Dodaj do ulubionych

Proszę o dobre myśli!!!

31.07.09, 09:25
Wszystkich, którzy wierzą, że zbiorowa modlitwa może coś pomóc,
proszę o ciepłe myśli w kierunku synka mojej koleżanki. Urodził się
w domu kilka dni temu, ale nie umiał zacząć samodzielnie oddychać.
Na szczęście karetka przyjechała po 10 minutach, teraz młody jest w
szpitalu, ale w stanie b. ciężkim. Lekarze oczywiście twierdzą, że
poddusił się w czasie porodu (ale moja kumpela mówi, że urodzil się
różowy, nie siny, zresztą nieważne) i obarczają winą
nieodpowiedzialną matkę. Przy czym to byl już jej trzeci poród, w
tym drugi domowy.
Proszę was o wsparcie i modlitwy (jak ktoś umie), bo nie wiem, w
jaki inny sposób można im pomóc...
Obserwuj wątek
    • kaakaa +++ 31.07.09, 15:31
    • hab_ek Re: Proszę o dobre myśli!!! 31.07.09, 16:14
      łzy stanęły mi w oczach; oczywiście, że się pomodlę i pomyślę cieplutko o, z
      pewnością przeżywającej ciężkie chwile, Mamusi i całej rodzince; przekaż im, że
      cała moja (rodzona w domku) rodzinka będzie o niej cieplutko myśleć i modlić sięsmile))
    • kropkaa Re: Proszę o dobre myśli!!! 31.07.09, 22:54
      Współczuje.
      W takich przypadkach lubię przypomieć sobie opowieść z książki Ireny
      o dziecku, które się urodziło bez połowy serca. Nie jako przypadek
      katastroficzny, ale jako przykład na to, że nie zawsze mamy wpływ na
      wszystko i czasem tylko dobre podejście do życia ratuje od
      szaleństwa.
    • orzechowa1 Re: Proszę o dobre myśli!!! 01.08.09, 11:08
      Nasz wpływ na tematy życia i śmierci jest mniejszy niż nam się wydaje
      i znacznie mniejszy niż chcielibyśmy mieć...
      I mniejszy niż się innym wydaje... szczególnie tym, co 'wiedzą
      lepiej'. Los po prostu robi swoje bez względu na nasze mini/mega-
      decyzje. Albo właśnie działa poprzez nie, jakiekolwiek by nie były.

      Dużo sił i spokoju ducha życzę.
      &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
      • soldie Re: Proszę o dobre myśli!!! 01.08.09, 13:12
        Bóg jest Panem życia i śmierci, wierząc w to ja i mój mąż modlimy się o cud w
        życiu tego maluszka. Napisz jak będą jakieś wieści o dzieciątku.
    • noel_la Re: Proszę o dobre myśli!!! 01.08.09, 21:36
      Dolaczam sie do modlitwy. Malenstwo jest mi o tyle bliskie, ze
      wlasnie trzymam przy piersi domowo rodzonego noworodka.
      • clementine_kruczynski Re: Proszę o dobre myśli!!! 02.08.09, 18:51
        Ja też się dołączam.
    • ph78 Re: Proszę o dobre myśli!!! 02.08.09, 22:09
      Nie powinnam takich historii czytać w 33 tc, bo jeszcze się wystraszę?

      A dla dzidzi i jej rodziców wysyłam wszelkie pokłady pozytywnych myśli
      i dobrej energii, jakie jestem w stanie wygenerować!
      • nashle Re: Proszę o dobre myśli!!! 03.08.09, 08:45
        Dziękuję wszystkim za myśli i modlitwę. Niestety lekarze nie dają
        żadnych szans, Mały jest podłączony do wszelkich możliwych urządzeń
        podtrzymujących życie, ale nie ma żadnej poprawy. Najgorsze jest to
        obwinianie się (rozmawiałam z P. wczoraj)i gdybanie: 'a gdybym
        jednak rodziła w szpitalu", "a gdyby położna miala butlę tlenową"...
        Niestety człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego,
        cholernie ciężki to temat...
        • monicus Re: Proszę o dobre myśli!!! 03.08.09, 14:00
          moze zle mysle, ale jakos na logike mi sie uklada, ze nie mialoby to znaczenia
          czy w szpitalu, czy z butla tlenowa...
          w kazdym badz razie zycze rodzicom duzo sil
        • kropkaa Re: Proszę o dobre myśli!!! 03.08.09, 23:24
          A co w ogóle zdiagnozowali?
          Na pocieszenie podam, że poró w szpitalu nie jest lekiem na całe
          zło. Męża bratowa urodziła w szpitalu i nie raz i nie dwa zgłaszała,
          że coś jej się u dziecka nie podoba. Tysiąc powodów wymyślali (męczy
          się przy ssaniu - no bo się dziecko męczy przy ssaniu, oczy ma sine -
          to normalne, to tak po kropelkach, zbyt często przysypia - bo
          noworodki są zmęczone), zamiast zbadać. Nawet antybiotyk podali, tak
          na wszelki wypadek, gdyby miał mieć zapalenie płuc... Już wypis
          przygotowywali, gdy się wreszcie doprosiła - w 4.dobie po porodzie!
          Okazało się, że dziecko ma bardzo poważną wadę serca (oczywiście na
          USG nikt nic nie zauważył) i na dobrą sprawę, to już powinno być po
          operacji!
          Ja sobie myślę tak - gdybym urodziła w domu i coś by mnie tak bardzo
          zaniepokoiło jak ją, to bym wezwała lekarza asap i wcześnej by to
          zdiagnozował, niż pambuk doktór na dyżurze.
      • fizula Re: Proszę o dobre myśli!!! 04.08.09, 00:49
        ph78 napisała:

        > Nie powinnam takich historii czytać w 33 tc, bo jeszcze się
        wystraszę?

        To od Ciebie zależy czy dasz się wystraszyć czy będziesz dzielna i
        wytrwała w podjętej decyzji.
        Też się będę modlić za maluszka i jego rodziców. Bardzo im tego
        potrzeba.
        Najlepiej nie gdybać "co by było gdyby"- tego nigdy się nie dowiemy.
        Zarówno wybierając domowy poród jak i szpitalny trzeba zachować
        pokorę.
        Taka historia oczywiście mogła się zdarzyć również w szpitalu. Tylko
        wóczas łatwiej kozła ofiarnego gdzie indziej można by sobie
        upatrzyć. Nie zapomnę pewnych rodziców, którzy urodzili swoje
        dziecko w szpitalu (poród szybki i "dobry"), a których dziecko z
        niewiadomych powodów nie zaczęło oddychać, mimo natychmiastowej
        reanimacji, stawania na głowie dobrych lekarzy itp. Gdy im
        towarzyszyłam w początkach przeżywania tej bolesnej straty pod moim
        sercem cichutko i niewidocznie pluskała sobie moja najmłodsza Tosia.
        Dla niej warto było ufać. Urodziłam Tosieńkę w domu i Wam życzę,
        dziewczyny dobrych przemodlonych decyzji- wcale nie muszą być takie
        jak moja. Warto się np. modlić do Anioła Stróża swojego dziecka o
        szczęśliwy poród, pytać w modlitwie, jakie jest najlepsze miejsce na
        poród dla tego konkretnego dziecka.
        • joannapoznan Re: Proszę o dobre myśli!!! 04.08.09, 10:01
          przekaż rodzicom nasze wsparcie, trudno mi sobie wyobrazić co musza
          teraz przeżywać
          • juleg Re: Proszę o dobre myśli!!! 04.08.09, 19:15
            Koszmar! Bardzo ciężka sytuacja, brak słów........
            Wciąż mam nadzieję, że maluch da radę!!!
            • nashle Re: Proszę o dobre myśli!!! 06.08.09, 08:55
              jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie. Nie wiem, czy to mozna
              uznać za dobra wiadomość, ale malec oddycha samodzielnie - już jest
              odłączony od tlenu. Natomiast lekarze podejrzewają, że
              niedotlenienie mogło spowodować duże uszkodzenie mózgu, bo poza tym
              nie ma żadnych odruchów, nie rusza się. Więc przydałby się jeszcze
              jakiś mały cud...
              • monicus Re: Proszę o dobre myśli!!! 06.08.09, 11:49
                cuda sie zdazaja. nawet duze.
    • silije.amj Re: Proszę o dobre myśli!!! 11.08.09, 23:55
      Pomodlę się, aby przeżył zdrowy - dla siebie i swojej Mamy!
      • oldzinka Re: Proszę o dobre myśli!!! 12.08.09, 08:09
        Hej nashle! I jak stan dziecka?
        • nashle Re: Proszę o dobre myśli!!! 13.08.09, 09:12
          w zasadzie bez zmian, leży tak jakby w spiączce, nie rusza się (ale
          oddycha). Karmiony jest kroplówką, chociaż moja znajoma odciąga
          mleko i próbuje mu dawać troszkę. We wtorek miał mieć robiony
          rezonans magnetyczny, ale nie wiem, jakie są wyniki. Dodatkowo cała
          sprawa obleciała czeskie media (poród był w Pradze) , co wywołało
          dyskusje nt. bezpieczeństwa porodów domowych, no i te komentarze pod
          artykułami - nikomu nie życzę...
          • juleg Re: Proszę o dobre myśli!!! 13.08.09, 22:45
            ...............koszmar, naprawdę koszmar, czekam mimo wszystko na cud.
    • juleg Re: Proszę o dobre myśli!!! 31.08.09, 09:53
      Czy są jakieś wiadomości?
      • nashle Re: Proszę o dobre myśli!!! 07.09.09, 11:52
        tak, widziałam się z koleżanką w łikend, była z Małym w szpitalu,
        gdzie uczą ją karmić dziecko przez sondę, żeby mogli w końcu wyjśc
        do domu. Po Małym ponoć nie widac, że coś jest nie tak, ale diagnoza
        brzmi - ciężkie porażenie mózgowe. Oczywiście będzie miał jeszcze
        robione badania, ale widzę, że na razie lekarz przydałby się mojej
        przyjaciółce, bo jest przerażona całą sytuacją, ma depresję, cały
        czas rozpamiętuje, dlaczego to się stało i jak to się mogło stać. Ze
        gdby nie rodziła w domu, że gdyby rodziła z inną położną, że gdyby
        położna miała tlen, że w ogóle nie powinni się decydować na następne
        dziecko... Strasznie to wszystko smutne i trudne. Może któraś z was
        ma podobne doświadczenia i mogłaby do niej napisać? Żeby jakoś
        pomóc, wesprzeć, pokazać, że to nie koniec świata i że to nie jej
        wina? Jakby co prosze o pw.
        • monicus Re: Proszę o dobre myśli!!! 07.09.09, 12:52
          strasznie smutne. łatwo sie mowi - nie obwiniaj sie. ale w szpitalu tez sie
          dzieja takie rzeczy. sama znam kilka smutnych przypadkow. i to smiertelnych uncertain.
          eh. pomodlimy sie za malucha
        • ph78 Re: Proszę o dobre myśli!!! 07.09.09, 18:45
          Strasznie to smutne! Oby dzieciątko jednak ozdrowiało...
          Doświadczeń nie mam, ale dużo empatii i pozytywnej energii!
    • juleg Re: Proszę o dobre myśli!!! 08.09.09, 10:27
      Nashle, powiedz jej, że tak miało być i koniec, ile ja znam koszmarnych
      przypadków ze szpitali, w tym jeden bliskiej koleżanki, nawet nie będę pisać,
      jednym słowem trzeba wierzyć, że wyciągnie się chłopczyka z tego porażenia choć
      w większym stopniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka