Dodaj do ulubionych

Ogród pod balkonem...

13.04.15, 14:36
witam!
forum jest o ogradach na balkonach ale ja mam pytanie o ogródki pod balkonami, czyli część trawnika przejmowaną przez mieszkańców parterów. na moim osiedlu jest to nagminne - każdy z parteru zagospodarował sobie część gruntu pod jego oknem.
zaraz ktoś powie, że nie powinienem marudzić, bo taki mieszkaniec poświęca swój czas, siły, pieniądze i co tam jeszcze żeby otoczenie było piękniejsze. wtedy bym słowa nie powiedział, ale... jeden posadził tuje... niby spoko... ten obok już ma marchewki... następny piaskownicę dla wnuczków... kolejny oczko wodne... u piątego suszy się pranie... kolejny nic nie robi, chwasty rosną... wygląda to strasznie! czy nie da się z tym nic zrobić? najlepiej jednolity trawnik, parę krzewów...
spółdzielnia nie udziela informacji o sposobie udostępnienia gruntu, ale wg mojej wiedzy jest to część wspólna. obawiam się, że jest ciche przyzwolenie na tą samowolę, bo sami nie muszą tego kosić...
jak to u Was wygląda?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Ogród pod balkonem... 15.04.15, 11:35
      U mnie spółdzielnia ustaliła zasady użytkowania i zostało to wszystkim udostępnione. A w ogóle to projektant mojego osiedla założył, że będą ogródki przy mieszkaniach parterowych, żeby nie było monotonnie.

      No i oczywiście wyszło, jak wyszło. Niektórzy stosują się do zasad estetyki, inni mają je gdzieś.

      Poprzednio mieszkałam na osiedlu wybudowanym ok. roku 1950. Tam również przy parterach były ogródki, ale wyglądały znacznie lepiej: przede wszystkim administracja zadbała o ogrodzenie wszystkich żywopłotami, co już spowodowało wrażenie pewnego ładu niezależnie od tego, co wewnątrz. A i wewnątrz było nieźle, bo ci słabiej sobie radzący starali się równać do tych lepszych i często korzystali z ich porad. Albo po prostu podpatrywali innych z dobrym skutkiem.
    • 5th_element Re: Ogród pod balkonem... 22.04.15, 10:56
      wspolczuje. Naprawde! Ten cholerny chaos architektoniczny, zawłaszczanie, ogradzanie (pewnie kazdy sasiad ma inny pierdykniety parawanik albo murek przy tym ogrodku wielkosci chustki do nosa?) sprawia wrazenie smietnika. I diabelnie ciesze sie z mieszkania na osiedlu opisanym przez Poprzedniczke. Sa oczywiscie wady np w postaci żuli pod sklepem spożywczym, ale nie ma tej samowolki.
      • horpyna4 Re: Ogród pod balkonem... 22.04.15, 20:26
        Jest jeszcze jeden aspekt opisywanej sprawy. Ogródki przy mieszkaniach parterowych powodują, że przyległy do nich grunt nie jest ciągiem pieszym dla wszystkich i jest to jak najbardziej słuszne.

        Kto nie mieszka na niskim parterze, ten nie zdaje sobie sprawy, jak irytujące może być zaglądanie do okien przez przypadkowe osoby. Walenie piłką w okno przez grupę bawiących się dzieci też nie musi podobać się właścicielom tego okna, prawda? No i złodziejom włamującym się przez okna możliwość przebywania tuż pod nimi (bo to miejsce publiczne i każdemu wolno) bardzo ułatwia robotę.

        Tak więc wszystkim mającym pretensję o wyłączanie terenów przyległych do parterowych mieszkań z użytku publicznego życzę odrobiny wyobraźni.
        • 5th_element Re: Ogród pod balkonem... 23.04.15, 09:43
          nic nie pisałam o dąsaniu się na tego typu wyłączenia i doskonale rozumiem chęć zadbania o bezpieczeństwo i intymność ale można chyba ustalic jednolite zagospodarowanie terenu i go konsekwentnie przestrzegać? Np w wyodrebnieniu działki okreslić rodzaj roślin i sposób nasadzeń plus materiał na ogrodzenia, a najlepiej po prostu to zapewnić i jedynie obciążyć kosztami właścicieli/władających.
          • horpyna4 Re: Ogród pod balkonem... 23.04.15, 10:27
            Dlatego właśnie wspomniałam o jednakowych żywopłotach, które powinna posadzić spółdzielnia, czy administracja. Wtedy to zupełnie inaczej wygląda.

            A wierz mi, że 99% ludzi mających pretensję o ogródki przy mieszkaniach parterowych wcale nie troszczy się o ostetykę otoczenia. Potrafią na przykład wyrzucać przez okno zarówno pety, jak i większe śmieci. Na przykład wychylić się z balkonu i opróżnić worek od odkurzacza...

            Sami w przypadku prac elewacyjnych reagują histerycznie na rusztowania, a uważają, że każdy powinien mieć swobodny dostęp do okien parterów.

            Co do utrzymywania zieleni w dobrym stanie, to administracje bywają naprawdę nieudolne (na przykład moja). Być może też miewają to w nosie ze względu na koszty.
            • 5th_element Re: Ogród pod balkonem... 23.04.15, 10:33
              jedno i drugie to po prostu polaczkowata mentalnosc niestety (niechec spoldzielni do ruszenia d*ska i syfienie mieszkancow). Mieszkam kilka kilometrow od Niemiec...niby tych podedeerowskich, niebogatych, a roznica w zagospodarowaniu i czystosci to tak 3 tysiaclecia, ech...
              • jerzyd1 Re: Ogród pod balkonem... 23.04.15, 11:54
                wokół bloków zrobione są porządne chodniki i nikt by nie chodził bezpośrendio pod oknami. wystarczyłoby zrobić zwykły trawnik i jednolity żywopłot przed całym blokiem - wtedy wyglądałoby to zupełnie inaczej. a tak to każdy ma co innego (włącznie ze sznurkami na pranie i piaskownicami dla dzieci) i wygląda to bardzo słabo.
                ale administracji zupełnie nie zależy, bo mają spory kawałek gruntu mniej do ogarnięcia - kosić nie trzeba, podlewać też nie... więc w czym problem?

                chyba czas pomyśleć o zmianie adresu zamieszkania wink
                • m.a.l.a_syrenka Re: Ogród pod balkonem... 28.04.15, 09:59
                  Na przykład w wypadku wspólnoty, można podczas zebrania ustalić jak i co, ew niewiele zmienić, tylko zdyscyplinowac bałaganiarzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka