figo15
29.03.06, 14:56
Taka myśl mnie dzisiaj naszła. Oczywiście pomysł mój spowodował zupełny
przypadek (vide Archimedes kąpiący się w pełnej wannie). Do otwartej butelki
wody mineralnej wpadła mi mucha. Pomyślałem - idzie wiosna. Niedługo zaczną
gryźć komary. I tu jak u Pomysłowego Dobromira podskoczyła mi piłeczka nad
głową. Co by było gdyby....
Ptaki przenoszą ptasią grypę. Tak
Zarazić się można przez kontakt z odchodami lub płynami organicznymi. Tak
Co będzie jeśli komar napije się krwi ptaka zarażonego wirusem H5N1. Pewnie
nic, chociaż kto wie.
Co będzie jeśli ten komar ugryzie człowieka? Oto jest pytanie.
Pan Ronald Ross dostał nagrodę Nobla za badania nad przenoszeniem malarii
przez komary (udowodnione naukowo).
I taka samica komara podczas ssania krwi wprowadza z własną śliną do
krwiobiegu człowieka wirusa H5N1. Zarazimy się czy nie? Może ktoś odpowie?