wlasnie sie przedstawilam w who is who i tam wyjasnilam pokrotce dlaczego rozwazamy porod bez asysty.
jestem po lekturze wielu stron amerykanskich gdzie sporo kobiet tak rodzi, ale tu w Europie jakos sie bardziej boimy, malo kobiet sie na to decyduje... i nie mam z kim wymieniac watpliwosci itd.
czekam na Wasze opinie, moze po wspolnej burzy mozgow bedzie mi latwiej podjac ostateczna decyzje.
mam nadzieje ze sie tu wypowie m.in. kaakaa i eszmeraldka, obie z wiadomych powodow
serdecznie pozdrawiam i zycze wiele dobrego w nowym roku, przede wszystkim spelnienia marzen o porodzie domowym dla wszystkich oczekujacych!