logan.marki
20.09.06, 09:39
Tekst o znikających kablach w Markach:
www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/200638.xml&p=2
A oto fragment dotyczący Marek:
"Policjanci z Marek dobrze znają miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do
kradzieży przewodów telekomunikacyjnych. Oprócz ul. Stawowej wymieniają także
ul. Wspólną, Cichą, Pogodną, Małą, Długą i Dużą. Do podobnych zjawisk, choć na
mniejszą skalę dochodzi także w Radzyminie. Dowiedzieliśmy się, że od kilku
tygodni działa policyjna grupa ukierunkowana na zwalczanie tego typu
przestępstw. Do tej pory, na gorącym uczynku udało się im schwytać pięć osób.
- W jednym miejscu giną niewielkie ilości kabla, w innym znikają całe betonowe
studzienki z dużą ilością przewodów - relacjonuje kom. Jarosław Glinka,
komendant mareckiej policji. Wynika z tego, że rabunku dokonują zarówno osoby,
które w ten sposób chcą zarobić na piwo, jak i zorganizowane grupy przestępcze.
W połowie sierpnia policjanci poprosili o spotkanie przedstawicieli TP w
Urzędzie Miasta. Niestety, nie podjęto na nim żadnych konkretnych decyzji. Na
propozycję zamiany kabli miedzianych na linię światłowodową, która dla
złodziei nie stanowi żadnej wartości, pracownicy telekomunikacji odpowiedzieli
stanowczo: To rozwiązanie jest zbyt drogie".