Zbliża się, i to wielkimi krokami, dzień narodzin naszej Niespodzianki. Termin na 11.01, ale szanse na dotrwanie do tej daty praktycznie zerowe.
By było w domu musimy wytrwać jako "jedno" minimum do środy.
Proszę o trzymanie kciuków i dobre myśli w tym temacie. Ja już nie mogę się doczekać, ale nie musi być od razu. Cały czas się łudzę, że może jednak w 2012 roku...