Dodaj do ulubionych

Ratusz - plac schadzek

IP: *.visp.energis.pl 26.03.03, 00:51
Witam

Niedawno uslyszalem (powiedzmy plotke), ze za przystankiem na przeciwko
komendy i urzedu, na terenie gdzie przewaznie jest rozstawiane wesole
miasteczko - ma powstac (nie wiem jak to dokladnie nazwac) - cos a'la park
czy centrum 'schadzkowe' Marek. Ot piekne miejsce gdzie bedzie mozna sie
bedzie przejsc, usiasc na lawce i popatrzec na pedzace samochody. Byc moze to
plotka tak samo jak kiedy budowano centrum handlowe ze ma to byc lotnisko,
stadion narodowy czy chocby park M.Jacksona (-; Narazie nic nie widac, ale
podobno w kazdej plotce jest jakas prawda.....

Pozatym Marka przydalby sie jakis ratusz, ot takie glowne centrum ktore by
nieco skrecilo od przelotowki i gdzie mozna byloby sie zatrzymac cos zjesc,
kupic......tak jak to chocby ma miejsce w Radzyminie.....no ale nasza
struktura raczej juz na to nie pozwala i Marki sa nadal miastem przelotowym,
kolejnym miastem ktore jedynie jest na tablicy i mapie.....a szkoda.

Pozdrawiam
SunShine
sun_shine@go2.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix Re: Ratusz - ale nie tylko IP: *.braun.de 26.03.03, 14:11
      Niestety to prawda - Markom brak takiego miejsca, o ktorym piszesz. Mysle, ze
      bardziej zaakcentowaloby ono miejski charakter Marek. Choc mnie bardziej niz
      brak miejskiego placu z prawdziwego zdarzenia martwi co innego. Martwia mnie
      straszace od lat rudery bezposrednio przy Pilsudskiego m.in.:
      - walaca sie chata niedaleko miejsca, o ktorym piszesz
      - niezamieszkale rudery w Pustelniku (np. przy nastepnym przystanku w strone
      Strugi), ktore sa doskonalym miejscem do libacji
      - stojacy tuz przy palacyku Briggsow od wielu juz lat dom w stanie surowym z
      powybijanymi szybami , ktory dodatkowo ma fatalna architekture, nie licujaca z
      tym miejscem. Czy pozwolenie na budowe nie wygasa, gdy od ilus lat nie jest ona
      kontynuowana? Czy rudery grozace zawaleniem nie powinny byc rozbierane nakazem
      administracyjnym nawet, gdy sa wlasnoscia prywatna?

      Mysle, ze to znacznie wazniejszy czynnik obnizajacy prestiz Marek niz brak
      placu o prawdziwie miejskim charakterze (choc to tez istotne).
      • Gość: Raffix Doprecyzowanie IP: *.braun.de 26.03.03, 14:31
        Gość portalu Raffix napisał:
        > niezamieszkale rudery w Pustelniku (np. przy nastepnym przystanku w strone
        > Strugi)
        Doprecyzowanie: chodzilo mi tu o przystanek Wspolna w strone Strugi.
      • Gość: amba Re: Ratusz - ale nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 17:06
        Niestety nie wiem kto może wyburzyć rudery ,o których piszesz.Straszne to są
        dwory i czas ich dobiegł... Jedna myśl mi przyszła i właśnie w tej
        sprawie:powiedzcie mi czy jest gdzieś w Markach plac zabaw dla dzieci,z
        piaskownicą ,karuzelą i huśtawkami,drabinkami....Taki bezpieczny daleko od
        szosy,na miękkim podłozu.I jeszcze żeby ławka dla mamusi do posiedzenia
        była.Coś jak starodawny ogródek dr-a. Jordana? Gdzie bawią się Wasze maluchy
        wiosenną i letnią porą?
        Pozdrawiam:-)
        • Gość: zacier-r Re: Ratusz - ale nie tylko IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 08:10
          Gość portalu: amba napisał(a):

          > Jedna myśl mi przyszła i właśnie w tej
          > sprawie:powiedzcie mi czy jest gdzieś w Markach plac zabaw dla dzieci,z
          > piaskownicą ,karuzelą i huśtawkami,drabinkami....Taki bezpieczny daleko od
          > szosy,na miękkim podłozu.I jeszcze żeby ławka dla mamusi do posiedzenia
          > była.Coś jak starodawny ogródek dr-a. Jordana? Gdzie bawią się Wasze maluchy
          > wiosenną i letnią porą?
          > Pozdrawiam:-)

          Witam fszystkich :)
          Ambo zanim odpowiem na twe pytanie zadam Ci swe (ale dziwnie brzmi:).
          Czy wiesz co oznacza słowo amba w sloganie żołnierskim?
          A więc ; taki plac zabaw znajduje się na moim osiedlu JW przy listopada,
          spełnia on większość Twoich wymagań. Serdecznie zapraszam w imieniu
          mieszkańców, przychodzą tam "ludziki" spoza osiedla i jak do tej pory nikt ich
          nie wyganiał więc myślę że możesz śmiało wpaść a może i mnie tam spotkasz,
          muszę się pochwalić że jestem częstm bywalcem.
          Pozdrawiam i zapraszam.
          • Gość: amba Re: Ratusz - ale nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 09:45
            Zacierku,
            Nie mam pojęcia co znaczy "amba" w żadnym sloganie...Wzięło mi się stąd ,że
            pierwsze imię mam na A ,drugie na M, a nazwisko na BA.W wojsku nie byłam.Skoro
            pytasz to pewnie coś jest na rzeczy...Czy to coś złego i powinnam zmienić nick??
            Nieświadoma jestem ,oświeć jeśli łaska.Jeśli nie chcesz publicznie to adres mój
            ania.banasik@marki.net.pl

            Dziękuję za informację o placu,bo u nas na razie dwie huśtawki staarodawne,ale
            jak sie skończy budowa bloku to podobno będzie plac zabaw.Wtedy zaproszę na
            swoje "podwórko".Dzięki i zapewne odwiedzimy wraz z pociechą:-)
            • Gość: zacier-r Re: Ratusz - ale nie tylko IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 13:33
              Nie jest to coś tak strasznego żeby na priva pisć.
              W wojsku jak to w wojsku rzeczy osobiste (lub nie) bardzo często zmieniały
              właściciela, więc jeśli komuś coś zginęło to mówiło się że amba była.
              Nigdy nikt nie zagłębiał się w przeszłość amby i nie poszukiwał jej korzeni i
              nie zastanawiał się nad znaczeniem tego słowa poprostu w momencie wstąpienia w
              szeregi WP przyswajało się pewne słowa i przypisane do nich określenie.
              Ale muszę Ci powiedzieć że amby każdy się bał i robił co mógł aby ona nie miała
              okazji przyjść do niego(okazja czyni złodzieja). Ale też smutne jest że mało
              kto ją lubił no chyba że ten który był jej wysłannikiem.
              Pozdrawiam
              • Gość: amba Re: Ratusz - ale nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 23:26
                Ufff!!! Nie powiem,żeś mi Zacier strachu napędził,ale cały dzisiejszy dzień
                myślałam jak się "przechrzcić" . Dzieki za wyjaśnienia. Nie powiem ,żeby mi
                się "amby"działania w wojsku podobały(potepienia godne jest złodziejstwo)ale
                zostanę przy swoim pomimo złych (dla niektórych) skojarzeń.Przyzwyczaiłam sie i
                pewnie ludzie się przyzwyczaili,że "amba" to ja.
                PS Powiem Ci ,że gorzej by mi było gdyby "ambą" nazywano np...latrynę.
                Pozdrawiam:-)
                • Gość: Pani Ela Re: do amby IP: 195.136.3.* 31.03.03, 15:49
                  Często czytam Pani wypowiedzi, nie ukrywam, z przyjemnością. Tak się składa, że
                  pracuję z Panią Anną Banasik, z którą jestem zaprzyjaźniona. Cóż za zbieżność
                  okoliczności, Pani również tak się nazywa. A może stanowicie rodzinę i stąd
                  emanujące z Was ciepło?
                  W każdym razie serdecznie pozdrawiam.
                  • Gość: amba Re: Do Pani Eli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 22:35
                    Pani Elu,z Anią Banasik,którą Pani zna stnowię jedną i tą samą osobę:-)
                    Jak się czuje Pani gardło,bo ostatnio źle się z nim działo?Zdrowia życzę i do
                    zobaczenia we wtorek:-)
                    Pozdrawiam:-)
                    • Gość: amba Re: Do Pani Eli-sprostowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 19:55
                      Oj,to się porobiło;-))))))))Dziś okazało się ,że Pani to nie Pani...tzn.Ela z
                      którą ja pracuję to nie Pani. Zbieg okoliczności niewiarygodny;-) Znaczy to
                      tylę ze ja amba, to nie Anna Banasik z którą Pani jest zaprzyjaźniona. Nie
                      znaczy to jednak abym Pani nie mogła serdecznie pozdrowić - co niniejszym
                      czynię z przyjemnością:-)
                      • Gość: Pani Ela Re: Do Pani Eli-sprostowanie IP: 195.136.3.* 02.04.03, 09:24
                        Ja również serdecznie Panią pozdrawiam. Rzeczywiście powstało małe pri pro quo.
                        Ale to chyba nie wyklucza możliwości nawiązania miłych, przyjacielskich
                        kontaktów w przyszłości, mimo dzielącej nas różnicy wieku.
                        • Gość: amba Re: Do Pani Eli-sprostowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 13:14
                          Pani Elu,z tą róznicą wieku to mała kokieteria?:-)
                          Mam nadzieję na sympatyczną wymianę poglądów w ciekawych tematach,których jak
                          sądzę na naszym Forum nie zabraknie.
                          Proszę pozdrowić również Pani przyjaciółkę ,a moją imienniczkę.
                          Do miłego zaczytania:-)

    • Gość: Sidewinder Re: Ratusz - plac schadzek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 15:55
      Powiem krotko, nic tam nie powstanie!!!!!! to sciema dla glupich mareckich
      • Gość: anna Re: Ratusz - plac schadzek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 00:32
        Zgadzam sie całkowicie, to ściema dla "maluczkich". Temat wypłynie ponownie z
        okazji wyborow.
        pzd.
        • k.bychowski Re: Ratusz - plac schadzek 04.04.03, 07:37
          Gość portalu: anna napisał(a):
          > Zgadzam sie całkowicie, to ściema dla "maluczkich". Temat wypłynie ponownie z
          > okazji wyborow.

          A wypłynął przy ostatnich???
          • wictor Re: Ratusz - plac schadzek 04.04.03, 09:59

            > Gość portalu: anna napisał(a):
            > > Zgadzam sie całkowicie, to ściema dla "maluczkich". Temat wypłynie ponowni
            > e z okazji wyborow.
            >
            k.bychowski napisał: > A wypłynął przy ostatnich???
            >

            Aby w ogóle coś powstało, ktoś musi wpierw marzyć o tym , później zaplanować,
            potem stworzyć. O planach było tu pisane, o marzeniach nie. Jesli pojawi się
            INwestor mający pieniądze , to może zechcieć realizować istniejące koncepcje
            lub też je modyfikować. Ale jest co modyfikowac, planować , współtworzyć.
            Jeśli Anna i Sidewinder mają za co być Inwestorami to niech zmieniają
            istniejący stan rzeczy na rzeczy widziane ich oczyma. Ocena jakichkolwiek
            zamierzeń jako "sciema dla glupich mareckich" dokonana przez Sidewinder'a czy
            też "ściema dla 'maluczkich' , która wypłynie w okresie przedwyborczym"
            dokonana przez Annę może doprowadzić każdy projekt, każde marzenie, każdy plan
            do ośmieszenia i w konsekwencji do zaniechania. Ze swoimi wizjami świata
            Szanowni przedmówcy (A+S) nie zbudujecie - sądzę - zbyt wiele. Uczestnicy Forum
            Mareckiego w swej większości - w mojej ocenie (dotychczas tylko czytelnika) -
            wypełniają lukę informacyjną o stanie rzeczy w naszym mieście i tworzą przy
            tym pozytywny jego obraz. A+S jakoś do tego nie pasujecie. Albo "zbierzcie się
            w sobie" i pokażcie, że potraficie, jak Polak z z gierkowskiego powiedzenia.
            Życzę Wam więcej wiary w przyszłość i w bliżnich.
            Victor.

            • Gość: amba Re: Ratusz - plac schadzek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 13:29
              Victorze,Twa opinia to "esencja kwintesencji". Pisz częsciej,a "wiary w
              przyszłość i bliźnich" będzie w nas jeszcze wiecej:-)
              Pozdrawiam:-))))
            • zuldi Re: Ratusz - plac schadzek 04.04.03, 13:40
              Miasto tworzy plany, inwestorzy je realizują. Jeśli plan będzie dobry, a
              inwestor bogaty i mądry, może coś rozsądnego powstanie .... Miasto na tyle na
              ile je stać i na ile jest gospodarne, tworzy infrastrukturę techniczną i
              komunikacyjną. Jaki jest plan na omawianym obszarze można zobaczyć w UM (jest
              jaki jest). Można go zmienić (wystąpić o zmianę planu), a do projektu wnieść
              własne propozycje (wnioski). Tylko co to da? Jeśli pojawił by się inwestor z
              ciekawą propozycją taka zmiana była by uzasadniona, ale proces uchwalenia
              takiej zmiany to parę lat. Komu by się chciało czekać? Jeśli powstałaby
              obwodnica, Al. Piłsudskiego została by poważnie odciążona - szansa na
              stworzenie centrum i zespolenie z istniejącym po drugiej stronie ulicy.
              Proponowanie budowy nowego ratusza nie jest uzasadnione ani ekonomicznie, ani
              funkcjonalnie (istniejący jest wystarczająco "okazał", a zmiany w strukturze
              samorządowej mają okroić jego zadania na korzyść powiatu). Wystarczy remont!
              W Warszawie powstały ratusze gminne... i co ... będą stały puste.

              P.S. Nieobecność na forum usprawiedliwiam hospitalizacją.
              • rafal.redel Re: Ratusz - plac schadzek 04.04.03, 13:47
                zuldi napisał:
                (...)
                > Proponowanie budowy nowego ratusza nie jest uzasadnione ani ekonomicznie, ani
                > funkcjonalnie (istniejący jest wystarczająco "okazał", a zmiany w strukturze
                > samorządowej mają okroić jego zadania na korzyść powiatu). (...)
                Naprawdę są zakusy na zwiększanie kompetencji powiatu kosztem gmin? Gdzie o tym
                można się dowiedzieć? Ja bym raczej oczekiwał procesu odwrotnego - moim zdaniem
                gminy wciąż mają za mało dochodów własnych i za mało kompetencji.

                > P.S. Nieobecność na forum usprawiedliwiam hospitalizacją.
                Mam nadzieję, że już wszystko ok. Pozdrawiam serdecznie.
                • zuldi Re: Ratusz - plac schadzek 04.04.03, 14:04
                  To co mi wiadomo: zadania własne powiatów związane z wydawaniem decyzji adm.
                  dot. budownictwa i arch. i geodezji ( pozwolenia na budowę, być może wypisy z
                  rejestru gruntów), zgodnie z projektem nowej ustawy - prawo budowlane, nie będą
                  mogły być powierzone gminą. Od czerwca (prawdopodobnie) czeka nas kursowanie do
                  Wołomina z wnioskami o budowę każdego duperela (rurki przyłączeniowe itd.), a
                  potem po decyzje o pozwoleniu na budowę.

                  Dziaki za popzdrowienia - lepiej (nie mówić ;~) )
                  • Gość: AGA Re: Ratusz - plac schadzek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 00:00
                    witam, dobry wieczór.
                    a jeśli o nowym ratuszu mowa ...... to czy ja wiem czy to
                    takie "nieekonomiczne"?
                    Przytoczę tu też może, dawniejszą plotkę ale jakże bliską moim wyobrażeniom o
                    Markach w przyszłości otóż:
                    - teren na przeciwko obecnego urzędu, już od "93 roku, był w planach pod coś w
                    rodzaju funcje centralne miasta, stąd powstała nowa poczta i przychodnia
                    zdrowia. Władze poszły dalej, gdzieś w "99 albo 2000 r, sprecyzowały w
                    szczegółowym planie, jakie funkcje może mieśćić ten plac, wysokości budynków,
                    linię ich zabudowy, parkingi itp. między innymi plac o znaczeniu
                    reprezentacyjnym.
                    a tzw. "plotka" tkwiła w tym szczególe że jeśli pomieszczenia urzędu zostaną
                    przeniesione do nowych obiektów, to istniejący budynek zajmie policja
                    zwiększając też ilość funkcjionariuszy, jednym słowem większy komisariat.
                    Mnie się plotka podobała, gdyż uważam iż nasz posterunek policji, jest nieco
                    mizerny jak na miasto 20 tyś.
                    Ja się nie mogę doczekać kiedy ta "pusta dziura" jako centrum miasta zostania
                    ładnie zagospodarowana, podniosłaby się w ten sposób reprezentacyjność naszej
                    mieściny.
                    Zagadka na jutro: jaki rzadki gatunek krzewu rośnie w parku przy pałacuku
                    Briggsów, pozostawiony sam sobie bez większej dbałości o jego walory?
                    • rafal.redel Re: Ratusz - plac schadzek 28.03.04, 09:44
                      Gość portalu: AGA napisał(a):
                      (...)
                      > Zagadka na jutro: jaki rzadki gatunek krzewu rośnie w parku przy pałacuku
                      > Briggsów, pozostawiony sam sobie bez większej dbałości o jego walory?
                      Ja np. nie wiem - zagadka miała być na jutro, a minął prawie rok :-)
                      Jaki to gatunek?
                      • kiciopicio Re: Ratusz - plac schadzek 03.11.04, 19:32
                        Magnolia - "perfumka"... ????
                      • ptysiek2 Re: Ratusz - plac schadzek-przeprosinki 05.11.04, 09:00
                        Panie Rafale i drodzy forumowicze najmocniej przepraszam, że minął rok a ja się
                        nie odzywam ale przechodziłam potężną reorganizację i przyznam, że wraz z
                        brakiem internetu, moje zainteresowania zostały ograniczone do jednorazowego
                        przeglądania postów. Dopiero zauważyłam mój błąd.
                        Oczywiście Kociopicio trafnie napisał że chodzi o magnolię drzewiastą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka