15.11.03, 21:08
Re: [NNT]
Autor: rafal.redel
Data: 13.11.2003 10:15 + odpowiedz na list



------------------------------------------------------------------------------
--
Zgodzę się z Tobą Irytku, że lepiej być dosadnym niż dwulicowym czy obłudnym,
ale zastanawia mnie, jakie zjawiska masz na myśli pisząc (nie pierwszy już
raz)
o pojawiającej się na tym forum obłudzie. Mam nadzieję, że nie uważasz mnie
za
starego obłudnika (choć już jakiś rok temu dostałem mianowany na naszym
forum "podsępną żmiją" :-))

Oczywiście Rafele - nie zamierzam. Choć przyznać muszę, że miano jest (było?)
urokliwe.Ale to wszystko,z kontekstu wynika.
Nie mam takiego pacyfistycznego usposobienia jak Ty.Wielokrotnie wręcz
przekonałem się, że brak takowego skutkuje większą ilością zwad,
nieporozumień, małych "wojenek". Zauważyłem również, że owocem takiego
podejścia jak moje (bezkompromisowe i szczere-jak mniemam), jest "lepsza
jakość znajomości"-jeżeli rozumiesz, co mam na myśli?. W tym wypadku, dzięki
wynalazkowi zwanemu "wyszukiwarka", bardzo szybko zapoznałem się tak z
historią zajmowanych stanowisk, jak z statystyką kontaktów (moich z "Swięcie
urażonymi"). Wyszło to , co wyszło! Do archiwum już nie właziłem, bo mi się
nie chciało. Za formę (może zbyt bezpośrednią) - przeprosiłem. Bo taki mój
obowiązek zasrany. Za wnioski- nie. Nadal uważam je za właściwe. W jednym się
z Tobą zgodzę- powód był banalny.Ale nie do końca. Chyba, że sprawę
kradzieży, rozbojów i napadów, uznamy za banalną. Tak samo jak sposób
minimalizowania tych "przyjemnych zjawisk". O warunkach "pracy" w służbie,
może mówić człowiek, który służył. Ja mam doświadczenia z MON-u, nie MSW
(choć przez bardzo mały czas podlegałem MSW). Dlatego z Szeryfem, można było
dyskutować (nawet na temat bzdurnych długopisów za kasę z ratusza) pokazując
sprzeczności pomiędzy pracą a służbą. Myślę, że nawet nie mając powołania do
służby, zrozumiał by w końcu argumenty. Z człowiekiem potrafiącym
interpolować swoje cywilno-baśniowe pojęcie na tamten prozaiczny grunt- nie.
A przynajmniej, nie na zasadzie argumentów tylko demagogii. Inną kwestią jest
analiza argumentacji "przeciwnika". Jeżeli w trakcie rozmowy, używa
argumentów, ktore są abstrakcyjne, to równiez temat i sens dyskusji,
zaczynają być abstrakcyjne. Tyle tylko, że rozmowa w dalszym ciągu ma ponoć
poważne oblicze.Zastanawia mnie w tym momencie jedna sprawa. W jakim celu
jest stosowana argumentacja tego typu? Moim zdaniem opcje są dwie. Zakładając
wymagany poziom inteligencji adwersaża , do toczenia rozmowy, może On
wytaczając durne argumenty i wyciągając błędne wnioski, wprowadzać świadomie
w błąd swych rozmówców. Lub oceniając ich jako "mało myślących"
ewentualnie "myślących inaczej", wciska bzdety (w jakim celu?)licząc, że i
tak tego nikt nie zauważy. Opcja druga- to po prostu, zmiana założenia. Nie
wiem jak Ty, ale ja, rozmawiając o sprawach ważnych- lubie mieć doczynienia z
argumentami poważnymi. Tak samo jak z rozmówcami. Nic mnie tak nie drażni jak
ludzka głupota (może jeszcze nuda). Jestem w stanie zrozumieć braki
informacyjne. W końcu, na tym świecie mało jest geniuszy (i dlatego potrafię
to zrozumieć, nie bedac geniuszem). Ale jak się o czymś nie ma pojęcia, i w
dodatku jedynym celem jest usprawiedliwianie "że czegoś nie można" (chociaż
pewne kwestie są faktycznie bolesne jak np płace i środki) to sorki, ale
to "pierwsze słowo do draki".
Mam nadzieję, że teraz już nikogo dosadnością nie uraziłem. Bardzo się
pilnowałem. Chociaż na kundelki kupiłem gaz pieprzowy, a na swój język
czekoladki, to w dalszym ciągu kwestia poprawy naszego mareckiego
bezpieczeństwa jest nie rozwiązana.
pzdr
Obserwuj wątek
    • hirrek Re: NNT (TNT) 15.11.03, 23:43
      Nie czytałem nigdy (a przynajmniej od bardzo dawna) tak interesującego
      komentarza.
      Dzięki iry!
      Pozdrawiam.
    • stary.pustelnik Re: NNT (TNT) 16.11.03, 08:29
      iry napisał:

      > ...w dalszym ciągu kwestia poprawy naszego mareckiego
      > bezpieczeństwa jest nie rozwiązana.

      Statut Miasta Marki (obowiązujący !!!) ustanawia Komisję Bezpieczeństwa
      publicznego jako komisję stałą Rady Miasta Marki.
      Rada Miasta takiej komisji nie powołała.

      ***********************
      "I im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było."

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka