Dodaj do ulubionych

gimnazjum -dylemat

04.07.10, 20:00
Mój syn ze średnią 5,2 i wynikiem testu gimnazjalnego 36 pkt nie dostał sie
do żadnego z dwóch super obleganych gimnazjów/Warszawa/-teraz do wyboru mamy
dwie szkoły
1.szkoła nr.1.wyżej w rankingach ale różnica łączna ok 8 pkt,moloch,8
równoległych klas ,nie dostał sie tam nikt z bliskich kolegów z poza rejonu
oprócz syna,z rejonu idzie tam takie sobie towarzystwo ,duzo
kontrowersji-jedni się ta szkoła zachwycają inni uważają ,że mocno
przereklamowana-do szkoły miałby spory kawałek.Trzecia pozycja w rankingu w
dzielnicy.
2.szkoła nr.2.rejonowa-dosłowne 10 kroków,ma tam bardzo duzo znajomych,również
w starszych klasach,na pewno czułby się tam bardzo komfortowo i
bezpiecznie,szkoła ma umiarkowanie dobre opinie ,mało uczniów
b.dobrych,przeważają czwórkowi,nauczyciele bardzo sympatyczni,poszedłby do
klasy "dla wybranych"-z rozszerzonym programem językowym-humanistycznym.6
pozycja w rankingu dzielnicy.
Syn bardzo chce iść do rejonowej-chłopak,zdolny,oczytany,towarzyski ale
bardzo wrażliwy.
Doświadczone-poradżcie-czy faktycznie w szkole "bez odsiewu" to marnowanie
dzieciaka/jak sugerują niektórzy/-czy lepiej aby chodził z przyjemnością do
szkoły-robił plan maximum-może nawet pasek plus ewentualne kursy dodatkowe do
egzaminu gimnazjalnego.
Piszcie jeśli możecie bo mamy tylko jeden dzień na zastanowienie.

-
-
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 20:21
      Wybrałabym zdecydowanie rejonową (jeżeli dobrze zrozumiałam, ze
      jedyna zaleta nierejonowej to pozycja w rankingu.)
      • airebea Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 20:39
        dzieki joa za odzew-pozycja w rankingu czyli ilość punktów na egzaminie
        gimnazjalnym 78 - średnia pierwszej szkoły 70 pkt średnia szkoły
        rejonowej-ogólna renoma przemawia za pierwszą -tam dzieci są częściowo dobierane
        -i są to raczej paskowicze z wynikiem powyzej 30 pkt.W rejonowej szkole takich
        uczniów niewiele.
        • joa66 Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 20:58
          Ale być może ta wyższa pozycja wynika z pracy tych dobranych
          uczniów, a poziom nauczania jako tako jest podobny?

          Skoro poza tym w nierejonowej Twoje dziecko nikogo nie zna, jest to
          moloch, masz wątpliwości co do uczniów rejonowych, nic nie wiesz o
          nauczycielach, to może nie warto?

          W rejonowej będzie miał przyjaciół, nie będzie tracił czasu na
          dojazdy, będzie miał fajnych nauczycieli.

          Może faktycznie mogłabys bardziej monitorować (ale bez przesady)
          naukę syna, ewentualnie zapłącić za kursy przygotowujące (generalnie
          jestem przeciwko, chyba, ze dziecko samo chce i ma sporo wolnego
          czasu)

          Byłabym zdecydowanie za taką szkołą rejonową, która opisałaś,
          zwłascza gdyby dziecko miało jakieś pasje i zainteresowania, które
          sam rozwija i gdyby było w miarę zmotywowane i w miarę poważnie
          trakotwało naukę.

          Ale może więcej osób się wypowie.
        • paszczakowna1 Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 21:03
          > średnia pierwszej szkoły 70 pkt średnia szkoły
          > rejonowej-ogólna renoma przemawia za pierwszą -tam dzieci są częściowo dobieran
          > e
          > -i są to raczej paskowicze z wynikiem powyzej 30 pkt

          No i masz wyjaśnienie różnicy w średniej - poziom nauczania w tej rejonowej
          może być i lepszy, tylko na "gorszym" materiale pracują. Spokojnie posyłaj do
          rejonowej, to musi być dobry rejon, a dziecko się będzie znacznie lepiej tam czuło.
    • przeciwcialo Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 20:57
      No to jakie trzeba było miec wyniki aby dostac sie do tych
      gimnazjów. jeszcze trwaja przetasowania więc nie do końca wierzyć mi
      się chce aby z takimi wynikami sie nie dostac do dowolnej szkoły.
      moje dziecko z ciut lepsza srednią i ciut lepeij napisanym testem
      wybrała wcale nie renomowane gimnazjum ale przyzwoite z powodu
      dobrej atmosfery. Wybór zostawilismy dziecku bo to ono ma tam
      chodzic.
      • verdana Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 21:07
        Do szkoly bedzie chodziło dziecko, nie Ty. Ono więc powinno mieć
        głos decydujący. czasem lepsza "gorsza" szkoła, do ktorej uczeń chce
        chodzic, niż ta "lepsza", do której rodzice posłali wbrew jego woli.
        Przerobilam to na własnym przykladzie.
      • airebea Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 21:13
        no niestety taka średnia i punkty nie wystarczyły i chociaż jest na liście
        rezerwowej marne szanse..Co do dojazdu-nie jest to jakiś dramat
        trzy przystanki tramwajem-plus kawałek do i od przystanku.Co do pierwszego
        gimnazjum -opinie są ,że poziom wysoki ale nauczyciele bardzo nierówni,różny
        poziom w klasach-/nie ma podziału na klasy z i poza rejonu/.W naszej rejonowej
        opinia ,że średnia pod względem poziomu ale przyjazna atmosfera,zdolne dzieci
        "doceniane i hołubione'oczywiście idzie tam sporo mniej ciekawego towarzystwa
        ale jest ono synowi znane i "oswojone."
        Nie wiem co robić -zbijają mnie z tropu znajome mamy -będące w szoku ,że syn z
        takimi wynikami ma iść do takiej pospolitej rejonówki.
        • verdana Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 21:19
          Jestem absolutnie przekonana, ze nie warto nawet starac się o
          gimnazjum, ktore NIE przyjęło dziecka z takimi wynikami. "Pospolita
          rejonowka" może okazać się bez porównania bardziej przyjazna, a to
          nie jest bez znaczenia.
          Nie przejmuj się opiniami matek - wydaje się, że przez nie masz
          problem z wyborem i jesteś skłonna posłać syna do niezbyt
          sympatyczne szkoły.
          Trochę przeraziło mnie, ze uważasz, iź dzieci powinny być dzielone
          na klasy "z rejonu" i "spoza rejonu" =- bo przyjmujesz tym samym, że
          dzieci z rejonu to gorszy gatunek.
          • airebea Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 21:31
            Verdano-żle mnie zrozumiałaś-jestem wręcz orędowniczką zniesienia podziału na
            klasy rejonowe i "dla wybrańców' -napisałam to tylko aby oddać w pełni obraz
            sytuacji,że poziom nauczania w tych klasach nie jest w pełni możliwy do
            przewidzenia.Co do szkół ,które go odrzuciły to jest to
            m.in.gim.im.Czartoryskiego na Elblaskiej /czy dobrze kojarzę-chyba twój syn tam
            chodzi/chodził?/ jestem tak zorientowana bo od piątku przeszukuję forum w
            poszukiwaniu info mogących pomóc mi podjąć decyzję.
            • verdana Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 08:51
              Czartoryski w tym roku chyba w ogóle nie przyjmuje(pewnie parę osób
              po znajomosci), bo ponad 50-ro dzieci przemeldowało sie do tego
              rejonu - podejrzewam, ze wyniki nic do tego nie mają, gimnazjum w
              tej chwili nie jest w stanie przyjąć nawet mlodzieży z rejonu, nie
              ma sal... Więc się nie stresuj.
              • airebea Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 09:13
                Verdanko ale jak sie nie przejmować-skoro dostały sie znane mu osoby /również z
                klasy/ o ewidentnie niższych wynikach /przemeldowane/ i tak jest w obu
                gimnazjach.Teoretycznie wniosek nasuwa sie sam-nie warto sie uczyć -warto
                mieć"przedsiębiorczych" rodzicówsmile
                Orientujecie się może czy jest jakaś szansa dostać się do gimnazjum do którego
                nie składało sie podania ale w 100 % spełnia sie wymogi dla "pozarejonowców"-lub
                przenieść po pierwszym półroczu/jeśli w rejonowym byłoby kiepsko?
                • joa66 Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 09:20
                  Jeżeli są wolne miejsca...
                • verdana Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 09:20
                  Zaraz, zaraz.
                  Wyniki nie mają znaczenia, skoro ktoś się przemeldował. Szkola ma
                  obowiazek go przyjąć, nie patrzac na wyniki, chocby dostał 0 punktów
                  z testu. Jak mpżna porownywać te dwie sytuacje? Myslę, ze 13-latek
                  jest dostatecznie dorosły, aby zrozumieć, że całe to zamieszanie
                  jest związane z idiotyczną zasadą rekrutacji. Do Czartoryskiego
                  poszedł - tez z punktu widzenia tych, co sa b.dobrzy
                  niesprawiedliwie - mój syn z niezłym wynikiem, ale marną średnia, bo
                  jest po prostu z rejonu.
                  • airebea Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 09:33
                    Czy naprawdę uważasz ,że można porównywać sytuację twojego syna mieszkającego w
                    rejonie do osób o których doskonale wiemy ,ze mieszkają w naszym rejonie a ich
                    nowy meldunek to fikcja?Moim zdaniem nie.
                    Co do szkoły,do której nie skladaliśmy podania -nie ma wolnych miejsc
                    -jest lista rezerwowa-oczekujący mają zdecydowanie mniej punktów niz syn a,my
                    chyba popełniliśmy błąd nie składjąc podania
                    • verdana Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 10:00
                      Tak, uważam, że można - przy obleganych gimnazjach sytuacja dziecka
                      mieszkającego w rejonie jest luksusowa - to nie jest sprawiedliwe.
                      Poza tym mam wrazenie, ze niepotrzebnie wzmagasz w synu poczucie
                      niesprawiedliwości i niechęć do kolegów. Podejrzewam bowiem, ze
                      większość troskliwych babć nie uwaza za nieuczciwe zameldowanie
                      dziecka u siebie, aby miało szansę na lepsza szkołę. To system jest
                      zly, a nie zachowania poszczególnych osób.
                      • airebea Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 10:08
                        Ba ,żeby to były tylko babcie-dzieci są meldowane u znajomych,kolegów a nawet
                        obcych osób.to nie jest normalnesmileStaram sie niczego w nim nie wzmagać ale czai
                        sie podswiadoma obawa ,że może to rejonowe gimnazjum zawazy potem bardzo
                        negatywnie /bo,ze negatywnie to jestem pewna/na mozliwosciach dostania sie do
                        porządnego gimnazjum.i zaczynam czuć się winna wobec dziecka ,ze nie zrobiłam co
                        mogłam /a patrząc wstecz -mogłam/ aby uchronić go przed taką sytuacją
                        • joa66 Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 10:26
                          " może to rejonowe gimnazjum zawazy potem bardzo
                          negatywnie /bo,ze negatywnie to jestem pewna/na mozliwosciach
                          dostania sie do
                          porządnego gimnazjum"

                          Eeee..bez przesady .

                          Chyba bardziej bałabym się, że wrażliwe dziecko posłane trochę na
                          siłę do szkoły molocha, którego atmosfera może stać pod znakiem
                          zapytania, może niekoniecznie dobrze to znosić ( a to też wpływa na
                          naukęwink)


                        • airebea liceum :) 05.07.10, 10:33
                          oczywiście miałam na mysli dostanie się do porządnego Liceum
                          • joa66 Re: liceum :) 05.07.10, 10:50
                            Ale definicja "porządnej szkoły" (zarówno gimnazjum jak i liceum)
                            zależy od konkretnego ucznia.

                            Nie każda szkoła z czołówki rankingu jest odpowiednia dla wrażliwca,
                            nawet oczytanego.

                            Rozumiem, że na tym etapie chcesz, aby kiedyś Twoje dziecko miało
                            możliwość wyboru liceum, a im lepsze wyniki z gimnazjum , tym ten
                            wybór jest większy.

                            Zakładając, że szkoła rejonowa jest ogólnie fajną szkołą i podoba
                            się Twojemu synowi, ja pozycją w rankingu nie przejmowałabym się tak
                            bardzo. W ostateczności są zawsze kursy przygotowawcze, które są
                            chyba mniejszym złem niż chodzenie przez 3 lata do nielubianej
                            szkoły.

                            Zawsze też możesz "poważnie porozmawiać"wink z dzieckiem i po prostu
                            opowiedzieć mu o swoich obawach , zapytać co on o tym sądzi (o
                            ewentualnych skutkach chodzenia do jednej i drugiej szkoły )
                        • learning-to-fly Re: gimnazjum -dylemat 06.07.10, 01:52
                          airebea napisała:
                          >może to rejonowe gimnazjum zawazy potem bardzo
                          > negatywnie /bo,ze negatywnie to jestem pewna/na mozliwosciach dostania sie do porządnego gimnazjum
                          Jeśli Cię to uspokoi, to w moim porządnym LO większość była po rejonówkach, a na moje porządne i oblegane studia podostawali się w większosci ludzie nie tylko po rejonowych gimnazjach, ale i po ogólniakach typu "szkoła-najlepsza-bo-jedyna-w-powiecie". Na dodatek o kursach maturalnych czy gimnazjalych mowy nawet nie było. Z bradzo fajną ekipą studiuję, zdecydowanie nie są analfabetami ze zruinowaną przyszłościąsmile
                        • agata0 Re: gimnazjum -dylemat 07.07.10, 20:56
                          >może to rejonowe gimnazjum zawazy potem bardzo
                          > negatywnie /bo,ze negatywnie to jestem pewna/

                          Eee tam. Przesadzasz i przeceniasz naukową rolę gimnazjów smile Jeśli szkoła jest
                          przyjazna, a dzieci normalne, to czemu miałaby zaważyć negatywnie?

                          Co prawda studia skończyłam parę lat temu, ale był to trudny kierunek
                          techniczny, a większość moich kolegów w grupie była z małych miejscowości i wsi.
                          Ja również smile Tak więc naprawdę nie ma co się nakręcać. Stało się i już się nie
                          odstanie.

                          Ja bym się pięć minut nie zastanawiała, jakbym miała taką szkołę w rejonie.

                          > zaczynam czuć się winna wobec dziecka ,ze nie zrobiłam c
                          > o
                          > mogłam /a patrząc wstecz -mogłam/ aby uchronić go przed taką
                          > sytuacją

                          Nie. Ty go uczysz uczciwości. To bardzo dobrze i kiedyś zaprocentuje smile
      • nika_j Re: gimnazjum -dylemat 06.07.10, 17:54
        No cóż, moje dziecko nie dostało się do gimnazjum, do którego nie wystarczyła
        nawet średnia 5,7 i 38 pkt, nie wspominając o paru sukcesach w konkursach,
        niestety nie tych kuratoryjnych. Na szczęście się nie dostało, jak mogę
        powiedzieć z perspektywy dwóch lat w bardzo dobrym, ale nie najlepszym gimnazjum.
    • epaw31 Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 21:22
      [i]W tej 'Pospolitej rejonówce" sympatyczni mnauczyciele szybko
      wyczują, na jakim materiale pracują, odpowiednio pokierują chłopcem,
      on sam poczuje się dowartościowany, traktowany cdobrze - bezcenne. W
      innej takich jak on będzie na pęczki - wyścig szczurów. Gimnazjum to
      jeszcze dzieci i już młodziż - wrażliwa i delikatna. Nich najdłużej
      takim pozostanie, dopiero w liceum rozpocznier wyścig. Testy
      gimnazjalne to nie wszystko. Są jeszcze oceny, koledzy i inne
      sprawy. Testy to trzy dni - czasem nesrwy mogą je zepsuć najlepszym.
      Nie przesądzajmy 3 lat nauki tylko testami. Nich syn wybierze, to on
      się tam będzie uczył trzy lata!!
      • andaba Re: gimnazjum -dylemat 04.07.10, 23:58
        Do rejonówki!
        Z Twojego opisu nie widzę ani jednego argumentu za tym pierwszym.

        Swoją drogą w szoku jestem - mój syn miał identyczną srednią i nawet
        gorszy wynik kompetencyjnego i dostał się do obu wybranych
        gimnazjów.

        Dobrze, że w Warszawie nie mieszkamy...
    • rycerzowa Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 00:02
      Już Cezar wolał być pierwszym w Hiszpanii, niż drugim w Rzymie.
      Przyjdzie dla młodego czas i na Rzym.

      Tak odpowiadaj znajomym, gdyby się dziwili.
    • morekac Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 11:16
      Siostrzenica z 37 pkt i średnią bodaj 5,3 też się nie dostała do 2
      gimnazjów...
      Szaleństwo jakieś.
      Byłabym za rejonową - jeśli szkoła radzi sobie wychowawczo.
    • dagbe Re: gimnazjum -dylemat 05.07.10, 12:00
      Ja również obstawiam posłanie do pobliskiej rejonówki.
      Wybór gimnazjum to decyzja strategiczna wink Mój syn (typ "zdolny ale leniwy")
      poszedł do wypasionego prywatnego gimnazjum i w pierwszej klasie krył tyły, co
      zaowocowało dwoma dwójami na koniec roku i średnią w okolicach 3.00.
      Zdecydowałam się przenieść go do klasy sportowej państwowego gimnazjum. Tam
      zabłysnął na tle innych i nabrał ochoty do nauki. Na efekty nie trzeba było
      długo czekać smile W efekcie ukończył gimnazjum z wyróżnieniem. Test napisał lekko
      powyżej średniej krajowej, jednak doskonałe świadectwo pozwoliło mu się dostać
      do jednego z najlepszych liceów w Trójmieście.
      Z kolei syn znajomego, chłopak o wiele pilniejszy, chodził do wymagającego
      gimnazjum i mimo doskonale napisanego testu do klasy pierwszego wyboru się nie
      dostał. Miał za słabe świadectwo mimo, że również z wyróżnieniem.
      Moim zdaniem bardzo ważne jest, żeby uczeń się w szkole dobrze czuł.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
      • airebea Re: dzieki dziewczyny 05.07.10, 14:24
        problem rozwiązał sie sam -dostałam telefon z jednego z gimnazjów do których się
        staralismy ,że proponują synowi miejsce -w klasie integracyjnej-max 20 os.-chyba
        zadziałały dyplomy za działalność w wolontariacie i samorządzie szkolnym.Syn
        chciał do ogólnej -ale chyba nie będziemy wybrzydzaćsmile
        • dagbe Gratulacje! no txt 05.07.10, 14:48
          • airebea Re: Dziekujemy 05.07.10, 19:39
        • pieskuba Re: dzieki dziewczyny 06.07.10, 14:57
          To w końcu rozmowa dotyczyła liceum czy gimnazjum, bo już się
          zgubiłam?
          • dagbe Re: dzieki dziewczyny 06.07.10, 17:43
            Dylemat dotyczył wyboru gimnazjum. Kwestia liceum wypłynęła w związku z
            pytaniem, czy "gorsze" gimnazjum może być lepsze wink

            Pozdrawiam,
            Dagmara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka