Dodaj do ulubionych

szczepienia-nie na temat ale wazne !!!

14.08.07, 09:15
Wiem, ze nie na temat ale to akurat dla mnie jest temat bardzo
wazny.
Kuba byl szczepiony w Polsce w szpitalu na gruzlice i zoltaczke.
Dalsze szczepienia odradzila mi lekarka w UK tam tez dowiedzialam
sie, ze szczepionki nie sa takie "zbawienne" jak sie nam to stara
wmowic. Zaczelam czytac i Sary nie szczepimy na nic. Nawet jesli
naloza na nas kare 10000000....

Proponuje lekture:
www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140673605771087/fullt
ext
www.whale.to/m/bcg9.html
www.pzh.gov.pl/epimeld/index_p.html
www.vaclib.org/chapter/inserts.htm
home.san.rr.com/via/
www.gentlebirth.org/archives/vax.html
educate-yourself.org/vcd/
www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wirus_odry.htm
W Stanach i Kanadzie jest obowiazek dawania ulotek przed
szczepieniem. W Polsce niektore mamy po fakcie szczepienia pytaja
na co wlasciwie jest dana szczepionka. Najlepiej jesli ktos szczepi
samemu sprawdzic ulotke przed szczepieniem i to najlepiej po
angielsku, bo zauwazywam ze polskie nie sa identyczne z angielskimi
np:
www.vaccination.org.uk/vaccines/pack.html



Obserwuj wątek
    • kasiaimichael Odra 14.08.07, 09:18
      Skopiowane z tego co pisalam na zdrowie dziecka:

      Przeczytaj o chorobie np tu:
      pl.wikipedia.org/wiki/Odra_(choroba)
      ale lepiej w jakiejs ksiazce medycznej. Wazne dla mnie zdanie to
      to:"Powikłania [edytuj]
      Dotyczą głównie dzieci z niedoborami odporności, niedożywionych, z
      wadami serca, niemowląt."Zadaj sobie pytanie: "czy moje dziecko
      nalezy do tej grupy?"
      (niemowleta akurat nie dotycza tego bo szczepionka jest podawana po
      zakonczeniu wieku niemowlecego)
      Potem sprawdz ile osob choruje na odre w Polsce:
      www.pzh.gov.pl/epimeld/index_p.html#04
      swoja droga te dane dotyczace odry dziwne mi sie wydaja bo
      szczepionka wcale nie chroni w 100% choroba jest choroba bardzo
      zakazna a oni podaja kilka przypadkow rocznie:
      sprawdz ten raport z 2005 „Choroby zakaźne i zatrucia w Polsce”
      (biuletyn
      roczny)Panstwowy Zaklad Higieny:
      www.pzh.gov.pl/epimeld/2005/Ch_2005.pdf
      strona 59 wg niej wiekszosc osob, ktore zachorowaly na odre byla
      szczepiona (10
      osob szczepionych i 3 nie szczepione)
      Posprawdzaj tez rozyczke i swinke tez tam sa
      Owocnej lektury
      Tutaj mozesz zobaczyc prezentacje na temat autyzmu zrobiona przez
      Dr Andrew
      Wakefield o zwiazku chorob jelit i MMR:
      www.chem.cmu.edu/wakefield/
      lub tu:
      www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wirus_odry.htm
    • kasiaimichael schemat szczepien wg dr Cave 14.08.07, 09:20
      Wiec szczepienia wg dr Cave (jesli ktos mimo wszystko chce
      szczepic):

      Hep B- przy urodzeniu tylko jesli matka jest nosicielka, potem
      tylko jesli
      dziecko idzie do przesdzkola (jesli w danym stanie jest to
      szczepienie
      obowiazkowe do przyjecia do przedszkola, jesli obowiazkowe
      zaszczepic tuz przed
      pojsciem, nas to nie dotyczy bo szczepienia nie sa konieczne do
      zapisu do
      przedszkola czy do szkoly) ogolnie to szczepienie zaleca sie jak
      najpozniej- po
      4-5 roku zycia

      4 miesiace- Hib +polio (Polio IPV, nie doustne) I dawka
      5 miesiecy- DTaP (czyli blonnica, tezec, krztusiec), koniecznie
      DTaP nie DTP I
      dawka
      6 miesiecy- Hib+ IPV II dawka
      7 miesiecy DTaP II dawka
      8 miesiecy-Hib+ IPV III dawka
      9 miesiecy DTaP III dawka
      15 miesiac- odra
      17 miesiecy-Hib+ IPV IV dawka (w UK w przeciwienstwie do US nie
      daje sie 4
      dawki- moje dopiski)
      18 miesiecy DTaP IV dawka (w UK tez sie jej nie podaje- tez moj
      dopisek)
      27 miesiac- rozyczka
      39 miesiac -swinka
      4- 5 lat- dawka przypominajaca DTaP i IPV, oraz po sprawdzeniu
      przeciwcial na
      swinke, rozyczke i odre, jesli nie ma przeciwcial przypominajace na
      te choroby,
      oczywiscie tez w duzych odstepach czasowych
      ospa wietrzna- tylko jesli wymagana do zapisu do szkoly, po
      sprawdzeniu
      przeciwcial, bo moze dziecko juz przechodzilo
      pneumokoki i meningokoki nie zaleca bo badania dotyczace
      bezpieczenstwa
      szczepionek wciaz sa niejasne

      Poza tym zaleca,
      1. zeby koniecznie sprawdzac czy szczepionka nie zawiera rteci
      (thimerosal) i
      nie dawac tej z rtecia
      2. Absolutnie nie szczepien dawac dziecku choremu, nawet lekko
      przeziebionemu
      3. Prosic o ulotke dotyczaca szczepienia przed spotkaniem na
      szczepienie zeby
      poczytac i sprawdzic czy dziecko nie jest uczulone na jakis ze
      skladnikow
      szczepionki, nie podawac dzieciom uczulonym na kurze bialko
      szczepionek
      robionych z jego uzyciem itp
      4.Poinformowac lekarza jesli dziecko ostatnio na cos chorowalo, lub
      ktos w
      najblizszej rodzinie jest chory. Dziecko, ktore ma infekcje
      bakteryjn albo
      wirusowa jest narazone na wieksze prawdopodobienstwo wystapienia
      reakcji
      poszczepiennych oraz jego odpowiedz immunologiczna na szczepienie
      nie bedzie
      tak silna (nie wytworzy tyle przeciwcial) jaka bylaby gdyby bylo
      zdrowe
      5. Zanim zacznie sie szczepic dobrze napisac historie medyczna
      calej rodziny
      (nawet kuzynow) jesli w rodzinie byly przypadki: drgawek, odczynow
      poszczepiennych, chorob autoimmunologicznych, neurologicznych, albo
      alergii
      6. upewnij sie ze szczepionka jest prawidlowo podana (to jest w
      ulotce jak
      powinna byc podana, w ktore miejsce)
      7.. bezposredno po wstrzyknieciu szczepienia nacisnij to miejsce,
      zmniejsza to
      bol
      8. sprobuj odciagnac uwage dziecka od szczepienia
      9. jeśli dziecko ma bardzo wysoka temp. Podaj mu paracetamol i
      zadzwon do
      lekarza nie podawaj jeśli temp jest niewysoka
      10 . daj sok lub wode z glukoza przed szczepieniem DtaP, by
      utrzymac poziom
      cukru we krwi
      11. przyloz lod na miejsce szczepienia
      12. Podaj wit A w formie tranu, wg instrukcji na opakowaniu dla
      danego wieku
      powinnas podac około 1,250 do 5,000 jednostek w zaleznosci od wieku
      13. podaj wit C w dniu szczepienia i dzien po w ilosci 2* 150 mg
      dla
      niemowlat i 2*300 mg dla starszych dzieci
      14. dobra dieta dziecka jest zalecana stale dla utrzymania zdrowia
      i silnego
      systemu odpornosciowego.
    • kasiaimichael Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 14.08.07, 09:21
      watek na temat szczepien na ktorym pisalam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=57086063&a=57086063
      • kasiaimichael ksiazki i linki 14.08.07, 09:23
        Wszystkim zainteresowanymm szczepieniami polecam ksiazki:
        1.What your doctor may not tell you about children's vaccinations
        S. Cave
        2. The Vaccine Guide: Making an Informed Choice by Randall
        Neustaedter, Randall the Immunization Decision Neusdaedter
        3. How to Raise a Healthy Child in Spite of Your Doctor by Robert
        S. Mendelsohn
        4. Confessions of a Medical Heretic by Robert S. Mendelsohn
        5. A Shot in the Dark: Why the P in the Dpt Vaccination May Be
        Hazardous to Your Child's Health by Harris L. Coulter, Barbara Loe
        Fisher
        6. Vaccines: Are They Really Safe and Effective by Neil Z. Miller,
        et al
        7. What Every Parent Should know about Childhood Immunization Jamie
        Murphy
        8. The Sanctity of Human Blood: Vaccination Is Not Immunization -
        Sixth Edition - 2003
    • klp78 Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 14.08.07, 13:57
      Dobrze, że poruszyłyście ten temat. Dziś idę na pierwsze szczepienie
      z moim 6 tygodniowym synem. To będzie szczepionka 6 w jednym (min.
      krztusiec itd...)Na grużlice nie szczepiłam, bo mam mądrego
      pediatrę. który nieoficjalnie zasugerował ominięcie szczepionki
      przeciw grużlicy, bo to cyt. niezłe świństwo. W Niemczech nie
      szczepią i żyją... Poza tym z nieoficjalnego żródła wiem, że u nas
      też mają z tego szczepienia zrezygnować.

      Kasia
      • fizula Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 17.08.07, 15:29
        Osobiste pytanko: a dlaczego nie chcesz szczepić na błonicę-tężec-
        krztusiec?
        Nigdy nie wykluczysz, że dziecko w ferworze zabawy nie skaleczy się
        i nie zarazi tężcem, a to śmiertelna choroba?
        Ja jeszcze nie zaszczepiłam, choć Tosia ma 9 miesięcy, ale w ogóle
        planuję.
        • kasiaimichael Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 22.08.07, 16:32
          odpowiem Ci dzis wieczorem albo jutro bo to troche pisania :0
        • kasiaimichael Re: tezec 23.08.07, 00:02
          Zapomnialam, ze Ty znasz angielskismile. W tych linkach jest wszystko
          www.mothering.com/discussions/showthread.php?t=318926
          www.whale.to/v/mend.html
          • kasiaimichael Re: tezec 23.08.07, 00:43
            takze tu:
            www.vaclib.org/links/tetanusindex.htm
            www.vaclib.org/links/tetanusindex.htm
          • fizula Re: tezec 23.08.07, 22:48
            kasiaimichael napisała:

            > Zapomnialam, ze Ty znasz angielskismile. W tych linkach jest wszystko

            To o mnie napisałaś?
            Znam, ale słabo. Chyba nie znajdę w sobie tyle zaparcia oraz czasu,
            żeby pomęczyć się z tłumaczeniem tego. Tym bardziej, że mam teraz
            epidemię w domu :o( Kasiu, jakbyś ze dwa zdania, co Ciebie
            przekonuje, żeby nie szczepić na to, napisała, to może ktoś by
            skorzystał oprócz mnie.
            Moja nieszczepiona Tosia (już 9 miesięcy jej stuknęło) niestety
            teraz choruje.
            Jak na razie na tężec-krztusiec-błonicę zamierzam szczepić. Ile
            powinnam odczekać po poważnej chorobie (niestety leczonej
            antybiotykiem, buuu, i to w zastrzykach) z zaszczepieniem, bo
            niestety znani mi lekarze to są niefrasobliwi z tymi szczepieniami
            (zbyt lekko doradzają szczepienie chorego dziecka bądź słabego
            rekonwalescenta)???
            Byłabym wdzięczna za doradzenie, bo ja sama głupia jestem.
            Bywajcie zdrowi!
    • juleg taa.. 19.08.07, 17:23
      Tak Kasiu masz rację, że szczepionki to syf, ale niestety nie uchronisz swojego dziecka w dzisiejszym, zatrutym świecie. Kupując zwykłą, morską rybę, serwujesz sobie piękną dawkę rtęci. Pijąc wodę z plastikowej butelki, zjadając inny produkt z plastiku, wszędzie są diotoksyny o których piszesz w wątku pieluszkowym. Albo Twój miły sąsiad właśnie pali śmieci, bo oszczędza na wywozie, wdychając usyfiamy nasze organizmy nieziemsko, także nie uchronimy dzieci w dzisiejszych, chorych czasachuncertain
      • kasiaimichael Re: taa.. 22.08.07, 16:31
        Nie uchronie ale moge zmniejszyc ilosc tego swinstwa. Ryb nie
        jadamy prawie wcale wlasnie z powodu metali ciezkich, zamiast tego
        pijemy tran, ktory jest sprawdzany pod tym wzgledem, kupowalam
        zywnosc eko w UK, teraz miesa niestety w Polsce eko przynajmniej w
        moim miescie nie ma, ale warzywa i owoce z wlasnej dzialki i sadu,
        nie uzywam proszkow do prania i chemikaliow czyszczacych, nie pije
        z plastikowych butelek, gotuje z surowych swiezych produktow, nie
        uzywam prawie wcale kosmetykow, dla dzieci mam kosmetyki naturalne
        eko, uzywamy pieluch z materialu...
        • juleg Re: taa.. 22.08.07, 21:16
          Czyli pewnie jesteś szczęśliwą posiadaczką własnej studni głębinowej- zazdroszczęuncertain my niestety mieszkamy w wawie i kranówki pić się nie da. Także jesteśmy skazani na plastik. Mam pytanie, gdzie kupujesz tran certyfikowany?
          • kasiaimichael tran 22.08.07, 23:48
            W UK, przysylaja do Polski,trzeba zadzwonic do sklepu:
            Aromantica
            16, St. Martins Walk
            Dorking, Surrey UK RH4IUT
            01306-742005
            tran nazywa sie nordic naturals:
            www.nordicnaturals.com/direct/whynordicnaturals.asp
        • petisu Re: taa.. 14.02.09, 00:31
          Jeszcze-co innego zjeśc rybę z metalami ciężkimi- w końcu nie
          wszystko się wchłania co zjemy (wydalanie by nie było potrzebne
          wtedy), a i watroba potem oczyszcza nam krew-co innego wstrzyknąc
          dzieciakowi małemu dawkę rtęci.
        • lilabe1 Re: taa.. 09.02.10, 18:49
          kasiaimichael napisała:
          > nie uzywam proszkow do prania i chemikaliow czyszczacych
          uzywamy pieluch z materialu...

          To w czym pierzesz te pieluchy no i swoje rzeczy ? Bardzo jestem
          ciekawa smile
    • w_oparach_absurdu Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 10:21
      hmmm....
      no nie wiem, ja tam szczepie i uwazam ze to bezpieczniejsze dla dziecka
      mala ilosc zachorowan na te choroby na ktore szczepi sie dzieci lub tez ich
      lzejszy przebieg to miedzy innymi wlasnie wynik tego ze szczepi sie dzieci. ja
      bym nie zaryzykowala nieszczepienia dziecka np przeciw gruzlicy bo u moich
      rodzicow po sasiedzku mieszka pan z gruzlica a jego syn jest nosicielem... nigdy
      nie wiadomo jakie jest ryzyko zarazenia, nie mowiac juz o tezcu, ktorego mozna
      podlapac w trakcie byle zabawy na trawniku lub piaskownicy...
      • nuit4 Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 11:27
        przeczytaj linki które kasia tutaj podała.one rzecaja troche inne swiatlo...
    • kropkaa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 12:02
      Nie lubię żadnych skrajności, a temat szczepionek jest mi aktualnie
      w miarę bliski. Znam osoby, które nie szczepią w ogóle jak i takie,
      które wpakowały w dziecko wszystko dostępne na rynku, łącznie ze
      szczepionkami wskazanymi przy wyjazdach do Azji, gdzie podróżowali.
      My zdecydowaliśmy, że szczepimy tylko obowiązkowymi, skojarzonymi
      6w1, 5w1, a dodatkową żółtaczkę Energerix.
      W żadne penumokoki nie wierzę, uważam, że jest to wykorzystanie
      sutuacji, by zarobić ogromne pieniądze przez producenta.
      Tak samo jak przeciw grypie nie zaszczepię.
      Ale też nie uważam, by nieszczepienie w ogóle było dla dziecka
      korzystne. Powikłania po odrze są tragiczne, a przypadki
      zachorowania wśród dorosłych zdarzają się i teraz. Nie wspominając
      o tężcu, który można złapać bardzo łatwo, tak jak już było
      wspominane, przy głupim skaleczeniu.
      Powtórzę na dr Albrechtem (wywiad w "Dziecku"): "Wydłużenie naszego
      życia zawdzięczamy głównie kanalizacji, dostępowi do czystej wody
      i właśnie szczepieniom."
      I z czym się również zgadzam i polecam rozwadze odważnych, nie
      decydujących się na szczepienia: "Jeśli ktoś świadomie chce
      rezygnować ze szczepień, to w tym powrocie do natury powinien być
      całkiem konsekwentny i nie oczekiwać od medycyny pomocy (kosztownej
      i wysoko specjalistycznej), jeżeli potem dziecko zachoruje na jedną
      z chorób zakaźnych. Nie powinien także oczekiwać od społeczeństwa
      wsparcia, jeśli w konsekwencji takiej choroby dojdzie do trwałego
      kalectwa - powinien heroicznie znieść cierpienia do końca. Czy
      przeciwników szczepień rzeczywiście na to stać?"
      Choroby, przeciwko którym są szczepienia obowiązkowe, zostały
      wyeliminowane właśnie dzięki masowym szczepieniom i by nie wróciły
      wskaźnik zaszczepionych powiniem wynosić ponad 90% populacji. Jeżeli
      znajdzie się więcej osób, które decydują się nie szczepić dzieci,
      okaże się, że cała reszta została zaszczepiona niepotrzebnie.
      Czyli również moje, zaszczepione dziecko, było kłute na darmo, bo
      jest narażone na zarażenie się poprzez decyzje innych osób.
      Na WZW typu B nie ma żanej innej ochrony niż szczepionka. Głupi
      zabieg w szpitalu, skąd szczególnie często można wrócić z tym
      prezentem, i kłopot na całe życie. Wątpię, że od szcepionki lepsze
      jest zmaganie się z dietą, narażanie się na raka wątroby etc.
      Argument, że szczepiania są niepotrzebne jest absurdalny - to
      właśnie dzięki szczepieniom zostały prawie wyeliminowane takie
      choroby jak czarna ospa, odra, a żółtaczki można się ustrzec.
      Nikomu nie wmawiam, że szczepienia są zbawienne, ale nie jest też
      tak, że to samo zło.
      Zadajcie sobie pytanie, czy chcielibyście, by wasze dziecko
      zachorowało na polio? Widziałam osobę po tej chorobie i wierzcie mi,
      że nikomu jej nie życzę.
      To, że ja się dobrze odżywiam, że dbam o dziecko, że nie jest ono
      potencjalnie w grupie ryzyka, jeszcze nie przesądza, że nie będzie
      ono mieć z danym wirusem do czynienia.
      Jestem odważna, ale nie aż tak, by niepotrzebie ryzykować.
      • sugarxxx Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 12:27
        Kropkaa - w 1998 roku WHO ogłosiło Europę strefą wolną od polio. Natomiast
        powikłania po tej szczepionce potrafią byc bardzo cięzkie - poczytaj sobie o
        nerczycy.
        I mam na myśli tą z zabitego wirusa.

        Ja nie zamierzam szczepić i dlatego między innymi nie chcę rodzić w szpitalu.

        Po Engerixie mam Hashimoto - dla mnie to nie jest problem, jestem za
        przeproszeniem stara dupa smile i w niczym mi ta choroba nie przeszkadza. Ale dla
        noworodka, jeżeli w przebiegu Hashi będzie miał niedoczynność to jest poważna
        sprawa.

        Czytałam różne publikacje w internecie na temat przyczyn Hashimoto i specjaliści
        zachodzą w głowę jak to jest, że kiedyś była to choroba jeden na milion a teraz
        ocenia się do 10% kobiet ją ma... Ciekawe, że nikt nie odważy się tego faktu
        połączyć z rozpowszechnieniem szczepionek na żółtaczkę. U mnie widać to było jak
        na dłoni: pierwsza dawka - pierwszy ostry rzut choroby, ostatnia - zaostrzenie.
        Skapowałam się o co chodzi właśnie po tej ostatniej.

        Tak naprawdę niewiele wiemy o tym, jakie konsekwencje niesie ze sobą ingerowanie
        w układ immunologiczny.

        Aha, sclesoris multiplex kiedyś też było prawie nieznaną chorobą. Zarówno
        nerczyca, Hashimoto jak i SM - to wszystko choroby z autoagresji.
        • w_oparach_absurdu Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 12:53
          ja mysle ze nie mozna dac sie zwariowac
          szczepienia obowiazkowe - ok, ale ja tez nie uwazam zeby szczepienie na te cale
          pneumokoki i me-cos-tam-koki bylo takie wazne... a juz wymyslanie coby
          zaszczepic dziecko na wszystko co sie da to czysta paranoja, jak to sie mowi:
          komu jest pisane to mu nawet w drewnianym kosciele ceglowka na glowe spadnie...
          tak wiec poczytac, przemyslec i zadecydowac trzeba samemu... a jeszcze fajnie
          jak sie madry lekarz znajdzie i powie co wedlug niego jest pzresada i poleci
          szczepionki "najbezpieczniejsze", o ile jestesmy wogole w stanie to ocenic,
          kazdy wybiera jakies ryzyko i szczepiac i nieszczepiac i sami musimy ocenic co
          wybieramy, co wydaje sie nam bezpieczniejsze, zreszta kasia tez napisala ze jak
          juz szczepic to warto zwrocic uwage na kilka rzeczy zeby zmniejszyc ryzyko
          powiklan poszczepiennych. tak wiec kazda decyzja obarczona jest jakims ryzykiem,
          jakim? nie wiem, ale dla jednego zabojczy jest kontakt z pszczola, dla innego z
          salicylanami i pewnych rzeczy nie jestesmy w stanie przewidziec...
        • rikol Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 19.04.12, 20:42
          Owszem, ale do Europy przyjezdzaja ludzie zkrajow, gdzie polio jest (np. Indie, Nigeria). Polacy jezdza na wakacje do tych krajow. a polski lekarz latwo polio nie zdiagnozuje, wlasnie dlatego, ze nie bedzzie sie tego spodziewal. Polio to paraliz i smierc z uduszenia.
        • rikol Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 19.04.12, 20:44
          Problemy z ukladem hormonalnym i nerwowym to raczej zasluga pestycydow, teflonu i innych 'plastikow'. Szczepionka zawiera minimalne ilosci szkodliwych substancji w porownaniu z tym, co jemy/wchlaniamy na codzien. Pomysl, ile zanieczyszczen wdychasz codziennie.
      • kropkaa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 15:20
        Zgadzam się całkowicie z w_oparach_absurdu - nie wolno się dać
        zwariować.
        Żaden lek, nawet syntetyczna vit. C, nie jest dla zdrowia obojętny,
        a co dopiero taka dawka świństwa, jakie jest w każdej szczepionce.
        Nawet jak się wypije za dużo jałowej wody, to wypłucze się z
        organizmu potas i inne pierwiastki i można zejść.
        Współczuję Ci sugarxxx Hashimoto (moja ciotka też to ma; mówiąc
        szczerze nie wiem czy była na żółtaczkę szczepiona, czy nie).
        Ale to, że Europa jest wolna od polio mnie nie przekonuje, bo ruch
        ludzi między kontynentami trwa i nie zaniknie; Afryka jest na
        wyciągnięcie ręki.
        Ja teraz szczepiłabym dziecko później niż to zrobiłam, ale nie
        zrezygnowałabym ze szczepienia.
        Już to kiedyś wspominałam, ale wiecie co jest ciekawe? W szpitalu na
        dzień dobry dają noworodkom szczepionę przeciw gruźlicy i WZW B, a
        mi (tzn. lekarce) łączenie tych szczepionek odradził... Sanepid. Tak
        więc po porodzie domowym moje dziecko uniknęło Euvaxu, niedługo
        potem wycofanego, a I dawkę WZW B otrzymało 6 tyg. po gruźlicy.
        (Bardzo bym chciała podziękować tej pani, ale nie mam pojęcia kto to
        był.)
        • juleg Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 19:40
          W oparach i Kropka- miałam napisać mniej więcej to samo- trzeba wypośrodkować zebrane wiadomości, bo zadna przesada nie jest w życiu dobra. My też nie szczepimy się dodatkowymi, kupuję zawsze najlepsze jakościowo i odtruwam homeopatycznymi odtrutkami- może to coś dawink

          I jeszcze jedno, kiedyś też zastanawiałam się nad tym, żeby w ogóle nie szczepić, ale nasza padiatryczka powiedziała mi coś takiego- ludzie nieszczepiący swoje dzieci mogą tak postępować tylko dlatego, że cała reszta jest zaszczepiona, niestety taka jest prawdauncertain
          • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 00:56
            hmm, ta "prawda" wcale nie jest taka jednoznaczna...
            • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 00:59
              Ja uważam, ze to właśnie moje nieszczepione dzieci są przez lekarzy
              narażone na zakazenie jakąs chorobą, bo wprowadza się bezsensowne
              szczepienia na choroby, ktore potem rozsiewają zaszczepione dzieci...
              • rikol Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 19.04.12, 20:47
                Tak, na przyklad taka wscieklizna pojawila sie na skutek szczepien, prawda? To chcesz powiedziec? A moze wyjasnij, czemu w Polsce praktycznie nie ma wscieklizny w tej chwili? Moze dzieki masowym szczepieniom psow i lisow? Przyszlo ci to do glowy?
        • sugarxxx Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 23.08.07, 22:55
          Kropkaa, nie ma co współczuć Hashi, u mnie to naprawdę pikuś - ostatni rzut
          miałam właśnie po Engerixie i na nowe się nie zapowiada smile Żeby ludzie tylko na
          coś takiego chorowali, to by było super.

          Aha, i zdaje się, że pouczałam lekarkę - sorry nie wiedziałam, że nią jesteś.

          Z tymi szczepionkami trzeba rzeczywiście samemu podjąć decyzję - ja
          zdecydowałam, że do wieku przedszkolnego nie szczepię, a potem może zmienię decyzję.
          • kropkaa Sprostowanie 24.08.07, 12:08
            Zastosowałam skrót myślowy i tak wyszło, jakbym była lekarką, a od
            medycyny dzielą mnie lata świetlne. Blisko mi do finansów.
            Rozłożenie w czasie szczepionek zasugerował mi Sanepid, a sciślej
            mówiąc przekazano to mojej lekarce; niefortunnie to sformułowałam.

            A propos dzieci nieszczepionych.
            Kiedyś czytałam, że dziecko po dawce szczepionki ma aktywne wirusy
            w sobie i dzieci niezaszczepione mogą od takich osobników się tą
            chorobą zarazić.
            Nie wiem jakie jest tego prawdopodobieństwo, ale chyba trzeba uważać.
            • kaakaa Re: Sprostowanie 24.08.07, 12:34
              > A propos dzieci nieszczepionych.
              > Kiedyś czytałam, że dziecko po dawce szczepionki ma aktywne wirusy
              > w sobie i dzieci niezaszczepione mogą od takich osobników się tą
              > chorobą zarazić.
              > Nie wiem jakie jest tego prawdopodobieństwo, ale chyba trzeba uważać.

              To dotyczy wyłącznie szczepionek zawierających żywe patogeny (a takich jest
              niewiele). Na pewno dotyczy to doustnej szczepionki przeciw polio, którą dostają
              sześciolatki. Dzieci po tej szczepionce mogą wydalać żywe wirusy wraz z kałem.
              Istotnie, trzeba uważać i zachowywać higienę.
              • wytuli Re: Sprostowanie 01.09.07, 10:01
                znacie w warszawie jakiegos pediatre, ktory nie szczepi swoich dzieci?
                20 wrzesnia mmoja mala ma miec podane szczepionki na tezec ksztusiec, zoltaczke
                itp... i mam od dawna metlik w glowie.
                Zaszczepilismy ja na gruzlice i wzw w 2 tyg zycia, ale zrobilam to wbrew sobie sad((
                zwariuje chyba.

                a dzisiaj czytalam o powiklaniach po szczepionce na te 4 rzeczy, na ktore mam
                zaszczepic mala:

                Efekty uboczne po zastosowaniu szczepionki Infarix Hexa:

                Miejsce podania
                bardzo częste: ból, zaczerwienienie, obrzęk
                częste: reakcja w miejscu podania
                bardzo rzadkie: naciek w miejscu podania*, rozległy obrzęk*

                Objawy ogólnoustrojowe
                bardzo częste: gorączka ≥ 38oC
                częste: nietypowy płacz, niepokój
                niezbyt częste: zmęczenie
                bardzo rzadkie: reakcje alergiczne (w tym wysypka* i świąd*), reakcje
                anafilaktoidalne (w tym pokrzywka*)

                Układ pokarmowy
                bardzo częste: zmniejszenie łaknienia
                częste: biegunka, zapalenie jelit, nieżyt żołądkowo-jelitowy
                niezbyt częste: ból brzucha, wymioty, zaparcie

                Zaburzenia neurologiczne
                bardzo rzadkie: drgawki (z gorączką lub bez)*, zapaść lub stan podobny do
                wstrząsu (epizod hipotonii hiporeaktywności)*

                Psychiczne
                bardzo częste: senność, drażliwość, bezsenność

                Mechanizmy odpornościowe
                częste: infekcja wirusowa, drożdżyca, zapalenie ucha środkowego
                niezbyt częste: zakażenie

                Układ oddechowy
                częste: zakażenie górnych dróg oddechowych, zapalenie oskrzeli, kaszel,
                nieżyt nosa, zapalenie gardła
                niezbyt częste: spastyczny skurcz oskrzeli, zapalenie krtani, stridor.

                Skóra i przydatki
                częste: wysypka, zapalenie skóry
                niezbyt częste: wyprysk

                Narząd wzroku
                częste: zapalenie spojówek



                Po prostu pieknie, co?
                Nie wiem juz, co robic. Chcialabym pogadac z jakims lekarzem, ktory jest
                przeciwko szczepieniom i poznac opinie drugiej strony (bo nasza pediatra
                oczywiscie jest ZA).
                • nuit4 Re: Sprostowanie 01.09.07, 13:14
                  a moze tutaj?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12246275
                  czesto wsrod tych lekarzy mozna spotkac pediatrow smile
                  wszyscy homeopaci ktorych znam lub o ktorych slyszalam to wlasnie pediatrzy
                  jesli zdecydujesz sie szczepic moga ci zaoferowac odtrutki na kazda szczepionke
                  • wytuli Re: Sprostowanie 01.09.07, 17:23
                    dzieki!
                    • kropkaa Re: Sprostowanie 02.09.07, 01:25
                      Wytuli, zwróć uwagę, czy homeopata jest lekarzem medycyny - z tego,
                      co się niedawno orientowałam, nie ma na medycynie takiej
                      specjalizacji jak homeopatia (pomijając, że homeopatię uznano jako
                      jedno z największych oszustw wszechczasów).
                      Gdy w ostatnim "Zwierciadle" przeczytałam porady trzech ultramądrych
                      specjalistów medycyny naturalnej nt. karmienia piersią ("Droga
                      mleczna"), lekko się załamałam i postanowiłam omijać tę rubryke z
                      daleka...
                      • wytuli Re: Sprostowanie 02.09.07, 07:49
                        Ja wlasnie szukam pediatry. Moze by nawet homeopata, niewazne smile, byle pediatra smile

                        Nie znam sie na homeopatii, ale znam osoby, ktore twierdza, zeleczenie srodkami
                        homeopatycznymi wyleczylo ich z rzeczy, na ktore nic innego nie dzialalo...
                        ?
                        • kropkaa Re: Sprostowanie 02.09.07, 13:32
                          Zdaniem wielu osób jest to kwestia wiary.
                          Homeopatia opiera się na teorii pamięci wody, a ta została obalona
                          wiele lat temu. Ale biznes pozostał.
                          Pytałam kiedyś kolegę, który bardzo interesuje się farmacją (już
                          chyba zresztą dr) co na ten temat sądzi. Powiedział, że jest to
                          olbrzymia kasa; choć dowody naukowe obalają działanie leków
                          homeopatycznych i naukowcy podchodzą do tego bardzo sceptycznie. No
                          ale dopóki ktoś na tym zarabia krocie, nie ma zainteresowanych w
                          skończeniu tej gałęzi przemysłu. Tym bardziej skoro jest na to popyt.
                          Ja osobiście nie wierzę, ale jeśli komuś pomogło, to niech stosuje.
                          Tyle, że placebo też pomaga.
                          Mama znajomej rodziców, gigantyczna lekomanka, tak wierzyła w moc
                          drażetek, że nawet lentilki jej pomogły... Tyle lekarstw na wszystko
                          łykała, że dzieci już nie wiedziały co robić. Aż wpadły na pomysł,
                          by leczyć ją kolorowymi drażetkami-cukierkami. Działały wyśmienicie,
                          relacjonowała.
                          • nuit4 Re: Sprostowanie 02.09.07, 15:00
                            hmmm to ciekawe
                            myslisze ze moje 3-tygodniowe dziecko juz łapało ze ma wierzyć w skutecznosc
                            homeopatii?bo od wtedy podaje mu kulki-zawsze z pozytywnym efektem.leczymy AZS
                            homeo,tak samo jak alergie.

                            nie podam zrodla bo nie pamietam gdzie to czytalam,ale podobno skutecznosc
                            terapi homeopatycznej moga potwierdzic weterynarze-dziala na zwierzeta.
                            "przygootowywalam" kota do szczepienia thuja (homeo) i do chipowania-bo
                            zabieramy ja do Anglii i musimiec te szczepienia.po homeoleku przechodzila bez
                            niczego,natomiast wczesniej po szczepieniu byly dwa dni sajgonu.moze to zbieg
                            okolicznosci,a moze nie.
                            • kropkaa homeopatia 03.09.07, 00:15
                              Nuit, placebo też pomagasmile A jeśli leki homeopatyczne pomagają, to
                              wcale nie twierdzę, że nie należy ich stosować. Jest jeszcze jedna
                              kwestia - czy one są zupełnie homeopatyczne i wolne od leków
                              syntetycznych, czy się nazywają homeopatyczne, bo oprócz normalnych
                              składników mają dodatek, który tak je kwalifikuje. Tak jak ze
                              słoiczkami dla dzieci - są bez konserwantów ale z syntetyczną vit. C
                              i to ona właśnie ma działanie konserwujące.
                              Ja np. u siebie zaobserwowałam, że głupi paracetamol znacznie lepiej
                              działa, jak myślę sobie, że minęło ileś tam minut od połknięcia i
                              już czas, by przestało boleć.
                              A kot może przechodził homeolek dobrze, bo po prostu nic w nim nie
                              było i nie miał od czego mieć skutków ubocznych.
                              Nic na to nie poradzę, ale wszystkie artykuły, jakie czytałam
                              (głównie w "Polityce") i rozmowy, w jakich o zdanie pytałam lekarzy
                              i farmaceutów, mówią homeopatii "nie".
                              Ale jeśli komuś pomaga to nie dziwię się, że stosuje.
                              • wytuli Re: homeopatia 03.09.07, 09:07
                                ja sie tam na homeopatii nie znam i nawet nie wiem do konca na czm to polega,
                                choc moja mama kiedys leczyla sie takimi lekami przez lata (i podobno pomoglo,
                                ale tez myslalam, ze to mogla byc autosugestia - tak czy inaczej super, ze pomoglosmile
                                Ale zastanawiam sie, jak to mozliwe, ze no. moje kolezanki coreczka, ktora ma
                                dwa lata od urodzenia miala koszmarne grzybice, nic nie pomagalo, a teraz, od 6
                                m-cy leczy ja czyms, co dostala od homeopaty i wszystko minelo...

                                Nie wiem, jak to jest, ale nie sadze, zeby dziecko potrafilo ulegac autosugestii smile
                                To ciekawe smile
                                • nuit4 Re: homeopatia 03.09.07, 11:12
                                  > Nie wiem, jak to jest, ale nie sadze, zeby dziecko potrafilo ulegac autosugesti
                                  > i smile
                                  > To ciekawe smile

                                  mniej wiecej to mialam na mysli smile

                                  mam znajomego ktorego przyjaciel jest naukowcem,pracuje w Niemczech-pracuje nad
                                  przenoszeniem informacji przez cząsteczki wody.nie jest związany z homeopatią.
                                  nie wiem nic wiecej na ten temat,jak zobaczę się ze znajomym do dopytam.
                                  • 5_monika Re: homeopatia :) 04.09.07, 09:26
                                    www.stronazdrowia.pl/artyk.htm
              • lilabe1 Re: Sprostowanie 09.02.10, 19:09
                kaakaa napisała:

                To dotyczy wyłącznie szczepionek zawierających żywe patogeny (a
                takich jest
                > niewiele). Na pewno dotyczy to doustnej szczepionki przeciw polio,
                którą dostaj
                > ą
                > sześciolatki. Dzieci po tej szczepionce mogą wydalać żywe wirusy
                wraz z kałem.
                > Istotnie, trzeba uważać i zachowywać higienę.


                Czysta racja . No i właśnie dlatego stosuje się już tylko
                szczepionkę IPV p/polio . Z tej doustnej OPV zrezygnowano całe
                szczęście smile

                • kaakaa Re: Sprostowanie 21.03.10, 19:28
                  lilabe1 napisała:

                  > stosuje się już tylko
                  > szczepionkę IPV p/polio . Z tej doustnej OPV zrezygnowano całe
                  > szczęście smile

                  Hmmm... Czy aby na pewno? Czy chodzi o Polskę? W kalendarzu szczepień na 2010
                  r. (
                  Tekst
                  linka
                  ) nadal jest OPV dla sześciolatków jako dawka przypominająca.
            • adriane Re: Sprostowanie 05.10.07, 01:07
              Mogą sie zarazić np. polio, bo podaje się dzieciom często żywe
              wirusy, lub nie całkiem zabite (kto to bada?), które w organizmach
              dzieci przeksztalcają sie (mutują) w jakąś agresywną fomę i z kałem
              wydalają z organizmu dziecka.
              Częśc wirusów napewno osiedla się w organizmie dziecka
              zaszczepionego i tam działa dalej (na szkodę tego dziecka), bo
              wykrywano np. wirus odry w jelitach dzieci autystycznych.

              Z drugiej strony gdyby te szczepionki były takie bezpieczne, to
              jakim cudem dziecko nie zaszczepione mogloby sie zarazić skoro ktos
              juz to wczesniej polknal, albo mu wszczepili i nic danej osobie
              zaszczepionej zlego nie jest?
            • lilabe1 Re: Sprostowanie 09.02.10, 19:05
              kropkaa napisała:
              Kiedyś czytałam, że dziecko po dawce szczepionki ma aktywne wirusy
              > w sobie i dzieci niezaszczepione mogą od takich osobników się tą
              > chorobą zarazić.
              > Nie wiem jakie jest tego prawdopodobieństwo, ale chyba trzeba
              uważać.

              Po jakiej szczepionce ma aktywne wirusy ??

      • lilabe1 Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 09.02.10, 18:57
        Kropkaa , to mądre co napisałaś. I wszystkie matki , które nie chcą
        szczepić dzieci powinny wziąć sobie to do serca.
    • kropkaa pamięć wody 05.09.07, 00:46
      Właśnie teoria o pamięci wody okazała się oszustwem... Nie wiem czy
      uda mi się odnaleźć ten artykuł w "Polityce", był znacznie nowszy
      niż ta "Medycena biologiczna".
      • kasiaimichael zludne poczucie zagrozenia 07.09.07, 12:14
        Proponuje przeczytac sobie linki podane wyzej oraz ksiazki a nie
        tylko informacje podawane na stronach firm farmaceutycznych (np
        szczepienia.pl jest jedna z takich stron). Co do tezca to ja
        bardziej wierze w homeopatie (bo dzieki niej moj alergik wyszedl na
        prosta a moja siostra wyleczyla sie z migren powodujacych obrzek
        mozgu i alergii takiej ze sie dusila i musiala miec podawane
        dozylnie leki przeciwuczuleniowe i sterydy)
        Co do “podawania tylko szczepien obowiazkowych, bo nieobowiazkowe
        to przesada” w kalendarzu szczepien obowiazkowych jest szczepienie
        na gruzlice, ktore jak wykazano nie daje odpornosci a wrecz
        przeciwnie sprzyja zachorowaniu na te chorobe (patrz linki podane
        wyzej do czasopism medycznych) oraz szczepienie na zoltaczke, ktore
        przy zalozeniu ze matka nie jest nosicielka nie powinno byc
        potrzebne malemu dziecku. Co do odry to wiecej osob szczepionych
        niz nie szczepionych na nia chorowalo, ze swinka jest tak samo
        (znowu linki albo mozna tez zadzwonic do sanepidu i spytac).
        Szczepionka na krztusca daje chyba najwiecej powiklan, ze
        wszystkich szczepionek, co do tezca, to z decyzja o tym szczepieniu
        wstrzymywalam sie najdluzej ale przestalam sie wahac jak
        przeczytalam, ze sama choroba nie daje odpornoisci.
        Jakim wiec cudem szczepionka zrobiona z toksyn bakterii tezca moze
        ja dawac???????????????
        Moja lekarka nie potrafila na to pytanie odpowiedziec, przyznala ze
        nigdy sie nad tym nie zastanawiala. Proponuje takze przeczytac to:
        www.pzh.gov.pl/przeglad_epimed/56-2/562_18.pdf
        Tak strasza na niektorych stronach, ze najczesciej choruja na tezec
        dzieci, tymczasem np w 2000 roku nie bylo ani jednego przypadku
        zachorowan u osob ponizej 40 r zycia.
        Ciekawe sa takze te 2 zdania cytuje:
        “Dwa przypadki zachorowań dotyczyły osób nieszczepionych, a w
        pozostałych dwunastu nie podano danych o szczepieniu. Nie zgłoszono
        ani jednego przypadku zachorowania na tężec po prawidłowo
        przeprowadzonym szczepieniu.”
        Co tylko pokazuje jak mozna zamazac fakty- skad wiadomo, ze “nie
        zgłoszono ani jednego przypadku zachorowania na tężec po prawidłowo
        przeprowadzonym szczepieniu” jesli tylko 2 osoby byly nie
        szczepione a reszta nie podala info dotyczacego szczepienia.

        Moim osobistym zdaniem ze szczepieniami jest troche tak jak z
        porodem domowym: malo osob wie cos na ten temat, przyjmuje sie to
        co sie slyszy i slyszalo od dawna nie szukajac rzetelnych
        informacji, nie zadajac pytan, poddajac sie propagandzie strachu.
        Moim zdaniem podstawa odpornosci malego dziecka jest dlugie
        karmienie piersia, wiekszego dziecka odpowiednie odzywianie,
        hartowanie i milosc rodzicow -w obu przypadkach wink


        • juleg Re: zludne poczucie zagrozenia 07.09.07, 15:18
          Moja homeo przepisuje odtrutki na szczepienia i nie jest jakąś skrajną przeciwniczką absolutnie, zaufam jednak jej a nie artykułom w gazetkach.

          Nurtuje mnie ta BCG, bo jaką cholerę wobec tego od 30 albo i więcej lat się nią szczepi i jakoś gruźlica została przygaszona???
          • sugarxxx Re: zludne poczucie zagrozenia 07.09.07, 15:23
            Gruźlica rzeczywiście po wojnie została przygaszona z powodu znacznej poprawy
            higieny. A teraz gruźlica znowu podnosi łeb i to ta najgorsza forma, oporna na
            leki i na którą szczepionka nie działa.

            Wiem coś o tym, bo mam lekarza w rodzinie. Ostatnie szczepienie jest w 18 roku
            życia, a właśnie coraz częściej spotyka się przypadki ludzi w wieku ok 20 lat z
            lekooporną gruźlicą. I taki lekarz się dziwi!
            • kaakaa Sprostowanie 08.09.07, 13:50
              Obecnie jedyna i ostatnia dawka BCG jest podawana zaraz po urodzeniu.
              A w wielu krajach UE nie szczepi się BCG jeśli nikt w otoczeniu dziecka nie choruje.
              • sugarxxx Sprostowanie do sprostowania 10.09.07, 16:13
                Skąd masz takie dane? Jakieś nowe zmiany? Wg moich informacji ostatnia
                obowiązkowa BCG jest w 7 roku życia. W 12 i 18 są próby tuberkulinowe i jeżeli
                nie wykażą odporności, to jest obowiązkowa BCG.
                • kaakaa Re: Sprostowanie do sprostowania 10.09.07, 19:34
                  Dane mam z PZH, które corocznie ustala kalendarz szczepień. W tym roku w
                  kalendarzu obowiązkowa jest już tylko jedna dawka szczepionki BCG.
          • adriane Re: zludne poczucie zagrozenia 05.10.07, 01:08
            Biznes koncernów zeby ją dalej produkować?
          • petisu Re: zludne poczucie zagrozenia 14.02.09, 00:35
            Gruźlica nie zostałą przygaszona, jest bardzo powszechna. Łatwo to
            sprawdzic w labolatorium szpitalnym.
        • sugarxxx Re: zludne poczucie zagrozenia 07.09.07, 15:30
          Zapytałam kiedyś pewną starą doświadczoną pediatrę, czy znała ze swojej praktyki
          zgonów dzieci na powikłania np. różyczki. Powiedziała, że nie. A zgonów z powodu
          powikłań poszczepiennych? Powiedziała, że tak.
          Pamiętajcie poza tym, że praktycznie każdy przypadek zachorowania na chorobę
          taką jak odra czy tężec jest odnotowany, bo każdy lekarz chce mieć czyste ręce.
          Natomiast do instytutu leków nie są zgłaszane przypadki powikłań
          poszczepiennych, bo przecież ktoś wczęsniej dziecko do szczepienia kwalifikował,
          więc po co się podkładać? Poza tym łatwiej takie powikłania zatuszować, nie są
          one tak ewidentne jak obecność wirusa w organiźmie.
          Więc należy z duża rezerwą podchodzić do wszelkich danych statystycznych.

          Kasiaimichael, proszę odpisz mi na pytanie w wątku pieluchowym.
          Pozdrawiam
          • wytuli Re: zludne poczucie zagrozenia 11.09.07, 06:59
            ja chyba nie bede popadac w skrajnosc.
            Zaszczepie dziecko, ale dowiem sie, czy mam prawo np kupic szczepionke na tezec
            sama w aptece i zaszczepic dziecko, za 6 tyg kupic na cos innego itp...
            Czy tak sie da....bo chcialabym zaszczepic, ale tylko jedna na raz, a nie
            szescioma... sad

            Bo co do nie szczepienia w ogole, to moge sie chyba zgodzic tylko z gruzlica, bo
            rzeczywiscie ta gruzlica, ktora jest teraz, to zupelnie cos innego ...

            ale co do innych rzeczy... nie jestem pewna... MOZE jest tak, ze rodzice, ktorzy
            nie szczepia, sa dumni, ze ich dzieci sa zdrowe, bo wszystkie inne wokol sa
            zaszczepione i nie maja, gdzie zlapac choroby. Gdyby nikt nie byl szczepiony,
            moze sytuacja wygladalaby inaczej?

            nie wiem. Wiem, ze to trudna decyzja.
          • lilabe1 Re: zludne poczucie zagrozenia 09.02.10, 19:26
            sugarxxx napisała:

            > Zapytałam kiedyś pewną starą doświadczoną pediatrę, czy znała ze
            swojej praktyk i zgonów dzieci na powikłania np. różyczki.
            Powiedziała, że nie. A zgonów z powodu powikłań poszczepiennych?
            Powiedziała, że tak.

            Znaczenie szczepienia na różyczkę jest takie - zabezpieczyć kobietę
            przed zachorowaniem na różyczkę w ciąży gdyż wirus ten znacznie
            uszkadza płód począwszy od wad po poronienia !
            Ta stara pediatra pewnie o tym nie wiedziała skoro nie
            rozwinęła tematu i nie wyjaśniła po co to szczepienie.
            • sugarxxx Re: zludne poczucie zagrozenia 10.02.10, 01:39
              Ona na chorobach i szczepieniach zna się znacznie lepiej niż Ty, więc przestań
              gryźć, zgłąb temat i nie troluj.

              W watku było pisane wielokrotnie: szczepienie na różyczkę DZIECI tylko zwiększa
              ryzyko zachorowania w wieku dorosłym. To nawet nie takie sobie hipotezy, ale fakty.
              Fakt, którym kiedyś szafowali zwolennicy szczepień, że po zaprzestaniu szczepień
              na różyczkę w Szwecji znacznie zwiększyła się liczba zachorowań. I tak powinno
              się stać, bo nagle cała populacja nie miała odporności: zaszczepieni dorosli i
              niezaszczepione dzieci.
        • kaakaa Re: zludne poczucie zagrozenia 11.09.07, 11:00
          Kasiamichael, mam kilka uwag do tego, co napisałaś:

          > Co do “podawania tylko szczepien obowiazkowych, bo nieobowiazkowe
          > to przesada” w kalendarzu szczepien obowiazkowych jest szczepienie
          > na gruzlice, ktore jak wykazano nie daje odpornosci a wrecz
          > przeciwnie sprzyja zachorowaniu na te chorobe (patrz linki podane
          > wyzej do czasopism medycznych) oraz szczepienie na zoltaczke,
          ktore
          > przy zalozeniu ze matka nie jest nosicielka nie powinno byc
          > potrzebne malemu dziecku.
          Szczpionkę przeciw żółtaczce (WZWB) podaje się dzieciom w zaraz po
          porodzie w szpitalu głównie ze względu na stan higieniczny Polskich
          szpitali. Innego racjonalnego uzasadnienia nie widzę.

          > Co do odry to wiecej osob szczepionych
          > niz nie szczepionych na nia chorowalo, ze swinka jest tak samo
          > (znowu linki albo mozna tez zadzwonic do sanepidu i spytac).
          Tu, jako statystyk, nie mogę sobie odmówić krytycznego komentarza.
          Jak wiadomo, są kłamstwa, wierutne kłamstwa i statystyki. Te
          ostatnie są bronią obosieczną - można ich używać by pokazać jak to,
          rzekomo, szczepienia przyczyniły się do radykalnego spadku
          zachorowań na różne choroby lub do pokazania jak bardzo szczepienia
          są szkodliwe czy nieskuteczne. Fakt, że na odrę choruje więcej osób
          szczepionych niż nie szczepionych wynika jedynie z tego, że w naszym
          społeczeństwie jakieś 99% obywateli jest zaszczepionych przeciw
          odrze (przynajmniej spośród tych młodszych). W związku z tym, nawet
          jeśli proporcja chorujących szczepionych do nieszczepionych jest jak
          99:1, to jeszcze nie ma powodu twierdzić, że częściej chorują
          szczepieni niż nieszczepieni. Ja jestem nieszczepiona i chorowałam w
          czasie ostatniej w Polsce epidemii odry (rok 1994). Zaraziła mnie
          szczepiona koleżanka. Większość chorujących była zaszczepiona. Ale
          nie znam żadnej innej osoby w moim wieku, która nie była szczepiona
          na odrę.

          > Szczepionka na krztusca daje chyba najwiecej powiklan, ze
          > wszystkich szczepionek,
          W dodatku ostatnio jest coraz więcej wątpliwości co do jej
          skuteczności. Mam przyobiecaną rozprawę naukową jednej z pracownic
          PZH na temat stopnia zgodności patogenów krztuścowych użytych w
          szczpionkach z tymi, które aktulanie wywołują epidemie krztuśca. Mam
          nadzieję, że się jej w końcu doczkam, choć osoba, która mi tę pracę
          (dość pochopnie) obiecała zaczęła się chyba obawiać, że mogę chcieć
          wykorzystać zawarte tam informacjie w niecnych celach wink
          Dziesięciolatek znajomych właśnie przechodzi krztusiec, choć był
          szczepiony zgodnie z kalendarzem.

          > co do tezca, to z decyzja o tym szczepieniu
          > wstrzymywalam sie najdluzej ale przestalam sie wahac jak
          > przeczytalam, ze sama choroba nie daje odpornoisci.
          > Jakim wiec cudem szczepionka zrobiona z toksyn bakterii tezca moze
          > ja dawac???????????????
          Szczepionka ani choroba nie dają trwałej odporności, a jedynie
          odporność (wzrost poziomu przeciwciał) na kilka lat. Stąd w
          kalendarzu koniedczność podawania dawki przypominającej pomimo
          wcześniejszego pełnego cyklu czterech dawek podstawowych.

          > Moja lekarka nie potrafila na to pytanie odpowiedziec, przyznala
          ze
          > nigdy sie nad tym nie zastanawiala. Proponuje takze przeczytac to:
          > www.pzh.gov.pl/przeglad_epimed/56-2/562_18.pdf
          > Tak strasza na niektorych stronach, ze najczesciej choruja na
          tezec
          > dzieci, tymczasem np w 2000 roku nie bylo ani jednego przypadku
          > zachorowan u osob ponizej 40 r zycia.
          Te dane mogą niestety świadczyć na korzyść szczepień. Osoby od 6
          tygodni do ok 30 lat są chronione przed tężcem szczepionkami z
          kalendarza szczepień obowiązkowych. Coś w tym może być, bo ja sama w
          wieku lat 31 zachorowałam na tężec po pogryzieniu przez psa.
          (Wcześniej też mi się przytrafiały sytuacje, w których mogłam mieć
          kontakt z pałeczkami tężca ale nie zachorowałam.) Zaszczepić się
          przy okazji choroby nie dałam (pełne niezrozumienie ze strony
          profezjonalistów...) ale za to zbadałam sobie po chorobie poziom
          przeciwciał i wskazuje on na odporność, więc wiem, po sobie, że na
          pewno przechorowanie tężca daje odporność.

          > Ciekawe sa takze te 2 zdania cytuje:
          > “Dwa przypadki zachorowań dotyczyły osób nieszczepionych, a w
          > pozostałych dwunastu nie podano danych o szczepieniu. Nie
          zgłoszono
          > ani jednego przypadku zachorowania na tężec po prawidłowo
          > przeprowadzonym szczepieniu.”
          > Co tylko pokazuje jak mozna zamazac fakty- skad wiadomo, ze “nie
          > zgłoszono ani jednego przypadku zachorowania na tężec po
          prawidłowo
          > przeprowadzonym szczepieniu” jesli tylko 2 osoby byly nie
          > szczepione a reszta nie podala info dotyczacego szczepienia.
          Zgadzam się, że użyte sformułowanie zdaje się być
          manipulatorskie "proszczepionkowo". Należałoby napisać: " Nie
          zgłoszono ani jednego przypadku zachorowania przy jednoczesnej
          potwierdzonej informacji o prawidłowo przeprowadzonym szczepieniu."
          Ale niestety dla przeciętnego zjadacza chleba między tymi dwoma
          sformułowaniami nie ma różnicy.

          > Moim osobistym zdaniem ze szczepieniami jest troche tak jak z
          > porodem domowym: malo osob wie cos na ten temat, przyjmuje sie to
          > co sie slyszy i slyszalo od dawna nie szukajac rzetelnych
          > informacji, nie zadajac pytan, poddajac sie propagandzie strachu.
          > Moim zdaniem podstawa odpornosci malego dziecka jest dlugie
          > karmienie piersia, wiekszego dziecka odpowiednie odzywianie,
          > hartowanie i milosc rodzicow -w obu przypadkach wink
          Zgadzam się bezwzględnie, jednak tak się niefortunnie składa, że w
          naszym smutnym kraju (w odróżnieniu od wielu innych krajów)
          kalendarz szczepień obowiązkowych jest obowiązkowy dla wszystkich
          dzieci i decyzja o szczepieniu lub jego zaniechaniu nie należy do
          rodziców a do lekarza. Unikanie szczepień jest karalne i,
          teoretycznie, może skutkować nawet czasowym ograniczeniem praw
          rodzicielskich i przymusowym doprowadzeniem dziecka na szczepienie.
          Wprawdzie o takim przypadku nie słyszałam (na szczęście) ale
          straszenie snepidem, grzywną, lub sądem już się moim nie szczepiącym
          znajomym przytrafiało. Od 1 stycznia mają wejść nowe przepisy, które
          na rodziców nieszczepiących nałożą karę w wysokości do 5000 zł. Plus
          nakaz zaszczepienia oczywiście. Pozostaje tylko emigracja do naszych
          zachodnich sąsiadów, gdzie szczepienia nie sa obowiązkowe a lekarz
          przed zaszczepieniem ma obowiązek poinformować rodzica o
          potencjalnych powikłaniach. Rodzic szczepi na własną
          odpowiedzialność.
          • fizula Re: zludne poczucie zagrozenia 11.09.07, 22:04
            Czy to już pewne, że szczepienia będą 100% obowiązkowe? Weszła już
            ta ustawa?
            • kaakaa Re: zludne poczucie zagrozenia 11.09.07, 23:04
              Według tej poprzedniej ustawy, która obecnie obowiązuje, szczepienia też są
              obowiązkowe. Chyba, że dziecko ma przeciwwskazania natury medycznej. W takiej
              sytuacji lekarz orzeka o odroczeniu.
              Z tego, co mi wiadomo, na szczęście dla rodziców nie szczepiących, ta
              dotychczasowa ustawa nie doczekała się aktów wykonawczych, więc działania
              sanepidu sprowadzały się głównie do przekonywania i straszenia.
          • rikol Re: zludne poczucie zagrozenia 19.04.12, 20:55
            szczepienia nie dzialaja w 100%. Jakis procent nie nabierze odpornosci. SZczepionka przeciw wsciekliznie jest skuteczna w 80% - czyli 80% psow zaszczepionych jest odpornych na wscieklizne. 20% nie jest odpornych. Dlatego szczepi sie 100%, zeby nie doszlo do epidemii. Pojedyncze przypadki da sie kontrolowac. Tak samo jest u ludzi - zeby szczzepionka byla skuteczna na poziomie spoleczenstwa 95% ludzi musi byc zaszczepionych.
    • kropkaa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 12.09.07, 00:28
      Pytałam w sb przyszłego lekarza co sądzi nt. nieszczepienia i
      homeopatii.
      Gość jest inteligentny, ma szerokie zainteresowania, krytycznie
      myśli - żeby nie było, że klapki na oczy, bo medycyna to świętość.
      Homoepatia wg niego to bzdura, a wyniki badań w większości
      bezwzględnej nie potwierdzają, że leczy. Oczywiście są badania,
      które potwierdzają jej dobroczynne działanie, ale odsetek ten jest
      znikomy, na poziomie placebo.
      Wiara w nieszczepienie ma swoje żródło w wierzeniach bogobojnych
      Amerykanów, którzy twierdzą, że szczepienia są zbędne, bo jak ktoś
      zachoruje, to nalezy pokładać ufność w Bogu, że tę osobę uzdrowi.
      Niewiara w uzdrowienie jest równoznaczna, że nie wierzy się w moc
      Boga.
      Nie jest tak, że bezkrytycznie przyjmuję zdanie "autorytetów", ale
      nie spotkałam osoby, której mogłabym zaufać, a która odradza
      szczepienie. Nie biorę pod uwagę dziesiątków artykułów, bo tyle samo
      można znależć ze zdaniem przeciwnym.
      Mówiąc szczerze, największe zaufanie mam do postępowania lekarzy w
      stosunku do swoich dzieci. Dlatego zawsze szukam kogoś znajomego,
      znajomego znajomego i pytam, czy szczepią, czy dają fluor w płynie
      etc. i wtedy wyciągam wnioski.
      Nie spotkałam jeszcze lekarza nieszczepiącego swych potomków.
      Dlatego m.in. szczepię.


      • wytuli Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 12.09.07, 07:43
        a daja kary albo strasza, jak zaczynasz szczepic jak dziecko skonczy 6 m-cy? smile
        • kaakaa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 12.09.07, 10:46
          do wytuli:
          Jeśli przez te 6 miesięcy nikt się nie upominał, to chyba po prostu będą
          szczepić wg kalendarza.
          Ja jednego ze swoich szczepiłam z opóźnieniem - w przychodni patrzono na mnie ze
          zgorszeniem ale karą nikt mnie nie straszył. Ale to jakaś dziwna przychodnia, bo
          po tym jak odmówiłam dalszego szczepienia też nikt mnie sanepidem ani karami nie
          straszy.

          do kropkaa:
          ja znam lekarzy, którzy nie szczepią swoich dzieci. W Włoszech to jest ich ponoć
          nawet sporo.
          Znam też jedno ze swoich dzieci, które po każdym szczepieniu chorowało - trzy
          dni z gorączką 40 st. Raz nawet dostało drgawek. Po zaprzestaniu szczepień
          choroby się skończyły. Może to zbieg okoliczności... Jeśli masz kontakt z
          rodzicami dzieci autystycznych, to wielu z nich niestety relacjonuje znaczne
          pogorszenie funkcjonowania swoich dzieci po szczepieniach. To też może być zbieg
          okoliczności. Ale mnie takie "zbiegi" skłaniają do poszukiwań i refleksji.
          Im więcej czytam o szczepieniach, tym więcej mam wątpliwości. Daleko mi do
          każdego z krańców kontinuum "szczepić <-> nieszczepić".
          I niestety nie mogę się zgodzić z przytoczonym przez Ciebie zdaniem lekarza, że
          sprzeciw wobec szczepień wyrósł wśród bogobojnych Amerykanów. W początkach
          szczepień masowych świadkowie Jehowy przedstawiali zdanie podobne do tego, które
          cytujesz. Uznawali szczepienia za bardzo szkodliwe i nie potrzebne. Później od
          tego odeszli. W tej chwili normalnie szczepią swoje dzieci.
          Większość ludzi, których znam, a którzy mają jakieś wątpliwości względem
          szczepień masowych, nie odwołuje się do ufności Bogu.
          Dla mnie najbardziej wiarygodnym źródłem ninformacji na temat szczepień jest PZH
          - jeśli jego pracownicy (zwolennicy szczepień, żeby nie było wątpliwości) sami
          publikują informacje o tym, że takie, czy inne szczepienie jest mało skuteczne
          lub wywołuje powikłania, to na prawdę nie widzę powodu, żeby im nie wierzyć.
          Chętnie czytam ich artykuły, choć czasem podawane dane interpretuję nieco
          inaczej niż autor artykułu.
          • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 00:37
            Moje dzieci są nieszczepione, a mam ich troje.
            Z tego co czytałam wynika, że szczepienia i tak przed niczym nie
            chronią, a wręcz niektore jedynie wywolują daną chorobę. Moim
            zdaniem szczepienia, to tylko super biznes. To, że powstają
            przeciwciala, nie jest rownoznaczne z tym, że chronią przed
            zarażeniem, tego nikt jeszcze podobno nie udowodnil. Choroby takie
            jak np. czarna ospa, polio zaczely już wygasać przed wprowadzeniem
            szczepionek, a po w prowadzeniu znow nastąpil wzrost zachorowań na
            te choroby, aż wreszcie choroba niemalze wygasła. Wiele chorób
            wygasa samoistnie, dotyczyło to np. epidemii cholery, czy dżumy,
            czarnej ospy itd. Wypala się niejako. Dotyczy to też czasów
            obecnych, w Europie zanikło już polio, ale poza Europą, gdzie polio
            jeszcze się trzyma, bo masowo szczepi się slabe, chore dzieci z
            ubogich krajów, a wiele z nich i tak umiera. Przyczyna jest to, że
            ich osłabopne, niedożywione organizmy nie dają sobie rady z
            agresywną szczepionką. U nas zanika na szczęście mimo szczepień, a
            nie dzięki nim. Dodatkowo ciężko wynotować przypadki polio po
            szczepieniu, bo teraz najczęściej nazywa się to wirusowym zapaleniem
            opon mózgowych, albo jeszcze inaczej i nikt nie odotowuje ze to bylo
            powiklanie poszczepienne.
            Skutki uboczne szczepień mają dzialania dalekosiężne, to że dziecko
            nie zagorąckuje zaraz po szczepieniu nie znaczy,że jest wszystko
            super. Oby tak było. Podejrzewa się szczepionki o wywolywanie
            wirusowego zapalenia stawow, wywolywanie białaczek, autyzmu,
            cukrzycy, alergii itd.
            Zauważono ścisle powiązanie ze szczepieniami, a smiercia łozeczkową
            niemowoląt, tzw. sids. W Japonii gdy przesunieto szczepienie na
            blonice- tezec -krztusiec z drugigo miesiaca zycia dziecka na
            trzeci, to rownoczesnie zauwazono ze w ten sam sposob przesunela sie
            umieralnosc niemowlat wlasnie na sids. Przypadek?
            Żeby zarazić się np. tężcem trzeba mieć gleboką i brudną ranę,
            powiedzcie gdzie niemowlak ma okazję? A i tak gdy dojdzie do takiego
            zraniena podaje się anatoksynę przeciwtężcową, więc po co się tym
            truć wcześniej?
            Z tego co poczytalam, bo na tym, się opieram w swoich przekonaniach,
            plus mam zaufanych lekarzy wynika, że groźny tak naprawdę może być
            tylko tężec właśnie i polio, reszta to czysy biznes koncernow
            farmaceutycznych. Jenakże gdy sobie wyobrażam, że wyhodowane na
            mózgach malp albo na ludzkich szczątkach plodow szczepionki mają byc
            wprowadzone moim dzieciom do organizmów, to czuje głęboki opór i
            dltego nie podję dzieciom nic z żadnych szczepień, nawet na te dwie
            choroby.

            Co do kar, to podobno weszła jakaś modyfikacja tej nowej ustawy, ze
            jednak od stycznia nie będą grozily te wysokie kary pieniężne za
            nieszczepienie.
            W ogole nazywanie w Polsce szczepionek obowiązkowymi i zmuszanie
            rodzicow do szczepien jest bezprawne w swietle prawa unijnego, ktore
            nie przymusza do tego rodzicow i jest nadrzedne w stosunku do prawa
            polskiego. Tak wiec te ustawy o obowiazku szczepien w Polsce nie są
            legalne.
            Polecam książkę "Szczepienia ukrywane fakty", do kupienia przez
            internet.
            • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 00:46
              A co do homeopatii, to wolę już moim dzieciom zaaplikować placebo,
              niż truc je często antybiotykami. Ja wierzę, ze homeopatia dziala.
              Moje dzieci w wieku 5,7 i 16 lat mialy tylko po razie w zyciu podany
              antybiotyk i to tylko dlatego, ze nie moglam akurat w czasie choroby
              skontaktować się z moja homeopatką i podać to co ona by zlecila.
              Homepoatią wyleczly sie dzieci m.inn. z zapalenia pluc i oskrzeli,
              gdzie normalnie leci antybiotyk jak nic...
              Nawet jeśli one tak sobie same wyszly z tej choroby, bo mają silna
              odporność, to lepiej się czuję psychicznie, ze czymś tam je leczę, a
              one jak coś połykają to mają to swoje "placebo" ale i
              przeswiadczenie, ze mama leczy...Choć faktycznie sama często czekam
              aż choroba minie bez niczego i faktycznie najczesciej po 2-3 dniach
              tak sie dzieje.
              • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 00:54
                No i słowko do kropki_a : w moim przeswiadczeniu wlasnie miliony
                dzieci są kłóte na darmo, niepotrzebie, a wręcz narazane na wszelkie
                skutki uboczne szczepień. Dla mnie to mit, że wyeliminowalismy
                jakiekolwiek choroby dzięki szczepieniom. Nagminnie powtarzana
                plotka, nie mająca żadnych dowodow. Raz, że to biznes te
                szczepienia, a dwa jak spadłoby zaufanie do medycyny zachodu gdyby
                nagle ogłosić, ze szczepienia to najwieksza jej pomyłka.
                Ja wiem, ze ciężko w to uwierzyc, że szczepienia nie działają,
                nikomu nie narzucam swojego zdania, ale jakoś jestem pewna, ze
                lepiej dla moich dzieci bedzie kiedy im daruję te szczepienia.
                • kaakaa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 05:55
                  Zastrzegam z góry, że nie jestem zwolenniczką szczepień ale...
                  Jak się tak zastanawiam, to zawsze (w kontekście bardzo jednoznacznych
                  informacji osób przeciwnych szczepieniom) intryguje mnie to, że szczepienie
                  lisów przeciw wściekliźnie powoduje spadek liczby przypadków tej groźnej choroby
                  na terenach objętych szczepieniem. Przypadek? A może jednak szczepienia w jakiś
                  sposób działają? Może ich skuteczność jest niższa niż próbuje się nam wmówić,
                  może nie są tak bezpieczne jak podają to ich producenci, ale jednak coś w nich
                  musi być.
                  A w sprawie tężca, jako osoba, która go przchorowała, nie mogę nie zauważyć, że
                  wcale do zachorowania nie jest potrzebna głęboka i zabrudzona rana - mnie po
                  prostu ugryzł pies i to wcale nie jakoś bardzo mocno. A anatoksyna tężcowa i
                  szczepionka to nie jest to samo. Ta pierwsza (podawana po potencjalnej
                  ekspozycji lub po wykryciu choroby) jest dużo groźniejsza dla organizmu. Więc,
                  jeśli chodzi o szczepionkę p. tężcowi, to chyba jednak się zdecyduję ale nie
                  koniecznie razem z krztuścem.
                  A driane, a co sądzisz o WZW B? Ja myślę intensywnie. Bo co, jeśli w przyszłości
                  moje dzieci będą zmuszone korzystać z opieki polskiej służby zdrowia? Nie wiem,
                  czy uda mi się zawsze tego unikać.
                  • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 08:19
                    Zgadzam się, ugryzienie psa też może być niebezpieczne, pobyt
                    dziecka w szpitalu, ktore będzie miało jakiś zabieg, też. Ale tak
                    samo dla mnie niebezpieczne sa te szczepionki, więc z dwojga zlego
                    wole już nie zaszczepić, tym bardziej, ze i tak nie wierzę w
                    skutecznośc takiego szczepienia.
                    Co do tych lisów i innych szczepień, to być może, że w jakimś
                    stopniu mają wpływ pozytywny ( nie wiem dają może np.30-60 %
                    odporności), ale ja po rozpatrzeniu za i przeciw wybieram jednak
                    przeciw.
                  • sugarxxx Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 17:02
                    Po ugryzieniu psa nie podali Ci anatoksyny???
                    To rana pierwotnie zakażona i zawsze się podaje, nawet gdy pogryzł Cię własny pies.
                    Współczuję, że Ci się taki lekarz trafił.
                    • kaakaa W sprawie pogryzienia przez psa 05.10.07, 21:45
                      Żeby już tak nie wieszać psów na naszej służbie zdrowia dodam dla wyjaśnienia:
                      Zapewne gdybym się zgłosiła do lekarza to by mi podał przede wszystkim
                      szczepionkę przypominającą przeciwtężcowa (od ostatniego szczepienia minęło
                      ponad 10 lat). Z anatoksyną to się raczej nie wyrywają, z tego, co wiem. Ale ja
                      się do lekarza nie zgłosiłam, bo pogryzienie było niewielkie i nie przyszłoby mi
                      do głowy, że może mieć przykre skutki. Po 1,5 miesiąca, gdy zaczęły się objawy
                      tężca, to też nie od razu powiązałam je z tym ugryzieniem. Zaszczepić się już
                      nie dałam (z tego, co wiem w czasie choroby szczepionki nie pomagają),
                      anatoksyny też nie dostałam (mój tężec był wyjątkowo łagodny). Po zakończeniu
                      choroby zrobiłam sobie badanie poziomu przeciwciał i wyszło na to, że póki co
                      jestem po chorobie odporna (poziom 3 razy wyższy niż minimalny uznawany za
                      zabezpieczający przed chorobą). Mimo, że ekspert od tężca z PZH twierdził, że po
                      takiej chorobie (łagodnie przebiegającej) nie będzie żadnej odporności i
                      powinnam się bezzwłocznie zaszczepić.
                      • rikol Re: W sprawie pogryzienia przez psa 19.04.12, 20:59
                        Bo anatoksyna jest sama w sobie niebezpieczna, dlatego zrezygnowano z masowego jej podawania.
                  • sugarxxx Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 05.10.07, 17:04
                    Co do WZW B, to ja się zaszczepiłam i nie żałuję, chociaż przypłaciłam to
                    Hashimoto. Lepsze Hashi niż WZW z dwojga złego. Ale dziecka nie zaszczepię
                    przynajmniej do wieku przedszkolnego. A potem sie zobaczy.
                    • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 02.02.08, 22:30
                      A możesz wyjaśnić jaki to ma związek: szczepionka i choroba Hashimoto?
                      • sugarxxx Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 03.02.08, 01:14
                        Dokładnie taki jak opisałam w moim poście: korelacja czasowa.
                        Pierwszy ostry rzut choroby po perwszej dawce Engerixa, następne zaostrzene po
                        dawce przypomnającej. Przypuszczam, że szczeponka na tyle zangerowała w mój
                        system immunologiczny, że wywołała chorobę autoimmunologiczną.
                        • adriane Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 04.02.08, 21:10
                          Ok. dziekuję Ci bardzo za przypomnienie jak to było u Ciebie.
            • insomnia0 Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 04.12.08, 22:08
              wlasnie przeczyalam tą książkę.. jestem wstrzasnieta.. podjelam ecyzjenie mam
              zamiaru dalej szczepic małego. Wiesz zastanawia mnie fakt czemu tyle informacji
              jest ukrywana ..czy pieniądze naprawde sa wazniejsze od zycia i zdrowia?
            • rikol Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 19.04.12, 21:02
              No tak, jak wiemy, w sredniowioweczu 1/3 Europy umarla z powodu dzumy - zapewne wtedy tez stosowano szczepienia? A teraz jakos nie ma epidemii, ciekawe dlaczego.
    • nuit4 Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 02.02.08, 11:26
      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205
    • alci-a Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 20.02.08, 22:51
      Zapraszam na nowo powstałe forum dla nieszczepiących:
      nieszczepimy.l4.pl/index.php

      Pozdrawiam smile
    • sugarxxx książka o szczepieniach - polecam 27.02.08, 16:57
      Wystawiłam aukcję charytatywną na allegro:
      www.allegro.pl/item320403110_dla_joachimka_the_vaccine_book_szczepienia.html
      Książka na poruszany w wątku temat, więc mam nadzieję, że będzie zainteresowanie
      i cena końcowa będzie dość wysoka i wesprze szczytny cel smile

      Przepraszam za reklamę smile
    • kasiaimichael Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 21.11.08, 01:38
      uk.youtube.com/watch?v=RbcngSD0K90&feature=related
      nie tylko o rteci
    • kasiaimichael Euvax b mam nadzieje ze wycofany w PL 21.11.08, 01:57
      taka piekna kombinacje dostal moj syn (jak wiekszosc dzieci urodzonych w
      szpitalach w 2005 roku) w 3 dobie zycia majac bardzo duza zoltaczke spowodowana
      zakazeniem ukladu moczowego
      www.novaccine.com/pdffiles/Euvax-B_package_insert.pdf
      do tego to:
      www.who.int/immunization_safety/aefi/investigations_EuvaxB_WHO_response/en/index.html
      dodajac do tego to co powiedzial ten dr link wyzej opadaja mi rece. Jestesmy w
      trakcei robienia testow na zatrucie metalami ciezkimi
      • justcam Re: Euvax b mam nadzieje ze wycofany w PL 26.11.08, 11:39
        dzięki za info.
        uświadamianie się to ciężka sprawa - cóż dziwić się tym co wolą żyć
        w błogiej nie wiedzy ;-/
      • juleg Re: Euvax b mam nadzieje ze wycofany w PL 26.11.08, 19:06

        • kasiaimichael Re: Juleg 29.11.08, 00:23
          Juleg a moglabys mi wiecej info na maila przeslac? Sama to robila czy byla u
          jakiegos lekarza DAN? My na razie wyslalismy mocz do Francji do badania. Maly
          jest do tylu z mowa no i czasem jakby sie wylacza nie reaguje jak go wolam np. W
          przyszlym tygodniu bedzie mial badany sluch, chodzi do logopedy, ale logopedka
          na razie nie chce sie wypowiadac czy to zwykle opoznienie rozwoju mowy czy
          zaburzenie czy cos wiecej (forma autyzmu, odpukac odpukac odpukac sad(()Procz
          tego nie ma w zasadzie innych cech autystycznych (jak byl mlodszy lubil sie
          krecic w kolko bardzo i ustawial samochody w rzedzie- moze sie czepiam - ale nie
          byly to jego jedyne zabawy. Logopedka tez uwaza ze troche autystyczne jest to ze
          sam nauczyl sie liczyc do 100, jak widzi liczbe 2 cyfrowa potrafi powiedziec co
          to jest i alfabetu i ze bardzo to lubi, z drugiej strony monz, jego ojciec i
          bracia sa wybitnymi matematykami- wiec moze to zdolnosc a nie zaburzenie....
          W kazdym razie nie ma zadnych objawow zwiazanych ze stymulacja sensoryczna,
          utrzymuje kontakt wzrokowy, jest bardzo serdeczny w stosunku do nas i siostry(
          ale tu mi mowia ze to wcale jeszcze nie znaczy ze nie ma autyzmu!?)
          Poza tym ma problemy z jelitami- czeste biegunki.
          Kociokwiku juz ze zmartwienia dostaje sad

          • kropkaa Kasia 29.11.08, 12:51
            O matko, aż nie mogę czytać... Bardzo współczuję trosk i zmartwień.
          • juleg Re: Juleg 30.11.08, 21:43
            wysłałam na gazetowego infosmile
            • kasiaimichael zarowki energooszczedne UWAGA!!!! 01.12.08, 00:33
              Zawieraja RTEC to ostrzezenie, ktore wydal rzad w UK:
              www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-506347/An-energy-saving-bulb-gone--evacuate-room-now.html
          • sugarxxx Kasiu 03.12.08, 14:29
            ...wpółczuję.
            a moze stara dobra vilcacora malemu pomoze...
            ja bralam detox firmy vision.
            i slyszalam o plastrach green detox...
          • kasiaimichael wyniki Kuby 29.12.08, 23:42
            Kuba jest zatruty rtecia, procz tego ma wysoki poziom olowiu i arszeniku.
            Powiedzieli mi w laboratorium, ze prawdopodobnie zatrucie rtecia bylo pierwsze.
            Czlowiek zatruty rtecia nie jest w stanie radzic sobie z dawkami innych metali
            ciezkich/srodkow toksycznych z ktorymi inni jakos daja sobie rade. Zdziwil mnie
            ten arszenik wiec zaczelam szukac i znalazlam info ze badali ostatnio w UK
            kaszki ryzowe dla dzieci i 1/3 miala bardzo duzy poziom arszeniku:
            www.telegraph.co.uk/news/1912504/%27One-third-of-baby-rice-has-arsenic%27.html
            www.food.gov.uk/news/newsarchive/2008/apr/arsenic
            ulubiona potrawa mojego dziecka przez jakis czas to rice pops sad jesli ktos nie
            zna angielskiego google ma tlumacza
            procz tego ciekawy wywiad:
            avropa.spaces.live.com/blog/cns!5F6877002CEECEB3!1964.entry
            • nuit4 Re: wyniki Kuby 30.12.08, 00:58
              brzmi troche przerazajaco...
              zgaduje ze zatrucie rtecia poszczepionkowe??
              mozesz mi prosze na priv przeslac szczegoly dot. tych badan? (gdzie,jakie
              probki,koszty,czy mozna jakos przez NHS albo szpital homeo?itp)
              masz jakas koncepcje na odtruwanie Kuby?W Glasgow jest chyba szpital homeo,do
              ktorego jak sie ma szczescie to mozna dostac skierowanie od GP (Angelowi sie
              fuksnelo i leczymy go w londynskiej filii od maja,ja nie mialam szczescia).
              • kasiaimichael Re: wyniki Kuby 30.12.08, 08:51
                Zastanawialam sie czy napisac na forum o wynikach Kuby, bo forum nie na temat
                szczepionek i nie na temat zatruc metalami, ale watek juz jest. Niektore
                informacje moga sie jednak
                przydac innym. Zatrucie rtecia ma bardzo podobne objawy do autyzmu (niektorzy
                uwazaja ze autyzm jest forma zatrucia rtecia)
                www.vaccinationnews.com/scandals/feb_15_02/comparison_symptoms.htm
                . rozmawialam z kilkoma rodzicami, ktorzy zrobili ten sam test, ktory my
                robilismy i naprawde wydaje sie to potwierdzac. Kuba ma wszystkie procz jednego
                wyniku w granicach 40, jeden ze wskaznikow jest az 344 (norma do 200). Inne
                dzieci, z ktorych rodzicami rozmawialam maja wyniki od 50 do ponad 100 we
                wsystkich ze wskaznikow i rzeczywiscie im gorsze wyniki tym gorsze
                funkcjonowanie. Chlopiec o najgorszych wynikach nie mowi wcale nie ma z nim
                zadnego kontaktu, ma 10 lat nie sygnalizuje potrzeb sad((
                Jesli ktos jest zaiteresowany zrobieniem testu tu jest adres laboratorium:
                Laboratoire Philippe Auguste
                119 Avenue Philippe Auguste
                75011 Paris France
                www.labbio.net/index.php?page=order
                test Porphyrins (toxicity biological marker)kosztuje 90 euro.
                Robi sie prywatnie nie robia tego testu w UK, w Polsce chyba tez nie.
                Testy z wlosow i krwi nie sa adekwatne bo w przypadku pierwszego wysoki wynik
                wskazuje co prawda na to ze dziecko mialo stycznosc z rtecia ale tez, ze
                wydalilo ja w czesci ciala, ktore nie sa niezbedne- wlosy paznokcie, nie wiadomo
                jednak jak duzo rteci nadal jest w ciele, z dugiej strony niski wynik wcale nie
                swiadczy o tym, ze dziecko nie mialo stycznsci z rtecia (dzieci autystyczne maja
                niskie wyniki i ktos "madry" wysnul kiedys w jakichs badaniach wniosek ze rtec
                podwyzsza poziom inteligenci wink)ludzie zatruci rtecia nie sa w stanie jej
                wydalac, magazynuja ja w organach najwazniejszych: watrobie, nerkach, mozgu.
                Ten test nie pokazuje poziomu metali ciezkich tylko czy nastapilo zatrucie i
                spowodowane nim zmaiany w metabolizmie. tu sa rozne artykuly naukowe o tym tescie:
                mercury-freedrugs.org/
                Co do Twojego pytania- ja tez robilam ten test, mam bardzo niskie wyniki, wiec
                Kuba nie dosal rteci ode mnie. Nie byl nigdzie do tej pory beze mnie, jadl
                zawsze to co my, bo nie dawalam mu nigdy sloiczkow. Jedyne co nas rozni to ta
                cholerna szczepionka.
                Jeszcze jedna uwaga- nie ma bezpiecznej dawki rteci, ilosc ktora nie ma duzego
                wplywu na jedna osobe, moze byc fatalna dla drugiej. Wszystko zalezy od stanu
                zdrowia osoby, plci (testosteron podnosi toksycznosc rteci),prawdopodobnie
                rodzaju ekspozycji, predyspozycji/wrazliwosci indywidualnej.
                Co do leczenia- sama homeopatia nie wystarczy, moze wspomagac. Skontaktowalam
                sie juz z Autism Treatment Centre w Edynburgu, gdzie robia odtruwanie- chelatowanie.
                Mozesz zapytac ludzi na forum autism biomedical Europe na yahoo czy jest jakis
                DAN! w Londynie. Duzo info jest tez na stronie dzieci.org.pl, musze sie
                przekopac przez jakies 100 stron
                • kropkaa Re: wyniki Kuby 30.12.08, 13:09
                  Kasia, teraz będziesz odtuwać?
                  • kasiaimichael Re: wyniki Kuby 30.12.08, 17:25
                    Nie moge od razu. Na razie Kuba jest przeziebiony, potem trzeba organizm do tego
                    przygotowac: doprowadzic jelita do ladu, przejsc na scisla diete bez glutenu
                    (mleka i tak nie jemy), porobic badania....
                    Co do probiotyku mojemu BARDZO sie polepeszylo po ENTEROL, to inny rodzaj
                    probiotyku, bo nie bakterie tylko drozdze.Bral caly czas bakterie ale dopiero to
                    mu pomoglo, rewelacja i do tego smaczne.
                    Przeraza mnie to wszystko, bo od jakiegos czasu staralam sie trzymac z daleka od
                    lekow medycyny konwencjonalnej i dobrze radzilismy sobie z ziolami i homeopatia.
                    Teraz bez dosc silnych lekow chelatujacych sie nie obedzie. No i te badania krwi...
                    No i oczywiscie czlowiek sie boi, bo nie chce juz wiecej dziecku krzywdy zrobic
                    a medycyna konwencjonalna nie uznaje chelatowania i tego co robia DAN!
                    Zaburzenia mowy i autyzm traktowane sa jako choroby neurologiczne i
                    psychiatryczne, nie majace zwiazku z ukladem pokarmowym..
                    Bardzo dobra strona o chelatowaniu jest tu:
                    www.generationrescue.org/
                    • juleg Re: wyniki Kuby 30.12.08, 18:26
                      U nas odtruwają w Vega Medica, dobra chelatacja jest też zwykłą witaminą c. No i to odtruwanie www.metabolika.pl/index.php?str=info&id=5 do mnie przemawia, ale nie wiem czy dzieciom też się ją wykonujeuncertain
                      A pytałaś kogoś o te plastry? Mojej kumpelki dziecko miało na początku na nich czarną maź, potem z nocy na noc było coraz lepiej a teraz poprawiło się też zdrowiesmile
                      • juleg Re: wyniki Kuby 30.12.08, 18:33

                        • juleg Re: wyniki Kuby 30.12.08, 18:45
                          www.natura.abc24.pl/default.asp?kat=33198&pro=198184
                          Zobacz jeszcze tosmile kupiłam to niedawno na candidę, ale widzę, że pomaga wywalać metale ciężkie.
    • kasiaimichael Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 30.12.08, 09:05
      Zapomnialam napisac ze laboratorium przysyla swoje probowki prozniowe, ktore po
      napelnieniu nalezy NATYCHMIAST wlozyc do woka czarnego ktory jest dolaczony, by
      chronic przed swiatlem.
      Tak jeszcze na marginesie rteci- zadzwonilam wczoraj do oddzialu zajmujacego sie
      usuwaniem smieci/odpadow w Edynburgu zeby zapytac gdzie zbieraja zarowki
      energooszczedne, ktore zawieraja rtec. City of Edinburgh zacheca ludzi do
      uzywania tego poza tym zarowki normale w ciagu nastepnych kilku lat maja (o
      zgrozo) byc wycofane z rynku w UK. Nie wiedzieli ze te zarowki maja rtec i
      powiedzieli zeby zawinac w gazete i wyrzucic do normalnego smietnika. Sprawdzcie
      jak jest to w waszych miastach. To wszystko tlucze sie w smietnikach a potem
      idzie na wysypiska i zatruwa wode i glebe. Kazda zarowka ma 5-6mg rteci, edynburg ma
      pol miliona mieszkancow, niech kazdy wyrzuci tylko jedna zarowke rocznie...
      Brak myslenia mnie przeraza
      Naslalam na nich prase
    • mamamada szczepienia - najnowsze wyniki badań naukowych 11.02.09, 18:54
      Może Was to zainteresuje - w "Pulsie Medycyny" pojawił się
      artykuł "Szczepionki a autyzm". Przywołano w nim m.in. wyniki badań
      opublikowanych w lutowym numerze Clinical Infectious Diseases
      - skrót po polsku można przeczytać na stronie
      www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/10832/1
    • 987ania Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 20.02.09, 16:28
      Dziewczyny mam dylemat. Mam w lodówce Engerix dla małej. Trzecią dawkę powinna
      dostać miesiąc temu ale najpierw była chora a teraz chciałam ją zaszczepić ale
      nie wiem czy czekać, bo ząbki jej idą czy nie.
      • juleg Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 20.02.09, 21:30
        Może poczekaj? Masz dużo czasu na trzecią dawkę.
      • kropkaa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 21.02.09, 01:02
        Znając reakcje przy ząbkowaniu (katar) ja bym swojego dziecka nie
        szczepiła. Czas masz do końca 2 r.ż.
        • kasiaimichael artykuly w huffington post i The USA Today 25.02.09, 15:12
          www.huffingtonpost.com/david-kirby/obama-climbs-on-the-vacci_b_97969.html
          www.huffingtonpost.com/david-kirby
          oswiadczenie Generation Resecue dla prasy:
          Government Again Concedes Vaccines Cause Autism

          Mysterious Vaccine Court created in 1986 by the pharmaceutical industry,
          with the support of Congress, rules in favor of Bailey Banks against HHS.

          Los Angeles - February 24, 2009 - Generation Rescue, Jenny McCarthy and Jim
          Carrey's Los Angeles-based non-profit autism organization, today announced
          that the United States Government has once again conceded that vaccines
          cause autism. The announcement comes on the heels of the recently unsealed
          court case of Bailey Banks vs. HHS. The ruling states, "The Court found
          that Bailey would not have suffered this delay but for the administration of
          the MMR vaccine...a proximate sequence of cause and effect leading
          inexorably from vaccination to PDD [Autism]."

          In a curious and hypocritical method of operation, the mysterious Vaccine
          Court not only protects vaccine makers from liability but supports a policy
          that has tripled the number of vaccines given to U.S. children - all after
          being made aware of the fact that these vaccines do, in fact, cause autism
          and repeatedly ruling in favor of families with children hurt by their
          vaccines.

          "It was heartbreaking to hear about Bailey's story, but through this ruling
          we are gaining the proof we need to open the eyes of the world to the fact
          that vaccines do, in fact, cause autism," said Jenny McCarthy, Hollywood
          actress, autism activist, best-selling author and Generation Rescue board
          member. "Bailey Banks' regression into autism after vaccination is the same
          story I went through with my own son and the same story I have heard from
          thousands of mothers and fathers around the country. Our hope is that this
          ruling will influence decision and policy-makers to help the hundreds of
          thousands of children and families affected by this terrible condition."

          Banks vs. HHS is the second known case where the Vaccine Court could not
          deny the overwhelming evidence showing vaccines caused a child's autism.
          The first was the case of Hannah Poling in March of 2008, where the court
          found in her favor and awarded her family compensation.

          Jim Carrey, Hollywood legend and Generation Rescue board member, reacted to
          the news, "It seems the U.S. government is sending mixed messages by telling
          the world that vaccines don't cause autism, while, at the same time, they
          are quietly managing a separate 'vaccine court' that is ruling in favor of
          affected families and finding that vaccines, in fact, were the cause. For
          most of the autism community the question is no longer whether vaccines
          caused of their child's autism. The question is why is their government
          only promoting the rulings that are in favor of the vaccine companies."

          Why is a secret court, which no one knows about or understands, quietly
          paying these families for vaccine injuries and autism? Deirdre Imus,
          Generation Rescue board member and founder of the Deirdre Imus Environmental
          Center for Pediatric Oncology says, "Over the past 20 years, the vaccine
          court has dispensed close to $2 billion in compensation to families whose
          children were injured or killed by a vaccine. I am not against vaccines and
          my own child has been vaccinated. But, I share the growing concerns of many
          parents questioning the number of vaccines given to children today, some of
          the toxic ingredients in vaccines, and whether we know enough about the
          combination risks associated with the multiple vaccines given to children
          during critical developmental windows."

          To help spread the word of the Banks ruling, Generation Rescue also bought a
          full-page ad that will run in the USA Today on 02/25/2009, which has a daily
          circulation of 2,272,815.

          Generation Rescue seeks to answer these questions and many more on a daily
          basis as they fight for the truth and to recover children with autism around
          the world. To learn more please visit www.generationrescu e.org, write to
          media@generationres cue.com

          About Generation Rescue
          Generation Rescue is an international movement of scientists, physicians and
          parent-volunteers researching the causes and treatments for autism and
          helping thousands of children begin biomedical treatment.

          Contact:
          Peter Nilsson, President, Performance Public Relations for Generation Rescue
          858.880.5466 x227 and peter@performpr. com

          • kasiaimichael szczepionka na zapalenie watroby typu b 08.03.09, 12:40

            Hepatitis B triple series vaccine and developmental disability in US children
            aged 1-9 years

            Carolyn Gallagher ; Melody Goodman
            Graduate Program in Public Health, Stony Brook University Medical Center, Health
            Sciences Center, New York, USA
            Toxicological & Environmental Chemistry, Volume 90, Issue 5 September 2008 ,
            pages 997 - 1008

            This study investigated the association between vaccination with the Hepatitis B
            triple series vaccine prior to 2000 and developmental disability in children
            aged 1-9 years (n = 1824), proxied by parental report that their child receives
            early intervention or special education services (EIS). National Health and
            Nutrition Examination Survey 1999-2000 data were analyzed and adjusted for
            survey design by Taylor Linearization using SAS version 9.1 software, with SAS
            callable SUDAAN version 9.0.1. The odds of receiving EIS were approximately nine
            times as great for vaccinated boys (n = 46) as for unvaccinated boys (n = 7),
            after adjustment for confounders. This study found statistically significant
            evidence to suggest that boys in United States who were vaccinated with the
            triple series Hepatitis B vaccine, during the time period in which vaccines were
            manufactured with thimerosal, were more susceptible to developmental disability
            than were unvaccinated boys.
          • juleg Re: artykuly w huffington post i The USA Today 09.03.09, 14:41
            oj ciągle ktoś coś zmienia, ostatnio też wycofał się pan od mmr-u, trzeba
            wypośrodkować i wyluzować w tym temacie.......
            • kropkaa Re: artykuly w huffington post i The USA Today 10.03.09, 00:13
              juleg napisała:

              > oj ciągle ktoś coś zmienia, ostatnio też wycofał się pan od mmr-u,
              trzeba wypośrodkować i wyluzować w tym temacie.......

              Dokładnie - i te jego "badania" nie do końca uczciwe były. Ale i tak
              nie będę wracać do tematu i szczepić.
            • kasiaimichael Re: artykuly w huffington post i The USA Today 10.03.09, 09:00
              ostatnio też wycofał się pan od mmr-u
              z czego sie wycofal? on nigdy nie twierdzil ze mmr powoduje autyzm, stwierdzil
              ze dzieci autystyczne ktore badal, szczepione mmr mialy w jelitach zywego wirusa
              odry.
              wypośrodkować i wyluzować w tym temacie.......
              kwestia podejscia, zawsze mozna tez udawac ze nc sie nie dzieje...
              Prawda jest jednak taka ze szczepionki zawieraja cale mnostwo rzeczy ktore sa
              bardzo toksyczne: formaline, srodki przeciw zamrazaniu, sole aluminium, rtec
              (wszystkie szczepionki na grype maja bardzo duzo rteci).
              • juleg Re: artykuly w huffington post i The USA Today 10.03.09, 20:18
                Wszędzie masz rtęć(rury), ołów, aluminium, taki skażony teraz jest świat,
                niestety od tego nie uciekniesz..............
                Ale faktycznie nie ma co ciągnąć tego tematu, bo to bez sensu.
                -
                -
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/IGnusZZu9Teo2IEIWX.jpg

                www.pomoz-amelce.pl/
    • youmou GRUŹLICA, WZW B - dylemat 09.03.09, 12:19
      Hej, mam mega dylemat. Za chwilę będę rodzić i nie wiem do końca, co
      zrobić ze szczepieniami w szpitalu. Czytałam ten wątek 2 razy +
      wątki na forum "Nie szczepimy".. i dalej nie wiem, co robić, żeby
      Małą wzmocnić od pierwszych chwil a nie osłabić czy narazić na
      zarażenie poważną chorobą.

      Po porodzie będę kontynuowała swoje poszukiwania i rozmowy z różnymi
      lekarzami. No i łatwiej pewnie będzie, bo będę mogła córkę
      obserwować i może intuicja coś podpowie. Teraz natomiast chciałabym
      mieć wizję, co zrobić w sprawie tych pierwszych szczepień - grużlica
      i wzw b w pierwszej dobie.
      Mam taką mglistą wizję, żeby ostatniego dnia pobytu w szpitalu
      podali jej szczepionkę na gruźlicę, bo wiem, że później będzie
      problem, żeby ją zdobyć. A z wzw b chyba bym zaczekała ze 2
      miesiące... Dobrze kombinuję, że dla takiego maleństwa, które musi
      nagle zacząć samodzielnie żyć, 2 szczepionki to duże obciążenie? A
      może znacie jakieś źródła, które by poparły moje przeczucia? (myślę
      o badaniach naukowych, żebym miała argument w ew. dyskusji)...

      Dziewczyny, po rozmowie z pediatrą ze Sw. Zofii i innymi mamami, po
      przeczytaniu artykułów na gazeta.pl i tysięcy wypowiedzi na kilku
      forach, czuję się bardzo zagubiona w tych sprzecznych opiniach i nie
      do końca nawet wiem, co by mi pomogło podjąć decyzję... Liczę na
      Wasze doświadczenie i intuicję.
      I na szybkość odpowiedzi wink w środę mam termin, a wtedy jest
      pełnia...
      • kaakaa Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 09.03.09, 15:18
        Ze szczepionką BCG (p/gruźlicy) doradzam dużą ostrożność. To dość paskudna a
        przy tym mało skuteczna szczepionka. W większości krajów europejskich podaje się
        ją tylko dzieciom z grup ryzyka - np. gdy matka ma gruźlicę. W wielu krajach
        europejskich cały kalendarz szczepień jest przesunięty o 2-3 miesiące. Tutaj:
        www.euvac.net/graphics/euvac/vaccination/poland.html są kalendarze
        szczepień wszystkich krajów Europy. Mogą być argumentem w dyskusji z lekarzami.
        Generalnie, w kwestii szczepień decyzja jest trudna i nikt nie podejmie jej za
        Ciebie.
        • youmou Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 09.03.09, 22:41
          Nie pisałam z nadzieją, że ktoś za mnie podejmie decyzję.
          Zastanawiam się tylko, na jakiej podstawie ją podjąć, żeby dziecko
          wesprzeć w rozwoju, a nie osłabić czy narazić na poważne choroby.

          Na innym forum kobiety napisały, że taniej jest zaszczepić dzieci na
          gruźlicę niż zutylizować zasoby tej szczepionki zebrane w
          szpitalach. To nie jest dla mnie argument, na podstawie którego
          mogłabym rozstrzygać kwestie dotyczące zdrowia mojego dziecka.
          (chyba że było śledztwo i tego dowiodło) Potrzebuję sprawdzonych
          faktów (a nie domysłów) i jakiegoś sensownego pomysłu na budowanie
          odporności dziecka - opartego na potwierdzonej badaniami czy
          praktyką wiedzy nt. odporności.
          Dzięki Kaakaa, kalendarz jest dla mnie konkretem. Jakimś początkiem
          do dalszych poszukiwań - bo dlaczego oni akurat tak to organizują?

          Czy znacie jakieś badania naukowe dot. wpływu szczepionki na
          gruźlicę lub wzw b na odporność na te choroby i odporność ogólną?

          A może znacie jakiegoś sensownego pediatrę, który mógłby pomóc w
          ustaleniu własnego kalendarza szczepień i w budowaniu odporności w
          ogóle?

          Kurczę, podjęcie decyzji w tej kwestii to dla mnie jakiś kosmos.
          Czuję się totalnie bezradna.
          • kaakaa Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 09.03.09, 22:49
            Niestety, to BCG wiszące w naszym kalendarzu w pierwszej dobie raczej nie ma
            uzasadnienia merytorycznego. Wiem to od osoby zasiadającej w komisji PZH, która
            rokrocznie ustala kalendarz szczepień. Niestety polskich publikacji naukowych na
            ten temat nie przypominam sobie. Za to w literaturze anglojęzycznej widziałam
            artykuły bardzo krytyczne wobec tej szczepionki.
            Mam dobrą pediatrę w Warszawie ale bardzo trudno się do niej dostać.
            • soldie Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 10.03.09, 16:21
              youmou- niestety w temacie szczepionek się grzęźnie i to na dobre. Lepiej byłoby
              w ogóle sie tym nigdy nie zainteresować, żeby mieć spokój i jednoznaczna opinię.
              Co argument za nieszczepieniem to pojawia się jakiś kontrargument i bądź tu
              mądry. druga rzecz lekarze sprawy nie ułatwiają- znaleźć takiego co ma łeb na
              karku graniczy z cudem...A samemu prowadzić jakieś logiczne badania w tym
              temacie to już w ogóle abstrakcja... zostaje ci w drzym stopniu zaufać temu co
              mówi twoje przekonanie i intuicja odnośnie zdobytej do tej pory wiedzy.
              • youmou Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 10.03.09, 21:36
                Ech, Soldie, chyba masz rację.
                Na szczęście, w czwartek idę do lekarki medycyny komplementarnej,
                która leczy dzieci mojej koleżanki. Przez telefon poradziła mi, żeby
                zaszczepić tylko na wzw b (gdybym nie dotrzymała do wizyty - jutro
                mam termin), a w czw. dowiem się więcej.

                W końcu doszłam do wniosku, że tylko współpraca z sensownym lekarzem
                może uratować moje zdrowie psychiczne i małżeństwo wink
              • juleg Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 10.03.09, 21:45
                soldie napisała:

                > youmou- niestety w temacie szczepionek się grzęźnie i to na dobre. Lepiej byłob
                > y
                > w ogóle sie tym nigdy nie zainteresować, żeby mieć spokój i jednoznaczna opinię
                > .
                > Co argument za nieszczepieniem to pojawia się jakiś kontrargument i bądź tu
                > mądry. druga rzecz lekarze sprawy nie ułatwiają- znaleźć takiego co ma łeb na
                > karku graniczy z cudem...A samemu prowadzić jakieś logiczne badania w tym
                > temacie to już w ogóle abstrakcja... zostaje ci w drzym stopniu zaufać temu co
                > mówi twoje przekonanie i intuicja odnośnie zdobytej do tej pory wiedzy.

                Soldie masz rację, kiedyś też chciałam zakończyć działalność szczepionkową i
                uciec do lasu, przestać jeść i oddychać, ale spotkałam w życiu mądrego
                człowieka, który jasno i klarownie wyjaśnił mi, że moje lęki o dzieci bardziej
                szkodzą od tych cholernych szczepionekwink więc postanowiłam uchronić zdrowie
                psychiczne, małżeństwowink i szczepić obowiązkowymi, myśląc wciąż pozytywnie i
                tak też zasilać swoje dzieci, bo zdrowa matka to zdrowe dziecismile
          • kasiaimichael Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 11.03.09, 22:14
            Tu masz fakty:
            wzw:
            www.nvic.org/nvic-archives/newsletter/untoldstory.aspx
            In the CDC Prevention Guidelines: A Guide to Action (1997), the CDC states "The
            duration of protection [of hepatitis B vaccine] and need for booster doses are
            not yet fully defined. Between 30% and 50% of persons who develop adequate
            antibody after three doses of vaccine will lose detectable antibody within 7
            years but protection against viremic infection and clinical disease appears to
            persist."
            i cala reszta
            gruzlica, co do zerowej efektywnosci o ktorej wiadomo juz od 1979 roku:
            whqlibdoc.who.int/bulletin/1979/Vol57-No5/bulletin_1979_57(5)_819-827.pdf
            Reszty poszukaj sama, alternatywny schemat szczepien podany jest w tym watku.
            Moze to zabrzmi niegrzecznie ale nikt Ci informacji na tacy nie poda. Sama
            musisz poczytac i sama podjac decyzje. Masz to szczescie, ze zaczelas czytac
            zanim urodzilo sie Twoje dziecko, ja zaufalam lekarzom i teraz bardzo tego
            zaluje. Nie ma zamiary nikogo nawracac ani na sile przekonywac mam wazniejsze
            sprawy na glowie. Moje dziecko jest zatrute rtecia, wszyscy czworo robilismy te
            same badania i tylko on jest zatruty ja, moj maz i corka mamy bardzo niski
            poziom rteci
            Tylko Jakub z nas czworga dostal szczepionke zawierajaca rtec...
            • sugarxxx Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 11.03.09, 22:36
              Kasiu, co u Kuby? Często o Was myślę i trzymam kciuki!!!
              • kasiaimichael Re: co u Kuby 12.03.09, 10:36

                Kuba od konca stycznia jest na diecie bezglutenowej. Powoli eliminujemy tez
                mleko kozie- z prawie litra dziennie zostalo nam 200 ml. Musze powiedziec ze jak
                zaczynalismy diete to wcale w nia nie wierzylam, no ale sprobujemy pomyslalam.
                Kuba zareagowal na calkowita eliminacje glutenu (nie moze byc nawet sladowych
                ilosci) fantastycznie: najpierw porrawily sie kupki i w koncu zaczely wygladac
                normalnie, nie ma juz brzucha jak dziecko z Afryki, potem poprawilo sie
                zachowanie (bil jak cos mu sie zabranialo, nie lubil jak wychodzilam z domu i
                tez na przywitanie mnie uderzal). Robilismy najrozniejsze rzeczy zeby to
                zmienic- nic nie skutkowalo. Po 2 tygodniach diety na przywitanie zamiast
                uderzenia calusy i przytulania i oglolnie caly czas sie przytula i caluje. Jest
                bardziej skupiony, ladniej bawi sie z dziecmi, wiecej mowi. Logopedka nie mogla
                wyjsc z podziwu. Procz diety nie zmienilismy nic co moglo by miec wplyw.
                Procz logopedy Kuba chodzi jeszcze na terapie zabawa, polaczona z ABA, Son rise
                program i inteegracja sensoryczna.
                Dostal tez suplementy brain child
                www.brainchildnutritionals.com/Brainchild_Nux.html
                Mial jedna wpadke z glutenem (wech mu sie na gluten wyrobil jak u rasowego
                narkomana- wyrzucilismy wszystko co zawiera gluten, w tym Playdoh)i zjadl troche
                polskiej zupki w proszku na sucho. Przez tydzien zachowywal sie jak nienormalny.
                Normalnie jakby mial fiola (to podobno czesta reakcja, jakos jak juz cialo sie
                odzwyczai i dostanie spowrotem to reaguje gorzej niz kiedykolwiek). Dwa dni po
                wpadce bylismy u pediatry (tu pediatra to rarytas- kilku w edynburgu jest) i tak
                zaczal sie zachowywac ze babka wyslala go do dalszych badan. Wiec moze dobrze
                sie ztalo ze mial wpadke bo jak bylismy (juz na diecie kilka tygodni) pierwszy
                raz u terapeutki zabawowej a potem znowu za tydzien po wpadce to babka mi
                powiedziala: "no teraz widze dlaczego sie martwilas ale tydzien temu
                zastanawialam sie co ty chcesz od dziecka przeciez zachowuje sie perfekcyjnie".
                Bylismy tez u homeo i czekamy na odtrutki ze szczepionek.
                Chodzimy na cronial- sacral
                Powoli eliminujemy cukier (rafinowanego nigdy nie uzywalismy tylko czarny ale
                teraz eliminujemy i ten)
                Jemy tylko eko jedzenie(na szczescie b latwo dostepne tu, ale cholernie drogie,
                rachunek za jedzenie 3 razy taki)
                Bylismy o behavioural opthometrist (nie wiem jak taki ktos sie nazywa po polsku)
                i Kuba ma okulary +0.5 poza tym facet ku naszemu zdziwieniu i uldze powiedziam
                ze radzilby zbadac metale ciezkie na co my ze juz zbadalismy. Powiedzial ze
                czesto nawet doroslych wysyla na sprawdzenie i chelatowanie bo metale ciezkie
                maja ogromny wplyw na oczy. Jak wywalimy metale ciezkie mamy sie zglosic
                ponownie i byc moze przepisze nam cwiczenia usprawniajace oczy, na razie
                powiedzial, ze dopoki metale sa poprawy duzej nie bedzie.
                Czekamy na odpowiedz fundacji, ktora daje forse na biomedyczne leczenie, bo
                samo leczenie w Autism Treatment Trust przez rok bedzie nas kosztowalo 6 tys.
                funtow.
                Za 3 tygodnie powinnismy miec odpowiedz a potem musimy jeszcze zrobic kilka
                testow, zabic candide i zaczynamy wyciaganie metali...
                • kropkaa Re: co u Kuby 12.03.09, 21:28
                  Nie do uwierzenia ile może zdziałać dieta! Cieszę się, że widzicie
                  efekty pracy i to w dodatku dość spektakularne. Czasem myślę, co w
                  Was i własnie chyba 2 dni temu Kuba mi przeleciał przez głowę.
                  • monicus Re: co u Kuby 12.03.09, 23:44
                    wiekszosz naszych krajowych lekarzy jakich znam popukalaby sie w czolo i
                    posmiala. zapominajac przy okazji o chorobach metabolicznych.
                    w ogole jak sie rusza temat rteci w szczepionkach to uwazaja, ze to bzdura.
                    eh. powodzenia!
                    • kasiaimichael Re: co u Kuby, Kuba w szpitalu 24.03.09, 08:58

                      Prosze trzymac za niego wczoraj mial pobierany plyn mozgowo rdzeniowy i
                      tomografie mozgu, teraz mysla ze ma jakies schorzenie metaboliczne, bo ma
                      ketoze. Nie jest najlepiej...
                      • 987ania Re: co u Kuby, Kuba w szpitalu 24.03.09, 17:18
                        Kasiu trzymamy kciuki. Tak się cieszyłam, ze była poprawa a tu nowy problem sad
                        Ale macie taką siłę walki, że i to przejdziecie i następnym razem napiszesz, że
                        jesteście w domku, zdrowi i uśmiechnięci. Pozdrawiam
                      • kropkaa Re: co u Kuby, Kuba w szpitalu 24.03.09, 21:50
                        Ojojsad Też się cieszyłam, że prawie już wyszliście na prostą, jest
                        lepiej i widać efekty działań. Trzymam kciuki i nie mam wątpliwości,
                        że z taką Mamą nie będzie źlesmile
                      • kasiaimichael Re: co u Kuby, Kuba w szpitalu 26.03.09, 09:49

                        Kuba ma jakies schorzenie metaboliczne, jego organizm zamiast wykorzystywac
                        cukry jako zrodlo energii, spala tluszcze. Jeszcze nie wiedza co to za
                        schorzenie ale powiedzieli nam ze albo jest on dziedziczne albo moglo byc
                        wywolane przez SZCZEPIONKI (!!!). Czy dziedziczne bedziemy wiedziec juz wkrotce
                        bo beda sprawdzali tez nas....
      • fraktusia Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 11.03.09, 23:51
        Urzekł mnie ten artykuł. Polecam cały:
        www.we-dwoje.pl/nie;truj;dziecka;szczepionkami,artykul,4839.html
        Z powyższego artykułu:
        Jak bezpiecznie szczepić dzieci?

        1. Stosować szczepionki nie zawierające thimerosalu - należy dopytywać i żądać!
        2. Unikać szczepionek skojarzonych (zawierają więcej środków konserwujących z
        rtęcią lub innymi metalami ciężkimi) - podawać pojedyncze szczepionki przeciw
        odrze, śwince i różyczce, w osobnych zastrzykach w różnych dniach. Można np.
        podać szczepionkę przeciwko odrze w wieku 15 miesięcy, przeciwko różyczce w 27
        miesiącu, przeciwko śwince w 39 miesiącu.
        3. Robić jak najdłuższe przerwy pomiędzy szczepieniami - 6 miesięcy pomiędzy
        żywymi szczepionkami (odra, świnka, różyczka) to czas idealny, ale 3 miesiące są
        okresem rozsądnym.
        4. Używać fiolek zawierających pojedynczą dawkę - zawierają znacznie mniej
        środków konserwujących
        5. Nie szczepić dziecka chorego lub w okresie rekonwalescencji.
        6. Zapewnić zalecaną dzienną dawkę witaminy A przez 3 dni przed i w dzień
        podania zastrzyku. Niemowlętom podawać witaminę C po 150mg 2 razy dziennie, a
        małym dzieciom po 300mg 2 razy dziennie przez 3 dni przed i w dzień podania
        zastrzyku.
        7. Dostosować kolejność szczepień do potrzeb dziecka - np. zakażenie
        wirusowym zapaleniem wątroby typu B następuje poprzez aktywność seksualną,
        nadużywanie narkotyków albo poprzez zakażenie od matki przy porodzie. Jeśli
        matka nie należy do grupy podwyższonego ryzyka, nie ma potrzeby szczepienia
        dziecka (można opóźnić to szczepienie nawet do 12 roku życia dziecka).
        8. Jeśli to możliwe wykonać badanie wskaźników immunologicznych przed
        powtórzeniem dawek - obecnie są to dość drogie testy krwi. Wiele dzieci
        uodparnia się po pierwszej dawce i nie wymaga dawek przypominających.
        9. Nie szczepić powtórnie, gdy wystąpiła negatywna reakcja na konkretną
        szczepionkę.
        10. Nie szczepić noworodków.
        • kropkaa Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 12.03.09, 00:38
          > podawać pojedyncze szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce
          Tylko skąd je wziąć? Nie bardzo wierzę w sprowadzanie pojedyńczych
          szczepionek z zagranicy, bo nie mam pewności co do przechowywania w
          trakcie transportu, a szczepionka źle przechowywana może być bardzo
          niebezpieczna.

          > np. zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B następuje
          poprzez aktywność seksualną, nadużywanie narkotyków albo poprzez
          zakażenie od matki przy porodzie.
          Jak na mój gust tu chyba pomylono typ B z C.
          Żółtaczka typu B to niestety bardzo częsty prezent jaki można dostać
          w naszych szpitalach - brudne narzędzia to u nas norma. I w ogóle
          wszędzie, gdzie ma się kontakt z krwią, czyli nawet przy robieniu
          manicuru u kosmetyczki.
          Sformułowanie 'nadużywanie narkotyków' jest debilne. Bo sugeruje,
          że 'normalne' używanie nie szkodzi, ale nadużywanie już tak. A jak
          się domyślam, autor miał na myśli używanie wspólnych igieł i
          strzykawek.
          • miriam.hendumorne Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 12.02.13, 11:29
            > > np. zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B następuje
            > poprzez aktywność seksualną, nadużywanie narkotyków albo poprzez
            > zakażenie od matki przy porodzie.
            > Jak na mój gust tu chyba pomylono typ B z C.

            Przepraszam, że się wcinam (dotąd podczytywałam po cichutku) ale prawda jest odrobinę obok - tzn, WZW C przenosi się w zasadzie tylko przez krew: czyli zakażenie szpitalne jak najbardziej (dzwoni mi że dobre 80% zakażeń to zakażenia operacyjno - transfuzyjne w czasów sprzed badania krwi na obecność wirusa, ale nie pamiętam źródła więc się nie upieram), zakażenie od matki przy porodzie (ok 5% szansy, przy czym nie ma dowodów na to, żeby późniejsze karmienie piersią szkodziło), ale już aktywność seksualna (bez użycia krwi wink jest bezpieczna - po 30 latach związku szansa zakażenia wynosi ok 1% czyli w zasadzie nic - jeśli z kimś mieszkasz, możesz się zetknąć z jego skaleczeniem..
            Narkotyki - pewnie tak, o ile dojdzie do kontaktu krwi z krwią.

            A propos tego co napisałam na początku - krew i osocze bada się na obecność wirusa WZW C od początku lat 90tych więc jeśli ktoś miał jakiekolwiek kontakty szpitalne wcześniej, warto się zbadać - test na przeciwciała kosztuje coś koło 30 zł a choroba przebiega bezobjawowo prawie do końca... W Polsce ogromna większość zakażonych nic o tym nie wie..

            Taki OT, przepraszam - trochem przewrażliwiona na mity o WZW C i staram się rozwiewać wink
        • 987ania Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 12.03.09, 11:00
          Jako były pracownik służby - ochrony zdrowia, zdecydowałam się na wzw B w
          pierwszej kolejności. Reszta może poczekać. W polskich szpitalach panuje brud i
          syf. Lekarze głównie nie myją rąk, pielęgniarki, położne też zamiast myć ręce
          zakładają rękawiczki, nie odkażają rąk, bo płyny do dezynfekcji niszczą ręce.
          Dlatego w polskich warunkach wzw B obowiązkowo jak dla mnie.
          • abiela Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 12.03.09, 11:35
            987ania napisała:

            > Lekarze głównie nie myją rąk, pielęgniarki, położne też zamiast
            myć ręce
            > zakładają rękawiczki, nie odkażają rąk, bo płyny do dezynfekcji
            niszczą ręce.
            > Dlatego w polskich warunkach wzw B obowiązkowo jak dla mnie.


            Przeraziłaś mnie tym bardzo.
            • 987ania Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 12.03.09, 11:55
              Moja koleżanka pracuje na chirurgii i jak mi ostatnio powiedziała nie
              dezynfekuje rąk, bo ma bardzo zniszczoną skórę a do tego talk od rękawiczek i
              robią jej się rany. A ona za 1600zł miesięcznie nie będzie ryzykować ran na
              skórze jako potencjalne wrota zakażenia. A lekarze, no cóż... Też przypadek z
              chirurgii, najpierw poprawiamy dren z rany gołą łapą a potem idziemy do cewnika
              moczowego i poprawiamy go, a następnie pokazujemy studentom czystą ranę
              pooperacyjną. Pytanie: ile razy dr. n. med. umył rece? ile razy je
              zdezynfekował? ile par rękawiczek zużył? Odp. 0, 0, 0! A teraz pomyśl, że wirus
              żółtaczki jest dużo mniejszy niż hiv i bardzo łatwo się nim zarazić.
              • abiela Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 12.03.09, 15:58
                Straszne! Nie mieszkam w PL, byłam tutaj w szpitalu raz i byłam
                zaskocozna ciągłym dezynfekowaniem rok. Nawet w toalecie dla
                pacjentek, przy przewijaku, wszędzie płyny do dezynfekcji w sprayu.

                A jakie oczy zrobił lekarz, gdy go spytałam czy mam się zaszczepić
                na wzw przed operacją. On autentycznie nie rozumiał co mi strzeliło
                do głowy!
                • joannapoznan Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 13.03.09, 11:13
                  to straszne co piszeciecrying

                  Moja historia,wnioskiwink

                  Moj Ernest był zaszczepiony w szpitalu w pierwszej dobie, od razu
                  byla silna reakcja - wysypka na całej twarzy, pediara szpitalny
                  stwierdził trądzik po 2 tyg. skóra wróciła do równowagi.
                  Zaszczepiłam go dalej w 6 tyg. po tygodniu policzki zlane ropą,
                  diagnoza azs zaczynam wycieczki po lekarzach: sterydy, mazidła
                  kolejne nawilżania, moje niepokoje i załamania po czytaniu setek
                  ulotek, "drobiazg" w postaci 1000 pln wypływu z konta. Moja dieta
                  przy karmieniu piersią zredukowana do 3 produktów co spowodowało
                  ogrony spadek wagi (165 cm, 45 kg) rozdrażnienie, początki depresji.
                  Skóra wróciła do normy. Wszyscy zadowoleni.

                  Mija 12 tyd. kolejne szczepienie. Po tygodniu to samo policzki zlane
                  ropą, znowu wycieczki po lekarzach i wreszcie w bezsilności wizyta u
                  homeopatki. Kulki i zakaz szczepień.

                  Od tamtej pory (Ernest ma rok i 2 miesiące) skóra przepięknawink w
                  super kolorzem miękkości nawilżeniu - jak u niemowlaka, dieta
                  rozszerzana powoli, z opoźnieniem ale z samymi sukcesami - jeszcze
                  tylko nie wprowadziłam zwykłego mleka modyf. Świetnie rozwijające
                  się dziecko i fizycznie i psychicznie. Komunikatywne, wesołe, fajne.

                  Choruje, bo chodzi do żłobka i taki typ że przy ząbkowaniu od razu
                  katar i silna gorączka ale nie miał rzadnej poważnej choroby.

                  Z polecenia homeo mam poczekać ze szczepieniem do wiosny i
                  zaszczepić go tylko na tężec, jeszcze nie wiem jak to zrobić,
                  znalazłam w necie pojedyńczą szczepionkę wiec może uda mi się ją
                  kupić.

                  Przemyśliwuję żółtaczkę i boję się jeszcze tego polio zwłaszcza w
                  perspektywie 5 lat kiedy jego rówieśnicy będą wciągać kolejną dawkę
                  żywej szczepionki ale na tem moment nie robię nic.
                  Trochę przydługo wyszło wybaczciewink
                  • abiela Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 13.03.09, 11:23
                    joannapoznan napisała:

                    > Przemyśliwuję żółtaczkę i boję się jeszcze tego polio zwłaszcza w
                    > perspektywie 5 lat kiedy jego rówieśnicy będą wciągać kolejną
                    dawkę
                    > żywej szczepionki ale na tem moment nie robię nic.

                    Ale polio od lat siedemdziesiątych w Europie nie było, więc jesli do
                    Azji czy Afryki nie jeździcie, to się nie ma czego bać.
                    • 987ania Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 13.03.09, 12:03
                      Joannie chyba chodzi o to, że rówieśnicy będą szczepieni żywym polio, które jest
                      wydalane też w formie żywej i wtedy może się zarazić.
                      • abiela Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 13.03.09, 13:01
                        987ania napisała:

                        > Joannie chyba chodzi o to, że rówieśnicy będą szczepieni żywym
                        polio, które jes
                        > t
                        > wydalane też w formie żywej i wtedy może się zarazić.


                        A rozumiem, masakra z tą szczepionką.
                    • 987ania Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 13.03.09, 12:04
                      A wzwB w polskich warunkach, to jak dla mnie konieczność.
      • youmou Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 03.04.09, 12:41
        Hej, urodziłam i wyraziłam zgodę na szczepienia. Wieczorem
        pokłóciliśmy się na ten temat z mężem (byłam po wykładzie u dr
        Pietkiewicz-Rok), a nad ranem byliśmy już w szpitalu. Wierzcie mi,
        nie miałam siły o tym myśleć.

        Cóż, kolejne dylematy przede mną.
        Na razie chyba bede stosowac oslone homeo, bo nie mam sily walczyc z
        całym światem.
        • kaakaa Re: GRUŹLICA, WZW B - dylemat 03.04.09, 14:06
          Gratulacje!
          Panią doktor i jej zdanie o szczepionkach znam, więc mam świadomość, że masz
          teraz zdrowo namieszane w głowie smile
          Ja pierwszego syna też szczepiłam zgodnie z kalendarzem, bo nie miałam siły
          walczyć z całym światem (teściowa lekarz). Na szczęście on to dobrze znosił.
          Drugi już nie tak dobrze, więc zrezygnowaliśmy ze szczepień.
    • 987ania krztusiec NOP 13.03.09, 21:46
      PORÓWNANIE NIEPOŻĄDANYCH ODCZYNÓW POSZCZEPIENNYCH PO SZCZEPIONKACH PRZECIW
      KRZTUŚCOWI ZAWIERAJĄCYCH KOMPONENT PEŁNOKOMÓRKOWY I ACELULARNY

      Artykuł zawiera wyniki porównawczego badania częstości występowania
      niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) po pełnokomórkowych i
      bezkomórkowych szczepionkach przeciw krztuścowi. Badanie zostało oparte na
      danych rutynowego nadzoru nad niepożądanymi odczynami poszczepiennymi z lat
      2001-2005. Dokonano porównania odczynów po podaniu preparatów zawierających
      komponent pełnokomórkowy oraz bezkomórkowy u dzieci poniżej 2 roku życia oraz po
      szczepionkach bezkomórkowych u dzieci poniżej 2 roku życia i w 5 roku życia. W
      przeciwieństwie do wcześniejszych badań , porównania te dokonane zostały w trym
      samym okresie czasu i na tej samej populacji. Porównywano odczyny poszczepienne
      w kategoriach, w jakich są one klasyfikowane w rutynowym nadzorze. W większości
      kategorii NOP częstość ich występowania po szczepionkach pełnokomórkowych jest
      ponad dwukrotnie wyższa niż po szczepionkach acelularnych. Największa wartość
      stosunku częstości NOP została odnotowana w przypadku nieutulonego płaczu
      (RR=4,75). Porównanie częstości NOP po szczepionkach bezkomórkowych u dzieci
      poniżej 2 roku życia i w wieku 5 lat nie wykazało różnic w większości kategorii
      z wyjątkiem wysokiej gorączki, nieutulonego płaczu i epizodu hipotensyjno-
      hiporeaktywnego z bezdechem, który występował tylko u dzieci poniżej 2 roku
      życia, a nie był odnotowywany u dzieci w wieku 5 lat. Odczyny miejscowe były
      znamiennie częstsze u dzieci w wieku 5 lat, co może wiązać się z większą
      aktywnością ruchową tych dzieci i możliwością manipulacji w miejscu szczepienia.

      Przegl Epidemiol 2008; 62: 589 - 596
    • zaisa Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 08.04.09, 18:54
      Nasze doświadczenia:
      Po drugim poronieniu zaszczepiłam się dwoma dawkami engerix B. Dwa czy trzy
      miesiące po drugiej dawce zachorowałam na rumień guzowaty - chorobę
      autoimmunologiczną. Różne standardowe przyczyny zostały wykluczone. Od tego
      czasu kilku lekarzy przytaknęło, że szczepienie mogło być przyczyną, także
      lekarzy "zwykłych", państwowych - m.in. lekarka w przychodni patologii ciąży.
      Żaden lekarz nie wykluczył tej możliwości.
      Syn - urodzony w szpitalu, po przejściach w czasie ciąży, 36 tc, awaryjne cc,
      niedotlenienie okołoporodowe, był zaszczepiony w pierwszej dobie - mimo tego
      wszystkiego. Jakoś to zniósł. Ale w 7 tyg. życia po 2-ej dawce wyłącznie euvaxu,
      w domu dziecko zaczęło mi co jakiś czas sztywnieć. Robiła się z niego taka
      sztywna lala, miałam wrażenie, że mogłabym wziąć go za łokieć i tak trzymać. Na
      szczęście szybko przechodziło i po tygodniu nie pojawiło się więcej. Neurolog
      mimo tego zaleciła szczepienie wg kalendarza szczepień (a przecież już miał
      przesunięte terminy...). Na szczęście nie posłuchałam się jej i dziecko więcej
      szczepień nie miało. Nie dopytywała się, tylko na następnych wizytach chwaliła
      rozwój... A szczęście dziecka polegało jeszcze na tym, że miał duże kłopoty
      trawienne - mimo mojej diety. A dopiero kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że
      dzieci z problemami z układem trawiennym nie wolno szczepić! Teraz już jest ok a
      przynajmniej prawie ok - je fasolkę, także trochę kapusty w zupie - rzeczy,
      które jeszcze pół roku temu spowodowałyby solidny ból brzuszka! Ma prawie 2,5 roku.

      Jeszcze jedna sprawa: gdy wyszła sprawa wadliwych partii euvaxu, RZECZNIK
      MINISTERSTWA ZDROWIA wypowiedział się, że dzieci zdrowe mogą być spokojnie
      szczepione kilka tygodni później a dla dzieci z grup ryzyka wystarczy
      bezpiecznej szczepionki. Czyli oficjalnie Min. Zdrowia stwierdziło, że nie ma
      potrzeby szczepić na wzw B w pierwszej dobie życia.
      • kasiaimichael Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 22.04.09, 12:05
        fourteenstudies.org/studies.html
        • szczur.w.sosie Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 24.04.09, 11:36
          Super, że tak dużo info na ten temat!
          Czytam teraz 'Raising a vaccine free child' i podczytuję różne fora, bo za 4
          miesiące czeka nas MMR... Ale my podziękujemy grzecznie... Tym bardziej, że po
          szczeponce 5 czy 6 w jednym (DTP, polio, HIB)dostał strasznej wysypki, że twarzy
          nie było widać... Oczywiście, to "normalne" i "dzieci tak mają"...
          (ann_a30)
          • 987ania Re: szczepienia-nie na temat ale wazne !!! 24.04.09, 15:29
            a jak Ci dziecko po szczepieniu umrze to też Ci powiedzą, że dzieci tak mają. Ja
            na razie jestem tylko po wzwb i bcg. Na razie zbywa męża, że jeszcze za wcześnie
            na szczepienie ale zobaczymy ile mi się uda.
      • kasiaimichael Re: Zaisa 25.04.09, 17:45
        zaisa przeczytalam to co napisalas juz dawno ale nie mialam czasu odpisac.
        Twoja historia jest podobna do naszej i jeszcze kilku o ktorych slyszalam i
        czytalam. Jest nawet ksiazka napisana przez matke chlopca, ktora wyciagnela go z
        autyzmu na temat szczepionki na WZW i problemow neurologicznych/
        autoimunologicznych
        www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/1401029736/optimalwellnessc
        . Wszystkie te historie laczy jedno- matki kikla lat przed urodzeniem dziecka z
        problememi z ukladem pokarmowym/ problemami neurologicznymi zaszczepily sie na
        zoltaczke. Najczesciej szczepionki te nie zawieraly rteci, poziom przeciwcial u
        matki po szczepieniu byl wysoki.
        Kilka lat (do 5) po szczepieniu (przyjeciu 3 dawek) kobiety zaszly w ciaze i
        urodzily dzieci (najczesciej chlopcow), ktore w pierwszych dobach zycia
        zaszczepione zostaly szczepionka na WZW, najczesciej zawierajaca niestety rtec
        (Euvax zawiera rtec). Wiekszosc dzieci dostalo jedna (tak jak moje) albo dwie
        dawki (tak jak Twoje i kobiety, ktora napisala ksiazke), trzeciej juz nie bo po
        drugiej dawce wystapily powiklania. Wszystkie matki (nie wiem jak z Toba)
        karmily piersia. Teraz dowiedzialam sie (od immunologa)ze jesli matka ma wysoki
        poziom przeciwcial na jaks chorobe ( czy to po przebyciu czy po szczepieniu) w
        czasie ciazy, nie pwinno sie szczepic na to dziecka do czasu zakonczenia
        karmienia a nawet kilka miesiecy po tym. Chodzi o to ze dziecko juz bedac w
        brzuchu mamy otrzymuje przeciwciala, potem ile razy je mleko matki dostaje ich
        spora dawke. Podanie do tego wszystkiego szczepionki dziecku powoduje
        nadaktywnosc ukladu immunologicznego. Ten facet twierdzi ze nawet samo karmienie
        piersia jak sie ma bardzo duzy poziom przeciwcial moze spowodowac nadaktywnosc
        ulkadu immunologicznego.
        >A szczęście dziecka polegało jeszcze na tym, że miał duże kłopoty trawienne -
        mimo mojej diety. A dopiero kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że dzieci z
        problemami z układem trawiennym nie wolno szczepić!>
        Klopoty trawienne/ z jelitami sa scisle zwiazane z ukladem immunologicznym, bo w
        wysciolce jelita cienkiego znajduje sie ogromna liczba wezlow chlonnych. Dlatego
        nie wolno szczepiec dzieci ktore maja klopoty trawienne, bo one tak naprawde u
        podloza tych klopotow maja problemy IMMUNOLOGICZNE!
        Twoje szczescie i Twojego dziecka polegalo na tym ze w pore sie zorientowalas ze
        cos nie gra i nie dalas sobie wmowic, ze jest inaczej i zaniechalas szczepien.
        Jesli Twoj syn rozwija sie prawidlowo: mowi, nie jest nadpobudliwy to
        prawdopodobnie swiadczy o tym ze jego organizm jakos sobie z tymi obciazeniami
        szczepiennymi i rtecia poradzil. Jesli jednak masz jakiekolwiek watpliwosci co
        do jego rozwoju, cofnij sie w gore watku, tam sa namiary na laboratoria ktore
        badaja poziom metali i innnych mineralow i inne przydatne rzeczy. No i sprawdz
        moze czy maly na gluten i mleko wrazliwy nie jest. Moja homeopatka twierdzi ze
        wszyscy szczepieni na zoltaczke sa w mniejszym lub wiekszym stopniu wrazliwi na
        mleko sad. Powodzenia
        • joannapoznan tężec 05.05.09, 10:01
          dziewczyny a może Wy wiecie jak zaszczepić dzieko na samego teżca?
          Moja homeopatka, która jest bardzo przecina szczepieniom móiw że na
          to warto zaszczepić, ale podpowiedzi praktycznych brak.
          • kaakaa Re: tężec 06.05.09, 20:42
            Jest dostępna na polskim rynku szczepionka p/tężcowi. Można kupić w aptece jak
            się ma receptę. Kosztuje ok. 10 zł. Z tego, co mi wiadomo, jest to jednak
            szczepionka dla dorosłych. Ale należałoby to jeszcze potwierdzić u jakiegoś
            mądrego lekarza.
            • 987ania Re: tężec 07.05.09, 03:14
              Szczepionka tężcowa adsorbowana (T) zaw. do wstrzykiwań i.m. lub s.c. 40
              j.m./0,5 ml (1 amp. zawiera nie miej niż 40 j.m. toksoidu tężcowego)3 amp. 0,5
              ml WSiS BIOMED w Warszawie 14.78zł

              TT - szczepionka tężcowa adsorbowana zaw. do wstrzykiwań s.c. 1 dawka (0,5 ml)
              zawiera 40 j.m. toksoidu tężcowego 5 amp. 0,5 ml Biomed Kraków 46.98zł

              TT - szczepionka tężcowa adsorbowana zaw. do wstrzykiwań s.c. 10 dawek (1 dawka
              (0,5 ml) zawiera 40 j.m. toksoidu tężcowego) 1 fiol. 5 ml Biomed Kraków 5.37zł

              Czyli wszystkie mają taką samą ilość j.m. W DTP też jest 40j.m., Infanrix-IPV +
              Hib też ma 40j.m., PENTAXIM też tyle samo i DTaP Szczepionka SSI tak samo.
              Wniosek jak dla mnie. Trzeba szczepić tym co jest na tężec, bo dla każdego
              dużego i małego taka sama dawka jest.

              Szczepionka przeciw tężcowi
              tetanus toxoid
              vaccinum
              J07AM

              Działanie: Jedyną formą szczepionki przeciw tężcowi jest toksoid (anatoksyna).
              Toksoid tężcowy jest otrzymywany z toksyny tężcowej izolowanej z hodowli
              Clostridium tetani pozbawionej zjadliwości pod wpływem działania formaldehydu
              oraz inaktywacji cieplnej, oczyszczony z substancji balastowych. Adsorbowany na
              wodorotlenku glinu, co wzmaga właściwości immunogenne.

              Wskazania: Do czynnej profilaktyki przeciw tężcowi dorosłych i dzieci
              nieuodpornionych. Dzieciom podaje się szczepionkę, jeżeli są przeciwwskazania do
              szczepień szczepionkami skojarzonymi. Dorośli. Osobom, które nie otrzymały
              wszystkich dawek szczepienia podstawowego, jako dawkę przypominającą, osobom
              zranionym, narażonym na zakażenie laseczkami tężca, w przypadku czynno-biernego
              uodpornienia przeciw tężcowi. W przypadku lekkiego zranienia, gdy od zakończenia
              szczepienia podstawowego minęło więcej niż 10 lat, podać 1 dawkę szczepionki
              tężcowo-błoniczej adsorbowanej (Td) lub szczepionki tężcowej adsorbowanej (T),
              przy dużym ryzyku wystąpienia tężca dodatkowo podać antytoksynę. U osób
              zranionych, z pełnym cyklem szczepień podstawowych lub przypominających, gdy od
              ostatniej dawki minęło 5-10 lat, niezależnie od ryzyka wystąpienia tężca należy
              podać 1 dawkę szczepionki tężcowo-błoniczej adsorbowanej (Td) lub szczepionki
              tężcowej adsorbowanej (T). Gdy ostatnia dawka szczepionki przeciw tężcowi była
              podana w ciągu ostatnich 5 lat nie ma konieczności stosowania szczepionki.

              Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu, choroby
              przebiegające z gorączką, leczenie immunosupresyjne kortykosteroidami, choroby
              przewlekłe w fazie zaostrzenia. W przypadku dużego zranienia nie ma
              przeciwwskazań - podać dawkę przypominającą (dotyczy osób prawidłowo
              zaszczepionych, u których ostatnia dawka szczepionki była podana przed upływem 7
              lat).

              Interakcje: Leki immunosupresyjne i chloramfenikol zmniejszają odpowiedź
              immunologiczną; szczepienie należy przeprowadzić 2-4 tyg. przed rozpoczęciem
              leczenia cyklosporyną.

              Działanie niepożądane: Miejscowe: odczyn poszczepienny w postaci obrzęku i
              zaczerwienienia. Ból głowy, złe samopoczucie.

              Ciąża i laktacja: Kategoria C.

              Dawkowanie: Głęboko s.c. Dzieci zgodnie z �Programem szczepień ochronnych�.
              Szczepienie podstawowe: 2 dawki w odstępie 4-6 tyg., trzecia dawka po 6-12 mies.
              od drugiego szczepienia. Szczepienie przypominające: 1 dawka co 10 lat. W
              przypadku zranienia osoby z udokumentowanym szczepieniem w okresie dłuższym niż
              5 lat podaje się jedną dawkę. W razie braku udokumentowanego szczepienia lub
              niepełnego szczepienia stosuje się uodpornienie czynno-bierne: podaje się jedną
              dawkę szczepionki, a po 20 min - w drugie ramię - i.m. 250 j.m. immunoglobuliny
              przeciwtężcowej ludzkiej lub 3000 j.m. antytoksyny tężcowej końskiej.

              Preparaty
              tetanus toxoid
              • kaakaa Re: tężec 07.05.09, 09:01
                Zdaje się, że mądrze koleżanka pisze smile
              • kasiaimichael Re: tężec 12.05.09, 16:36

                "Czyli wszystkie mają taką samą ilość j.m. W DTP też jest 40j.m., Infanrix-IPV +
                Hib też ma 40j.m., PENTAXIM też tyle samo i DTaP Szczepionka SSI tak samo.
                Wniosek jak dla mnie. Trzeba szczepić tym co jest na tężec, bo dla każdego
                dużego i małego taka sama dawka jest."

                I gdzie tu logika (nie podwazam logiki autorki wypowiedzi tylko tych, ktorzy
                ustalaja szczepienia)?- niemowle nie powinno miec zadnego specyfiku podawanego w
                takiej ilosci jak dorosly sad
                • 987ania Re: tężec 12.05.09, 22:32
                  kasiu z tą dawką ja też nie widzę logiki ale nie ja to wymyśliłam, tylko podaję
                  informację ile j.m. jest w szczepionce.
            • kasiaimichael Re: tężec 12.05.09, 16:32
              ta szczepionka nie nadaje sie dla dzieci
        • zaisa Re: Kasiaimichael 07.05.09, 15:44
          Przede wszystkim dziękuje za dluga i bogata w wiadomosci odpowiedz. Najpierw ja
          sobie przyswajalam, potem odpisywalam, a potem... swiatlo nam siadlo w domu.
          Przed wyslaniem, oczywiscie.

          > Moja homeopatka twierdzi ze
          > wszyscy szczepieni na zoltaczke sa w mniejszym lub wiekszym stopniu wrazliwi
          na mleko sad.
          Mam wrazenie, ze nagla nietolerancje mleka krowiego (wczesniej pilam z radoscia
          i w duzych ilosciach) da sie, niestety, polaczyc z czasem szczepienia na wzw B u
          mnie.
          U Mlodego trudno mi powiedziec - praktycznie nie ma okazji pic w formie czystej
          mleka slodkiego krowiego. Ludzkie wciaz uwielbia, mimo tego, ze teraz w ciazy
          jestem.

          Czy immunolog, na którego sie powolujesz jest z Wlk. Brytanii? Bo obawiam się,
          że z Polski to raczej nie...

          Czy moge zacytowac Twoj post (oczywiscie, podajac zrodlo) na innym forum?
          Glownie chodzi mi o chusty.info - moja koncepcja odsuwania szczepienia na wzw B
          noworodkowi wzbudzila tam hmmm... kontrowersje. Lub, oczywiście, odeslac
          dziewczyny do tego watku? Bo uwazam, ze naprawde warto, by to przeczytaly.

          A Janek wyglada na to, ze rozwojowo jest ok. - gada, choc jeszcze duzo po
          swojemu (zalezy od dnia), raczej nalezy do tych, co najpierw poobserwuja i
          przemysla a potem zadzialaja. No i jest glownie leczony lekami
          homeo-antropozoficznymi-ziolami. I przynajmniej, jak na razie, nie szczepiony
          dalej.
          Powodzenia w wyciaganiu Kuby z problemow.

          • kasiaimichael Re: Kasiaimichael 12.05.09, 22:53

            Zaisa mozesz dawac link i cytowac gdzie chceszsmile. Immunolog amerykanski niestety
            choc wartalo by sprawdzic dr Magdalene Brzosko,corke wspanialego niezyjacego juz
            niestety profesora immunologa Witolda Brzosko, mojego brata z chronicznego
            zapalenia oskrzeli i pluc ziolami wyciagnal.
    • fraktusia Test anty-HBs 12.05.09, 15:32
      Witam wszystkich. Już dawno nie pisałam, ale na bieżąco podczytuję.
      Jestem przed trzecim szczepieniem na WZW B. Chcieliśmy zrobić najpierw test na
      przeciwciała anty-HBs, ale w laboratorium powiedzieli nam, że krew pobierana
      jest z żyły (chyba łokciowej). Już sama nie wiem co będzie korzystniejsze dla 8
      miesięcznego dziecka. Bo jeśli ma przeciwciała, to już szczepić nie będziemy,
      ale jeśli nie ma, to szczepić i tak trzeba będzie. A pobranie krwi z żyły u
      takiego maluszka jest chyba niełatwym zadaniem, jak i groźnym w skutkach, jeśli
      się ręki dobrze nie uruchomi. A może w przypadku niemowląt znacie inną procedurę
      sprawdzenia antyciał?
      • 987ania Re: Test anty-HBs 12.05.09, 22:34
        dzieciom raczej z żyły łokciowej się krwi nie pobiera, raczej z żył na
        zewnętrznej stronie dłoni. Innego sposobu niż iniekcja żyły i pobranie krwi na
        sprawdzenie p/ciał przynajmniej ja nie znam. Ale ja tylko pielęgniarka jestem.
        • bratka8 Re: Test anty-HBs 18.05.09, 08:05
          Aniu, mój w wieku ok. roczku miał pobieraną krew z żyły łokciowej, więc można. Co więcej, w przeciwieństiwe od pobierania krwi z pięty czy z palca, zero łez, krzyku, rozglądał się po pomieszczeniu, patrzył co mu pani tam robi. Laborantka nawet nie oglądała dłoni, może więc to zależy gdzie się robi badania? Mieliśmy niestety tez przejście z osobą mało doświadczoną w pobieraniu krwi u takiego malca- mały się darł, a ona co rusz traciła żyłę.
          • 987ania Re: Test anty-HBs 18.05.09, 08:59
            z każdej żyły można pobrać, krew wszędzie ta sama, więc czy z głowy czy z nogi
            badanie da się zrobić. Pisałam tylko, że u małych dzieci raczej dłonie się kłuje
            niż łokciowe.
            • bratka8 Re: Test anty-HBs 18.05.09, 12:46
              To że krew ta sama to ja nie wątpię wink.
              Opisałam jak to było u mojego dziecka, bo napisałaś, że dzieciom z łokcia się krwi nie pobiera. Tymczasem ja w dwóch na dwa testowane labolatoria spotkałam sie z kłuciem z łokieć. I widziałam, że sprawnie wykonane nie jest tak straszne jak się może wydawać. (to w nawiązaniu do obaw Fraktusi)
              • monicus Re: Test anty-HBs 18.05.09, 13:06
                jest mniej bolesne niz w dłoń
                • fraktusia Re: Test anty-HBs 18.05.09, 16:48
                  Dzięki, pytam, bo się zupełnie na tym nie znam. Może przy następnym dziecku
                  będzie łatwiej... A czy któraś z Was robiła takie badanie przed trzecim
                  szczepieniem? I co z tego wyszło?
          • kropkaa Re: Test anty-HBs 18.05.09, 20:20
            W poszukianiu alergii, którą i tak oznaczono błędnie, mojej
            pobierali jak miała ok. 4-5 m-cy. Z palca - nie bolało nic, leżała
            zaciekawiona i rozglądała się po sali, a pielęgniarki jakby taką
            cieniutką rureczką wysysały krew i potem do probówki wydmuchiwały.
            Nie wiem, czy to jest standard, ale nawet nie zakwiliła.
    • kropkaa a co powiecie na szczepienie p. rotawirusowi? 16.05.09, 19:22
      Tak z ciekawości pytam. Reklama za reklamąsad, lekko straszna -
      podejrzewam, że dla wielu bardzo sugestywna się okaże.
      2 razy przechodziliśmy, 2 razy ciężko, ale jakoś mnie to na stronę
      zwolenników nie przeniosło. Może to dziwnie zabrzmi, ale wychodzę z
      założenia, że dzieci czasem chorują i nie ma w tym fakcie nic
      nadzwyczajnego. Owszem, jest to mało przyjemne i wymaga uczciwej i
      starannej opieki, ale takie są uroki choróbsad
      • kasiaimichael MMR 03.06.09, 08:56

        fajny i dosc dlugi artykul:
        childhealthsafety.wordpress.com/2009/06/02/mmrcompulsionwales/
        • szczur.w.sosie Re: MMR 03.06.09, 11:51
          jeszcze tego brakuje, by nam tu MMR nakazali...
          widziałam na bbc - to jakiś horror ten pomysł...
        • kropkaa Re: MMR 03.06.09, 12:24
          W ub. tyg. dostałąm list polecony z potwierdzeniem odbioru z Sanepidu. W środku
          pismo z nakazem stawienia się z dzieckiem na szczepienie. Zadzwoniłam i miła
          pani powiedziała mi, że oni muszą mi takie pismo wysłać, a ja... nie muszę
          szczepić, bo nikt tego nie ma jak wyegzekwować. Kar już nie ma, a dziecka mi
          przecież nikt nie będzie odbierał.
          • prikazka Re: MMR 03.06.09, 12:56
            o, ja też kilka dni temu dostałam polecony z sanepidu o treści co następuje:
            "(...) wzywa się Panią w sprawie przedłożenia stosownego, zawierającego
            uzasadnienie oświadczenia lekarza pediatry prowadzącego dziecko lub specjalisty
            ds. szczepień ochronnych o przeciwwskazaniach do szczepień lub o przesunięciu
            terminu szczepień(...)"
            "(...)może być za nieusprawiedliwione niezastosowanie się do wezwania ukarana
            grzywną do 200,00 zł /art. 88KPA/.
            Ukaranie grzywną nie wyklucza możliwości zastosowania środków przymusu
            przewidzianych w przepisach szczególnych."
            Jak wiecie odmówiłam szczepień w szpitalu. Czy któraś z Was dostała też takie
            pismo? Czy mogę je po prostu wyrzucić do kosza i zignorować całą sprawę? Ciekawe
            jakie mogą być owe środki przymusu...
            • kaakaa Re: MMR 03.06.09, 13:58
              Nowa ustawa. która weszła jakoś w grudniu, nie przewiduje żadnych środków przymusu.
              Ale zawsze mogą liczyć na to, że Ty o tym nie wiesz i straszyć confused
            • 987ania Re: MMR 03.06.09, 15:34
              Najlepiej moim zdaniem zadzwonić i grzecznie podziękować za troskę.
              • prikazka Re: MMR 03.06.09, 16:43
                Tak też zamierzam zrobić smile Zastanawiałam się po prostu czy któraś z Was miała
                jakieś nieprzyjemności w takiej sytuacji.
                • sugarxxx Re: MMR 03.06.09, 20:55
                  Pisałam już, żeby nie odbierać pism z sanepidu... No chyba że macie za dużo
                  czasu, żeby, dzwonić, wyjaśniać, dziękować...
                  • kropkaa Re: MMR 03.06.09, 21:51
                    Tak zdziwiona byłam, że zapomniałamsad
                    Panie są bardzo miłe, to plus. Tak mi się dobrze rozmawiało, że się
                    "zwierzyłam", że tylko na to nie szczepię, a resztę wpakowałam w dziecko. A pani
                    zdziwiona, że ja taka dumna: "Ależ proszę pani, to są szczepienia
                    obowiązkowe i tu się nie wybiera!" wink
                    No i kolejny raz potwierdziła, że NIE MA szczepionek pojedyńczych przeciw odrze
                    czy różyczce.
                    • kasiaimichael fluor 08.06.09, 09:40

                      Nie mam czasu teraz tlumaczyc, w kazdym razie uwazajcie na pasty do zebow z
                      fluorem, podobno nie maja zadnego wplywu na hamowanie rozwoju prochnicy, fluor
                      jest za to toksyczny. Amerykanskie towarzystwo dentystyczne wycofalo sie z
                      promowania fluoru jako srodka majacego dobry wplyw na zdrowie zebow juz kilka
                      lat temu.
                      Scientific Facts on the

                      Biological Effects of Fluorides

                      1. Fluoride exposure disrupts the synthesis of collagen and leads to the

                      breakdown of collagen in bone, tendon, muscle, skin, cartilage, lungs, kidney
                      and trachea.



                      A.K. Susheela and Mohan Jha, "Effects of Fluoride on Cortical and

                      Cancellous Bone Composition," IRCS Medical Sciences: Library Compendium, Vol.

                      9, No.11, pp. 1021-1022 (1981); Y. D. Sharma, "Effect of Sodium Fluoride on

                      Collagen Cross-Link Precursors," Toxicological Letters, Vol. 10, pp. 97-100

                      (1982); A. K. Susheela and D. Mukerjee, "Fluoride poisoning and the Effect of

                      Collagen Biosynthesis of Osseous and Nonosseous Tissue," Toxicological

                      European Research, Vol. 3, No.2, pp. 99-104 (1981); Y.D. Sharma, "Variations

                      in the Metabolism and Maturation of Collagen after Fluoride Ingestion,"

                      Biochemica et Biophysica Acta, Vol. 715, pp. 137-141 (1982); Marian Drozdz et

                      al., "Studies on the Influence of Fluoride Compounds upon Connective Tissue

                      Metabolism in Growing Rats" and "Effect of Sodium Fluoride With and Without

                      Simultaneous Exposure to Hydrogen Fluoride on Collagen Metabolism," Journal

                      of Toxicological Medicine, Vol. 4, pp. 151-157 (1984).





                      2. Fluoride stimulates granule formation and oxygen consumption in white blood
                      cells, but inhibits these processes when the white blood cell is

                      challenged by a foreign agent in the blood.



                      Robert A. Clark, "Neutrophil Iodintion Reaction Induced by Fluoride:

                      Implications for Degranulation and Metabolic Activation," Blood, Vol. 57, pp.

                      913-921 (1981).





                      3. Fluoride depletes the energy reserves and the ability of white blood

                      cells to properly destroy foreign agents by the process of phagocytosis. As
                      little as 0.2 ppm fluoride stimulates superoxide production in resting white
                      blood cells, virtually abolishing phagocytosis. Even micro-molar amounts of
                      fluoride, below 1 ppm, may seriously depress the ability of white blood cells to
                      destroy pathogenic agents.



                      John Curnette, et al, "Fluoride-mediated Activation of the Respiratory

                      Burst in Human Neutrophils," Journal of Clinical Investigation, Vol. 63, pp.

                      637-647 (1979); W. L. Gabler and P. A. Leong, ., "Fluoride Inhibition of

                      Polymorphonumclear Leukocytes," Journal of Dental Research, Vol. 48, No. 9,

                      pp. 1933-1939 (1979); W. L. Gabler, et al., "Effect of Fluoride on the

                      Kinetics of Superoxide Generation by Fluoride," Journal of Dental Research,

                      Vol. 64, p. 281 (1985); A. S. Kozlyuk, et al., "Immune Status of Children in

                      Chemically Contaminated Environments," Zdravookhranenie, Issue 3, pp. 6-9

                      (1987)





                      4. Fluoride confuses the immune system and causes it to attack the body's own
                      tissues, and increases the tumor growth rate in cancer prone individuals.



                      Alfred Taylor and Nell C. Taylor, "Effect of Sodium Fluoride on Tumor

                      Growth," Proceedings of the Society for Experimental Biology and Medicine,

                      Vol. 119, p. 252 (1965); Shiela Gibson, "Effects of Fluoride on Immune System

                      Function," Complementary Medical Research, Vol. 6, pp. 111-113 (1992); Peter

                      Wilkinson, "Inhibition of the Immune System With Low Levels of Fluorides,"

                      Testimony before the Scottish High Court in Edinburgh in the Case of McColl

                      vs. Strathclyde Regional Council, pp. 17723-18150, 19328-19492, and Exhibit

                      636, (1982); D. W. Allman and M. Benac, "Effect of Inorganic Fluoride Salts

                      on Urine and Cyclic AMP Concentration in Vivo," Journal of Dental Research,

                      Vol. 55 (Supplement B), p. 523 (1976); S. Jaouni and D. W. Allman, "Effect of

                      Sodium Fluoride and Aluminum on Adenylate Cyclase and Phosphodiesterase

                      Activity," Journal of Dental Research, Vol. 64, p. 201 (1985)





                      5. Fluoride inhibits antibody formation in the blood.



                      S. K. Jain and A. K. Susheela, "Effect of Sodium Fluoride on Antibody

                      Formation in Rabbits," Environmental Research, Vol. 44, pp. 117-125 (1987)





                      6. Fluoride depresses thyroid activity.



                      Viktor Gorlitzer Von Mundy, "Influence of Fluorine and Iodine on the

                      Metabolism, Particularly on the Thyroid Gland," Muenchener Medicische

                      Wochenschrift, Vol. 105, pp. 182-186 (1963); A. Benagiano, "The Effect of

                      Sodium Fluoride on Thyroid Enzymes and Basal Metabolism in the Rat," Annali

                      Di Stomatologia, Vol. 14, pp. 601-619 (1965); Donald Hillman, et al.,

                      "Hypothyroidism and Anemia Related to Fluoride in Dairy Cattle," Journal of

                      Dairy Science, Vol. 62, No.3, pp. .416-423 (1979); V. Stole and J. Podoba,

                      "Effect of Fluoride on the Biogenesis of Thyroid Hormones," Nature, Vol. 188,

                      No. 4753, pp. 855-856 (1960); Pierre Galleti and Gustave Joyet, "Effect of

                      Fluorine on Thyroid Iodine Metabolism and Hyperthyroidism," Journal of

                      Clinical Endocrinology and Metabolism, Vol. 18, pp. 1102-1110 (1958)







                      7. Fluorides have a disruptive effect on various tissues in the body.



                      T. Takamorim "The Heart Changes in Growing Albino Rats Fed on Varied

                      Contents of Fluorine," The Toxicology of Fluorine Symposium, Bern,

                      Switzerland, Oct 1962, pp. 125-129; Vilber A. O. Bello and Hillel J.

                      Gitelman, "High Fluoride Exposure in Hemodialysis Patients," American Journal

                      of Kidney Diseases, Vol. 15, pp. 320-324 (1990); Y. Yoshisa, "Experimental

                      Studies on Chronic Fluorine Poisoning," Japanese Journal of Industrial

                      Health, Vol. 1, pp. 683-690 (1959)





                      8. Fluoride promotes development of bone cancer.



                      J.K. Mauer, et al., "Two-Year Cacinogenicity Study Of Sodium Fluoride In

                      Rats," Journal of the National Cancer Institute, Vol. 82, pp. 1118-1126

                      (1990); Proctor and Gamble "Carcinogenicity Studies with Sodium Fluoride in

                      Rats" National Institute of Environmenrtal Health Sciences Presentation, July

                      27, 1985; S. E. Hrudley et al., "Drinking Water Fluoridation and

                      Osteosarcoma," Canadian Journal of Public Health, Vol. 81, pp. 415-416

                      (1990); P. D. Cohn, "A Brief Report on the Association of Drinking Water

                      Fluoridation and Incidence of Osteosarcoma in Young Males," New Jersey

                      Department of Health, Trenton, New Jersey, Nov. 1992; M. C. Mahoney et al.,

                      "Bone Cancer Incidence Rates in New York," American Journal of Public Health,

                      Vol. 81, pp. 81, 475 (1991); Irwin Herskowitz and Isabel Norton, "Increased

                      Incidence of Melanotic Tumors Following Treatment with Sodium Fluoride,"

                      Genetics Vol. 48, pp. 307-310 (1963); J. A. Disney, et al., " A Case Study in

                      Testing the Conventional Wisdom: School Based Fluoride Mouth Rinse Programs

                      in the USA," Community Dentistry and Oral Epidemiology, Vol. 18, pp. 46-56

                      (1990); D. J. Newell, "Fluoridation of Water Supplies and Cancer - An

                      Association?," Applied Statistics, Vol. 26, No. 2, pp. 125-135 (1977)





                      9. Fluorides cause premature aging of the human body.



                      Nicholas Leone, et al., "Medical Aspects of Excessive Fluoride in a Water

                      Supply," Public Health Reports, Vol. 69, pp. 925-936 (1954); J. David

                      Erikson, "Mortality of Selected Cities with Fluoridated and Non-Fluoridated

                      Water Supplies," New England Journal of Medicine, Vol. 298, pp. 1112-1116

                      (1978); "The Village Where People Are Old Before Their Time," Stern Magazine,

                      Vol. 30, pp. 107-108, 111-112 (1978)





                      10. Fluoride ingestion from mouth rinses and dentifrices in children is

                      extremely hazardous to biological development, life span and general health.



                      Yngve Ericsson and Britta Forsman, "Fluoride Retained From Mouth Rinses and

                      Dentifrices In Preschool Children," Caries Research, Vol. 3, pp. 290-299

                      (1969); W. L
                      • kasiaimichael Re: fluor cd 08.06.09, 09:41

                        Other Facts


                        The contents of a family size tube of fluoridated toothpaste

                        is enough to kill a 25 pound child.



                        In 1991, the Akron (Ohio) Regional Poison Center reported that "death has

                        been reported following ingestion of 16mg/kg of fluoride. Only 1/10 of an

                        ounce of fluoride could kill a 100 pound adult. According to the Center,

                        "fluoride toothpaste contains up to 1mg/gram of fluoride." Even Proctor and

                        Gamble, the makers of Crest, acknowledge that a family-sized tube

                        "theoretically contains enough fluoride to kill a small child."





                        Fluorides have been used to modify behavior and mood of human beings.



                        It is a little known fact that fluoride compounds were added to the

                        drinking water of prisoners to keep them docile and inhibit questioning of

                        authority, both in Nazi prison camps in World War II and in the Soviet gulags

                        in Siberia.





                        Fluorides are medically categorized as protoplasmic poisons, which is why

                        they are used to kill rodents.



                        The September 18, 1943 issue of the Journal of the American Medical

                        Association, states, "fluorides are general protoplasmic poisons, changing

                        the permeability of the cell membrane by inhibiting certain enzymes. The

                        exact mechanisms of such actions are obscure."





                        Fluoride consumption by human beings increases the general cancer death

                        rate.



                        In 1975 Dr. John Yiamouyiannis published a preliminary survey which showed

                        that people in fluoridated areas have a higher cancer death rate than those

                        in non-fluoridated areas. The National Cancer Institute attempted to refute

                        the studies. Later in 1975 Yiamouyiannis joined with Dr. Dean Burk, chief

                        chemist of the National Cancer Institute (1939-1974) in performing other

                        studies which were then included in the Congressional Record by Congressman

                        Delaney, who was the original author of the Delaney Amendment, which

                        prohibited the addition of cancer-causing substances to food used for human

                        consumption. Both reports confirmed the existence of a link between

                        fluoridation and cancer. (Note: Obviously Dr. Burk felt free to agree with

                        scientific truth only after his tenure at National Cancer Institute ended,

                        since his job depended on towing the party line).





                        Fluorides have little or no effect on decay prevention in humans.



                        In 1990 Dr. John Colquhoun was forced into early retirement in New Zealand

                        after he conducted a study on 60,000 school children and found no difference

                        in tooth decay between fluoridated and unfluoridated areas. He additionally

                        found that a substantial number of children in fluoridated areas suffered

                        from dental fluorosis. He made the study public.





                        There is no scientific data that shows that fluoride mouth rinses and

                        tablets are safe for human use.



                        In 1989 a study by Hildebolt, et al. on 6,000 school children contradicted

                        any alleged benefit from the use of sodium fluorides. A 1990 study by Dr.

                        John Yiamouyiannis on 39,000 school children contradicted any alleged

                        benefits from the use of sodium fluorides. In 1992 Michael Perrone, a

                        legislative assistant in New Jersey, contacted the FDA requesting all

                        information regarding the safety and effectiveness of fluoride tablets and

                        drops. After 6 months of stalling, the FDA admitted they had no data to show

                        that fluoride tablets or drops were either safe or effective. They informed

                        Perrone that they will "probably have to pull the tablets and drops off the

                        market."





                        The fact that fluoride toothpastes and school based mouth rinses are

                        packaged in aluminum accentuates the effect on the body.



                        In 1976, Dr. D. Allman and coworkers from Indiana University School of

                        Medicine fed animals 1 part-per-million (ppm) fluoride and found that in the

                        presence of aluminum, in a concentration as small as 20 parts per billion,

                        fluoride is able to cause an even larger increase in cyclic AMP levels.

                        Cyclic AMP inhibits the migration rate of white blood cells, as well as the

                        ability of the white blood cell to destroy pathogenic (disease-causing)

                        organisms. Reference: Journal of Dental Research, Vol. 55, Sup B, p. 523,

                        1976, "Effect of Inorganic Fluoride Salts on Urine and Tissue Cyclic AMP

                        Concentration in Vivo". (Note: It is no small accident that toothpaste tubes

                        containing fluoride are often made of aluminum)





                        "Fluoridation is the greatest case of scientific fraud of this century"



                        Robert Carlton, Ph. D., former U. S. EPA scientist on "Marketplace"

                        Canadian Broadcast Company, Nov. 24, 1992





                        "Regarding fluoridation, the EPA should act immediately to protect the

                        public, not just on the cancer data, but on the evidence of bone fractures,

                        arthritis, mutagenicity and other effects"



                        William Marcus, Ph. D., senior EPA toxicologist, Covert Action, Fall 1992,

                        p. 66
                        • sugarxxx Re: fluor cd 08.06.09, 10:24
                          Dokładnie tak! U nas ciągle metody z lat 80-tych.
                          A ja mojemu dziecku pół roku temu kupiłam pierwszą pastę do zębów w stanach i
                          wielkimi literami było napisanie: NO FLUORIDE
                          • kaakaa Re: fluor cd 08.06.09, 10:28
                            Ba, u nas pediatrzy przepisują dzieciom krople z fluorem do przyjmowania
                            doustnego (sic!) A potem jest zdziwienie, że osteoporozę się u przedszkolaków
                            diagnozuje angry
                            Moje dzieci też używają wyłącznie past bez fluoru. I to takich dorosłych, bo te
                            dla dzieci, jak na mój gust, są za słodkie...
                            • kasiaimichael swinska grypa 16.08.09, 23:07
                              www.dailymail.co.uk/news/article-1206807/Swine-flu-jab-link-killer-nerve-disease-Leaked-letter-reveals-concern-neurologists-25-deaths-America.html
                              • kasiaimichael Re: swinska grypa,- powtorka z rozrywki 1976 :((( 16.08.09, 23:46

                                www.youtube.com/watch?v=Ro1WL5ketWg
                                www.youtube.com/watch?v=H0aIoa97X5k&feature=related
                                i bazujaca na poczuciu winy WTF ??? relkama w tym wywiadzie:
                                www.youtube.com/watch?v=Bilx-mb1OtM
                            • juleg Re: fluor cd taaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:/ 18.10.09, 18:46
                              Dostałam mega opierdziel od dentystki, że dziecku bez fluoru zęby myję , Igu ma
                              próchnicę, powiedziała, że moja wielka wina, bo taka mądra jestem i fluoru nie
                              daję, zalakierowała go tym lakierem i kazała kupić ELMEX, ja przestraszona
                              naprawdę się dostosowałam, bo jeszcze mąż jej wtórował, nie wiem, nie wiem co
                              robićuncertain Komu wierzyć, po co ten fluor kiedyś dawali, dentystka twierdzi, że jest
                              udowodniony wpływ na brak próchnicy. W Szwecji fluor dodają do jedzenia i ponoć
                              dzieci nie mają próchnicy, nie wiem czy to plotki, czy co. Sama kupiłam sobie
                              pastę z fluorem, bo zęby mi się posypały po ciążach, a używałam od lat
                              ekologicznych bezuncertain Bądź tu człowieku mądry i ufaj komukolwiek.
                              • monicus Re: fluor cd taaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:/ 18.10.09, 18:50
                                ja tez nie wiem.
                                nasz maly zaczal miec prochnice troszke po roku!!! i to jedzac z piersi, a
                                slodycze na scisly wydzial. myjemy bez fluoru bo oni najchetniej by jedli paste
                                zamiast myc nia zeby.
                                wydaje mi sie, ze lepiej od czasu do czasu polakierowac niz myc pasta z fluorem.
                      • juleg Amerykańskie towarzystwo dentystyczne 18.10.09, 21:27
                        kasiaimichael napisała:

                        >
                        . Amerykanskie towarzystwo dentystyczne wycofalo sie z
                        > promowania fluoru jako srodka majacego dobry wplyw na zdrowie zebow juz kilka
                        > lat temu.

                        Zapytałam koleżankę ze stanów, nadal jest powszechna fluoryzacja w gabinetach
                        oraz fluor w kranówce, także to akurat plotka.
    • ph78 zestawienie faktów z historii szczepiennictwa 17.10.09, 23:07
      - In the USA in 1960, two virologists discovered that both polio
      vaccines were contaminated with the SV 40 virus which causes cancer
      in animals as well as changes in human cell tissue cultures.
      Millions of children had been injected with these vaccines. (Med Jnl
      of Australia 17/3/1973 p555)

- In 1871-2, England, with 98% of the
      population aged between 2 and 50 vaccinated against smallpox, it
      experienced its worst ever smallpox outbreak with 45,000 deaths.
      During the same period in Germany, with a vaccination rate of 96%,
      there were over 125,000 deaths from smallpox.
      (www.soilandhealth.org/02/020...) The Hadwen Documents

- In
      Germany, compulsory mass vaccination against diphtheria commenced in
      1940 and by 1945 diphtheria cases were up from 40,000 to 250,000. 


      - In 1967, Ghana was declared measles free by the World Health
      Organisation after 96% of its population was vaccinated. In 1972,
      Ghana experienced one of its worst measles outbreaks with its
      highest ever mortality rate. (Dr H Albonico, MMR Vaccine Campaign in
      Switzerland, March 1990)

- In 1977, Dr Jonas Salk who developed the
      first polio vaccine, testified along with other scientists, that
      mass inoculation against polio was the cause of most polio cases
      throughout the USA since 1961. (Science 4/4/77 "Abstracts" )

- In
      the UK between 1970 and 1990, over 200,000 cases of whooping cough
      occurred in fully vaccinated children. (Community Disease
      Surveillance Centre, UK)

- In the 1970's a tuberculosis vaccine
      trial in India involving 260,000 people revealed that more cases of
      TB occurred in the vaccinated than the unvaccinated. (The Lancet
      12/1/80 p73)

- In 1978, a survey of 30 States in the US revealed
      that more than half of the children who contracted measles had been
      adequately vaccinated. (The People's Doctor, Dr R Mendelsohn)

- The
      February 1981 issue of the Journal of the American Medical
      Association found that 90% of obstetricians and 66% of pediatricians
      refused to take the rubella vaccine.

- In 1979, Sweden abandoned
      the whooping cough vaccine due to its ineffectiveness. Out of 5,140
      cases in 1978, it was found that 84% had been vaccinated three
      times! (BMJ 283:696-697, 1981)

- In the USA, the cost of a single
      DPT shot had risen from 11 cents in 1982 to $11.40 in 1987. The
      manufacturers of the vaccine were putting aside $8 per shot to cover
      legal costs and damages they were paying out to parents of brain
      damaged children and children who died after vaccination. (The Vine,
      Issue 7, January 1994, Nambour, Qld)
    • mamamada MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuje 04.02.10, 08:13
      "Prestiżowe czasopismo medyczne "The Lancet" odwołuje kontrowersyjny
      artykuł z 1998 roku, w którym łączono szczepionkę (MMR) przeciw
      odrze, śwince i różyczce z autyzmem." Centers for Disease Control
      and Prevention (USA) popiera odwołanie wyników badań przez
      magazyn "Lancet", informując: "Na podstawie wielu badań
      przeprowadzonych przez elitę świata nauki wywnioskowano, że nie ma
      żadnego związku pomiędzy szczepionką MMR a autyzmem. Chcielibyśmy
      zapewnić rodziców, że szczepionki są bardzo bezpieczne, skuteczne i
      ratują życie i zdrowie dzieci. Osoby mające wątpliwości co do
      bezpieczeństwa stosowania szczepionek powinny zwrócić się do lekarza
      pediatry".

      Informacja opublikowana przez Polską Agencję Prasową i portal onet
      2010-02-03.

      Na onecie na:
      wiadomosci.onet.pl/2122924,441,bulwersujacy_artykul_w_czasopismie_medycznym,item.html
      • kaakaa Re: MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuj 04.02.10, 12:07
        mamamada napisała:

        > "Osoby mające wątpliwości co do
        > bezpieczeństwa stosowania szczepionek powinny zwrócić się do
        lekarza
        > pediatry".

        Bo lekarz pediatra to kolejny pambuk jest i wiedzę objawioną
        posiada... confused

        BTW, akurat nasza pediatra uważa, że szczepionki wcale nie są takie
        bezpieczne i otwarcie o tym informuje rodziców. Oczywiście, szczepi,
        jeśli rodzice świadomie sobie tego życzą, jednak nie namawia i nie
        zapewnia, że to bezpieczna i jedyna skuteczna metoda ochrony przed
        chorobami.
        • mamamada Re: MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuj 06.02.10, 14:38
          To nie ja napisałam, przekleiłam fragment z artykułu smile

          Co do wiedzy - śmiem sądzić, że większość lekarzy pediatrów (z
          wyjątkiem półgłówków szafujących antybiotykami i chirurgów skłonnych
          wycinać wszystko jak leci na wszelki wypadek) niestety posiada
          większą wiedzę na temat leczenia niż ja crying co nie zmienia faktu,że
          staram się śledzić w necie i prasie artykuły na interesujące mnie
          tematy - stąd link.
          I świadomie wybrałam pediatrę moim dzieciom smile
      • kasiaimichael Re: MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuj 07.02.10, 03:40
        Jedyne zarzuty jakie maja przeciwko Andrew Wakefield to to ze jego badania nie
        byly potwierdzone w dokumentacji szpitalnej i lekarzy domowych dzieci i ze
        problemy wiekszosci tych dzieci zaczely sie przed podaniem szczepionki.
        Moj komentarz: moj GP nie ma najmniejszego pojecia co robimy z Kuba bo nie widze
        sensu go informowania, jesli jest takze pod opieka innego lepszego lekarza. Sad
        nie podwazyl istoty badan Andrew Wakefield'a- fakt pozostal faktem ze te dzieci
        mialy podana szczepionke MMR i odkryto zywy wirus odry w ich jelitach. Andrew
        Wakefield nie powiedzial tez w swych badaniach ze MMR powoduje autyzm tylko ze
        dzieci, ktore maja slabe jelita+slaby ukl odpornosciowy bo jelita w duzej mierze
        odpowiadaja za ukl odpornosciowy, nie zwalczaja podanych w szczepionce wirusow,
        ktore zyja dalej w ich organizmie powodujac dalsze uszkodzenia jelit. On
        skoncentrowal sie na jelitach, akurat tak sie zlozylo (nie przez przypadek
        niestety) ze wiekszosc dzieci bioracych udzial w tym badaniu miala autyzm.
        To jest sprawa polityczna nie zwiazana z medycyna czy badaniami medycznymi,
        pomysl co zrobiliby wszyscy rodzice, ktorych dzieci maja jakiekolwiek problemy
        neurologiczne i mialy szczepionke MMR? oczywiscie wzieliby firme farmaceutyczna
        do sadu a jak sie zacznie z jedna szczepionka to latwiej zaatakowac nastepna...
        Ta "ratujaca zdrowie i zycie dzieci" szczepionka pozbawila mowy 3 letniego
        rozgarnietego i gadajacego wczesniej non stop syna klientki mojej siostry.
        Poczul sie zle zaraz po podaniu przypominajacej dawki a przestal mowic 9 dni
        pozniej. Lekarze mowia ze to wirus (oczywiscie ze wirus ale nie grupy itp tylko
        ktorys ze szczepienia) i kaza jej czekac ze moze przejdzie, zamiast zrobic
        badania plynu rdzeniowo mozgowego i zobaczyc jaki to wirus. A ona czeka, bo im
        wierzy... I wlasnie traci swoje dziecko.
        • kaczkastrofa Re: MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuj 07.02.10, 15:06
          ehhhhhhh, ja bym wogóle MMR wyrzuciła z kalendarza szczepień.
          Gruźlicę też. Pozmieniałabym dużo. Sama chorowałam na świnkę i
          różyczkę i żyję. Te szczepienia powinny byc wpraowadzane
          zdecydowanie później. Przeciez każdy wie, że taką różyczkę lepiej
          przechorować to daje 100% odporności, a szczepienia nie. To ma
          kolosalne znaczenie zwłaszcza dla dziewczynek.
          Tymczasem kalendarz szczepień nie zmienia się, co roku dodają
          kolejne szczepienia, tak że niedługo przez pierwszych 18 m-cy życia
          dziecko będzie szczepione na wszystko co się da. No i niestety ja
          znam pojedyncze przypadki lekarzy, którzy szczepienia odradzają i
          rozkładają na dłuższy czas. Niestety.
        • kasiaimichael Re: MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuj 07.02.10, 23:40

          W zasadzie wszystko:
          www.ageofautism.com/2010/02/a-statement-from-jenny-mccarthy-jim-carrey-andrew-wakefield-scientific-censorship-and-fourteen-monke.html
        • nuit4 Re: MMR (świnka odra różyczka) - "Lancet" odwołuj 11.02.10, 09:57
          ja mialam wlasnei podobne odczucie jak czytalam tekst-szumny tytul
          ze szczepionka jest bezpieczna a badania podwazone,a jak masz
          cierpliwosc doczytac dalej to juz wcale nie jest to takie
          oczywiste.czytalam tez odpowiedz Wakefielda,szkoda ze ginie w
          tekscie.wszyscy zapamietaja tylko marketingowo skonstruowany tytul i
          lead-czyli szczepionka jest super sad(

          a tak na marginesie mialam ostatnio taka stuacje: mialam wypadek w
          pracy,wyslali mnie do szpitala-niewielkie ciecie,nic
          powaznego,proponowano mi antytoksyne tezcowa-odmowilam.dlaczego?-
          pytaja.bo moje dziecko ma vaccine damage. a co to jest? - to bylo
          pytanie od lekarza....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka