laulalama 10.03.09, 19:18 szukam i szukam od kilku dni nt porodu domowego i trafilam na taki film: www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=bFH9RFd306U&feature=channel Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarny.flower Re: Porodowy biznes - Film 11.03.09, 10:19 Narzekamy na nasz system położniczy a tymczasem ja ciesze się, że nie jestem mieszkanką USA, ufffff ))))))) Odpowiedz Link
987ania Re: Porodowy biznes - Film 11.03.09, 11:14 A ja oglądając ten film uświadomiłam sobie, że o porodzie w domu, to mogę raczej pomarzyć niż zrobić Odpowiedz Link
jola-kropek Re: Porodowy biznes - Film 11.03.09, 12:44 mysle ze o poLsce mozna byloby milion razu czarniejszy film nakrecic... z tego co sie nasluchalam... a sama rodzilam w szpitalu w usa. jest jak jest, ale przynajmniej nie robi sie lewatywy, golenia krocza i rutynowych naciec... za to oxytocyna leje sie strumieniami... heh.. Odpowiedz Link
lysonka Re: Porodowy biznes - Film 11.03.09, 15:28 Widzisz to różnie bywa, na mnie jak nie zgodziłam się na lewatywę to patrzyli jakbym z marsa spadła. golenie i rutynowe (niepotrzebne) nacięcie mnie nie omineło. Ale jak mi z tego stresu skurcze siadły to nikt mi kropli osytocyny nie dał (na szczęcie) Odpowiedz Link
bonga_dax1 Re: Porodowy biznes - Film 12.03.09, 08:43 Zamiast USA można spokojnie wstawić - Polska. Jak sobie pomyślę o trzeciej cesarce, to od razu ochota na następne dziecko mi przechodzi... Odpowiedz Link
soldie Re: Porodowy biznes - Film 12.03.09, 08:59 wcale się nie dziwie- bo ja chciałam umrzeć jakby mi drugą zrobili... No a mnie można wstawić do statystyki cesarka po 22 tak a propos- żeby chociaż był poważny powód... Odpowiedz Link
monicus boszzzz myslalam ze tylko ja tak mam 12.03.09, 09:06 ze chcialam umrzec na stole i dlugo pozniej, a na sama mysl o trzeciej dokonuje samounicestwienia. i to ze dzieci sa obok jest w ogole na piatym planie... Odpowiedz Link
bonga_dax1 Re: boszzzz myslalam ze tylko ja tak mam 20.03.09, 07:38 ryczałam całą operację... pocieszałam się, że za drugim razem choć pozwolono mi spróbować, choć z perspektywy czasu widzę, że w tamtych warunkach nie miałam szans... Jakoś musimy uporać się z naszymi wspomnieniami i strachem, jeśli mamy podjąć kiedyś trzecią próbę, bo na razie jestem w stanie ducha "żadna siła mnie do szpitala nie zaciągnie", a unassisted chilbirth chyba nie jest mimo wszystko najlepszą opcją po dwóch cc Odpowiedz Link
monicus eeetam 20.03.09, 09:06 poczytaj na mothering.com o unassisted. roi sie tam od takich po wielokrotnych cc. w domowych jest ich jeszcze wiecej Odpowiedz Link
monicus Re: eeetam 20.03.09, 09:26 heh, to zacznij juz cwiczyc klamstwa typu nie wiedzialam ze to juz... albo: nic nie czulam i nagle bo w polsce to cie moga zamknac za swiadomy samodzielny. chyba ze zrobisz z siebei bohaterke - to wtedy w teleekspesie pokaza Odpowiedz Link
oldzinka Re: eeetam 20.03.09, 10:01 Ja też jestem nastawiona na ewentualny unassisted, bo za nic do szpitala nie pójdę na powtórkę z rozrywki. Może założymy podforum "Matki, które za nic na świecie nie dadzą się ponownie pokroić" Odpowiedz Link
monicus Re: eeetam 20.03.09, 10:25 to "za nic w swiecie" mocno przesadzone. troche rozsadku wykazemy. ale mozna by podjac szerzej temat takich samodzielnych. moze siedza w ukryciu mamy ktore tak zrobily z rozmyslem i opowiedza jak potem bylo? Odpowiedz Link
kaeira Re: Porodowy biznes - Film 12.03.09, 09:55 To z filmu Ricki Lake "The Business of Being Born". Super że ktoś się postarał z tymi napisami (chyba że to wersja "oficjalna"?) To świetny i poruszający film, polecam! Zwracam uwagę (bo sama najpierw nie zauważyłam) że w filmach tego użytkownika jest więcej fragmentów: www.youtube.com/profile?user=ConspiracyLocal&view=videos&query=biznes Odpowiedz Link
karj-oka Re: Porodowy biznes - Film 19.03.09, 21:54 Film, który chciałabym puścić oponentom, którzy na wieść o tym, że chcę rodzić w domu pukają się po głowie, straszą, oczami przewracają itp. Ale czy macie część 5tą i 6tą? 5tki nie widzę w ogóle, a 6tki nie mogę otworzyć. Macie ten sam problem? I jak go ewt. ominąć? Odpowiedz Link
bonga_dax1 Re: Porodowy biznes - Film 20.03.09, 07:33 Dałam link do filmu znajomej oczekującej dziecka, ale chyba jej to nie przekonało... grr jak ktoś tego koszmaru nie doświadczy na własnej skórze, to nie zrozumie... ale nic to, dziś spotykam się z inną ciężarną Odpowiedz Link
donkaczka Re: Porodowy biznes - Film 22.03.09, 11:55 tak, 5 nie ma do 6 kaze sie logowac, a w ostatniej 9 czesci nie ma sciezki dzwiekowej, tylko muzyka, napisy na szczescie zostaly polska biegnie w tym kierunku niestety, tylko epidural trzeba by z filmu wyciac a rytunowa epizjotime wstawic wstrzasnely mna te fragmenty z lat przedwojennych, a poplakalam sie na porodzie w wannie, gdy starsze dziecko wokol basenu chodzilo, a potem poglaskalo noworodka po glowce i zrobilo "fuj" Odpowiedz Link
fraktusia Re: Porodowy biznes - Film 22.03.09, 13:46 Tutaj są jakieś linki do rapidshare. Nie patrzyłam, ale może da się ściągnąć: prawda2.info/viewtopic.php?t=3469 Odpowiedz Link
ludolphine Re: Porodowy biznes - Film 22.03.09, 23:18 A ja sie poplakalam jak to dziecko swiezo urodzone badali i obmywali, a potem zostawili na przewijaku wygietego w polksiezyc... Kurcze, jeszcze powinni sonde mu wpuscic! Biedny maly... 6 odcinek jest zgloszony jako majacy niecenzuralne fragmenty (widac jak dziewczyna rodzi) i trzeba sie zalogowac, zeby potwierdzic wiek. Odpowiedz Link
hab_ek Re: Porodowy biznes - Film 22.03.09, 21:52 Jak można taki skarbek, zaraz po wyjęciu z brzuszka odłożyć na bok i bezdusznie macać, obwiązywać, badać!?!? Nie mieści mi się to w głowie... straszne ! Odpowiedz Link
jola-kropek Re: Porodowy biznes - Film 23.03.09, 09:34 ale przeciez w szpitalach tak robia! badaja od razu... kedys to jeszcze klapa w tylek n dzien dorby dawali... Odpowiedz Link
ann_a30 Re: Porodowy biznes - Film 23.03.09, 12:39 Mój mąż ściągnął cały film w dobrej jakości. Gdzieś jest tylko trzeba poszukać. Taka jest prawda i w Pl. Wiem, bo przez to przeszłam. Też żałuję, że nie zdecydowałam się na unassisted wtedy... Mąż nie może darować, że przez łapówkarstwo i kłamstwa personelu nie mógł uczestniczyć w porodzie. Drugi poród miał być w domu, bo wizja szpitala była zbyt ryzykowna. Ale jak poród się rozpoczął w 28tc to do szpital szybko jechałam... Gdzieś wcześniej pisałam o tym porodzie... Ale to już było w UK. I mimo powagi sytuacji, było profesjonalnie, z położną, bez interwencji... Teraz myślę co będzie w następnej ciąży... Pewnie znów szpital, bo mam mięśniaki macicy. Żadna położna się nie podejmie w domu. Ale mimo to czytam was, bo nie mogę znieść tych peanów na cześć służby zdrowia, jak to uratowali niejedno życie... Jak oglądałam ten film to jakbym siebie widziała z pierwszym porodem. Najpierw narobili problemów (sugestie łapówki na początek, pretensje, nogi do góry, niechęć do podania czegoś do okrycia - w końcu łapówki nie dostali). A potem oxy, wypchnięcie dziecka... Odpowiedz Link