Dodaj do ulubionych

Ciąża a sport

23.03.11, 22:01
Hej dziewczyny,
jestem w drugiej ciąży, ok. 6 tydzień.
Od ponad pół roku chodzę intensywnie na fitness (aerobic i siłka), w sumie codziennie, co najmniej godzinę. Bardzo to lubię i służy mi, dlatego chciałam jeszcze trochę pochodzić. Jako, że dobrze się czuję, nie plamię, nigdy nie poroniłam, a pierwsza ciąża przebiegła bezproblemowo postanowiłam, że będę ćwiczyć. Dzisiaj na rowerku zmierzyłam sobie tętno i wyszło 150. Czy mogę tym zaszkodzić maluszkowi? Przestraszyłam się trochę, że na własne życzenie zrobię mu krzywdę, na przykład w serduszko. Bardzo mi zależy, żeby tą ciąże przejść "sportowo", bo w poprzedniej sporo przytyłam (18kg) i bardzo źle się z tym czułam, ciężko mi było wchodzić na moje 3cie piętro smile Niestety basen w moim przypadku odpada, bo mam taką śmieszną, ale uciążliwą przypadłość jak pokrzywka z zimna. Pod wpływem zimnej wody robią mi się bąble na skórze. Chciałam pochodzić jeszcze na aerobic tak do 3-4 miesiąca, potem może jeździć na rowerze, a po wakacjach zapisać się na jakąś gimnastykę dla ciężarnych. Wiem, że najlepiej spytać ginekologa, ale idę dopiero za tydzień i nie wiem, czy do tego czasu mogę sobie pozwolić na tak intensywne ćwiczenia. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • sugarxxx Re: Ciąża a sport 23.03.11, 23:20
      Ja całą ciążę ćwiczyłam do ostatniego dnia.
      Na początku chodziłam ciągle na fitness, ale ok. 8 tygodnia słabo mi się zrobiło na zajęciach. Potem kontynuowałam ćwiczenia z ciężarkami, gumami itp takie same jak w fitnesie, tylko w domu z dvd. No i jeszcze joga dla ciężarnych.

      Żadnych rowerków, stepperów itp, w ogóle treningu cardio bym nie polecała. Moja koleżanka zaliczyła krwawienie po stepperze.

      A tetno 150 przy wysiłku fiz to u mnie normalka sad
    • nisiabu Re: Ciąża a sport 24.03.11, 10:44
      Ja w obu ciążach jeździłam na rowerze długo, w pierwszej do 7mc (przestałam nie z powodu braku sił, czy wielkości brzucha, a z powodu śniegu, bo wzrosło ryzyko upadku), w drugiej ostatni raz jeździłam 36h przed urodzeniem się dziecka. W drugiej ciąży wspinałam się do 20tc, potem już zaczął powiększać się brzuch i uznałam, że nie ma co. W obu ciążach ćwiczyłam jogę (nie tylko w ciąży, ogólnie staram się ćwiczyć jogę w miarę regularnie). Myślę, że ćwicząc w ciąży trzeba bardzo wsłuchiwać się w ciało, lekarz tego nie powie, może dać informację o statystyce, która niewiele mówi o tym co konkretnie dla Ciebie będzie dobre. To co robiłyśmy od dawna, do czego ciało jest przyzwyczajone, zwykle nie będzie szkodziło, ale też trzeba wyczuć. W dzisiejszych czasach wiele osób nie ma niezbyt dokładne wyczucie własnego ciała, wierzą w leki, lekarzy bardziej niż we własną intuicję. Dobrze, żebyś przemyślała na ile potrafisz ocenić swoje siły, czy masz tendencję do przetrenowywania się, czy znasz swoje granice. Wtedy możesz oceniać w czasie trenining z większym bądź mniejszym marginesem błędu.

      A poza tym, to wszystkiego się nie przewidzi. Wszystkiego dobrego!!!
      • monicus Re: Ciąża a sport 24.03.11, 11:54
        no a jak sie juz ma dzieci za ktorymi sie biega... nie ma ucieczki od sportu smile
        sa wsrod nas takie co na koniu do konca smigaly.
        jak ci nie bedzie sluzyc to sama poczujesz.
        • bonga_dax1 Re: Ciąża a sport 24.03.11, 21:21
          monicus napisała:

          > no a jak sie juz ma dzieci za ktorymi sie biega... nie ma ucieczki od sportu smile
          > sa wsrod nas takie co na koniu do konca smigaly.
          > jak ci nie bedzie sluzyc to sama poczujesz.

          tia wink i ładnie na wywołanie porodu pomogło swoją drogą - jak ktoś lubi to polecam
          • aldakra Re: Ciąża a sport 25.03.11, 08:09
            Ja przez całą poprzednią ciążę jeździłam codziennie na rowerze - może to nie jest porównywalny wysiłek do fitnesu, ale tak w 9miesiącu ciąży to jednak był dla mnie wysiłek - kondycja mi poleciała i ciężej się oddychało, więc jeździłam wolniej wink Nic się przez to nie działo - pewnie jak bym zauważyła że coś jest nie tak to bym zrezygnowała z tego roweru. Wczuj się w swoje ciało - ono ci pewnie najlepiej podpowie na co możesz sobie pozwolić smile

            No i jeszcze raz moje gratulacje! I trzymam kciuki za udaną wizytę u lekarza smile
    • agaguru Re: Ciąża a sport 02.04.11, 06:11
      Ja jestem w 35tc i jeszcze chodze na silke, lacznie z rowerkiem, bieznia i innymi cardio. Chodze tez na pilates (normalny, nie dla ciezarnych) i joge. Jestem w rozmiarze xxl, przed ciaza tez bylam i chodze dla kondycji, chudnac nie chudne. Moja polozna powiedziala, ze ok, a puls to sprawa drugorzedna, bo u ciezarnych jest zawsze wyzszy tylko mam uwazac na przegrzanie i odwodnienie. Poki co obie mamy sie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka