Pal”, „Whiskas” czy „Frolic”.
      Idiotyzm?
      Taaaaak? A czym to się różni od propozycji dolewania 4,5% „biokomponentów” do
      paliwa???
      Niczym!
      I tu, i tam mamy sytuację, w której Władza nakazuje nam konsumować nie to, co
      chcemy – lecz to, co ona chce, byśmy chcieli. Bo tu o to chodzi: o zasadę, a
      nie o rzepak. O to, że my, konsumenci, jesteśmy przez socjalistów (o czym
      pisałem wiele razy) traktowani jak bydło, które ma żreć to, co mu Producenci
      wyprodukują, a Władza konsumować każe! Dlatego właśnie socjaliści tak
      nienawidzą kapitalizmu – bo w kapitalizmie człowiek dostaje za swoje ciężko
      zarobione pieniądze to, co chce – a nie to, co (zdaniem Władzy) powinien
      chcieć!
      To, że Władza z taką łatwością narzuca nam wszelkie idiotyzmy, bierze się z
      faktu istnienia Telewizji. Mając w łapskach TV, każdy rząd wmówi obywatelom, co
      tylko zechce. Jak głosi stary dowcip, gdyby dr Józef Göbbels miał do dyspozycji
      telewizję, to Niemcy do dziś nie dowiedzieliby się, że przegrali II wojnę
      światową...
      By pojąć, jakim koszmarnym idiotyzmem była ustawa o „biopaliwach” (zaczynając
      od nazwy: sama ropa naftowa jest stuprocentowym biopaliwem bez żadnych
      domieszek!!!), warto rozważyć ideę p. Andrzeja Mościckiego, który w liście do
      mojego „Najwyższego
      CZAS!”-u zaproponował rozwiązanie prostsze: by każdy kierowca, kupując 10
      litrów paliwa, kupował obowiązkowo pół litra oleju rzepakowego – i pod okiem
      pracownika stacji benzynowej wylewał go do ścieku (by nie naruszyć interesów
      producentów oleju do smażenia!)!!
      Jest to rozwiązanie na pewno lepsze, niż dolewanie rzepaku do baku: olej wylany
      do ścieku na pewno nie zaszkodzi silnikowi, nie będzie machlojek z dolewaniem
      za dużo (lub za mało...) oleju, z kontrolą jego jakości...
      Tę metodę można jeszcze ulepszyć: by producenci oleju wylewali go na miejscu u
      siebie – a kierowca tylko by płacił, nie brudząc sobie rąk przy wylewaniu
      oleju!
      I dalsze ulepszenie: płacić rolnikom za to, że nie wyprodukują rzepaku...
      ...ale to się już przecież, proszę Państwa, na Zachodzie robi!!
      Na szczęście nie u nas – bo JE Aleksander Kwaśniewski ustawę tę zawetował.
      Teraz czekamy z zapartym tchem, czy Sejm nie przełamie aby tego weto? Bo (poza
      LPR-em) głosowali za tą głupotą wszyscy...

      Janusz KORWIN-MIKKE
      • Gość: Irytek Re: Biopaliwa...cos w tym iest IP: *.dialup.warszawa.pl 22.01.03, 20:18
        Troszkę się w tym pogubiłem bo uzasadnień wiele do jednego tematu. Tak na mój
        gust , to jedno ale dosadne by wystarczało w zupełności , np.: nie , bo nie ! i
        już!( dla wyjaśnienia- moja kasa i sam będę decydował na co i kiedy wydam!)
        brakuje tylko tupnięcia nogą.
        Pan Korwin- Mikke , wiele razy prezentował całkiem zdrowe poglądy w całkiem
        chorej formie . Ale to sprawa gustu i upodobań.
        Jedno co mnie wzruszyło w tej wypowiedzi to niezwykle silne przekonanie o
        tym ,że w kapitaliźmie to obywatel (czyt.: szary człek)może i ma z całą
        pewnością za swoje dutki to co On (znaczy ten szaraczek-nieboraczek)chce.
        No to jednym słowem cud kraina nam się jawi.Z własną i nie przymuszoną wolą.
        Na takie dictum to ja mogę co najwyżej na......cisnąć entera.
        Już we wczesnej młodości zrozumiałem ,że i kapitalizm i komunizm to takie formy
        dymania szaraków które prawie niczym się nie różnią między sobą. Prawie bo
        jednak róznice są. Tyle tylko ,że (jak mówią mądrale :pomijalnie małe)dotyczą
        sposobów rolowania i dymania. Cel jest zawsze jeden- tak pokierować tłuszczą i
        motłochem by robił to co chcą ci co mają z tego kasę. I tu dochodzimy do sedna
        sprawy. Już od dawna palimy te bio - coś tam w swych silnikach . Nikt do tej
        pory o tym nie wiedział i silniki się nie psuły. To teraz jak się dowiedziały o
        tym - to się psuć zaczną.A cały szum chyba o to by po wejściu w wyjście
        ostateczne ,czyli w unię nie wytknięto polskiemu rządowi iż obywateli trzyma w
        niewiedzy. Tak jak to prawdomówne demokracje zachodnie robiły a to ze
        szkodliwością palenia tytoniu (przypadek koncernu PHILLIP MORRIS) , a to w
        sprawach gospodarowania budżetem (WATERGATE) a to z praworządnością i
        demokratycznymi zasadami (Kohl i fundusze wyborcze).
        Więc bez jaj -proszę.Czepianie się faktu ,że ropa naftowa to podstawowe
        biopaliwo świata bo z bio - pochodzi to zwykła demagogia.Gadanie o tym że na
        zachodzie czy w USA za swoją kasę można kupić to co się chce - to zwykłe
        kłamstwo. Natomiast piep.... , mówienie o braku wolności wyboru - to nasza
        historyczna wręcz przypadłość.
        Mam w związku z tym propozycję. Ponieważ od takiego gadania nic się nie zmieni
        to może : kupą mości Panowie ! Też jest bio- !
        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka