01.12.03, 07:44
W nocy zapomniałem, ale byłem na niowym basenie przy Trasie Toruńskiej!
Na otwarcie zrobili promocję i w sobotę oraz niedzielę pierwsze pół godziny
było za 1zł! Dodtakowy jest czas 10 minut na przebranie się. Po pół godzinie
naliczali 13 - 20 gr/min. w zależności od biletu (normalny/ulgowy).
Basen ogólnie jest ładny i przypuszczam, że wykupię sobie karnet.
Jest jednak kilka "niedociągnięć". W niedzielę (akurat wtedy byłem) wyłączyli
zjeżdżalnię, gdyż popsuła się "grzałka" i woda tam miała tylko 7 stopni! Może
to dobre na andrzejkowego kaca, ale zjeżdżalnię i tak zamknęli.
Zrobili też taki drewniany mostek nad basenikiem dla dziecie. Nie
przewidzeili jednak, że jeśli mostek ten zostanie zmoczony to jest sliski jak
lód! W sobotę wiele osób zaliczyło na nim wywrotkę i także w niedzielę był on
zamknięty.
Prysznice - tu też mały problem. Nie wiem jak u kobiet, ale u nas tylko tylko
na jednej ścianie była ciepła woda. Na drugiej woda leciała chyba z tej
zjeżdżalni!
Ogólnie jest przyjemnie. Jednarazowe wejścia będą kosztowały 4zł ulg./ 8zł
normalny za pół godziny i 8zł ulgowy/ 16 normalny za godzinę.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • iry Re: Basen !!! 01.12.03, 17:22
      Hireczku, "nimfo bagienna"- dzieki Ci "o Panie" za taką informację. Bardzo mnie
      ona ucieszyła. W połączeniu z Silwer Screen-em, zaczynam się już czuć jak
      mieszkaniec normalnego europejskiego miasta(eech, żeby jeszcze jakiś teatr
      sensowny i niezła kawiarnia!!- małostkowy się robię). Ale,ale....mam prośbę-
      opisz troszkę topografię akwenu z przyległościami i dobrodziejstwem inwentarza.
      Raczej o wnętrze mi chodzi, nie o parking;-)
      pzdr
      • hirrek Re: Basen !!! 01.12.03, 22:12
        Irytku, cieszę się, że zainteresował Cię mój wpis.
        Basen ma 25 metrów. Wg mnie wystarczy. Woda czysta i ciepła (26 stopni). Do
        tego 4 jaccuzi, w których temperatura wody wynosi 36 stopni. No i największa
        bodajże atrakcja - zjeżdżalnia. Najdłuższa w Warszawie, z bajerami w postaci
        światełek w ciemnym tunelu podczas zjazdu! Ja niestety na niej nie zjeżdżałem,
        gdyż akurat zastała mnie awaria ogrzewania. Wybieram się jednak w tygodniu, by
        w pełni i bez tłumu skorzystać z uroku basenu.
        Do szafek nie ma kluczyków - są "chipy" - jeśli ktoś był na "Warszawiance" to
        wie, o co mniej więcej chodzi.
        Jeśli chcecie zobaczyć basenik, można wejść bez zobowiązaj i skorzystać z
        tarasu widokowego (czyt. widowni).
        A parking, Irytku, też jest w porządku - na razie bezpłatny, ale szlabany przy
        wjeździe i wyjeździ dają raczej do zrozumienia, że chcą zań pobierać opłatę.
        Jeśli będą jeszcze jakieś pytania służe pomocą! :-)
        Pozdrawiam.
        • iry Re: Basen !!! 02.12.03, 13:10
          Dzięki za informację. Z dziką wręcz rozkoszą szykuję się do testów. Muszę
          jeszcze wybrać moment, gdy na basenie będzie mało ludziów, bo jak taki waleń
          jak ja zjedzie z tej zjeżdżalni (oby wytrzymała!), to całą wodę wychlupie.
          Szkoda,że to tylko 25 m. Można się nie wyrobić z hamowaniem po skoku z stopnia.
          pzdr
          • rafal.redel Re: Basen !!! 02.12.03, 13:49
            My też się z Rodzinką chcemy wybrać jak tylko córka wyzdrowieje - mam nadzieję,
            że będzie to jeszcze przed wiosną :-))
          • xil.pl Re: Basen !!! 02.12.03, 16:19
            witam

            mam pytanko, czy na tym basenie jest odnowa bilogiczna? (cos takiego jak na
            warszawiance) czyli jakies sauny itp.

            pozdr
    • ptysiek2 Re: Basen !!! 02.12.03, 15:50
      No super, tylko trochę drogo.
      W porównaniu z cenami na basenie przy Jagielońskiej,ale nie wiem jak
      porównywalny może być standard.
      Tam też są paski na łapkę, kaucja za pasek wynosi coś koło 25 zł i siedziałam
      ze 3 godziny, jeździłam na zleźdżalni, brałam bicze wodne, i wydali mi z tej
      kaucji 8 zł. parking bezpłatny, nie wiem może kiedyś to zmienią ale mam
      nadzieję że nie. syszarki, ciepła woda itp.
    • xil.pl Re: Basen !!! 02.12.03, 16:19
      witam

      mam pytanko, czy na tym basenie jest odnowa bilogiczna? (cos takiego jak na
      warszawiance) czyli jakies sauny itp.

      pozdr

      (to mialo byc tutaj napisane nie tam wyzej)
    • hirrek Re: Basen !!! 02.12.03, 17:56
      A poczytajcie sobie !!!

      www.targowek.waw.pl/archiwum/uchwaly/u346_2003.htm

      Pozdrawiam.
    • rafal.redel Kombinacje przy basenie... 07.12.03, 15:56
      Znalazłem drobny przykład wyjaśniający, dlaczego budujemy i eksploatujemy
      baseny w taki sposób, że trzeba będzie do nich zawsze dokładać. Żeby to
      wyłącznie problem basenów był...
      Otóż Rzeczpospolita napisała:
      "Co burmistrz robi w barku?
      W budynku nowego basenu przy ul. Łabiszyńskiej jest barek, który władze
      dzielnicy wydzierżawiły za... 1,5 tys. zł miesięcznie. Często bywa tam były
      burmistrz Targówka Marek Kamiński. Podpisał on list intencyjny na dzierżawę
      pomieszczenia na barek, kiedy basenu jeszcze nie było. Trzy lata temu zgodził
      się, by czynsz za 135 mkw wynosił... 1 tys. zł miesięcznie. Ostateczną umowę
      (za 1,5 tys. zł) podpisały obecne władze Targówka. - To śmieszna cena, za taki
      lokal dają po 3 - 4 tys. zł miesięcznie - irytują się radni.
      Niektórzy radni podejrzewają, że dzierżawcą lokalu jest znajoma, lub nawet
      krewna Kamińskiego, właścicielka kilku restauracji z Garwolina. Kilka dni temu
      Kamiński zaczął pojawiać się w barku. Pojechaliśmy tam wczoraj.
      - Były burmistrz był tu dzisiaj rano. Widziałem, jak wchodził do barku -
      potwierdza jeden z pracowników basenu.
      - Czy możemy rozmawiać z Markiem Kamińskim? - zapytaliśmy w lokalu.
      - Nie ma szefa. Powiedział, że przyjedzie po czternastej - wyjaśniła grzecznie
      młoda barmanka. Później przyniosła nam wizytówkę właścicielki. - Pan Kamiński
      dzwonił i prosił o skontaktowanie się z właścicielką. - Przysięgam, że nie
      jestem krewną Marka Kamińskiego i nie jest on tu żadnym szefem. Nie rozumiem,
      co tu się dzieje - zarzeka się Barbara Kowalczyk-Osiak, właścicielka firmy
      prowadzącej barek.
      Przyznała, że kontaktowała się z Kamińskim, gdy negocjowała umowę, a także
      niedawno, gdy ten... przyszedł zaoferować dostawę alkoholi do sieci jej
      restauracji. - Propozycję rozważę. Ale moim dostawcą jeszcze nie jest -
      zastrzega.- Jest jeszcze jeden element znajomości. Zatrudniłam w barku
      kandydatkę na żonę kuzyna Marka Kamińskiego. Może dlatego on tam bywa?
      Marek Kamiński wyłączał wczoraj telefon za każdym razem, gdy próbowaliśmy się
      z nim skontaktować."
      Izabela Kraj

      link (pewnie niedługo się zdezaktualizuje):
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_031206/warszawa_a_2.html
      • hirrek Re: Kombinacje przy basenie... 07.12.03, 19:36
        Złodzieje bandyci!
    • rafal.redel OSTRZEŻENIE - sprawdźcie czy jest woda! 31.01.04, 18:43
      Przed skorzystaniem ze zjeżdżalni na Łabiszyńskiej sprawdźcie, czy w baseniku
      przy wylocie jest woda. To niestety NIE jest żart (sądząc z tekstu, którego
      fragmenty cytuję poniżej). Swoją drogą nie ma co się dziwić - podejrzewam, że
      większość personelu w tym zbudowanym za publiczne pieniądze basenie została
      zatrudniona nie wg kompetencji lecz po znajomości - taki na naszej szerokości
      geograficznej panuje obyczaj. Po co więc mieliby zawracać sobie głowę
      odpowiedzialną pracą?

      Ale oto fragmenty tekstu (za gazeta.pl) - kapitaliki pochodzą ode mnie.

      Zjazd 110-metrową rurą to nie lada atrakcja wizyty na pływalni. O ile na końcu
      nie wpada się do basenu bez wody. Pan Piotr wybrał się na pływalnię Polonez
      przy ul. Łabiszyńskiej w grudniu. Pechowy zjazd skończył się tylko
      potłuczeniem, ale poszkodowany uważa, że do wypadku doszło z winy pływalni.
      - Wcześnie rano na basenie było pusto. Popływałem i poszedłem na zjeżdżalnię,
      żeby jeszcze się przejechać - opowiada. - Żaden ratownik nie powiedział mi, że
      nie wolno korzystać ze zjeżdżalni. Gdy byłem w połowie drogi na górę, jeden z
      nich włączył wodę spływającą rurą. Byłem pewien, że na dole basen, w którym
      się ląduje, jest pełen - mówi pan Piotr.
      Jednak w momencie upadku w baseniku było ledwie kilka centymetrów wody.
      - Przy dużej prędkości uderzyłem plecami o dno. Odbiłem się i stuknąłem stopą
      w ściankę basenu. Skończyło się na mocno potłuczonej kostce, siniaku na
      plecach i guzie na głowie - opowiada pechowy pływak.
      Pan Piotr spędził dwa tygodnie na zwolnieniu lekarskim. Potem rozpoczął
      negocjację w sprawie odszkodowania.

      - Napis informujący, że zjeżdżalnia włączona jest dopiero od godz. 16, wisi
      przed kasą. Kolejny stoi już na schodach prowadzących na zjeżdżalnię. Obok
      WISI REGULAMIN UŻYTKOWANIA, KTÓRY M.IN. NAKAZUJE SPYTAĆ RATOWNIKA O ZGODĘ NA
      ZJAZD. (...) Jednak pan Piotr zapewnia, że tych oznaczeń nie było 1 grudnia, w
      dniu wypadku.
      - Bez nich mnie moglibyśmy otworzyć pływalni - zapewnia Paweł Szostek,
      dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji, w którego skład wchodzi basen Polonez. -
      Klient bez zgody ratownika udał się na wieżę, łamiąc zakaz wejścia na
      zjeżdżalnię umieszczony w widocznym miejscu.
      - Zakazu nie było. A na górze zjeżdżalni paliło się zielone światło
      zezwalające na zjazd - upiera się pan Piotr.

      Sąd nad winą
      - SPRAWDZILIŚMY WSZYSTKIE DOKUMENTY, rozmawiałem z pracownikami basenu. WINA
      NIE LEŻY PO NASZEJ STRONIE - mówi Artur Piłka, dyrektor miejskiego biura
      sportu, infrastruktury i rekreacji.
      Mimo tego zaproponował panu Piotrowi wypłatę 3 tys. zł - na pokrycie kosztów
      leczenia. Jednak pan Grzegorek żądania ma znacznie większe.
      - Najpierw była mowa o 30 tys. zł za straty moralne. Potem lista żądań rosła -
      z tytułu straconej w pracy premii, utraty 20 proc. zarobków [w czasie
      zwolnienia- red.] i jeszcze kilka innych punktów - mówi dyr. Piłka. - Nie
      możemy zapłacić, bo oznaczałoby to przyznanie się do winy. A WINNI NIE
      JESTEŚMY.
      Pan Grzegorek zamierza skierować sprawę do sądu.

      Ode mnie: koszmar. Nie przyszłoby mi do głowy, że przed skorzystaniem ze
      zjeżdżalni w godzinach otwarcia basenu należy chodzić szukać ratownika, by
      spytać go, czy aby na pewno można. Strach pomyśleć jakie jeszcze pułapki
      nazastawiali cwaniaczki z pieniędzy z podatków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka