pianino123 30.03.12, 11:28 Mam pytanko, macie doświadczenia z zakresu dys... (dysleksja, dysortografia itp)? Muzyka jako forma ćwiczeń, a może w druga strone - problemy z czytaniem zapisu nutowego? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_dorota Re: dziecko dys...... , a nauka gry 30.03.12, 11:51 Coraz więcej się mówi o tym, że nauka gry na instrumentach jest dobrą formą terapii dysfunkcji. Moja córka na badaniu pedagogicznym w zerówce dostała opis, że jest w grupie ryzyka dysleksji w zakresie koncentracji uwagi. Nie wiem, czy to było możliwe, bo czytać nauczyła się prawie samodzielnie w wieku 5 lat, ale gra na skrzypcach mimo dużych zdolności muzycznych początkowo i w zasadzie nadal w pewnym zakresie obarczona jest tymi problemami. Z drugiej strony uważam, że właśnie z powodu tego, że grać chciała i dążyła w tym do rozwoju przy okazji rozwija się też w kwestii koncentracji uwagi. A z innej beczki, wiele tego typu problemów (dysleksja, nadpobudliwość) może wynikać z nieprawidłowego funkcjonowania tarczycy i wato badać dziecko pod tym względem. U mojej córki wiem, że pracę tarczycy muszę monitorować, choć żadnej diagnozy nie ma, ale odchylenia od normy w wynikach się zdarzały. Odpowiedz Link
tijgertje Re: dziecko dys...... , a nauka gry 30.03.12, 12:19 jesli dziecko ma zdiagnozowane problemy z czytaniem, to bym sie dobrze zastanowila, czy je do szkoly muzycznej posylac. I raczej nie na fortepian. sama zaczynalam na fortepianie i dopiero na studiach uznalam, ze w ogole powinnam byla grac na czyms innym. Na fortepianie mialam problem wlasnie z czytaniem nut. za duzo na raz. Cwiczenie jest to swietne, zwlaszcza na koordynacje oko-reka, ale w regularnej szkole dla dziecka moze to oznaczac ogromny stres. Wybralabym instrument, gdzie zapis jest mozliwie najprostszy, wychodzi, ze dete. Nie fortepian, nie gitara i jesli problemy sa znaczne, to zastanowilabym sie nad smyczkowymi (zwlaszcza wiolonczela, bo choc sama na niej gram, to nie-dyslektycy maja problem z czytaniem nut w 3 kluczach). zamiast szkoly muzycznej wybralabym prywatnego nauczyciela lub jakas fajna szkole, gdzie zajecia opieraja sie przede wszystkim na ksztalceniu umiejetnosci grania ze sluchu, wlasciwej intonacji, a nie klepaniu wszystkiego z nut. Jesli dziecko zacznie nauke od nut, szybko sie zniecheci. jesli jednak nauczy sie najpierw podstaw gry i opanuje instrument technicznie na tyle, zeby samodzielnie umiec cos zaimprowizowac, to wowaczas wprowadzilabym nuty. Gra na jakimkolwiek instrumencie rozwija, dete maja prosty zapis, ale jednak rece koordynowac trzeba, motoryke rowniez sie niezle cwiczy, do tego mozna wyrobic swietna kondycje, dzieki czemu np mozna zupelnie zaleczyc objawy astmy. Gra stymuluje wspolprace miedzy polkulami mozgowymi i na pewno moze byc doskonalym srodkiem terapeutycznym. ponoc podnosi nawet nieco IQ Tak, ze muzyka i gra dla dyslektyka jak najbardziej, ale raczej nie w regularnej szkole i raczej na instrumencie detym, jesli fortepian, to bez nacisku na nauke gry z nut. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dziecko dys...... , a nauka gry 30.03.12, 13:25 Dokładnie. Współczesna szkoła ogólnokształcąca idzie coraz bardziej w kierunku ułatwienia, umożliwienia nauki dzieciom z rónymi problemami - dysfunkcjami, niepełnosprawnością fizyczną lub umysłową. Szkoła muzyczna jest nastawiona na kształcenie dzieci bez problemów tego typu, najlepiej ponadprzeciętnie lub wybitnie zdolnych, więc dziecku dys... też polecałabym naukę prywatną, z której bez żalu można zrezygnować po uzyskaniu efektu terapeutycznego, chyba że się tym zarazi. A co do skrzypiec... rok temu poznałam panią psycholog, która posłała swoją córkę do SM na skrzypce dokładnie z powodu jej problemów z koordynacją ruchową i uważa, że ten cel osiągnęła, choć córka po szkole skrzypiec do ręki już nie brała. Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dziecko dys...... , a nauka gry 30.03.12, 13:25 * tzn. po ukończeniu szkoły. Odpowiedz Link
tijgertje Re: dziecko dys...... , a nauka gry 30.03.12, 15:00 Skrzypce do cwiczenia koordynacji ruchowej sa super, mi chodzilo raczej o to, ze dla dziecka majacego problem z czytaniem zapis skrzypcowy moze stanowic problem, bo jednak trzeba grac gwudzwieki, a do tego polaczenie zapisu z tym samym brzmieniem na roznych strunach moze byc zbyt duzym wyzwaniem. Uwazam, ze musyka ma przede wszystkim sprawiac przyjemnosc. A prawda jest taka, ze nie trzeba konczyc 12 lat szkoly muzycznej, zeby sie dostac na akademie. jak ktos faktycznie ma talent i zaciecie, to teorie intensywnie w 2 lata nadrobi Na moim kierunku studiow na jednym roku byli ludzie zarowno po I stopniu, jak i po sredniej muzycznej i okazalo sie, ze w wielu wypadkach wlasnie ludzie z nizszym wyksztalceniem przygotowawczym osiagali lepsze efekty. Jak ktos kocha muzyke i chce grac, to ma szanse na sukces, choc im pozniej sie zacznie, trzeba bardziej swiadomie wyrabiac nawyki, ktore u dzieci powstaja poprzez nieskonczone powtorki i automatyzacje. Odpowiedz Link
tyska_edziecko Re: dziecko dys...... , a nauka gry 30.03.12, 20:15 U dziecka z problemami dys. czasem nauka gry wprowadza niezły zamęt. Moje dziecko miało problemy z czytaniem zapisu nutowego, uczyło się grać na skrzypcach. Pani początkowo uczyła ją gry na "kropeczkach" z numerem palca, nie używając nut, ale kiedy nadeszła pora aby wprowadzić właściwe nuty zaczęły się schody. Sama gra była jeszcze w miarę, bo dziecko dysponowało doskonałym słuchem. Ogromne kłopoty za to pojawiły się w trakcie nauki teorii, bo nie nadążało za rówieśnikami z pisaniem w zeszycie nutowym. Polska szkoła niestety nie jest nastawiona na indywidualne nauczanie, dzieci muszą albo nadążać, albo się nie nadają. Myśmy po roku zwyczajnie zrezygnowali, bo dziecko nie czuło, że idzie do przodu, a parcie było ze strony szkoły ogromne i nauczyciele nie wykazywali najmniejszego zrozumienia w problemach ucznia, jak również nie próbowali w żaden sposób zmienić sposobu prowadzenia zajęć mimo, że wiedzieli o problemach. Tak było 10 lat temu, nie zauważyłam jednak jakichś istotnych zmian w ostatnim czasie. Szkoła była popołudniowa. Odpowiedz Link
werbena11 Re: dziecko dys...... , a nauka gry 31.03.12, 14:31 pewnie wszystko da sie wycwiczyc, tytko trzeba w to duzo pracy wlozyc mielismy zajecia z tym nauczycielem na warsztatach, powiedzial, ze pewnie w dziecinstwioe mial ADHD (tylko wtedy sie tego nie diagnozowalo, nie bylo to takie popularne) i skrzypce pozwolily mu pewnie z tego wyjsc zobaczcie sami, on dyryguje www.youtube.com/watch?v=o6WdiWu5Vt8 Odpowiedz Link
lizzy9 Re: dziecko dys...... , a nauka gry 31.03.12, 14:46 Mam dwojke dyslektykow, starsza 16 letnia gra na skrzypcach, mlodszy 13 letni gra na pianinie, dzieciaki uczone metoda Suzuki. Dla dyslektykow gra na instrumencie jest na pewno pomocna. Najmlodszy (prawie 5 latek) tez uczy sie grac na pianinie, tez metoda Suzuki. A ten nauczyciel z zamieszonego filmu z warsztatow w Torino jest genialny! Odpowiedz Link
werbena11 Re: dziecko dys...... , a nauka gry 31.03.12, 14:48 genialny! on sam jest dzieckiem Suzuki ) Odpowiedz Link
mama_mak Re: dziecko dys...... , a nauka gry 31.03.12, 14:40 Kieyds czytalam, ze bardzo pomaga, tylko nie pamietam gdzie, to byl jakis taki artykul dla rodizcow, o tym, jak rozwijac dzieci. Znalzalam tez to www.muzykadysleksja.waw.pl/ ale nie mialam czasu przeczytac. Pewnie prawda z tym czytaniem nut ale to chyba w dzisiejszym nauczyaniu nie problem, zwlaszcza w wiekszych miastach, nawet jesli Suzuki jest drogie, to chyba mozna z nauczycielami pogadac, nie ? Skoro nawet mi sie udalo ostatnio dogadac ! Odpowiedz Link
anatewka11 Re: dziecko dys...... , a nauka gry 31.03.12, 16:26 Witajcie, mój syn w czerwcu zeszłego roku został przyjęty do PSM a w lipcu zdiagnozowano u niego dyspraksję. Całe szczęście, że w tej kolejności, bo gdybym wiedziała o dyspraksji to w życiu byśmy się nie porwali na muzyczną i to jeszcze na tak wymagający instrument jak akordeon. Dyspraksja to jest zaburzenie planowania ruchu, koordynacji, propriocepcji i ogólnie problemy ruchowe od małej motoryki do dużej. Nazywana też jest Syndromem Dziecka Niezdarnego co dobrze oddaje problem Syn chodzi od roku na zajęcia z Integracji Sensorycznej i muzyczna jest dla niego super dodatkową terapią chociaż nie było to planowane. Pani od rytmiki powiedziała mi w grudniu, że od września jest ogromna poprawa, bo Wojtek na początku była strasznie niezdarny i nieskoordynowany. Na instrumencie idzie podobno szybko do przodu, łatwo się uczy ale ma problemy z koncentracją, robi błędy w łatwych fragmentach a skomplikowane przyswaja bardzo szybko Pani od integracji się popłakała jak w grudniu przyniósł na zajęcia akordeon i zagrał jej kolędy. Ona właśnie z nim ćwiczy koordynację ruchową a tu jedna ręka robi co innego, druga co innego, oczy śledzą nuty... pani była zachwycona. Więc ogólnie wyszło nam to na super duży plus. Do tego Wojtek czuje się pewniej, bo ma umiejętności których nie mają rówieśnicy a nie jest w stanie dotrzymać im kroku w piłce nożnej. Innych dys jeszcze nie ma stwierdzonych ale często idą w parze. Plusem jest to, że ładnie i sprawnie czyta więc nuty nie stanowią większego problemu. Odpowiedz Link
kocianna Re: dziecko dys...... , a nauka gry 01.04.12, 20:46 Moja ma skłonności ku dysgrafii. Ma problemy z czytaniem liter, ale nuty czyta bez najmniejszego kłopotu (fakt, że ma tylko klucz wiolinowy, tylko dwie oktawy, i żadnych akordów, jak to na flecie w pierwszej klasie). Pierwszaki mało piszą na solfeżu, więc tu kłopotów nie zauważyłam. Nie widzę związku między tą dys... i muzyką, choć być może muzyka ma tu działanie terapeutyczne. Zdecydowanie za to flet poprawił wyniki spirometrii... Odpowiedz Link
mama_dorota Re: dziecko dys...... , a nauka gry 02.04.12, 09:08 Na małą motorykę, z która są problemy w dysleksji i dysgrafii, pozytywnie wpływa każdy instrument. Tu jest ta zależność + ogólny rozwój mózgu. Odpowiedz Link
kalimar76 Re: dziecko dys...... , a nauka gry 02.04.12, 11:43 Zależy pod jakim kątem patrzysz na problem. Poniżej link do ciekawego opracowania na temat nauki gry na instrumencie a problemy z "dys.." www.zsmdabrowa.edu.pl/publikacje/referat_o_dysleksji.pdf Odpowiedz Link