Dodaj do ulubionych

kwestia praktyczna

25.09.10, 17:37
Co przygotować w zakresie ochrony podłogi? Mam stare prześcieradła i podziurawioną pościel, którą miałam wyrzucić, ale zostawiłam. I całe szczęście, bo się przyda. Pod spód folia jakaś. Mam sporo takiej bąbelkowej, ale to się nada? No i ile tego, bo ja za bardzo pojęcia nie mam ile tych wód krwistychwink wypłynie.
W sumie to może za wcześnie myślę, bo to dopiero 35tc. więc jeszcze 2 tygodnie, kiedy położne przyjdą do domu. Przed 37tc nawet nie ma co marzyć, bo to szpitalne, państwowe polożne i nie da rady ani dnia wcześniej.
Obserwuj wątek
    • marianna0077 Re: kwestia praktyczna 25.09.10, 18:54
      No co Ty? smile Chyba, że zamierzasz biegać po domu i lac wody i sikac krwią gdzie popadnie.
      Ja, jak rano poszły mi wody i wiedziałam, że to już, to przywlekłam sobie obok kanapy bawełniany dywan ikeowski taki 2 na 2 metry, złożyłam na pół i tam sobie klęczałam, tam też urodziłam Józka, tyle że położna dowiozła i postawiła na mym legowisku jeszcze sako. łozysko do miski, wszelkie inne pozostałości chyba do kosza, który w międzyczasie musiał się znaleźć obok. Po całym porodzie na dywanie zostały 2 tudzież trzy plamy krwi, nie był zabezpieczony niczym. W dodatku był czerwony więc słabo widoczne. Wrzuciłam do pralki i śladu nie ma. Parkiety nie naruszone, a kursowałam do łazienki, zdaje się z podkładem między nogami.
      Dywan juz leży przygotowany, by go zawlec gdzie trzeba w razie potrzeby.
      Acha, na łózko pod prześcierało przez pierwsze dni wkładałam sobie taki podkład zabezpieczający materac przed wilgocią starszego syna.
      • juleg Re: kwestia praktyczna 25.09.10, 21:43
        Przy obu moich porodach domowych krwi, wód i płynów na podłodze nie zanotowałam, w wannie nie rodziłamwink folia szalenie niepraktyczna, wystarczy jeden podkład przy finale, sama zobaczysz smile
      • juleg Re: kwestia praktyczna 25.09.10, 21:45
        o wlasnie, stara posciel szalenie się przydajesmile
      • aajjaa Re: kwestia praktyczna 25.09.10, 22:04
        > No co Ty? smile Chyba, że zamierzasz biegać po domu i lac wody i sikac krwią gdzie popadnie.
        No wlasnie big_grin big_grin big_grin

        U mnie sie sprawdzily wystarczajaco podklady takie jak ponizej - kilka do porodu (pojawialy sie pode mna tam i wtedy, gdy byly potrzebne wink, poza tym chodzilam sobie po pokoju i raczej nie zostawialam sladow tongue_out), a pozniej do przewijania dziecka sa fajne:
        Przykladowe podklady
        • joannapoznan Re: kwestia praktyczna 25.09.10, 22:21

          ja praktycznie podeszłam do tematu i urodziłam w łazience na kafelkachwink zabezpieczenie metr na metr w zupełnosci by wystarczyło. Potem dałam ciała bo nie zabezpieczyłam sobie łozka do którego wróciłam już po porodzie i poplamiłam materac ale tak jak dziewczyny piszą podkłady wystarczą.
          • szczur.w.sosie Re: kwestia praktyczna 26.09.10, 09:40
            Ja mam poza kuchnią i łazienką wszędzie dywany. Ale faktycznie, może ta folia to bez sensu. Przyszykuję tę pościel i takie podkłady dziecinne.
            Dziękismile
            • fizula Re: kwestia praktyczna 26.09.10, 21:21
              Szczurku, a ja nie miałam żadnych specjalnych podkładów oprócz zwykłej folii, którą sobie na łóżko zainstalowałam pod prześcieradło, gdyby mi się zachciało rodzić na łóżku. I chociaż myślałam, że urodzę w wodzie, w wannie, to urodziłam obok wanny (bo tam się lepiej czułam) i równie dobrze jako podkład sprawdził się zwykły ręcznik kąpielowy :o)
              • juleg Joanno 27.09.10, 11:12
                Bo o tym kobita w euforii raczej nie myśli, moja kochana położna od razu wrzuciła mi na łóżko starą pościel, właśnie ochronniesmile
    • deigratia Re: kwestia praktyczna 27.09.10, 20:47
      Za pierwszym razem zwinęliśmy po prostu dywan i to jakoś krótko przed końcem. Za drugim mały dywanik obok łóżka posłużył jako "ochrona" podłogi, która po prostu została wytarta. A czy dużo tego było? chyba nie, nigdy mnie jednak przy sprzątaniu nie było sad
    • hab_ek Re: kwestia praktyczna 27.09.10, 21:38
      Podkłady Seni w pełni wystarczą. Pomimo opowieści wcale "malowanie mieszkania" po porodzie domowym nie jest konieczne... mnie tak właśnie straszyli pracownicy szpitala przed pierwszym sad

      pozdrawiam
      • aldakra Re: kwestia praktyczna 29.09.10, 21:21
        U mnie też tylko podkłady i pieluszki tetrowe (jakieś miałam takie starsze, a super chłoną). Mi odeszły wody - tak zaczął się poród i ja to poczułam tuż przed wylaniem się zawartości na łóżko (bez zabezpieczeń było a ja sobie drzemałam) i wyobraź sobie żę zdążyłam dobiec do łazienki i wskoczyć pod prysznic i tam się wylało. Łóżko pozostało nietknięte big_grin
        Sama zobaczysz, intuicyjnie sobie poradzisz wink a jak się poczujesz pewniej to jedną folię sobie przygotuj - najwyżej nie skorzystasz.
    • kasiaimichael Re: kwestia praktyczna 01.10.10, 16:27
      kup wode utleniona i to co masz w zupelnosci wystarczy.
      • housewife1 Re: kwestia praktyczna 15.11.10, 02:51
        Ja rodziłam w łazience, podłogę przykryłam ręcznikiem, który po upraniu służy nam do dziś, a minęło 6 lat big_grin
        Dzis kupiłabym sobie podkłady higieniczne i po prostu po uzyciu wyrzuciła.
        Potrzebna będzie pod ręką plastikowa miska, jakos tak ze 30 cm średnicy ( może byc większa, raczej nie mniejsza) najlepiej jakas jasna, na łozysko, bo trzeba je dokładnie obejrzec po urodzeniu. I w zasadzie to wszytsko, żadych folii, na folii to sie mozna wywalić.

        Natomiast po porodzie, (nie tylko tym domowym), na łózko, przez pierwszy tydzień, dwa, uzywałam podkładów higienicznych np seni.

        • kropkaa Witaj, Housewife1, 16.11.10, 13:24
          fajnie, że wróciłaśsmile
          • housewife1 Re: kropkaa 18.11.10, 05:25
            Witaj kropkaa, fajnie, że mnie jeszcze pamiętasz kiss
            • kropkaa Re: kropkaa 18.11.10, 10:21
              No co Ty, uwielbiam Twój samodzielny poród!
              Tak coś czułam, że nie wróciłaś po prostu tak sobiesmile Już kiedyś o trzecim wspominałaś.
              • housewife1 Re: kropkaa 19.11.10, 02:25
                nooo, długo jednak dojrzewalismy do trzeciego, wahalismy sie, nie bylismy pewni, no ale w końcu - zdecydowalismy się smile)) I w 9 rocznice ślubu od razu zaskoczyło smile))


    • nisiabu Re: kwestia praktyczna 22.11.10, 09:34
      Najbardziej się przydają jednorazowe podkłady, również po porodzie, choć to bardzo zależy od połogu. Przy Idze długo ich używałam, teraz chyba ze 2 doby i większość paczki 30szt zostało. Igę rodziłam w łazience, Miłka w salonie (dywanów brak), opierałam się o kanapę, na którą z radością się wdrapałam już po urodzeniu Miłka i wtedy właśnie przydała się płachta plastikowa (miękki, ochrona na łóżko ze sklepu z akcesoriami medycznymi) i na to trochę jednorazowych podkładów. Tak siedziłam do urodzenia łożyska i trochę po. Potem tę płachtę wrzuciliśmy do pralki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka