Dodaj do ulubionych

BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł

09.06.04, 09:30
zastanawiam się na razie na poziomie pomysłu aby w mieści stworzyć coś
takiego co można by nazwać Bankiem Żywności Już wyjaśniam o co chodzi
Chciałbym powołać grupę ludzi - wolontariuszy - którzy wspólnie zbierali by
w lokalnych większych sklepach artykuły spożywcze ewentualnie pieniądzę (choć
wolałbym nie), szukali sponsorów (hurtownie spożywcze, producenci) którzy
ofiarowali by też takie artykuły z np. kończącą się datą ważności itp.
Stworzyło by się listę rodzin naprawdę potrzebujących takiej pomocy i raz na
jakiś czas przekazywało by się zgromadzone towary tym własnie rodzinom W
naszym mieście jest wiele takich rodzin ( i nie są to wcale rodziny
patologiczne ) które nie radzą sobie Ja wiem że nikomu się nie przelewa ale
mimo to wiem też że gorliczanie mają gorące serca i napewno by pomogli.
Jednak ja sam nie jestem w stanie wsstkiego zorganizować Dlatego w tym
miejscu ośmielam się prosić o ewentualne opinie na ten temat oraz jeśli ktoś
czuł by takie powołanie możliwie szeroką pomoc
Obserwuj wątek
    • giks Re: BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł 09.06.04, 14:20
      mnie najbardziej interesuje co to znaczy rodzina która sobie nie radzi? jakie
      kryteria musi spełnić itd. Jak ich znaleźć itd. itp. Jeśli masz dostęp do
      takich info to spoko ale jeśli nie to obawiam się że może być problem. Pamiętaj
      o tym, że to że ktoś nie ma dochodu to nie znaczy że jest "biedny". Bo gdybyś
      tak patrzył to ja również znalazłaym się w grupie rodzin ubogich :D wiesz o co
      mi chodzi. Pomagać chętnie ale na pewno nie oszustom.... choć tego w takich
      sprawach uniknąć się chyba nie da :(((
      • boski_yaro Re: BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł 11.06.04, 09:32
        jednym ze sposobów weryfikacji jest zdobycie informacji z Miejskiego Ośrodka
        Pomocy Społecznej. Tam w dużej mierze mają dane rodzin naprawdę potrzebujących.
        Rodzina która sobie nie radzi może to byc np taka rodzina w której jest juz
        grupka dzieci a rodzicie pomimo szczerych checi pozostają bez pracy bo cięzko
        jest osobom około 40 znaleźść jakieś zajęcie. Mogą to tez być rodziny w którcyh
        jedno z rodziców nie przywiązuje zbytniej wagi do wychowania dzieci bo ma
        inne "ciekawsze pomysły na życie" i daje im upust na rynku bądz pod mostem NIe
        można takich dzieci pozostawić samopas bowiem wyrośnie nam kolejne
        patologioczne pokolenie.
        Pracując jeszcze kiedyś w radio robiłem taką akcje prze dwa lata w okresie
        mikołaja i sprawdziła się dośc dobrze, ale wtedy miałem w rece takie narzędzie
        jak antena radiowa i mogłem dziękować sponsorom itp a oni sami się garneli.
        Teraz tego nie ma a ludzie z kłopotam pozostali a może jest ich nawet więcej
        Wiem że to się da zrobic tylko potrzeba grupy ludzi która jest w stanie
        poświęcic troszke czasu i checi
        • basman.gorlice Re: BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł 01.07.04, 14:09
          Ciekawe, że przy każdej takiej inicjatywie od razu mówi się o potencjalnych
          oszustach, którzy mogliby żerować na takiej działalności... Cóż. Widać takie
          czasy.
          A propo,s anteny - kurde, brakuje normalnie jakiegoś naprawdę lokalnego nośnika
          informacji... Odkąd Echo się zrobiło radiemzłoteprzeboje, pan Elmer został
          naczelnym Krakowskogorlickiej... E. No bo z fryzjerem od telewizji to wiadomo,
          że nikt się nie dogada.
          A wracając do tematu - myślę, że nawet do Mops-u sięgać nie trzeba, tylko
          wychylić łeb zza kompytera. Każdy z nas ma takich sąsiadów, którzy z trudem
          wytrzymują od pierwszego do pierwszego....
          • giks Re: BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł 02.07.04, 10:09
            basman to poprostu tylko dla tego, że się już kilka razy baaaaaaardzo
            zawiodłam. Nietety ale co raz to wychodzą jakieś afery i prawda jest taka, że
            chyba nikomu się teraz nie przelewa - no może poza tymi z wiejskiej- i
            ofiarowując coś komuś często odczuwasz to poprostu.
            Generalnie prawie wszystkie takie akcje organizowane przez jakieś urzędy /
            instytucje są w jakiś sposób przekręcone i to boli :( Kilka dni temu wszyscy
            mieliśmy okazję się dowiedzieć co się dzieje z rzeczami które zbiera PCK ( mam
            na myśli te kontenery porozstawiane w miastach na odzież itp. ) To jest już
            poprostu hamstwo!!!!A jak jeszcze się pewien pan wypowiedział, że przecież ich
            podopieczni nie potrzebują np. śkukni wieczorowej czy garnituru bo ś a biedni i
            ich nie stać na to żeby chodzić na bale, czy jakoś tak to poprostu nie
            wiedziałam czy śmiać się czy płakać. I co my dajemy w dobrej wierze no bo dla
            potrzebujących a ktoś inny na tym zbija niezłą kase a ci potrzebujący g...
            dostają. Mam tylko nadzieję, że YaRo osobiście dopilnuję wszystkiego i wierzę
            że nie będzie mowy o takich niesamcznych numerkach :) POmijając to i owo
            generalnie chętnie daję ale muśże sama decydować o tym co i ile chcę dać, i
            mieć jakąś wiare w to że podzie to na konkretny cel :)
            • boski_yaro Re: BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł 02.07.04, 13:42
              giks napisała:

              POmijając to i owo
              > generalnie chętnie daję ale muśże sama decydować o tym co i ile chcę dać


              AGA bój się boga Jak by to tak Twój mąż przeczytał to byś juz nigdzie sama z
              domu nie wyszła Ja rozumiem że można być szczodrym ale żeby aż tak -
              buahahahaahah żartuje oczywiście Wiem co masz na mysli ale musze przyznać że
              zabrzmiało co najmniej ciekawie Wiedziałem że tylko Ty masz tyle odwagi by
              wprowadzić jakiś "pieprzny akcent" na to forum - buźka pozdrawiam I nie złość
              sie na mnie ale naprawde nie mogłem powstrzymac się od tego komentarza ;-)))
          • utumno Re: BANK ŻYWNOŚCI - mam taki pomysł 02.07.04, 10:21
            Wobec potencjalnych klientów pomocy społecznej trza stosować starą dobrą zasadę
            wypracowną przez tow. Lenina i kontunuowaną z powodzeniem przez CZeKa - ufać,
            ale sprawdzać.

            utumno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka