Dodaj do ulubionych

Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego

09.12.03, 13:38
Przeprosiny

Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego, burmistrza miasta Marki za
opublikowanie w "Głosie Mareckim" nr 1/wrzesień 2002 nieprawdziwych
informacji dotyczących:
- udziału Janusza Werczyńskiego jako burmistrza Miasta Marki w niezgodnym z
prawem przejmowaniu działek na terenie miasta Marki na podstawie wystawionych
przez Urząd Miasta Marki dokumentów potwierdzających nieprawdę,
- skorumpowania Janusza Werczyńskiego jako burmistrza Miasta Marki,
polegającego na pobieraniu łapówek od zawieranych przez Urząd Miasta Marki
kontraktów,
- popełnienia przez Janusza Werczyńskiego w porozumieniu z innymi osobami
przestępstw,
- budowy przez Janusza Werczyńskiego trzeciego domu na podstawiona osobę,
- dokonywania przez Janusza Werczyńskiego jako burmistrza Miasta Marki
przestępstw polegających na dokonywaniu zmian w dokumentach.
Prowadzone w tych sprawach dochodzenie prokuratorskie nie potwierdziło
informacji zamieszczonych w „Głosie Mareckim” nr 1/2002 i zostało w 2003 r.
umorzone.
Prokuratura w związku z tymi sprawami nie postawiła Panu Januszowi
Werczyńskiemu żadnych zarzutów.
Ponadto przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego, że nazwałem go w
biuletynie „Rozsądny Gospodarz” w listopadzie 2002 r. nieuczciwym kłamcą i
łobuzem.

Jerzy Krajewski

Obserwuj wątek
    • nifi Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 09.12.03, 13:46
      Poszedł Pan po rozum do głowy czy to wyrok sądu nakazał Panu ten gest?
      • iry Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 09.12.03, 18:06
        Nie no !
        Prędzej bym się nowego "tunguskiego..." spodziewał. Czy to nadchodzące święta i
        związany z nimi okres pojednania i dobroci dla zwierząt, czy faktycznie- nakaz
        sądowy tak na Cię redaktorze wpłynął ?
        Ha! Zawsze twierdziłem- nie mów hop, dopóki w g.. nie wdepniesz. Czy jakoś
        tak....
        Ciekawe.
        pzdr
      • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 09.12.03, 19:21
        Szanowny (a) Nifi

        Najważniesze było umorzenie postępowania w sprawie przez prokuraturę. Zadziałał
        wymiar sprawiedliwości, przesłuchani zostali świadkowie, zbadane dokumenty. Z
        umorzenia sprawy wniosek jest następujący: Janusz Werczyński nie naruszył
        prawa, jest niewinny.
        W zasadzie powinienem był go przeprosić zaraz po umorzeniu postępowania przez
        prokuraturę wiosną tego roku. Nie poczuwałem się do tego, gdyż nie ja byłem
        źródłem mylnych informacji, a jedynie je opublikowałem.
        Dopiero wszczęcie w listopadzie 2003 r. sprawy (wniesionej w styczniu 2003
        r.przez Janusza Werczyńskiego) w sądzie uświadomiło mi, że powinien jednak na
        siebie wziąć odpowiedzialność za publikację.
        Wczoraj odbyło się pierwsze, pojednawcze posiedzenie sądu. Następne rozprawy
        maja odbyć się w styczniu 2004 r. Trudno mi ocenić, jaki będzi wyrok. Wydaje mi
        się, że mocne argument przemawiają na moją korzyść. Oceni to sąd. Poddam się
        jego wyrokowi. Proces potrwa wiele miesięcy, a przeprosiny należą się Januszowi
        Werczyńskiemu już teraz.

        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
        • nifi Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 10.12.03, 15:21
          Szanowny Panie Jerzykrajewski7

          > r.przez Janusza Werczyńskiego) w sądzie uświadomiło mi, że powinien jednak na
          > siebie wziąć odpowiedzialność za publikację.

          kto powinien????

          Dziękuję za wyjaśnienie.
          • jerzykrajewski7 Przepraszam Janusza Werczyńskiego raz jeszcze 08.03.05, 05:42
            Przepraszam Janusza Werczyńskiego raz jeszcze za niegrzeczne słowa, których
            użyłem podczas kampanii wyborczej jesienią 2002 r. Wyrażam ubolewanie, że
            zachowałem się tak niekulturalnie.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • xar-rax Re: Przepraszam Janusza Werczyńskiego raz jeszcze 08.03.05, 09:27
              Znowu?
              Czyżby dzień świstaka?
              Pozdrawiam xar:-)
              • jerzykrajewski7 Dzień pokuty 08.03.05, 09:30
                xar-rax napisał:

                > Znowu?
                > Czyżby dzień świstaka?
                > Pozdrawiam xar:-)

                Drogi Panie Xar-Rax!

                To nie dzień świstaka, tylko dzień pokuty.

                A najważniejszy jest dziś Dzień Kobiet. Wszystkim im składam serdeczne życzenia.

                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski
        • msp1 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 10.12.03, 16:46
          Pisze Pan,że nie był żródłem szkalującej informacji, a tylko ją powtarzał. Czy
          dziennikarza nie obowiązuje sprawdzenie informacji, nim je opublikuje? Wszyscy
          wiedzą, że za treść informacji odpowida ten, który ją publikuje. Więc niech
          Pan, przez szacunek dla nas,czytających Pańskie "dowody skruchy", nie opowiada
          głupstw, ponieważ nie jesteśmy gromadą kmiotków ze słupskiego powiatu.
          Pozdrawiam.
          • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 10.12.03, 18:27
            Tekst nie był artykułem prasowym, lecz ogłoszeniem wyborczym, które zwierało
            treść doniesienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Takie doniesienie
            zostało złożone i rozpatrzone przez prokuraturę.

            Prawo prasowe i obowiązki dziennikarskie tej sprawy nie dotyczą.

            Ogłoszenie wyborcze należy traktować jak reklamę. W jego treści było
            stwierdzenie, że odpowiedzialność cywilna i karną za jego opublikowanie bierze
            na siebie Jerzy Krajewski, czyli ja.
            Obecnie przyszedł czas, gdy sąd oceni, jaką odpowiedzialność powinienem wziąć
            na siebie.
            Pytanie jest następujące: czy w trakcie samorządowej kampanii wyborczej można
            informować wyborców o tym, co mówią na temat kandydatów inni ludzie nie
            sprawdzając, czy są to potwierdzone fakty, czy tylko plotki? Czy jest to
            działanie w interesie społecznym?
            Kampania trwała długo. Janusz Werczyński miał czas odpowiedzieć na stawiane mu
            zarzuty. I uczynił to korzystają z szybkiej, wyborczej ścieżki sądowej. Sąd w
            dwóch instancjach nakazał mi przeproszenie Janusza Werczyńskiego w "Głosie
            Mareckim" nr 2/listopad 2002. Nie mogłem tego uczynić, gdyż "Głos Marecki" nr
            2/listopad 2002 został wydrukowany przed wyrokiem pierwszej instancji. Janusz
            Werczyński rozkolportował jednak do mieszkańców Marek kopię wyroku przed
            pierwszą turą wyborów. Wyborcy wiedzieli więc, jaki jest wyrok. Kwestionowałem
            ten wyrok, gdyż Trybunał Konstytucyjny uznał w maju 2002 r. szybka ścieżkę
            sądową za niezgodna z Konstytucją.

            Gdy jeden z moich rozmówców stwierdził na tym forum, że nie relacjonował mi
            informacji tylko plotki, kilkanście dni póżnie poinformowałem o tym wyborców w
            biuletynie "Rozsądny Gospodarz". Wyborcy mieli więc czas, by właściwie ocenić
            sytuację przed II turą wyborów.

            Dodatkowym efektem opublikowania doniesienia do prokuratury było ośmielenie
            kilku osób do ujawnienia nieprawidłowości przy przejmowaniu działek przez
            zasiedzenie.

            Obecnie, gdy już wiem, że po przesłuchaniu świadków i zbadaniu dokumentów
            prokuratuta nie znalazła dowodów, by postawić zarzuty Januszowi Werczyńskiemu,
            widzę, że przeprosiny mu się należą.
            Dodatkową mobilizacją do przeprosin jest, oczywiście, sprawa w sądzie.

            Osobną kwestią jest nazwanie przeze mnie Janusza Werczyńskiego kłamcą i
            łobuzem. Było to niegrzeczne i emocjonalne. Za to powinienm go przeprosić
            dawno.
            Pytaniem jest, czy Januszowi Werczyńskiemu zdarza się mijać z prawdą i
            nieładnie postępować wobec innych ludzi?
            Istotna jest również kwestia prawa do krytyki osób publicznych. Zgodnie ze
            zwyczajami przyjętymi w Unii Europejskiej osoby publiczne powinny godzić się z
            niegrzecznymi opiniami wyrażanymi przez innych obywateli. W demokracji zwyczaje
            są inne niż w czasach dyktatury proletariatu, gdy krtytkowanie władzy było
            zabronione.
            Tłumienie krytyki, nawet nieuzasadnionej i wyrażanej w słowach powszechnie
            uważanych za obrażliwe, jest dla społeczności niekorzystne. Sprzyja bowiem
            apatii i alienacji.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • policjant2 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 11.12.03, 08:10
              Przykro to czytac bo wiem to co pan pisał o Werczynskim to prawda tylko trudno
              temu cwaniakowi udowodnic.Pozdrawiam
            • slawo33 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 08.03.05, 09:43
              == Tekst nie był artykułem prasowym, lecz ogłoszeniem wyborczym, które zwierało
              treść doniesienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Takie doniesienie
              zostało złożone i rozpatrzone przez prokuraturę.
              .....
              Ogłoszenie wyborcze należy traktować jak reklamę... ==

              Przepraszam, ze sie wtrace....

              Szanowny Panie Krajewski, jak na moj gust to co Pan zrobil to jest...
              /samocenzura/. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie Pana osoba jest
              spalona na amen. Ani reki Panu podac ani dzien dobry powiedziec.
              Dla "stolka" osmalil Pan czlowieka i tlumaczy sie Pan, ze nalezy to traktowac
              jako reklame (ogloszenie wyborcze).
              Panie ! te miasto potrzebuje ludzi sprawnie zarzadzajacych, majacych glowe na
              karku, tworzacych cos wielkiego i pieknego dla rodzin tu mieszkajacych
              i nastepnych pokolen. Ludzie chca miec oswietlone ulice, czysty las,
              kanalizacje, ulice utwardzone, miejsca pracy, szkoly, przedszkola, cisze, spokoj
              i BEZPIECZENSTWO nawet o 3 nad ranem.
              I chyba nie potrzebuja GOSCIA, ktory w imie kampanii wyborczej i walki
              o korytko rowna z blotem wszystko wokol.

              Aleze sie wnerwilem.
              SLAWO
              • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 12.03.05, 07:18
                Szanowny Panie Slawo33!

                Przyjmuję Pana słowa krytyki z pokorą. Sam miałem wątpliwości, czy publikować
                informację zasłyszane od innych osób. Na szali był interes społeczny z jednej
                strony i dobre imię burmistrza Janusza Werczyńskiego z drugiej strony. Gdyby
                nie czas wyborów, które są świętem demokracji, zostawiłbym sprawę wymiarowi
                sprawiedliwości. Gdy wymiar sprawiedliwość orzekł, że Janusz Werczyński jest
                niewinny, przepraszałem go wielokrotnie.

                Święto demokracji skończyło się, a ja mam kaca moralnego. Od kilku lat proszę
                Janusza Werczyńskiego, by wybaczył mi, ze poniosły mnie wyborcze emocje, a on
                nie chce mi wybaczyć.

                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski
                • slawo33 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 15.03.05, 11:52
                  Panie Jerzy,

                  Wie Pan, zaczyna mi Pana byc zal. Mimo wszystko rozumiem z jakim kacem moralnym
                  Pan sie boryka. To przykre mimo tego co Pan zrobil.
                  Wybaczac tez trzeba umiec. Mi juz przeszlo. Nie znam Pana, ale prosze to
                  traktowac jako druga szanse od mojej skromnej osoby.


                  A Pan co moglby zrobic ?
                  Moze mimo wszystko (jezeli Panu zalezy i ufa Pan, ze jest w stanie) -
                  wystartowac w nowych wyborach i udowodnic, ze jednak cos potrafi sie zrobic dla
                  mieszakncow tego miasta.

                  Bez wyborczych "tekstow" sprobowac (oj, nie nie sprobowac) - ZROBIC (!) to cos
                  co zaleczy rany i odkupi winy.

                  Na tym forum jest masa ludzi, ktorzy by chcieli zyc w pieknym, bezpiecznyn,
                  miescie. Chodzic brukowanymi i oswietlonymi uliczkami.
                  Zyc spokojnie i bezpiecznie.Miec w zasiegu reki szkoly, przychodnie.

                  I pewnie miec swiadomosc, ze miastem "kieruje" osoba, ktora robi to sprawnie i
                  dobrze. Ze zarabia na swoja pensje sukcesami miasta a nie dietami.

                  Jest tak wiele do zrobienia. Nie za 5-10 lat, ale teraz i juz.

                  To od ludzi zarzadzajacych tym miastem bedzie zalezalo rowniez, czy stanie
                  sie porządanym miejscem zamieszkania czy jednym z wielu miasteczek
                  zagubionych i wplecionych w slogany od wyborow do wyborow.

                  Niech wygra pomysl, plan, opracowana i przemyslana strategia na lepsze DZIS
                  a nie ogloszenia-reklamy.

                  To ze reklamy klamia wiedza juz dzieci w przedszkolu.

                  Tyle, ze zrobienie tego jest bardzo trudne. To jest wyzwanie.

                  Moze Pan zechce sie jego podjac ?


                  Pozdrawiam
                  SLAWO.
                  • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 23.03.05, 00:24
                    Drogi Panie Slawo33!

                    Marki to atrakcyjne miejsce do zamieszkania i inwestowania. Polecam je na
                    stronie www.ulan.com.pl. Reklamę zrobił im "Newsweek". Warto je promować dalej.
                    Będę to robił w ramach projektu www.ofertanieruchomosci.pl.
                    Podobnych projektów realizuję więcej: "Głos Banków Spółdzielczych",
                    www.taniekredyty.pl., Gepardy Biznesu.

                    Brakuje mi czasu, by się nimi porządnie zajmować. Szkoda mi tego czasu na
                    proces z Januszem Werczyńskim, proces, który z powodu błędów proceduralnych
                    sądu zaczął się od nowa. Pani adwokat, polecona mi przez Centrum Monitorowania
                    Wolności Prasy, powiedziała mi, że może on potrwać kilka lat, bo świadków można
                    wzywać wielokrotnie, by dogłębnie wyjaśnić sprawę. Cena usług pani adwokat to
                    3000 zł plus 500 zł za każdą rozprawę.

                    Ja wolę przeprosić Janusza Werczyńskiego, a zaoszczędzone na adwokacie
                    pieniędze przeznaczyć na wsparcie mojej parafii św. Izydora.


                    Pozdrawiam

                    Jerzy Krajewski
                    • w.karpinski Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego ??? 23.03.05, 06:50
                      Panie Jerzy,
                      powodowany empatią (choć niedoskonałą), pozwalam sobie nieproszony zamieścić
                      kilka słów:

                      Całkiem niedawno zamieścił Pan taki apel, (cytuję fragmenty):

                      > Prośba do MSP 1
                      > Autor: jerzykrajewski7
                      > Data: 10.03.2005 06:37
                      > ... Janusz Werczyński ... mimo przeprosin ... nie okazał się wyrozumiały.
                      > ... Czy znasz może warunki "prawdziwych przeprosin"?

                      Dzisiaj Pisze Pan(znowu cytuję fragmenty):

                      > Autor: jerzykrajewski7
                      > Data: 23.03.2005 00:24
                      > Drogi Panie Slawo33!
                      > ... Szkoda mi tego czasu na proces z Januszem Werczyńskim, ...
                      > ... Ja wolę przeprosić Janusza Werczyńskiego, a zaoszczędzone na adwokacie
                      > pieniędze przeznaczyć na ....

                      Moja ocena sytuacji jest nastepująca:
                      Z jednej strony występuje Pan z ofertą "prawdziwych przeprosin", z drugiej
                      strony puszcza Pan oko do nas, informując publicznie o prawdziwej przyczynie
                      przeprosin:
                      a - ... Szkoda mi tego czasu na proces ...
                      b - ... zaoszczędzone na adwokacie pieniędze ...

                      A gdyby jako powód przeprosin muner jeden podał Pan szczery żal za to co się stało?

                      Przypomina mi się stary dowcip o identycznej sprawie w sądzie:
                      Pozwany, skazany za nazwanie kogoś złodziejem zobowiązany został przez sąd na
                      wygłoszenie zdania - Pan .x. nie jest złodziejem.
                      Wyrok zostaje wykonany. Pozwany obraca się do publiczności i puszczając oko
                      wygłasza tekst:
                      Pan .x. nie jest złodziejem??.

                      Tyle mojej refleksji wielkanocnej.

                      Pozdrawiam
                      W. Karpiński
                      • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego ??? 23.03.05, 15:34
                        Drogi Panie Karpiński!


                        Szczerzę żałuję, że opublikowałem doniesienie do prokuratury. Proszę mi
                        wierzyć. Mam wyrzuty do siebie, że źle oceniłem sytuację, ludzi, to, co mówią i
                        ryzyko. Zabrakło mi wiedzy prawniczej.

                        Dlatego jeszcza raz przepraszam Janusza Werczyńskiego, że zbyt pochopnie
                        uwierzyłem w nieprzychylne mu plotki.



                        Pozdrawiam

                        Jerzy Krajewski
                        • xar-rax Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego ??? 24.03.05, 09:39
                          Szczerzę żałuję, że opublikowałem doniesienie do prokuratury. Proszę mi
                          > wierzyć. Mam wyrzuty do siebie, że źle oceniłem sytuację, ludzi, to, co mówią
                          i ryzyko. Zabrakło mi wiedzy prawniczej.

                          Krótko mówiąc został Pan zającem dla pewnej grupy ludzi.

                          > Dlatego jeszcza raz przepraszam Janusza Werczyńskiego, że zbyt pochopnie
                          > uwierzyłem w nieprzychylne mu plotki.

                          A świstak siedzi i zawija....
                          Pozdrawiam xar :-(
                          • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego ??? 24.04.05, 22:43
                            Drogi Panie Xar-Rax!

                            Ludzie, których wypowiedzi stanowiły podstawę doniesienia, nie tworzyli grupy.

                            Publikacja doniesienia była z mojej strony działaniem bez asekuracji,
                            nastawionym na sprzyjający bieg wydarzeń w przyszłości. Podobnie jest przy
                            inwestowaniu w akcje z nadzieją na korzystne wyniki poszczególnych spółek i
                            całej gospodarki krajowej i globalnej. Gdy sprawy idą niepomyślnie, wyprzedaje
                            się akcje, czasami ze stratami.

                            Przez ponad półtora roku miałem w akcjach ponad 80% płynnych aktywów, więc
                            wiem, co to jest ryzyko i stresy z nim związane. Wyszedłem z inwestycji na
                            początku marca 2005 r., gdy WIG 20 był na poziomi 2015 pkt. Uznałem, że ryzyko
                            straty tego, co zarobiłem, jest zbyt duże.

                            W przypadku sporu z burmistrzem Januszem Werczyńskim uznałem również, że ryzyko
                            strat jest zbyt duże.

                            Pozdrawiam

                            Jerzy Krajewski







                            • xar-rax Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego ??? 25.04.05, 08:24
                              Pozwoli Pan, że w świetle tego co wiem będę miał inne zdanie. Powtórzę to
                              jeszcze raz - był Pan zającem. Dobrze, że tego zająca nie ustrzelili.
                              Pozdrawiam xar :-)
                              • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego ??? 27.04.05, 17:33
                                Drogi Panie Xar-Rax!

                                Może spotkamy się? Z chęcią dowiedziałbym się, kto taką intrygę przygotował.

                                Pozdrawiam

                                Jerzy Krajewski
                    • flash3 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 28.03.05, 14:08
                      jerzykrajewski7 napisał:

                      > Marki to atrakcyjne miejsce do zamieszkania i inwestowania.

                      Ma Pan rację Panie Jerzy
                      Marki posiadają ogromny potencjał terenów pod inwestycje, które umiejętnie
                      pokierowane i przekazane odpowiednim inwestorom mogą w ciągu najbliższych 5-6
                      lat podwoić a nawet potroić obecne dochody Marek – wiem że może to brzmi dosyć
                      nieprawdopodobnie ale taka jest prawda.
                      Kiedy inne samorządu prezentują się ja różnego rodzaju targach próbując ściągać
                      inwestorów, w tym samym czasie nasze władze siedzą i wydaje im się, że są dalej
                      czasu PRL-u, i że inwestorzy sami do nich przyjdą i poproszą o to, aby radni
                      łaskawie pozwolili stworzyć miejsca pracy mieszkańcom Marek, i aby inwestor
                      najlepiej jeszcze „sypnął groszem” do budżetu. Te czasy się już skończyły, a
                      efekty widzimy – wszyscy inwestorzy omijają Marki szerokim łukiem.
    • msp1 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 09.12.03, 18:05
      A to się Werczyński ucieszy!!!!!!!
      Pozdrawiam.
      • policjant2 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 11.12.03, 08:18
        Zapewniam pana że nie ma z czego, z tak obciążonym sumieniem trudno usnąć, a
        jeszcze trudniej życ jeżeli ma odrobinę sumienia to krzywda ludzka zżera go od
        środka. Pozdrawiam
      • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 16.03.04, 11:48
        Szanowny Panie MSP 1!

        W wątku "Samoobrona w Markach" pyta Pan, czy rzeczywiście chcę przeprosić
        Janusza Werczyńskiego. A przecież w grudniu 2003 r. czytał Pan ten tekst
        przeprosin, które ukazały sie również na mój koszt jako ogłoszenia w "Wieściach
        Podwarszawskich" (w grudniu 2003 r.) i w "Rzeczpospolitej Mareckiej" (w marcu
        2004 r.).
        Pozdrawiam
        Jerzy Krajewski
        • msp1 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 17.03.04, 10:11
          Krajewski nie rżnij głupa! Pytałem czy chcesz na prawdę przeprosić, ponieważ
          słyszałem, że szukasz pośredników, którzy Ci to maja ułatwić. Pozdrawiam.
          • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 17.03.04, 14:13
            Mimo przeprosin, rozprawa w Sądzie Rejonowym w Wołominie odbędzie się 2
            kwietnia 2004 r. Początek o godzinie 9. Zapraszam. Grozi mi 2 lata więzienia.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • jerzykrajewski7 Pan Janusz Werczyński przyjął przeprosiny 21.04.05, 07:07
              Szanowni Państwo!

              Miło mi powiadomić, że Pan Janusz Werczyński, burmistrz naszego miasta, przyjął
              moje przeprosiny i wybaczył mi. Jestem mu za to bardzo wdzięczny.
              Pan Janusz Werczyński jeszcze raz pokazał, że jest bardzo zdolnym politykiem,
              że potrafi sobie zjednywać ludzi, działać w duchu porozumienia i pojednania.


              Pozdrawiam


              Jerzy Krajewski
              • xar-rax Re: Pan Janusz Werczyński przyjął przeprosiny 21.04.05, 11:58
                Pan Janusz Werczyński jeszcze raz pokazał, że jest bardzo zdolnym politykiem,
                > że potrafi sobie zjednywać ludzi, działać w duchu porozumienia i pojednania.

                Czy oznacza to, że będzie Pan uległy w swoich osądach sprawowania władzy przez
                Jaśnie Nam Panującego bo ostatnio nie wypowiada się Pan na forum? Czy też może
                bardziej ostrożny?
                Pozdrawiam xar :-)

                • jerzykrajewski7 Re: Pan Janusz Werczyński przyjął przeprosiny 21.04.05, 12:13
                  Szanowny Panie Xar-Rax!


                  Będę bardziej ostrożny.

                  Muszę jednak przeznać, że postawa burmistrza Janusza Werczyńskiego w ostatnich
                  kilkunastu dniach zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Mile mnie zaskakiwał.
                  Potrafię takie rzeczy docenić.

                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski
                  • xar-rax Re: Pan Janusz Werczyński przyjął przeprosiny 21.04.05, 19:14
                    Będę bardziej ostrożny.

                    Cieszę się, że nie rezygnuje Pan. Witam ponownie w "klubie"!
                    Pozdrawiam xar :-)
      • jerzykrajewski7 Prośba do MSP 1 10.03.05, 06:37
        Drogi Marku!

        Ja również jestem przekonany, że Janusz Werczyński cieszy się z moich
        wielokrotnych przeprosin na tym forum, w "Wieściach Podwarszawskich" i
        w "Rzeczpospolitej Mareckiej". Niestety, mimo przeprosin, nie wybaczył mi
        jeszcze moich błędów, nie okazał się wyrozumiały.
        Jak domyślam się, burmistrz oczekuje czegoś większego. Czy znasz może
        warunki "prawdziwych przeprosin"? Jeżeli tak, czy mógłbyś przekazać mi, proszę,
        informacje o nich?
        Podaję adres: jerzy-krajewski@wp.pl.


        Pozdrawiam


        Jerzy Krajewski
        • gbetina Re: Prośba do MSP 1 23.04.05, 04:27
          Szanowny Pasnie Jerzy
          wiec
          1. glowe popiolem posypac
          2. wlosiennice przyodziac
          3. pochwe od miecza na szyi powiesic
          4. i na kolanach pod domem Pana Werczynskiego czekac na gest wybaczenia
          proste
          pzr
          gbetina
          • jerzykrajewski7 Re: Prośba do MSP 1 23.04.05, 09:34
            Drogi Panie Gebatino!

            Pan Janusz Werczyński przeprosiny już przyjął, wybaczył mi,rękę uścisnął. A
            nawet więcej, uścisnął ręce plotkarzy, którzy naopowiadali mi nieprawdziwych
            rzeczy, które stały się podstawą złożenia przez mnie doniesienie do
            prokuratury. Janusz Werczyński okazał tymi gestami naprawdę dużą klasę.

            Ja od kilku dni zastanawiam się, w jaki sposób powinienem w tej nowej sytuacji
            poinformować mieszkańców Marek o tych radosnych i podniosłych wydarzeniach.
            Szukam do tego inspiracji w wypowiedziach na tym forum.

            Naprawdę ucieszyłem się, że Janusz Werczyński wycofał pozew przeciw mnie z Sądu
            Rejonowego w Wołominie. Kamień spadł mi z serca. Jestem mu wdzięczny, gdyż miał
            większą szansę na wygraną w procesie niż ja. Uświadomiła mi to pani adwokat
            Agnieszka Metelska, którą poleciło mi Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

            Proces był dla mnie nauczką. Wnioski z niego są następujące. Po pierwsze, z
            większym dystansem podchodzić do tego, co mówią inni ludzie, sprawdzać to i
            weryfikować. Po drugie, być bardziej wyrozumiałym dla ludzi, potrafić wybaczać.
            Po trzecie, nie wypowiadać zbyt ostrych, niegrzecznych opinii o innych ludziach.
            Po czwarte, nie dawać sie zbyt szybko ponieść logice walki, bo szybko kończy
            sie to spiralą stoswania coraz mocniejszych środków. Po piąte, przy ważnych,
            kontrowersyjnych decyzajach konsultować się z prawnikiem.

            Proces był nauczką nie tylko dla mnie, ale również dla innych obywateli naszego
            miasta. Teraz będą ostrożniej mówili o władzach naszego miasta w miejscach
            publicznych, rzadziej będą rozsiewali plotki.

            Mam nadzieję, że ja i inni mieszkańcy Marek wyciągniemy wnioski z tych nauczek.
            Wierzę, że następna samorządowa kampania wyborcza będzie spokojniejsza niż w
            2002 r.

            Zdając sobie sprawę z tego, że moje działania w kampanii wyborczej były
            niegrzeczne, na granicy prawa obowiązującego w Polsce i Unii Europejskiej, mam
            jedną satysfakcję, że pokazałem, jak otwarcie można w demokracji mówić w prasie
            i na tym forum o lokalnych sprawach i działaniach władz samorządowych.

            Pozdrawiam


            Jerzy Krajewski


            PS. Może, Drodzy Forumowicze, doradzicie mi, jak teraz powinienem, wyrazić
            słowa przeprosin i wdzięczności dla Janusza Werczyńskiego.








            • w.karpinski Co dalej ... 23.04.05, 20:46
              Szanowny Panie Jerzy,
              napisał Pan:
              > Naprawdę ucieszyłem się, że Janusz Werczyński wycofał pozew przeciw mnie z Sądu

              Ja też się cieszę. Szkoda byłoby ....
              Sądzę, że Pan, ze swoją znajomością funkcjonowania rynku finansowego byłby
              bardzo potrzebny w Radzie Miasta.
              Przecież najważniejsza sprawa to uchwalenie budżetu, ewentualne zmiany w trakcie
              roku, a następnie rozpatrzenie sprawozdania Burmistrza z jego realizacji.
              Chyba zgodzi się Pan ze mną, że od budżetu zaczyna się wszystko.

              Panie Jerzy, pisze Pan
              > Pan Janusz Werczyński przeprosiny już przyjął, wybaczył mi,rękę uścisnął. A
              > nawet więcej, uścisnął ręce plotkarzy, którzy naopowiadali mi nieprawdziwych
              > rzeczy, które stały się podstawą złożenia przez mnie doniesienie do
              > prokuratury. Janusz Werczyński okazał tymi gestami naprawdę dużą klasę.

              Będąc na miejscu Pana Werczyńskiego, najprawdopodobniej postąpiłbym w stosunku
              do Pana podobnie.
              To znaczy - przeprosiny przyjął, wybaczył, rękę uścisnął. Ale też do końca nie
              jestem siebie pewien.

              Ale nie wiem czy zdobyłbym się teraz na to, aby uścisnąć ręce tych, o których
              Pan pisze:
              > plotkarzy, którzy naopowiadali mi nieprawdziwych
              > rzeczy, które stały się podstawą złożenia przez mnie doniesienie do
              > prokuratury.

              Ci, którzy naopowiadali Panu różnych rzeczy, o ile pamiętam Pana posty,
              wycofali się po kolei, kiedy trzeba było wystąpić otwarcie i potwierdzić swoje
              rewelacje.
              Nie znam oczywiście szczegółów, ale w moim odczuciu zdradzili Pana.
              Ja dla zdrajców znam tylko jedną karę - karę śmierci.
              W tym przypadku - śmierci cywilnej.

              Pana sytuacja jest zupełnie inna. Sądzę, że działał Pan w dobrej wierze.

              > Wierzę, że następna samorządowa kampania wyborcza będzie spokojniejsza niż w
              > 2002 r.
              Mam nadzieję,że będzie to kampania merytoryczna.
              Walka wyborcza na argumenty, poglądy, koncepcje.
              Uważam, że jest potrzebny w Radzie ktoś z Pana wiedzą i doświadczeniem.
              Ale jeśli miałbym oddać na Pana swój głos, - to nie dlatego, że kontrkandydat
              jest "be",
              ale dlatego, że potrafi Pan nazwać po imieniu problemy mieszkańców miasta, a
              więc i moje,
              potrafi Pan przedstawić swoje propozycje rozwiązań.
              Liczę osobiście na to, że stanie Pan do wyborów na radnego.

              Pisze Pan dalej:
              > ... mam jedną satysfakcję, że pokazałem, jak otwarcie można w demokracji
              mówić w prasie
              > i na tym forum o lokalnych sprawach i działaniach władz samorządowych.
              Zgadzam się z Panem całkowicie.
              Ale szkoda, że skończyło się to wraz z zakończeniem kampani wyborczej.
              Brak mnie na tym forum rzeczowej i konkretnej dyskusji, powtarzam - rzeczowej i
              konkretnej dyskusji o lokalnych sprawach i działaniach władz samorządowych.
              Idąc za radą Flash3 (d. Man72), czasami słucham nagrań z sesji lub komisji Rady
              Miasta.
              Tam naprawdę są ciekawe dyskusje.
              Ale może tak musi być. Jak Pan wie, "pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy".

              > PS. Może, Drodzy Forumowicze, doradzicie mi, jak teraz powinienem, wyrazić
              > słowa przeprosin i wdzięczności dla Janusza Werczyńskiego.

              Panie Jerzy, napisał Pan:
              > Pan Janusz Werczyński przeprosiny już przyjął, wybaczył mi,rękę uścisnął.

              Sądzę, że tym gestem sprawa została zamknięta.
              Natomiast, jeśli mogę coś doradzić - czy pomyślał Pan o przeprosinach dla rodziny?

              Pozdrawiam
              W. Karpiński
              • eugeniusz.z.marek Re: Co dalej ... - to xamo 25.04.05, 10:26
                jerzykrajewski7 napisał:
                > > Wierzę, że następna samorządowa kampania wyborcza będzie spokojniejsza
                > > niż w 2002 r.

                w.karpinski napisał:
                > Mam nadzieję,że będzie to kampania merytoryczna.
                > Walka wyborcza na argumenty, poglądy, koncepcje.

                Eee no zaraz.
                A co wspólnego ma przyjęcie przeprosin przez Werczyńskiego
                z merytorycznością najbliższej kampanii.
                Sugerujecie, że jak Werczyński przyjął przeprosiny to Krajewski "wydoroślał"?
                A to niby czemu???

                Mi osobiście wydaje się (a może mam nadzieję), że ludzie pamiętają ostatnią
                kampanię wyborczą (miotły, ogłoszenia na przystankach, donosy, obrażanie
                współdyskutantów itp.) niezależnie od tego kto komu i dlaczego wybaczył.

                Zawsze zresztą można pogrzebać w archiwum forum,
                coby sobie pamięć odświeżyć (polecam - ubaw po pachy).
                • xar-rax Re: Co dalej ... - to xamo 25.04.05, 11:19
                  > jerzykrajewski7 napisał:
                  > > > Wierzę, że następna samorządowa kampania wyborcza będzie spokojniej
                  > sza
                  > > > niż w 2002 r.
                  >
                  > w.karpinski napisał:
                  > > Mam nadzieję,że będzie to kampania merytoryczna.
                  > > Walka wyborcza na argumenty, poglądy, koncepcje.

                  Myślę, że temat nowej kampanii wyborczej należy poruszyć w innym wątku.
                  Ktoś zawinił, postąpił nie tak jak byśmy chcieli - możemy się nad tym rozwodzić
                  ale skończmy z tym - były przeprosiny, zostały przyjęte i basta.
                  Temat zamknięty.

                  > Mi osobiście wydaje się (a może mam nadzieję), że ludzie pamiętają ostatnią
                  > kampanię wyborczą (miotły, ogłoszenia na przystankach, donosy, obrażanie
                  > współdyskutantów itp.) niezależnie od tego kto komu i dlaczego wybaczył.

                  A dlaczego eugeniuszzmarek w 1998roku i 2000 źle mówił o swojej sąsiadce?
                  Dlaczego w 2002 roku obgadywał sąsiada? - a w rzeczywistości tak nie było a
                  może drugi sąsiad podał złe informacje!

                  Czy oznacza to, że eugeniuszzmarek wydoroślał? Czy może został wrobiony?
                  Czy wracanie do starych spraw jest miłe? Czy może ...........

                  Pzdrawiam xar :-)
                  • eugeniusz.z.marek Re: Co dalej ... - to xamo 25.04.05, 15:47
                    xar-rax napisał:
                    > A dlaczego eugeniuszzmarek w 1998roku i 2000 źle mówił o swojej sąsiadce?
                    > Dlaczego w 2002 roku obgadywał sąsiada? - a w rzeczywistości tak nie było a
                    > może drugi sąsiad podał złe informacje!

                    Przykład chybiony. Nie mówiłem.
                    Nigdy nie napisałbym źle o swojej sąsiadce na podstawie "informacji od sąsiada".
                    Taki dziwny jestem.

                    > Czy oznacza to, że eugeniuszzmarek wydoroślał? Czy może został wrobiony?
                    > Czy wracanie do starych spraw jest miłe? Czy może ...........

                    "Niewracane" do starych spraw ma polegać na tym, że zapominamy o tym co było???
                    Czyścimy konto???
                    Moim zdaniem jakaś odpowiedzialność za słowa powinna jednak obowiązywać
                    i to że jakieś przeprosiny przez kogoś zotały przyjęte nie ma tu nic do rzeczy.
                    • xar-rax Re: Co dalej ... - to xamo 25.04.05, 17:58
                      > "Niewracane" do starych spraw ma polegać na tym, że zapominamy o tym co
                      było???
                      > Czyścimy konto???
                      > Moim zdaniem jakaś odpowiedzialność za słowa powinna jednak obowiązywać
                      > i to że jakieś przeprosiny przez kogoś zotały przyjęte nie ma tu nic do
                      rzeczy.

                      Czyścić konto można sobie.
                      Nie jesteś sędzią, sędzia w postaci Janusza Werczyńskiego przyjął przeprosiny a
                      Ty się czepiasz. Sprawia Tobie to przyjemność?
                      Przykład który dałem dotknął Cię i dobrze. Taki dziwny jesteś.
                      Chodzi mi o to żeby dać szansę człowiekowi, który popełnił błąd.
                      Ja tę szansę dałem. Czekam przed wydaniem nowego osądu.
                      Pozdrawiam xar :-)

                      • eugeniusz.z.marek Re: Co dalej ... - to xamo 26.04.05, 09:31
                        Cokolwiek na mnie napadasz, ale cóż...
                        jeśli nie umiesz inaczej...

                        xar-rax napisał:
                        > Czyścić konto można sobie.

                        Oczywiście - tu się zgadzamy.

                        > Nie jesteś sędzią, sędzia w postaci Janusza Werczyńskiego przyjął
                        > przeprosiny a Ty się czepiasz.

                        A możesz Mi wytłumaczyć jaki to ma (według Ciebie) mieć wpływ na moją ocenę
                        szanownego Krajewskiego?


                        > Sprawia Tobie to przyjemność?

                        Cóż...
                        Powiem Ci w zaufaniu, że przyjemności szukam gdzie indziej ;-)

                        > Przykład który dałem dotknął Cię i dobrze. Taki dziwny jesteś.

                        ;-)))
                        To dobre.
                        Twój przykład mnie nie dotknął.
                        Dość jasno napisałem Ci że ten przykład mnie nie dotyczy.
                        Może przeczytaj ponownie.

                        > Chodzi mi o to żeby dać szansę człowiekowi, który popełnił błąd.
                        > Ja tę szansę dałem. Czekam przed wydaniem nowego osądu.

                        Ależ proszę bardzo - dawaj mu nawet 5 szans - to Twoje prawo.
                        Ale nie wymagaj tego od innych.
                        Chciałem tylko delikatnie zwrócić uwagę, że szanowny Krajewski swego czasu
                        obraził stado ludzi (z sądami włącznie)...
                        A przeprosił Werczyńskiego...
                        I to pod groźbą skazującego wyroku sądowego.
                        No strasznie Go sumienie ruszyło ;-)))
              • jerzykrajewski7 Przeprosiny dla rodziny 25.04.05, 18:28
                Szanowny Panie Karpiński!

                Swoją rodzinę już przepraszałem.

                Przeprosiny należą się również rodzinie Pana Janusza Werczyńskiego. Dziękuję za
                przypomnienie o tym.

                Pan Janusz Werczyński ma ładną żonę. Słyszałem o niej wiele ciepłych słów. Przy
                okazji wyślę jej kwiaty z przeprosinami.

                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski
              • jerzykrajewski7 Radny? 25.04.05, 18:39
                Szanowny Panie Karpiński!

                Nie wiem, czy jakiś komitet wyborczy chciałby mnie jako kandydata na radnego, a
                samemu nie chce mi się tworzyć komitetu wyborczego.

                Z chęcią zaangażowałbym się w inicjatywę na rzecz zmiany statusu Marek z
                samodzielnego miasta na dzielnicę Warszawy.

                Jestem gotów takiej inicjatywie udostępnić łamy "Głosu Mareckiego", który
                zamierzam wydawać jako kwartalnik. Chcę bowiem dotrzeć do mieszkańców Marek z
                ofertą mojej firmy ULAN (ul. Piłsudskiego 37), dotyczącą usług finansowych
                (kredyty hipoteczne, gotówkowe, samochodowe, leasing i faktoring) i reklamowych
                ("Gazeta Wyborcza", "Rzeczpospolita", "Super Ekspress", "Fakt", "Głos Banków
                Spółdzielczych", "Głos Marecki").


                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski

                • w.karpinski Re: Radny? 25.04.05, 19:02
                  Szanowny Panie Jerzy,
                  - czy jakiś wstępny termin "Głosu Mareckiego" może Pan określić?
                  - czy ma Pan skrystalizowany profil programowy?
                  - czy będzie tam miejsce na lokalną publicystykę społeczną?
                  Pozdrawiam
                  W.Karpiński

                  • jerzykrajewski7 Re: Radny? 26.04.05, 16:19
                    Szanowny Panie Karpiński!

                    Wstępny termin "Głosu Mareckiego" - jesień 2005.

                    Profil - promocja lokalnych firm.

                    Będzie trochę miejsca na lokalną publicystykę społeczną.

                    Pozdrawiam

                    Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Re: Przepraszam Pana Janusza Werczyńskiego 25.03.06, 01:17
      Nie wszyscy, szczególnie nowi forumowicze, wiedzą, za co przepraszałem Pana
      Janusza Werczyńskiego. Warto więc przypomnieć tę sprawę.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka