anionka 01.05.09, 11:26 ale jednak bardzo praktyczne... ile kosztuje poród domowy - tzn. wysokość opłaty zainkasowanej przez położną? ja wiem, że to zależy od wielu czynników, ale jakie są Wasze doświadczenia? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropkaa ...czyli o pieniądzach 01.05.09, 12:33 Było, było Ponoć dżentelmeni o pieniądzach nie dyskutują (tylko je mają), więc prośba do Panów - w tym wątku wypowiadajcie się z umiarem W zależności od rejonu Polski chyba głównie - od 1000 do 2000 zł. Poszukaj sobie jeszcze jak to jest z położnymi dojeżdzającymi - bo wizyta przedoprodowa, podróż - to jakoś tam jest liczone. Kiedyś się nawet przymierzałam do założenia takiego wątku, ale wiadomo, czasu brakło, skoro nie było potrzeby. A dyskusja była ostatnio u p. Oleś na 'Dobrym porodzie', nie mieszkałam wziąć udziału, a jakże To mój post: Bardzo chętnie się odniosę do kosztów porodu domowego. Często słychać, że tyle kosztuje, takie pieniądze itd. Ja osobiście za żadne pieniądze bym się tej pięknej działalności nie podjęła. Dlaczego? Bo to jest praca non stop, czekanie na telefon jest częścią życia, tak samo jak wyjazdy w środku nocy, w niedzielny obiad czy urodziny dziecka/wnuka/męża/swoje. Kładziesz się spać i nie wiesz, czy za chwilę nie będziesz jechać do porodu. Idziesz na imieniny i nie wiesz, czy będziesz do końca, czy ledwo życzenia złożysz. Gotujesz zupę - loteria: uda się czy się nie uda. To tak obrazowo, ale prawdziwie. Poza tym nie płacisz położnej za to, że była z Tobą te kilka godzin w najlepszym przypadku, tylko za całokształt. Za odpowiedzialność, jaką bierze, za nie wiadomo ile telefonów, kiedy Cię pociesza, uspokaja, informuje, za cały bagaż doświadczenia zawodowego (nie spotkałam osoby, która zaczyna karierę od porodów w domu), który musiała przejść, by do porodów domowych być gotową, za to, że, brzydko mówiąc, jest na Twoje zawołanie. Nie raz słyszałam od koleżanek, które rodziły w szpitalu z lekarzem prowadzącym, że przy "prośbie" (czytaj: kopercie) przed porodem lekarz dając nr komórki zaznaczał z góry: w nocy i w niedzielę proszę nie dzwonić, bo i tak nie przyjadę. O zwrocie koperty w takim przypadku nie słyszałam. Nie wyobrażam sobie położnej domowej z takimi zastrzeżeniami. Mój poród był sam w sobie bardzo krótki, ale sama wizyta położnej w dniu porodu to było ładne kilka godzin, daleko po północy. A czasem położna śpi u rodzącej... Słyszałam też o takich przypadkach, że ktoś urodził w domu, a potem położnej nie wpuścił, bo nie chciał zapłacić. Dla nie to był SZOK. Albo położna wydzwania kilkanaście razy, bo termin porodu dawno minął, a dziewczyna nie odbiera, bo nie jakoś tak "wstyd" jej powiedzieć, że już dawno urodziła w szpitalu... Ja osobiście nie walczę o prawo refundacji, choć powinnam, bo po takich kwotach składek, jakie zapłaciliśmy w życiu i takim ich wykorzystaniu to poród na pod palmą gdzieś na Malediwach z moją położną, należy mi się jak psu buda. Ale mi się nie chce. Bo poród w domu potraktowaliśmy jako prezent dla dziecka, który to szybko się okazał prezentem dla nas samych - dla nas to była istna bajka - uśmiechnięte, zadowolone dziecko, niepłaczące, pogodne. Pomijając, że "darmowy" poród w państwowym szpitalu to koszt niewiele mniejszy niż "fanaberia" rodzenia w domu. A jakość narodzin bez porównania. A dyskusja była tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=93975890 No i jeszcze obiło mi się o uszy, że można rozłożyć na raty. Odpowiedz Link
petisu Re: ...czyli o pieniądzach 01.05.09, 13:25 Ja za położną przy porodzie w szpitalu płaciłąm 700 zł, 150 zł za "poród rodzinny" i jeszcze dniówka za pokój jednoosobowy. Chyba domowy wyjdzie mnię taniej. Odpowiedz Link
kaakaa Re: pytanie nieeleganckie 01.05.09, 13:38 Zależy od położnej. Zazwyczaj pomiędzy 1500 a 2500 zł. Odpowiedz Link
jola-kropek Re: pytanie nieeleganckie 01.05.09, 14:46 w usa a przynajmniej w wisconsin od 1500 do 4000 dolcow. ja nie placilam nic. tzn. ubezpieczenie pokrylo wszystko. Odpowiedz Link
anionka Re: pytanie nieeleganckie 01.05.09, 16:22 ja nie kwestionuję potrzeby godziwej zapłaty za ciężką pracę osoby odpowiedzialnie przyjmującej poród w domu... (mój lekarz wycenił tę pracę, a zwłaszcza swoją pełną dyspozycyjność przez ok. miesiąc na wartą 10-20 tys. zł).. niemniej jednak czuję potrzebę jej odniesienia do swoich własnych zarobków i podana wczoraj przez położną kwota 2800zł trochę mnie zaskoczyła... na moje westchnienie, że spodziewałam się raczej bliżej 1800, usłyszałam, że to stawka sprzed 3 lat. Odpowiedz Link
kropkaa Re: pytanie nieeleganckie 01.05.09, 16:57 "Wykład" przekopiowałam raczej jako odniesienie ogólne do tematu, to tak dla uściślenia. A co do kwoty... Też raczej bym się spodziewała bliżej tego, co i Ty myślałaś... To tak na pocieszenie, że nie jesteś osamotniona w oczekiwaniach W tej granicy górnej był Dom Narodzin. Mniej więcej i w sumie, tzn. nie tylko poród, ale tam były wymagane jakieś konsultacje, wizyty u określonych, współpracujących lekarzy, dod. USG itd. Oczywiście nie kwestionuję wymagań, bo na pewno to było dla dobra rodzącej, ale dla mnie, oprócz innych kwestii, które mi się nie podobały (np. słynna "kwalifikacja" bardzo późno, bo w 38 chyba tc., ale dokładnie nie pamiętam, może to był 36 tc.) to było dużo za dużo. Hm, co do tych 3 lat - może trochę złośliwie, ale nie spotkałam się nigdzie ze stopą inflacji za ten czas rzędu ponad 50%... Odpowiedz Link
hyris Re: pytanie nieeleganckie 01.05.09, 18:21 cóż, coraz więcej chętnych, więc i ceny można dyktować ale dla mnie dobry poród jest wart każdych pieniedzy mogę na wszystkim innym zaoszczędzić, ale to się akurat moim dzieciom należy pracy położnej, jej doświadczenia, odpowiedzialności i serca też nie da się przecenić Odpowiedz Link
987ania Re: pytanie nieeleganckie 02.05.09, 10:51 Nasza chciała 1500zł a koniec końcem nic nie wzięła (i to był chyba jej największy plus) bo i tak skończyło się szpitalem. Odpowiedz Link
marianna0077 Re: pytanie nieeleganckie 02.05.09, 20:04 Kraków, rok temu - 1500. I nasza pani położna mówiła wtedy, że położne domowe w Polsce postulowały by był to pewien standard, żeby nie było wielkich różnic między miastami. Odpowiedz Link
donkaczka Re: pytanie nieeleganckie 02.05.09, 21:30 niemcy 550 euro, ale podobno stawki sa rozne tutaj niby domowe sa ok, ale polozne nie sa traktowane najlepiej widzialam rachunek za moj szpitalny porod, w zasadzie nic wielkiego - zadnych lekow, urodzilam w nocy, wyszlam po poludniu, mlode zdrowe, sniadanie tylko zjadlam, a kasa chorych 2200 musiala wybulic a za domowke placa poloznej 400.. a my 550 dodatkowo zupelnie bez sensu, bo gdybym kasy nie miala, to z nosem na kwinte rodzilabym w szpitalu co kosztowaloby ich duzo wiecej - wiec zamierzam napisac pismo z prosba o zrefundowanie kosztow ciekawe czy sie uda Odpowiedz Link
kropkaa Re: pytanie nieeleganckie 03.05.09, 01:42 Dla mnie granicą jest (mały) +/- 2000. Oczywiście, że tego nie da się przecenić i wycenić, ale my też jakieś określone dochody mamy i nie mogę zapłacić za poród w domu np. 5000, bo tyle po prostu nie mam. I jest jakaś granica, powyżej której podziękuję. Sorry, ale po prostu pewnie spróbuję sama, a jestem w tej szczęśliwej sytauacji, że nie będzie to moje pierwsze dziecko. Zresztą o czym my tu mówimy - mąż - dom, jego brat - fiat 126p (potocznie mauch ) Odpowiedz Link
konwalia-82 a jakie sa koszty po? 03.05.09, 11:05 chodzi mi o szczepienia czy podstawowe badania- płaciłyście, czy były zrefundowane? a jak jest z immunoglobuliną? ja na razie w fazie starań, ale chciałabym urodzić w domu Odpowiedz Link
kropkaa Re: a jakie sa koszty po? 03.05.09, 11:49 Immoglobulinę wrzuć w wyszukiwarkę - sprawa dość trudna i długa. Szczepienia normalnie tak jak po pordzie szpitalnym - BCG bezpłatne, acz z problemami (też dużo pisałyśmy), reszta zależy od tego, na jakie szczepionki się zdecydujesz, ale tu miejsce urodzenia nie ma nic do rzeczy. Neonatolog prywatnie (też posty są). Czyli generalnie witamy! i do wyszukiwarki zapraszamy Odpowiedz Link
konwalia-82 Re: a jakie sa koszty po? 03.05.09, 12:04 szczepienia uważam, że podstawowe są wystarczające witam się również Odpowiedz Link
kropkaa Re: a jakie sa koszty po? 03.05.09, 13:37 No tak, ale i podstawowe masz płatne lub nie. Odpowiedz Link
konwalia-82 Re: a jakie sa koszty po? 03.05.09, 13:59 pisząc obowiązkowe mam na mysli te bezpłatne wg kalendarza Odpowiedz Link